Gdy mąż odchodzi od żony....

Forum pod specjalnym nazdorem moderatorskim - odpowiedzi moderowane.
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4793
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Samolub » 12 gru 2016, 19:36

Ogarnij się i zacznij myśleć najpierw o Sobie =P

możliwe, że po jakimś czasie nadaży się okazja Waszego ponownego zejścia. Teraz nie ma to żadnego sensu, sprawa jest świeża.

Mozliwe że to doświadczenie ubogaci Ciebie jak i exMęża. Postaraj się popracować nad Sobą, a Mąż może też się zmieni, wówczas można zawsze zaaprobować jakąś sytuację nawet przy pomocy znajomych.

Puki co napisz do N.Elle aby zamieściła Twoje intencje w grupie modlitewnej to bedziemy się co tydzień modlić w tej intencjii.


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
karolcia 80
Posty: 27
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 12 gru 2016, 21:06

Ok, wielkie dzięki, na pewno tak zrobię. Największej pomocy potrzebuje mój mąż, w którego rodzinie jest tak wielkie przekleństwo, że żadna ludzka siła go stamtąd nie wyrwie. Ojciec jego pije od 30 lat, obaj bracia piją , a matka przy każdej okazji stawia alkohol na stół i ich upaja. Jak się wyrwać z takiego przekleństwa? To tylko łaska Boga że mi się udało i że córkę uratowałam, bo diabeł już i po nią łapy wyciągał. Dzięki jeszcze raz . pozdr


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 375
Rejestracja: 09 maja 2016, 10:17
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: n.ellie » 12 gru 2016, 21:43

Karolciu, przykro się czyta takie rzeczy. Jestem sercem z Tobą i Twoją córeczką. Najważniejsze, że jesteście razem - Bóg nad Wami czuwa. A może tak miało być? Może to była jedyna droga, żebyście były bezpieczne... I tak będę się za Was i Twojego byłego męża modlić, ale jeśli chcesz to daj znać na priv, czy dołączysz do grupy. Samolub podał Ci dobry pomysł. Trzymaj się, Pan z Tobą.


I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13:2)
Obrazek
https://www.instagram.com/kobieta_z_biblia/
http://kobietazbiblia.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4793
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Samolub » 12 gru 2016, 21:47

Są całe dzielnice lumpów =P i wiem jak to działa, diabeł ma się w takich miejscach bardzo dobrze

To że nie przeskoczyło to na Cb czy córkę że bagno Cię nie wciągnęło to cud. Dziękuj Bogu. Nawet normalny człowiek wychowujący się w takich rodzinach środowiskach ma problemy z wyrwaniem się- nie koniecznie musi używać alkocholu. Po prostu

bez interwencjii z zewnątrz nie jest mozliwe by Twój mąż nawet nie będąc alkocholikiem z tego wyszedł. Niestety w Polsce panuje ostracyzm, a państwo nie funkcjonuje poprawnie w tej materii (KRK i inne organizacje też nic nie robią)

Ewentualnie Twój mąż powinien się odciąć całkowicie od swojej rodziny, środowiska, zmienić miejsce zamieszkania. Ale trzeba też chcieć


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2809
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: kruszynka » 12 gru 2016, 22:35

Samolub pisze: lumpów

Samolub wydałeś osąd.
Znam ludzi których Bóg wyciągnął z takiego dna, że sobie nawet trudno je wyobrazić. Teraz są pastorami.....nawet :)
Podobno Paul Washer na takim dnie był.

Lump to słowo tak pogardliwe, że.......brak mi słów.

karolcia 80 pisze: Największej pomocy potrzebuje mój mąż

Otóż to. Módl się. Ja kiedyś sama próbowałam kogoś wyciągnąć z tego, ale nie dało się. Jednak swiadectw Bożej interwencji jest sporo.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4793
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Samolub » 12 gru 2016, 23:41

Kruszynka Siostro =D

jest pewne wytłumaczenie tego, dlaczego tak to odbierasz, mogłoby Cię to jednak wgnieść w fotel, wiec może to pomińmy ten temat

To co piszę to taka wymiana zdań, napisałem że rozumiem problem i jego wagę (mechanizmy)

czuję że jestes przewrażliwiona i doskonale zdaje sobie sprawę, że mozesz coś źle odebrać i zrozumieć w tym stanie


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
karolcia 80
Posty: 27
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 15 gru 2016, 09:02

Słuchajcie to nie jest tak , że do końca się uwolniłam... Walczę ze współuzależnieniem, ciągle mielę ten temat i myślę jakby to było gdyby przestał pić, że moglibyśmy być ,,normalna rodziną" , mam jeszcze nadzieję, że się odmieni, jeszcze czekam na niego, ale tak to ja mogę czekać nawet ze 20 lat! Myślę i tęsknię za kimś kogo nie było a kto mi wyrządził tyle zła. Jeszcze oczami duszy widzę ,,kajdany" na swoich nogach i rekach i krzyczę do Boga o całkowite uwolnienie. Mam zniszczoną psychikę, bo kto raz ma do czynienia przez tyle lat z alkoholikiem to nie jest normalny. Wiem, że Bóg mnie uzdrowi w swoim czasie, ale ta przysięga złożona przed ołtarzem prawie 7 lat temu tak mnie trzyma...Chcę być jakoś przy nim, ale ten człowiek mnie nie chce. Z drugiej strony chce się uwolnic. Ta ambiwalencja jest nie do zniesienia!


Wierzę, ufam, kocham...
Polakowski
Posty: 64
Rejestracja: 04 lis 2014, 21:54
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Polakowski » 12 lut 2017, 18:23

karolcia 80 pisze:no cóż, właśnie z takim zamiarem zaczęłam tu pisać, ale nadal nie uzyskałam odpowiedzi. jedyne co tu otrzymałam to tak na prawdę BRAK NADZIEI. Pochodzę z rozbitej rodziny, mój ojciec zostawił mnie jak miałam 4 lata. Potem było jeszcze gorzej. Matka zaczęła pić i znęcać się psychicznie i fizycznie. Potem mąz alkoholik, który nie chce żyć z Bogiem. Szukając odpowiedzi na moje pytania dowiedziałam się tylko , że JESTEM SKAZANA na SAMOTNOSC ni pewnie czeka mnie życie (około 40 następnych lat w samotności) bo po co ryzykować swoje zbawienie. Nie każdy dobrze funkcjonuje w samotności. Ja mam ogromną potrzebę bycia w rodzinie, zdrowej i prawdziwej, której nigdy nie miałam. fakt nie znam jeszcze wystarczająco Biblii, bo jestem nawrócona dopiero od 2 lat, ale szczerze szukam Boga i chciałabym uzyskać odpowiedź na kilka ważnych kwestii. Mam znajome, które swietnie funkcjonują w samotności, a ja usycham, bo mam taką ogromna potrzebę poczucia kiedyś, że jest ktoś komu na mnie zależy . Fakt, Bog powinien mi to wszystko zastąpić, więc wnioskuję że moja relacja z nim jest nieprawidłowa. Szukałam tu na tych stronach nie wiem sama czego, może wsparcia psychologicznego, moze nadziei jakiejś a uzyskałam WYROK. Strasznie to smutne , na prawde....


Nie jesteś skazana na samotność. Pamiętam jak ze 0 lat temu pewna siostra miała podobny przypadek, Mąż jej był nawrócony i był nawet usługującym w zborze. Ale zaczał się regres i chodzenie na dyskoteki, zdradzanie żony, a w końcu jak była z dzieckiem w innym mieście szukać pracy list do niej, że jest szmatą etc. Po modlitwach wstawienniczych i postach za tego człowieka Bóg dał mi poznanie tej sytuacji i rozwiązanie - dokłądnie takie, jak opisane jest w konfesji westminsterskiej, chociaż w latach 80tych w zborach nikt z nas o tym nie słyszał. Poszedłem więc z żoną do tej siostry i dokładnie jej o tym powiedziałem - że ma prawo odejść od niego i związać się z kom chce, byle wierzącym, i że powinna to zrobić teraz, dopóki ma z nim tylko jedno dziecko, ponieważ on jest człowiekiem złym i odwrócił się od Boga.
Powiedziałem, żeby się nie martwiła bo poprę jej stanowisko w zborze.

Ale ona się jednak bała zrobić ten krok ze względu na zbór, pastora i wszystkich odwiedzających nas ewangelistów z Polski USA, NIemiec etc. Wszyscy oni wmawiali jej, ze to jej wina, że ona ją zdradza bo nie jest jemu posłuszna i uległa.
Paranoja.

Nie zrobiła więc tego, a on jej zrobił kolejne dzieci i dalej zdradzał, aż w końcu wystąpił o rozwód. Rozwód się odbył, on się ożenił po raz drugi, dobierał się do swojej nowej szwagierki aż w końcu wylądował za ciężkie przestępstwa w więzieniu o cięzkim rygorze, wcześniej pobity do nieprzytomności za wejście na cudzy teren podejrzanych interesów.

Jakieś 10 lat temu siostra ta powiedziała mojej żonie, że żałuje, że nie posłuchała mojej rady i nie postąpiła tak, jak jej powiedziałem.
Teraz ma sporo dzieci (część już dorosła) i niestety jest już samotna etc.

Aż trudno uwierzyć jak wielu chrześcijan nie ma rozeznania sytuacji a rwie się od osądzania i skazywania innych braci i siostry.

Pamiętam też jednego kaznodzieję z wolnych, co to nauczał tak jak KAAN. Jego nauczanie doprowadziło nawet do podziału w naszym zborze ze względu na inny przypadek powtórnego małżeństwa pewnej siostry po rozwodzie. Siostra ta jest do dzosiaj szczęśliwą żoną z wierzącym bratem (dużo od niej młodszym) i wspaniale się w wierze rozwija (jest też po walce z nowotworem piersi - wygrała wra z Bogiem ten bój kolka lat temu).

A co się stało z tym kaznodzieją? Otóż jego syn, który najbardziej protestował przeciwko powtórnemu małżeństwu tej siostry, pewnego razu sam odszedł od swojej żony bo nie spełniała jego oczekiwać (nie mieli dzieci) i związał się z inną dzieciatą samotną.
Odrzucona żona przeżyła większą traumę, bo nowa wybranka jej męża była brzydsza od niej. Tatuś kaznodzieja radził jej czekać i modlić się aż jej mąż wróci do niej, co niestety nie nastąpiło, ponieważ znalazł sobie on kolejną kobietą i zmienił miejsce pracy i pobytu. Po kilku latach nadaremnego czekania żona powiedziała, że to jest niesprawiedliwe i związała się z innym facetem, z którym ma dziecko (a ponoć była bezpłodna). Myślę, że Bog sam ukarał tego kaznodzieję za fałszywe nauczanie rozwodem i apostazją jego najstarszego syna. Nie będę wymieniał nazwiska tego kaznodziei, jest on znany na Pomorzu i na youtube jest sporo jego kazań. Co nie zmienia faktu, że jest fałszywym nauczycielem w kilku istotnych kwestiach.

Najwyżej rozwinięta forma nauki chrześcijańskiej to Konfesja Westminsterska, ale jest ona bardzo trudna do dogłębnego zrozumienia dla wielu w Polsce ze względu na brak dojrzałości i tradycji praworządności i uczciwego, sprawiedliwego życia w naszym kraju. Ale jest to podstawa, od której winniśmy zacząć nauczanie i rozważanie kwestii tak istotnych, jak małżeństwo i powtórne małżeństwo.

Niech ci Bóg dopomoże.

Z Bogiem.


"Was Polaków nie będzie, będziecie zbierać po śmietnikach. My to wszystko mamy zaplanowane i realizujemy to krok po kroku. Nie umiecie rządzić ..."
Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 375
Rejestracja: 09 maja 2016, 10:17
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: n.ellie » 12 lut 2017, 20:24

Polakowski pisze:...


Czy mógłbyś podać tytuły publikacji, książek czy kazań na temat powtórnych małżeństw u chrześcijan? Co prawda temat mnie nie dotyczy bezpośrednio, ale zaczęłam pewne przedsięwzięcie i szukam materiałów :)


I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13:2)
Obrazek
https://www.instagram.com/kobieta_z_biblia/
http://kobietazbiblia.blogspot.com/
Polakowski
Posty: 64
Rejestracja: 04 lis 2014, 21:54
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Polakowski » 05 mar 2017, 13:51

n.ellie pisze:
Polakowski pisze:...


Czy mógłbyś podać tytuły publikacji, książek czy kazań na temat powtórnych małżeństw u chrześcijan? Co prawda temat mnie nie dotyczy bezpośrednio, ale zaczęłam pewne przedsięwzięcie i szukam materiałów :)


Zacznij od przeanalizowania Konfesji tradycyjnych jak Luterska, Westminsterska i baptystyczna z 1689 roku. One wydaje mi się bardzo dokładnie temat opisują co do zasad. Szczegóły każdego przypadku są inne, ale zasady ogólne takie same.

Dostępne są w sieci

Konfesja augsburska i Obrona Konfesji augsburskiej
Konfesja Westminsterska
Londyńskie Wyznanie WIary z 1689 roku

Pozdrawiam


"Was Polaków nie będzie, będziecie zbierać po śmietnikach. My to wszystko mamy zaplanowane i realizujemy to krok po kroku. Nie umiecie rządzić ..."
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 141
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 02 kwie 2017, 00:27

n.ellie pisze:
Polakowski pisze:...


Czy mógłbyś podać tytuły publikacji, książek czy kazań na temat powtórnych małżeństw u chrześcijan? Co prawda temat mnie nie dotyczy bezpośrednio, ale zaczęłam pewne przedsięwzięcie i szukam materiałów :)


Polecam: http://www.biblijna.org/pdf/ksiazka1.pdf


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 141
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 02 kwie 2017, 00:43

Polakowski pisze:Nie jesteś skazana na samotność.


Dobry człowieku, samotność to nie wyrok, tylko dar Boży. Pismo powiada:

Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar
od Boga
: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki
małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli
pozostaną jak i ja. Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech
wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie,
niż płonąć. (1 Koryntian 7, 7-9)

Polakowski pisze:Po modlitwach wstawienniczych i postach za tego człowieka Bóg dał mi poznanie tej sytuacji i rozwiązanie


Pismo Święte jest nadrzędne w stosunku do objawień prywatnych. Jeśli objawienie prywatne jest sprzeczne z przesłaniem Biblii, oznacza to, że człowiek, który objawienie wygłasza jest fałszywym prorokiem, do których się zaliczasz. Zachęcam do lektury 1 rozdziału Listu do Galacjan, gdzie kwestie te zostały szczegółowo wyjaśnione.

Polakowski pisze:Poszedłem więc z żoną do tej siostry i dokładnie jej o tym powiedziałem - że ma prawo odejść od niego i związać się z kom chce, byle wierzącym, i że powinna to zrobić teraz,


Pan Jezus Chrystus oraz Apostoł Paweł są innego zdania niż twoje:

Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan,
ażeby żona męża nie opuszczała, a jeśliby opuściła, niech pozostanie
niezamężna albo niech się z mężem pojedna
; niech też mąż z żoną się
nie rozwodzi. (1 Koryntian 7,10-11)

Polakowski pisze:Aż trudno uwierzyć jak wielu chrześcijan nie ma rozeznania sytuacji a rwie się od osądzania i skazywania innych braci i siostry.


Rozpowszechniasz niebiblijne poglądy, czym ściągasz na siebie przekleństwo i prowadzisz do zguby tych, którzy dadzą wiarę twoim bredniom. Miarkuj się, bo Bóg swego czasu rozliczy się z tobą, a wówczas twoja sytuacja nie będzie godna pozazdroszczenia.

Polakowski pisze: inny przypadek powtórnego małżeństwa pewnej siostry po rozwodzie. Siostra ta jest do dzosiaj szczęśliwą żoną z wierzącym bratem (dużo od niej młodszym) i wspaniale się w wierze rozwija (jest też po walce z nowotworem piersi - wygrała wra z Bogiem ten bój kolka lat temu).


A ja znam pewnego złodzieja, któremu się świetnie powodzi. No i?


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Polakowski
Posty: 64
Rejestracja: 04 lis 2014, 21:54
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Polakowski » 10 lip 2017, 23:12

biblijny pisze:Pismo Święte jest nadrzędne w stosunku do objawień prywatnych. Jeśli objawienie prywatne jest sprzeczne z przesłaniem Biblii, oznacza to, że człowiek, który objawienie wygłasza jest fałszywym prorokiem, do których się zaliczasz. Zachęcam do lektury 1 rozdziału Listu do Galacjan, gdzie kwestie te zostały szczegółowo wyjaśnione.


Piszesz nie na temat i bezpodstawnie oskarżasz. Jesteś wg Biblii głupcem.

biblijny pisze:Pan Jezus Chrystus oraz Apostoł Paweł są innego zdania niż twoje:

Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan,
ażeby żona męża nie opuszczała, a jeśliby opuściła, niech pozostanie
niezamężna albo niech się z mężem pojedna
; niech też mąż z żoną się
nie rozwodzi. (1 Koryntian 7,10-11)


Znowu piszesz nie na temat. Lepiej się po prostu zamknij i zacznij na poważnie studiować Pismo Św. Najpoważniejszą i najdojrzalszą wykładnią jest Konfesja Westminsterska i Duży Katechizm Westminsterski, ale tej w waszych zborach nie nauczają takich poważnych rzeczy, bo po śmierci starych wiarusów z dawnego pokolenia brak wam nauczycieli Słowa z prawdziwego zdarzenia i kisicie się w swoich urojeniach dyspensacjonalistycznych.

biblijny pisze:
Polakowski pisze:Aż trudno uwierzyć jak wielu chrześcijan nie ma rozeznania sytuacji a rwie się od osądzania i skazywania innych braci i siostry.

Rozpowszechniasz niebiblijne poglądy, czym ściągasz na siebie przekleństwo i prowadzisz do zguby tych, którzy dadzą wiarę twoim bredniom. Miarkuj się, bo Bóg swego czasu rozliczy się z tobą, a wówczas twoja sytuacja nie będzie godna pozazdroszczenia.


Dokładnie to samo skieruj do siebie. Byli już tacy oskarżyciele jak ty - ba, co niektórzy nauczyciele-prorocy KZ i nawet sam prezbiter naczelny Michał Hydzik przepowiadali mi rychłą śmierć. I co? I nic - objawili tylko swoją głupotę i kompletny brak rozeznania sytuacji oraz zwykłe chciejstwo i złe mówienie o Bogu. To oni zostali zmuszeni odszczekać bezpodstawne oskarżenia i ze wstydem przeprosić mnie. Wiem dokładnie o czym mówię i wiem, że nie powinieneś się tak wypowiadać, i że to co napisałeś wyjdzie ci jeszcze bokiem.


"Was Polaków nie będzie, będziecie zbierać po śmietnikach. My to wszystko mamy zaplanowane i realizujemy to krok po kroku. Nie umiecie rządzić ..."
Polakowski
Posty: 64
Rejestracja: 04 lis 2014, 21:54
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Polakowski » 11 lip 2017, 21:39

Czy ten klient o pseudonimie "biblijny" otrzymał ostrzeżenie za nazwanie mnie fałszywym prorokiem?


"Was Polaków nie będzie, będziecie zbierać po śmietnikach. My to wszystko mamy zaplanowane i realizujemy to krok po kroku. Nie umiecie rządzić ..."
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16240
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: KAAN » 13 lip 2017, 16:30

Polakowski pisze:Czy ten klient o pseudonimie "biblijny" otrzymał ostrzeżenie za nazwanie mnie fałszywym prorokiem?
Nie bo jesteś fałszywym prorokiem, sam napisałeś ze dostałeś objawienie dotyczące sprawy, a to objawienie jest sprzeczne z nauką Biblii.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.

Wróć do „Bezpieczny Kącik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości