Duchy.

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Tomasz0101
Posty: 1
Rejestracja: 07 sty 2018, 18:12
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Duchy.

Postautor: Tomasz0101 » 07 sty 2018, 19:11

Cześć !

Jestem Tomasz.Chciałbym opisać Wam moja historię z wiarą w tle.Obecnie mam 22 lata,od niedawna jestem wierzącym chrześcijaninem - protestantem.Od jakiegoś czasu manifestują się w okół mnie dziwne zjawiska. Dzieje się to od kilku lat,jeszcze kilka lat temu nie dostrzegałem problemu.Ostatnimi czasy - butelka po wodzie przesunęła się ok.15 cm bez wyraźnego czynnika zewnętrznego,zupełnie jakby jakaś niewidzialna siła ją popchnęła.Jest tego więcej..Regularnie w nocy słychać skrzypienie drzwi (brzmi to jak stare,skrzypiące drzwi).Mieszkam w domku,a dźwięk jest często słyszalny także w bloku,wieżowcu itp. Często w nocy ,słyszę także stukanie dobiegające zza ściany (jest to dźwięk jakby ktoś przesuwał palcami po ścianie,mieszkam sam),do całej gamy zjawisk dochodzi złe samopoczucie - lęki nocne,koszmary,natrętne myśli, itd.Zjawiska odczuwam nie tylko ja,zdarzenie z butelką osoby w moim otoczeniu chciały wytłumaczyć prawami fizyki.. Jedyne co mi pomaga w tej chwili na mój zły nastrój to ta modlitwa:

Abwoon d'bashmaya
Nethqadash shmakh
Teytey malkuthakh
Neywey tzevyanach aykanna d'bwashmaya aph b'arha
Hawvlan ladhma d'sunqanan yaomana
Washboqlan khaubayn wakhtahayn
Aykana daph khnan shbwoqan l'khayyabayn

Wela tashlan l'nesyuna
Ela patzan min bisha
Metol dilakhie malkutha
Wahayla wateshbukhta
L'ahlam almin

https://www.youtube.com/watch?v=H6FdKZHfngs

Od pierwszego wyrazu do ostatniego słowa ,czuje przejmujący pokój,radość,energię..

Proszę o modlitwę za mnie.Miał z Was ktoś podobną sytuację??


Dignity18
Posty: 3
Rejestracja: 18 sty 2018, 17:23
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: Dignity18 » 24 sty 2018, 09:45

W moim przypadku wystarczyło, że broniłem wiary publicznie i od razu następnego dnia stałem się obiektem ataku złego ducha (paraliż przysenny),
więc to nic dziwnego. Chciałbym Ci tylko zwrócić uwagę, że jest tylko jeden zbawiciel - Jezus Chrystus, dlatego wszelkie hinduskie modlitwy są bałwochwalstwem w oczach Boga.

"Pytanie: Co Biblia mówi na temat walki duchowej?

Odpowiedź: Jeśli chodzi o walkę duchową, istnieją dwa błędy wielkiej wagi: nadawanie jej zbyt wielkiego znaczenia, i ujmowanie jej go. Niektórzy uważają, że każdy konflikt, grzech, a nawet problem, spowodowany został przez demony, które trzeba wypędzić. Inni całkowicie ignorują duchową rzeczywistość. Prawda jest taka, że Biblia uczy nas, iż wojna, którą toczymy, jest przeciwko mocom duchowym. Kluczem do sukcesu w walce duchowej jest odnalezienie równowagi biblijnej. Jezus czasem wypędzał z ludzi demony, a czasem leczył ludzi, nie wspominając nic o duchowych mocach. Apostoł Paweł nakazuje chrześcijanom, żeby toczyli walkę z grzechem w nich samych (List do Rzymian 6), i walkę ze złymi duchami (List do Efezjan 6:10-18).

List św. Pawła do Efezjan 6:10-18 mówi: „W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże”. Tekst ten naucza nas kilku ważnych prawd: (1) Jedynie w Bożej mocy możemy być silni. (2) To Boża zbroja nas chroni. (3) Toczymy naszą walkę przeciwko siłom duchowym świata zła.

(1) Obrazowym przykładem tej walki jest archanioł Michał, opisany w 9 wersecie Listu św. Judy. Michał, najsilniejszy ze wszystkich Bożych aniołów, nie potępił szatana sam od siebie, ale powiedział: „Pan niech cię skarci!”. Apokalipsa 12:7-8 mówi, że w czasach ostatecznych Michał pokona szatana. A jednak kiedy doszło do konfliktu (opisanego w apokalipsie), Michał pokonał szatana w Bożym imieniu i autorytecie, nie w swoim własnym. Jedynie dzięki naszej relacji z Jezusem Chrystusem, my, chrześcijanie, mamy autorytet nad szatanem i demonami. Jedynie w Jego Imieniu nasze zwycięstwo ma jakąkolwiek moc.

(2) List św. Pawła do Efezjan 6:13-18 opisuje zbroję, jaką daje nam Bóg. Mamy stać pewnie z (a) pasem prawdy, (b) pancerzem sprawiedliwości, (c) ewangelią pokoju, (d) tarczą wiary, (e) przyłbicą zbawienia, (f) mieczem Ducha, i (g) z modlitwą w Duchu. Co te części zbroi symbolizują dla nas jeśli chodzi o naszą walkę duchową? Kiedy słyszymy kłamstwa szatana, mamy reagować mówiąc prawdę. Mamy znajdować odpoczynek w tej prawdzie, że jesteśmy usprawiedliwieni, gdyż Chrystus poświęcił się za nas. Mamy głosić Ewangelię bez względu na opór, na jaki natrafiamy. Mamy nie chwiać się w wierze bez względu na to, jak mocno jesteśmy atakowani. Naszą ostateczną obroną jest pewność, że mamy zbawienie, i fakt, że żadne duchowe moce nie mogą tego zmienić. Nasza broń ofensywna to Słowo Boże, a nie nasze własne opinie i uczucia. Mamy iść za przykładem Jezusa rozpoznając, że niektóre zwycięstwa duchowe możliwe są jedynie przez modlitwę."

Cały tekst tutaj: https://www.gotquestions.org/Polski/walka-duchowa.html


breath
Posty: 94
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: breath » 24 sty 2018, 12:42

Pieśń, której słowa przytoczył i zamieścił do niej link Tomasz, nie jest pieśnią hinduską lecz Modlitwą Pańską w języku aramejskim.


Awatar użytkownika
nan
Posty: 48
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: nan » 24 sty 2018, 13:20

Dignity18 pisze:paraliż przysenny

paraliż senny to akurat normalne zjawisko ;D


Dignity18
Posty: 3
Rejestracja: 18 sty 2018, 17:23
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: Dignity18 » 24 sty 2018, 17:29

Nie jestem lingwistą, dlatego przepraszam za pomyłkę i zwracam honor. Co do paraliżu, to ma to bliski związek z okultyzmem, dlatego nie uważam, żeby było to normalne.


breath
Posty: 94
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: breath » 24 sty 2018, 20:14

Dignity, co do paraliżu przysennego, dotyczy on wielu osób, po prostu tak się zdarza,ja tego nie doświadczyłam, ale mój syn tak. W pewnej fazie snu, nasze ciało jest jakby sparaliżowane, byśmy śniąc jakieś intensywne sny, nie spadli z łóżka, lub nie zrobili sobie jakiejś innej krzywdy. Bywa, że te fazy snu nie zgrywają się ze sobą i wtedy faktycznie jest, jak to opisałeś. Całkiem niedawno, dowiedziałam się od mego dorosłego syna, że on miał takie doświadczenia, czyli niemożność poruszenia się, jakiś lęk podczas niedokończonego snu. A on miał wtedy kilka lat, więc ani nie miał do czynienia z okultyzmem, ani nie wiedział, że coś takiego istnieje.Co innego, jeśli ktoś próbuje tzw świadomego śnienia, wtedy tak, to możliwe, że wchodząc w nieznaną sferę pseudo duchowości może się wystawić na działanie złych mocy.


Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 57
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: Yoko » 02 lut 2018, 09:38

Paraliż senny należy do tej samej grupy co strach, nerwica itd. Jeżeli otwieramy się na działania demoniczne, mogą się one objawiać poprzez te czynniki, jednak w większości, są to naturalne stany psychiczne, fizyczne i nie mają nic wspólnego z okultyzmem.

Jest tak jak napisał breath.
Od od siebie dodam, że byłam bardzo emocjonalną nastolatką, przezywającą wszystko dookoła, co często powodowało bardzo intensywne sny. Potrafiłam np. obudzić się z krzykiem i wtedy zazwyczaj człowiek doświadcza paraliżu sennego - umysł dostał nagłego impulsu do pobudki natomiast ciało jeszcze tego nie przyjęło. Szkolny psycholog poradził mi wtedy zamknąć oczy i na spokojnie pomyśleć o śnie, wyobrazić sobie chwile jak się budzę tak aby dać ciału znak, ze pora wstawać. Przechodziło. Kiedy emocje przestały być takie gwałtowne nie doświadczałam już tego stanu. Dlatego jestem zwolenniczką nieuduchowiania wszystkiego.

A co do modlitwy, to tylko moja taka prywatna opinia, ale nie sądzę, aby to, że coś jest w innym języku nadawało temu jakiś świętszy wyraz. Ojcze nasz nawet i po "chińsku" nie będzie miało więcej mocy niż po polsku, czy nawet w gwarze. To, że coś jest niezrozumiałe, nie znaczy, że jest świętsze. Jeżeli pomaga ci recytacja w innym języku, lecz nie czujesz tego pokoju gdy czytasz to samo w Biblii po polsku, to znaczy, że nadajesz moc samym słowom a nie ich treści. I nie tędy droga :) Bo Bóg nie znajduje się w wyrazach ale w treści, która wskazuje na osobę Jezusa Chrystusa, można modlić się własnymi słowami, jeżeli jest nam trudno można powtarzać np. za psalmistami, klucz jest jednak taki, by modlić się świadomie.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
breath
Posty: 94
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: breath » 02 lut 2018, 20:21

Masz absolutną racje, co do modlitwy, że w innym języku nie jest lepsza, że we wszystkich językach Modlitwa Pańska ma taką samą moc. Nie wiem, co Tomasz miał na myśli, bo się nie odzywa.Fakt, jeśli on nie czuje pokoju poza słuchaniem tej pieśni i nie czyta Biblii, to jest niedobrze.Raczej się zafiksował na zjawiskach paranormalnych i być może ta piękna pieśń i muzycznie i z racji języka, daje mu jakąś ulgę. Nie mnie to oceniać. Ale znam inne sytuacje.Moja siostra w Panu, po nawróceniu, starsza osoba, jezdząc do zboru ze swym mężem, słuchała w drodze pieśni uwielbieniowych, aż ich się nauczyła fonetycznie i śpiewała, po angielsku.I wiedziała,że wielbi Boga. Ja natomiast często słucham pieśni mesjańskich Żydów, to wspaniałe, jak oni wielbią Boga, dla mnie to wspaniałe.Słucham i śpiewam z nimi pieśni, które mają napisy po angielsku, więc wiem, że wielbią Pana.Czyli, język nieważny, ważne jest serce otwarte dla Boga.


Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 57
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Duchy.

Postautor: Yoko » 02 lut 2018, 21:22

Ja też mam kilka ulubionych piosenek po hebrajsku, także rozumiem o czym piszesz.
Zastanawiam się czy ta fascynacja niezrozumiałymi modlitwami nie wywodzi się z tego, iż przez długi czas msze katolickie były po łacinie, języku niezrozumiałym "prostym" ludziom. Śpiewane z wyższością chorały brzmiały tajemniczo = wydawałoby się, że są bardziej wzniosłe i święte. Chętnie bym się o tym dowiedziała czegoś więcej.
To właśnie to przyczyniło się do mojego pójścia za Chrystusem, że relacja z Bogiem jest w gruncie rzeczy bardzo prosta. Bóg chciał mojego serca, nie wzniosłych ofiar. Za miejsce swojej obecności wybrał serca ludzi, którzy go kochają a nie budynki zbudowane ludzką ręką. W relacji z Nim nie ma nic tajemniczego czy ukrytego, każdy ma jednakowy przystęp do Niego, jak bardzo chcemy za nim podążać i Go poznawać zależy tylko od nas.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości