Studia teologiczne

Języki, Historia powszechna etc.
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4809
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 20 sty 2015, 20:20

Imperator pisze:
Dragonar pisze:Wniosek z tego taki, że albo zacznę płakać teraz, albo parę lat, kiedy już zakończę studia


Albo wezmiesz sie za siebie, i polubisz matme. Serio, nie ma czegos takiego jak "umysl humanistyczny".

Już prędzej byłbym w stanie iść na filologię angielską, niż cokolwiek związanego z naukami ścisłymi.

Co mam poradzić na to, że matematyka mnie kompletnie nie interesuje, a na dodatek doprowadza do szewskiej pasji? O ile w gimnazjum byłem w stanie chodzić na konkursy i mieć 5 na koniec, to jednak od liceum moje oceny z matematyki stawały się coraz gorsze, najprawdopodobniej ze względu na podwyższenie się poziomu trudności przerabianego materiału. Cały czas trzymam się stabilnie na poziomie oceny 3 i raczej lepiej nie będzie, przykro mi. Jeżeli miałbym na siłę studiować matematykę, to chyba lepiej byłoby palnąć sobie w łeb lub pracować na kasie. :(

Swoją drogą, to pogarda dla nauk humanistycznych w dzisiejszych czasach to chyba znak czasów końca i ucisku. :D


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 20 sty 2015, 20:28

Dragonar, ja też bym nie chciał, żebyś studiował na kierunku o ścisłym charakterze - już mi starczy konkurencji ;-)!

A jako taki hipotetyczny teolog, to co byś robił? Chciałbyś być pastorem czy właśnie raczej pisać jakieś teksty?


Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1569
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Filip » 20 sty 2015, 20:29

Dragonar pisze:Swoją drogą, to pogarda dla nauk humanistycznych w dzisiejszych czasach to chyba znak czasów końca i ucisku.


Skutki umasowienia humanistyki :-( A filologia to nie jest IMO zły pomysł. Chociaż może niekoniecznie angielska.


"The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4809
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 20 sty 2015, 21:01

fauxpas -
fauxpas pisze:A jako taki hipotetyczny teolog, to co byś robił? Chciałbyś być pastorem czy właśnie raczej pisać jakieś teksty?

Niekoniecznie chodzi mi o samą teologię, chociaż z wielką radością studiowałbym ją i podręczniki przeczytałbym, zanim zaczęłyby się studia. :P

Filozofia i religioznawstwo również są fascynujące, gdyż - patrząc zarówno z chrześcijańskiej, jak i świeckiej perspektywy - to nauki reprezentujące to, co najważniejsze na tym świecie, czyli ludzką próbę rozwiązania zagadki istnienia i chęć poznania tego, co dobre, prawdziwe i piękne. Poza tym, to kierunki tego typu najzwyczajniej w świecie mnie pociągają i trudno tu mi w jakiś sposób argumentować - po prostu tak się dzieje, że nie nudzi mnie czytanie na te tematy. Nawet zanim jeszcze zostałem chrześcijaninem, to moje podejście do rzeczywistości wyrażało się w zdaniu: "Jeżeli już umierać, to przynajmniej z pełną świadomością, o co w tym życiu chodziło.". :)

Co do pastorostwa, to nie wykluczałbym takiej drogi, ale nie wiem.

Filip -

Filip pisze:Skutki umasowienia humanistyki :-(

Szczerze mówiąc, to mam wrażenie, że mamy coraz więcej humanistów, ale liczba ludzi myślących i szukających prawdy jakoś się nie zwiększa. :/

Filip pisze:A filologia to nie jest IMO zły pomysł. Chociaż może niekoniecznie angielska.

Wiem, angielska jest niby oblegana i już przebrzmiała. Problem w tym, że angielski to jedyny język obcy, którym jestem w stanie się posługiwać w miarę dobrze.


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1569
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Filip » 20 sty 2015, 21:13

Dragonar, na większości filologii można zacząć od zera.

"Humanistów" owszem mamy coraz więcej, ale humaniści nie w cudzysłowie powinni być ludźmi myślącymi i szukającymi prawdy ;-)


"The Road goes ever on and on

Down from the door where it began.

Now far ahead the Road has gone,

And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Oberyn.
Posty: 3783
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 20 sty 2015, 21:14

Dragonar pisze:O ile w gimnazjum byłem w stanie chodzić na konkursy i mieć 5 na koniec, to jednak od liceum moje oceny z matematyki stawały się coraz gorsze, najprawdopodobniej ze względu na podwyższenie się poziomu trudności przerabianego materiału. Cały czas trzymam się stabilnie na poziomie oceny 3 i raczej lepiej nie będzie, przykro mi. Jeżeli miałbym na siłę studiować matematykę, to chyba lepiej byłoby palnąć sobie w łeb lub pracować na kasie.


Nawet nie matmę, a kierunek techniczny. Ja w LO na lingwistycznym cały czas miałem "silne" 2 z matmy, w 3 klasie 3, a na PWr Analizę Matematyczną 1 i 2 zdałem na kolokwiach :-) czyli przed sesją. Trochę korków (eTrapez rządzi! :-P ) i wszystko pójdzie. Tak naprawdę teraz coraz więcej "humanistów" jest na kierunkach technicznych.

Dragonar pisze:Szczerze mówiąc, to mam wrażenie, że mamy coraz więcej humanistów, ale liczba ludzi myślących i szukających prawdy jakoś się nie zwiększa. :/


Nie więcej humanistów, jest coraz więcej ludzi, którzy nie ogarniają matmy :-P


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4809
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 20 sty 2015, 21:27

Filip -
Filip pisze:Dragonar, na większości filologii można zacząć od zera.

Jeżeli tak, to nawet fajnie, ale pewnie musiałby to być jakiś abstrakcyjny język, bo jeżeli kiedykolwiek myślałem o jakimś języku pod kątem przydatności, to chciałbym się nauczyć porządnie angielskiego, greckiego i hebrajskiego, no i oczywiście niuansów naszego ojczystego języka. Reszta jakoś mnie nie pociąga. ;)

Oberyn -
Oberyn pisze:Nie więcej humanistów, jest coraz więcej ludzi, którzy nie ogarniają matmy :-P

Problem w tym, że na tym tracą prawdziwi humaniści. :/


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Kamil M.
Posty: 5321
Rejestracja: 11 sty 2008, 11:16
wyznanie: Kościół Katolicki
Lokalizacja: Edynburg
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Kamil M. » 20 sty 2015, 21:48

Imperator pisze:Serio, nie ma czegos takiego jak "umysl humanistyczny".

Nie ma w tym sensie, że brak umiejętności matematycznych to nie jest "umysł humanistyczny". Ale w innym sensie taki umysł czy zmysł oczywiście istnieje, czego dowodem jest to, że wielu zajmujących się naukami przyrodniczymi lub technicznymi nie ogarnia poważnej humanistyki.

Swoją drogą - ja mam wbite do głowy przez moją matematyczkę z liceum, że matematyka to najbardziej humanistyczna z nauk (to prawda!).
Dragonar pisze:Już prędzej byłbym w stanie iść na filologię angielską, niż cokolwiek związanego z naukami ścisłymi.

a) Po co na filologię angielską?
b) Nauki humanistyczne również są naukami ścisłymi. Nieścisła nauka to nie nauka.
Dragonar pisze: Swoją drogą, to pogarda dla nauk humanistycznych w dzisiejszych czasach to chyba znak czasów końca i ucisku. :D

To przez inflację słowa "humanistyczny" i pochodnych.
Jeżeli tak, to nawet fajnie, ale pewnie musiałby to być jakiś abstrakcyjny język, bo jeżeli kiedykolwiek myślałem o jakimś języku pod kątem przydatności, to chciałbym się nauczyć porządnie angielskiego, greckiego i hebrajskiego, no i oczywiście niuansów naszego ojczystego języka. Reszta jakoś mnie nie pociąga. ;)

Naucz się porządnie niemieckiego i/lub francuskiego. Wierzaj, że jeśli chce się poważnie zagłębić w to, co Cię interesuje (teologia, filozofia, religioznawstwo, psychologia), to są to zwyczajnie bardzo potrzebne narzędzia. A filologia każda oprócz angielskiego będzie lepsza - angielski to jest dzisiaj oczywisty i bez sensu jest kończyć z niego studia filologiczne no chyba, że mówimy o literaturze angielskiej na Oksfordzie.


Jestem raczej nieobecny na forum; jeśli chcesz się ze mną skontaktować, wyślij do mnie e-mail poprzez mój profil.
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 20 sty 2015, 22:27

Dragonar, być może jestem idealistą i nie stąpam zbyt twardo po ziemi, ale wierzę, że jeśli robisz coś dobrze i rzetelnie - cokolwiek by to nie było - to, koniec końców, uda Ci się z tego wyżyć.

A czy tak jest naprawdę - dam znać za parę lat ;-).


Awatar użytkownika
Realista
Posty: 1234
Rejestracja: 10 maja 2009, 19:33
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Inne nie-protestanckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Realista » 02 lut 2015, 19:13

Dragonar pisze:Imperator - rozumiem, że humaniście zostaje zrezygnowanie z teologii? Nie jestem w stanie studiować fizyki nuklearnej.

Nick dał Ci dobrą rade matma to podstawa, więc albo politechnika albo będziesz "wykształconym pizzerem", jeżeli to Cię nie zraża to patrz niżej :-D

Zamiast teologii zacznij studia filologiczne (filologia klasyczna jest dobrym rozwiązaniem) plus jakiś drugi kierunek również humanistyczny np. lingwistyka stosowana. Dzięki temu będziesz miał nieskrępowany dostęp do spuścizny reformacyjnej (łacina) i wczesnochrześcijańskiej (greka). Do tego jako dobry tłumacz z języków współczesnych bez problemu znajdziesz pracę ;-)

Jeżeli tak, to nawet fajnie, ale pewnie musiałby to być jakiś abstrakcyjny język, bo jeżeli kiedykolwiek myślałem o jakimś języku pod kątem przydatności, to chciałbym się nauczyć porządnie angielskiego, greckiego i hebrajskiego, no i oczywiście niuansów naszego ojczystego języka.

Na studiach teologicznych raczej nie nauczysz się dobrze hebrajskiego, greki czy łaciny tam dostaniesz podstawy ponieważ języki nie stanowią istoty tych studiów chyba, że jesteś mega zdolny jak prof. Węcławski już na 2 roku będziesz tłumaczył teksty starohebrajskie ;-)
Ostatnio zmieniony 02 lut 2015, 19:28 przez Realista, łącznie zmieniany 2 razy.


Nominatissimus Acerrimusque Socinismi defensor...
http://christianismirestitutio.pl/
Jefte
Posty: 446
Rejestracja: 03 gru 2014, 08:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Jefte » 06 lut 2015, 12:18

Studia teologiczne-psychologia, historia kościoła, liturgia, socjologia i coś tam jeszcze. Natomiast Biblia jest dodatkiem, nie stanowi podstawy

Co taki teolog może mądrego powiedzieć, skoro ma umysł ,,nafaszerowany'' filozofią ludzką, a nie naukami ze słowa Bozego.


Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Juneo » 11 lut 2015, 10:39

Karol pisze:Zgadzam się z Nickiem Polacy są tacy że chcieliby od razu zarobić fortunę (..)

Każdy rozsądny człowiek wie, że przeciętny pracownik nigdy nie zarobi fortuny.
A Polacy chcieliby w końcu zarabiać normalnie, w swoim kraju.
Imperator pisze:(..)
Albo wezmiesz sie za siebie, i polubisz matme. Serio, nie ma czegos takiego jak "umysl humanistyczny".

To tak, jakby kazać urodzonej baletnicy, albo tancerce, aby wzięła się za siebie i polubiła pracę w biurze..
Dragonar pisze:(..)Swoją drogą, to pogarda dla nauk humanistycznych w dzisiejszych czasach to chyba znak czasów końca i ucisku. :D

Ciepło..ciepło..
Dziedziny nie związane z naukami ścisłymi rozwijają wyobraźnię i uczą abstrakcyjnego myślenia, a tacy ludzie nie są potrzebni systemowi. System jest tak skonstruowany, aby przeciętny człowiek musiał - bardzo trafnie ujął tę kwestię- cytuję:
Kamil M. pisze:(..)jak zwierzątko - pracować, jeść, spać, pracować, jeść, spać, pracować, jeść, spać. (..)

Jefte pisze:(..)
Co taki teolog może mądrego powiedzieć, skoro ma umysł ,,nafaszerowany'' filozofią ludzką, a nie naukami ze słowa Bozego.

Czytałam kiedyś świadectwo pewnego teologa, który podczas tychże studiów stracił wiarę i podobno nie jest to odosobniony przypadek. Ale zawsze na pocieszenie pozostaje wtedy ten mgr, dr , doc. albo profesor.



Wróć do „Nauki Humanistyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości