Łuk.17;3-4

Analiza tekstów oraz komentarze biblijne.
Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Łuk.17;3-4

Postautor: Juneo » 25 sie 2014, 16:23

Podążając za Pismem widzimy, że zbawienie jest warunkowe, bo przebaczenie grzechów przez Boga wymaga od człowieka pokuty, czyli uznania swej grzeszności, zaakceptowania Ofiary Chrystusa, dzięki której zbawienie człowieka stało się możliwe, oraz poproszenia Boga o przebaczenie popełnionych do czasu nawrócenia grzechów. Od tego momentu, gdy stajemy się dzięki wierze w Chrystusa dziećmi Bożymi, staramy się nie upadać w grzech, a jeśli to się zdarzy, to gdy wyznajemy grzechy Bogu, otrzymujemy przebaczenie.

Jak się mają sprawy na poziomie przebaczania przewinień, które ktoś uczynił wobec nas?
Jakkolwiek w tej kwestii utarło się niejako w tradycji przekonanie, że mamy przebaczać bezwarunkowo - to jednak w świetle objawienia Biblii, przebaczenie jeden-drugiemu jest uwarunkowane przeprosinami. Przedstawia to jasno Pan Jezus zapytany przez uczniów: ile razy przebaczać?
Łuk. 17:3-4
3. Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się upamięta, odpuść mu.
4. A jeśliby siedemkroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedemkroć zwrócił się do ciebie, mówiąc: Żałuję tego, odpuść mu.


Czy ktoś z Was podobnie rozumie kwestię przebaczenia?


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 25 sie 2014, 16:38

Może być i tak i tak. Od brata w wierze można oczekiwać lub wymagać poprawy, dlatego można go trochę przetrzymać, tym bardziej jeśli on sam uwarza że nie zrobił nic złego, ale wie lecz nie żałuje.
Jednak mimo wszystko lepiej jest przebaczyć komuś, nawet jeśli uwarzamy że to skończony pacan, niż żyć w nieprzebaczeniu.


.
Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Juneo » 25 sie 2014, 16:47

dr.sky pisze:Może być i tak i tak. Od brata w wierze można oczekiwać lub wymagać poprawy, dlatego można go trochę przetrzymać, tym bardziej jeśli on sam uwarza że nie zrobił nic złego, ale wie lecz nie żałuje.
Jednak mimo wszystko lepiej jest przebaczyć komuś, nawet jeśli uwarzamy że to skończony pacan, niż żyć w nieprzebaczeniu.


Mnie nurtuje to, co niesie stricte przekaz biblijny, a nie to ,co możemy uważać za właściwe ze względów tradycyjnych.
To ważne, czy przebaczenie jest uwarunkowane skruchą tego, który zawinił, czy nie.
Powyższy tekst jest potwierdzeniem idei przebaczenia warunkowego, który dotyczy relacji człowiek-człowiek i nie jest sprzeczny z ideą przebaczenia warunkowego w relacji Bóg - człowiek.


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 25 sie 2014, 18:55

Juneo, ale te teksty odnoszą się do braci w wierze. To, że jest tak napisane, to nie znaczy że to jest zasada. Przecież jeśli przebaczysz komuś, nawet jeśli ktoś nie żałuje i nie przeprasza, to tylko to świadczy o twojej wielkości miłosierdzia. Byłem w sytuacji, gdzie przebaczyłem komuś, mimo że ten mnie nie przeprosił i Bóg tej osobie taką zrobił reanimacje mózgu, że po jakimś czasie sam mnie błagał o przebaczenie ;) Możesz przeczytać o tym w moim świadectwie. Link masz w podpisie.


.
Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Juneo » 25 sie 2014, 19:56

dr.sky pisze:Juneo, ale te teksty odnoszą się do braci w wierze. To, że jest tak napisane, to nie znaczy że to jest zasada. Przecież jeśli przebaczysz komuś, nawet jeśli ktoś nie żałuje i nie przeprasza, to tylko to świadczy o twojej wielkości miłosierdzia. Byłem w sytuacji, gdzie przebaczyłem komuś, mimo że ten mnie nie przeprosił i Bóg tej osobie taką zrobił reanimacje mózgu, że po jakimś czasie sam mnie błagał o przebaczenie ;) Możesz przeczytać o tym w moim świadectwie. Link masz w podpisie.



Odnoszenie się do wielkoduszności nie jest tu argumentem. Bóg, którego wielkoduszności, nie jesteśmy w stanie ogarniać naszymi umysłami, objawia się również jako Bóg Sądu, - co też przerasta zrozumienie człowieka, a zbawienie czyni warunkowym. Nie możemy tutaj polegać na naszych ludzkich domysłach.
Owszem, Pan Jezus będac na krzyżu powiedział:
Łuk. 23:34
34. A Jezus rzekł: Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. (..)

- a zatem, nawet jeśli przebaczymy komuś, kto jest poganinem, bo wiemy że on nie wiedział, co czyni, to czy mamy przebaczać, gdy wiemy, że ktoś wie, co czyni, a czyni zło z premedytacją?


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 25 sie 2014, 20:00

Juneo, napisane jest "komu zatrzymacie na ziemi, temu będzie zatrzymane i w niebie, komu odpuścicie na ziemi, temu będzie odpuszczone i w niebie" Nie musisz odpuszczać jeśli uznasz że nie powinnaś, ale nie może to wyglądać tak, że nikomu teraz nie odpuścisz, bo nie będziesz wiedziała czy ktoś załuje czy nie :) Będziesz w nieprzebaczeniu chodziła przez to.


.
Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Juneo » 25 sie 2014, 20:43

dr.sky pisze:Juneo, napisane jest "komu zatrzymacie na ziemi, temu będzie zatrzymane i w niebie, komu odpuścicie na ziemi, temu będzie odpuszczone i w niebie" (..)


To sa słowa konkretnie skierowane do ap. Piotra.

Mat. 16:19
19. I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.



Kolejne słowa Jezusa do innych apostołów, czytane w kontekście dotyczą upominania wśród braci.

Mat. 18:18
18. Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

A teraz taki fragment:

Jan. 20:22-23
22. A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmiecie Ducha Świętego.
23. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane.


O czym powyżej mowa, skoro TYLKO BÓG może odpuszczać grzechy?
Łuk. 5:21-25


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 25 sie 2014, 20:48

Juneo, zgadza się, ale wierzący otrzymuje autorytet. jednak stosować go może tylko osoba napełniona Duchem Świętym. Dziś chętnie się uczy, że autorytet ma każdy bez wyjątku i wierzący bawią się w wydawanie rozkazów, a to tak nie działa.


.
Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Juneo » 25 sie 2014, 20:52

dr.sky pisze:Juneo, zgadza się, ale wierzący otrzymuje autorytet. jednak stosować go może tylko osoba napełniona Duchem Świętym. Dziś chętnie się uczy, że autorytet ma każdy bez wyjątku i wierzący bawią się w wydawanie rozkazów, a to tak nie działa.


Masz na myśli autorytet, upoważniający do odpuszczania grzechów?..


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 25 sie 2014, 21:12

Juneo, tak oczywiście. Wiadomo, że "fizycznie" to nie oni te grzechy odpuszczają ale Bóg. Jednak jako ci posiadający autorytet i chodzący w mocy Bożej, możemy je albo zatrzymać, albo puścić.

Gdy zostałem uderzony 3 razy w twarz, moje pierwsze myśli były takie aby mu oddać, potem chciałem aby to Bóg wymierzył mu natychmiast sprawiedliwość, ale ostatecznie Duch Święty powiedział do niego przez moje usta "Wybaczam ci, w przeciwmyn razie musiałbyś umrzeć" Co stało się potem wie ten kto czytał świadectwo. W tamtej chwili wiedziałem, że gdybym poprosił Boga o to aby go zgładził, to Bóg by mnie wysłuchał. Byłem tego tak przekonany jak Jezus gdy mówił że może poprosić o 12 legionów wojska anielskiego. jednak potężniejsze okazało się nie użycie siły, ale odpuszczenie grzechu czyli przebaczenie. To dosłownie zwaliło tego człowieka z nóg i długo odczuwał tego konsekwencje.


.
Juneo
Posty: 337
Rejestracja: 25 sie 2014, 15:23
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Juneo » 25 sie 2014, 22:12

dr.sky pisze:Juneo, tak oczywiście. Wiadomo, że "fizycznie" to nie oni te grzechy odpuszczają ale Bóg. Jednak jako ci posiadający autorytet i chodzący w mocy Bożej, możemy je albo zatrzymać, albo puścić. (..)



Tutaj trochę odeszliśmy od głównej kwestii, na razie zostawiam ten temat, bo wymaga szerszego zbadania powyższuch tekstów. Jak dojdę do jakiejś dalszej konkluzji, to się nią oczywiście podzielę.


Czytałam Twoje świadectwo i resztę wypowiedzi w tym topiku Jestem osobą wierząca już wiele lat, znam wielu ludzi z różnymi doświadczeniami, moje osobiste doświadczenie nauczyło mnie nie kwestionować cudzych przeżyć, również tych o charakterze nadprzyrodzonym, ale powinniśmy przy tym, wzorem nakreślonym przez Biblię: badać duchy. 1 Jana 4;1, gdyż nadprzyrodzone wydarzenia mogą pochodzić z różnych źródeł.


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 25 sie 2014, 22:26

Ok, zatem badaj :-)


.

Wróć do „Kącik Egzegetyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości