Świadectwo nawrócenia

W tym miejscu dzielimy się świadectwami działania Bożej łaski a także przemyśleniami nt. Słowa Bożego w celu zbudowania wiary innych.
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1091
Rejestracja: 11 sty 2008, 19:47
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Warszawa
Gender: Male
Kontaktowanie:

Świadectwo nawrócenia

Postautor: Michał » 20 lis 2016, 20:46

Jako że za tydzień chrzest, przedstawiałem dziś przed zborem świadectwo. Właśnie świadectwo nawrócenia, a nie jakąś biografię intelektualno-kościelną. Oto wersja pisemna.


Pochodzę z rodziny, w której chrześcijaństwo czy katolicyzm miały wymiar kulturowy, moi rodzice nie oddawali się praktykom religijnym. Zawdzięczam im jednak znajomość opowieści biblijnych, bo czytali ze mną "Biblię w obrazkach dla najmłodszych".
W szkole średniej uważałem się za osobę wierzącą, jednak miało to wymiar przede wszystkim tożsamościowy. Zacząłem wtedy czytać Biblię, a nie jej opracowania dla dzieci.
Na studiach, w nowym środowisku, sprawy Boga, Biblii, Kościoła były dla mnie coraz mniej istotne, aż w końcu uznałem je za zbędne.
W 2006 r. pewnej nocy leżałem i nie mogłem zasnąć. Poczułem wtedy bardzo silne przeświadczenie, że Bóg istnieje. Powróciłem do lektury Biblii i zacząłem szukać Boga, na początku w Kościele katolickim, bo o innych wiedziałem niewiele.
Kilka miesięcy później usłyszałem na mieście zwiastowanie ulicznych ewangelizatorów. To co mówili zainteresowało mnie. Zacząłem szukać w internecie informacji o biblijnym chrześcijaństwie i o kościołach z tego nurtu. Tak po raz pierwszy trafiłem do zboru na [...], do którego chodziłem potem przez ok. pół roku. Niestety, kiedy pierwszy zapał opadł, chodzić przestałem.
Nadal poszukiwałem Boga, angażowałem się w Kościele katolickim, potem rozważałem przejście na luteranizm, odwiedzałem "historyczne" Kościoły protestanckie i zbory ewangeliczne, szukałem swojego miejsca. Były jednak i takie okresy, gdy znów oddalałem się od Boga. Nieraz czułem Bożą opiekę i miałem wysłuchane modlitwy, coraz bardziej odczuwałem jednak, że czegoś mi brakuje.
W tym roku coraz bardziej zaczęło mnie nurtować pytanie, czy w ogóle jestem osobą nawróconą. Modlitwa i refleksja doprowadziły mnie do wniosku, że jednak nie. Zrozumiałem, że za bardzo skupiałem się na kościele, denominacji, formacji kulturowej, a za mało na Jezusie. Uświadomiłem sobie, że nie postępowałem jak powinien postępować uczeń Jezusa, że w chwilach życiowych trudności poddawałem się zniechęceniu zamiast szukać pomocy i ukojenia u Boga.
Kluczowe okazało się jednak uświadomienie sobie własnej grzeszności, tego że Jezus poniósł na krzyżu karę na którą zasługiwałem ja, że przelał krew za moje winy. Wcześniej przyjmowałem to czysto intelektualnie, była to pewna abstrakcja. Teraz dotarło do mnie, że Chrystus umarł nie ogólnie za jakieś grzechy, tylko za moje grzechy, konkretne grzechy.
W czerwcu pomodliłem się, uznając Jezusa za mojego Pana i Zbawiciela, oddając Mu swoje życie i prosząc Boga o prowadzenie. Wtedy wszystko jakby przyspieszyło.
Kilka razy prosiłem Boga w modlitwie o potwierdzenie, że jestem na właściwej drodze i za każdym razem takie potwierdzenie otrzymywałem. Zacząłem regularnie rozmawiać z Bogiem modląc się - wcześniej modlitwa prywatna sprawiała mi ogromną trudność. Zwiększył się mój zapał do czytania Biblii, coraz bardziej dostrzegałem jak spójna i przekonująca ona jest. Szukałem sprzyjających okazji, by móc świadczyć moim bliskim o Ewangelii. Bóg stawiał na mojej drodze osoby wierzące, które pomagały mi wzrastać w wierze, tłumaczyły różne kwestie. Zaczęły razić mnie moje przywary i złe nawyki. Dostrzegłem, ile czasu zmarnowałem w starym życiu, jak tłumiłem błahymi rozrywkami poczucie pustki. Teraz ta pustka była wypełniona. Nie żyłem już bez celu, postanowiłem moje życie podporządkować Jezusowi.
Początkowo "powtórny" chrzest (byłem jako kilkuletnie dziecko ochrzczony w Kościele katolickim) budził moje opory, bardziej psychologiczne niż teologiczne. Szybko jednak pojawiło się zrozumienie, czym jest chrzest według Biblii i pragnienie, by takiego biblijnego chrztu dostąpić. Uznałem, że chrzest na wyznanie wiary to posłuszeństwo biblijnemu nakazowi oraz wypełnienie Bożego planu dla osoby wierzącej. Dlatego chciałbym w ten sposób zaświadczyć o zmianie, jaka się w moim życiu dokonała.


Ochrzczony na wyznanie wiary 27 XI 2016

http://blogobiblii.salon24.pl/
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2845
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Świadectwo nawrócenia

Postautor: kruszynka » 20 lis 2016, 20:55

Super. Cieszymy się.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4792
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Świadectwo nawrócenia

Postautor: Samolub » 20 lis 2016, 21:56

I like it =D


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
christianinroman
Posty: 210
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Świadectwo nawrócenia

Postautor: christianinroman » 20 lis 2016, 22:03

Chwała Panu Bogu za ciebie Michale i niech dobry Bóg będzie z tobą i pomaga wzrastać w łasce Jego i w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. W niebie jest wielka radość gdy się jeden grzesznik nawraca. Alleluja!!!


Awatar użytkownika
Luna
Posty: 124
Rejestracja: 23 mar 2016, 23:58
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Mazowieckie
O mnie: Już nie katoliczka, jeszcze nie oficjalnie protestantka. Licealistka.
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Świadectwo nawrócenia

Postautor: Luna » 20 lis 2016, 22:17

Super :) Gratulacje :)


To all those people doing lines, don't do it, don't do it
Inject your soul with liberty, it's free, it's free
To all the kids with heroin eyes, don't do it, don't do it.
Because it's not, not what it seems
No, no it's not, not what it seems
Salvation, salvation, salvation is free
Salvation, salvation, salvation is free
ace
Posty: 80
Rejestracja: 21 kwie 2015, 09:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Świadectwo nawrócenia

Postautor: ace » 23 lis 2016, 08:29

Ostatnio prosiłem Boga o powiedzenie mi czy idę dobrą drogą. Twoje świadectwo jest odpowiedzią, bo wygląda dokładnie tak jak moja historia - tylko jestem jeden krok za Tobą - utwierdza mnie to w przekonaniu, że idę Bożą drogą :)

I to jest prawdziwe wzajemne budowanie :) dziękuję Ci Michał i Bogu za Twoje świadectwo :) :) dzień od razu staje się piękniejszy :)



Wróć do „Świadectwa, rozważania, nauczania ... ku wzajemnemu zbudowaniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości