Wody Meriba

W tym miejscu dzielimy się świadectwami działania Bożej łaski a także przemyśleniami nt. Słowa Bożego w celu zbudowania wiary innych.
konia_z_rzedem
Posty: 334
Rejestracja: 22 lis 2016, 12:08
wyznanie: Kościół Katolicki
O mnie: Hallelujah!!!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Wody Meriba

Postautor: konia_z_rzedem » 24 gru 2016, 21:59

Chciałbym poznać Waszą interpretację zdarzenia, które miało miejsce podczas wyjścia Izraelitów z Egiptu (Lb 20: 1-11). Czy Bóg ukarał Mojżesza i Aarona bardziej za niedowiarstwo, czy za przypisanie chwały sobie a nie Bogu? Czy wiecie może, w którym miejscu są fragmenty, w których Bóg mówi do Mojżesza, że daje mu moc czynienia cudów (bez wzywania imienia Boga)? Z góry dziękuję za odpowiedź.


"Mądry, słuchając, pomnaża swą wiedzę,
rozumny nabywa biegłości:
jak pojąć przysłowie i zdanie,
słowa i zagadki mędrców".

"Nikt nie jest sam z siebie mądry".
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2845
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: kruszynka » 24 gru 2016, 22:35

(7) I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: (8) Weź laskę i zgromadź zbór, ty i Aaron, twój brat. Przemówcie na ich oczach do skały, a ona wypuści z siebie wodę. Wydobędziesz dla nich wodę ze skały i napoisz zbór i ich bydło. (9) Mojżesz wziął laskę sprzed oblicza Pana, jak mu Pan rozkazał. (10) Zgromadzili tedy Mojżesz i Aaron zbór przed skałą. I rzekł do nich: Słuchajcie, przekorni! Czy z tej skały wydobędziemy dla was wodę? (11) I podniósł Mojżesz rękę swoją, i uderzył dwa razy swoją laską o skałę. Wtedy trysnęła obficie woda i napił się zbór oraz ich bydło. (12) I rzekł Pan do Mojżesza i do Aarona: Ponieważ mi nie zaufaliście, aby mnie uwielbić na oczach synów izraelskich, dlatego nie wprowadzicie tego zgromadzenia do ziemi, którą im daję.

Ja mam wrażenie, że za nieposłuszeństwo. Pan mówi: za brak zaufania.

Słuchałam wiele wykładów wskazujących co w ST jest obrazem rzeczy przyszłych a w nich pokazano, że skała tutaj jest obrazem na Pana Jezusa, a woda wydobywająca się z niej to woda życia.

A.......Pan Jezus był uderzony raz.

Dlatego patrząc na ST jak na opowieść o czymś więcej niż tylko to co witać na pierwszy rzut oka, możemy poznawać decyzje Boga, rozumieć je inaczej niż nakazuje ów pierwszy rzut.

(też jestem ciekawa innych interpretacji)


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
konia_z_rzedem
Posty: 334
Rejestracja: 22 lis 2016, 12:08
wyznanie: Kościół Katolicki
O mnie: Hallelujah!!!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: konia_z_rzedem » 24 gru 2016, 23:04

Przyznam szczerze, że do wszelkich podobieństw to ja raczej podchodzę z ostrożnością, a nawet sceptycznie. No ale być może się mylę. Zacząłem ten temat, bo chciałem się dowiedzieć, jakie Mojżesz mógł mieć intencje. Dzisiaj w sumie nawinął mi się fragment, w którym anioł powiedział Zachariaszowi, że w związku z tym, że nie uwierzył Bogu, do czasu narodzin Jana Chrzciciela będzie niemy. To może Bóg karci właśnie za niewiarę? Kilka lat temu miałem sen, w którym śniła mi się moja przyszłość i otrzymałem przestrogę na koniec snu, tylko nie wiem od kogo, czy od Boga czy od złego. Co ciekawe, po kilku latach część z tych rzeczy wypełniła się (ale jeszcze nie wszystko).


"Mądry, słuchając, pomnaża swą wiedzę,
rozumny nabywa biegłości:
jak pojąć przysłowie i zdanie,
słowa i zagadki mędrców".

"Nikt nie jest sam z siebie mądry".
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2845
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: kruszynka » 24 gru 2016, 23:38

konia_z_rzedem pisze:Przyznam szczerze, że do wszelkich podobieństw to ja raczej podchodzę z ostrożnością, a nawet sceptycznie


Ale powiedz czy trzyma się kupy ukaranie Mojżesza aż tak, że nie wszedł do ziemi obiecanej? Wymarzonej? Za co, za głupie uderzenie w skalę? A czymże to jest w obliczu całej drogi Mojżesza w posłuszeństwie Bogu i w Egipcie i póżniej. Wydaje sie to kara ponad miarę, prawda?
Prawda, jeśli nie rozumiemy, że w całym ST jest utkany obraz Zbawiciela, a Bóg skrupulatnie pilnuje swojego przesłania.

Zachariasz w końcu przemówił. Nauczył sie czegoś?

Jeśli Kanan jest obrazem nowego życia, naszego nowego życia, to wchodząc do tej ziemi obiecanej musimy zniszczyć pogańskie plemiona - patrz obraz na świat. Jeśli nie jesteśmy posłuszni, jak też nie byli izraelici, to te plemiona, a nasz świat, staję się Bożym sądem na nas. Zaczynamy czcić baala. Dobrze jest się przyjrzeć, co ze swiata pozostawiliśmy. Itd itd.

Popatrzyłam pod tym katem moje nowe zycie i....znalazłam tam Amalekitów i innych. Swoim nieposłuszeństwem wpakowałam się w tarapaty. Ale to już przeszłość i nie zamierzam robić niczego wbrew Bogu.

Taka oto nauka z tych obrazów. Jak dla mnie pożyteczna.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
konia_z_rzedem
Posty: 334
Rejestracja: 22 lis 2016, 12:08
wyznanie: Kościół Katolicki
O mnie: Hallelujah!!!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: konia_z_rzedem » 25 gru 2016, 00:09

Nie miałem na myśli akurat tego porównania, bo z tym co napisałaś odnośnie Kanaanu jako obraz nowego życia to się zgadzam. Chodziło mi o porównanie typu, że Jezus był uderzony raz, a Mojżesz uderzył o skałę dwa razy.


"Mądry, słuchając, pomnaża swą wiedzę,
rozumny nabywa biegłości:
jak pojąć przysłowie i zdanie,
słowa i zagadki mędrców".

"Nikt nie jest sam z siebie mądry".
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2845
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: kruszynka » 25 gru 2016, 00:11

konia_z_rzedem pisze:Kilka lat temu miałem sen, w którym śniła mi się moja przyszłość i otrzymałem przestrogę na koniec snu, tylko nie wiem od kogo, czy od Boga czy od złego. Co ciekawe, po kilku latach część z tych rzeczy wypełniła się (ale jeszcze nie wszystko).

Od 16 lat jestem w separacji. 12 lat temu narodziłam się na nowo. Przez pierwsze 2-3 mięsiące miałam bardzo realistyczne sny dotyczące mojego małżeństwa. W tych snach było ono doskonałe i pełne miłości.
Budziłam się i mówiłam: absurd. Ten koszmar nigdy nie mógłby się przerodzic w coś z tych pięknych wizji.

W 3 miesiące potem wpadłam w depresję.....na wiele lat. Koszmar nie do opisania. Wołałam do Boga dzień w dzień......az Bóg zabrał go ode mnie. Nagle. Podał powód: mniemałam o sobie więcej niż powinnam (jest taki werset na to, ale teraz nie pamiętam gdzie).

Teraz mówię: uczynię Panie co zechcesz.

Zauważyłam że wielu katolików (oczywiście moich znajomych, a nie tych na forum :P ) uważa, ze wielką rzecza jest to że w ogóle wierzą w istnienie Boga.
My, odrodzeni, wpadamy w podobną pułapkę: uważamy, że wielka rzeczą jest to że jesteśmy uchronieni przed sadem Boga i.......już.

Nic więcej z tego nie wynika.
Posłuszenstwo pt: oddaję swoje życie pod Twoje decyzje....nawet nie przychodzi nam do głowy. Przyjrzyjmy się po tym kątem każdemu dniu.
Nie oddajemy go. Robimy wedle swoich planów i nie pytamy, czy są Bożymi. A błogosławieństwo ma na nas spływać. Po prostu.

Ale ktoś dużo zapłacił. Posłuszeństwo powinno być dla nas tak oczywiste jak oddychanie.

Posłuszeństwo nie ze strachu przed konsekwencjami. Posłuszeństwo wynikające ze zrozumienia ogromu ofiary Jezusa.

O posłuszeństwie więc jest historia Mojżesza i Zachariasza.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: Zbyszekg4 » 28 gru 2016, 15:30

"Wiara Zachariasza" - to tytuł kazania: http://schwroclaw.pl/series/ewangelia-lukasza/page/2/
tam mówca omawia m.in. sprawę milczenia Zachariasza... Czasem można być zaskoczonym, tym co mówi... (ale pozytywnie).

A co do Mojżesza, to tekst chyba jasno pokazuje, za co była kara.
Oto seria wersetów związanych z tym wydarzeniem:

(Wj 17:7 [BW])
​I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ synowie izraelscy spierali się tam i kusili Pana, mówiąc: Czy jest Pan pośród nas, czy nie?

Liczb 20:12-13 (BW)
12 ​I rzekł Pan do Mojżesza i do Aarona: Ponieważ mi nie zaufaliście, aby mnie uwielbić na oczach synów izraelskich, dlatego nie wprowadzicie tego zgromadzenia do ziemi, którą im daję.
13 ​To są wody Meriba, gdzie kłócili się synowie izraelscy z Panem, a On okazał przez nie swoją świętość.

Liczb 20:24 (BW)
​Aaron będzie przyłączony do ludu swego, albowiem nie wejdzie do ziemi, którą dałem synom izraelskim, za to, że sprzeciwiliście się moim słowom u wód Meriba.

(Lb 27:14 [BW])
​Za to, że podczas waśni ludu ze mną sprzeciwialiście się rozkazowi mojemu na pustyni Syn, aby mnie uwielbić na ich oczach przez dostarczenie im wody. To są wody Meriba w Kadesz na pustyni Syn.

Psalmy 95:8 (BW)
Nie zatwardzajcie serca waszego, jak w Meriba, Jak w dniu pobytu w Massa na pustyni, Nie zatwardzajcie serca waszego, jak w Meriba, Jak w dniu pobytu w Massa na pustyni,

Powt. Prawa 1:37 (BW)
​Także na mnie rozgniewał się Pan z powodu was, mówiąc: Ty również tam nie wejdziesz!

Powt. Prawa 3:26 (BW)
​Lecz Pan rozgniewał się na mnie z powodu was, nie wysłuchał mnie i rzekł do mnie: Dosyć! Nie mów już do mnie o tej sprawie.

Powt. Prawa 9:22 (BW)
​Również w Tabera, w Massa i w Kibrot-Hattaawa pobudzaliście Pana do gniewu.

Powt. Prawa 32:51 (BW)
​Za to, że sprzeniewierzyliście mi się pośród synów izraelskich przy wodach Meriba w Kadesz, na pustyni Syn, za to, że nie uczciliście mnie jako świętego pośród synów izraelskich;

Psalmy 95:8 (BW)
Nie zatwardzajcie serca waszego, jak w Meriba, Jak w dniu pobytu w Massa na pustyni,

Psalmy 106:32 (BW)
​Potem rozgniewali go u wód Meriba Tak, że Mojżesz cierpiał z ich powodu,

1 Koryntian 10:9 (BW)
​Ani nie kuśmy Pana, jak niektórzy z nich kusili i od wężów poginęli,


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Janek
Posty: 2717
Rejestracja: 11 sty 2015, 14:30
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: Janek » 29 gru 2016, 14:35

kruszynka pisze:(7) I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: (8) Weź laskę i zgromadź zbór, ty i Aaron, twój brat. Przemówcie na ich oczach do skały, a ona wypuści z siebie wodę. Wydobędziesz dla nich wodę ze skały i napoisz zbór i ich bydło. (9) Mojżesz wziął laskę sprzed oblicza Pana, jak mu Pan rozkazał. (10) Zgromadzili tedy Mojżesz i Aaron zbór przed skałą. I rzekł do nich: Słuchajcie, przekorni! Czy z tej skały wydobędziemy dla was wodę? (11) I podniósł Mojżesz rękę swoją, i uderzył dwa razy swoją laską o skałę. Wtedy trysnęła obficie woda i napił się zbór oraz ich bydło. (12) I rzekł Pan do Mojżesza i do Aarona: Ponieważ mi nie zaufaliście, aby mnie uwielbić na oczach synów izraelskich, dlatego nie wprowadzicie tego zgromadzenia do ziemi, którą im daję.

Ja mam wrażenie, że za nieposłuszeństwo. Pan mówi: za brak zaufania.

Słuchałam wiele wykładów wskazujących co w ST jest obrazem rzeczy przyszłych a w nich pokazano, że skała tutaj jest obrazem na Pana Jezusa, a woda wydobywająca się z niej to woda życia.

A.......Pan Jezus był uderzony raz.

Dlatego patrząc na ST jak na opowieść o czymś więcej niż tylko to co witać na pierwszy rzut oka, możemy poznawać decyzje Boga, rozumieć je inaczej niż nakazuje ów pierwszy rzut.

(też jestem ciekawa innych interpretacji)



Mojżesz popełnił dwa błędy.
Tym razem miał przemówić do skały.
A dwa to przywłaszczył sobie chwałę Bożą.
Jako ciekawostkę napiszę,że znam takich ludzi
co wierzą,że To symbolizowało dwie śmierci Jezusa.
Pierw w niebie przed założeniem świata,a potem na ziemi :-D
Tak ogólnie to wytycznych Bożych było się trzeba trzymać dokładnie bo inaczej...


konia_z_rzedem
Posty: 334
Rejestracja: 22 lis 2016, 12:08
wyznanie: Kościół Katolicki
O mnie: Hallelujah!!!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: konia_z_rzedem » 30 gru 2016, 00:48

Janek pisze:
Mojżesz popełnił dwa błędy.
Tym razem miał przemówić do skały.
A dwa to przywłaszczył sobie chwałę Bożą.
Jako ciekawostkę napiszę,że znam takich ludzi
co wierzą,że To symbolizowało dwie śmierci Jezusa.
Pierw w niebie przed założeniem świata,a potem na ziemi :-D
Tak ogólnie to wytycznych Bożych było się trzeba trzymać dokładnie bo inaczej...


No właśnie tak się zastanawiam nad tym dokładnym wypełnianiem Bożej woli. Bo np Jezus mówił na temat modlitwy, żeby zamknąć się w izdebce i modlić się do Ojca, a Ojciec który widzi w ukryciu odda tobie. No i zastanawiam się nad wstawiennictwem świętych. Bo rozumiem, że istotą takiej modlitwy jest to, że Bóg jest bardziej skory do tego, żeby świętych i będących w łączności z Bogiem prędzej wysłuchać, aniżeli grzesznika, który nie może czy też nie chce wyrwać się z grzechu. No ale taka modlitwa odbiega od polecenia Jezusa. Z resztą taki grzesznik unika nawrócenia, a chce się modlić do Boga.


"Mądry, słuchając, pomnaża swą wiedzę,
rozumny nabywa biegłości:
jak pojąć przysłowie i zdanie,
słowa i zagadki mędrców".

"Nikt nie jest sam z siebie mądry".
Janek
Posty: 2717
Rejestracja: 11 sty 2015, 14:30
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: Janek » 30 gru 2016, 14:50

Nie ma nic złego w modlitwie w zborze czy tam gdzieś jeśli oczywiście nie jest ona na pokaz.
Tak,Bóg wysłuchuje ludzie tylko pełniących Jego wolę.
Takich co czczą np królową niebios nie wysłuchuje.
Wstawiennictwo jak najbardziej
ale tylko żywych za żywych.
W literalnym sensie :)


konia_z_rzedem
Posty: 334
Rejestracja: 22 lis 2016, 12:08
wyznanie: Kościół Katolicki
O mnie: Hallelujah!!!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: konia_z_rzedem » 30 gru 2016, 18:15

Nie mówię o tym, że nie można się modlić w kościele czy w zborze. Tylko chodzi mi o to, że nie jest wypełniana wola Boża. W kościołach czy też w domach ludzie modlą się jak poganie na różańcach i zamiast do Ojca to się często modlą o wstawiennictwo. Ale z drugiej strony Mojżesz wierzył, że woda wypłynie ze skały, no bo stuknął dwa razy w skałę. Ale może nie uwierzył, że przemawiając do skały wypłynie z niej woda.


"Mądry, słuchając, pomnaża swą wiedzę,
rozumny nabywa biegłości:
jak pojąć przysłowie i zdanie,
słowa i zagadki mędrców".

"Nikt nie jest sam z siebie mądry".
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: Zbyszekg4 » 30 gru 2016, 20:13

2 razy czytamy o wyprowadzeniu wody ze skały przez Mojżesza.

Za 1-szym razem miał on UDERZYĆ W SKAŁĘ... Zrobił tak:
Wyjścia 17:6 (BW)
​Oto Ja stanę przed tobą na skale, tam, na Horebie, a ty uderzysz w skałę i wytryśnie z niej woda, i lud będzie pił. Mojżesz uczynił tak na oczach starszych Izraela.


Za drugim razem Mojżesz miał PRZEMÓWIĆ DO SKAŁY... Nie zrobił tak! Powtórzył (i to aż 2 razy) pierwszy czyn, uderzając w skałę:
Num 20:8-11 bw "(8) Weź laskę i zgromadź zbór, ty i Aaron, twój brat. Przemówcie na ich oczach do skały, a ona wypuści z siebie wodę. Wydobędziesz dla nich wodę ze skały i napoisz zbór i ich bydło. (9) Mojżesz wziął laskę sprzed oblicza Pana, jak mu Pan rozkazał. (10) Zgromadzili tedy Mojżesz i Aaron zbór przed skałą. I rzekł do nich: Słuchajcie, przekorni! Czy z tej skały wydobędziemy dla was wodę? (11) I podniósł Mojżesz rękę swoją, i uderzył dwa razy swoją laską o skałę. Wtedy trysnęła obficie woda i napił się zbór oraz ich bydło."

Jako, że Mojżesz był przywódcą ludu, to jego nieposłuszeństwo nie mogło być jakoś tam płazem puszczone bo by to dało zły przykład ludziom - stąd tak surowe konsekwencje Bóg zastosował: Nie mógł wejść do Kanaanu!

Tak to widzę.


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
konia_z_rzedem
Posty: 334
Rejestracja: 22 lis 2016, 12:08
wyznanie: Kościół Katolicki
O mnie: Hallelujah!!!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: konia_z_rzedem » 30 gru 2016, 23:19

No właśnie o to mi chodziło, żeby pokazać fragmenty nawiązujące do tego zdarzenia. Jeszcze raz dzięki.


"Mądry, słuchając, pomnaża swą wiedzę,
rozumny nabywa biegłości:
jak pojąć przysłowie i zdanie,
słowa i zagadki mędrców".

"Nikt nie jest sam z siebie mądry".
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wody Meriba

Postautor: Zbyszekg4 » 31 gru 2016, 06:42

No to się cieszę, że mogłem - cytowaniem Biblii - pomóc Ci; chwała Bogu, że Jego Słowo niesie odpowiedzi...

Można na to całe zdarzenie/zdarzenia spojrzeć też bardziej duchowo:
1Kor 10:1-11 bw "(1) A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli. (2) I wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, (3) i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, (4) i wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus. (5) Lecz większości z nich nie upodobał sobie Bóg; ciała ich bowiem zasłały pustynię. (6) A to stało się dla nas wzorem, ostrzegającym nas, abyśmy złych rzeczy nie pożądali, jak tamci pożądali. (7) Nie bądźcie też bałwochwalcami, jak niektórzy z nich; jak napisano: Usiadł lud, aby jeść i pić, i wstali, aby się bawić. (8) Nie oddawajmy się też wszeteczeństwu, jak niektórzy z nich oddawali się wszeteczeństwu, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące, (9) ani nie kuśmy Pana, jak niektórzy z nich kusili i od wężów poginęli, (10) ani nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali, i poginęli z ręki Niszczyciela. (11) A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków."

Tak Paweł streszcza wędrówkę Izraela do Ziemi Obiecanej.
Jak widać nadał On fizycznemu piciu wody wydobytej z fizycznej skały, wymiar duchowy i to bardzo - bo mówi wprost, że "pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus"!

Co to może znaczyć w kontekście UDERZENIA i MÓWIENIA do skały - czyli tego co miał zrobić Mojżesz?
Chrystus - Skała. Uderzony. Mający słuchać mowy.
Ja bym (i nie są to całkiem moje myśli) tak to widział, że to uderzenie w skałę [czyli w Chrystusa - w myśl Pawłowej alegorii], to nic innego jak śmierć Chrystusa! A to mówienie do skały [czyli do Chrystusa - w myśl Pawłowej alegorii] to nic innego jak modlitwa do Chrystusa.

Z Bożego polecenia Mojżesz miał - za pierwszym razem - uderzyć w skałę, aby popłynęła woda. Zrobił tak i to by była taka ilustracja jedynej, niepowtarzalnej Ofiary Chrystusa.
Za drugim razem Mojżesz miał tylko przemówić do skały (nie wiem jak praktycznie to "przemówienie" mogło by wyglądać, ale może wystarczyło by jedno krótkie zdanie: "Skało, wydaj wodę!") - co w myśl Pawłowej alegorii, miało być niczym modlitwa do Chrystusa...
Niestety wódz narodu w zdenerwowaniu nie modli się (nie przemawia do skały), ale aż 2 razy uderza w skałę, co można by zrozumieć jako próbę ponownego uśmiercenia Chrystusa!
A na coś takiego Bóg nie mógł spojrzeć przez palce!...
Stąd tak surowe konsekwencje tego nieposłuszeństwa ponieśli Mojżesz, ale też i Aaron, bo był z nim tam przy skale.

Z kolei na wyprowadzoną ze skały [z Chrystusa] wodę można też spojrzeć w sposób uduchowiony bo woda jest w Piśmie symbolem Ducha Świętego:
Joh 7:37-39 bw "(37) A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. (38) Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. (39) A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony."

Nie chcę się za daleko zapędzać w tych alegoriach, ale można myśleć, że Bóg w swej łaskawości nie odmówił ludowi dobrodziejstwa wody (pomimo nieposłuszeństwa przywódców), co by znaczyć mogło, że nawet jeśli się błądzi, to Bóg pragnie aby z pomocą Ducha Świętego człowiek rozeznał swoje położenie i "wyszedł na prostą"...
Chwała Jemu!


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]

Wróć do „Świadectwa, rozważania, nauczania ... ku wzajemnemu zbudowaniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości