Święta w życiu chrześcijanina

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: betme » 15 cze 2016, 00:48

Proszę tu Was o blisko 30 minut Waszego czasu. Chciałbym z Wami przebrnąć przez kalendarz. Dzięki Waszym postawom chcę umocnić lub zmodyfikować swoje spojrzenie na różne święta, wydarzenia i obrzędy, te stricte chrześcijańskie, te narodowe i te bardziej "przyziemne", nie koniecznie ograniczone dniem wolnym od pracy, zgodne z polskim kalendarzem. Dla ułatwienia wspólnego czytania proszę trzymać się następującego schematu.

Podanie nazwy świąt i wybierając jedną z trzech opcji (A, B lub C) i rozwijając:
A. Tak, uczestniczę!
Ponieważ...
Staram się aby... (np. rozmowa w gronie rodziny dotyczyła głównie... , nie było alkoholu na stole..., wyłączyć TV... , zrobić wyjątek ze względu na tradycję rodzinną, na dziecko...)
Bezwzględnie unikam/nie wyznaję... (np. choinki i strojenia domu, ponieważ... , kolędników..., dogmatów pogańskich zawartych w tym święcie (jakich?)...)
B. Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza
Ponieważ...
C. Omijam dalekim łukiem
Ponieważ...

I lista świąt:
1. Sylwester/Nowy Rok
2. Trzech Króli
3. Matki Boskiej Gromniczej
4. Tłusty Czwartek
5. Ostatki
6. Popielec
7. Dzień Zakochanych
8. Żołnierzy Wyklętych
9. Dzień Kobiet/Mężczyzn
10. Niedziela Palmowa
11. Triduum Paschalne
12. Wielkanoc
13. Poniedziałek Wielkanocny/ Śmigus Dyngus
14. Prima Aprillis
15. Święto Bożego Miłosierdzia
16. Dzień Ziemi
17. Święto Pracy
18. Dzień flagi polskiej
19. Konstytucji 3go Maja
20. Wniebowstąpienie
21. Zielone Świątki (Zesłanie Ducha Świętego)
22. Boże Ciało
23. Dzień Dziecka
24. Noc Kupały
25. Powstania Warszawskiego
26. Wojska Polskiego
27. Wniebowstąpienie Najświętszej Marii Panny
28. Dzień Solidarności i Wolności
29. Wszystkich Świętych
30. Dzień Zaduszny
31. Niepodległosci
32. Andrzejki
33. Barbórka
34. Świętego Mikołaja
35. Wigilia Bożego Narodzenia
36. Boże Narodzenie
37. Męczennika Szczepana
38. Dzień Matki, Ojca, Babci, Dziadka
39. Urodziny
40. Imieniny

Oraz dodajcie święta jakie obchodzicie, których tradycje w Polsce nie są powszechne.


Ponadto proszę o odpowiedź co dla Was oznaczają słowa:
Święto lub święto z małej litery
Święty
Świętość
Uświęcony

Jakich Świętych wyznajecie?


madelinka
Posty: 476
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: madelinka » 15 cze 2016, 20:02

C. Omijam wszystkie dalekim łukiem ponieważ wszystkie mają podłoże pogańskie lub czci się w nich ludzi; w chrześcijaństwie naszych czasów nie ma, oprócz Dnia Pańskiego- który pochodzi wprost z przykazania, święta stricte chrześcijańskiego. W życiu chrześcijanina ważny i poświęcony Bogu winien być tylko 7 dzień tygodnia. Paweł pisał do Galacjan:" Teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemu znowu wracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie? Zachowujecie dni i miesiące i pory roku i lata! Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami."4:9-11

Zwłaszcza w tych czasach gdy chrześcijaństwo trudno odróżnić od pogaństwa, każdy kto narodził się z Chrystusa powinien odciąć się od pogańskich świąt. A że wiąże się z tym wykluczenie z danej społeczności... No cóż, czyż nie to obiecywał nam Chrystus w tym życiu? Niektórzy twierdzą, że obchodzenie przez chrześcijan pogańskich świąt jest okazją do głoszenia Chrystusa, to jednak tylko utwierdza pogan, że są chrześcijanami i nie muszą się nawracać- takie są fakty, a Chrystusa można głosić w każdy inny dzień roku.

Święto lub święto z małej litery - 7 dzień tygodnia
Święty - oddzielony od grzechu
Świętość - Bóg i Ciało Chrystusa czyli zgromadzenie (wywołanych ze świata) świętych
Uświęcony - uwolniony i oddzielony od grzechu


betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: betme » 20 cze 2016, 13:34

Dziękuję Ci madelinka po raz kolejny. Patrząc przez ten pryzmat jednak musiałbym się oddzielić od niemal całej rodziny, bo jak tu wspólnie nie przeżywać Bozego Narodzenia czy wielkanocy tak bardzo wpisanych w tradycje?! Myślę że można uczestniczyć i swoją nieobecnością nie psuć im świąt, a jedynie wtrącać poprawne nauki przy świątecznym stole. W końcu nie można być egoista "nie przyjdę na karpia i koniec!". I wątpię że ten który rozumie ta symbolikę świąt, czyli nie zapija mordy dla okazji, myśli szczerze o Jezusie.

A co ze świętami narodowymi, wielkimi zwycięstwami nad zlem. Nie warto wyjść na ulicę i złożyć hołd walczącym bohaterom? Takie gesty pozwalają łatwiej wychowywać w dobrych podstawach. Oczywiście nie pisze żeby zapominać o bohaterze wszechczasow :-D


Awatar użytkownika
Rafi
Posty: 519
Rejestracja: 25 mar 2008, 13:42
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Metodystyczny
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: Rafi » 20 cze 2016, 14:01

Proszę, napiszcie mi w czym ma chrześcijaninowi przeszkadzać Dzień Dziecka, Matki, Ojca, Babci, Dziadka, Kobiet, Mężczyzn? To tylko okazja aby w szczególny sposób okazać komuś miłość.
Komuś przeszkadza Wielkanoc/Pascha? A może przeszkadza Pięćdziesiątnica obliczana w końcu wg daty Wielkanocy?

Paweł wyraził oburzenie, że zbawieni ludzie ciągle szukają pociechy w przestrzegania prawa żydowskiego, starają się uświęcić przez obrzędy. Teraz panuje jakieś "antyprawo" i niektórzy chrześcijanie chcą się uświęcac poprzez odsuwanie się od rodziny, przyjaciół.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: kontousunięte1 » 20 cze 2016, 14:09

Paweł wyraził oburzenie, że zbawieni ludzie ciągle szukają pociechy w przestrzegania prawa żydowskiego, starają się uświęcić przez obrzędy. Teraz panuje jakieś "antyprawo" i niektórzy chrześcijanie chcą się uświęcac poprzez odsuwanie się od rodziny, przyjaciół.

Dla mnie takie na siłę nie obchodzenie niczego to czysta hipokryzja. Mam po nawróceniu zapomnieć, że moje dzieci mają urodziny? Udawać, że nie jest mi przykro i że tęsknię za bliskimi, którzy umarli w Dzień Zaduszny?
Nie rozumiem. :-(
:oops: Ale niezręczne zdanie. Poprawka: W dzień zmarłych pamiętam o moich bliskich, którzy odeszli z tego świata.
I co znaczy: obchodzić. Tańce-połamańce? Czy może złożenie życzeń samotnej babci, do której wnuki nie przyszły, życzenia i kartka na urodziny dla bliskich? A Wigilii faktycznie nie obchodzę, ale całkiem inne względy mną kierują niż jakiś foch. ;-) i to, że obchodzą je katolicy?! ;-)


betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: betme » 20 cze 2016, 14:36

Dokładnie tak. Myślę że wierzący zbawiony jest usprawiedliwiony gdy zje karpia, obleje dziecko woda dla frajdy osiedla czy złoży babci życzenia. No nie robi tego świadomością duszy, tylko świadomością współżycia w tym świecie, by nie tracić rodziny o którą się zabiega by ją zbawić


madelinka
Posty: 476
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: madelinka » 21 cze 2016, 18:24

Rozumiem wasze argumenty, spróbuję jednak zawalczyć i wykazać, że brak uczestnictwa w pogańskich świętach ma głębokie podłoże biblijne i jest wolą Boga, w którego wierzymy, a nie ludzką, subiektywną wizją.
Niech słowa:„Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” 1Tes 5,22 będą myślą przewodnią mojej obrony.

Na pewno zgodzicie ze mną, że jeśli tylko zostaliśmy zanurzeni w tego samego Chrystusa, staliśmy się dziećmi Boga (1J.3:2; Rz.8:14-17)) i do Boga należymy. Więcej – jesteśmy zgromadzeniem Bożym wywołanych z tego świata:"Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem"J.15:16
A zatem, jak mówi Paweł:"Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana."Rz.14:7-8

Przeszliśmy z tego świata i służby sobie do służby Bogu. Pismo mówi wyraźnie:"Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. "1J.2:15

Służba Bogu żywemu, to służba w posłuszeństwie Słowu – nikt tego podważyć nie może. Potrzebą oczyszczonego serca jest życie według woli i zamysłu Boga, choć często wiąże się to z cierpieniem. Chrystus jednak pouczył nas wyraźnie:"Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. "Mt.10:38
Służba ta jest niewątpliwie obarczona trudem jaki wiąże się z odrzuceniem tego świata i jego zwyczajów bowiem:"My wiemy, że z Boga jesteśmy, a cały świat tkwi w złem. Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym. Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów. "1J.5:19-21

Niebezpodstawnie Jan pisał, że cały świat tkwi w złem. Bóg powołując naród wybrany oddzielił go od reszty narodów wytyczając pewną drogę postępowania:"Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! "3Mj.19:2
Zanim wprowadził ich do ziemi obiecanej ostrzegł:„Nie naśladujcie obyczajów narodów, które wypędzam przed wami; one bowiem dopuszczały się tego wszystkiego, dlatego obrzydziłem je sobie” (3Mj. 20:23 ).

Biblia poucza nas:"Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie"Ef.5:10-11

Na podstawie tych słów wiemy, że powinniśmy badać wszystko co jest ze świata. My chrześcijanie z pogan mamy przed sobą duże wyzwanie: zbadać i ocenić w świetle Słowa Bożego wszystkie praktyki czy to religijne czy wynikające z tradycji, w których do tej pory braliśmy udział. Te, które są niezgodne ze Słowem Boga, powinniśmy w posłuszeństwie odrzucić:"(...)czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: «Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził» "Jk.4:4-5

Zostaliśmy powołani do świętości, ale sami nie potrafimy określić tego co jest w oczach Boga święte i czyste, dlatego musimy oprzeć się całkowicie na Słowie, które daje poznanie i jest jedyną gwarancją tego, że nie zbłądzimy. Chrześcijaństwo jest drogą oddzielenia od świata – taka jest cena pójścia za Chrystusem i obietnicy życia wiecznego. Często mam wrażenie ( i mówię też o sobie), że próbujemy prześlizgnąć się do obiecanego życia idąc na kompromis ze światem. Powody? Myślę, że przede wszystkim nie zgłębiliśmy naszego pogaństwa, z którego Bóg pozwolił nam wyjść (a jednak nie do końca?), a bez tej podstawowej wiedzy nie jesteśmy w stanie oddzielić się od świata, bo zwyczajnie nie rozumiemy na czym polega jego zło. Jesteśmy wezwani do świętości i musimy oczyszczać się z brudu tego świata. Jak jednak mamy to zrobić, skoro nie umiemy rozpoznać co jest brudne i skalane w oczach Boga? Wezwań do porzucenia świata jest w Biblii dużo i to wystarczający powód do tego byśmy spróbowali zmierzyć się z tym wezwaniem. Tym bardziej, że "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?"1P.4:18
Skoro Chrystus powiedział:"Czuwajcie zatem w każdym czasie i módlcie się, prosząc, abyście zostali uznani za godnych, aby uniknąć tego wszystkiego, co ma się stać - i stanąć przed Synem Człowieczym."Łk.21:36
powinniśmy wziąć sobie te słowa głęboko do serca i myśleć nieustannie o tym, by podobać się Bogu a nie ludziom.


Rafi pisze:Proszę, napiszcie mi w czym ma chrześcijaninowi przeszkadzać Dzień Dziecka, Matki, Ojca, Babci, Dziadka, Kobiet, Mężczyzn? To tylko okazja aby w szczególny sposób okazać komuś miłość.
Komuś przeszkadza Wielkanoc/Pascha? A może przeszkadza Pięćdziesiątnica obliczana w końcu wg daty Wielkanocy?

Paweł wyraził oburzenie, że zbawieni ludzie ciągle szukają pociechy w przestrzegania prawa żydowskiego, starają się uświęcić przez obrzędy. Teraz panuje jakieś "antyprawo" i niektórzy chrześcijanie chcą się uświęcac poprzez odsuwanie się od rodziny, przyjaciół.



Musimy dobrze się zrozumieć- zakładam, że wszyscy pragniemy zbawienia naszych rodzin, naszych bliskich. Zapewne zgodzicie się jednak ze mną , że nie wszystkie środki będą do tego celu właściwe, więcej – jeśli posłużymy się środkami niezgodnie z wolą Boga, to tego dzieła -nie łudźmy się- Pan nie pobłogosławi.
Chrystus postawił nam trudne wyzwanie:"Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki i żony i dzieci i braci i sióstr, a nawet życia swego, nie może być uczniem moim.”Łk.14, 26

Jednocześnie zostaliśmy wezwani do miłowania bliźnich. Wiemy jednak, że w chrześcijaństwie relację z bliźnimi kształtuje relacja z Bogiem, nigdy odwrotnie, co wynika wprost z przykazania(2Mj.20:3; 5Mj.6:5; Mt.22:37) To Pan ukazuje nam jak mamy kochać bliskich i jak pomóc im dostrzec Boga, do którego dane nam było się nawrócić. Jeśli Bóg pragnie nas czystymi i nieskalanymi brudem tego świata, nie możemy przeciwstawiać się Jego woli i mieć udział z poganami w pogańskich czyli obrzydliwych w oczach Boga praktykach. Miłość do rodziców czy bliskich jest czymś więcej niż wspólne obchodzenie świąt i uroczystości – tu chyba nikt nie ma wątpliwości. O tę relację zabiega się w codziennym życiu, a nie od święta. Zastanówmy się zatem, czy przypadkiem w naszym życiu nie nastąpiło przesunięcie przykazań i czy jednak nie przedkładamy relacji z bliskimi nad relację z Panem. Żyjemy w czasach gdy katolicyzm utożsamiany jest z chrześcijaństwem nie tylko przez świat, ale również przez denominacje protestanckie. Może właśnie dlatego tak trudno o nawrócenia z katolicyzmu na Chrystusa...
Jak mamy bronić naszej nadziei, którą mamy w Chrystusie, jeśli pozwalamy naszym bliskim wierzyć w to, że nasza wiara jest tożsama z ich wiarą. Poprzez uczestnictwo w świętach katolickich -stricte pogańskich – dajemy świadectwo wiary w uniwersalnego Chrystusa! W ten sposób nigdy nie pomożemy odkryć naszym bliskim Prawdy o zwiedzeniu w którym żyją. Katolicyzm nie jest denominacją chrześcijańską to religia pogańska z domieszką chrześcijaństwa. Jeśli nasze rodziny nigdy się o tym nie dowiedzą, bo nie damy im szansy celebrując z nimi pogańskie zwyczaje, skażemy ich pośrednio, na jezioro ognia. Czuwajmy i baczmy abyśmy nie zasmucali Świętego Ducha Bożego, którym zostaliśmy zapieczętowani na dzień odkupienia(Ef.4:30), by Pan nie poczytał nam tego za niesprawiedliwość jak izraelitom, na których ściągnął swój gniew – a:”Stało się tak, bo Izraelici zgrzeszyli przeciwko Panu, Bogu swemu, który ich wyprowadził z Egiptu, spod ręki faraona, króla egipskiego. Czcili oni bogów obcych  i naśladowali obyczaje ludów, które Pan wypędził przed Izraelitami”2Krl.17:7-8

Zbadajcie sami temat świąt i rozsądźcie. Ja tylko od siebie wrzucę, że urodzin pierwsi chrześcijanie nie obchodzili. Dla nas to prawie nie do pomyślenia, bo żyjemy w czasach kultu człowieka i nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie życia bez czczenia swego ja. Wspomnę dwa fakty: w Biblii występuje dwa razy wzmianka o urodzinach - : "...w dniu urodzin faraona, urządził on ucztę dla wszystkich dworzan swoich i w gronie dworzan swoich podniósł głowę przełożonego podczaszych i przełożonego piekarzy: przełożonego podczaszych przywrócił do jego godności podczaszego, tak że znów podawał puchar do rąk faraona, a przełożonego piekarzy kazał powiesić zgodnie z wykładem snów przez Józefa"1 Moj. 40:20-22) oraz "A gdy obchodzono urodziny Heroda, córka Herodiady tańczyła przed gośćmi i spodobała się Herodowi. Dlatego pod przysięgą obiecał dać Jej to, czegokolwiek by zażądała. A ona za namową matki swej rzekła: Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela. I zasmucił się król, ale ze względu na przysięgę i współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc i kazał ściąć Jana w więzieniu"Mt.14:6-10

Urodziny obchodzone były wyłącznie wśród narodów i początkowo obchodzili je tylko władcy – znaczenie urodzin jako dnia w którym oddaje się cześć człowiekowi jest oczywiste. Jeśli przestudiujecie ten temat sami – dowiecie się jakich bogów tego dnia czczono, jakim duchom się zawierzano. Drugim faktem jest ten, że dla satanistów dzień urodzin jest najważniejszym dniem w roku, w którym oddają oni cześć sobie, a więc szatanowi – taka jest wymowa tego święta my jednak nie dostrzegamy tego, bo wciąż nie zrobiliśmy rozrachunku ze światem, z którego wywołał nas Bóg.

kontousunięte1 pisze: Udawać, że nie jest mi przykro i że tęsknię za bliskimi, którzy umarli w Dzień Zaduszny?
Nie rozumiem. :-(


Święto zmarłych jest obrzydliwością w oczach Boga, który się nigdy nie zmienia(Mal.3:6) O tym powinno nas pouczyć Słowo ze Starego Przymierza (Iz. 8: 19-20; 3Mj. 19: 31; 5Mj. 14:1; 3 Mj. 19: 28; Ps.146: 3-4; Lb. 19:11-16; Lb.19: 17-19)
Pan tępił kult zmarłych w jakiejkolwiek postaci, więc nie łudźmy się, że dziś jest inaczej:"Do narodu, który ciągle zuchwale mnie drażnił(...) przesiadując na grobach i nocując w miejscach ukrytych(...) nie zamilknę, dopóki nie odpłacę i nie oddam im w ich zanadrze." Iz. 65:3-6


"Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana". Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. "J.15:18-21

Z mojego, osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że choć reakcja moich rodziców na odwrócenie się od praktyk pogańskich (przez nich niepostrzeganych jako takie) początkowo była burzliwa, postanowiłam zaufać Panu i postawić na Prawdę – mogę powiedzieć, że nasza relacja pogłębiła się, a ponieważ staram się pielęgnować ją na co dzień moi rodzice nie odczuwają już tak mocno braku wspólnoty duchowej ( co przecież jest faktem: nie jesteśmy w tym samym Duchu) ale sami próbują poznać Prawdę o swoim życiu i przez pryzmat naszych decyzji ( moje rodzeństwo tez się nawróciło) analizują wiarę i rzeczywistość, w której przyszło im wzrastać. Widzę wielkie zmiany i mam głęboką nadzieję na ich nawrócenie, czego i Wam z całego serca życzę.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: kontousunięte1 » 21 cze 2016, 18:43

kontousunięte1 pisze:
Udawać, że nie jest mi przykro i że tęsknię za bliskimi, którzy umarli w Dzień Zaduszny?
Nie rozumiem. :-(



Święto zmarłych jest obrzydliwością w oczach Boga

Nie wiem co jest pogańskiego w pamiętaniu /każdego dnia/ o zmarłych. W obecnej chwili mam ich więcej po tamtej stronie niż tu. Żebyś się uspokoiła to ci powiem, że na grobach nie byłam od wielu,wielu lat.
Jeśli natomiast przestępstwem jest wysłanie kartki urodzinowej do córki to trudno. Jestem przestępcą.


madelinka
Posty: 476
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: madelinka » 21 cze 2016, 19:43

kontousunięte1 pisze:
kontousunięte1 pisze:
Udawać, że nie jest mi przykro i że tęsknię za bliskimi, którzy umarli w Dzień Zaduszny?
Nie rozumiem. :-(



Święto zmarłych jest obrzydliwością w oczach Boga

Nie wiem co jest pogańskiego w pamiętaniu /każdego dnia/ o zmarłych. W obecnej chwili mam ich więcej po tamtej stronie niż tu. Żebyś się uspokoiła to ci powiem, że na grobach nie byłam od wielu,wielu lat.
Jeśli natomiast przestępstwem jest wysłanie kartki urodzinowej do córki to trudno. Jestem przestępcą.



Eh, Wuko - no to są tzw. niedomówienia i masz rację teraz jestem spokojna :-) A w pamiętaniu o naszych zmarłych bliskich nie ma nic z pogaństwa.
Co do urodzin - to jest sprawa, która wymaga głębokiego przemyślenia i rozważenia w Bogu :-)


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: kontousunięte1 » 21 cze 2016, 20:04

Może naprowadź mnie, jak mam rozważać w Bogu czy raz w roku wysłać dziecku własnemu kartkę czy może lepiej nie.
Za rok, kiedy ona złoży mi życzenia na Dzień Matki, to zgromię te demony.
Dobra, spadam z tematu, bo zaraz zejdę na"trafienie szlagiem". :roll: ;)
wyjaśnienie: "Szlak i szlag w mianowniku są wymawiane jednakowo, ale w wyrażeniach niech to szlag trafi i podobnych używamy wyrazu szlag – od niemieckiego rzeczownika Schlag 'uderzeni"


Awatar użytkownika
Rafi
Posty: 519
Rejestracja: 25 mar 2008, 13:42
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Metodystyczny
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: Rafi » 21 cze 2016, 22:31

madelinka pisze:
Rafi pisze:Proszę, napiszcie mi w czym ma chrześcijaninowi przeszkadzać Dzień Dziecka, Matki, Ojca, Babci, Dziadka, Kobiet, Mężczyzn? To tylko okazja aby w szczególny sposób okazać komuś miłość.
Komuś przeszkadza Wielkanoc/Pascha? A może przeszkadza Pięćdziesiątnica obliczana w końcu wg daty Wielkanocy?

Paweł wyraził oburzenie, że zbawieni ludzie ciągle szukają pociechy w przestrzegania prawa żydowskiego, starają się uświęcić przez obrzędy. Teraz panuje jakieś "antyprawo" i niektórzy chrześcijanie chcą się uświęcac poprzez odsuwanie się od rodziny, przyjaciół.



Musimy dobrze się zrozumieć- zakładam, że wszyscy pragniemy zbawienia naszych rodzin, naszych bliskich. Zapewne zgodzicie się jednak ze mną , że nie wszystkie środki będą do tego celu właściwe, więcej – jeśli posłużymy się środkami niezgodnie z wolą Boga, to tego dzieła -nie łudźmy się- Pan nie pobłogosławi.
Chrystus postawił nam trudne wyzwanie:"Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki i żony i dzieci i braci i sióstr, a nawet życia swego, nie może być uczniem moim.”Łk.14, 26
Musisz jedno zrozumieć: Jezus kocha ludzi i przykazanie miłości nam zostawił w wersji praktycznie nieosiągalnej (bo żaden człowiek nie pokocha ludzi tak jak Jezus). Jeżeli w imię "miłości" odwrócisz się od ludzi, to jaki to ma sens? Czy kiedykolwiek Jezus zakazał świętowac z przyjaciółmi, czy rodziną? Czy potępił rodzinne święta? A może stronił od niewierzących i grzeszników? Napisałas duzo słów, dużo wyjętych z kontekstów fragmentów NT ale swojego zdania tym nie uzasadniłaś.
Które z podanych przeze mnie swiąt jest "Pogaństwem"? Pascha? Piędziesiątnica? Wielkanoc? Wielki Piątek? A może Dzień Dziecka, Matki, Ojca, Babci, Dziadka, Kobiet, Mężczyzn? Które swięto ma wg ciebie obrazić Boga? Podaj logiczne uzasadnienie.


ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: ace » 21 cze 2016, 22:50

Dodam jeszcze Obj. 3:15-16 - najgorzej jest być letnim, czyli udawać wielbienia Boga, wierzyć na pokaz, być obojętnym, robić rzeczy pod "publikę", etc.

Pismo zakazuje pogańskiego kultu. Więc pogańskie, "tradycyjne" święta, powstałe w KRK należy odrzucić.
Jeżeli ktoś ma z tym problem, bo "co powie rodzina" albo "zrobię przykrość bo nie przyjdę ma karpia" to powinien się zastanowić komu służy i kto jest jego Bogiem i Panem. Komu zawdzięczamy zbawienie? Ciotce, która upiekła babkę wielkanocna, wujkowi, który oporządził karpia, może kuzynowi, któremu zapalamy pogańskie światełko na grobie? Ja wole zrobić przykrość tym poganom, a żyć w zgodzie z Bożym prawem i tym czego oczekuje od nas Pan.

Mamy wielbić Boga. Tak jak nam przykazał. Nie pamiętam żadnego fragmentu w Piśmie, które mówi o nocy kupały, odwiedzaniu zmarłych, czy ubieraniu choinki.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia składania i przyjmowania życzeń - przecież to magia!! Życzenia to zaklęcia, dlatego dotyczą zdrowia, powodzenia, pieniędzy i innych doczesnych spraw...

A kartkę do bliskiej osoby warto wysyłać cześciej niż raz do roku...

Chrześcijanie obchodzący pogańskie święta są LETNI.
Zostaną wypluci przez Pana, bo są w jego ustach obrzydliwi.


ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: ace » 21 cze 2016, 23:09

Rafi pisze:Musisz jedno zrozumieć: Jezus kocha ludzi i przykazanie miłości nam zostawił w wersji praktycznie nieosiągalnej (bo żaden człowiek nie pokocha ludzi tak jak Jezus). Jeżeli w imię "miłości" odwrócisz się od ludzi, to jaki to ma sens? Czy kiedykolwiek Jezus zakazał świętowac z przyjaciółmi, czy rodziną? Czy potępił rodzinne święta? A może stronił od niewierzących i grzeszników? Napisałas duzo słów, dużo wyjętych z kontekstów fragmentów NT ale swojego zdania tym nie uzasadniłaś.
Które z podanych przeze mnie swiąt jest "Pogaństwem"? Pascha? Piędziesiątnica? Wielkanoc? Wielki Piątek? A może Dzień Dziecka, Matki, Ojca, Babci, Dziadka, Kobiet, Mężczyzn? Które swięto ma wg ciebie obrazić Boga? Podaj logiczne uzasadnienie.


Jezeli prawdziwie kochasz swoich bliskich to będziesz się starał wyciągać ich z pogańskiego kultu, a nie klepał po główkach bo jeszcze się obrażą. Jezus nawracał - to jest prawdziwa miłość.

Wielkanoc - pogańskie święto ku czci bogini Isztar
Boże narodzenie - pogańskie święto ku czci bożka słońca
Św zmarłych - pogańskie dziady
Zielone świątki - pogańskie święto

Świętowanie z bliskimim, jak najbardziej tak, ale świętowanie i uwielbienie Pana, a nie pogańskich bożków i demonow, które podszywają sie pod naszego Stwórcę.


Awatar użytkownika
Rafi
Posty: 519
Rejestracja: 25 mar 2008, 13:42
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Metodystyczny
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: Rafi » 22 cze 2016, 01:01

ace pisze:Wielkanoc - pogańskie święto ku czci bogini Isztar
Boże narodzenie - pogańskie święto ku czci bożka słońca
Św zmarłych - pogańskie dziady
Zielone świątki - pogańskie święto

Świętowanie z bliskimim, jak najbardziej tak, ale świętowanie i uwielbienie Pana, a nie pogańskich bożków i demonow, które podszywają sie pod naszego Stwórcę.

A ja myślałem, że Wielkanoc, czy w prawosławiu Pascha nawiązuje do zmartwychwstania Jezusa Chrystusa tuż po Pesach.
Mylę się? Jezus nie obchodził Pesach, nie ukrzyżowano Go w piątek i nie zmartwychwstał w niedzielę?
W jaki sposób upamiętniając to czcimy demony?

Zielone świątki? A ja myślałem, że chrześcijanie obchodzą święto Pięćdziesiątnicy, święto zesłania Ducha Świętego.
Tu także się mylę? Wspominanie tego dnia opisanego w Dziejach Apostolskich jest także uwielbianiem bożków? Czy wg ciebie np. Kościół Zielonoświątkowy to Kościół demonów?

Boże narodzenie to święto ku czci bożka słońca ? Powiedz to jakiemukolwiek chrześcijaninowi, który obchodzi Boże Narodzenie. Wpierw zrobi wielkie oczy, a potem padnie na ziemię ze śmiechu. Chyba wie lepiej co obchodzi.

Tak, dzień zmarłych ma korzenie pogańskie. Różne w różnych częściach świata. Mam tu mieszane uczucia.

A co masz do świętowania urodzin, co masz do Dnia Dziecka, Matki, Ojca, Babci, Dziadka, Kobiet, Mężczyzn? Jakiego tu bożka wg ciebie czcimy?

Tak chcesz byc gorąca, tak chcesz się uswięcić, ze nie dostrzegasz ludzi. Nie o to chyba chodziło Chrystusowi. W ten sposób to byle lewak będzie bardziej "święty" od ciebie.


Awatar użytkownika
Hobogoblin
Posty: 56
Rejestracja: 23 lis 2014, 01:19
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Święta w życiu chrześcijanina

Postautor: Hobogoblin » 22 cze 2016, 05:53

Widzę, że toczy się dyskusja i cieszę się, że są głosy podobne do mojego. Wg. mnie święta pomagają zorganizować rytm rozważań nad poszczególnymi wydarzeniami historii Kościoła. Jako katolik uznaję ich miejsce w roku liturgicznym i rozumiem tych z protestantów, którzy w swojej wolności odrzucają ten rytm na rzecz jakiejś własnej wrażliwości. Nie mniej jednak, zachęcałabym do dopuszczenia poszczególnych wspomnień i przypisania im umownej daty. Prócz wzrastania w wierze sprzyja to jedności chrześcijan, rodzin i pozwala łączyć się wokół tych najważniejszych przemyśleń.
Postaram się uszanować Twoją prośbę i wypełnić tę ankietę. Zacznę od wyjaśnienia, że nie bawię się w żadne choinki, jajka, rytuały i symbole. W żaden sposób mi nigdy nie pomagały, jedynie odciągały od najważniejszego. Gdy będziemy mieć dzieci, zaczną się dla nich ,,pomoce naukowe" typu tematyczne kolorowanki, ogrywanie scen, czy budowanie szopki.
/Fajne świadectwo youtubera: facet nie uznaje ozdób świątecznych, jego żona uwielbia. Jednym z kompromisów była właśnie szopka, wymagał on jednak, by jej stan był adekwatny do dnia, tzn. przed 24. grudnia jest w ogóle pusta, 25. pojawia się Dziecko, a trzej mędrcy dochodza jeszcze później. Jak dla mnie, czadowo./

Święto lub święto z małej litery- te słowa nam się wyświechtały, trochę mnie oburzają zwroty typu ,,święto flagi". Adekwatnie byłoby ,,dzień, uroczystość". Święto wg. mnie ma być dniem poświęconym Bogu, ale to już sprawa językowa.
Święty- jak w Piśmie. Bóg/anioł/zbawiony człowiek- do nich odnosi się to słowo.
Świętość- przymiot świętego
Uświęcony- wyniesiony do świętości

Jakich Świętych wyznajecie?- Nie do końca rozumiem. Za świętych (ludzi) uznaję tych, którzy są zbawieni, po śmierci i żyjących.

Pominęłam parę państwowych świąt, bo wszystkie są dla mnie mniej więcej takie same: element historii, który może warto upamiętnić.


1. Sylwester/Nowy Rok- Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza, ponieważ to dość oczywisty ,,przełom" przyziemnego życia. Ludzie zachowują się raczej pogańsko, więc to żadna dla mnie atrakcja. A jeśli ktoś ma kulturalną ekipę i ochotę, niech się bawi, albo czuwa do północy i pomodli się za nadchodzący rok.
2. Trzech Króli - Tak, uczestniczę! Jestem katolem i powinnam, staram się coraz lepiej rozumieć to święto i o co w nim chodzi. Staram się, aby święto przedłużało mysli o narodzeniu Chrystusa, a nie smutno kończyło ustawowo wolne dni.
3. Matki Boskiej Gromniczej - Bezwzględnie unikam. Żadnej matki, żadnej gromniczej, Ofiarowanie Pańskie wtedy jest. A w nim... Tak, uczestniczę! Staram się rozważać granice i podobieństwa pomiędzy starym i nowym przymierzem.
4. Tłusty Czwartek - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza. I nie popełniam grzechu obżartswa, a planuję, jak przezyć Wielki Post.
5. Ostatki - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza. Jak wyżej.
6. Popielec - Tak, uczestniczę! Warto mieć wyraźne granice postów, to pozwala je poczuć, przeżyć i zrozumieć.
7. Dzień Zakochanych - Omijam dalekim łukiem. Kicz, siłowość, parodia dojrzałej miłości. Jak ktoś lubi, niech się bawi, nie potępię. Tylko po co?
8. Żołnierzy Wyklętych - Nie uczestniczę, bo jestem ignorantem i mało jeszcze rozumiem w tym temacie.
9. Dzień Kobiet/Mężczyzn - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza. Świeckie sprawy, kto lubi, niech się bawi. Kwiatki z uśmiechem przymuję.
10. Niedziela Palmowa - Tak, uczestniczę! Choć z Ewangelii mi wynika, że wjazd był w poniedziałek, musze to jeszcze posprawdzać. ,,Palmy" nie noszę, bo tego nie rozumiem, nie mam komu jej rzucić pod osiołka. Gdybyśmy nimi stroili prezbiterium, to bym przynosiła.
11. Triduum Paschalne Tak, uczestniczę! I wciąż mi mało, to bardzo trudny czas do przeżycia. Staram się wczuć w tych uczniów, którzy nic wtedy nie rozumieli, pogubili się. I dziwnie mi, bo wygląda na to, że nikt z nich chyba nie wierzył i wczuć się nie umiem.
12. Wielkanoc - Tak, uczestniczę! Po poście i traumie Triduum dostrzegam wielkość zmartwychwstania o wiele głębiej, niż we wcześniejsze niedziele. To tak, jaby cały rok dorastać, osiągnąć szczyt i nie opadając z niego przez cały kolejny rok wdrapywać się na kolejny.
13. Poniedziałek Wielkanocny/ Śmigus Dyngus - Omijam dalekim łukiem. Wciąż przeżywam Wielkanoc, jakieś infantylne polewanki nie mieszczą mi się w głowie.
14. Prima Aprillis - Tak, (niestety) uczestniczę! Moja siostra ma wtedy urodziny i nie umiem przepuścić takiego pola do popisu.
15. Święto Bożego Miłosierdzia - Tak, uczestniczę! Staram się świętować całą oktawę Wielkiej Nocy, a Niedziela BM ją uroczyście kończy.
16. Dzień Ziemi - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza. Wątpię, żeby kogoś ubogacało.
17. Święto Pracy - Omijam dalekim łukiem, komunistyczne absudy i oksymoron.
18. Dzień flagi polskiej - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza.
19. Konstytucji 3go Maja - Staram się obchodzić. Próbuję lepiej zrozumiec historie kraju.
20. Wniebowstąpienie - Tak, uczestniczę! Ponieważ miało miejsce i było dość istotne.
21. Zielone Świątki (Zesłanie Ducha Świętego) Tak, uczestniczę! Po Wielkanocy to drugie co do ważności święto dla mnie. Niesamowicie ważne dla życia wiernych, urodziny Kościoła. Rozbudzam wiarę w cuda.
22. Boże Ciało - Tak, uczestniczę. Staram się pojąć znaczenie Eucharystii.
23. Dzień Dziecka - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza. Nie wiem o co w tym chodzi, może o kasę i prezenty.
24. Noc Kupały - Omijam dalekim łukiem! Pamiętam, że dzień się będzie skracał, ale ani kroku ku pogańskim fanaberiom.
25. Powstania Warszawskiego
26. Wojska Polskiego
27. Wniebowstąpienie Najświętszej Marii Panny - WNIEBOWZIĘCIE. Jezus wstąpił własną mocą, ona jest człowiekiem, musiała być wzięta. Tak, uczestniczę, bo muszę. Próbuję zrozumieć po co Jezus tego dokonał.
28. Dzień Solidarności i Wolności
29. Wszystkich Świętych - Tak, uczestniczę! To piękne święto zbawionych, święto nadziei i triumfu nad śmiercią.
30. Dzień Zaduszny - Staram się uczestniczyć. Nie bardzo rozumiem chodzenie po grobach. Rozważam życie, śmierć i wcale mi nie jest smutno. Staram się pamiętać o bliskich zmarłych.
31. Niepodległosci
32. Andrzejki - Omijam dalekim łukiem. Co się dzieje w tym kraju, że wróżb im się zachciało.
33. Barbórka - Ot, imieniny. Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza, chyba, że to górnicza libacja.
34. Świętego Mikołaja - Nie wyznaję, ale uczestnictwo mi nie przeszkadza. Wspomnienie prawdziwego Mikołaja może zacznę obchodzić, kiedy pojawią się dzieci, bo nie chcę mieszać prezentów w Boże Narodzenie. Dostaną szóstego, a w Święta już nic. Krasnoluda rubasznego potępiam.
35. Wigilia Bożego Narodzenia - Tak, uczestniczę! Przygotowuję się duchowo na święto. Poszczę, porządkuję przemyślenia.
36. Boże Narodzenie - Tak, uczestniczę! Myślę o tym, co musiała przeżywać ta rodzina, świat dokoła, aniołowie i jakiego szatan dostał załamania nerwowego. To niesamowite, że właściwie nic się jeszcze nie wydarzyło, a niektórzy już wtedy uwierzyli, zorientowali się, że to Bóg. A aspostołowie po tylu cudach nie mogli jeszcze się zorientować.
37. Męczennika Szczepana - Jak pamiętam. Zwykle nie ochłonęłam jeszcze po Bożym Narodzeniu i nie zdążę zmienić rozważań na męczeństwo.
38. Dzień Matki, Ojca, Babci, Dziadka - tak, wymagają tego ode mnie.
39. Urodziny - Tak. Dla ludzi to jest ważne, dla mnie niezbyt.
40. Imieniny - Prawie nigdy nie pamiętam.

Może w czymś pomogłam.



Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości