Spowiedz

Forum pod specjalnym nazdorem moderatorskim - odpowiedzi moderowane.
Puritan
Posty: 4663
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: Puritan » 09 mar 2016, 16:54

Wuka, po twojej wypowiedzi wnioskuję, że nigdy katoliczką nie byłaś :)
Chodzi o to, że dylemat tego czy spowiedź była ważna czy świętokradzka to super ważny temat dla religijnych katolików. Ja się z tą kwestią męczyłem przez cały okres dojrzewania. Zawsze gnębiła mnie myśl czy Bóg zaakceptował moją modlitwę czy nie. Klaudia jest w podobnej sytuacji. Ona szuka kogoś, kto potwierdziłby, że wszystko jest OK. Ja też szukałem tego. Chciałem zapytać się jakiegoś biskupa, aby mi powiedział co mam robić, abym był zbawiony. Ale prawda jest taka, że biskup tego nie wie. Biskup sam nie jest zbawiony. A dlaczego Klaudia akurat tu zadała pytanie: może Bóg ją tutaj właśnie przyprowadził. Zobacz: jest tyle różnych miejsc w necie, a zadała pytanie właśnie tutaj. Tutaj, gdzie jest to jedno z bardzo nielicznych miejsc, gdzie może poznać prawdę. Czyż to nie zdumiewające?
Sprawa małżeństw z katoliczkami to taka mała dygresja od tematu. Ludzie, którzy mają zerowe rozeznanie duchowe, niech nie wypowiadają się w tym wątku w roli eksperta. Jak ślepiec zacznie prowadzić drugiego ślepca to obydwoje wpadną do dołu.


Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8379
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: wuka » 09 mar 2016, 17:03

Puritan pisze:Wuka, po twojej wypowiedzi wnioskuję, że nigdy katoliczką nie byłaś :)
Chodzi o to, że dylemat tego czy spowiedź była ważna czy świętokradzka to super ważny temat dla religijnych katolików. Ja się z tą kwestią męczyłem przez cały okres dojrzewania. Zawsze gnębiła mnie myśl czy Bóg zaakceptował moją modlitwę czy nie. Klaudia jest w podobnej sytuacji. Ona szuka kogoś, kto potwierdziłby, że wszystko jest OK. Ja też szukałem tego. Chciałem zapytać się jakiegoś biskupa, aby mi powiedział co mam robić, abym był zbawiony. Ale prawda jest taka, że biskup tego nie wie. Biskup sam nie jest zbawiony. A dlaczego Klaudia akurat tu zadała pytanie: może Bóg ją tutaj właśnie przyprowadził. Zobacz: jest tyle różnych miejsc w necie, a zadała pytanie właśnie tutaj. Tutaj, gdzie jest to jedno z bardzo nielicznych miejsc, gdzie może poznać prawdę. Czyż to nie zdumiewające?
Sprawa małżeństw z katoliczkami to taka mała dygresja od tematu. Ludzie, którzy mają zerowe rozeznanie duchowe, niech nie wypowiadają się w tym wątku w roli eksperta. Jak ślepiec zacznie prowadzić drugiego ślepca to obydwoje wpadną do dołu.


Rację masz w tym,że dobrą katoliczką nigdy nie byłam. W ogóle nie interesowała mnie religijnośc,kazania wkurzały i często miałam ochotę przerwać i o coś zapytać,czy sprostować :roll: Żadne dodatkowe atrakcje w postaci pielgrzymek,procesji, dodatkowych mszy /poza obowiązkową w niedzielę,jak mama kazała,ale czasem na piwo z koleżanką chodziłam ;-) /...nie lubiłam i nie akceptowałam. Ale przecież chodziłąm na religię i coś tam wiem. Poza tym miałam ciotkę,prawdziwą fanatyczkę religijną,taki beton moherowy /dziś by można tak powiedziec ;-) /, to się nasłuchałam,oj się działo,bo i ona ode mnie się nasłuchała :rotfl:
OK, w sumie lepiej się zamknę. :P


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1329
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: MrSponge » 09 mar 2016, 17:19

Witaj w naszych skromnych, heretyckich progach. XP
Jeżeli nie zauważyłaś, jesteś na forum protestanckim.

Klaudia1234567890 pisze:Kiedyś wspolzylismy z chlopakiem doslownie chwileczke.

To bardzo niedobrze... :-/ Twój chłopak dostał to co chciał, a Ty...?
Chociaż dzisiaj to już nic pewnego i czasami dziewczyny inicjują...
Klaudia1234567890 pisze:Wyspowiadalam sie z tego(chociaz powiedzialam ten grzech nieco ciszej)

Dzięki Bogu masz świadomość grzechu i poczucie wstydu ("mówienie ciszej").
Klaudia1234567890 pisze:Pozniej sie troche piescilismy.

Hmm... Głaskaliście się po dłoniach? ;-)
Klaudia1234567890 pisze:Wczoraj bylam do spowiedzi . powiedzialam ze robilismy nie czyste rzeczy.

Nie robiliście "nieczyste rzeczy" tylko grzeszyliście po prostu i już. :-/
Klaudia1234567890 pisze:ksiadz Zapytal czy wspolzylismy. ja powiedzialam ze nie, pobiewaz chcialam sie wyspowuadac tylko z tych pieszczot.

Zawsze mnie to zastanawiało po co księża się pytają o to? Jakieś są widocznie dopuszczalne granice? Hmmm...

Pamiętaj jednak, że obowiązuje Cię tajemnica spowiedzi.
Klaudia1234567890 pisze:Czy mam uznana spowiedz?

Ale uznaną przez kogo - księdza? Pewnie tak, skoro Ci dał rozgrzeszenie...
Przez Boga? Jak masz wątpliwości, to sobie sama odpowiedz.
Klaudia1234567890 pisze:Prosze o pomoc . wariuje

Otwórz proszę Psalm 32 i czytaj...
Wiesz co Pan chce Ci powiedzieć?

Klaudia1234567890 pisze:Ale czy ta spowiedx byla wazna?

Klaudia, przepraszam że pytam, ale czy Ty jesteś osobą pełnoletnią?
Jesteś rzymską katoliczką? Rozmawiałaś na ten temat ze swoim spowiednikiem, księdzem, a może z kimś bliskim z tej wspólnoty?


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.
madelinka
Posty: 491
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: madelinka » 09 mar 2016, 17:30

Klaudia1234567890 pisze:Czy mam uznana spowiedz?
Prosze o pomoc . wariuje


Klaudio też byłam do niedawna katoliczką. Spowiedź uszna nie jest nauką pochodzącą z Biblii, lecz ludzką. Nie ma ona wiele wspólnego z rzeczywistym odpuszczanie grzechów, o którym mówi Bóg.
Sam sakrament spowiedzi wszedł do kościoła katolickiego dosyć późno, bo dopiero w 1215 r. Na Soborze Laterańskim . W Starym Przymierzu, człowiek, by zostać uznanym za czystego w oczach Boga, musiał przejść szereg skomplikowanych procedur (od obmyć do składania ofiar). Cały ten system przestał istnieć dzięki doskonałej ofierze Chrystusa. Odpuszczenie grzechów w Nowym Przymierzu odbywa się właśnie na mocy tej ofiary, przez wyznanie wiary w Jezusa Chrystusa. Jak wiemy z Biblii, tylko Bóg ma moc odpuszczać grzechy, zatem wyznawanie grzechu odbywa się w dwojaki sposób: wobec Boga (jak czytamy u Jana) oraz :"Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy "Jd.5, 16
Potwierdzenie znajdujemy w modlitwie do Ojca:"i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" Mt.6, 12 i dalej Jezus mówi wyraźnie:"Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski, lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień. "Mt.6, 14:15

Spowiedź uszna zaburza ten schemat, bo de facto, uczy adresowania żalu czy prośby o wybaczenie do niewłaściwej osoby (w tym wypadku księdza). Większość ludzi, nawet o tym nie wiedząc odchodzi od konfesjonału bez odpuszczenia grzechów, bo jeśli wcześniej nie wyznała swego grzechu właściwej osobie, lub grzechu nie przebaczyła, Bóg też nie wybacza jej win. Tu pojawia się zagadnienie sakramentu. Zgodnie z nauką kościoła katolickiego jeżeli sakrament został udzielony zgodnie z rytuałem przez upoważnioną osobę, jest ważny "ex opere operato" (sam w sobie, sam przez się), czyli niezależnie od sprawiedliwości udzielającego (szafarza) i przyjmującego sakrament. Nie ma w Biblii mowy o żadnych sakramentach, czyli rytuałach, które mogą działać same w sobie, niezależnie od wszelkich okoliczności, a zwłaszcza od stanu duchowego przyjmującego i udzielającego danego sakramentu.
O co zatem chodzi w zdaniu, wg którego Jezus rzekomo ustanowił sakrament spowiedzi?

"A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane."J.20, 23

Jeżeli wyrwiemy to zdanie z Biblii i dopasujemy do nauki o spowiedzi to wszystko się zgadza, jednak, gdy przeczytamy cały Nowy Testament, zrozumiemy, że chodzi tu o coś zupełnie innego.
Odpuszczenie grzechów może się dokonać tylko na podstawie wiary w zbawczą ofiarę Jezusa Chrystusa i tego dotyczyła misja apostołów. Oni zostali posłani po to by głosić ewangelię, czyli dobrą nowinę, o tym że w Jezusie Chrystusie każdy człowiek ma odpuszczenie grzechów; jednak by tego odpuszczenia dostąpić musi odwrócić się od swego grzechu, wyznać go przed Bogiem, i uznać Chrystusa za swego Pana i Zbawcę. Na znak uwierzenia, każdy dorosły człowiek musiał dać się zanurzyć w wodzie, po to by symbolicznie "zanurzając się w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa" (Rz.) powstać do nowego życia w światłości, którą jest Zbawiciel.
A zatem ludzie dostępowali odpuszczenia grzechów lub nie na podstawie zasłyszanej ewangelii i przyjęciu jej lub odrzuceniu. Po otrzymaniu Ducha Świętego, apostołowie, zostali posłani do głoszenia dobrej nowiny, która dotyczyła właśnie odpuszczenia grzechów na podstawie wiary w ofiarę Chrystusa, bądź ich zatrzymania na podstawie odrzucenia tej dobrej nowiny. I to jest posłanie, które tyczy się każdego nowonarodzonego do życia w Chrystusie, a nie tylko apostołów. To wynika wprost z kontekstu biblijnego. Człowiek na podstawie zasłyszanej ewangelii przyjmuje lub odrzuca Chrystusa jako swego zbawcę i wtedy, na podstawie usprawiedliwienia (bądź nie) z wiary, Bóg, a nie człowiek, odpuszcza wszystkie jego grzechy (bądź ich nie odpuszcza).

Drugą kwestią jest to, że cała nauka o odpuszczaniu grzechów dotyczy czasu, w którym człowiek żyje i może podejmować świadome decyzje, może powiedzieć świadomie Bogu -tak, lub -nie.



Nie ma w Biblii innej nauki o odpuszczaniu grzechów. Ciebie interesuje tylko to czy spowiedź była ważna. Żadna spowiedź przed księdzem , w oczach Boga nie jest ważna, bo to nie ksiądz może odpuścić Twój grzech. Zacznij czytać Biblię, a Bóg otworzy Ci oczy i pokaże Ci w jak wielkim zwiedzeniu żyjesz będąc katoliczką.


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: Zbyszekg4 » 09 mar 2016, 17:56

Klaudia, wiele już tu przeczytać mogłaś... nie chcę się powtarzać, ale też coś dodać pragnąc, zapytam tak się ogólnie (a Ty sobie weź to do siebie): Jaki jest sens mówić obcej osobie o własnych upadkach, gdy ta osoba:
1. nie brała żadnego udziału w nich;
2. nie powinna być zainteresowana tym, co się dzieje w domu lub sercu innych ludzi ?

O upadkach/grzechach powiedz temu, kogo one dotknęły - czyli skrzywdzonej osobie i Bogu, prosząc o wybaczenie; nie musi o tym, co "narozrabiałaś" wiedzieć zupełnie przypadkowa, postronna osoba... Jak myślisz - ma to sens?!


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Norbi
Posty: 8529
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: Norbi » 09 mar 2016, 19:17

Klaudia1234567890 pisze:Ale czy ta spowiedx byla wazna?


Poczytaj ze zrozumieniem odpowiedzi, które dostałaś. Tam jest zawarta odpowiedź...


Freah
Posty: 20
Rejestracja: 05 kwie 2014, 21:25
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Spowiedz

Postautor: Freah » 21 mar 2016, 19:17

wiedz, że skoro dostałaś rozgrzeszenie to grzechy zostały Ci odpuszczone. Jednak gdybyś trafiła na innego księdza to mógłby Ci nie dać rozgrzeszenia. Wszystko zależy od tego jakie patrzenie na różne sprawy ma owy ksiądz, czy jest nowoczesny czy staroświecki, od tego jaki ma humor, czy wreszcie machinalnie zadaje pokutę i "zapuka" w kratkę czy nie. Ważnym jest też fakt czy wszystko co wyznałaś usłyszał czy też może mówiłaś tak cicho, że nie wszystko do niego dotarło? Wówczas oznacza, że zataiłaś fakty i go oszukałaś a to jest złe... Znam ludzi, którzy nie dostając rozgrzeszenia idą do innego księdza, który pokutę im zadaje i są szczęśliwi. Widzisz? Tak na poważnie mówiąc, ksiądz to zwykły człowiek, a Bóg i tak widzi każdy Twój czyn i Twoje serce. Dlatego nie zwracaj takiej uwagi na obrządek związany z sakramentem spowiedzi tylko skup się na relacji z Bogiem. Znajdź czas na kontemplacje i rozmowę z Nim. Módl się o siłę dla siebie, dla chłopaka. Nie skupiaj się na jakiś nakazach czy zakazach narzuconych z góry przez którykolwiek Kościół. Odpowiedź jest tylko w Biblii i w Bogu :)



Wróć do „Bezpieczny Kącik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość