Biblia kontra kult maryjny

Rozmowa o teologicznych różnicach międzywyznaniowych
Przeemek
Posty: 406
Rejestracja: 24 wrz 2017, 15:28
wyznanie: Brak_denominacji
O mnie: Najważniejszy dla mnie jest Pan i relacja z Nim: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." (Mt 22,37).
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: Przeemek » 25 sty 2018, 15:24

chwat pisze:Co jest w Piśmie świętym i jak się nim kierować określa Kościół, nie Przeemek.
Równie dobrze mógłbym słuchać Eskimosa albo Buszmena, którzy ledwie umieliby czytać i chcieli mi wykładać i interpretować Pismo święte. ...


Cały czas ci wskazuję że nie mnie masz słuchać, tylko Biblii, na którą ja się cały czas powołuje i nią argumentuję. To ty skupiasz uwagę na mnie, stosując jakieś techiniki rozmowy, iście z katolickich apologetycznych szkółek, by uciec od niej i nie musieć argumentować swoich wypowiedzi. Powielasz techiniki tak samo jak katolicy na innych forach.

Ale z drugiej strony nie dziwię sie że nie możesz nic pojąć, skoro nie czytasz Słowa Bożego, tylko gotowe interpretacje lub wykłady jakiegoś Kościoła, czy organizacji religijnej. Boisz się że wyczytaś coś innego niż mówi jakiś Kościół?.

chwat pisze:Mają różne tradycje, ale Tradycję jedną, nie myl pojęć. A że Kościół zapisał Biblię jak chciał, to nic nowego, takie prawo Kościoła. Biblię zapisaną w takiej formie, uznał za najskuteczniejszą w przekazywaniu Objawienia. ...


Aha... skoro jakiś Kościół zapisał Biblię jak chciał, to co ona ma wspólnego z tą napisaną pod natchnieniem Boga, czyli tak jak Bóg chciał, a nie jakiś Kościół?
Nie mają jednej Tradycji, ale na to jeszcze nie odpwiedziałeś, tylko ciągle uciekasz. Więc powłując sie na puste i jeszcze nie wyjaśnione argumenty, tylko się ośmieszasz.

chwat pisze:Zacytuj, że powiedziałem, że tak uważam.


Napisałem: "A kto jest teraz w niebie i ..(...). mówi Pismo o kilku wyjątkach", zdanie łączone. A ty odpisałeś: "To nie wyjatek, ale reguła. (...)".

chwat pisze:Ja nie zadaję pytań. Pytania zadaję tym, o których wiedzy mam jako takie mniemanie.
Ciebie prosiłem o wskazanie cytatu, że powiedziałem to, co Ty usiłowałeś kłamliwie twierdzić, czyli następującej wypowiedzi rzekomo mojego autorstwa: "nazwałeś Tradycje wyjaśnieniem przekazu apostolskiego objawienia, a potem napisałeś że nie musza być zbieżne".
Cytat się nie pojawia, co mnie nie dziwi, bo takowego nie ma. Pytaniem jest, czy Przeemek kłamie celowo, czy omyłkowo?



Jak nie zadajesz pytań, to znaczy że normalnym jest nie odpowiadać. Ja natomiast zadałem ci wprost pytanie o wyjaśnienie tej Tradycji, o której nas tak pouczasz i w takm wypadku normalne jest by odpowiadać, a nie uciekać i zbywać jakimiś nie skomentowanymi źródłami. Wypowiedziałeś się na temat Tradycji, to teraz dokończ, czy nie możesz już sensownie odpowiedzieć na moje pytanie, bo powtórzyłeś kilka regułek z intepretacji twojego Kościoła? ponieważ, jak to cały czas podkreślasz, zdajesz się na nich, a nie na własne myślenie i dar poznania Pana?


chwat pisze:Mojżesz jak i Kościół przekazują Objawienie od Boga, żaden nie przypisuje sobie autorstwa przekazu.
Jeśli cuda miałyby uwiarygadniać przekaz Mojżesza, to oczekuję teraz tego samego rodzaju dowodu od Przeemka, na uwiarygodnienie Przeemkowego "przekazu" interpretacji Biblii, czyli cudu jego autorstwa.


Cuda uwiarygadniały istnienie JAHWE, o którym mówił i przekazywał od Niego Mojżesz, i to tylko jeden z czynników. A ty znowu musisz przekręcać rozumienie.....

Natomiast sam przed chwilą napisałeś: "A że Kościół zapisał Biblię jak chciał.(...)", nawet sam sugerujesz jego autorstwo. Więc przestań kręcić, bo twoje wypowiedzi zaczynają się robić kuriozalne.


Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 16:25

Przeemek pisze:Cały czas ci wskazuję że nie mnie masz słuchać, tylko Biblii

Problem w tym, że sama Biblia nic nie mówi, a wyinterpretować można z niej najróżniejsze rzeczy. Dlatego hasło "słuchać Biblii" jest bez znaczenia.

Aha... skoro jakiś Kościół zapisał Biblię jak chciał...

Jest tylko jeden Kościół, podobnie jak jeden Bóg i jedna racja. Jeśli dopuszczasz wielość Kościołów (doktrynalnie), to żaden z nich nie jest Kościołem Jezusa.

Napisałem: "A kto jest teraz w niebie i ..(...). mówi Pismo o kilku wyjątkach", zdanie łączone. A ty odpisałeś: "To nie wyjatek, ale reguła. (...)"

Napisałeś: "A kto jest teraz w niebie i został mianowany ŚWIĘTYM to określa tylko sam Bóg"
- więc mówiłeś o ŚWIĘTYCH. I ja odpowiedziałem, że to reguła (ŚWIĘCI do nieba).
W odpowiedzi Przeemka było: "Skoro uważasz za regułę zabieranie LUDZI do nieba przez Boga"
- więc Przeemek na użytek własnego mataczenia, zrobił ze "świętych" zwykłych "ludzi". Ja nie uważam i nie mówiłem, żeby Bóg jakichś ludzi zabierał do nieba i tak nie mówiłem.
Mylisz świętych z nieświętymi, a ja Twoich pomyłek nie będę tłumaczył.

Ja natomiast zadałem ci wprost pytanie o wyjaśnienie tej Tradycji, o której nas tak pouczasz i w takm wypadku normalne jest by odpowiadać, a nie uciekać i zbywać jakimiś nie skomentowanymi źródłami.

I znów kłamstwo. Nie zapytałeś o wyjaśnienie Tradycji, tylko wciskałeś mi wypowiedź:
"nazwałeś Tradycje wyjaśnieniem przekazu apostolskiego objawienia, a potem napisałeś że nie musza być zbieżne".
- a ja żadnego takiego "nazwania" nie dokonałem.
To, że zmanipulujesz moją wypowiedź naciągając ją do własnych potrzeb, to nie znaczy, że ja jestem zobowiązany wyjaśniać Twoje przekręty.
Albo cytujesz rzetelnie, albo do widzenia.

Cuda uwiarygadniały istnienie JAHWE, o którym mówił i przekazywał od Niego Mojżesz, i to tylko jeden z czynników. A ty znowu musisz przekręcać rozumienie.....

Mówiłeś, że interpretacji Biblii Tradycją się nie wierzy, a Mojżeszowi się wierzyło, bo robił cuda, A KK nie ma nic na swoje poparcie, tylko "ludzie muszą wierzyć organizacji, opierającej sie na neweryfikowalnej Tradycji". Czyli cuda weryfikują. To teraz zrób parę cudów na poparcie swojej interpretacji Biblii, to pokażesz, że KK robi interpretacyjne błędy, a Ty będziesz miał rację.

Natomiast sam przed chwilą napisałeś: "A że Kościół zapisał Biblię jak chciał.(...)", nawet sam sugerujesz jego autorstwo. Więc przestań kręcić, bo twoje wypowiedzi zaczynają się robić kuriozalne.

I co? Czyżbym później napisał coś przeciwnego, czyli "A że Kościół NIE zapisał Biblię jak chciał", albo NIE sugerował Kościołowi autorstwa Biblii w późniejszej wypowiedzi? O jakim kręceniu mówisz? To co powiedziałem o Kościele i Biblii cały czas podtrzymuję.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Przeemek
Posty: 406
Rejestracja: 24 wrz 2017, 15:28
wyznanie: Brak_denominacji
O mnie: Najważniejszy dla mnie jest Pan i relacja z Nim: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." (Mt 22,37).
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: Przeemek » 25 sty 2018, 20:36

chwat pisze:Problem w tym, że sama Biblia nic nie mówi, a wyinterpretować można z niej najróżniejsze rzeczy. Dlatego hasło "słuchać Biblii" jest bez znaczenia.


Bez znaczenie to może dla chwata, nawet nie jeden katolik by tak nie powiedział, coraz wiecej absurdów w tych twoich wypowiedziach.

Idąc nawet tokiem twoich wniosków i wypowiedzi, czyli np.: "A że Kościół zapisał Biblię jak chciał, to nic nowego, takie prawo Kościoła...(...)", a więc ten Kościół m. in. zapisał:

"...(15) I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu..........."
czy:
"...(16) Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, (17) aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany
(2Tm3: 15 - 15)


Wynika z tego, że jednak Biblia coś mówi, ba nawet ten Kosciół zapisał że może obdarzyć ciebie mądrością jej czytanie. Chyba że np. "Pisma Święte, które mogą obdarzyć ciebie mądrością" nie znaczy obdarzyć mądrością i teraz po interpretacji tego co ten Kościół napisał jak chciał, bo ma do tego prawo, wytłumaczy/zintepretuje że czytanie Pisma nie obdarza mądrością i nie o to chodzi ponieważ..., bo też ma do tego prawo.....

Absurd.

Ale te absurdy w twoich wypowiedziach wystepują najwidoczniej dlatego że jeszcze jej nie przeczytałeś bez nadzoru i intepretacji pośredników, to jak masz się dowiedzieć co Biblia mówi.
Dobrą Nowinę - główną doktrynę jakoś intepretują wszyscy tak samo i każdy w niej może rozpoznać mesjasza, i co dla nas uczynił, ale chwatowi Biblia nic nie mówi.....

chwat pisze:Jest tylko jeden Kościół, podobnie jak jeden Bóg i jedna racja. Jeśli dopuszczasz wielość Kościołów (doktrynalnie), to żaden z nich nie jest Kościołem Jezusa.


Biblia opisuje Kościół, wypisałem cytaty o tym mówiące kilka postów wczesniej, nie odniosłeś się do żadnego, ale stwierdzeniami bez pokrycia rzucasz na lewo i prawo, dla chwata na pewno ma to jakieś znaczenie, za to wartość argumentacyjną ma zerową.
Bbilia również opisuje doktrynę, tylko wypisywanie cytatów, do których i tak się nie odniesiesz, nie ma sensu ponieważ Biblia nic chwatowi nie mówi..... bez intepretacji ludzi mądrzejszych? czy obdarzonych Duchem Świętym?

chwat pisze:Napisałeś: "A kto jest teraz w niebie i został mianowany ŚWIĘTYM to określa tylko sam Bóg"
- więc mówiłeś o ŚWIĘTYCH. I ja odpowiedziałem, że to reguła (ŚWIĘCI do nieba).
W odpowiedzi Przeemka było: "Skoro uważasz za regułę zabieranie LUDZI do nieba przez Boga"
- więc Przeemek na użytek własnego mataczenia, zrobił ze "świętych" zwykłych "ludzi". Ja nie uważam i nie mówiłem, żeby Bóg jakichś ludzi zabierał do nieba i tak nie mówiłem.
Mylisz świętych z nieświętymi, a ja Twoich pomyłek nie będę tłumaczył.


A skąd ty możesz wiedzieć kto tym świętym w oczach Boga jest, lub stał się? twój Kościół ci wskazuje? Bo ja np. mogę wyczytać w Biblii w jaki sposób Bóg usprawiedliwia ludzi, ale nie wymienia ona z imienia kto trafił lub trafi do nieba, poza tymi wyjątkami o ktorymi już wspomniałem. Zresztą tego jeszcze nie wiesz, bo sama Biblia nic tobie nie mówi......

chwat pisze:I znów kłamstwo. Nie zapytałeś o wyjaśnienie Tradycji, tylko wciskałeś mi wypowiedź:
"nazwałeś Tradycje wyjaśnieniem przekazu apostolskiego objawienia, a potem napisałeś że nie musza być zbieżne".
- a ja żadnego takiego "nazwania" nie dokonałem.
To, że zmanipulujesz moją wypowiedź naciągając ją do własnych potrzeb, to nie znaczy, że ja jestem zobowiązany wyjaśniać Twoje przekręty.
Albo cytujesz rzetelnie, albo do widzenia.


Nie zapytałem? jakbyś odrazu napisał odpowiedź, a nie mnie zbywał odniesieniami do innych źródeł, to by do tego nieporozumienia nie doszło. Wróć kilka stron wcześniej, kiedy napisałeś str. 31:
"Nauczanie apostolskie było przekazem Objawienia. Część tego przekazu z powodów praktycznych zapisano, a jako że przekaz jest wieloznaczny, wymaga wyjaśniania. To wyjaśnianie zwane jest Tradycją."

A moje pytanie zaraz potem padło:

Potem wyjaśnij jak Tradycja wyjaśnia nieomylność papieża w trybie excatedra, o których to przekazach apostołowie też musieli słyszeć....?

Następnie wyjaśnij mi dlaczego będąc jednym kościołem Rzymsko-katolicy z Prawosławnymi, aż do 1054 r., uznając 7 soborów powszechnych i tą samą Tradycję, nagle po 1000 latach Tradycja prawosławna, chociaż też opierająca się na przekazie objawienia apostolskiego, tłumaczy teraz te objawienia inaczej, chociażby na przykładzie prymatu piotrowego. Powiedz mi jak teraz zweryfikujesz który kościół mam mandat i trafniej/prawidłowo opisuje i tłumaczy te spisane przekazy apostolskie w swojej Tradycji.

A jak już uporasz się z powyższym, to ostatnie pytanie, w ramach potwierdzenia słuszności twojego twierdzenia o Tradycji:

- Zakładając hipotetycznie że spotykasz człowieka który właśnie uwierzył w Chrystusa, w jaki sposób wyjaśnisz mu że Kościół Rzymsko-Katolicki i jego Tradycja jest tym jedynym i prawdziwym kościołem założonym przez Chrystusa, przy jednoczesnym udowodnieniu że kościół prawosławny nie jest i jego Tradycja po sukcesji apostolskiej nie jest właściwa, jest źle intepretowana?


Wyjaśnij tą Tradycję na bazie powyższych przykładów, skoro twierdzisz że jest jedna, to dlaczego wygląda na to że są przynajmniej dwie, bo tłumaczą ten przekaz na dwa różne sposoby w kwesti prymatu czy niepokalanego poczęcia?
I podaj swoje wnioski na których się opierasz, wybierając jedną z tych dwóch Tradycji, skoro twierdzisz że jest tylko jedna?

chwat pisze:Mówiłeś, że interpretacji Biblii Tradycją się nie wierzy, a Mojżeszowi się wierzyło, bo robił cuda, A KK nie ma nic na swoje poparcie, tylko "ludzie muszą wierzyć organizacji, opierającej sie na neweryfikowalnej Tradycji". Czyli cuda weryfikują. To teraz zrób parę cudów na poparcie swojej interpretacji Biblii, to pokażesz, że KK robi interpretacyjne błędy, a Ty będziesz miał rację.


Cuda były tylko jednym z czynników. Dokładnie to napisałem: "..że chociażby poprzez cuda jakie lud żydowski widział na własne oczy..". A ty że: "..to można Mojżeszowi zarzucić, że postawił się ponad Bogiem, bo podał Dekalog..".

Postawiłeś fałszywą tezę, ponieważ Mojżesz nie postawił się ponad Bogiem dając ludziom dekalog i nawet hipotetycznie zakładajac że tak mogło się stać, nie da się przykleić twojej analogii, którą sugerowałeś, ponieważ sam Bóg stał za Mojżeszem i żydom cuda okazywał.

Mojżesz zawsze kierował uwagę i wszelkie cuda przypisywał Bogu i miał poparcie w cudach Bożych:
>> 18 Wtedy cały lud, słysząc grzmoty i błyskawice oraz głos trąby i widząc górę dymiącą, przeląkł się i drżał, i stał z daleka. 19 I mówili do Mojżesza: Mów ty z nami, a my będziemy cię słuchać! Ale Bóg niech nie przemawia do nas, abyśmy nie pomarli! 20 Mojżesz rzekł do ludu: «Nie bójcie się! Bóg przybył po to, aby was doświadczyć i pobudzić do bojaźni przed sobą, żebyście nie grzeszyli». 21 Lud stał ciągle z daleka, a Mojżesz zbliżył się do ciemnego obłoku, w którym był Bóg. (Wj20 :18 -21)

A cuda mogą weryfikować i być mocnym argumentem do wiary w Boga i nawrócenia:

>> 33 Znalazł tam pewnego człowieka imieniem Eneasz, który był sparaliżowany i od ośmiu lat leżał w łóżku. 34 «Eneaszu - powiedział do niego Piotr - Jezus Chrystus cię uzdrawia, wstań i zaściel swoje łóżko!» I natychmiast wstał. 35 Widzieli go wszyscy mieszkańcy Liddy i Saronu i nawrócili się do Pana. (Dz9: 33 - 35)

Magisterium postawiło się ponad Bogiem, bo propaguje swoje nauki w Tradycji, jak niepokalane poczęcie, czy wogóle kult Maryjny, którego nie da się zweryfikować i jak do tej pory Bóg nie potwierdził. Natomiast Mojżesz propagował naukę i przykazania Boga, sam Bóg to potwierdził, więc podałeś nie adekwanty przykład, dla uargumentowania logiki twojego myślenia.

Za to historia pokazała ile wart jest ta Tradycja i przekazywanie nauk Bożych w KK i kto tak na prawdę stoi za decyzjami tegoż kościoła, bo nie jest to Bóg i Chrystus chociażby na przykładzie (a jest ich wiele) raportu komisji kardynalskiej: "Consilium de Emendanda Ecclesia". Żaden Kościół Chrystusa nie dopuścił by się do tak daleko idących naruszeń, a tym bardziej posiadałby mandat wykładania i przekazywania tradycji apostolskiej, z raportu widać jaką tradycję w KK pielęgnowano......

Mam nadzieję że tym zakończysz wciskanie nam kitu o Tradycji i kulcie Maryji, jako nauce Bożej pielęgnowanej w twoim Kościele, bazując na ogólnych stwierdzeniach bez poprawnej argumentacji i manifestowanie tutaj fałszu.
Z Panem.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: KAAN » 25 sty 2018, 21:17

chwat pisze:
KAAN pisze:To nie jest prawda, to ludzie nie wierzący w świętość Słowa Bożego robią co chcą bo nie zdają sobie sprawy z wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem za to co robią.
Mylisz wolność decydowania z prawidłowością decydowania.
Wszystkie grupy wyznaniowe robią z Biblią co chcą, czy są w tym działaniu odpowiedzialni i wierzący, nie zmienia faktu, że robią co chcą.
Nieprawda, nie przekładaj problemów swojego wyznania na innych.
Dotyczy to również KK
W tym wypadku tak.
W każdym przypadku, również w Twoim osobistym.
Nieprawda, moje standardy postępowania ze Słowem Bożym są inne niż twoje.
Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.
Ale istnieje wewnętrzny autorytet który rozstrzyga sprawę
A oczywiście, że istnieje. Istnieje nawet 46 tyś wewnętrznych autorytetów, trochę pechowo te autorytety się różnią. Co jak widać nie przeszkadza niektórym mowić, że autorytet jest.
Fantazjujesz, piszesz bez sensu.
Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność.
Szkoda, że nie ma zdolności stwierdzenia, czy ktokolwiek jest zbawiony.
Ma taką zdolność, bo Słowo określa kto jest zbawiony.

Ja jednak argumentowałem, że racjonalniej jest ufać kontynuatorowi, niż nowalijce.
Irracjonalniej jest ufać komuś kto wykręcanie Słowa Bożego ma zaszyte w ideologii działania.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 21:29

Przeemek pisze:Wynika z tego...

To co z tego wynika, stwierdza Kościół. Ale nie stwierdza Przeemek, ani Maciek, ani Jarek, ani Czarek, Darek i Pawełek. Nie interesuje mnie co oni stwierdzają. No chyba że jako ciekawostka.

Biblia opisuje Kościół, wypisałem cytaty o tym mówiące kilka postów wczesniej, nie odniosłeś się do żadnego

Pewnie przeoczyłem, nawet gdybym nie przeoczył, to nie wiem, co miałoby to zmienić. Jezus założył jeden Kościół, a nie dał wolną rękę każdemu do określania się mianem Kościoła, wedle jego upodobań.

A skąd ty możesz wiedzieć kto tym świętym w oczach Boga jest, lub stał się? twój Kościół ci wskazuje?

Dokładnie, Kościół to wskazuje, podobnie jak wszystko inne.

Bo ja np. mogę wyczytać w Biblii...

Ależ nie musisz mnie przekonywać, że możesz wyczytać z Biblii prawdziwe rewelacje na własną modłę. Takich czytelników jest więcej, niestety.

Nie zapytałem? jakbyś odrazu napisał odpowiedź, a nie mnie zbywał odniesieniami do innych źródeł...

Nie zbywam Cię odniesieniami do innych źródeł, ale wskazuję kłamliwe cytaty. Mogę się odnieść tylko do tego co powiedziałem. Na przyszłość cytuj mnie, a przynajmniej nie przekręcaj, to nie będzie problemów. Nie musisz się trudzić z akrobacjami na pół strony, żeby wykazać, że nie moje zdanie jest moje, są prostsze sposoby. Na zabawę z akrobacjami nie mam czasu ani ochoty.

Postawiłeś fałszywą tezę, ponieważ Mojżesz nie postawił się ponad Bogiem...

Gdzie postawiłem tezę, ze Mojżesz postawił się ponad Bogiem? Dawaj cytat. Nie pół strony pasztetówki Twoich wniosków, ale cytat z moją fałszywą tezą jak głosisz powyżej.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 21:43

KAAN pisze:
chwat pisze:A oczywiście, że istnieje. Istnieje nawet 46 tyś wewnętrznych autorytetów, trochę pechowo te autorytety się różnią. Co jak widać nie przeszkadza niektórym mowić, że autorytet jest.
Fantazjujesz, piszesz bez sensu.
Czyżbym miał nieaktualne informacje i w międzyczasie zrobiło się 47 tyś autorytetów? To ile zdaniem KAANa jest denominacji?

Szkoda, że nie ma zdolności stwierdzenia, czy ktokolwiek jest zbawiony.
Ma taką zdolność, bo Słowo określa kto jest zbawiony.
Posiadasz jakąś listę nazwisk zbawionych? Opublikuj.

Ja jednak argumentowałem, że racjonalniej jest ufać kontynuatorowi, niż nowalijce.
Irracjonalniej jest ufać komuś kto wykręcanie Słowa Bożego ma zaszyte w ideologii działania.
To że zrobisz drugą pętelkę mówiąc, że Kościół wykręca Słowo, nie znaczy że nowalijka zamieni się z kontynuatorem interpretacji Pisma na miejsca.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
kontousunieteMtl
Posty: 1618
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: kontousunieteMtl » 25 sty 2018, 22:23

Ja jednak argumentowałem, że racjonalniej jest ufać kontynuatorowi, niż nowalijce.
Irracjonalniej jest ufać komuś kto wykręcanie Słowa Bożego ma zaszyte w ideologii działania.
To że zrobisz drugą pętelkę mówiąc, że Kościół wykręca Słowo, nie znaczy że nowalijka zamieni się z kontynuatorem interpretacji Pisma na miejsca.



Kontynuator i nowalijka to dwie strony tego samego nominalnego chrzescijanstwa, ktore z nauka Jezusa nie ma nic wspolnego....To ci, ktorzy na darmo mowia "Panie, Panie..."....

Prawdziwi uczniowie Jezusa nie walcza ze soba, ani z innymi...

Ich priorytetem jest glosic ewangelie o Krolestwie Bozym wszystkim narodom....az do Paruzji.... :) ...i nadstawianie drugiego policzka..... :->

Czy chwatowi albo KAANOWI zdarzylo sie juz kiedys nadstawic drugi policzek...?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: KAAN » 25 sty 2018, 23:14

chwat pisze:To ile zdaniem KAANa jest denominacji?
Piszesz bez sensu, ja odnosze się do autorytetu wewnętrznego Słowa a ty fantazjujesz o jakichś denominacjach. Napisz coś z sensem.
Szkoda, że nie ma zdolności stwierdzenia, czy ktokolwiek jest zbawiony.
Ma taką zdolność, bo Słowo określa kto jest zbawiony.
Posiadasz jakąś listę nazwisk zbawionych? Opublikuj.
Znowu nie rozumiesz; Słowo Boże określa kto jest zbawiony, nie ma w Biblii nazwisk, ale są atrybuty osób które są zbawione.
Ja jednak argumentowałem, że racjonalniej jest ufać kontynuatorowi, niż nowalijce.
Irracjonalniej jest ufać komuś kto wykręcanie Słowa Bożego ma zaszyte w ideologii działania.
To że zrobisz drugą pętelkę mówiąc, że Kościół wykręca Słowo, nie znaczy że nowalijka zamieni się z kontynuatorem interpretacji Pisma na miejsca.
Nie Kościół tylko KK, które cały czas wykręca znaczenie Słowa, to żaden autorytet.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 26 sty 2018, 08:39

KAAN pisze:Piszesz bez sensu, ja odnosze się do autorytetu wewnętrznego Słowa a ty fantazjujesz o jakichś denominacjach. Napisz coś z sensem.
Piszesz frazesy, które celowo są bez wartości. To że w każdym człowieku wszystko odbywa się wewnętrznie, jest cechą ludzkiego postępowania. Nie jest za to żadnym argumentem, bo nic z tego nie wynika. To co odbywa się wewnątrz nas, na podstawie wewnętrznego autorytetu Słowa, dostrzegamy na zewnątrz jako efekty naszych działań.
Jeśli efekty tych działań są różne, a często i sprzeczne (bo tak jest z denominacjami) to i autorytet, który je stworzył nie był jeden, ale były to różne autorytety i sprzeczne autorytety.

Znowu nie rozumiesz; Słowo Boże określa kto jest zbawiony, nie ma w Biblii nazwisk, ale są atrybuty osób które są zbawione.

No właśnie nie ma z Biblii żadnych atrybutów, jest tylko wiele wersji takich atrybutów, zależnie co dany czytelnik wyinterpretuje podczas czytania. Natomiast mówiliśmy o tym, że:

chwat pisze:Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.

Na co odparłeś, że:
KAAN pisze:Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność


Więc tradycyjnie kręcimy się w piętkę i nic nie wiemy, no bo mamy ciąg myśli:
1) Nie istnieje (dla protest.) zewnętrzny autorytet rozstrzygający o treści Biblii
2) Ale rozstrzygać potrafi Zbór Boży
3) Do Zboru Bożego należą zbawieni z łaski
4) A atrybuty zbawionych określa Biblia

Czyli lądujemy w punkcie startu i nic nie wiemy.
Po protestancku wygląda to tak, że to co jest w Biblii wiedzą ci zbawieni, a kim są zbawieni, określa Biblia. No i kółko się zamyka.
Bo ludzie wchodzą w życie jako nie-zbawieni, więc nie mogą się autorytatywnie dowiedzieć, co mówi Biblia. Więc nie mogą nijak "wystartować" do zrozumienia treści Biblii.

Nie Kościół tylko KK, które cały czas wykręca znaczenie Słowa, to żaden autorytet
Chyba już to słyszałem. W dalszym ciągu od powtórzenia po raz trzeci, nowalijka nie zamienia z kontynuatorem dwutysiącletniego przekazu na miejsca.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Przeemek
Posty: 406
Rejestracja: 24 wrz 2017, 15:28
wyznanie: Brak_denominacji
O mnie: Najważniejszy dla mnie jest Pan i relacja z Nim: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." (Mt 22,37).
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: Przeemek » 26 sty 2018, 17:37

chwat pisze:
Przeemek pisze:Wynika z tego...

To co z tego wynika, stwierdza Kościół. Ale nie stwierdza Przeemek, ani Maciek, ani Jarek, ani Czarek, Darek i Pawełek. Nie interesuje mnie co oni stwierdzają. No chyba że jako ciekawostka.

Biblia opisuje Kościół, wypisałem cytaty o tym mówiące kilka postów wczesniej, nie odniosłeś się do żadnego

Pewnie przeoczyłem, nawet gdybym nie przeoczył, to nie wiem, co miałoby to zmienić. Jezus założył jeden Kościół, a nie dał wolną rękę każdemu do określania się mianem Kościoła, wedle jego upodobań.

A skąd ty możesz wiedzieć kto tym świętym w oczach Boga jest, lub stał się? twój Kościół ci wskazuje?

Dokładnie, Kościół to wskazuje, podobnie jak wszystko inne.

Bo ja np. mogę wyczytać w Biblii...

Ależ nie musisz mnie przekonywać, że możesz wyczytać z Biblii prawdziwe rewelacje na własną modłę. Takich czytelników jest więcej, niestety.

Nie zapytałem? jakbyś odrazu napisał odpowiedź, a nie mnie zbywał odniesieniami do innych źródeł...

Nie zbywam Cię odniesieniami do innych źródeł, ale wskazuję kłamliwe cytaty. Mogę się odnieść tylko do tego co powiedziałem. Na przyszłość cytuj mnie, a przynajmniej nie przekręcaj, to nie będzie problemów. Nie musisz się trudzić z akrobacjami na pół strony, żeby wykazać, że nie moje zdanie jest moje, są prostsze sposoby. Na zabawę z akrobacjami nie mam czasu ani ochoty.

Postawiłeś fałszywą tezę, ponieważ Mojżesz nie postawił się ponad Bogiem...

Gdzie postawiłem tezę, ze Mojżesz postawił się ponad Bogiem? Dawaj cytat. Nie pół strony pasztetówki Twoich wniosków, ale cytat z moją fałszywą tezą jak głosisz powyżej.


To zamierzasz dokończyć wyjaśnianie Tradycji i odpowiesz na pytanie które ci zadałem? czy dalej będziesz uciekał od odpowiedzi kolejnymi technikami, tym razem wywijasz się narzekając na treści mojego postu?

Dodam jeszcze jedno pytanie odnośnie Tradycji nawiązujące do tematu głównego wątku. Czyli bazując na twoim stwierdzeniu http://forum.protestanci.info/viewtopic.php?f=57&t=16316&start=450#p544052

"Nauczanie apostolskie było przekazem Objawienia. Część tego przekazu z powodów praktycznych zapisano, a jako że przekaz jest wieloznaczny, wymaga wyjaśniania. To wyjaśnianie zwane jest Tradycją. "


Mógłbyś wyjaśnić w jaki sposób Tradycja (czyli twój nieomylny Kościół) objaśnia przekaz objawnienia z nauczania apostolskiego w kwestii kultu Maryjnego, rozumiem że temat może być bardzo długi, ale może jakiś zarys, czy plan wydarzeń, cokolwiek namacalnego co można zweryfikować.

Przykładowo:
1. Wiek I i II, przekazane apostolskie objawnienie zaczyna odsłaniać biskupom istotny status Maryji, zaczyna narastać wśród biskupów przeświadczenie, że Maryja jest ważnym członkiem Kościoła, dużo robi dla wiernych/wstawia się za nimi i trzeba coś z tym zrobić (źródło)

2. Wiek III to pierwsze spotkania i rozmowy na temat wywyższnia Maryji, Duch Świety coraz wyraźniej objawia biskupom istotę Maryji, rozpoczyna się proces tworzenia kultu Maryjnego (źródło)

3. Sobór w efezie określił Maryję Matka Boga, biskupowie otrzymują pouczenie bezpośrednio od Ducha Świetgo, pierwszy dogmat Maryjny już na piedestale (Źródło)

4. Wiek IV pierwsze Msze poświęcone Maryji, Maryja wyraźnie zaczyna działać wśród wiernych , apostolskie objawienia poprzez nawiedzenia biskupów przez Ducha Świetego na temat Maryi zaczynają docierać do coraz większych rzesz ludzi, kult Maryjny postępuje. (Źródło)

5. Itd.


Oczywiście podałem tylko przykładową formę którą mógłbyś sie posłużyc do wyjaśnienia kultu Maryjnego, wybór dowolny, byle można było zweryfikować Tradycję.

Tylko proszę o wstawianie źródeł, bo jak do tej pory to nie zauważyłem u ciebie ich za wiele, albo zakładasz że czytelnicy powinni wiedzieć o czym piszesz, albo wypowiadasz się z autorytetu chwat, a jak wiesz, tak jak dla ciebie jakis Maciek i Andrzej też mógłby rzucać stwierdzeniami i nie miało by to żadnej wartości argumentacyjnej.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: KAAN » 27 sty 2018, 10:13

chwat pisze:
KAAN pisze:Piszesz bez sensu, ja odnosze się do autorytetu wewnętrznego Słowa a ty fantazjujesz o jakichś denominacjach. Napisz coś z sensem.
To co odbywa się wewnątrz nas, na podstawie wewnętrznego autorytetu Słowa, dostrzegamy na zewnątrz jako efekty naszych działań.
Nie rozumiesz co to jest wewnętrzne świadectwo Słowa. Nie pogadamy w tym temacie.
Znowu nie rozumiesz; Słowo Boże określa kto jest zbawiony, nie ma w Biblii nazwisk, ale są atrybuty osób które są zbawione.

No właśnie nie ma z Biblii żadnych atrybutów,
Są, Biblia dokładnie określa kto jest zbawiony, na tym polega jeden z kluczowych aspektów wiary chrześcijańskiej. Katolicyzm zamienił prawdę Słowa na własne zarządzenia i dlatego tak bardzo rozmijasz się z tym co Biblia głosi na temat zbawienia.
chwat pisze:Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.

Na co odparłeś, że:
KAAN pisze:Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność
Kompletnie nie zrozumiałeś o czym piszę, pomieszałeś pojęcia i myśli; pisałem o wewnętrznym autorytecie Biblii, który potrafią rozpoznać ludzie wiary. Ty piszesz o rzeczach nie związanych z tematem.
Więc tradycyjnie kręcimy się w piętkę i nic nie wiemy, no bo mamy ciąg myśli:
1) Nie istnieje (dla protest.) zewnętrzny autorytet rozstrzygający o treści Biblii
2) Ale rozstrzygać potrafi Zbór Boży
3) Do Zboru Bożego należą zbawieni z łaski
4) A atrybuty zbawionych określa Biblia

Czyli lądujemy w punkcie startu i nic nie wiemy.
Nie, mamy całkowicie spójny sposób dochodzenia do prawdy. To ty musisz się opierać o całkowicie niewiarygodne autorytety upadłych ludzi. Zbór Boży ma jeden niepodważalny autorytet Słowa. Każdy kto ufa Słowu Bożemu nie może sie zawieść na nim, bo to Boże Słowo, całkowicie pewne i doskonałe.
Po protestancku wygląda to tak, że to co jest w Biblii wiedzą ci zbawieni, a kim są zbawieni, określa Biblia. No i kółko się zamyka.
I dobrze tak powinno być, zbawienie zostało określone i ogłoszone w Słowie Bożym, a ci którzy są zbawieni mają dostęp do pełni Słowa.

Bo ludzie wchodzą w życie jako nie-zbawieni, więc nie mogą się autorytatywnie dowiedzieć, co mówi Biblia. Więc nie mogą nijak "wystartować" do zrozumienia treści Biblii.
Mogą, bo zbawienie nie polega na nauczeniu się Biblii, ale na odpowiedzeniu wiarą na zwiastowanie Ewangelii zbawienia. Człowiek jest zbawiony nie dlatego że wie, ale dlatego że zaufał Panu Jezusowi. Ja wiem że dla katolika to jest abstrakcja, ale na to jest tylko jedno lekarstwo - nawrócenie i wiara.

Nie Kościół tylko KK, które cały czas wykręca znaczenie Słowa, to żaden autorytet
Chyba już to słyszałem. W dalszym ciągu od powtórzenia po raz trzeci, nowalijka nie zamienia z kontynuatorem dwutysiącletniego przekazu na miejsca.
Twoje trzecie powtórzenie nieprawdy nie spowoduje że stanie sie prawdą, KK nie jest kontynuatorem przekazu, jest niszczycielem przekazu.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: emwu » 27 sty 2018, 10:55

Z "argumentacji" wynika, że krk napisał całą Biblię, w tym Stary Testament, ale zrobił to wyjątkowo dziwnie, bo nic z tego nie można zrozumieć. Kto by nie próbował, ten polegnie, bo wszystko w Biblii jest relatywne, wieloznaczne i niejasne. I któż wtedy przychodzi na pomoc? Oczywiście urzędnicy watykańscy, którzy sami napisali Biblię, więc sami potrafią ją odszyfrować. I faktycznie, dokopali się do niezwykłych, niedostępnych dla zwykłego czytelnika rzeczy: kultu figur, kultu obrazów, bogini zwanej "maryją", codziennego deptania krwi Chrystusa w rytuale zwanym "mszą", zamiany mąki w Boga, odpuszczania grzechów przez ludzi a nawet nieomylności człowieka. Teraz każdy może zrozumieć, że Biblia nie przekazuje tego, co jest w niej napisane, ale przekazuje ukryte treści, których faktycznie samemu nie da się z niej wywieść.

Dziękujemy, kobieto jadąca na bestii, że nas tak "ubogaciłaś".


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
ZbiMacz
Posty: 382
Rejestracja: 07 lis 2016, 22:20
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
O mnie: "Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe." BW - List św. Pawła do Rzymian 10 10:17
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: ZbiMacz » 27 sty 2018, 11:41

KAAN pisze:
chwat pisze:
KAAN pisze:Piszesz bez sensu, ja odnosze się do autorytetu wewnętrznego Słowa a ty fantazjujesz o jakichś denominacjach. Napisz coś z sensem.
To co odbywa się wewnątrz nas, na podstawie wewnętrznego autorytetu Słowa, dostrzegamy na zewnątrz jako efekty naszych działań.
Nie rozumiesz co to jest wewnętrzne świadectwo Słowa. Nie pogadamy w tym temacie.
Znowu nie rozumiesz; Słowo Boże określa kto jest zbawiony, nie ma w Biblii nazwisk, ale są atrybuty osób które są zbawione.

No właśnie nie ma z Biblii żadnych atrybutów,
Są, Biblia dokładnie określa kto jest zbawiony, na tym polega jeden z kluczowych aspektów wiary chrześcijańskiej. Katolicyzm zamienił prawdę Słowa na własne zarządzenia i dlatego tak bardzo rozmijasz się z tym co Biblia głosi na temat zbawienia.
chwat pisze:Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.

Na co odparłeś, że:
KAAN pisze:Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność
Kompletnie nie zrozumiałeś o czym piszę, pomieszałeś pojęcia i myśli; pisałem o wewnętrznym autorytecie Biblii, który potrafią rozpoznać ludzie wiary. Ty piszesz o rzeczach nie związanych z tematem.
Więc tradycyjnie kręcimy się w piętkę i nic nie wiemy, no bo mamy ciąg myśli:
1) Nie istnieje (dla protest.) zewnętrzny autorytet rozstrzygający o treści Biblii
2) Ale rozstrzygać potrafi Zbór Boży
3) Do Zboru Bożego należą zbawieni z łaski
4) A atrybuty zbawionych określa Biblia

Czyli lądujemy w punkcie startu i nic nie wiemy.
Nie, mamy całkowicie spójny sposób dochodzenia do prawdy. To ty musisz się opierać o całkowicie niewiarygodne autorytety upadłych ludzi. Zbór Boży ma jeden niepodważalny autorytet Słowa. Każdy kto ufa Słowu Bożemu nie może sie zawieść na nim, bo to Boże Słowo, całkowicie pewne i doskonałe.
Po protestancku wygląda to tak, że to co jest w Biblii wiedzą ci zbawieni, a kim są zbawieni, określa Biblia. No i kółko się zamyka.
I dobrze tak powinno być, zbawienie zostało określone i ogłoszone w Słowie Bożym, a ci którzy są zbawieni mają dostęp do pełni Słowa.

Bo ludzie wchodzą w życie jako nie-zbawieni, więc nie mogą się autorytatywnie dowiedzieć, co mówi Biblia. Więc nie mogą nijak "wystartować" do zrozumienia treści Biblii.
Mogą, bo zbawienie nie polega na nauczeniu się Biblii, ale na odpowiedzeniu wiarą na zwiastowanie Ewangelii zbawienia. Człowiek jest zbawiony nie dlatego że wie, ale dlatego że zaufał Panu Jezusowi. Ja wiem że dla katolika to jest abstrakcja, ale na to jest tylko jedno lekarstwo - nawrócenie i wiara.

Nie Kościół tylko KK, które cały czas wykręca znaczenie Słowa, to żaden autorytet
Chyba już to słyszałem. W dalszym ciągu od powtórzenia po raz trzeci, nowalijka nie zamienia z kontynuatorem dwutysiącletniego przekazu na miejsca.
Twoje trzecie powtórzenie nieprawdy nie spowoduje że stanie sie prawdą, KK nie jest kontynuatorem przekazu, jest niszczycielem przekazu.


No niestety bez Bożej Łaski człowiek jest głuchy i ślepy na Ewangelię.

Warto zawsze przypomnieć:
"A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy."
Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam
powiedziałem

Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem
Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.

I też tutaj zamknięte koło. Syn Boży jest uosobieniem Słowa Bożego, a Duch Święty zawsze będzie nas przyciągał i prowadził do Jezusa a tym samym do Słowa Bożego. Kto prawdziwie wierzy w Jezusa ten i wierzy w Jego Słowo, kto odrzuca Słowo ten i odrzuca Jezusa. Ten kto twierdzi że idzie za Jezusem, jak krk a odrzuca Słowo, ten jest kłamcą. I jak stwierdza Jan apostoł "Te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego". Nie ma tu żadnych dodatków typów uwierz w Słowo ale i musisz uwierzyć w Maryję, w papieża, księży, tradycję kościoła, przyjmować sakramenty, chodzić na mszę, odmawiać paciorek czy różaniec, nosić szkaplerz etc. Nie ma! Droga jest prosta. Nawróć się i uwierz w Jezusa! To wystarczy a resztę zostaw Bogu, zaufaj mu! Duch Święty i Łaska Boża ciebie poprowadzą!


"Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza." BW - 1 List św. Jana 5 5:4
zimny2002
Posty: 32
Rejestracja: 28 gru 2010, 11:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Koszalin/Lurgan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: RE: Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: zimny2002 » 27 sty 2018, 11:53

ZbiMacz pisze:
KAAN pisze:
chwat pisze:To co odbywa się wewnątrz nas, na podstawie wewnętrznego autorytetu Słowa, dostrzegamy na zewnątrz jako efekty naszych działań.
Nie rozumiesz co to jest wewnętrzne świadectwo Słowa. Nie pogadamy w tym temacie.
No właśnie nie ma z Biblii żadnych atrybutów,
chwat pisze:Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.
KAAN pisze:Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność
Kompletnie nie zrozumiałeś o czym piszę, pomieszałeś pojęcia i myśli; pisałem o wewnętrznym autorytecie Biblii, który potrafią rozpoznać ludzie wiary. Ty piszesz o rzeczach nie związanych z tematem.
Więc tradycyjnie kręcimy się w piętkę i nic nie wiemy, no bo mamy ciąg myśli:
1) Nie istnieje (dla protest.) zewnętrzny autorytet rozstrzygający o treści Biblii
2) Ale rozstrzygać potrafi Zbór Boży
3) Do Zboru Bożego należą zbawieni z łaski
4) A atrybuty zbawionych określa Biblia

Czyli lądujemy w punkcie startu i nic nie wiemy.
Nie, mamy całkowicie spójny sposób dochodzenia do prawdy. To ty musisz się opierać o całkowicie niewiarygodne autorytety upadłych ludzi. Zbór Boży ma jeden niepodważalny autorytet Słowa. Każdy kto ufa Słowu Bożemu nie może sie zawieść na nim, bo to Boże Słowo, całkowicie pewne i doskonałe.
Po protestancku wygląda to tak, że to co jest w Biblii wiedzą ci zbawieni, a kim są zbawieni, określa Biblia. No i kółko się zamyka.
I dobrze tak powinno być, zbawienie zostało określone i ogłoszone w Słowie Bożym, a ci którzy są zbawieni mają dostęp do pełni Słowa.

Bo ludzie wchodzą w życie jako nie-zbawieni, więc nie mogą się autorytatywnie dowiedzieć, co mówi Biblia. Więc nie mogą nijak "wystartować" do zrozumienia treści Biblii.
Mogą, bo zbawienie nie polega na nauczeniu się Biblii, ale na odpowiedzeniu wiarą na zwiastowanie Ewangelii zbawienia. Człowiek jest zbawiony nie dlatego że wie, ale dlatego że zaufał Panu Jezusowi. Ja wiem że dla katolika to jest abstrakcja, ale na to jest tylko jedno lekarstwo - nawrócenie i wiara.

Nie Kościół tylko KK, które cały czas wykręca znaczenie Słowa, to żaden autorytet
Chyba już to słyszałem. W dalszym ciągu od powtórzenia po raz trzeci, nowalijka nie zamienia z kontynuatorem dwutysiącletniego przekazu na miejsca.
Twoje trzecie powtórzenie nieprawdy nie spowoduje że stanie sie prawdą, KK nie jest kontynuatorem przekazu, jest niszczycielem przekazu.


No niestety bez Bożej Łaski człowiek jest głuchy i ślepy na Ewangelię.

Warto zawsze przypomnieć:
"A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy."
Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam
powiedziałem

Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem
Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.

I też tutaj zamknięte koło. Syn Boży jest uosobieniem Słowa Bożego, a Duch Święty zawsze będzie nas przyciągał i prowadził do Jezusa a tym samym do Słowa Bożego. Kto prawdziwie wierzy w Jezusa ten i wierzy w Jego Słowo, kto odrzuca Słowo ten i odrzuca Jezusa. Ten kto twierdzi że idzie za Jezusem, jak krk a odrzuca Słowo, ten jest kłamcą. I jak stwierdza Jan apostoł "Te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego". Nie ma tu żadnych dodatków typów uwierz w Słowo ale i musisz uwierzyć w Maryję, w papieża, księży, tradycję kościoła, przyjmować sakramenty, chodzić na mszę, odmawiać paciorek czy różaniec, nosić szkaplerz etc. Nie ma! Droga jest prosta. Nawróć się i uwierz w Jezusa! To wystarczy a resztę zostaw Bogu, zaufaj mu! Duch Święty i Łaska Boża ciebie poprowadzą![/quote]Co to KK to nadal jest Cesarstwo Rzymskie tak od 1700 lat tylko pod płaszczykiem chrześcijaństwa i dlatego jest tak a nie inaczej że modlą się do wszystkich nie mając rozpoznania co jest boskie a co nie

Wysłane z mojego Moto G (5) przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 27 sty 2018, 13:46

KAAN pisze:Nie rozumiesz co to jest wewnętrzne świadectwo Słowa. Nie pogadamy w tym temacie.

Oczywiście, że nie rozumiem. Czegoś co nie ma sensu nie da się zrozumieć.

Są, Biblia dokładnie określa...
Biblia niczego dokładnie nie określa.No może z małymi wyjątkami, np: To jest Ciało moje.

Kompletnie nie zrozumiałeś o czym piszę
Bo nie piszesz o niczym, tylko próbujesz oznajmiać. A że oznajmiania nie potrafisz uzasadnić, to i nie da się go zrozumieć.

Nie, mamy całkowicie spójny sposób dochodzenia do prawdy
Zauważyłem. Prawdę znają ci zbawieni czytając Biblię, a kim są ci zbawieni mówi, to mówi Biblia. To wersja religii odpowiadająca tym, którzy sami mają ochotę kreować sobie Objawienie według wyczytanych własnym widzimisię Biblijnych dwuznaczności. Z jednej strony człowiek ma wolną rękę i robi co chce, a lekturą Biblii zabija wyrzuty sumienia, które mówią mu, że nic nie robi.

I dobrze tak powinno być, zbawienie zostało określone i ogłoszone w Słowie Bożym, a ci którzy są zbawieni mają dostęp do pełni Słowa.

To już było, to rodzaj "kiełbasy wyborczej" w wersji religijnej. Ładnie brzmi i nic nie oznacza. "Zbawienie jest ogłoszone w Słowie Bożym, a do pełni Słowa mają dostęp ci zbawieni". Czy KAAN czyta co pisze? :)

Żeby się zbawić, trzeba przeczytać Słowo Boże, ale dostęp do niego mają tylko ci, którzy już są zbawieni. To trochę lipa, bo nie ma jak zacząć.

Człowiek jest zbawiony nie dlatego że wie, ale dlatego że zaufał Panu Jezusowi.
Z tym można się jak najbardziej zgodzić, to odpowiada naukom Kościoła katolickiego. Tu nie ma sporu i problemu. Całym problemem jest za to, JAK zaufać Jezusowi, żeby było to skuteczne. Nie mylmy prawd wiary, które same w sobie są słuszne, z receptą pomocną dla człowieka w jego ludzkiej skali, która podpowiada JAK zaufać.

Twoje trzecie powtórzenie nieprawdy nie spowoduje że stanie sie prawdą, KK nie jest kontynuatorem przekazu, jest niszczycielem przekazu.
Jak na zwolennika teorii, że do zbawienia potrzeba wiary w "wewnętrzne" świadecta Słowa, to swoje złote myśli podajesz w formie nader "zewętrznych" gotowców. Na piękne hasła o wewnętrznych potrzebach, nie ma tu nawet centymetra miejsca, KAAN prezentuje tylko indoktrynacyjny beton na poziomie czarnej propagandy.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)

Wróć do „Teologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości