ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Forum pod specjalnym nazdorem moderatorskim - odpowiedzi moderowane.
JOHNY555
Posty: 21
Rejestracja: 01 lis 2017, 21:10
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: JOHNY555 » 27 kwie 2018, 07:02

nadrozd pisze:nie rzuce kamieniem.....najgorsze co mozna zrobic to rzucac kamieniem w kogos kto zmaga sie z nalogiem.
I lezy w dole z ktorego Sam nie umie wyjsc.


ja tez upadlem w rozne nalogi po tym jak sie nawrocilem....brzydze sie tego
myslalem ze juz nigdy nie wroca... ale starczy raz sprobowac by wrocic do tegp co zwymiotowales.
nie wiem czy komos to pomoze co napisze.... ale jak byl uzalezniony od czego kolwiek niech unika poprpstu tego.
To jest jak z reka i okiem ktore jak sa powode do grzechu....,
Mat 5:29 bt4 "Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła."


jak to odrzuci zobaczy ze to tylko byl zbedny balast ktory ciazyljak kula u nogi.....
BLAGAJ Jezusa o litosc, pomoc w odrzuceniu grzechu i uzaleznien i pamietaj ze kto prosi ten otrzymuje a kolaczacemu otworza..
Badz wolny a nie w niewoli grzechu.....
Daj sie formowac....jak kamien...w rekach tworcy..pozwol odlupac zbedny balast.

moze chodzic w wolnosci tez trzeba sie nauczyc.....tak jak z kazda nauka chodzenia...
Nie ma gory nie do przeskoczenia,
a komu wiele wybaczpno ten bardziej miluje....


Masz rację bo ja też zostałem uwolniony od nałogów i teraz unikam z tym jeśli to możliwe kontaktu.Do pijaństwa mam wstręt,gdyż sam byłem tym zniewolony i tez zdarzyło mi się upaść po nawróceniu,wstydziłem sie tego ale w końcu poprosiłem osoby ze zboru o indywidualne modlitwy z nimi i dziękuje Bogu za ich czas który nie poszedł na marne i Bóg mnie uwolnił.Ta osoba (teściówka) nigdy nie poprosiła ani nie poprosi nikogo z wierzących o modlitwe i pomoc gdyż duma jej nie pozwoli (kiedyś prowadziła szkółkę ,chór itp) i nie przyzna się.Wstydzi sie przede mną (zięciem) obiecuje ale ja jej nie wierzę o ostro jej to mówię bo z takimi tak trzeba,nie można ich głaskać.W końcu pójdę do pastra jak sama nie zacznie wołac do Boga (a może woła-tego nie wiem),może wstyd że ktoś wie ją zmotywuje


JOHNY555
Posty: 21
Rejestracja: 01 lis 2017, 21:10
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: JOHNY555 » 27 kwie 2018, 07:05

magda pisze:do tego zeby tak postapić jak ty trzeba chcieć, ty chciałeś i pozbyłeś sie nalogów , najpierw trzeba sprawic zeby ta kobieta chciała sie zmienić i z tego wyzwolić ale na razie ona nie chce i to jest wielki problem . Trzba zeby ktos popracował nad nią zeby zechciała np pastor czy starszy zboru . wszystko sie rozbija o chcenie.jak chcesz to możesz prosić Boga o pomoc a ona zwyczajnie nie widzi problemu bo jej z tym dobrze , dopiero jak zacznie widzieć białe myszki to moze się przestraszy , dlatego jest zawsze łatwiej z menelami co wszystko stracili przr=ez alkochol bo chcę się wyzwolic z nałogu ale nie mają siły tego zrobic niż z osobą pijącą komfortowo w domu bez stresu .


Masz rację!!Musi chcieć !!! A jej z tym dobrze dopóki nikt nie wie.Bardzo boi sie tego że z żoną pójdziemy do starszych i pastora (tak jej mówimy)ale w końcu tak też i zrobimy


JOHNY555
Posty: 21
Rejestracja: 01 lis 2017, 21:10
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: JOHNY555 » 27 kwie 2018, 07:07

KAAN pisze:
JOHNY555 pisze:Do KAAN
Własnie,nie ma takiej nauki,teraz przeważnie jest nauka że chrześcijanin powinien być zdrowy i bogaty bo jak nie jest to jest coś z nim nie tak
Niestety tak się dzieje w cały ewangelikalnym chrześcijaństwie z powodu wielkiego wpływu oszustów charyzmatyków trzeciofalowych, których korzenie tkwią w Branhamie, Lindsayu, Haginie, Kopelandzie, pani Joyce Meyer itd. Mamy z tym ciągły kłopot.


Właśnie!!! Ci zwodziciele namieszali a że ludzie za nimi idą to juz sprawa diabła i małego poznania tych ludzi.Nie konfrontują z biblia tych rzeczy co czynia ci ludzie co wymieniłeś,do tego jeszcze w polsce jest niejaki Ceroński a ludzie za nim idą-porażka


JOHNY555
Posty: 21
Rejestracja: 01 lis 2017, 21:10
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: JOHNY555 » 27 kwie 2018, 07:09

Kitka pisze:
KAAN pisze:
JOHNY555 pisze:Do KAAN
Własnie,nie ma takiej nauki,teraz przeważnie jest nauka że chrześcijanin powinien być zdrowy i bogaty bo jak nie jest to jest coś z nim nie tak
Niestety tak się dzieje w cały ewangelikalnym chrześcijaństwie z powodu wielkiego wpływu oszustów charyzmatyków trzeciofalowych, których korzenie tkwią w Branhamie, Lindsayu, Haginie, Kopelandzie, pani Joyce Meyer itd. Mamy z tym ciągły kłopot.

Nie szukałabym w Ruchu Trzeciej Fali źródła źle rozumianej łaski, łaski, która pozwala grzeszyć na poczet przyszłego wybaczenia grzechów.
To nie ma nic wspólnego z dobrobytem, brakiem chorób, czy innymi naukami RTF.

Problem, o którym pisze JOHNY555, to nie wynik nauczań RTF.
To wynik nauki o nieutracalności zbawienia wykrzywiony do tego stopnia, że łaskę traktuje się jako usprawiedliwienie czynionego zła.
To tzw. tania łaska, o której pisał np. Bonhoeffer. I on widział problem taniej łaski wśród wierzących. Duży problem w czasach, gdy RTF jeszcze sikał w pieluchy, albo go nie było.
Tania łaska to problem istniejący także np. wśród katolików - Co tam, że zgrzeszę i tak pójdę do spowiedzi.

Tak więc wystawianie łaski Pańskiej na pośmiewisko jest po prostu nieobce grzesznej, ludzkiej naturze



Tak jest!! Właśnie napisałaś sedno sprawy


JOHNY555
Posty: 21
Rejestracja: 01 lis 2017, 21:10
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: JOHNY555 » 27 kwie 2018, 07:09

Dziękuję wszystkim za rady i prosze piszcie więcej.Wydrukuje i dam jej do poczytania


Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: Kitka » 27 kwie 2018, 08:57

JOHNY555 pisze:A jej z tym dobrze dopóki nikt nie wie.
To pokazuje, że ma świadomość czegoś złego, ale się oszukuje, ukrywa.
JOHNY555 pisze:Bardzo boi sie tego że z żoną pójdziemy do starszych i pastora (tak jej mówimy)ale w końcu tak też i zrobimy
Jeśli ona bierze udział w życiu tego zboru, to macie do tego prawo. To będzie Wasza pomoc dla niej tak naprawdę. Może to coś wzruszy w jej wnętrzu. Bo w sumie szkoda kobiety. Byle wszystko odbyło się w miłości i z Bożą mądrością.
Zanim pójdziecie, módlcie się o nią i o pastora i o starszych, żeby Duch Święty was przeprowadził ku zwycięstwu.
Z nałogiem wiąże się wiele mechanizmów, w których funkcjonuje taki człowiek, ale również jego otoczenie (najbliżsi) i to trzeba przerwać, bo jest niezdrowe.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12341
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: magda » 28 kwie 2018, 11:29

Napisałas o tej taniej łasce , zbawienia Bóg człowiekowi nie odbiera to czowiek sam z niego rezygnuje , człowiek zbawiony znający słowo Boże wiedząc że

Hbr 10:26-27 bw
(26) Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, (27) Lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników.

A mimo to popełnia świadomie i z premedytacją grzech bo go lubi to sam świadomie rezygnuje ze zbawienia. Można świadomie odrzucic zbawienie a wybrac to co sie lubi ,zbawienia Bóg nie odbiera ale też zbawieniem nie jesteśmy zniewoleni mamy wolną wolę i wybrać zło zawsze mamy prawo a zbawienie odrzucić jeśli tak zdecydujemy, Tylko ze w wypadku twojej teściowej to chyba ona nie jest nawet nawrócona mimo ze chodzi do zboru i nawet pewnie tego wersetu nie zna.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2517
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: nadrozd » 28 kwie 2018, 20:33

a jest jescze cos
Łk 21:34 bt2 "Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka,"


wszyscy musimy uważać.
nawet jak ktos nie ma problemu z pjańśtwem to pozostaja obżąrtwo i troski doczesne.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12341
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: magda » 28 kwie 2018, 23:03

Ja niestety lubie sobie podjeść to moja pięta Ahillesowa .


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
pietrobus
Posty: 74
Rejestracja: 08 paź 2015, 20:07
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: WrW
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: ALKOHOLIZM U "WIERZĄCEGO" (tak twierdzi)

Postautor: pietrobus » 02 maja 2018, 14:29

Trzeba pamiętać, że alkoholizm to jest choroba. Zaprzeczeń i kłamstw. Jak alkoholik nie chce sobie sam pomoc, to nie pomoże mu nikt. Wyjść jest ciężko, ale nie niemożliwe. Jeżeli wasze próby, nie odniosły skutku, to poproście pastora o pomoc, o rozmowę. Alkoholik i tak będzie zaprzeczał. I modlitwa.



Wróć do „Bezpieczny Kącik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości