Piernikowe różności

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 05 lut 2018, 21:51

Nie może złe drzewo wydawać dobrych owoców.
A czym jest to drzewo?
Jeśli słowo "drzewo" zamienimy na słowo "człowiek", to łatwiej nam to będzie zrozumieć.
Zły człowiek nie wyda żadnych dobrych owoców.
Zły człowiek nigdy nie uczyni nic dobrego.
Zapytacie, czy są ludzie czyniący tylko zło?
Jeśli zapytacie, to znaczy tylko, że nie wiecie, co oznacza "dobro" i "zły człowiek".
Czy karmienie głodnych jest dobre, cz złe?
Odpowiemy, że jest dobre.
A jeśli karmi zły człowiek?
Czy nadal będzie to dobre?
Jeśli odpowiemy, że karmienie jest zawsze dobre, to musimy konsekwentnie przyznać, że i ten, kto karmi musi być dobry, a nie zły.
Ale zaraz zaraz.
Czy gdy tak stwierdzimy, to czy nie odwrócimy biblijnego zdania na "owoce sprawiają jakie jest drzewo".
Zatem, karmiący zły nadal będzie zły, a jego uczynek nie będzie dobry, choć takim się nam może wydawać.
Dobre jest tylko to, co pochodzi od dobrego człowieka.
A kto jest dobry?
Nie "kto", a "kiedy".
Dlaczego?
Dlatego, że złym jest każdy.
A kiedy stajemy się dobrzy?
Gdy Pan nas oblecze w naturę Chrystusa.
Tylko uczynki w Chrystusie mogą być uczynkami dobrymi.
Dlaczego?
Dlatego, że one nie są uczynkami, które w opinii świata uchodzą za " dobre", ale dlatego, że są wyrazami łaski.
Analogicznie, złe uczynki nie są takie, bo świat je za takie uznaje, ale są one wyrazem zła, grzechu.
Dlaczego tak jest?
Dlatego, że "zło" nie jest tylko kwestią uczynków, a całej ludzkiej natury.
Zła natura może wyrażać się tylko przez zło.
A kiedy człowiek ma taką naturę?
Kiedy jest zły?
Czy wtedy gdy robi coś złego, czy gdy ma nieprzemienioną na "dobrą" naturę?


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 06 lut 2018, 20:41

Zauważyliście, że nie ma żadnych, ale to żadnych dowodów na nasze nowonarodzenie :)
Nie ma na to żadnych dowodów :)
Nie ma żadnego znaku nieomylnego, który znamionowałby nawróconych naprawdę :)


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8580
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: wuka » 06 lut 2018, 20:57

Pan Piernik pisze:Zauważyliście, że nie ma żadnych, ale to żadnych dowodów na nasze nowonarodzenie :)
Nie ma na to żadnych dowodów :)
Nie ma żadnego znaku nieomylnego, który znamionowałby nawróconych naprawdę :)

Trafiłeś w dziesiątkę, moim zdaniem.
Patrząc na zachowania ludzi (także na forum) to ... nie ma ani jednego ;-)


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16947
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 07 lut 2018, 12:36

Pan Piernik pisze:
Nie mam doktryny kościelnej,

Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :),
Ale nie kościelną.
nie mam etosu stworzonego przez ludzi,
Nie dokonujesz pewnych uczynków i nie unikasz innych?
To wynika z wiary i Słowa Bożego a nie od człowieka.
nie uprawiam kultu,
Nie modlisz się? Nie uczestniczysz w nabożeństwach?
Modlitwa do Boga to nie kult. Nabożeństwo to nie kult, liturgia stworzona przez człowieka.
Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.
Nie ma wiary bez religijności.
To fałszywe stwierdzenie.
Postaraj się zrozumieć co napisałem o motywach i źródłach wiary i działania ludzkiego. Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary.
Odpisałem - ich motywy to niszczenie Kościoła.
Nie napisałeś oceny motywów i źródeł wiary tylko osądziłeś konkretną grupę ludzi, których nawet nie znasz.
Wyjaśniłem też, dlaczego tak myślę i co jest celem zniszczenia.
To jest twoja subiektywna ocena z perspektywy twojego zrozumienia czym jest religia i wiara. Nie musisz mieć racji w tej dziedzinie.
Przypomnij sobie - od kiedy trwa atak na "religię" - czy 40 lat temu ktoś atakował "religię" w sposób, jaki dziś jest to robione?
Przeanalizuj źródła ataku na religijność, duchowość i spróbuj rozróżnić motywy i racje konkretnych ludzi, lub środowisk. Stosujesz nieuprawnione uogólnienia.
Przeanalizuj kim są ci ludzie, jaki jest dokładnie cel ataku i jaka jest ich wiara.
Jak wyżej. Ich wiara? Nic o niej nie wiem, widzę jedynie ich atak na Kościół. Nie wiem czym jest ich wiara, najprawdopodobniej za ich "wiarę" uznajesz ich zaangażowanie.
Dlatego twoja ocena jest fałszywa, bo nic nie wiesz o ich wierze i motywach. Być może ty jesteś po niewłaściwej stronie wobec pewnej grupy przeciwników religii?
Zaangażowanie nie musi i nie jest wyrazem wiary, zaangażowanie w jakieś dzieło jest wynikiem zaangażowania w wyrażaniu swoich przekonań - wiary, niekoniecznie.
Jeśli tutaj zwalczasz charyzmatyków, kalwinistów itd. posyłasz ich do piekła itd, nazywasz zwodzicielami itd, to patrzysz na ich zaangażowaną wiarę?
Przecież ich zaangażowanie powinno usprawiedliwiać ich przekonania.
Fałszywie przedstawiasz moje poglądy, stosujesz niewłaściwe uogólnienia i dodajesz erystyczne wstawki w postaci " posyłasz ich do piekła". Wiara chrześcijańska jest czymś dobrze określonym i doskonale opisana w Biblii, kiedy piszę o wierze, to w tym kontekście nie piszę o zaangażowaniu.
To podobna sytuacja jak z atakiem ŚJ na katolickie bałwochwalstwo. To ze są ŚJi mają fałszywą ideologię nie oznacza że nie mają racji że bałwochwalstwo jest złe.
Widzisz - potrafisz dostrzec złą naukę. ZŁĄ - czyli nie wynikającą z wiary, czyli przemieniającej łaski Bożej.
Analogicznie - ja za złą uważam wszystkich wrogów religii, wszystkich walczących z religią.
Znaczy że nie rozumiesz co piszę do ciebie, jeszcze raz; stosunek do religii nie determinuje wiary człowieka, według Biblii wierzący człowiek nie jest religijny.

Kościół posiada wszystko co jest potrzebne do wzrostu wierzących i uwielbienia Zbawiciela. Tymi narzędziami jest wiara i Słowo Boże, a spójnią społeczności jest krew Pańska i miłość Boża.[/quote]I pytanie, do twojego ostatniego zdania, czy twój Kościół jest zbiorem jednostek, których nic nie spaja, nie łączy, jednostek, którzy swe prywatne doświadczenie stawiają wyżej niż nauczanie twojego Kościoła?
Każdy z członków twojej społeczności ma własne wyznanie wiary, objawione mu bezpośrednio przez Ducha Świętego?
Czyżby to doświadczenie nie podlegało weryfikacji? [/quote]Nie mamy nauczania kościelnego, i to zamyka sprawę :) .
Czy twój Kościół jest wspólnotą, czy zbiorem jednostek ceniących sobie przede wszystkim swe arbitralne doświadczenia/objawienia, których nie można podawać w wątpliwość?
Kościół jest jeden, to społeczność ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary. To nie mój Kościół to Kościół Pana Jezusa.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 12 lut 2018, 15:37

Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :),
Ale nie kościelną.[/quote]
A jaką? Dlaczego jesteś w tym, a nie innym kościele?
Czy też po prostu uważasz, że twój kościół jest jedynym prawdziwie bezbłędnie biblijny? A inne są tylko fałszywe?
To wynika z wiary i Słowa Bożego a nie od człowieka.

Jest wyrazem zewnętrznym wewnętrznie przezywanych treści - to co jest zewnętrzne jest obiektywne i widzialne

Modlitwa do Boga to nie kult. Nabożeństwo to nie kult, liturgia stworzona przez człowieka.

To rodzaje formy kultu - zewnętrzne i obiektywne - po prostu religijne :)

Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.

Nie ma wiary bez religijności - wszystko co robisz jawnie, choćby tutaj, czyli głosisz swą doktrynę jest formą religijności.

Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary

Kaan, źródło wiary jest tylko jedno - nieprawdaż? I jest nim Łaska.
Wiara nie posiada motywów, motywy ma działanie - a jakie jest działanie? Zatem z jakich jest motywów?

Nie napisałeś oceny motywów i źródeł wiary tylko osądziłeś konkretną grupę ludzi, których nawet nie znasz.

Muszę znać, żeby wydawać opinie? I nie osądzam!!!
Wyrażam opinię, nie piszę, że są potępieni, że muszą się zmienić, tylko przed nimi ostrzegam.
To swoje zdanie weź sobie do serca kiedy następnym razem będziesz pisał o jakimś użytkowniku forum - nie sądź bo nie znasz :)
poza tym, czy muszę znać kogoś, aby wydać opinię o jego widocznych jawnych uczynkach?
Jak widzisz, jak ktoś kradnie - to najpierw chciałbyś go poznać, poznać jego motywy zanim nazwiesz go złodziejem???

To jest twoja subiektywna ocena z perspektywy twojego zrozumienia czym jest religia i wiara. Nie musisz mieć racji w tej dziedzinie.

Zaczynasz bawić się w rembova -
Dlatego też odpowiem w jego stylu: to tylko twoja opinia, nie jest ani bardziej ani mniej prawdziwa od mojej :)

Przeanalizuj źródła ataku na religijność, duchowość i spróbuj rozróżnić motywy i racje konkretnych ludzi, lub środowisk. Stosujesz nieuprawnione uogólnienia.

Analizowałem i dlatego doszedłem do takich a nie innych wniosków.
Bo kto atakuje religię? I co jest atakowane w religii? Wszystko co istniało i istnieje w Kościele.
Dlatego uważam, że celem tego ataku jest wprowadzenie nowego paradygmatu religijnego, nowej religii.
Mają być nowe doktryny w miejsce starych (najbardziej atakowane jest przecież Pismo, jako martwe i skostniałe - w jego miejsce będą objawienia i proroctwa).
Nowe formy kultu - w miejsce namysłu nad słowem, radosnej powagi proroctwa, języki, emocjonalizm. Zamiast powaznych nauczycieli, pseudoprorocy.

Dlatego twoja ocena jest fałszywa, bo nic nie wiesz o ich wierze i motywach. Być może ty jesteś po niewłaściwej stronie wobec pewnej grupy przeciwników religii?

A jakie są, twoim zdaniem ich motywy? Co powoduje tobą kiedy krytykujesz kogoś, albo nazywasz zwodzicielem - poznałeś ich motywy, a może poznałeś ich wiarę?

Wiara chrześcijańska jest czymś dobrze określonym i doskonale opisana w Biblii, kiedy piszę o wierze, to w tym kontekście nie piszę o zaangażowaniu.

Wiara nie - postępowanie chrześcijańskie owszem. Poza tym, ci o których piszę także są przekonani o swej biblijności - i co z ich biblijnością zrobisz?
Przekonasz, że tylko w twoim kościele jest prawdziwie rozumiane objawienie (czyli macie prawdziwą wynikającą z objawienia, bezpośrednio - doktrynę?). Tak im powiesz?

według Biblii wierzący człowiek nie jest religijny.

Kaan - a co w ogóle rozumiesz pod pojęciem religii?


Nie mamy nauczania kościelnego, i to zamyka sprawę :) .

Jeśli tak, to znaczy że: nie głosicie katechez, nie macie nauczania, nie interpretujecie Pisma, tylko i jedyne co robicie to czytacie Pismo, ale go nie komentujecie, przestrzegacie literalnie każdy nakaz i zakaz.

Kościół jest jeden, to społeczność ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary. To nie mój Kościół to Kościół Pana Jezusa.

Najwyższy czas odróżnić kościół widzialny od niewidzialnego.
Wierzysz, że jesteś w Kościele niewidzialnym - nie wątpię, że masz taką pewność.
Poza tym jesteś w kościele widzialnym, prawda?
Dlaczego jesteś akurat w nim, a nie innym?
Kościół widzialny jest przez swoje struktury, formy kultu, doktrynę, etos itd. obiektywnym religijnym zewnętrznym objawem wskazującym na coś głębokiego, wewnętrznego i prawdziwego - czyli na objawienie - nie jest Kościołem wszystkich zbawionych, a jest kościołem widzialnym mającym swą strukturę i choćby tradycję.
Ten kościół - widzialny - jest atakowany przez przeciwników religii - powiedz mi - twój widzialny kościół jest wynikiem działania łaski? Istnieje dzięki Duchowi Świętemu?
Jeśli atakowane są wasze rozumienie ewangelii, wasze formy kultu, wasza doktryna - to jest to działanie przeciw Duchowi czy, zgodnie z Duchem?


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16947
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 12 lut 2018, 18:50

Pan Piernik pisze:
Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :),
Ale nie kościelną.

A jaką?
Biblijną

Dlaczego jesteś w tym, a nie innym kościele?
Bo w mojej wspólnocie uczy się prawdy, nauka jest najbliższa Biblii.
Czy też po prostu uważasz, że twój kościół jest jedynym prawdziwie bezbłędnie biblijny? A inne są tylko fałszywe?
Nie, po prostu inni mają więcej odchyłek od nauki Słowa Bożego.
To wynika z wiary i Słowa Bożego a nie od człowieka.
Jest wyrazem zewnętrznym wewnętrznie przezywanych treści
Nie chodzi o przeżycia, chodzi o wiarę. Wiara to nie jest przeżycie, emocje, ale osobista duchowa więź z Bogiem.
- to co jest zewnętrzne jest obiektywne i widzialne
Obiektywizm jest subiektywny :D (trochę żarcik).
Modlitwa do Boga to nie kult. Nabożeństwo to nie kult, liturgia stworzona przez człowieka.

To rodzaje formy kultu - zewnętrzne i obiektywne - po prostu religijne :)
Piszesz z punktu widzenia psychologa albo religioznawcy ale nie chrześcijanina. Chrześcijaństwo nie jest naukowe, nie jest nauką (science), ale jest Bożym dziełem w zbawionych.
Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.
Nie ma wiary bez religijności ...
To tylko twoja teoria, mylisz sie.
Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary
Kaan, źródło wiary jest tylko jedno - nieprawdaż?
Dla zbawionych owszem.

I jest nim Łaska.
Kombinujesz, Słowo mówi czym jest wiara, przeczytaj cały Hebr 11, i jeszcze:

List do Rzymian 10:17 Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.

Nie napisałeś oceny motywów i źródeł wiary tylko osądziłeś konkretną grupę ludzi, których nawet nie znasz.

Muszę znać, żeby wydawać opinie? I nie osądzam!!!
Osądzasz, bo klasyfikujesz ich jako współpracowników diabła, a wierzący ludzie nie są religijni, to ludzie wiary a nie religii.
Wyrażam opinię, nie piszę, że są potępieni, że muszą się zmienić, tylko przed nimi ostrzegam.
Wyrażasz opinię wartościującą i klasyfikującą. Jaką miarą ty mierzysz taką i ciebie odmierzą i ktoś napisze, że twoja religijność pochodzi od diabła, bo polega na przestrzeganiu ludzkich wymysłów. Ja nie chcę ciebie w ten sposób klasyfikować i ty nie klasyfikuj innych. Kryteria klasyfikujące ludzi są zawarte w Biblii i nie ma w tych kryteriach religijności, a nawet religijność przedstawiana na przykładzie faryzeuszy jest piętnowana przez samego Pana Jezusa.
poza tym, czy muszę znać kogoś, aby wydać opinię o jego widocznych jawnych uczynkach?
Ale ty tych uczynków nie znasz i źle interpretujesz działania ludzi wiary. Ja nie twierdzę ze wszystko jest dobre co robią, ale z perspektywy religijności nie masz prawa ich tak traktować.
Jak widzisz, jak ktoś kradnie - to najpierw chciałbyś go poznać, poznać jego motywy zanim nazwiesz go złodziejem???
Najpierw musisz stwierdzić ze kradnie, tobie może się tylko wydawać że kradnie, a może zrywa kłosy z własnego pola?
To jest twoja subiektywna ocena z perspektywy twojego zrozumienia czym jest religia i wiara. Nie musisz mieć racji w tej dziedzinie.
Zaczynasz bawić się w rembova -
Wzajemnie.
Dlatego też odpowiem w jego stylu: to tylko twoja opinia, nie jest ani bardziej ani mniej prawdziwa od mojej :)
Nie zauważasz, że piszesz tak jak kiedyś Rembov; z góry, z bezwzględnym autorytetem, twoje tezy są wiążące. Tak nie jest, masz swoją ideologię, mętną, nie wiadomo skąd się wywodzi, mieszanina mistycyzmu, psychologii, jakiejś filozofii, trochę wmieszanych idei chrześcijańskich i co z tego wychodzi?
Przeanalizuj źródła ataku na religijność, duchowość i spróbuj rozróżnić motywy i racje konkretnych ludzi, lub środowisk. Stosujesz nieuprawnione uogólnienia.
Analizowałem i dlatego doszedłem do takich a nie innych wniosków.
Bo kto atakuje religię? I co jest atakowane w religii? Wszystko co istniało i istnieje w Kościele.
Mylisz się, atakowane jest to co zostało Kościołowi dołożone przez ludzi. Masz zaburzone postrzeganie czym jest Kościół, widzisz go jako religię tj. system wierzeń, hierarchię, organizację a nie dostrzegasz rdzenia chrześcijaństwa które jest społecznością ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary.
Dlatego uważam, że celem tego ataku jest wprowadzenie nowego paradygmatu religijnego, nowej religii.
Tak myślą religianci.
Mają być nowe doktryny w miejsce starych (najbardziej atakowane jest przecież Pismo, jako martwe i skostniałe - w jego miejsce będą objawienia i proroctwa).
Dokładnie odwrotnie, mają być stare doktryny, które zostały dane Kosciołowi od początku, a nowe, niebiblijne muszą zostać odrzucone.
Nowe formy kultu - w miejsce namysłu nad słowem, radosnej powagi proroctwa, języki, emocjonalizm. Zamiast powaznych nauczycieli, pseudoprorocy.
Opisujesz jakiś odstępczy kult, nie będący chrześcijaństwem.
Dlatego twoja ocena jest fałszywa, bo nic nie wiesz o ich wierze i motywach. Być może ty jesteś po niewłaściwej stronie wobec pewnej grupy przeciwników religii?
A jakie są, twoim zdaniem ich motywy?
Część z tych którzy występują przeciwko religii to najwartościowsi ludzie wiary, to mocna część Kościoła trwająca w nauce apostolskiej. Motywem ich działania jest ochrona prawdy i Kościoła od wpływu religii, która jest karykaturą chrześcijaństwa, podróbą prawdziwego Kościoła i współczesną realizacją grzechu galackiego.
Co powoduje tobą kiedy krytykujesz kogoś, albo nazywasz zwodzicielem - poznałeś ich motywy, a może poznałeś ich wiarę?
Tak, poznałem wiele doktryn i tzw kościołów i mam wyrobione zdanie na ich temat, mam wystarczającą wiedzę do tego by określić co jest chrześcijaństwem z którym można mieć jakiś kontakt, dialog i społeczność, a co jest produktem działalności szatana na tym świecie.
Wiara chrześcijańska jest czymś dobrze określonym i doskonale opisana w Biblii, kiedy piszę o wierze, to w tym kontekście nie piszę o zaangażowaniu.
Wiara nie - postępowanie chrześcijańskie owszem.
Biblia jest księgą wiary i o wierze, chyba nie czytałeś Biblii.

Poza tym, ci o których piszę także są przekonani o swej biblijności - i co z ich biblijnością zrobisz?
Nie dyskutuję o przekonaniach i uczuciach.
Przekonasz, że tylko w twoim kościele jest prawdziwie rozumiane objawienie (czyli macie prawdziwą wynikającą z objawienia, bezpośrednio - doktrynę?). Tak im powiesz?
Nie przekonuję do rzeczy które wymyśliłeś, tym się nie zajmuję.

według Biblii wierzący człowiek nie jest religijny.
Kaan - a co w ogóle rozumiesz pod pojęciem religii?
Już pisałem; religia to stworzony przez człowieka system wierzeń, liturgii, prawa, które są związane w formę organizacji lub instytucji.

Nie mamy nauczania kościelnego, i to zamyka sprawę :) .
Jeśli tak, to znaczy że: nie głosicie katechez,
Nie.
nie macie nauczania,
Mamy nauczanie biblijne.
nie interpretujecie Pisma,
Nie, my uczymy co w Biblii zostało nam przekazane.
tylko i jedyne co robicie to czytacie Pismo, ale go nie komentujecie,
Oczywiście że komentujemy.
przestrzegacie literalnie każdy nakaz i zakaz.
Nie mamy religijnych zakazów i nakazów.

Kościół jest jeden, to społeczność ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary. To nie mój Kościół to Kościół Pana Jezusa.

Najwyższy czas odróżnić kościół widzialny od niewidzialnego.
Biblia mówi o jednym Kościele. Nie ma w Biblii nauki o Kościele niewidzialnym.
Wierzysz, że jesteś w Kościele niewidzialnym - nie wątpię, że masz taką pewność.
Jestem w Kościele Pana Jezusa.
Poza tym jesteś w kościele widzialnym, prawda?
Rzeczywiście widać mnie w lustrze :D
Dlaczego jesteś akurat w nim, a nie innym?
Bo innego nie ma, Kościół jest jeden.
Kościół widzialny jest przez swoje struktury, formy kultu, doktrynę, etos itd. obiektywnym religijnym zewnętrznym objawem wskazującym na coś głębokiego, wewnętrznego i prawdziwego - czyli na objawienie - nie jest Kościołem wszystkich zbawionych, a jest kościołem widzialnym mającym swą strukturę i choćby tradycję.
Nie jesteśmy tradycjonalistami, jesteśmy Kościołem wszystkich zbawionych, nasze budowle mamy w niebie, tam jest nasz dom, a tu na ziemi

List do Efezjan 2:19 Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,
20 Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,
21 Na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu,
22 Na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.


Ten kościół - widzialny - jest atakowany przez przeciwników religii
To ci się tak wydaje, w twoich słowach jest niekonsekwencja, bo zrównujesz religię z Kościołem, to nadużycie, erystyka. Przeciwnik religii nie atakuje Kościoła tylko religię, religia nie jest równa Kościołowi, nie wiesz co to jest Kościół. Gdzie ty się uczyłeś (uczysz) o Kościele? Miałeś jakiś niedouczonych nauczycieli.
- powiedz mi - twój widzialny kościół jest wynikiem działania łaski? Istnieje dzięki Duchowi Świętemu?
Że co? Czy można w jednym zdaniu zmieścić więcej błędów, i sofistyki?
Jeśli atakowane są wasze rozumienie ewangelii, wasze formy kultu, wasza doktryna - to jest to działanie przeciw Duchowi czy, zgodnie z Duchem?
Bełkot sofistyczny.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 12 lut 2018, 19:46

Już pisałem; religia to stworzony przez człowieka system wierzeń, liturgii, prawa, które są związane w formę organizacji lub instytucji.


Podaj przykład takiej religii, podaj w ogóle przykłady takiej religijności.
Podaj proszę przykład wymyślonego przez człowieka systemu wierzeń - zaznaczmy, że większość - także katolicy - swój system wierzeń opierają na objawieniu - z niego wywodzi się cała doktryna - nie ma innego pozaobjawieniowego źródła.
Liturgia - czyli forma kultu - także ma swe źródło w objawieniu.
Prawa - także.
Wszystko w zasadzie jest doktryną wynikającą z objawienia - czyli jest doktryną biblijną :)

Bo w mojej wspólnocie uczy się prawdy, nauka jest najbliższa Biblii.

Bo w mojej wspólnocie uczy się prawdy, nauka jest najbliższa Biblii.

W zasadzie każda wspólnota kościelna tak mówi - rozumiem twoje przekonanie, ale go nie podzielam.
Ale wiesz, prawda jest albo cała, albo jej nie ma. Albo nauczacie tylko prawdy i całej prawdy, albo nauczacie tylko część prawdy. Cóż, zatem twój kościół nie różni się od innych, w kategoriach jakości jest taki sam, jak inne, które też nie nauczają tylko prawdy i całej prawdy :)
Zasługą twojej wspólnoty ma być to, że macie najmniej odchyłów od Słowa Bożego? :) To jest w ogóle jakaś zasługa?

Nie chodzi o przeżycia, chodzi o wiarę. Wiara to nie jest przeżycie, emocje, ale osobista duchowa więź z Bogiem.

Oczywiście, że nie jest przeżyciem.
A ty nie wyrażasz zewnętrznie swej osobistej więzi z Bogiem - choćby tutaj? co? No wyrażasz zewnętrznie to co jest wewnętrzne :)

Piszesz z punktu widzenia psychologa albo religioznawcy ale nie chrześcijanina. Chrześcijaństwo nie jest naukowe, nie jest nauką (science), ale jest Bożym dziełem w zbawionych.

Chrześcijaństwo jest takim samym fenomenem, jak każdy inny. Jest obiektem badań, pytań dociekań itd.
Oczywiście, że jest dziełem Boga. A ten Bóg nakazuje np. modlić się czy dzielić słowem czy też spotykać się na wieczerzy - czyli uobecnia się w sposób zewnętrzny. Te czynności są jak najbardziej widoczne, obserwowalne i są formami kultu, czyli są czynnościami związanymi ze sferą sakrum, nakazanymi przez Boga w objawieniu.

To tylko twoja teoria, mylisz sie.

Owszem, mylę się tylko wówczas, gdy przyjmiemy wbrew powszechnemu rozumieniu i wbrew powszechnie panującej definicji twoją definicję religii, czyli czysto ludzki wymysł i produkt ludzkiej działalności. Używasz słowa religia poza jego znaczeniem, nadajesz mu nowe znaczenie, redefiniujesz je do czysto ludzkiego pozbawionego elementu boskiego zjawisko. Możesz podać przykład takiej religii? Ja takiej nie znam.

Kombinujesz, Słowo mówi czym jest wiara, przeczytaj cały Hebr 11, i jeszcze:
List do Rzymian 10:17 Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.


Myślisz, że bez Łaski możliwe jest w ogóle uwierzenie??????

Osądzasz, bo klasyfikujesz ich jako współpracowników diabła, a wierzący ludzie nie są religijni, to ludzie wiary a nie religii.

Jako wierzący mam prawo do wskazywania zła i ostrzegania przed nim.

. Kryteria klasyfikujące ludzi są zawarte w Biblii i nie ma w tych kryteriach religijności, a nawet religijność przedstawiana na przykładzie faryzeuszy jest piętnowana przez samego Pana Jezusa.


O... coś jakby ci zaświtało. Kaan - powiedz mi, czy w przestrzeganiu przez faryzeuszów nakazów samego Boga było coś złego? Czy raczej złe było to, w jaki sposób przestrzegali nakazów nadanych im przez Boga?

a nie dostrzegasz rdzenia chrześcijaństwa które jest społecznością ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary.

Tak naprawdę, to tylko ty mi przypisujesz takie poglądy - serio, nie znajdziesz w moich wpisach tego o czym piszesz choćby tak (patrz niżej)
Masz zaburzone postrzeganie czym jest Kościół, widzisz go jako religię tj. system wierzeń, hierarchię, organizację

Wiesz..., ja naprawdę nigdy tak nie napisałem, po prostu (po raz kolejny) wymysliłeś sobie coś na temat tego, co myślę i w co wierzę :)

Ale ów Kościół ludzi zbawionych, to Kościół ludzi, którzy nie wiedzą o sobie - co najwyżej dzielą swe przekonanie dotyczące zbawienia, czyli obecności w Kościele.
Zbawieni - rozproszeni są najprawdopodobniej we wszystkich chrześcijańskich denominacjach - zgadzasz się?
Są członkami widzialnych wspólnot - zgadzasz się?
Są to wspólnoty/kościoły, które - jak są przekonani członkowie tych kościołów (widzialnych) - powstały dzięki działaniu Łaski Ducha świętego - zgodzisz się?
Twój kościół, którego jesteś członkiem - powstał jako wymysł ludzki i skutek ludzkich działań, czy jest skutkiem działania Ducha świętego?
Zatem, jeśli odpowiesz, że jest skutkiem działania Ducha, to znaczy, że Duch święty chciał aby taka grupa ludzi była widoczna w sposób obiektywny i zewnętrzny - czy też zamiarem Ducha było ukryć wasz widzialny kościół?
Kościół/zbór jest zatem widocznym znakiem działania Ducha, a nie ludzkim wymysłem - jako istniejący w świecie jest zjawiskiem religijnym - ma swe źródło w objawieniu, ma swoją naukę, formy kultu i etos :)

Opisujesz jakiś odstępczy kult, nie będący chrześcijaństwem.

Tak Kaanie - bo o takich przeciwnikach religii mówię

Część z tych którzy występują przeciwko religii to najwartościowsi ludzie wiary, to mocna część Kościoła trwająca w nauce apostolskiej. Motywem ich działania jest ochrona prawdy i Kościoła od wpływu religii, która jest karykaturą chrześcijaństwa, podróbą prawdziwego Kościoła

Zgoda, tylko w zasadzie przeciwko czemu występują? Jakieś konkrety?
Rozumiem to, ale nie podzielam wiary w możliwość powrotu do czasów pierwszego Kościoła - po prostu. Nie dowierzam ludziom, którzy chcą udawać, że pomiędzy nimi, a pierwszym Kościołem nie było historii.
To jest możliwe tylko w bezpośrednim przeżyciu wierzącego z Chrystusem, bo tu nie działa żadna historyczność. Z kolei - powołując Kościół, Bóg umieścił go w historyczności.
Nie widzę możliwości powrotu do tamtego Kościoła, ale jak ktoś chce próbować niech próbuje, ale niech nie neguje, nie potępia obecnych kościołów, które, jak było powiedziano wyżej, są przecież wynikiem działania Ducha.

Mamy nauczanie biblijne.
Nie, my uczymy co w Biblii zostało nam przekazane.

Czyli powinno to być tylko Pismo

tylko i jedyne co robicie to czytacie Pismo, ale go nie komentujecie,
Oczywiście że komentujemy.

Komentujecie, czyli uprawiacie hermeneutykę - wyjaśniacie Pismo - czyli tworzycie teologie, czyli tworzycie doktrynę, która mówi - tak a tak należy rozumieć Pismo :)

Biblia mówi o jednym Kościele. Nie ma w Biblii nauki o Kościele niewidzialnym.

To wskaż jeden jedyny widzialny Kościół wybranych przed wiekami do zbawienia.


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16947
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 13 lut 2018, 12:22

Pan Piernik pisze:
Już pisałem; religia to stworzony przez człowieka system wierzeń, liturgii, prawa, które są związane w formę organizacji lub instytucji.
Podaj przykład takiej religii, podaj w ogóle przykłady takiej religijności.
Twoja.
Bo w mojej wspólnocie uczy się prawdy, nauka jest najbliższa Biblii.
W zasadzie każda wspólnota kościelna tak mówi - rozumiem twoje przekonanie, ale go nie podzielam.
To nie podzielaj, twoja sprawa, tkwisz w religii i nie umiesz tego zrozumieć.
Ale wiesz, prawda jest albo cała, albo jej nie ma.
No właśnie, religia powoduje to drugie.
Nie chodzi o przeżycia, chodzi o wiarę. Wiara to nie jest przeżycie, emocje, ale osobista duchowa więź z Bogiem.
A ty nie wyrażasz zewnętrznie...
A skąd ty możesz o tym wiedzieć?
Piszesz z punktu widzenia psychologa albo religioznawcy ale nie chrześcijanina. Chrześcijaństwo nie jest naukowe, nie jest nauką (science), ale jest Bożym dziełem w zbawionych.
Chrześcijaństwo jest takim samym fenomenem, jak każdy inny.
Mylisz się, z powodu takiego zrozumienia rzeczywistości popełniasz straszne ilości błędów w postrzeganiu wszystkiego. Kościół to nie jest coś pospolitego poczytaj Biblię, odnoszę wrażenie że nie znasz Słowa Bozego i piszesz takie rzeczy, że trudno widzieć w tobie chrześcijanina.
Jest obiektem badań, pytań dociekań itd.
Tak działa świat wobec wiary chrześcijańskiej i Kościoła bo go nie zna; ci którzy są zbawieni wiedzą czym jest Kościół i mają tą jedyną prawdziwą wiarę.
Oczywiście, że jest dziełem Boga. A ten Bóg nakazuje np. modlić się czy dzielić słowem czy też spotykać się na wieczerzy - czyli uobecnia się w sposób zewnętrzny.
Teologiczny bełkot. Gdzie ty się uczysz? Kto ci takie myślenie wpakował do głowy?
To tylko twoja teoria, mylisz sie.
Owszem, mylę się tylko wówczas, gdy przyjmiemy wbrew powszechnemu rozumieniu i wbrew powszechnie panującej definicji twoją definicję religii,
Mylisz się bo inna jest rzeczywistość niż ty opisujesz. Myślisz w sposób akademicki, stosujesz naukowe metody do czegoś co nie podlega naukowym prawom.
Nauka nie funkcjonuje po to aby znaleźć prawdę, ale aby poukładać modele w logiczny sposób tak aby spełniły założenia teorii naukowej. Nie wiem czy studiujesz, a może już skończyłeś bo widać straszliwe spustoszenie w twoim postrzeganiu rzeczywistości jakie zrobiła liberalna akademicka teologia. Znałem takich ludzi jak ty, którzy przez uczelnię chrześcijańską zostali powykrzywiani. Zdarzyło się ze leczyłem kilka lat takiego brata z filozofii jaka została mu do głowy wpakowana.

Używasz słowa religia poza jego znaczeniem, nadajesz mu nowe znaczenie,
Przeciwnie, podaję znaczenie odpowiadające rzeczywistości, ty masz fałszywe pojęcie o tym czym jest religia, ktoś cię powykrzywiał.

Możesz podać przykład takiej religii? Ja takiej nie znam.
To rozejrzyj się po wyznaniach protestanckich. Wszystkie historyczne wyznania protestanckie są formą religii. Podam ci tylko kilka z elementów, które pomogą ci w studiowaniu tematu; przeanalizuj które wyznania opierają się na jakiejś historycznej osobie i od niej wywodzą swoją denominację, zobacz kto wydaje kościelne katechizmy, wyznania wiary, ustala kościelne liturgie, ma swoje przewidziane obrzędy (np luterańska konfirmacja), kto stosuje tytulaturę kościelną i utrzymuje hierarchię itd, itp.
Kombinujesz, Słowo mówi czym jest wiara, przeczytaj cały Hebr 11, i jeszcze:
List do Rzymian 10:17 Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.
Myślisz, że bez Łaski możliwe jest w ogóle uwierzenie??????
Przeczytałeś? A wiesz co piszesz? Wiesz czym jest łaska i jak Pan Bóg łaskawie działa.
Osądzasz, bo klasyfikujesz ich jako współpracowników diabła, a wierzący ludzie nie są religijni, to ludzie wiary a nie religii.

Jako wierzący mam prawo do wskazywania zła i ostrzegania przed nim.
Nie masz, bo nie masz właściwej wiary, sam jesteś pogrążony w błędzie a chcesz innych pouczać. Wierzysz w religie której bronisz, a nie wyznajesz wiary która pochodzi od Boga, naukowe teorie to nie wiara.
. Kryteria klasyfikujące ludzi są zawarte w Biblii i nie ma w tych kryteriach religijności, a nawet religijność przedstawiana na przykładzie faryzeuszy jest piętnowana przez samego Pana Jezusa.
O... coś jakby ci zaświtało. Kaan - powiedz mi, czy w przestrzeganiu przez faryzeuszów nakazów samego Boga było coś złego? Czy raczej złe było to, w jaki sposób przestrzegali nakazów nadanych im przez Boga?
I wyszło szydło z worka, tu się zdradziłeś, nie rozumiesz czym jest wiara która podoba się Bogu. Myślisz że forma religijna ma główną rolę w prowadzeniu człowieka do zbawienia. A napisz którego faryzeusza Pan Jezus pochwalił za przestrzeganie form religijnych? A ile z tych form przestrzegał Abraham, a może któryś apostoł uczył o przestrzeganiu nakazów religijnych albo przepisów zakonu? Wiesz co napisał Paweł apostoł?

List do Galacjan 2:16 Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.

Rozumiesz że forma religijna, przepisy i tradycje nie usprawiedliwią człowieka?

a nie dostrzegasz rdzenia chrześcijaństwa które jest społecznością ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary.

Tak naprawdę, to tylko ty mi przypisujesz takie poglądy - serio,...
To smutne, ze inni tego nie dostrzegają, to wskazuje że społeczność w której jestem rzeczywiście otwiera oczy na prawdę, a prawda jest taka, że religianctwo jest wielką zakałą całego chrześcijaństwa, odciąga ludzi od prawdy i wpycha ludzi w schemat degeneracji społeczności chrześcijańskich, które po powstaniu są gorliwe i robią dobry krok w kierunku czystej wiary, a potem następuje proces religijnej degeneracji. Ustalają sobie katechizmy, własne wyznania wiary, wybierają sobie hierarchów, potem zakładają uniwersytety aby uczyć ideologii kościelnej i mieszać ludziom w głowach filozofią. Potem jest to co można obserwować we wszystkich denominacjach historycznych.
Masz zaburzone postrzeganie czym jest Kościół, widzisz go jako religię tj. system wierzeń, hierarchię, organizację

Wiesz..., ja naprawdę nigdy tak nie napisałem,
Pisałeś, może nie zdajesz sobie z tego sprawy, a jeśli tak jest to zostałes przez kogoś mocno zindoktrynowany, wskazuje na to twój język jaki prezentujesz w swoich wpisach. Cały czas udowadniasz, ze religia jest dobra i jest istotą chrześcijaństwa i kto występuje przeciwko religii jest od szatana. To jak nie pisałeś? Cały czas piszesz! Chyba że nie wiesz co piszesz. Od samego początku piszesz o dziwnym mistycyzmie i religijności.
Ale ów Kościół ludzi zbawionych, to Kościół ludzi, którzy nie wiedzą o sobie
I co z tego? Czy przestają być zbawionymi?
- co najwyżej dzielą swe przekonanie dotyczące zbawienia, czyli obecności w Kościele.
Nie co najwyżej, ale są społecznością krwi Pańskiej
Zbawieni - rozproszeni są najprawdopodobniej we wszystkich chrześcijańskich denominacjach - zgadzasz się?
Myślę że tak.
Są członkami widzialnych wspólnot - zgadzasz się?
Są.
Są to wspólnoty/kościoły, które - jak są przekonani członkowie tych kościołów (widzialnych) - powstały dzięki działaniu Łaski Ducha świętego - zgodzisz się?
Przekonania mnie nie interesują, przekonanie nie wpływa na działalność Ducha Świętego.
Twój kościół, którego jesteś członkiem - powstał jako wymysł ludzki i skutek ludzkich działań, czy jest skutkiem działania Ducha świętego?
Ja nie mam Kościoła, Kościół jest Pana Jezusa i powstał 2000 lat temu, niedawno powstała społeczność wierzących które jestem członkiem i tylko dlatego jest zarejestrowana jako struktura religijna, że tak wymaga państwo które tu rządzi, ale my nie jesteśmy religijni, nasza wiara nie opiera się na prawie kościelnym ale na Biblii, statut KWCh nie jest statutem duchowym, albo jakimś wyznaniem, ale jest dokumentem administracyjnym, państwowym regulującym nasz stosunek do władzy. Jesteśmy wspólnotą zborów braterskich, które działają podobnie jak pierwotne zbory :

Dzieje Apostolskie 2:42 I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.

Zatem, jeśli odpowiesz, że jest skutkiem działania Ducha, to znaczy, że Duch święty chciał aby taka grupa ludzi była widoczna w sposób obiektywny i zewnętrzny - czy też zamiarem Ducha było ukryć wasz widzialny kościół?
Ty nie wiesz co Duch Święty chciał, ty nie jesteś Duchem Świętym. Na swoim przekonaniu nie buduj swojej religii.
Kościół/zbór jest zatem widocznym znakiem działania Ducha, a nie ludzkim wymysłem - jako istniejący w świecie jest zjawiskiem religijnym - ma swe źródło w objawieniu, ma swoją naukę, formy kultu i etos :)
Złe myślenie, nie ma związku działalności związków religijnych z działalnością Ducha Świętego. Takie myślenie pochodzi z fałszywego przeświadczenia że jak coś ma krzyż i mówi o Jezusie to musi być na pewno Boże. Na świecie jest tak wiele fałszywych kultów chrześcijańskich, że prawie całkowicie zasłaniają swoją obecnością społeczności zbawionych z łaski na podstawie wiary.
Opisujesz jakiś odstępczy kult, nie będący chrześcijaństwem.
Tak Kaanie - bo o takich przeciwnikach religii mówię
Ale wrzucasz wszystkich przeciwników religii do jednego wora, w tym i mnie; wrogiem religii, która niszczy życie chrześcijańskie wspólnot chrześcijańskich.

Część z tych którzy występują przeciwko religii to najwartościowsi ludzie wiary, to mocna część Kościoła trwająca w nauce apostolskiej. Motywem ich działania jest ochrona prawdy i Kościoła od wpływu religii, która jest karykaturą chrześcijaństwa, podróbą prawdziwego Kościoła
Zgoda, tylko w zasadzie przeciwko czemu występują? Jakieś konkrety?
Przeciwko temu co pisałem wyżej. Przeciwko religianctwu i liberalizmowi.
Rozumiem to, ale nie podzielam wiary w możliwość powrotu do czasów pierwszego Kościoła - po prostu. Nie dowierzam ludziom, którzy chcą udawać, że pomiędzy nimi, a pierwszym Kościołem nie było historii.
A kto mówi, że nie było historii? Myślisz tak jak katolicy, że tradycja jest istotna?
To jest możliwe tylko w bezpośrednim przeżyciu wierzącego z Chrystusem
To twoja teoria o przeżywaniu.

, bo tu nie działa żadna historyczność. Z kolei - powołując Kościół, Bóg umieścił go w historyczności.
Twoja teoria o umieszczaniu w historyczności(co to znaczy?)
Nie widzę możliwości powrotu do tamtego Kościoła,
Dlatego jesteś religiantem.
ale jak ktoś chce próbować niech próbuje,
Nam się udało :)
ale niech nie neguje, nie potępia obecnych kościołów, które, jak było powiedziano wyżej, są przecież wynikiem działania Ducha.
Twoja teoria o działaniu Ducha we wszelkim odstępstwie od wiary raz na zawsze przekazanej świętym.
Mamy nauczanie biblijne.
Nie, my uczymy co w Biblii zostało nam przekazane.
Czyli powinno to być tylko Pismo
Tak, sola scriptura, fajna zasada na nowo odkryta przez protestantów.
tylko i jedyne co robicie to czytacie Pismo, ale go nie komentujecie,
Oczywiście że komentujemy.

Komentujecie, czyli uprawiacie hermeneutykę - wyjaśniacie Pismo - czyli tworzycie teologie, czyli tworzycie doktrynę, która mówi - tak a tak należy rozumieć Pismo :)
Zły wniosek, sądzisz według własnych standardów, religianci tak postępują tworzą teologie, a nie odczytują objawienia o Bogu z Biblii, tworzą doktrynę a nie poszukują czego Bóg uczy w swoim Słowie, i mówią innym jak mają rozumieć pismo a nie zachęceją do wspólnego studiowania Słowa. To wszystko co napisałeś to twoja emanacja, nie ma nic wspólnego z naszym życiem duchowym.
Biblia mówi o jednym Kościele. Nie ma w Biblii nauki o Kościele niewidzialnym.
To wskaż jeden jedyny widzialny Kościół wybranych przed wiekami do zbawienia.
Nie ma nauki o Kościele widzialnym, nie mogę ci wskazać, bo to twoja teoria funkcjonująca poza rzeczywistością.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 13 lut 2018, 14:20

[Podaj przykład takiej religii, podaj w ogóle przykłady takiej religijności.
Twoja.[/quote]
Kaan - moja wiara jest wynikiem działania ludzi? moje nawrócenie? moje zbawienie - ???
Kaan - proszę o wskazanie konkretnej religii, która spełnia kryteria, które podałeś wcześniej - czyli jest wynikiem ludzkich działań.

To nie podzielaj, twoja sprawa, tkwisz w religii i nie umiesz tego zrozumieć.

Nie - po prostu przypisujesz mi coś z powodu definicyjnego bałaganu, który wprowadziłeś.

Na razie wiem, co rozumiesz pod słowem religia - nic więcej.
Dlatego proszę trzymaj się swojej własnej definicji - religia to wytwór czysto ludzki, w dodatku stwierdziłeś, że przykładem takiej religii jest moja - czyli oskarżyłeś mnie, że to w co wierzę jest wyłącznie dziełem ludzkim - :) moje nawrócenie, nowonarodzenie, moje zbawienie - myślisz Kaan, że to wynik działań ludzkich przekonań?


Ale wiesz, prawda jest albo cała, albo jej nie ma.
No właśnie, religia powoduje to drugie.

jeśli twierdzisz, że twój kościół - A WAŻNE - kiedy piszę kościół, to mam na myśli twoje wyznanie - wówczas piszę z małej litery - kiedy piszę Kościół - z wielkiej litery - mam na myśli Kościół, czyli wspólnotę zbawionych. Nie dostrzegłeś tych subtelności - dlatego ponoszę trochę winy za twoje złe zrozumienie, a co za tym idzie złe wnioski.
Nie chodzi o przeżycia, chodzi o wiarę. Wiara to nie jest przeżycie, emocje, ale osobista duchowa więź z Bogiem.
A ty nie wyrażasz zewnętrznie...
A skąd ty możesz o tym wiedzieć?

Wyrażasz w sposób zewnętrzny - dając świadectwo, czy nauczając - choćby tutaj -

Mylisz się, z powodu takiego zrozumienia rzeczywistości popełniasz straszne ilości błędów w postrzeganiu wszystkiego. Kościół to nie jest coś pospolitego poczytaj Biblię, odnoszę wrażenie że nie znasz Słowa Bozego i piszesz takie rzeczy, że trudno widzieć w tobie chrześcijanina.

To ty kaanie popełniasz mnóstwo błędów, kiedy ktoś nie pasuje do twojego - jak mniemasz - jedynie słusznego modelu - jak katolicy :)
Nie możesz pojąć kaan, że ktoś może chcieć obserwować kościół (mała litera, czyli wyznanie) jako fenomen, zjawisko? i pytać obecnych w tejże wspólnocie o sposoby przezywania, doświadczania Boga - transcendencji - myślisz, że nie można? Myślisz Kaan, że tylko twoje doświadczenia są prawdziwe, a co najważniejsze - są jedyne i wzorcowe? że Bóg nie doświadcza innych ludzi w odmienny sposób iż ciebie?


Jest obiektem badań, pytań dociekań itd.
Tak działa świat wobec wiary chrześcijańskiej i Kościoła bo go nie zna; ci którzy są zbawieni wiedzą czym jest Kościół i mają tą jedyną prawdziwą wiarę.

Nie można obserwować Kościoła (wielka litera), bo go nie widać, mozna obserwować wierzących mających przekonanie, że są zbawieni, czyli że są członkami Kościoła (wielka litera)

Oczywiście, że jest dziełem Boga. A ten Bóg nakazuje np. modlić się czy dzielić słowem czy też spotykać się na wieczerzy - czyli uobecnia się w sposób zewnętrzny.
Teologiczny bełkot. Gdzie ty się uczysz? Kto ci takie myślenie wpakował do głowy?

To co robisz, czyli głosisz słowo, uczestniczysz w modlitwach, bierzesz udział w wieczerzy - to twoim zdaniem są nakazy Boga czy wymysł ludzki?
To co robisz, robisz w sposób widoczny czyli zewnętrzny, obserwowalny, obiektywny. Taki kościół (mała litera) jest świadectwem wiary w Boga - świadectwem na Jego obecność - a może twój kościół (mała litera) nie jest świadectwem wiary w Boga, może swoim działaniem nie daje świadectwa o Bogu? Co?

Używasz słowa religia poza jego znaczeniem, nadajesz mu nowe znaczenie,
Przeciwnie, podaję znaczenie odpowiadające rzeczywistości, ty masz fałszywe pojęcie o tym czym jest religia, ktoś cię powykrzywiał.

Możesz wskazać jakieś źródło potwierdzające twoją definicję religii?
Możesz wskazać przykłady religii spełniającej kryteria twojej definicji - konkretne :)

Możesz podać przykład takiej religii? Ja takiej nie znam.
To rozejrzyj się po wyznaniach protestanckich. Wszystkie historyczne wyznania protestanckie są formą religii.
czyli są skutkiem działania ludzkiego?
A bracia plymuccy nie są wynikiem działania ludzkiego? Kaan - nie ma Kościoła (wielka litera) bez ludzi, nie ma Kościoła (wielka litera) bez elementu ludzkiego. A czemu wyznajecie nicejskie wyznanie wiary - przecież to ludzie je ustalili :)

Przeczytałeś? A wiesz co piszesz? Wiesz czym jest łaska i jak Pan Bóg łaskawie działa.

Przeczytałem i wiem co piszę i wiem czym jest Łaska.
Problem w tym kaanie, że według ciebie istnieje jeden wzór działania łaski i musi - twoim zdaniem - być zgodny z tym co za ten wzór ty uważasz.
Tak samo, każdy, kto przeczytał Pismo - powinien mieć taką sama teologie jak ty i w ogóle być jak ty :)

]Nie masz, bo nie masz właściwej wiary, sam jesteś pogrążony w błędzie a chcesz innych pouczać. Wierzysz w religie której bronisz, a nie wyznajesz wiary która pochodzi od Boga, naukowe teorie to nie wiara.

Ponownie - proszę o wskazanie elementów religii w które wierzę, a które spełniają twoje kryteria - czyli proszę wskazać moja wiarę w jakieś ludzkie dzieła - poproszę o przykłady potwierdzające twoje zarzuty - sądy.

O... coś jakby ci zaświtało. Kaan - powiedz mi, czy w przestrzeganiu przez faryzeuszów nakazów samego Boga było coś złego? Czy raczej złe było to, w jaki sposób przestrzegali nakazów nadanych im przez Boga?
I wyszło szydło z worka, tu się zdradziłeś, nie rozumiesz czym jest wiara która podoba się Bogu. Myślisz że forma religijna ma główną rolę w prowadzeniu człowieka do zbawienia. A napisz którego faryzeusza Pan Jezus pochwalił za przestrzeganie form religijnych? A ile z tych form przestrzegał Abraham, a może któryś apostoł uczył o przestrzeganiu nakazów religijnych albo przepisów zakonu? Wiesz co napisał Paweł apostoł?
[/quote][/quote]
Tu znowu nie zrozumiałeś, dlatego wyjaśnię, czym innym było przestrzeganie prawa dla niego samego, a czym innym z miłości do Boga.
Czy forma religijności spełnia jakąś rolę - patrząc na to co wypisujesz, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tak - forma ma znaczenie - jesteś członkiem takiego kościoła (mała litera), który jest tak a nie inaczej uformowany (czynnik ludzki, zewnętrzny obiektywny), i ty - także jesteś uformowany jako - przynajmniej na tym forum - jako wzorzec, czyli najlepiej byłoby dla wszystkich po prostu przybrać twoją formę :)
A wszystkie kościoły (mała litera) powinny uformować się tak jak twój :)

Rozumiesz że forma religijna, przepisy i tradycje nie usprawiedliwią człowieka?

A dlaczego przypisujesz mi niezrozumienie tego?

Masz zaburzone postrzeganie czym jest Kościół, widzisz go jako religię tj. system wierzeń, hierarchię, organizację

Tak, to moja wina, że nie dostrzegłeś różnicy gdy piszę kościół i Kościół :) małą i wielką literą.
Ale - tak między nami, powiedz mi czy pierwszy Kościół miał jakąś hierarchię? a może miał jakąś organizację? A może miał jakiś system wierzeń?
A twój kościół (mała litera) w coś wierzy? A... w wyznanie nicejskie - ale zdaje się, że sami go nie wymyśliliście, ktoś wam musiał je przekazać, ktoś je wybrał do wierzenia, ktoś o tym zdecydował, że tak i tak będzie wyglądała wasza hierarchia i organizacja - prawda?


Pisałeś, może nie zdajesz sobie z tego sprawy, a jeśli tak jest to zostałes przez kogoś mocno zindoktrynowany, wskazuje na to twój język jaki prezentujesz w swoich wpisach. Cały czas udowadniasz, ze religia jest dobra i jest istotą chrześcijaństwa i kto występuje przeciwko religii jest od szatana. To jak nie pisałeś? Cały czas piszesz! Chyba że nie wiesz co piszesz. Od samego początku piszesz o dziwnym mistycyzmie i religijności.


Oczywiście, że religia jest dobra - ale nie taka, którą ty zdefiniowałeś.
Przypomnę o jakiej religii pisałem - objawienie (wasz kościół (mała litera) je posiada prawda), doktryna (wasz kościół (mała litera) ja posiada - chociażby wasze wyznanie wiary jest doktryną), etos i organizacja (twój kościół (mała litera) to wszystko ma).
Przeciwników religii umieszczam po stronie tych, którzy się takiej religii sprzeciwiają - :)
A teraz poproszę o wskazanie religii spełniającej twoje kryteria.

Są to wspólnoty/kościoły, które - jak są przekonani członkowie tych kościołów (widzialnych) - powstały dzięki działaniu Łaski Ducha świętego - zgodzisz się?
Przekonania mnie nie interesują, przekonanie nie wpływa na działalność Ducha Świętego.[/quote]
Zobaczmy - czy twój kościół (mała litera) powstał dzięki działaniu Ducha świętego? Jesteś o tym przekonany?


Ja nie mam Kościoła, Kościół jest Pana Jezusa i powstał 2000 lat temu,
objawienie - 1 element religii

nasza wiara nie opiera się na prawie kościelnym ale na Biblii,
- 2 element religii - doktryna (dodać wyznanie nicejskie)

Jesteśmy wspólnotą zborów braterskich, które działają podobnie jak pierwotne zbory
- 3 element religii organizacja

Dzieje Apostolskie 2:42 I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.
4 element religii - kult


Kaan - a teraz wskaż religię, która spełnia kryteria przez ciebie podane - w dodatku wykaż, że ja jestem członkiem tej religii - o co mnie oskarżasz
Bo widzisz kaan - ty masz takie pomieszanie pojęciowe, że ciągle walczysz nie z tym co napisałem , ale z tym co sam myślisz o tym co napisałem :)



A kto mówi, że nie było historii? Myślisz tak jak katolicy, że tradycja jest istotna?

Po pierwsze istnieje historyczność Kościoła (wielka litera) i kościoła (mała litera). Istniejemy w historii, czy tradycja jest ważna - oczywiście, przecież gdyby nie tradycja luterska, kalwińska, purytańska, plymucka nie byłoby twojego kościoła (mała litera) - rozumiesz już co mam na myśli pisząc o historyczności - a tradycja? hmmm - wyznanie nicejskie to który wiek?
A tak z ciekawości, nie publikujecie np. nauk kogoś, kto żył sto lat temu, albo 30 lat temu? to przecież już tradycja - tylko błagam, nie wyjeżdżaj mi tu z katolickością, nie zachowuj się jak pies pawłowa, co jak widzi słowo tradycja to zaraz szczeka katolicyzm :)


Twoja teoria o działaniu Ducha we wszelkim odstępstwie od wiary raz na zawsze przekazanej świętym.

No jeśli znasz jakieś denominacje, które są wynikiem tylko ludzkiego działania - to je wskaż - poproszę o konkrety
Wcześniej zdaje się potwierdziłeś, że prawdopodobne jest, iż we wszystkich denominacjach są zbawieni - czyli działa tam Duch święty - jesli są zbawieni, to nie może być inaczej - prawda

Nie ma nauki o Kościele widzialnym, nie mogę ci wskazać, bo to twoja teoria funkcjonująca poza rzeczywistością.


Fakty są takie - istnieje Kościół (wielka litera), którego nie widać (owszem - spotykamy tych, którzy twierdzą, że są jego członkami) oraz istnieją kościoły (mała litera) widzialne które mają swych członków (część z nich należy do Kościoła (wielka litera) a część do Kościoła nie należy).
Najprawdopodobniej członkami Kościoła (wielka litera) są wierni kościołów (mała litera) wszystkich denominacji chrześcijańskich, jeśli tak, to oznacza, że są wybrani do zbawienia, pomimo tego co w swoich denominacjach wyczyniają (np. katolicy), bo to Bóg ich wybiera i zbawia, a nie ich obecność w jakimś konkretnym kościele (mała litera).
Dlatego twój kościół (mała litera) choć pysznisz się i chełpisz tym (niczym faryzeusze - o... zobaczcie, jaka moja organizacja jest święta o jest najlepsza!!!), że jest najmniej niebiblijna - to dla zbawienia nie ma to szczególnego znaczenia - prawda?
Można być członkiem waszego kościoła (mała litera), wygłaszać mądre "święte" (cudzysłów) kazania, dawać przykład pobożnym życiem, mieć nawet silne przekonanie, że ma się duchowe dary czy nawet wiarę w zbawienie....
A nie być zbawionym - prawda? :)

A zwróciłem jeszcze uwagę na jedno twoje zdanie, bardzo ważne
Rozumiesz że forma religijna, przepisy i tradycje nie usprawiedliwią człowieka?
:
Zrób doświadczenie i zamiast "forma religijna i tradycja" wstaw KWCH :)


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Kitka
Posty: 1638
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Kitka » 13 lut 2018, 15:05

A tak się tu przypochlebię, świetnie się to czyta
Panie Pierniku :sugoi: :oui:


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 13 lut 2018, 16:18

Kitka


Nasza z Kaanem rozmowa, z mojego punktu widzenia, jest tylko dowodem na to, że ewangeliczni chrześcijanie tworzą swój własny dogmatyczny język, tworząc nowe - tylko im znane - znaczenia.
Jestem przekonany, że wielu ludzi czytających naszą rozmowę doskonale rozumie to, co pisze Kaan i podziela jego definicję religii i tak samo jak on, nie potrafi wyjaśnić w sposób racjonalny, czym tak zdefiniowana religia jest.
To poszukiwanie sensu, znaczenia słów jakby "obok" sensu i znaczenia powszechnie używanego.
To specyfika języka religijnego.

To fascynujące - jak język tworzy rzeczywistość :)

Bohater Moliera - pan Jourdain - był zaskoczony informacją, że od 40 lat mówi prozą, myślę, że Kaan jest zaskoczony tym, że jest człowiekiem religijnym :)


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16947
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 13 lut 2018, 22:25

Pan Piernik pisze:
[Podaj przykład takiej religii, podaj w ogóle przykłady takiej religijności.
Twoja.

Kaan - moja wiara jest wynikiem działania ludzi? moje nawrócenie? moje zbawienie - ???[/quote]Nie używaj erystyki, manipulujesz rozmową, ja nie pisałem o źródle twojej wiary i kto ją pobudził, pisze o twojej religii. Sam pisałeś że masz doktrynę kościelną, hierarchię itd, więc twoja religia opiera się o pracę ludzką a nie o Biblię i Boga. Jak jest kościelna to jest wynikiem pracy kogoś, kto to sformułował i do wierzenia podał. Hierarchia kościelna jest nieobecna w Biblii.
Kaan - proszę o wskazanie konkretnej religii, która spełnia kryteria, które podałeś wcześniej - czyli jest wynikiem ludzkich działań.
Twoja.
To nie podzielaj, twoja sprawa, tkwisz w religii i nie umiesz tego zrozumieć.
Nie - po prostu przypisujesz mi coś z powodu definicyjnego bałaganu, który wprowadziłeś.
To ty powodujesz bałagan, bo przypisujesz chrześcijanom coś co nie jest chrześcijańskie.

Na razie wiem, co rozumiesz pod słowem religia - nic więcej.
To pomyłs dalej żebyś zrozumiał, że religia jest złem które zasłania żywą wiarę.
Dlatego proszę trzymaj się swojej własnej definicji - religia to wytwór czysto ludzki, w dodatku stwierdziłeś, że przykładem takiej religii jest moja - czyli oskarżyłeś mnie, że to w co wierzę jest wyłącznie dziełem ludzkim - :) moje nawrócenie, nowonarodzenie, moje zbawienie - myślisz Kaan, że to wynik działań ludzkich przekonań?
Ty sam się określiłeś jako człowiek religijny, twoje nawrócenie, czy nowonarodzenie nie jest religią, ale z definicji jest z wiary, czyli poza tymi elementami twojej osoby są elementy stworzone przez człowieka; twoja doktryna kościelna, nakazy i zakazy religijne, liturgia itp. Tego w Biblii nie uświadczysz w kontekście Kościoła.
Mylisz się, z powodu takiego zrozumienia rzeczywistości popełniasz straszne ilości błędów w postrzeganiu wszystkiego. Kościół to nie jest coś pospolitego poczytaj Biblię, odnoszę wrażenie że nie znasz Słowa Bozego i piszesz takie rzeczy, że trudno widzieć w tobie chrześcijanina.
To ty kaanie popełniasz mnóstwo błędów,...
Nie uciekaj od tematu przez atak osobisty, piszesz okropną rzecz z punktu widzenia wierzącego człowieka; piszesz że Kościół to coś pospolitego, jak każde inne zjawisko społeczne czy coś podobnego, brak mi słów na coś takiego.
Nie możesz pojąć kaan, że ktoś może chcieć obserwować kościół (mała litera, czyli wyznanie) jako fenomen, zjawisko?
Niech sobie chce, ale niech nie nazywa się chrześcijaninem, napisałeś o chrześcijaństwie a nie o kościele chrześcijaństwo bez określenia "szeroko rozumiane" jest synonimem Kościoła, chrześcijaństwo to to co widać na ziemi jako społeczność wierzących. Określenie chrzęścijaństwa jako pospolite zjawisko to zwykła obraza Kościoła, Oblubienicy Baranka, to brak szacunku dla ciała Chrystusowego. Zwracam ci uwagę na kolejny element w twoich poglądach który został ci zaimplementowany przez liberalnych teologów, nie wiem jak się to stało ale strasznie cię poharatali duchowo.
i pytać obecnych w tejże wspólnocie o sposoby przezywania, doświadczania Boga - transcendencji - myślisz, że nie można?
Powiem tak; to są sprawy intymne, poruszane wśród najbliższych w wierze, a to co proponujez to rodzaj ekshibicjonizmu duchowego.
Myślisz Kaan, że tylko twoje doświadczenia są prawdziwe, a co najważniejsze - są jedyne i wzorcowe? że Bóg nie doświadcza innych ludzi w odmienny sposób iż ciebie?
Który raz muszę ci przypominać ze nie zajmuję się doświadczeniami, i odczuciami, a twoje słowa zaczynają wchodzić coraz intensywniej w erystykę.
Jest obiektem badań, pytań dociekań itd.
Tak działa świat wobec wiary chrześcijańskiej i Kościoła bo go nie zna; ci którzy są zbawieni wiedzą czym jest Kościół i mają tą jedyną prawdziwą wiarę.
Nie można obserwować Kościoła (wielka litera), bo go nie widać, mozna obserwować wierzących mających przekonanie, że są zbawieni, czyli że są członkami Kościoła (wielka litera)
Piszesz bez sensu, rwiesz wątek dyskusji, podpowiem ci: w tym wątku jest problem że chcesz badać naukowo rzeczy duchowe.

Oczywiście, że jest dziełem Boga. A ten Bóg nakazuje np. modlić się czy dzielić słowem czy też spotykać się na wieczerzy - czyli uobecnia się w sposób zewnętrzny.
Teologiczny bełkot. Gdzie ty się uczysz? Kto ci takie myślenie wpakował do głowy?

To co robisz, czyli głosisz słowo, uczestniczysz w modlitwach, bierzesz udział w wieczerzy - to twoim zdaniem są nakazy Boga czy wymysł ludzki?
Ani to ani to, nie rozumiesz czym jest wiara chrześcijańska. Kończę z tobą dyskusję, bo jestem już zmęczony twoimi erystycznymi zagrywkami.
EOT.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16947
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 13 lut 2018, 22:27

Pan Piernik pisze:
Kitka


Nasza z Kaanem rozmowa, z mojego punktu widzenia, jest tylko dowodem na to, że ewangeliczni chrześcijanie tworzą swój własny dogmatyczny język, tworząc nowe - tylko im znane - znaczenia.
Dokładnie to robisz.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11450
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: magda » 14 lut 2018, 20:21

panie pierniku myśle że się trochę zapędzasz bo jednak kosciół nie pochodzi od człowieka chociaz się z ludzi składa to Bóg tą instytucję stworzył z jego hierarchią i zasadami . apostołowe i cała ich działalność polegała na tworzeniu kościołów , a to nie pochodziło od apostołów jako ludzi ale od Ducha Świetego w nich działającego , Kościoły zawsze były i takie akceptowane przez Boga jak ten w Filadelfii i takie które już zmieniły się ze są letnie jak w Laodycei i jak widać w listach do zborów w Apokalipsie ze są potępiane i teraz też tak jest ,sa rózne kościoły i nawet rózne sekty tak musi być bo szatan działa , dlatego jak byś tego nie nazywał czy religią czy czym innym to będzie odstępstwo , letniosć i odejście od gorącej prawdziwej wiary , kościoły są swiete ustanowione przez Jezusa ale to co się w nich dzieje pod wpływem djabelskim to juz inna rzecz , czasy są ostateczne i lepiej nie będzie .


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2406
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 17 lut 2018, 00:41

nocne myśli

Umrzeć z Chrystusem. Ależ to piękny postulat. Postulat? To konieczność.
A czy potrafisz się zabić? Nie?
Jeśli nie potrafimy się zabić (umrzeć z Chrystusem), to może ktoś inny nas zabije. Zabije nas z miłości.
Czy to możliwe? Zabić z miłości?
Oczywiście, jeśli nie umrzemy nie będziemy mogli kochać tego, kto nas zabija.
A kto to jest?
To największy wróg człowieka, który pragnie twej miłości, ale aby móc go kochać, każdy z nas musi umrzeć.
Ponieważ w nikim (a kiedy piszę w nikim, mam na myśli każdego człowieka, także ciebie drogi czytelniku) nie ma nawet odrobiny chęci kochania Go.
Aby Go kochać, trzeba umrzeć.
Jakież to proste.
Czy umarliśmy?
Każdy na to pytanie zna odpowiedź, bo nikt poza nami nie wie czy umarł.
A teraz pomyśl o wszystkim, czego pragniesz (od największego pragnienia po to najmniejsze, od tego najbardziej świętego po najbardziej mroczne i wstydliwe) i uświadom sobie, że gdy pragniesz tego - nie pragniesz Niego.
I uświadom sobie, że On wie, przenika każdą cząstkę naszych ciał, naszych umysłów.
Jest naszym największym wrogiem - dopóki żyjemy "my", chce nas przemienić, zmienić, chce uczynić nas kimś innym niż jesteśmy, On z miłości do nas, nie chce mnie, ani ciebie.
Kochasz siebie? Myślisz, że to "ty" zostałeś zbawiony? I wpadasz w samozadowolenie, w ten stan chrześcijańskiej samopychy, w którym rodzi się przekonanie, że chrześcijaństwo polega na tym, że spełniają się nasze oczekiwania, zadowolenie z życia, zawsze panującą radość ze zwycięstwa?
każdego dnia rano - zadać sobie pytanie - czy umarłem? Czy dziś znów mam się zaprzeć samego siebie? Dziś znowu umierać, i jutro i pojutrze i za 3 dni, za 4, za rok, za dziesięć, przez 20 lat - aż do wieczności.


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości