Liczby pierwsze

Fizyka, Chemia, Matematyka, etc.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11190
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 08 sty 2014, 11:22

Klangman ty juz teraz o tym samym piszesz w dwuch watkach a nie w jednym


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15827
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 08 sty 2014, 15:50

Klangman pisze: Ps 2. Jednostki mnie nie interesują (to nie matematyka, czy fizyka; a poezja). Interesuje mnie jedność (w Duchu i Prawdzie).

A powinny. Niestety dopiero na studiach fizyki (np. technicznej) większość osób zauważa (czy raczej poznaje) zależności matematyczne między wielkościami fizycznymi, może i prawidłowo gdyż w sumie dopiero w takim wieku człowiek uczony jest wykorzystywania pochodnych. Taka przykra właściwość naszego systemu edukacji. Naprawdę warto się tym zainteresować (ot tak, na Chwałę Bożą).

Myślę, że warto abyś poznała również teoretyczne podstawy wszystkich używanych przez siebie stałych oraz wzorów, gdyż często okazuje się, że ich "matematyczna" ładna relacja w praktyce jest po prostu wynikiem używania w ich wyprowadzaniu/ustalaniu tych samych założeń (aksjomatów). A jeśli już przy stałych jesteśmy to warto też zawsze sprawdzić jak wielce owe stałe są zależne od rozpartwanej przestrzeni, w przypadku matematycznych stałych (jeśli w ogóle rozpatrujemy przestrzeń liczbową, a nie np. pierścień) czy ośrodka, w przypadku stałych fizycznych. Nie każda "stała" mówi nam coś o rzeczywistości w praktyce, niektóre są po prostu użyteczną atrapą jaką "przykrywamy" nasze braki w wiedzy.

"Nudna" regorystyczna matematyka i fizyka są w praktyce o wiele ciekawsze i ładniejsze moim zdaniem od spekulacji liczbowych. Mogą wydawać się one mniej "uduchowione", może mniej "odkrywcze" i jakieś takie powszednie, a system edukacji przez lata starał się usilnie nas do nich zniechęcić, ale to właśnie o chleb powszedni (nie kawior) Chrystus nauczył nas się codzień modlić. To co wydawać się może powszednie czy wręcz nudne, w praktyce z Bożej perspektywy może być święte (ależ samemu uduchowiłem ;-)).

Ot moje dwa zwyczajne grosze.

Pozdrawiam w Panu,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11190
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 08 sty 2014, 18:22

fantomik pisze:. Niestety dopiero na studiach fizyki (np. technicznej) większość osób zauważa (czy raczej poznaje) zależności matematyczne między wielkościami fizycznymi, może i prawidłowo gdyż w sumie dopiero w takim wieku człowiek uczony jest wykorzystywania pochodnych. Taka przykra właściwość naszego systemu edukacji. Naprawdę warto się tym zainteresować (ot tak, na Chwałę Bożą).

Myślę, że warto abyś poznała również teoretyczne podstawy wszystkich używanych przez siebie stałych oraz wzorów, gdyż często okazuje się, że ich "matematyczna" ładna relacja w praktyce jest po prostu wynikiem używania w ich wyprowadzaniu/ustalaniu tych samych założeń (aksjomatów). A jeśli już przy stałych jesteśmy to warto też zawsze sprawdzić jak wielce owe stałe są zależne od rozpartwanej przestrzeni, w przypadku matematycznych stałych (jeśli w ogóle rozpatrujemy przestrzeń liczbową, a nie np. pierścień) czy ośrodka, w przypadku stałych fizycznych. Nie każda "stała" mówi nam coś o rzeczywistości w praktyce, niektóre są po prostu użyteczną atrapą jaką "przykrywamy" nasze braki w wiedzy.


To co piszesz to nie do tej osoby , tu chodzi o całkiem podstawowe rzeczy takie ze nie mozna tak ot sobie wyrzucac zera i nie kmożna tak bez powodu wyrzucać przecinka , że jednostki muszą się w działaniach zgadzać. Tu o to biega a nie matematykę z pochodnymi itp. Tu dodawanie i odejmowanie jest kaleczone wyrzucaniem zera jak to zero brzydko wyglada i nie pasuje. Klangman w ogóle uprawia cos co nie jest ani matematyka ani poezją jest to niczym a do tego niczym fałszywym.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 10 sty 2014, 22:29

Onlyou pisze:Hahaha, przeczytałem wszystko co napisałeś :-D Twoje wywody są naprawdę interesujące, może mój umysł jest delikatnie szturchnięty poetyckością :mrgreen:


Dziękuję za miłe słowa :)


Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 10 sty 2014, 22:47

fantomik pisze:
Klangman pisze: Ps 2. Jednostki mnie nie interesują (to nie matematyka, czy fizyka; a poezja). Interesuje mnie jedność (w Duchu i Prawdzie).

A powinny. Niestety dopiero na studiach fizyki (np. technicznej) większość osób zauważa (czy raczej poznaje) zależności matematyczne między wielkościami fizycznymi, może i prawidłowo gdyż w sumie dopiero w takim wieku człowiek uczony jest wykorzystywania pochodnych. Taka przykra właściwość naszego systemu edukacji. Naprawdę warto się tym zainteresować (ot tak, na Chwałę Bożą).

Myślę, że warto abyś poznała również teoretyczne podstawy wszystkich używanych przez siebie stałych oraz wzorów, gdyż często okazuje się, że ich "matematyczna" ładna relacja w praktyce jest po prostu wynikiem używania w ich wyprowadzaniu/ustalaniu tych samych założeń (aksjomatów). A jeśli już przy stałych jesteśmy to warto też zawsze sprawdzić jak wielce owe stałe są zależne od rozpartwanej przestrzeni, w przypadku matematycznych stałych (jeśli w ogóle rozpatrujemy przestrzeń liczbową, a nie np. pierścień) czy ośrodka, w przypadku stałych fizycznych. Nie każda "stała" mówi nam coś o rzeczywistości w praktyce, niektóre są po prostu użyteczną atrapą jaką "przykrywamy" nasze braki w wiedzy.

"Nudna" regorystyczna matematyka i fizyka są w praktyce o wiele ciekawsze i ładniejsze moim zdaniem od spekulacji liczbowych. Mogą wydawać się one mniej "uduchowione", może mniej "odkrywcze" i jakieś takie powszednie, a system edukacji przez lata starał się usilnie nas do nich zniechęcić, ale to właśnie o chleb powszedni (nie kawior) Chrystus nauczył nas się codzień modlić. To co wydawać się może powszednie czy wręcz nudne, w praktyce z Bożej perspektywy może być święte (ależ samemu uduchowiłem ;-)).

Ot moje dwa zwyczajne grosze.

Pozdrawiam w Panu,
f. (moje dwa grosze)


Zgadzam się z tym, że nauki ścisłe mogą być piękne :) Niestety mój umysł ich nie ogarnia za bardzo. Do tego co tutaj napisałem nie doprowadziły mnie liczby i zainteresowanie nimi. Wszystko wyszło samo z siebie na skutek pisania książki. Zapewne "znikające zero" wykorzystam w niej (przemawia do mnie fakt, że zero jest "arabskim" wynalazkiem, a nazwa podobno pochodzi od "syfir" co oznacza również szyfr). Będzie motyw poetyckiego rozkodowywania poprzez usuwanie zera ;) Według mnie najciekawsze jest to, że liczby, których używałem nawiązują do zmienności w czasie znaku Taw (jest to bardzo złożone, ale poetyckie powiązanie istnieje. Proste i bezpośrednie jest graficzne nawiązanie do sposobu zapisu nut). Oczywiście jeśli tabelka przedstawiająca jego zmienność w czasie (znalazłem taką w Internecie co nie stanowi dowodu na prawdziwość) nie jest sfabrykowana (szczerze mówiąc nie wiem po co miałby ktoś to robić).

Ps. Może Magda wie coś więcej? Cały czas nawiązuje do fałszywości tego co napisałem więc może chodzi o samą tabelkę. Przecież tłumaczyłem jej, że nie będzie to prawdą w obrębie jednej wybranej dyscypliny naukowej (w ramach matematyki jest to fałszem).

Pozdrawiam :)

Ps. tabelka znajduje się tutaj (jeden z ostatnich wpisów na forum)
http://watchtower.org.pl/...twie-ezechiela/


Oberyn.
Posty: 3783
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 10 sty 2014, 23:08

Przepraszam, że wcinam się w wątek, ale chcę w poniedziałek założyć nowy, ale nie wiem czy ma sens, dlatego pytam: Ogarnia ktoś z Was matematykę na poziomie studiów? Chodzi mi o Analizę Matematyczną I i Algebrę z Geometrią Analityczną. Będę przykuwał, bo za 2 tyg. kolokwium i muszę mieć 12/13 pkt. żeby zaliczyć Analizę i nie pisać egzaminu. ;-)


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 10 sty 2014, 23:37

Effata pisze:Przepraszam, że wcinam się w wątek, ale chcę w poniedziałek założyć nowy, ale nie wiem czy ma sens, dlatego pytam: Ogarnia ktoś z Was matematykę na poziomie studiów? Chodzi mi o Analizę Matematyczną I i Algebrę z Geometrią Analityczną. Będę przykuwał, bo za 2 tyg. kolokwium i muszę mieć 12/13 pkt. żeby zaliczyć Analizę i nie pisać egzaminu. ;-)


Przykro mi ale ja Tobie nie pomogę :( Mam nadzieję, że znajdziesz kogoś ogarniającego :)


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 10 sty 2014, 23:44

Effata pisze:Przepraszam, że wcinam się w wątek, ale chcę w poniedziałek założyć nowy, ale nie wiem czy ma sens, dlatego pytam: Ogarnia ktoś z Was matematykę na poziomie studiów? Chodzi mi o Analizę Matematyczną I i Algebrę z Geometrią Analityczną. Będę przykuwał, bo za 2 tyg. kolokwium i muszę mieć 12/13 pkt. żeby zaliczyć Analizę i nie pisać egzaminu. ;-)

Ja sam jestem jeszcze studentem i o ile rozumiem ten materiał (może poza geometrią analityczną, bo jej zwyczajnie nie lubię), o tyle nie jestem na tyle w tym płynny, by "uczyć". Toteż zależy to od poziomu wiedzy, którego potrzebujesz. Na przykład mogę Ci wyjaśnić pochodne i ideę całki, ale już konkretnych podstawień do wyliczeń to ja już nie pamiętam (a to wstyd, bo w tym roku egzamin licencjacki...).

A poza tym nie wiem, jak mógłbym Ci pomóc - o ile w ogóle - online...


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11190
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 11 sty 2014, 10:53

Noa winternecie to nie masz tego? pewnie wszystko jest. No to pytaj jak by co.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 09 lut 2014, 10:57

Dawno nie pisałem w tym matematycznym dziale. Dziś nawiążę do moich wcześniejszych szalonych przemyśleń łącząc geometrię z Apokalipsą :)

Oto fragment z tej tajemniczej Księgi:

Apokalipsa 21:16

"A Miasto układa się w czworobok i długość jego tak wielka jest, jak i szerokość.
I zmierzył Miasto trzciną poprzez dwanaście tysięcy stadiów: długość, szerokość i wysokość jego są równe."

1000 - symbolizujący pełnię ominę, by skupić się na ciekawostkach związanych z liczbą 12.

12 - oznacza ilość pokoleń Izraela, a także liczbę Apostołów.

12x12 daje nam 144 - gdy pomnożymy przez 1000 to otrzymamy symboliczne ujęcie pełnej zbiorowości podobającej się Bogu. Stanowią ją zarówno osoby ze Starego, jak i Nowego Przymierza. Geometrycznie otrzymujemy kwadrat (12x12)

12x12x12 - matematycznie wynikiem będzie 1728. 1728 to obwód kwadratu o boku 432 (patrz wcześniejsze rozważania o częstotliwości dźwięku "a" w tym dziale).

Pytanie, które się nasuwa: Co symbolizuje trzecia dwunastka (jeżeli w ogóle coś symbolizuje)?

Pierwszym moim skojarzeniem będzie nawiązanie do czasu. Dlaczego do czasu? Dzień i noc mogą być równe tylko w tym punkcie. A symbolika ciemności i jasności przewija się przez Biblię od samego początku.

Czyżby 12x12x12 mogło oznaczać spotkanie się jasności z ciemnością...

("....a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła" Ew. Jana 1:5)

...i tym samym wykluczenie ciemności?

Ps. Oczywiście można przyjąć (i oczekiwać) zstąpienia z nieba dosłownego miasta o tych wymiarach. Mnie to jednak raczej nie przekonuje :)


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 10 lut 2014, 14:30

Klangman pisze:Dawno nie pisałem w tym matematycznym dziale.

Właśnie... matematycznym...

;-)


Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 30994
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 10 lut 2014, 15:15

To typowa zabawa pitagorejska.
Wynika to wszystko z tego że oczywiście matematyka tworzy kompozycje ( ang pattern ) wzory które świadczą o powtarzalności liczb. Nie ma w tym nic specjalnego :) Jest to kwestia umowna.

Cały system się sypie gdy wpadniemy w system dwójkowy albo 16 kowy :)

Aby jakiekolwiek spekulacje były prawdziwe powinny wytrzymać próby tych systemów ( szczególnie dwójkowego ) ...


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy

"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 11 lut 2014, 17:41

Lash pisze:To typowa zabawa pitagorejska.
Wynika to wszystko z tego że oczywiście matematyka tworzy kompozycje ( ang pattern ) wzory które świadczą o powtarzalności liczb. Nie ma w tym nic specjalnego :) Jest to kwestia umowna.

Cały system się sypie gdy wpadniemy w system dwójkowy albo 16 kowy :)

Aby jakiekolwiek spekulacje były prawdziwe powinny wytrzymać próby tych systemów ( szczególnie dwójkowego ) ...


To nawet nie wiedziałem, że to zabawa pitagorejska :) Mnie nie interesują same cyfry. Pracuję nad połączeniem tego z poezją i symboliką i już niemal ukończyłem to co chcę napisać. Skoro Biblia jest matematycznie precyzyjna (powtarzalność motywu 40 dni/lat, miasto w Apokalipsie. cyfra 7) to wydaje mi się, że można z tego wyciągnąć głębszy sens.

Weźmy pod uwagę liczbę 40:

1. Deszcz podczas potopu padał 40 dni i nocy.
2. Zarówno Dawid jak Salomon panowali 40 lat.
3. Jezus na pustyni spędził 40 dni.

Podobnie może być ze sprawami związanymi z geometrią :)

Ps. Oczywiście tego typu dociekania nie mają na celu podważenia Jezusa (jest wręcz przeciwnie ze względu na... Taw).


Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 11 lut 2014, 17:42

fauxpas pisze:
Klangman pisze:Dawno nie pisałem w tym matematycznym dziale.

Właśnie... matematycznym...

;-)


Dostrzeganie Boga we wszystkim co stworzył może doprowadzić na krawędź szaleństwa ;)


Klangman
Posty: 2414
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 11 lut 2014, 23:27

To może w nawiązaniu zahaczę o Kabałę:

Skupmy się na liczbie 26. Jest ona bardzo ważna (resztę przemilczę).
Jeżeli liczbę 26 zapiszemy w inny sposób to możemy otrzymać 13+13. Otrzymujemy wówczas dwie trzynastki (również bardzo ważne w Kabale i związane z miłością), a także pomiędzy nimi Znak. Mamy zatem trzy postaci graficzne liczby 26 ---> 13, 13, +.

Symbol "+" stanowił niegdyś (wg. przypisów z Biblii Tysiąclecia) graficzny obraz Taw. Co ciekawe kolejnym środkiem wyrazu dla Taw był znak, który w matematyce kojarzony jest z mnożeniem ---> "x".

Wspominałem już o czytaniu 13 od drugiej strony i związanych z tym ciekawostkach (13x13 = 169; 31x31 = 961). Mamy zatem ciekawe nawiązanie do Starego i Nowego Testamentu (według "kryterium kierunku zapisu" są jakby lustrzanym odbiciem).

Co Przyjdźmy jednak do naszej liczby 26. Ciekawostką jest, że znajduje się ona pomiędzy kwadratem jednej liczby (5x5 = 25), a sześcianem innej (3x3x3 = 27). Co nam mogą powiedzieć: kwadrat i sześcian?

Kwadrat jest płaszczyzną dwuwymiarową (adekwatną do Pisma, które znajduje się np. na kartce papieru). Sześcian jest bryłą przestrzenną (jak otaczający nas świat).

O czym to nam mówi? Moim zdaniem daje świadectwo temu, że Bóg objawił się Trójwymiarowo. Nie chcę negować kwadratu (może on symbolizować poznanie teologiczne na skutek studiowania Ksiąg) tylko podkreślić sześcian (pięknie nawiązuje do niego motyw Apokalipsy i miasta).

Gdzie tu logika?

Wcześniej zwróciłem uwagę na to, że 12x12x12 = 1728. Liczbę tą możemy przełożyć na płaszczyznę jako obwód kwadratu o boku 432. Ważne też jest, że zarówno 12x12 jak i 432:3 = 144 (biblijne). Trzy zera wyrażą sześcian (10x10x10 = 1000).

Zauważmy co się dzieje, gdy podobny manewr zastosujemy w stosunku do 432.

432x432 (kwadrat) = 186624

Gdy liczbę tą poddajemy próbie najmniejszego dzielnika to na 13 poziomie otrzymamy ---> 3 (miło się kojarzy w kontekście Trójcy)

432x432x432 (sześcian) = 80621568

Próba najmniejszego dzielnika na poziomie 13 daje nam 6561. Podchodząc do tej liczby po hebrajsku otrzymujemy datę biblijnego potopu według chronologii biblijnej.

Dziwne, bo dziwne ale wnioski chyba ciekawe :) Z Kabały da się wyprowadzić Jezusa (jest On szczytem tej tajemniczej nauki) i dziwi mnie, że jeszcze tego nie uczyniono. Kluczem jest Taw, który jasno wskazuje na krzyż.

Pozdrawiam :)



Wróć do „Nauki Ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość