Kościół Szwecji a Sola Scriptura

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Oberyn.
Posty: 3790
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 08 maja 2014, 18:17

I temat widać :)

Vrijer pisze:Jak nauki Kosciola Szwecji ma sie do zasady Sola Scriptura?


Jak się ma? Nijak. Kościół poszedł z duchem czasu i zamiast sprzeciwić się homo zboczeniu, to wprowadził to do swojego kościoła. Poniżej artykuł wklejony kiedyś na forum, jest tam o homoseksualizmie i to, jak luteranie próbują to tłumaczyć. Nieudolnie, bo nieudolnie, ale jednak:

http://agnieszkadrazek.blog.interia.pl/?id=1888714


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Oberyn.
Posty: 3790
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 08 maja 2014, 18:42

Mienić protestantami się mogą, to pewne. Tylko wytłumaczyli sobie (albo zignorowali) pewne fragmenty Słowa Bożego tak, aby pasowało to do bezbożnego stylu życia w Szwecji.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
daniell
Posty: 373
Rejestracja: 17 kwie 2014, 23:45
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Festung Breslau
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: daniell » 08 maja 2014, 19:02

Kilka wybranych przeze mnie z artykułu fragmentów:
Orientacja seksualna nie jest barierą do realizowania siebie - również pełniąc służbę duchownego lub duchownej.

Wzorem do naśladowania powinna być raczej kwestia autentyczności osoby duchownego.

Osoby homoseksualne, które decydują się na drogę duchownego, są w trudniejszej sytuacji niż osoby heteroseksualne. Takich ludzi należy zapewne wspierać! A może nawet stawiać sobie za wzór ich determinację i konsekwencję! Bo mimo trudności, wykonują taką, a nie inną służbę użyteczną społecznie - mówi ksiądz Chwastek.


Jeśli wypowiedzi księdza dr Dariusz Chwastka nie zostały zmanipulowane, to jakaś masakra ! Oznaczałoby to, że luteranie (przynajmniej niektórzy i to tacy, którzy "szkolą" innych w ChAT), również w Polsce, raczej odsunęli się od Boga.
Bo jak inaczej rozumieć słowa, że:
- służba duchownego - droga do samorealizacji,
- osobowość duchownego - wzorem do naśladowania,
- osoby duchowne homoseksualne - wzór do naśladowania,
- służba duchownego - służbą użytecznie społeczną ?
Wg mnie pomieszanie z poplątaniem. W centrum nie Bóg, tylko człowiek, którym ma być wzorem. Jezus już nie jest drogą, a przynajmniej nie jedyną i nie najważniejszą, zaś celem człowieka nie jest zbawienie, tylko samorealizacja :(

Ciekawe, co o słowach pana księdza myślę luteranie z naszego forum (mam nadzieję, że jednak nie podzielają jego poglądów) ?


Jezus Cię kocha !
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 08 maja 2014, 19:37

Nie ma sensu wszystkiego nazywać kościołem, chyba że tak jak w Objawieniu "synagogą szatana". Widać przez lata doczłapali się tam do władzy ludzie którym w ogóle nie zależy na ludziach.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 7822
Rejestracja: 23 sty 2010, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Norwegia
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Kościół Szwecji a Sola Scriptura

Postautor: Hardi » 08 maja 2014, 19:42

Vrijer pisze:W Kosciele luteranskim Szwecji na duchownych ordynuje sie jak wiecie rowniez homoseksualistow, swego czasu duzo mowilo sie o Biskupce-lesbijce. Stad moje pytanie. Jak nauki Kosciola Szwecji ma sie do zasady Sola Scriptura? Jak kosciol tlumaczy swoje nauki i praktyki?

Oni uważają, ze Sola Scriptura obowiązuje, ale, że niektóre rzeczy zawarte w biblii przeminęły w tym zakaz homo, słyszałem jak mówiła to jakaś biskupica. W sumie mnie to nie dziwi, zaczyna się od demonicznej nauki mówiącej, że Duch Św. już nie działa jak kiedyś i Jego dary przeminęły, później można zanegować całą resztę, że opis stworzenia świata to bajka, że homo jest ok, itd.


Oberyn.
Posty: 3790
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 08 maja 2014, 19:46

Hardi, 100% racji. I świetny artykuł.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Oberyn.
Posty: 3790
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 08 maja 2014, 19:55

Vrijer pisze:To wiele wyjasnia, ale skolei pojawia sie inne pytanie: W jaki sposob prowadzona jest "selekcja" ktore tresci przeminely a ktore nie?


To już ustalają coraz to bardziej liberalni teologowie, którzy niewiele mają z Bogiem wspólnego. ;-)


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 08 maja 2014, 19:58

Vrijer pisze:W Kosciele luteranskim Szwecji na duchownych ordynuje sie jak wiecie rowniez homoseksualistow


Takie osoby należy usuwać z kościoła a nie naśladować.

1 Tymot 1:8 - Wiemy zaś, że zakon jest dobry, jeżeli ktoś robi z niego właściwy użytek,
1:9 - wiedząc o tym, że zakon nie jest ustanowiony dla sprawiedliwego, lecz dla nieprawych i nieposłusznych, dla bezbożnych i grzeszników, dla bezecnych i nieczystych, dla ojcobójców i matkobójców, dla mężobójców,
1:10 - rozpustników, mężołożników, dla handlarzy ludźmi, dla kłamców, krzywoprzysięzców i dla wszystkiego, co się sprzeciwia zdrowej nauce,
1:11 - zgodnej z ewangelią chwały błogosławionego Boga, która została mi powierzona.

Myślę że powinno się, ze spokojnym sumieniem taki kościół opuścić.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 08 maja 2014, 20:18

Są dwa wyjścia albo usunąć z kościoła ludzi którzy preferują zboczenie abo go opuścić. Bo Duch Boży już dawno opuścił to miejsce.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 08 maja 2014, 20:58

Vrijer pisze: Taki kompleks dawnego kosciola panstwowego ktoremu zalezy na liczbie CZLONKOW a nie na WIERNYCH :no:


Wprost przeciwnie. W Szwecji obowiązuje podatek kościelny, więc przynależność blisko 70% (spada w niewielkim stopniu) społeczeństwa do Svenska Kyrkan, świadczy jedynie o tym, że cieszy się on niemałym poważaniem. Tak wysoki wskaźnik wskaźnik dobrowolnej przynależności niewątpliwie wyróżnia ten kraj na tle Europy Zachodniej.

Vrijer pisze:To wiele wyjasnia, ale skolei pojawia sie inne pytanie: W jaki sposob prowadzona jest "selekcja" ktore tresci przeminely a ktore nie?


Duch, a nie litera.

Orientacja seksualna nie jest barierą do realizowania siebie - również pełniąc służbę duchownego lub duchownej.


Zdaje się, że identycznie jest nawet w Kościele Katolickim. Duchowny o takiej orientacji nie musi być przecież aktywny seksualnie. Nie zmieni przecież swoich preferencji. :D

daniell pisze:Wg mnie pomieszanie z poplątaniem.


Pomieszałeś troszkę. :P

Vrijer pisze:W Kosciele luteranskim Szwecji na duchownych ordynuje sie jak wiecie rowniez homoseksualistow, swego czasu duzo mowilo sie o Biskupce-lesbijce. Stad moje pytanie. Jak nauki Kosciola Szwecji ma sie do zasady Sola Scriptura? Jak kosciol tlumaczy swoje nauki i praktyki?


Problem w tym, że sama zasada Sola Scriptura bywa rozumiana na wiele sposobów. Jedni widzą w niej wezwanie do literalnego odczytywania Biblii oraz całkowitego pozbycia się Tradycji, a inni z kolei do odkrywania jej na nowo, opierając się na ogólnym przesłaniu i dorobku Tradycji. (który de facto odegrał znaczną rolę min. w dopuszczeniu ordynacji kobiet)

Sola Scriptura
pierwotnie oznaczała odrzucenie tylko tego, co wprost przeczy Biblii.

Kościół Szwecji przyjął tę drugą interpretację zasady Sola Scriptura w wersji dość zradykalizowanej. Owszem, pogubił się w pewnym stopniu, ale przypisywanie mu samych złych przymiotów jest niezrozumiałe. Cała postawa nie składa się jedynie ze stosunku do homoseksualizmu.

PS : Dziwne, że z reguły nie wspomina się o tym Kościele np. w świetle unikalnego w skali protestanckiej bogactwa liturgicznego i wspierania misji w wielu rejonach świata.

Hardi pisze:W sumie mnie to nie dziwi, zaczyna się od demonicznej nauki mówiącej, że Duch Św. już nie działa jak kiedyś i Jego dary przeminęły, później można zanegować całą resztę, że opis stworzenia świata to bajka, że homo jest ok, itd.


Zdziwiłbyś się, ale istnieją również liberalne Kościoły zielonoświątkowe.

Chcę wierzyć pisze:Są dwa wyjścia albo usunąć z kościoła ludzi którzy preferują zboczenie abo go opuścić. Bo Duch Boży już dawno opuścił to miejsce.


Jedna schizma miała już miejsce.


"All heretics quote Scripture. The question in this controversy is not the normativity of the Bible but who gets to interpret it." - Scott Clark

"Religion could be a source of error as well as wisdom and light. Its role should be to inculcate, not a sense of infallibility, but a sense of humility." - Reinhold Niebuhr

Ku refleksji.
Oberyn.
Posty: 3790
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 08 maja 2014, 21:07

Piotrek. pisze:Jedna schizma miała już miejsce.


Aha, nie zgadzam się, ale patrzę jak zboczeńcy zajmują ważne miejsca w moim kościele, bo jedna schizma miała już miejsce? Wyjście z takiego kościoła to słuszny wybór.

Piotrek. pisze:Zdziwiłbyś się, ale istnieją również liberalne Kościoły zielonoświątkowe.


I niestety liberalizm zaczyna wchodzić to kościołów zielonoświątkowych również w Polsce :-/

Piotrek. pisze:Duch, a nie litera.


Ale jaki duch? Idziemy zgodnie z duchem czasu i legalizujemy homo w kościołach czy trzymamy się tego, co mówi Biblia? Jak to widzisz?

Piotrek. pisze:Zdaje się, że identycznie jest nawet w Kościele Katolickim. Duchowny o takiej orientacji nie musi być przecież aktywny seksualnie. Nie zmieni przecież swoich preferencji. :D


Brak aktywności seksualnej wcale go nie usprawiedliwia. Wprost przeciwnie, nie powinien piastować urzędu pastora czy biskupa. A z homoseksualizmu "leczy" Bóg.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
daniell
Posty: 373
Rejestracja: 17 kwie 2014, 23:45
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Festung Breslau
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: daniell » 08 maja 2014, 21:11

Piotrek. pisze:Kościół Szwecji przyjął tę drugą interpretację zasady Sola Scriptura w wersji dość zradykalizowanej. Owszem, pogubił się w pewnym stopniu, ale przypisywanie mu samych złych przymiotów jest niezrozumiałe. Cała postawa nie składa się jedynie ze stosunku do homoseksualizmu.

PS : Dziwne, że z reguły nie wspomina się o tym Kościele np. w świetle unikalnego w skali protestanckiej bogactwa liturgicznego i wspierania misji w wielu rejonach świata.


W nawiązaniu do tego, co napisałem wcześniej, przywołane przez Ciebie "unikatowe bogactwo liturgiczne" mogą sobie w buty wsadzić, skoro liczy się samorealizacja człowieka a nie Jezus.


Jezus Cię kocha !
Awatar użytkownika
daniell
Posty: 373
Rejestracja: 17 kwie 2014, 23:45
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Festung Breslau
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: daniell » 08 maja 2014, 21:15

Effata pisze:Ale jaki duch? Idziemy zgodnie z duchem czasu i legalizujemy homo w kościołach czy trzymamy się tego, co mówi Biblia? Jak to widzisz?


Ciekawe kiedy - a może już - zaczną przeprowadzać wśród "wiernych" ankiety z pytaniem: "Jaki wg Pana/Pani powinien być Bóg ?" Zaś w oparciu o wyniki ankiet, we właściwym duchu zinterpretują Pismo (Bóg szyty na miarę naszych możliwości. Patrzcie, to jest nasz bóg i to nie jest nasze ostatnie słowo.) :-( .


Jezus Cię kocha !
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 08 maja 2014, 21:50

Zdaje się, że identycznie jest nawet w Kościele Katolickim. Duchowny o takiej orientacji nie musi być przecież aktywny seksualnie. Nie zmieni przecież swoich preferencji. :D


Biblia nie leczy preferencji ale Jezus mówi "idź i nie grzesz więcej". A kto kradnie nie kraść przestanie. Od leczenia preferencji są psychologowie którzy właśnie mają takie podejście że człowiek jest składowym składników mineralnych, genów i jakim cię matka natura stworzyła takim musisz być.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 08 maja 2014, 22:29

Effata pisze:Ale jaki duch? Idziemy zgodnie z duchem czasu i legalizujemy homo w kościołach czy trzymamy się tego, co mówi Biblia? Jak to widzisz?


Posłużę się innym przykładem, mianowicie nakryciem głowy u kobiet. Nazwane tutaj umownie "pójście z Duchem" oznacza, że sięgamy do sedna tego zalecenia, odczytując je jako nakaz skromnego ubioru, który w różnych kulturach oznacza coś zupełnie innego. (Dla odciętych od cywilizacji Indianek z Amazonii nie jest niczym dziwnym chodzić jedynie z przepaską wokół bioder, co w cywilizowanym świecie zostałoby uznane za szczyt wyuzdania)

Analogicznie w przypadku homoseksualizmu. Nawet, jeśli jakiś czyn jest grzeszny, to i tak wymaga podania przyczyny sklasyfikowania go w tej, a nie innej szufladzie. Słabość wielu Kościołów polega na tym, że mówią tylko "nie, bo nie" i koniec. Biblia postała ponad dwa tysiąclecia temu, w określonej kulturze, co sprawia nam niemałe trudności w rozszyfrowaniu przynajmniej części jej przesłania.

Debata wokół homoseksualizmu toczy się przede wszystkim wokół znaczenia słówek "arsenokoitai" oraz "malakoi". To pierwsze jest praktycznie nieobecne w klasycznej grece, stąd narosło wokół niego wiele wątpliwości. Pojawiają się też zdania, że dotyczyło ono nie samego homoseksualizmu, lecz prostytucji/wykorzystywania seksualnego i/lub zdrady z osobą własnej płci, czyli zjawisk powszechnych w starożytnej Grecji i związanych z nadużywaniem swojego statusu. Druga strona nie pozostaje bierna i odpowiada późniejszymi wyrywkami z pism Ojców Kościoła, a pierwsza odbija piłeczkę, wytykając potępione wcześniej rzeczy, które zostały już zaakceptowane, jak np. służba w rządzie, armii (za to nakładano ekskomuniki) czy noszenie biżuterii, bądź też sięga jeszcze dalej wstecz. I tak dalej, argument za argument. W ten sposób powstaje interesująca debata, której podjęcie wcale nie musi prowadzić do skreślenia homoseksualizmu z listy grzechów, ale na pewno poszerzy spojrzenie na całą tę sprawę. :-)

Vrijer pisze:Ale w nabozenstwach uczestniczy tylko niewielki odsetek spolczenstwa. Przynaleznosc do tego kosciola jest raczej wyrazem spolecznego zaufania i narodowej tozsamosci Szwedow niz religijnosci.


To prawda, że niewielu. Jednak chrzty, konfirmacje, śluby i pogrzeby nie należą do rzadkości. Podobnie jak raczej pozytywny stosunek do niego, choć czasem bywa pod ostrzałem krytyki ze względu na konkretne poglądy i powiązania polityczne.

daniell pisze: przywołane przez Ciebie "unikatowe bogactwo liturgiczne"


Akceptacja homoseksualizmu nie jest wyróżnikiem tego Kościoła, w przeciwieństwie do bogactwa liturgicznego, o czym się zapomina. :-) Luteranizm w większej części Europy uległ przeobrażeniu pod wpływem kalwinizmu, co z kolei nie miało miejsca w Szwecji, do której on nie dotarł. Dzięki temu, w Kościele Szwecji przetrwał "czysty" liturgicznie luteranizm.


"All heretics quote Scripture. The question in this controversy is not the normativity of the Bible but who gets to interpret it." - Scott Clark



"Religion could be a source of error as well as wisdom and light. Its role should be to inculcate, not a sense of infallibility, but a sense of humility." - Reinhold Niebuhr



Ku refleksji.

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości