Klamstwo w slusznej sprawie

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12341
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Klamstwo w slusznej sprawie

Postautor: magda » 09 sty 2018, 13:18

dlaczego mi to wpada jak to stary temat?


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Klamstwo w slusznej sprawie

Postautor: Pan Piernik » 19 sty 2018, 01:22

Kłamstwo? No cóż. Jeśli Bóg posługiwał się duchem kłamstwa.
Jest takie bardzo stare przysłowie etyczne: "tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono".

Mamy zawsze do wyboru: powiedzieć prawdę, albo skłamać.

A temat jest o kłamstwie w słusznej sprawie. Słusznej, czyli dobrej.
Hmmmm, no to mamy konflikt, między wartością słusznej sprawy, a wartością prawdy, czasem z "wartości słusznej sprawy wynika
dobro, bezpieczeństwo drugiego itp."

jeżeli powiemy że "wszystko zależy od sytuacji" oznacza to w konsekwencji jedno: " niczego nie możemy powiedzieć, że jest na pewno", bo albo jest na pewno - czyli niezależnie od sytuacji, albo zalezy od sytuacji - czyli nie jest zawsze takie samo - bez wzgledu na okoliczności.

A w słusznej sprawie?
Czyli jakiej?
Kto dokonuje oceny, co jest słuszne, a co nie?
My sami w danej sytuacji.

zatem, czy można kłamać?
Kiedy? i Dlaczego?
Zdaje się, że nie ma przykazania " nie kłam" - jest tylko, aby nie mówić fałszywego świadectwa, ale nie, żeby nie kłamać, czyli mówić o tym, co jest nieprawdą.
Bóg posłużył się duchem kłamstwa.
Dlatego myślę, że każdy w swoim sumieniu musi zdecydować, czy wolno mu skłamać.
A kiedy? W każdej sytuacji, w której kłamstwo przyniesie lepsze owoce dobra, niż powiedzenie prawdy.
Jak kiedy? Nie ma na to odpowiedzi. W danej osobistej sytuacji każdy podejmuje decyzję - decyzję własną i osobistą. nie może i nie jest inaczej.
Nie okłamaliście nigdy kogoś? Na przykład, żeby nie zrobić mu przykrości, hmmmm?
Zrezygnujmy z tego i mówmy prawdę, zawsze prawdę.
Albo nie zależy to od sytuacji, albo zależy - jak myślicie?


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12341
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Klamstwo w slusznej sprawie

Postautor: magda » 19 sty 2018, 13:39

zdecydowanie zalezy od sytuacji i tego co kłamstwem lub zatajemniem prawdy chcemy osiagnąć. Nawet Paweł mówił ze ważniejsze jest głoszenie Chrystusa naet jeśli niektórzy głosza w sposób nieuczciwy , bo jednak cel jest bardzo ważny czy bedzie ten cel na chwałę Boza i dla dobra człowieka czy na szkodę i nie przyniesie Bogu chwały .


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Klamstwo w slusznej sprawie

Postautor: Pan Piernik » 19 sty 2018, 17:11

Magdo - dokonałaś nadinterpretacji słów Pawła.
Wyrwałaś całkowicie z kontekstu i z historii, którą przeżył Paweł.
Nie miał na myśli nieuczciwości wobec ewangelii i nieuczciwości w głoszeniu ewangelii, ale miał na myśli nieuczciwość, której ofiarą padł. Bo wówczas cierpiał z powodu ewangelii - co poczytywał sobie za zaszczyt.
Ta nieuczciwość, o której pisał Paweł, była nieuczciwością skierowaną przeciwko niemu. Nie była metodą, sposobem głoszenia ewangelii.



Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości