Gdy mąż odchodzi od żony....

Forum pod specjalnym nazdorem moderatorskim - odpowiedzi moderowane.
karolcia 80
Posty: 27
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 12 wrz 2016, 21:07

Cześć wszystkim. Jestem nowa i pełna nadziei na fantastyczne znajomości. Słuchajcie, trochę mi ciężko, dziś mój mąż wystąpił o rozwód. Może ktoś wie, jak to teraz wygląda w oczach naszego Pana? Będę wolna, czy do końca życia będzie ciążyć nade mną wizja cudzołóstwa? Trochę ciężki temat jak na początek. Wiem jak do tego podchodzi kościół katolicki, a co mówią protestanci? Pozdr wszystkich :->


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 2836
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Efendi » 12 wrz 2016, 21:21

Mam prośbę - czy mogłabyś ograniczyć opis w rubryce "O mnie" w twoim profilu? Bo bardzo rozciąga forum.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11109
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: magda » 12 wrz 2016, 21:39

To cudzołustwo to kto popełni ten maż co odszedł czy odszedł z powodu twojego cudzołustwa nie precyzujesz tego wiec od tego zalleży czy będzie ciażyć nad tobą jak to ujęaś wizja cudzołóstwa.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6347
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Imperator » 12 wrz 2016, 22:03

karolcia 80 pisze:Słuchajcie, trochę mi ciężko, dziś mój mąż wystąpił o rozwód.


Witaj na forum :-)

Nietypowa sytuacja, poniewaz to zony czesciej maja interes w sprawach rozwodowych. Co pokazuja tez statystyki pozwow z USA i Europy Zachodniej. A tutaj prosze, zupelnie na odwrot. Czy mozesz wiecej opisac o co chodzi?


Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1089
Rejestracja: 11 sty 2008, 19:47
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Warszawa
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Michał » 13 wrz 2016, 15:36

Trochę za mało danych, żeby napisać jak to jest.
Czy Ty i mąż jesteście narodzeni na nowo i ewangelicznie wierzący, czy terminy o które pytam są dla Ciebie zrozumiałe? Czy może po protu chcesz poznać "stanowisko protestanckie" ws. rozwodów?
Możemy spróbować opisać Ci co na ten temat mówi Biblia, a nie protestanci. Bo jednolitego bytu pod nazwą "protestanci" - nie ma ;)


Ochrzczony na wyznanie wiary 27 XI 2016

http://blogobiblii.salon24.pl/
karolcia 80
Posty: 27
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 14 wrz 2016, 11:04

W skrócie sprawa wygląda tak : zaraz po ślubie mój mąż , który wierzę, że nie jest złym człowiekiem, zaczął dużo pić i okazało się, że jest uzależniony od alkoholu i paru ,,innych" rzeczy. Strasznie się załamałam i gdzieś pomiędzy kolejnym atakiem depresji i załamania nerwowego odnalazłam Jezusa. Przyjęłam Go do swojego serca, wyznałam to ustami, ochrzciłam się i jestem nawróconym zielono świądkowcem. To dało mi taką siłę i moc duchową, że przestałam się godzić na wybryki męża. Była mu głoszona Ewangelia, ale nie chciał podążać drogą Boga, stwierdził, że się zmieniłam i odszedł. Złożył pozew o rozwód a ja po raz pierwszy od wielu lat zaczynam się czuć wolna o współuzależnienia. Mam uzdrowione serce i chcę mieć męża i normalną rodzinę , bo wierzę, że mogę być dobrą żoną.


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
niebieska777
Posty: 835
Rejestracja: 01 mar 2014, 19:04
wyznanie: Inne protestanckie
Lokalizacja: słowacja
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: niebieska777 » 14 wrz 2016, 11:15

karolcia- jestem w podobnej sytuacji, tylko czekam, kiedy złoży pozew, bo już powiedział, że złoży. Mogę sobie wyobrazić, jak się czujesz. Ta strona odrzucana musi przeżyć ból odrzucenia...


3. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi.
4. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.
Obj 21:3-4
Awatar użytkownika
Niedźwiadek
Posty: 96
Rejestracja: 28 lis 2014, 22:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Niedźwiadek » 14 wrz 2016, 16:45

Podsyłam link do całkiem świeżego artykułu, który porusza kwestię rozwodu.
http://nieboiziemia.pl/index.php/teksty ... lug-biblii


Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6347
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Imperator » 14 wrz 2016, 17:53

Niedźwiadek pisze:Podsyłam link do całkiem świeżego artykułu, który porusza kwestię rozwodu.
http://nieboiziemia.pl/index.php/teksty ... lug-biblii


Przeczytalem pobieznie. Zdaje sie podtrzymywac co pisze nasza Konfesja Westminsterska w rodz 24:

V. Odkrycie faktu cudzołóstwa jednej ze stron po zaręczynach jest wystarczającym powodem do ich zerwania. Cudzołóstwo po ślubie daje prawo niewinnej stronie zażądania rozwodu, a po rozwodzie ponownego małżeństwa, tak jakby winna strona umarła.

VI. Chociaż zepsuta natura ludzka waży się szukać najrozmaitszych przyczyn, aby bezprawnie rozłączyć tych, których Bóg połączył w małżeństwie, jednak tylko cudzołóstwo, albo porzucenie są wystarczającymi przyczynami rozwiązania małżeństwa. Należy wtedy sprawę przeprowadzić publicznie i zgodnie z prawem, nie pozostawiając stronom możliwości działania według własnego uznania.


Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl
karolcia 80
Posty: 27
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 14 wrz 2016, 18:45

niebieska777 pisze:karolcia- jestem w podobnej sytuacji, tylko czekam, kiedy złoży pozew, bo już powiedział, że złoży. Mogę sobie wyobrazić, jak się czujesz. Ta strona odrzucana musi przeżyć ból odrzucenia...


niebieska777 współczuję Ci, u mnie ból był tak nieznośny, że przelałam to na papier. Napisałam książkę i mam nadzieję, że kiedyś ją opublikuję i że pomoże osobom w naszej sytuacji. Nie mieszkam z mężem od półtora roku. Dziś dowiedziałam się, że był na dyskotece i obmacywał jakieś laski. Wyobraź sobie co czułam.... Jeszcze się nie rozwiódł a już robi takie rzeczy...A ja jeszcze noszę jego nazwisko a dziecko wychowuje się bez niego. Czy takie rzeczy są w ogóle wybaczalne?


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
niebieska777
Posty: 835
Rejestracja: 01 mar 2014, 19:04
wyznanie: Inne protestanckie
Lokalizacja: słowacja
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: niebieska777 » 14 wrz 2016, 18:57

ja też noszę jego nazwisko, wybaczyłam mu wiele.. ale on nie wytrzymał ze mną, bo mam zniszczoną psyche... i moje zachowania były dla niego ciężkie. I tak w szpitalu, kiedy poczułam się troszeczkę lepiej, dostałam nagle obuchem w łeb "już Cię nie kocham..."


3. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi.

4. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.

Obj 21:3-4
karolcia 80
Posty: 27
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 14 wrz 2016, 21:02

niebieska777 pisze:ja też noszę jego nazwisko, wybaczyłam mu wiele.. ale on nie wytrzymał ze mną, bo mam zniszczoną psyche... i moje zachowania były dla niego ciężkie. I tak w szpitalu, kiedy poczułam się troszeczkę lepiej, dostałam nagle obuchem w łeb "już Cię nie kocham..."


Musisz pamiętać, że ludzie pod wpływem negatywnych emocji, często w gniewie mówią rzeczy których nie czują tak na prawdę. Mąż powiedział Ci być może tak po złości, co wcale nie znaczy, że za rok będzie czuł to samo. Módl się do Boga, żeby mąż Ci przebaczył i abyś Ty znalazła w sobie siłę, żeby mu wybaczyć. Ja teraz jestem na tym etapie i każdego dnia jest coraz lepiej. Jezus potrafi uleczyć każde złamane serce. Trzymaj się Go, a na pewno Cię wyprowadzi z tej sytuacji.


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Zbyszekg4 » 14 wrz 2016, 21:43

Karolcia, Niebieska... z modlitwą w tle, zawalczcie o swoje małżeństwa; rozmówcie się mężami - nie dajcie im poznać, że też wam już nie zależy, skoro chcą oni rozwodu [bo, że im nie zależy, to widać, ale niech zobaczą, że inaczej traktujecie ten związek - może to coś im da do myślenia, i pochopnie nie będą działać].
Modlę się o to.


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
niebieska777
Posty: 835
Rejestracja: 01 mar 2014, 19:04
wyznanie: Inne protestanckie
Lokalizacja: słowacja
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: niebieska777 » 14 wrz 2016, 22:58

karolcia, zbyszek.. wiele rozmów waznych z nim am za sobą.. powiedziałam mu, że chcę nam dac szansę, że wiem że wina nie leży po jednej stronie, ze ja mu wybaczyłam, że proszę o wybaczenie, przemyślenie... kiedy mi to mówił, był spokojny. Chciał mi to powiedzieć dużo wczesniej, tylko byłam chora... ale i tak żaden moment nie jest na to odpowiedni, a juz na pewno nie na oddziale psychiatr. po elektrowstrząsach, kiedy człowiek nie pamięta za bardzo wszsytkiego co było, przeszłości i myśli sobie, że w małzeństwie jest ok... ale cóż, wybaczyłam, poczułam ulgę, już nabrałam dystans. Co mogłam to powiedziałam, zrobiłam, starałam się, choć było mi baaardzo ciężko. ni wiem ile łez wyplakalam.. posiedziałam w tym szpitalu tez troche po próbie samobójczej, wiele mnie to wszsytko nauczyło. Teraz czekam, powiedział ze złozy pozew. Wyprowadziłam się, bo tak lepiej dla nas obojga. Być może miał romans z koleżanką, takie sa ploty, ale ja do końca im nie wierzę. Z mojej strony jest chęć ratowania, chociaż bardzo ciężko było mi się na to zdobyć.
pisałam o tym kiedys jakiś czas temu tu :
viewtopic.php?f=3&t=15579


3. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi.

4. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.

Obj 21:3-4
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1089
Rejestracja: 11 sty 2008, 19:47
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Warszawa
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Michał » 15 wrz 2016, 12:45

Cudzołóstwo jednej ze stron zawsze usprawiedliwia odejście zdradzonej strony.

Natomiast jeżeli jedna strona jest wierząca, a druga nie to również wtedy niezależnie od wszystkiego, jeżeli strona niewierząca decyduje się odejść, to strona wierząca nie jest związana nierozerwalnością małżeństwa (1 Kor 7, 12-16).


Ochrzczony na wyznanie wiary 27 XI 2016

http://blogobiblii.salon24.pl/

Wróć do „Bezpieczny Kącik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość