Moje świadectwo uzdrowienia

W tym miejscu dzielimy się świadectwami działania Bożej łaski a także przemyśleniami nt. Słowa Bożego w celu zbudowania wiary innych.
ZbiMacz
Posty: 77
Rejestracja: 07 lis 2016, 22:20
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: ZbiMacz » 08 lis 2017, 21:09

6 Bo przypuśćmy, bracia, że przychodząc do was będę mówił językami: jakiż stąd pożytek dla was, jeżeli nie przemówię do was albo objawiając coś, albo przekazując jakąś wiedzę, albo prorokując, albo pouczając? 7 Podobnie jest z instrumentami martwymi, które dźwięki wydają, czy to będzie flet czy cytra: jeżeli nie można odróżnić poszczególnych dźwięków, to któż zdoła rozpoznać, co się gra na flecie lub na cytrze? 8 Albo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy?
9 Tak też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. 10 Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. 11 Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą2 dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie. 12 Tak też i wy, skoro jesteście żądni darów duchowych, starajcie się posiąść w obfitości te z nich, które się przyczyniają do zbudowania Kościoła. 13 Jeśli więc ktoś korzysta z daru języków, niech się modli, aby potrafił to wytłumaczyć. 14 Jeśli bowiem modlę się pod wpływem daru języków, duch mój wprawdzie się modli, ale umysł nie odnosi żadnych korzyści3. 15 Cóż przeto pozostaje? Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił i umysłem, będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i umysłem. 16 Bo jeśli będziesz błogosławił w duchu, jakże na twoje błogosławienie odpowie «Amen» ktoś nie wtajemniczony, skoro nie rozumie tego, co ty mówisz? 17 Ty wprawdzie pięknie dzięki czynisz, lecz drugi tym się nie buduje. 18 Dziękuję Bogu, że mówię językami lepiej od was wszystkich. 19 Lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11146
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: magda » 08 lis 2017, 21:45

Ja szczerze powiedziawszy obserwując to co się dzieje nie wierzyłabym ze w ogóle jakieś dary Ducha jeszcze są gdybym sama nie była uzdrowiona bo wszystko wygląda okropnie , mówienie językami too jakaś farsa jest to jakieś gaworzenie gulganie i też robiono badania czy to co mówia ma cechy w ogóle jęzuka i się okazuje ze nie ma nie ma akcentów w zdaniach i wiele innych cech języka , do tego ludzie mówia szybko jak karabin maszynowy , tak się nie mówi zadnym jezykiem i nie ma takich co mówiliby jakimś językiem konkretnym a jest to tylko paplanie bez składu i ładu , to samo z darami uzdrowienia żdarzaja sie i to niestety bardzo sporadycznie i przypadkowo nie mówiąc o innych darach jak np proroctwa nie istnieje on juz wcale . Wygląda to bardzo źle jak by kościoły utraciły to co najważniejszego Ducha Bozego i jego dary. Pierwsi chrześcijanie mieli wiele darów na kazdym nabożeństwie prorokowano uzdrawiano a teraz jakaś pustynia duchowa sie zrobiła czy to brak wiary czy co .Nie wiem ale mi sie to nie podoba.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
wybrana
Posty: 255
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: wybrana » 08 lis 2017, 22:56

Nie wiem, ale dla mnie było to porażające, że w czasie intensywnej modlitwy pastora, dwie kobiety non stop mówiły i to tak głośno i intensywnie, że zagłuszały prawie jego modlitwę. Ja przyznam się, że byłam w szoku. Po nabożeństwie spytałam się jednej, którą znałam z imienia i mieliśmy dobrą relację, czy ty rozumiesz swoje słowa, co wypowiadasz.Otrzymałam odpowiedz, że nie. Wiem z Biblii o darze języków. Otrzymali ten dar apostołowie, ale w celu, by mogli w tych nowych językach nauczać. Apostołowie rozumieli w jakim języku co mówią. Taka niezrozumiała paplanina, uważam, ze jest pomieszaniem i zakłuceniem mowy, no chyba, że ja tego nie rozumiem. Osoba, której pytałam się o rozumienie słów wydawała mi się osobą normalną - więc w czym tkwi tajemnica. Tym darem chwalą się osoby nowo narodzone, że to szczególny dar dany dla nich od Ducha Świętego. Wiem, kim jest osoba nowo narodzona i jakie po tym nowo narodzeniu otrzymujemy dary - miłość, cichość, zrozumienie, pokora, światło wiary, pouczanie itd. ale tej mowy języka nie rozumiem.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
ZbiMacz
Posty: 77
Rejestracja: 07 lis 2016, 22:20
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: ZbiMacz » 09 lis 2017, 07:26

Poranne natchnienie mi podpowiada, że Jezus przyszedł do ludzi nie jako uzdrowiciel ale jako Zbawiciel! Przyszedł wyrwać Naród Wybrany i nas z niewoli grzechu, a Żydzi oczekiwali go jako przywódcy który wyrwie ich z pod rządów cezara. Dlatego Jezus głównie nauczał i uzdrawiał duchowo, zaś uzdrowienia fizyczne były głównie znakami dla wszystkich że faktycznie jest Synem Bożym. Podobnie ze wskrzeszeniem Łazarza. Dodatkowo pomyślcie co z fizycznego uzdrowienia człowieka jak ten człowiek jest martwy duchowo z powodu grzechu?


wybrana
Posty: 255
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: wybrana » 09 lis 2017, 09:52

ZbiMacz, grzech jest wpisany w naturę człowieka. Nie ma człowieka bezgrzesznego. Grzeszymy bardzo często i czasem nawet tego nie wiemy, bo nie zawsze mamy jego świadomość. Naszym zadaniem jest walczyć z naszą grzesznością, z naszymi słabościami, z naszymi upadkami. Nasze dążenie do uświęcania życia w łączności z Jezusem już jest naszym zwycięstwem. Nasza wyrażona wola, że chcemy, że pragniemy być lepsi, już jest naszym zwycięstwem. By zwyciężać słabości musimy trwać w modlitwie, by Jezus nas wspomagał i prowadził, bo czasem same chęci mogą nie wystarczyć.
Jeżeli Bóg wspomaga nas swoim dotykiem, to czyni to tylko po to, by nas wzmocnić w wierze, bo pragnie naszego nawrócenia, byśmy mogli ujrzeć, że Bóg jest żywy i prawdziwy i że działa.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
ZbiMacz
Posty: 77
Rejestracja: 07 lis 2016, 22:20
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: ZbiMacz » 09 lis 2017, 10:07

Znowu mnie nie rozumiesz, chodzi mi o to że Bóg bardziej pragnie naszego uzdrowienia duchowego niż fizycznego. Chce abyśmy się nawrócili i zmienili życie. Człowiek nienawrócony choćby Bóg go złotem obsypywał i tak tego nie doceni a po śmierci pójdzie do piekła. Rozumiesz że to nie miałoby sensu.


Awatar użytkownika
krecik
Posty: 422
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 14 lis 2017, 11:55

wybrana pisze:Słyszałam na przykład na Nabożeństwie w Zborze jak jedna a może i kilka osób mówiło językami.
Zapytałam się tej pani obok, czy rozumie co mówi. Odpowiedziała mi, że nie rozumie tych słów. Zastanawiam się, czemu wypowiadała jakieś słowa, których treści nie rozumiała.
Może ktoś tu z piszących uważa, że ma taki dar i odpowie mi - co on oznacza?
Jak można głosić słowa, których nie zna się treści. A co jeżeli te słowa nie wielbią, ale obrażają Boga?

Moja prośba jest do osób, którzy coś wiedzą na ten temat, niech się podzielą i pomogą zrozumieć.


Bardzo trafne pytanie (podkreślone).

Jestem świadkiem relacji syna mojego brata w Chrystusie który posługuje się biegle wieloma językami. Między innymi zna też turecki i stary turecki. Rozpoznał jak osoba mówiąca językami, wypowiadała przekleństwa w języku starotureckim.
JAKI WNIOSEK ?
Modlitwa językami publicznie jest zwiedzeniem. Polecam 1 Kor 14 rozdział, szczególnie :
" (2) Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza.
(18) Dziękuję Bogu, że ja o wiele więcej językami mówię, niż wy wszyscy; (19) wszakże w zborze wolę powiedzieć pięć słów zrozumiałych, aby i innych pouczyć, niż dziesięć tysięcy słów językiem niezrozumiałym.
(27) Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada; (28) a jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu. "


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 587
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: diedmaroz » 14 lis 2017, 13:45

Wkładają ręce różne osoby, często nieznajome, a znam siostrę, która lata prosiła Pana o dar języków i dostała sama modląc się w domu z wiarą. Bez udziału osób trzecich, prosząc o "chleb nie kamień". Jestem w stanie uwierzyć w te przekleństwa, demony wszystko podrobią.


2Tym 2:24-26
A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy i że wyzwolą się z sideł diabła, który ich zmusza do pełnienia swojej woli.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11146
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: magda » 14 lis 2017, 23:16

ale nie są to jezyki badano to co ci ludzie mówia i nie ma to ani akcentów tak jak w języku ani nie ma powtarzania sie słów w jakiś sekwencjach jak w językach, zrobili duże badania nad tymi darami i nie są to zadne języki tylko gaworzenie . Bywam u Zielonych i słyszę to nie są języki.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 587
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: diedmaroz » 15 lis 2017, 00:25

Tutaj raczej mowa o osobistym "języku anielskim", którym osoba wysławia Boga. Nie wiem, jestem tylko teoretykiem, mam przykład tej siostry, która prosiła o język i otrzymała taki właśnie. Nie mówiła o języku obcym znanym nam, ale właśnie o języku do osobistej modlitwy.


2Tym 2:24-26
A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy i że wyzwolą się z sideł diabła, który ich zmusza do pełnienia swojej woli.
wybrana
Posty: 255
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: wybrana » 15 lis 2017, 12:59

diedmaroz pisze:Tutaj raczej mowa o osobistym "języku anielskim", którym osoba wysławia Boga. Nie wiem, jestem tylko teoretykiem, mam przykład tej siostry, która prosiła o język i otrzymała taki właśnie. Nie mówiła o języku obcym znanym nam, ale właśnie o języku do osobistej modlitwy.


A to ciekawe spostrzeżenie - język do osobistej modlitwy..., w której osobiście nie zna się znaczenia wypowiadanych słów.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8323
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: wuka » 15 lis 2017, 13:15

Mnie się w ogóle wydaje bardzo dziwna sprawa z tym mówieniem językami.
Ja bym nie chciała, bo lubię wiedzieć co mówię, nawet jeśli nie gadam mądrze. Skąd, jakim cudem osoba coś mówiąca, czego w ogóle nie umie przetłumaczyć ani sama dla siebie zrozumieć, ma pewność, że mówi do Boga i że na pewno mówi anielskim językiem, i że na pewno wywyższa i chwali Boga?
Uważam, że te języki o których jest mowa w Biblii to po prostu języki ludzkie. Na przykład jestem wśród ludzi różnych narodowości. Zaczyna mówić coś do ogółu np. Wietnamczyk, a ja rozumiem jego mowę tak, jak by mówił po polsku, a ktoś niemieckojęzyczny rozumie tego Wietnamczyka po niemiecku itd.
Poza tym, czyż Bóg nie rozumie modlitw w kazdym języku? Czy tylko anielski do nieba dociera?
Dziwne to bardzo.
I skoro jest tyle kontrowersji i niepewności, zamieszania, po co w ogóle zabiegać o coś czego kompletnie nie rozumiemy?


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 587
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: diedmaroz » 15 lis 2017, 14:43

Chodzi o to, że nie zawsze rozum wie o co się modlić, jest gdzieś fragment u Pawła, że czasem duch się modli, a rozum nie. Musiałybyście pytać co na ten temat sądzą osoby, które mają te języki, bo ja nie mam. Nie będę jednak negować języków, bo Biblia o nich mówi i rozróżnia na języki obce i języki nowe.


2Tym 2:24-26
A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy i że wyzwolą się z sideł diabła, który ich zmusza do pełnienia swojej woli.
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 422
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 16 lis 2017, 13:27

wuka pisze:Mnie się w ogóle wydaje bardzo dziwna sprawa z tym mówieniem językami.
Ja bym nie chciała, bo lubię wiedzieć co mówię, nawet jeśli nie gadam mądrze. Skąd, jakim cudem osoba coś mówiąca, czego w ogóle nie umie przetłumaczyć ani sama dla siebie zrozumieć, ma pewność, że mówi do Boga i że na pewno mówi anielskim językiem, i że na pewno wywyższa i chwali Boga?
Uważam, że te języki o których jest mowa w Biblii to po prostu języki ludzkie. Na przykład jestem wśród ludzi różnych narodowości. Zaczyna mówić coś do ogółu np. Wietnamczyk, a ja rozumiem jego mowę tak, jak by mówił po polsku, a ktoś niemieckojęzyczny rozumie tego Wietnamczyka po niemiecku itd.
Poza tym, czyż Bóg nie rozumie modlitw w kazdym języku? Czy tylko anielski do nieba dociera?
Dziwne to bardzo.
I skoro jest tyle kontrowersji i niepewności, zamieszania, po co w ogóle zabiegać o coś czego kompletnie nie rozumiemy?


Szanuję Cię i mam jako przyjaciela na tym forum, jednak tym wpisem jestem znokautowany, szczególnie tym ostatnim zdaniem.
Tak jakbyś zignorowała zdanie apostoła z 1 Koryntian 14;2 „ Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza. „

Czy my śmiertelnicy możemy zrozumieć Tego który jest Niepojęty ? Możemy poznać Go teraz tylko częściowo...
Duch Święty jest podobny do wiatru „  Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha „
[Jana 3;8]


„  Anioł Pański rzekł do niego: Czemu się pytasz o moje imię? Ono jest dziwne.  Wtedy Manoach wziął koźlątko i ofiarę z pokarmów i złożył je na skale Panu, temu, który czyni dziwne rzeczy...
[Sędziów 13;18-19]


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 422
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 16 lis 2017, 13:38

Jestem akurat w takich okolicznościach mojego życia, że modlitwa językami stanowi fundament. Jeśli Stwórca zna nasze serca i faktycznie jest jak twierdzi Psalm 139;2-6 " Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję,Rozumiesz myśl moją z daleka. Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek,Wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich. Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim,A Ty, Panie, już znasz je całe. Ogarniasz mnie z tyłu i z przoduI kładziesz na mnie rękę swoją. Zbyt cudowna jest dla mnie ta wiedza,Zbyt wzniosła, bym ją pojął. "

To wuka jest chyba mocniejsza od krola Dawida.


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]

Wróć do „Świadectwa, rozważania, nauczania ... ku wzajemnemu zbudowaniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości