Liczby siódme :)

Fizyka, Chemia, Matematyka, etc.
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 26 lip 2015, 23:46

Już myślałem, że ciąg zaczynający się liczbą 25 nie dołączy do tych, które kończą się w 1519. A jednak! Na poziomie 790 dołączył, a zjednoczenie nastąpiło w liczbie... 25 :) Spóźnialski! Zazwyczaj ciągi dołączają szybko (jeśli nie mają być niezależne).

No nic... jedno sprawdzone :)


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 27 lip 2015, 14:06

Klangman pisze:Przyjmując, że ciągi dające w połowie długości (w liczbie 500) wartość 4638, zakończą (w liczbie 1000) na wartości 1519; możemy zauważyć ciekawy schemat.

Oto on:

A - 9442
B - 7272
C -1519
D - 4423
E - 4666

A,B,C,D,E to wszystkie końce ciągów. Począwszy od ciągu od 1 aż do ciągu od 50 układ literek wygląda następująco:

A - B - C - D - B - D - C - (B - A - A - B) - C - E - B - D - C - (B - A - A - B) - C - D - B - E - C - (B - A - A - B) - C - D - B - E - C - (B - A - A - B) - C - E - B - D - C - (B - A - A - B)

Widać już pewien schemat. Co będzie dalej? Zobaczy się :)

Ps. Oczywiście muszę jeszcze to i owo sprawdzić.


No i co zrobić z tym cyklicznym BAAB w liczbie 1000? Opcje są dwie:

1. Uznajemy, że pierwszeństwo (litera A) należy się najczęściej występującemu ciągowi (jego koniec to 7272) i wówczas należy ustalić czy ciąg, który ma koniec w 9442 jest przed tym kończącym się w 1519. Jeśli jest przed (to będę wiedział za jakiś czas) to wówczas przypiszemy mu B. Cyklicznie w pełni (1000) zabrzmi ABBA :)

Miło? Pewnie tak :)

2. Zostajemy przy BAAB. Czytamy od wewnątrz do lewej i prawej słowo AB. W hebrajskim podobno w ten sposób zapisuje się słowo Ojciec.

Poszukiwania sensu w absurdzie trwają :)


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re:

Postautor: Klangman » 09 sty 2017, 09:42

Klangman pisze:W kontekście wcześniejszych dziwacznych odkryć niespecjalnie dziwne wydało mi się ustalenie, że tysiąc sześćset pięćdziesiątą szóstą (1656) liczbą pierwszą jest liczba sześćdziesiąt pięć tysięcy sześćset siedemdziesiąt siedem (65677).

Nawet liczby pierwsze w kontekście biblijnej daty potopu nawiązują do Jezusa :)


Tak sobie wracam do tych wszystkich szalonych wpisów i dostrzegam liczne przedziwne błędy. Możliwe, że wynikały one z pośpiechu, ale jest równie prawdopodobne, że pragnienie tworzenia powiązań zniekształcało mi percepcję. Liczba 65677 to liczba pierwsza numer 6560. Zatem graniczy z 65687, która to jest 6561 liczbą pierwszą (odwrotność "potopowej" 1656).

http://pl.numberempire.com/65677


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2846
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Liczby siódme :)

Postautor: kruszynka » 09 sty 2017, 09:45

A o książce.....ani słowa, Klangman. A my czekali


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Liczby siódme :)

Postautor: Klangman » 09 sty 2017, 21:01

kruszynka pisze:A o książce.....ani słowa, Klangman. A my czekali


To dość trudny temat. Książka zdążyła zacząć żyć własnym życiem. W zasadzie książki są już jakby dwie. Pierwsza okazała się być wstępem do drugiej, a druga sięga do pierwszej. Powstała też specjalna matryca, która uzasadniła drugą datę.

21.06.2016 roku o godzinie 4:33 (niestety nastąpił minutowy poślizg przez złośliwość rzeczy martwych) powstała pierwsza książka. Drugą wysłałem sobie na maila (książka niejako sama wskazała mi mój adres mailowy) dnia 6.12.2016 roku o godzinie 8:28.

Obie daty są uzasadnione matrycami. Pierwsza opiera się o standardową matrycę podsumowującą liczby od 2,5,8,11 itd do 1000; natomiast druga wykorzystuje liczby w oparciu o wartości, których używamy przy liczeniu czasu (1+2+3+...+58+59+100+101 itd.). Oczywiście usuwamy zera.

W przypadku pierwszej matrycy w pozycji nr 1000 uzyskujemy 7272, druga matryca pozwala osiągnąć w liczbie 1 (pierwsza minuta nowego cyklu) układ 2772. Stąd wynikają daty:

7272 układem siedemdziesiątek dwójek sugeruje 216216 --> 21.06.2016
2772 układem siedemdziesiątek dwójek sugeruje 612216 --> 6.12.2016

Teraz zajmuje się nią korektorka. Chciałbym ją wydrukować do dnia 23.01.2017 roku.


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2846
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Liczby siódme :)

Postautor: kruszynka » 09 sty 2017, 21:15

Klangman pisze:Książka zdążyła zacząć żyć własnym życiem.

A dałoby się pokierowac jej życiem tak, bym mogła ją przeczytać? :)


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Liczby siódme :)

Postautor: Klangman » 09 sty 2017, 21:17

Oczywiście :) Wystarczy, że podasz mi adres pod który miałbym ją wysłać :)


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)

Wróć do „Nauki Ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość