Marsze równości

Chrześcijańskie spojrzenie na wydarzenia polityczno-ekonomiczne - zarówno te krajowe jak i zagraniczne
wyczekujący
Posty: 70
Rejestracja: 15 wrz 2018, 15:06
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Marsze równości

Postautor: wyczekujący » 22 lip 2019, 09:20

Ostatnio w Polsce w różnych miastach zaczęły się odbywać różne marsze równości.
Ludzie popierający LGBT często mówią, że Jezus poszedłby z nimi w marszu powołując się na to, że Jezus kazał miłować bliźnich i stawiłby się po stronie uciśnionych.
Co myślicie o osobach które nazywają się chrześcijanami a jednocześnie popierają LGBT?
Co myślicie o kontrmanifestacjach?
Co o tym wszystkim myślicie?


List do Rzymian 1 24-25

Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen
Awatar użytkownika
nan
Posty: 439
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: nan » 22 lip 2019, 10:50

wyczekujący pisze:Co myślicie o osobach które nazywają się chrześcijanami a jednocześnie popierają LGBT?

To samo co o osobach, które mienią się chrześcijanami a popierają morderstwa czy inne grzechy. Ci ludzie Biblii w ręku nie mieli nawet a zachowują się jak eksperci. To te same osoby co mówią, że jak jesteś dobrym człowiekiem to jak nie wierzysz to i tak idziesz do nieba a piekło to tylko dla najgorszych zwyrodnialców.


"Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie."
marioosh666
Posty: 190
Rejestracja: 02 gru 2018, 11:22
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: marioosh666 » 22 lip 2019, 12:18

Oni przeważnie wcale nie deklarują, że są chrześcijanami. Powołują się na to co pasuje do ich narracji i tyle. Ostatnio czytałem wywiad z Panią od Luteran, która uznaje homoseksualizm, bo tak mówi nauka. Jak znajdę to zalinkuje. Ciekawy artykuł, który pojawił się w kontekście pedofilii.


wesz
Posty: 25
Rejestracja: 07 lis 2018, 22:01
wyznanie: Ateista
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wesz » 26 lip 2019, 19:21

Wyczekujący: Jezus podobno nie przyszedł, by świat potępić, ale by go zbawić. Jezus w swym nauczaniu nigdy nie potępił homoseksualizmu, nie wyraził się na jego temat ani słowem. Ten nauczyciel ludzkości pragnął zbliżyć ludzi do Boga m. in. znosząc różne zakazy prawa mojżeszowego, aby ludzie stali się bardziej wolni, a świat stał się lepszy, także by ludzie byli w stosunku do siebie bardziej tolerancyjni (uratowanie jawnogrzesznicy przed śmiercią z rąk bliźnich, uzdrawianie wykluczonych społecznie: trędowatych i chorych psychicznie)


wyczekujący
Posty: 70
Rejestracja: 15 wrz 2018, 15:06
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wyczekujący » 26 lip 2019, 19:54

wesz pisze:Wyczekujący: Jezus podobno nie przyszedł, by świat potępić, ale by go zbawić. Jezus w swym nauczaniu nigdy nie potępił homoseksualizmu, nie wyraził się na jego temat ani słowem. Ten nauczyciel ludzkości pragnął zbliżyć ludzi do Boga m. in. znosząc różne zakazy prawa mojżeszowego, aby ludzie stali się bardziej wolni, a świat stał się lepszy, także by ludzie byli w stosunku do siebie bardziej tolerancyjni (uratowanie jawnogrzesznicy przed śmiercią z rąk bliźnich, uzdrawianie wykluczonych społecznie: trędowatych i chorych psychicznie)

Ale Paweł już napisał coś
Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą… (1 Kor 6, 9).


List do Rzymian 1 24-25

Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen
wesz
Posty: 25
Rejestracja: 07 lis 2018, 22:01
wyznanie: Ateista
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wesz » 26 lip 2019, 20:58

Poczytam o stosunku Pawła do homoseksualizmu w świetle współczesnej interpretacji i wkrótce napiszę, czy rzeczywiście Paweł był tak bardzo przeciw.


wesz
Posty: 25
Rejestracja: 07 lis 2018, 22:01
wyznanie: Ateista
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wesz » 26 lip 2019, 21:04

Na razie przytoczę fragment z wikipedii:

List do Rzymian (1,26–27) w którym żądza mężczyzn i kobiet wobec osób tej samej płci jest przedstawiona jako wynik bezbożności i pychy. Fragment określa te zachowania jako "przeciwne naturze". "... porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie". Tymczasem teologowie uznający bezgrzeszność aktów homoseksualnych (np: niektórzy anglikańscy) zauważają, iż apostoł Paweł w toku wywodu retorycznego, specyficznego dla jego stylu, przytacza nie własny pogląd, ale obiegową opinię, popularną pomiędzy Żydami żyjącymi wśród pogan.

Pierwszy List do Koryntian (6, 9–10) w katalogu osób potępionych, które nie odziedziczą Królestwa Bożego wymienia kategorię osób różnie tłumaczonych (np. Biblia Tysiąclecia określa ich jako "mężczyźni współżyjący ze sobą"). Niektórzy badacze zwracają uwagę, iż w oryginale zamiast znanego ówcześnie słowa paiderasste zostało użyte słowo arsenokoitai, niespotykane nigdzie wcześniej, utworzone przez apostoła Pawła z połączenia słów arseno (mężczyzna) i koitai (łóżko). Tym samym nie jest jasne co miał na myśli św. Paweł tworząc to słowo. Spekuluje się, iż określenie to może nie odnosić się ogólnie do uprawiających seks homoseksualny ale do męskiej prostytucji. Spotykane są też inne interpretacje tego słowa.


Sara
Posty: 1749
Rejestracja: 09 gru 2009, 10:10
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: Sara » 27 lip 2019, 09:03

A fakt, że według Słowa każdy seks pozamałżeński j e s t grzechem?
Jak zatem akt seksualny pary jednopłciowej może nie być grzeszny, skoro z definicji takie pary NIGDY nie mogą być małżeństwem, bo jest jasno i wyraźnie w Biblii napisane,że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny? I Bóg błogosławi im dając im dzieci?

Nie da się "wybronić" homoseksualizmu czytając Słowo. Biblia nazywa homoseksualizm grzechem- pośrednio i bezpośrednio.

18 Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. 19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. 20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy5. 21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
29 7 Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; 30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, 31 bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. 32 Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.
«« Rz 1 »»


wesz
Posty: 25
Rejestracja: 07 lis 2018, 22:01
wyznanie: Ateista
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wesz » 27 lip 2019, 09:27

Fragmenty pracy naukowej "Homoseksualizm": Iwona Slawik, Jakub Slawik, Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie:

Kontekst kulturowy zboru w Rzymie mógł odegrać jakąś rolę. Mężczyźni przestali spełniać naturalną funkcję (seksualną) z kobietą i zaczęli bardzo intensywnie, rozgorzali żądzą, spełniać ją między sobą nawzajem. Nie chodzi o mężczyzn, którzy nie mogą lub nie chcą współżyć z kobietą, lecz o takich, którzy aktem woli dokonali zmiany, kierując się żądzą.

Apostoł Paweł nie opisuje jakichkolwiek uczuć czy relacji międzyludzkich, lecz praktyczną, chciałoby się powiedzieć techniczną zmianę w używaniu narządów płciowych, wynikającą z narastającego nieumiarkowania i niewyżycia w hańbieniu ciała. Nie można tu dokonać żadnego rozróżnienia między „normalnymi” heteroseksualnymi i specyficznie homoseksualnymi namiętnościami i żądzami. Chodzi o zwykłych, z pewnością głównie heteroseksualnych mężczyzn, którzy w opętańczej żądzy poszukują nowych, fizycznych doznań w seksie z innymi mężczyznami. Opisana praktyka homoseksualna nie ma więc nic wspólnego z orientacją seksualną czy homoseksualną tożsamością genderową zaangażowanych w nią mężczyzn.

O jakie akty czy działania seksualne kobiet może chodzić w wierszu 26? Jeśli Paweł miał na uwadze stosunki lesbijskie, to dlaczego nie zostały one bliżej opisane (jak to ma miejsce w kolejnym w.27)? Na podstawie wyrażenia para . fu,sin wydaje się prawdopodobne, że apostoł mówił o przejęciu przez kobietę roli mężczyzny w czasie stosunku seksualnego, czyli bycie na górze, czy może nawet używanie sztucznego penisa i aktywną penetrację analną partnera, co było niewyobrażalnym skandalem nie tylko dla moralistów żydowskich, ale też rzymskich. Oznaczałoby to zhańbienie mężczyzny i zrujnowanie jego pozycji, postawienie go w roli kobiety uważanej za gorszą i słabszą, podmianę ról genderowych. W takiej interpretacji wyjaśnienie znajdowałby również zwrot kobiety ich – kobiety nie są tu bynajmniej upodmiotowione, gdyż ciągle postrzegane są w relacji do nich, tj. pogan, męskiej części pogańskiej populacji. Być może brak zakazu współżycia lesbijskiego wynika z tego, że dopóki kobieta swym zachowaniem seksualnym nie narażała na szwank honoru i czci mężczyzny (roli genderowej), seks między kobietami nie stanowił żadnego problemu.

Wiersze te opisują stosunki seksualne, które są przejawem niepowstrzymanej żądzy, prowadzącej wyłącznie do nieczystości, opętańczego dążenia do zaspokojenia i w konsekwencji do zagłady. Próba odniesienia tej krytyki Pawła pogańskiego świata do bliźnich o homoseksualnej orientacji i tożsamości genderowej jawić się musi jako wstrząsające nadużycie.

Inaczej niż w 1Kor 6,9-11 w 1Tm katalog mówi tylko o avrsenokoi/tai, tj. mężczyznach penetrujących innych mężczyzn, narzucając im odmienną, kobiecą rolę genderową być może przemocą, za stosowaniem której mogłoby przemawiać wyraźnie mocniejsze podkreślenie w tym katalogu przemocy i eksploatacji drugiego człowieka.

W Nowym Testamencie nie ma wprost sformułowanego zakazu współżycia homoseksualnego, choć krytyce poddaje się przede wszystkim mężczyzn, którzy dokonują analnej penetracji innego mężczyzny (co przywodzi na myśl zakaz z Kpł 18,22). Takie akty seksualne najwyraźniej wiązały się z naruszaniem roli genderowej mężczyzny, która tak jak w Starym Testamencie podlegała ochronie. Chrześcijanie wyróżniają się w swoim otoczeniu miłością bliźniego, która nie dopuszcza do jego wykorzystywania i hańbienia, do panowania nad nim. Katalogi występków z 1Kor 6,9-11 i 1Tm 1,8-11 wyliczają czyny związane z pogańską przeszłością ochrzczonych, która naznaczona była bałwochwalstwem i przestępstwami, wśród których na czoło wysuwają się niegodziwości we współżyciu seksualnym. Akty takie cechuje niepohamowana żądza (1Kor 6,9.12; por. Rz 1,27) i krzywdzenie drugiego człowieka (1Kor 6,8). Dlatego wśród chrześcijan nie ma miejsca m.in. na wykorzystywanie i odbieranie godności drugiemu mężczyźnie przez penetrację analną (1Kor 6,9; 1Tm 1,10; też Rz 1,27, choć tam na pierwszy plan wysuwa się żądza), na kuszenie (zniewieściałym wyglądem?) do współżycia (mężczyzn i kobiet; 1Kor 6,9) ani dominację w seksie kobiety nad mężczyzną (Rz 1,26). Nie można więc tekstów Nowego Testamentu wymierzać w ludzi o homseksualnej orientacji i tożsamości genderowej, których współżycie nie ma dowodzić władzy jednego (jednej) partnera (partnerki) nad drugim (drugą) i nie wyrasta z niekontrolowanej żądzy dogodzenia sobie w każdy możliwy sposób (np. eksperymentowania ze stosunkami homoseksualnymi), lecz jest wyrazem obopólnej miłości, chęci dzielenia się sobą z najbliższym człowiekiem.

W Nowym Testamencie prokreacja schodzi na dalszy plan (Mt 19,11n; 1Kor 7) , przyszłość ludu nie jest już dłużej od niej uzależniona, lecz od nawrócenia czy wyznania Jezusa (Rz 10,9). Trudno sobie wyobrazić, by etyka chrześcijańska mogła opierać się na prokreacji. W Bożym królestwie rozmnażanie w ogóle przestanie istnieć (Mk 12,18-25).

Sięgnijmy do przepisów sąsiadujących z zakazem męskiego aktu homoseksualnego, rzadko kto upiera się przy przestrzeganiu zakazu współżycia z kobietą w czasie menstruacji (Kpł 18,19; 20,18). Nie sposób zatem zbagatelizować pytania o to, których przepisów mamy się trzymać, a których nie, przy czym zarówno przyjęcie, jak i odrzucenie którejkolwiek regulacji wymaga uzasadnienia.

Dodatkowych wskazówek mogą dostarczyć przypowieść o miłosiernym Samarytaninie i sprawa zrywania kłosów w szabat. Przypowieść o Samarytaninie stanowi ciąg dalszy rozmowy Jezusa z uczonym w Piśmie z Łk 10, który zakłopotany reakcją Jezusa chce go dopytać o przykazanie miłości bliźniego (Łk 10,29-37). Kapłan i lewita, wracający z Jerozolimy, nie zatrzymali się przy człowieku, który wyglądał na martwego. Jezus jednak oczekuje innego podejścia, tj. zadbania o dobro drugiego człowieka, być może nawet za cenę zaryzykowania swojej kultowej nieczystości (Kpł 21,1-3; por. Lb 5,2; 19,3-13). Wg Mk 2,23-28 (podobnie par.) faryzeuszom nie spodobało się, gdy uczniowie Jezusa w szabat zrywali kłosy, wyłuskiwali nasiona i zjadali je. W wersji markowej Jezus odpowiedział m.in.: To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu (2,27). Dla Jezusa dobro potrzebującego człowieka stoi wyżej niż jakiekolwiek przepisy. Eksplikacja przykazania miłości bliźniego uzmysławia, że chrześcijanie nie są zobowiązani do udowadniania swej wierności Bogu poprzez surowe przestrzeganie wskazówek Prawa, ale działanie na rzecz drugiego człowieka. Należy zadać więc pytanie, co najlepiej służy bliźniemu, którego tożsamość genderowa i orientacja seksualna jest homoerotyczna. Odpowiedź wcale nie jest oczywista. Dla J.F. Harveya będzie nią oferta terapii reparatywnej, która w ocenie APA może pacjentowi szkodzić w przeciwieństwie do afirmatywnego podejścia do swej tożsamości seksualnej. Należy wziąć pod uwagę też to, co na ten temat mają do powiedzenia osoby o takiej tożsamości genderowej, licząc się z tym, że różne mogą być oczekiwania i potrzeby bliźniego. Przykazanie miłości bliźniego każe przeciwstawić się dyskryminacji osób o orientacji homoseksualnej, zaoferować gotowość akceptacji drugiego człowieka, zwłaszcza gdy staje się on przedmiotem dyskryminacji. W Kościele swoje miejsce mają wszyscy wierzący bez względu na jakiekolwiek różnice (Ga 3,27n). W Kościele nie ma powodu, by pytać o tożsamość genderową wierzącego ani wyznaczać odmienne standardy aktywności seksualnej dla osób o orientacji hetero- i homoseksualnej. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że interpretacja powyżej przedstawionych tekstów może być sporna, to centralne znaczenie (podwójnego) przykazania miłości każe właśnie nim mierzyć stosowanie wszelkich innych przepisów. Jeśli dochodzimy do przekonania, że jakikolwiek zakaz lub nakaz przynosi szkodę (materialną, społeczną czy psychiczną) drugiemu człowiekowi, mamy jako chrześcijanie obowiązek jego nieprzestrzegania. Jeżeli afirmatywne podejście do homoseksualnego bliźniego, który chce odpowiedzialnie kształtować swoje życie (także seksualne), jest dla niego najkorzystniejsze – zgodnie z opinią większości psychologów i uczonych, to chrześcijańskim obowiązkiem jest pełne akceptacji wspieranie w tym swojego bliźniego, a nie wykorzystywanie Biblii do głoszenia własnych lęków i uprzedzeń. Nasi homofilni bliźni, wyznający jednego Boga, wierzący w Chrystusa siostry i bracia, kierujący się w życiu miłością, chcący żyć lub żyjący w związkach, w których nikt nie jest poniżany, mają pełne prawo uznać, że powyżej omówione teksty w ogóle o nich nie mówią.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18712
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: KAAN » 27 lip 2019, 10:50

wesz pisze:Fragmenty pracy naukowej "Homoseksualizm": Iwona Slawik, Jakub Slawik, Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie:

Nie można tu dokonać żadnego rozróżnienia między „normalnymi” heteroseksualnymi i specyficznie homoseksualnymi namiętnościami i żądzami.
Po tym krótkim fragmencie wynika że ta praca to pseudonauka, całkowicie zideologizowana przez politpoprawność i genderyzm. Branie w cudzysłów heteroseksualnych zachowań i namiętności jest zabiegiem erystycznym mającym wpływać ideologicznie na czytającego pracę. Biblia w ST i NT opisuje homoseksualizm jako zboczenie, obrzydliwy grzech i nie ma żadnego usprawiedliwienia jego praktykowania.

W Nowym Testamencie nie ma wprost sformułowanego zakazu współżycia homoseksualnego..
Jest :

I List do Koryntian 6:9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
10 Ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą.


Homoseksualne praktyki są umieszczone wśród najpaskudniejszych grzechów. Ta praca jest zwykłym kłamstwem.

W Kościele nie ma powodu, by pytać o tożsamość genderową wierzącego ani wyznaczać odmienne standardy aktywności seksualnej dla osób o orientacji hetero- i homoseksualnej.
To fałszywa, niszcząca kościół ideologia; każdy zbór chrześcijański dba o wizerunek moralny i nie pozwoli, aby homoseksualizm był kojarzony z którymkolwiek członków społeczności. praktyki homoseksualne są jawnym grzechem i są usuwane poza społeczność wierzących ludzi.

Nawet biorąc pod uwagę fakt, że interpretacja powyżej przedstawionych tekstów może być sporna, to centralne znaczenie (podwójnego) przykazania miłości każe właśnie nim mierzyć stosowanie wszelkich innych przepisów.
Ci ludzie nie rozumieją czym jest miłość, mylą zwykły pociąg seksualny z miłością, nie zauważają ducha w istocie człowieka.

Jeśli dochodzimy do przekonania, że jakikolwiek zakaz lub nakaz przynosi szkodę (materialną, społeczną czy psychiczną) drugiemu człowiekowi, mamy jako chrześcijanie obowiązek jego nieprzestrzegania. Jeżeli afirmatywne podejście do homoseksualnego bliźniego, który chce odpowiedzialnie kształtować swoje życie (także seksualne), jest dla niego najkorzystniejsze – zgodnie z opinią większości psychologów i uczonych, to chrześcijańskim obowiązkiem jest pełne akceptacji wspieranie w tym swojego bliźniego, a nie wykorzystywanie Biblii do głoszenia własnych lęków i uprzedzeń.
To paskudna manipulacja ideą wiary chrześcijańskiej, obrzydliwy atak na wartości jakie niesie, to próba zmieszania wiary chrześcijańskiej z brudem grzechu.

Nasi homofilni bliźni, wyznający jednego Boga, wierzący w Chrystusa siostry i bracia, kierujący się w życiu miłością, chcący żyć lub żyjący w związkach, w których nikt nie jest poniżany, mają pełne prawo uznać, że powyżej omówione teksty w ogóle o nich nie mówią.
Do jeszcze gorsze, to próba zabójstwa duchowego, próba zamknięcia drogi do upamiętania się i zbawienia dla osób mających problem z homoseksualizmem.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Sara
Posty: 1749
Rejestracja: 09 gru 2009, 10:10
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: Sara » 27 lip 2019, 21:51

Brak odniesienia do moich argumentów:
1. Małżeństwo Słowo Boże definiuje jako związek kobiety i mężczyzny
2. Każdy akt seksualny poza małżeństwem jest grzeszny

Cały wywód z tej książki jest zatem zbędny.

Mężczyzna z mężczyzną nie może zawrzeć ważnego w oczach Boga związku małżeńskiego,podobnie kobieta z kobietą. Zatem wszelkie akty seksualne między takimi parami SĄ GRZESZNE. Żyjąc w permanentnym grzechu nie mogą być zbawieni. Koniec, kropka.


wesz
Posty: 25
Rejestracja: 07 lis 2018, 22:01
wyznanie: Ateista
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wesz » 28 lip 2019, 09:50

Kaanie, Saro, Wyczekujący, Nan, Mariuszu, czy przełożeni Waszych zborów są równie konserwatywni jak Wy (a może sami jesteście przełożonymi?), czy Wasza opinia o homoseksualnych bliźnich jest rozpowszechniona wśród polskich protestantów? Wiem, że dla protestantów ostateczną wyrocznią jest Biblia (napisana jednak 2000 lat temu - od tego czasu nasza wiedza psychologiczna, medyczna, historyczna itp. zwiększyła się znacznie), dlatego to na podstawie Pisma próbowałem Wam wykazać konieczność otwarcia się na dobro drugiego człowieka, ale do Was nawet słowa Jezusa (które przytoczyłem) nie przemawiają. Jestem wielce zasmucony Waszymi poglądami w tej sprawie. Trochę więcej luzu w podejściu do religii - Bóg jest miłością (też miłosierdziem - Caritas Deus est), a piekło to wymysł kapłanów, by kontrolować ludzkość.

Saro, trzeba więc wspierać tych posłów, którzy dążą do legalizacji małżeństw homoseksualnych - wtedy związki te będą miały błogosławieństwo państwa (Bóg natomiast, jak wierzę, błogosławi pary prawdziwie się miłujące bez względu na ich płeć).

Dlatego, proszę, odrzućcie dyskryminację ludzi ze względu na ich orientację seksualną, brak zdrowia psychicznego czy inny kolor skóry (uwierzcie mi, że baptyści z południa USA Biblią uzasadniali niewolnictwo czarnych - podobnie holenderscy koloniści w południowej Afryce w czasie Wielkiego Treku, gdy wyrzynali wszelką napotkaną ludność).


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18712
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: KAAN » 28 lip 2019, 14:15

wesz pisze:Kaanie, Saro, Wyczekujący, Nan, Mariuszu, czy przełożeni Waszych zborów są równie konserwatywni jak Wy
Nasi tak.
czy Wasza opinia o homoseksualnych bliźnich jest rozpowszechniona wśród polskich protestantów?
We wszystkich zborach ewangelikalnych tak.
Wiem, że dla protestantów ostateczną wyrocznią jest Biblia (napisana jednak 2000 lat temu - od tego czasu nasza wiedza psychologiczna, medyczna, historyczna itp. zwiększyła się znacznie), dlatego to na podstawie Pisma próbowałem Wam wykazać konieczność otwarcia się na dobro drugiego człowieka,
Jesteśmy otwarci na dobro innego człowieka bardzo mocno, tyle że ty gdzie indziej widzisz to dobro, w niewłaściwym miejscu.
ale do Was nawet słowa Jezusa (które przytoczyłem) nie przemawiają.
przemawiają dobitnie, tyle tylko że przedstawiasz te słowa w nieprawdziwym znaczeniu, z pozmienianymi znaczeniami terminów i idei, to efekt anty Bożego działania systemu tego świata. System edukacji i tzw "nauka" działa w kierunku zniszczenia prawdziwego wizerunku Pana Jezusa i wiary chrześcijańskiej. Genderyzm i politpoprawność jest ideologią wtlaczaną do głów młodego pokolenia i niestety wielu ulega temu złu.

Jestem wielce zasmucony Waszymi poglądami w tej sprawie. Trochę więcej luzu w podejściu do religii - Bóg jest miłością (też miłosierdziem - Caritas Deus est), a piekło to wymysł kapłanów, by kontrolować ludzkość.
Nie ma luzu wobec Pana Boga, piekło jest realne a Pan Bóg jest sprawiedliwy dlatego napisano:

1Kor 6:9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
10 Ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą.


trzeba więc wspierać tych posłów, którzy dążą do legalizacji małżeństw homoseksualnych
Trzeba tych ludzi wyrzucić z życia publicznego to co robią to szerzenie zła i grzechu, z ich powodu wielu dotknie sąd Boży.
Bóg natomiast, jak wierzę, błogosławi pary prawdziwie się miłujące bez względu na ich płeć
Źle wierzysz, praktyki homoseksualne sa obrzydiwym grzechem i zboczeniem, tak mówi Biblia:

List do Rzymian 1:27 Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę.


Dlatego, proszę, odrzućcie dyskryminację ludzi ze względu na ich orientację seksualną, brak zdrowia psychicznego czy inny kolor skóry (uwierzcie mi, że baptyści z południa USA Biblią uzasadniali niewolnictwo czarnych - podobnie holenderscy koloniści w południowej Afryce w czasie Wielkiego Treku, gdy wyrzynali wszelką napotkaną ludność).
Głosisz tutaj kłamliwe ideologie światowego lewactwa, porzuć to i nawróć się do Boga.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
marioosh666
Posty: 190
Rejestracja: 02 gru 2018, 11:22
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: marioosh666 » 28 lip 2019, 17:56

Tutaj namiary na wywiad:
https://natemat.pl/273045,Jak-z-pedofil ... augsburski

Nie chcę być żadną wyrocznią i autorytetem. Mogę tylko mówić o swoich obserwacjach i odczuciach... Poruszę najpierw kwestię homoseksualizmu. Orientacja jest kwestią wrodzoną i nie ma w tym przypadku wyboru. Wybór polega tylko na tym, czy mówię o tym głośno i żyję w zgodzie ze swoją naturą, czy wolę żyć w zakłamaniu i udawać, że jestem kimś innym.

Tak mówią Luteranie :(


wesz
Posty: 25
Rejestracja: 07 lis 2018, 22:01
wyznanie: Ateista
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Marsze równości

Postautor: wesz » 28 lip 2019, 19:42

Znakomity wywiad, dzięki, Mariusz za wrzutkę. Jednak są w Polsce prawdziwi chrześcijanie - ludzie sprawiedliwi, otwarci, tolerancyjni czyli miłujący innych bez względu na jakiekolwiek przepisy czy tabu kościelne.



Wróć do „Polityka i ekonomia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości