Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

O nabożeństwie
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 37
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: Yoko » 24 lis 2017, 07:00

Efendi pisze:W Polsce?? Bo w Ameryce w kosciolach tzw "megachurchach" z ruchu wiary to pewnie norma ;)


W Polsce, Polsce, dlatego takie to było niespodziewane :)
Ja tego nie oceniam (tylko się zadziwiam), ostatnio chciałam dać komuś parę złotych i złapałam się na tym, że już od dawna nie noszę w portfelu gotówki. Jeżeli zbieranie pieniędzy nie jest ostentacyjne i daje swobodę w decyzji to ok :)

A w megachurchu, który nie jest z ruchu wiary też słyszałam, że się stosuje ;) Wynika to z tego, że banki często dają korzystne warunki na spłatę budunku czy ziemi wciskając dodatkowo terminale do płacenia, tak jak u nas namiętnie wciska się karty kredytowe. U nas to chyba jeszcze daleka droga do tego.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
berecik
Posty: 127
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: berecik » 24 lis 2017, 08:44

Yoko pisze:Witaj :)

Zanim zacznę rozwijać poszczególne myśli, z racji tego, że jestem nowa na forum chcę zaznaczyć tylko, że nie ukończyłam żadnej szkoły teologicznej, poznanie Boga zapoczątkowało we mnie pragnienie poznawanie Jego i Jego Słowa. Jeżeli mylnie interpretuję poszczególne wersety, jestem otwarta na zmianę swojego myślenia, niech to będzie przyjazne środowisko do dyskusji, bo w tym jest cała "zabawa" :)

... Mam wrażenie, że czasem mitologizujemy pierwszy kościół, zapominając, że oni również zmagali się z poważnymi problemami, tak jak i my dzisiaj :) Pierwszy kościół nie był idealny, Paweł wiele razy ganił w listach pijaństwo, rozwiązłość itp. Także staram się nie traktować kościoła kategoriami "bo w tedy... a teraz.." :)

Witaj :)
Wszyscy musimy być otwarci na zmiany. Uczymy się przecież całe życie. Co do szkół, tam też nie wszystko jest perfect, choć dobra szkoła nie jest zła :) Ja w każdym razie żadnej nie kończyłem.

Masz rację, nie można idealizować pierwszego kościoła. Ale rozwiązania jakie Pan w nim zaproponował są najlepsze i aktualne do dziś. Od tamtego czasu nieustannie wprowadza się jakieś ulepszenia, również w kościołach ewangelicznych. Zazwyczaj większość wierzących nie ma pojęcia, że są to zaledwie przystawki. Póki pomagają, wspierają całość, wszystko jest w porządku. Ale kiedy zaczynają przeszkadzać trzeba umieć z nich zrezygnować. I z tym bywa problem. Plewy zyskują rangę ziarna i powstaje mix, przez co kościół przestaje wyłącznie pomagać. Obraz zaczyna się zaciemniać i pewne zasiewy z czasem zanikają. Choć potencjał życia nadal jest wielki i wystarczy jeszcze na miesiące i lata, rozpoczyna się proces destrukcji. Potem powstaje nowy kościół, z nową energią, z niezłomnym postanowieniem trzymania się samej Prawdy.

Oczywiście, pierwszy kościół już w dniu premiery zassał wszystkie możliwe brudy tego świata. I od pierwszego dnia równolegle z udzieloną łaską rozpoczął się nad nim sąd (1 Piotr. 4:17) - od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają. (Mat. 11:12), ale powiadam wam: póki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie. (Mat. 5:18) I dałem jej czas, aby się upamiętała, ale nie chce się upamiętać we wszeteczeństwie swoim. Toteż rzucę ją na łoże, a tych, którzy z nią cudzołożą, wtrącę w ucisk wielki, jeśli się nie upamiętają w uczynkach swoich, a dzieci jej zabiję, i poznają wszystkie zbory, że Ja jestem Ten, który bada nerki i serca, i oddam każdemu z was według uczynków waszych. (Obj. 2:21-23)

Yoko pisze:
berecik pisze:Kościół – zgromadzenie Pańskie jako wolny wybór
Zauważmy, że naj-pierwsi chrześcijanie, ci z Jerozolimy, nie potrzebowali za bardzo kościołów, jakie dziś widzimy.

Jeżeli odnosić się do naj-pierwszych chrześcijan to rzeczywiście nie mamy od razu z góry ugruntowanej struktury. Im dalej jednak idziemy przez Nowy Testament takowa się tworzy (cały szereg rozdziałów na temat ciała Chrystusowego, używania darów, zarządzania kościołem, przepisy dotyczące starszych, diakonów, porządku nabożeństwa, pojawiają się obrzędy) także spotkania w domach ale widzimy już zalążek pewnej uporządkowanej struktury.

Moje wolne myśli:
Fascynuje mnie to, że powstawanie kościoła w Nowym Testamencie można zobaczyć w 3 etapach: Po pierwsze w Ewangeliach, następnie w Dziejach Apostolskich i na końcu w Listach. Wspaniałe jest to, że kościół nie jest na marginesie Bożego planu. Nie został on awaryjnym planem Pana Boga, lecz jego celem od początku założenia świata. Kościół jest centrum Bożej woli.

Organizacja wspólnoty prawie nie uległa zmianie - wyjąwszy pierwszoplanową rolę Świątyni. Nauczanie również - wyjąwszy pierwszoplanową rolę Jezusa w dziele zbawienia. (List do Hebrajczyków)

Każdy dom buduje się od nowa. Ale gdy już się go wybuduje wygląda jak wiele innych - dach, okna, drzwi itd. Tak samo rzecz się miała ze wspólnotą Jezusa. Materiały jakie zastosowali uczniowie były stosowane od dawna i przetestowane w najbardziej ekstremalnych warunkach Izraela i diaspory. Po prostu do funkcjonujących już zgromadzeń kapłanów-saduceuszy, lewitów, faryuzeuszy, uczonych w Piśmie, i innych podobnych, dołączyło kolejne - nazarejczyków. Biorąc pod uwagę autonomię wspólnot, o czym wspominałaś, i kreatywność Żydów, tak na prawdę kościołów o różnym odcieniu liturgiczno-teologicznym (1 Kor. 1:12), opartych na ewangelii, mogło być setki, a nawet tysiące.

Królestwo Boże nie pojawiło się na ziemi z chwilą przyjścia Jezusa, Ono się przybliżyło (Mat. 4:17), (Mar. 1:15), (Łuk. 10:9)

Piszesz Yoko: »Kościół nie jest na marginesie Bożego planu, jest Jego celem od początku założenia świata«. Ale potem dodajesz: »powstanie kościoła w Nowym Testamencie można zobaczyć w trzech etapach: Po pierwsze w Ewangeliach, następnie w Dziejach Apostolskich i na końcu w Listach«

Tak jak napisałaś, wszyscy od Adama należą do kościoła, a wg mnie wszyscy w chwili poczęcia otrzymują paszport Królestwa, tylko potem w dorosłym życiu większość go „spienięża” - Kościół to wolny wybór (5 Moj. 30). Skoro, jak zauważyłaś, »kościół jest Jego celem od początku świata«, nie możemy na niego spoglądać dopiero od czasu apostołów. Od czasu Jezusa poznanie wzrosło (Dan. 12:4). Wzrosła znajomość Królestwa, tego dzięki Komu mamy w nim udział i kto przyjął funkcję arcykapłana. Jesteśmy odkupieni. Ale droga do niego była cały czas (Przy. 3:5-7), (Izaj. 26:7-16), (Łuk. 3:3-10). Dary Ducha również (1 Kor. 12:7-27) – dar wiedzy (2 Sam. 16:23), dar mądrości (5 Moj. 34:9), dar proroctwa (Mich. 3:8). Jeżeli nawet nie wszystkie występowały, słowa: Bóg ustanowił w kościele posłańców, proroków, nauczycieli, czyniących cuda, przynoszących uzdrawianie, pomoc, umiejętność zarządzania ... (patrz: 1 Kor. 12:28) są rzeczywistością ST i NT.

O czym mówi proroctwo:
- I stanie się w dni ostateczne to, co było zapowiedziane przez proroka Joela, wyleję Ducha mego na wszelkie ciało i prorokować będą synowie wasi i córki wasze i młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy wasi śnić będą sny (patrz: Dz.Ap. 2:16-17)?
Czy odnosi się do skali udzielanych odtąd darów, czy do tego, że wzięli w tym udział poganie (wyleję na wszelkie ciało)?
Co oznaczają słowa:
Nie oddalajcie się z Jerozolimy, lecz oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie. Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. (Dz.Ap. 1:4-5)
Dary duchowe jak ustaliliśmy już były. Czy chodzi o to, że chrzest Duchem to chrzest Ogniem?
Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym i każdy ogniem będzie osolony, On chrzcić nas będzie Duchem i ogniem (Hebr. 12:29), (Mar. 9:49), (Mat. 3:11),
który wypala Prawo na tablicy naszych serc (Jer. 31:31-34)?

To, co Bóg zapowiedział darmo i każdemu w nowym przymierzu, w Izraelu było już praktykowane:

Przyp. 3:1-3
1. Synu mój! Nie zapominaj mojej nauki, a twoje serce niech przestrzega moich przykazań,
2. Bo one przedłużą ci dni i lata życia oraz zapewnią ci pokój.
3. Niech cię nie opuszcza łaska i prawda, zawiąż je sobie na szyi, wypisz je na tablicy swojego serca!
(BW)

A może chodziło o początek nowego ruchu? Tego dnia cały świat: Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii i Pamfilii, Egiptu i części Libii, położonej obok Cyreny, i przychodnie rzymscy, zarówno Żydzi jak prozelici, Kreteńczycy i Arabowie usłyszał we własnych językach wielkie dzieła Boże, ewangelię (Dz.Ap. 2:9-11).

Kościół nowotestamentowy, jak go nazywasz, był w Izraelu od zawsze. Zawsze byli tacy, którzy przy Nim trwali (1 Król. 19:18), i których uposażał darami swego Królestwa. To wydaje mi się omówiliśmy. Po przyjściu Jezusa i zmartwychwstaniu wszystko to jakby eksplodowało, stało się ogólnodostępne. Choć sabat nadal obowiązywał, Mojżesz i Prorocy nadal byli czytani. Tylko przed oczyma czytających pojawiła się nowa postać - Jezusa.



Organizacja kościoła w Izraelu.

Edukacja

Od początku istnienia Izraela jako zorganizowanego narodu Pan powołał do życia formację nauczycielską. Było nią pokolenie lewitów:

Mal. 2:5-7
5. Takie zaś było moje przymierze z nim, że dałem mu życie i pokój oraz bojaźń, tak że się mnie bał i lękał się mojego imienia.
6. Na jego ustach była prawdziwa nauka, a na jego wargach nie znalazła się przewrotność. W pokoju i prawości postępował ze mną i wielu powstrzymał od winy.
7. Gdyż wargi kapłana strzegą poznania, a z jego ust ludzie chcą mieć wskazania, gdyż on jest posłańcem Pana Zastępów.
(BW)

Ośrodki naukowe i system edukacji.

Lewici otrzymali do dyspozycji 48 miast (4. Moj. 35:7), które stanowiły swego rodzaju ośrodki naukowe. Synowie Lewiego byli też rozsiani po całym Izraelu, na co wskazują dwa fakty – udzielania czci tym, którzy znajdowali się w bramach miast (5 Moj. 14:24-29), oraz - aby na ich ustach znajdowała się nauka, musieli mieć przy sobie tych, których nauczali. Nie wiem czy tak było na pewno, ale jest duże prawdopodobieństwo, że ci, którzy szukali Pana, gościli lewitów tak samo, jak w pierwszym wieku robili to uczniowie Jezusa. To oznacza, że od początku istnienia Izraela, rozrzucone po kraju kwatery lewickie stanowiły zaczynem późniejszych synagog. Niektórzy uważają, że synagogi (domy spotkania, nauki, modlitwy) zaczęły powstawać później, w okresie rozproszenia - niewoli asyryjskiej, babilońskiej. Jeszcze inni twierdzą, że pojawiły się niedługo przez przyjściem Jezusa jako odpowiedź na ekspansję cywilizacji helleńskiej.
Jak by nie było, Bóg sprawując sąd nad swoim ludem (pierwsze rozproszenie), wieki przed dopuszczeniem pogan do planu zbawienia, rozpoczął tworzenie w ich narodach sieci kościołów - gmin izraelskich - diaspory, w których głoszone było Słowo, i w których jedni i drudzy poznawali nawzajem swoją kulturę. To ci hebrajczycy - z diaspory, zanieśli później ewangelię poganom (Dz. Ap. 11:19-21).

Monopol lewitów z czasem został złamany. Pojawili się faryzeusze, ewangeliści, kaznodzieje, protestanci, w końcu forumowicze tego portalu

Liderzy

Starsi – (z gr. biskupi, prezbiterzy) nie są konstruktem nowotestamentowym. Był to urząd funkcjonujący od początku istnienia zorganizowanej wspólnoty w całej starożytności (2 Moj. 3:16), (4 Moj. 22:1-7). Normy - mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, wykształcony, elokwentny itd. obowiązywały starszego od dawna i w Izraelu i gdzie indziej. W imperium rzymskim tych, którzy za bardzo hulali, usuwano ze składu senackiego – rzymskiej rady starszych. Że byli wykształceni i elokwentni mówić nie trzeba. Można tylko wspomnieć, że zawsze dbali o dobrą orientację w polityce. Jak tę wiedzę potem wykorzystywali, to sprawa odrębna.

KAAN pisze:
magda pisze:... a ty wyskoczysz z 5 ciozłotówka i opciach murowany bo moneta metalowa bedzie jedyna na tacy...
W naszych zborach mają
gustowne "skarpetki" z uchwytem i nie widać co kto daje.

Widać, nie widać...
byle nie było czuć.
Piorą je czasem?


Błogosław Panie Andrzeja, Beatkę,
Jarkowych Dowódców, Sejmową Gromadkę,
Stół tych co Ciebie, miłosci szukają,
Daj pokój prawym,
Sąd... co zdradzają.

"Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i do czwartego pokolenia."
(4 Moj. 14:18) ... (Ps. 86:15) ...
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: KAAN » 24 lis 2017, 09:51

berecik pisze:
KAAN pisze:W naszych zborach mają
gustowne "skarpetki" z uchwytem i nie widać co kto daje.

Widać, nie widać...
byle nie było czuć.
Piorą je czasem?
Nie da się, są z drewnianymi uchwytami, taki worek z zamszu :D


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 37
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: Yoko » 25 lis 2017, 10:21

berecik pisze:Póki pomagają, wspierają całość, wszystko jest w porządku. Ale kiedy zaczynają przeszkadzać trzeba umieć z nich zrezygnować. I z tym bywa problem. Plewy zyskują rangę ziarna i powstaje mix, przez co kościół przestaje wyłącznie pomagać. Obraz zaczyna się zaciemniać i pewne zasiewy z czasem zanikają. Choć potencjał życia nadal jest wielki i wystarczy jeszcze na miesiące i lata, rozpoczyna się proces destrukcji. Potem powstaje nowy kościół, z nową energią, z niezłomnym postanowieniem trzymania się samej Prawdy.


Bardzo ciekawa myśl. Czy to jest luźna obserwacja czy bazujesz na jakiś konkretnych doświadczeniach?

berecik pisze:Piszesz Yoko: »Kościół nie jest na marginesie Bożego planu, jest Jego celem od początku założenia świata«. Ale potem dodajesz: »powstanie kościoła w Nowym Testamencie można zobaczyć w trzech etapach: Po pierwsze w Ewangeliach, następnie w Dziejach Apostolskich i na końcu w Listach«


Chodziło mi o powstanie Nowotestamentowego kościoła.
Dodam coś do tej myśli :)
Na początku jest „Źdźbło" (Kościół w Ewangeliach), następnie „kłos" (Kościół w Dziejach Apostolskich), a w końcu „pełne zboże w kłosie" (Kościół w Listach) (Mk 4,28). W pierwszym rozdziale rozpatrujemy obietnicę i proroctwo Jezusa, mówiącego o zbudowaniu swojego Kościoła, którego konstrukcja widoczna jest zarówno w Dziejach Apostolskich jak i w Listach.

Jezus zwiastował, nauczał i pokazywał moc tego królestwa lecz nie był to rodzaj królestwa, na które czekali Żydzi. Szukali oni nacjonalistycznego, ziemskiego i politycznego i królestwa oraz króla, który obaliłby rzymskie panowanie. Szukali królestwa podobnego do panowania Dawida,
posiadającego militarną potęgę. Jezus, natomiast, przedstawił duchowe i niebiańskie królestwo, do którego można wejść przez pokutę i wiarę (Mk 1:15). Sanhedryn zebrał się i radził, jak ukrzyżować Mesjasza. To właśnie Cezarea Filipowa była miejscem, gdzie Jezus prorokował o budowaniu Swojego Kościoła. Starotestamentowy Kościół (Dz 7:38) reprezentowany był przez religijnych przywódców narodu i plemienia Judy, którzy stali się „starym bukłakiem". Byli oni twardzi, nieelastyczni dla „młodego wina" Królestwa, które przyniósł Jezus. »Młode wino" prawdy Nowego Przymierza nie mogło być wlane przez Chrystusa czy Jego apostołów do bukłaku Starego Przymierza. To pierwsze rozerwałoby to drugie (Łk 5:36-39). Dlatego też Chrystus dał obietnicę, która stała się proroctwem, mówiącą, że „na Tej Opoce zbuduję Kościół mój" (Mt 16:18). Nie będzie to Kościół budowany jak dotąd na Mojżeszu (Dz 15:21), lecz zbudowany przez i na Chrystusie, na którego wskazywał Mojżesz. Nie będzie to już dłużej Kościół Starego Przymierza wybranego narodu Izraela, lecz Kościół Nowego Przymierza wybrany z każdego szczepu, języka, plemienia i narodowości.

Wszystkie te starotestamentowe „wzorce" i „struktury" wskazywały profetycznie na Chrystusa i Jego Kościół. Jeżeli Bóg przebywał w starotestamentowych strukturach, to było to tymczasowe, trwające do momentu, gdy mógł zamieszkać w swoim odkupionym ludzie - kościele. Nowotestamentowy Kościół jest dzisiaj Bożą Arką, Bożym Przybytkiem, Bożą Świątynią i w nim ofiary i święta religijne znajdują duchowe wypełnienie ze względu na Chrystusa.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
berecik
Posty: 127
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: berecik » 28 lis 2017, 05:06

Chyba moja kolej :)

Yoko pisze:Starotestamentowy Kościół (Dz 7:38) reprezentowany był przez religijnych przywódców narodu i plemienia Judy, którzy stali się „starym bukłakiem". Byli oni twardzi, nieelastyczni dla „młodego wina" Królestwa, które przyniósł Jezus.

To prawda, tylko, czy oni, ci przywódcy, reprezentowali prawdziwe oblicze kościoła?
Starotestamentowy kościół, czyli ówczesne zgromadzenie Izraela, to też, a może przede wszystkim zwykli ludzie, z których tysiące chodziło za Jezusem. Przywódcy, będąc w pobliżu Nauczyciela bali się swoich rodaków (Mat. 21:46). Przywódcy są zwykle nieliczną grupą, która czasem - reprezentuje tych, którym przewodzi (tak być powinno), czasem reprezentuje częściowo, czasem w ogóle (tak być nie powinno). A czasem tylko trzyma ich za twarz (tak zupełnie być nie powinno). Nowy Testament, Stary Testament, Yoko, berecik, posługują się czasem uogólnieniami np. 'w czasie II wś. Niemcy zabijali Polaków'. Tu mamy właśnie takie uogólnienie - elity religijnej był już starym bukłakiem (choć nawet wśród faryzeuszy (Dz. Ap. 15:5), lewitów (Dz. Ap. 4:36), kapłanów (Dz. Ap. 6:7) w samej w Radzie (Jan. 12:42), - po prostu wszędzie - ujawniali się uczniowie Pańscy), ale starotestamentowy kościół, czyli ludzie, byli już gruntownie przygotowani na przyjęcie Mesjasza (misja Jana Chrzciciela). Kiedy przyszedł Jezus nowe instytucje potrzebne nowemu kościołowi były też gotowe i w Izraelu i diasporze. Brakowało tylko osoby Pana, jego Ducha. Starym bukłakiem nazwałbym również system usprawiedliwienia, który funkcjonował w oparciu o Świątynię i służbę kapłańską.

Yoko pisze:»Młode wino" prawdy Nowego Przymierza nie mogło być wlane przez Chrystusa czy Jego apostołów do bukłaku Starego Przymierza. To pierwsze rozerwałoby to drugie (Łk 5:36-39).

Tu mamy drugie uogólnienie albo raczej nieprecyzyjne użycie pojęcia „Stare Przymierze”.
Ile przymierzy zawarł Bóg z człowiekiem, a potem Izraelem?
Wiele.

Stare Przymierze

Paweł w Rzym. 9:4 pisze, że Żydzi są dziedzicami wielu przymierzy (użyta liczba mnoga), synostwa, chwały, nadania zakonu, służby Bożej i obietnic.
Wymieńmy niektóre:

Przymierze z Noem (dotyczące wszystkich narodów)
Oto Ja sprowadzę potop na ziemię, aby zniszczyć pod niebem wszelkie ciało, w którym jest dech życia. Wszystko, co jest na ziemi, zginie. Ale z tobą ustanowię przymierze moje i wejdziesz do arki ty i synowie twoi, i żona twoja, i żony synów twoich z tobą. (1 Moj. 6:17-18) Co nowego wniosło przymierze z Noem? Dopóki ziemia istnieć będzie, nie ustaną siew i żniwo, zimno i gorąco. lato i zima, dzień i noc. (1 Moj. 8:22); został zapoczątkowany rozwój branży mięsnej z zastrzeżeniem „nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego”; „od człowieka będę żądał duszy człowieka, za życie brata jego”, „już nigdy nie zostanie wytępione żadne ciało wodami potopu, już nigdy nie będzie potopu, który by zniszczył ziemię”, „łuk mój kładę na obłoku, aby był znakiem przymierza między mną a ziemią” (1 Moj. 9:1-17)
Skutki przymierza z Noem są aktualne.

Przymierza z Abrahamem
- dotyczące ziemi Izraela 1 Mój. 15:12-21, 2 Moj. 6:4, - aktualne
- dotyczące potomstwa wg wiary - wielu narodów; potomstwa wg ciała, zrodzonego z Sary - jednego narodu; obrzezki; błogosławieństwa dla Ismaela 1 Moj. 17 - aktualne

Przymierza izraelskie
- nadanie Izraelowi tytułu narodu kapłańskiego 2 Moj. 19:1-8 – aktualne w odniesieniu do tych, którzy wypełniają zakon wedle ducha zakonu: A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając go na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego? On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz? A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego. Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył. (Łuk. 10:25-28 Bw) oraz Rzym. 9:4 – aktualne
- dotyczące Prawa 2 Moj. 20-24 - jedne prawa są dedykowane wszystkim wierzącym np. „nie kradnij” (2 Moj. 20:15), inne tylko Izraelitom np. „trzy razy w roku będziesz świętował na moją cześć” (2 Moj. 23:14) – aktualne
- przymierze Aaronowe, arcykapłańskie (3 Moj. 8; 3 Moj. 9; 3 Moj. 10; 3 Moj. 16; 3 Moj. 21; 4 Moj. 3; 4 Moj. 18) – List do Hebrajczyków wyjaśnia przyczynę ustanowienia nowego arcykapłana według porządku Melchisedeka (Hebr. 7:11) i nowej drogi, ofiary za grzech (Hebr. 10:20) – nastąpiła zmiana
- przymierze pokoju z potomstwem Pinecheasa (4 Moj. 25:12) – aktualne

Przymierze dawidowe
To są ostatnie słowa Dawida: Wypowiedź Dawida, syna Isajego, Wypowiedź męża wysoko wyniesionego, Pomazańca Jakubowego i miłego piewcy izraelskiego: Duch Pana przemawia przeze mnie, A słowo jego jest na języku moim. Rzekł Bóg Izraela, przemówiła do mnie opoka Izraela: kto sprawiedliwie panuje nad ludźmi, kto panuje w bojaźni Bożej, jest jak brzask poranku, gdy słońce poranne wschodzi na bezchmurnym niebie, Jak deszcz, który sprawia, że ruń wychodzi z ziemi. Czy nie tak jest z domem moim u Boga? Wszak przymierze wieczne zawarł ze mną, pod każdym względem ułożone i zabezpieczone. Czyżby nie miał rozwinąć wszystkiego, co dotyczy zbawienia mojego i co jest życzeniem moim? (2 Sam. 23:1-5 Bw) gdy dopełnią się dni twoje i zaśniesz ze swoimi ojcami, Ja wzbudzę ci potomka po tobie, który wyjdzie z twego łona, i utrwalę twoje królestwo. On zbuduje dom mojemu imieniu i utwierdzę tron królestwa jego na wieki. (2 Sam. 7:12-13) – aktualne.

Yoko pisze:Dlatego też Chrystus dał obietnicę, która stała się proroctwem, mówiącą, że „na Tej Opoce zbuduję Kościół mój" (Mt 16:18). Nie będzie to Kościół budowany jak dotąd na Mojżeszu (Dz 15:21), lecz zbudowany przez i na Chrystusie, na którego wskazywał Mojżesz.

Zgromadzenie Izraela tylko częściowo było budowane na Mojżeszu, czyli na Prawie, które Mojżesz nie tyle nadał (zwrot potoczny), co przekazał narodowi, usłyszawszy je z ust Pana. Można powiedzieć, że był żywym Słowem Boga dla Izraela, które uczyło, ale… nie gwarantowało odkupienia. Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa. (Jan. 1:17)
Słowo: prawdaaletēia – powinno się tu wg mnie tłumaczyć – właściwe, prawidłowe rozumienie
Jezus dokończył dzieła, które poprzedziło objawienie Prawa. Bez prawa chodzilibyśmy jak we mgle. Dzięki Prawu, de facto Pismu, funkcjonuje to forum, gdyż wersety są podstawowym argumentem w dyskusji. Nowy Testament poza zmianą na urzędzie arcykapłana, Świątynią w zasadzie nie objawia niczego nowego. On pokazuje jego właściwe, prawidłowe rozumienie – aletēia. Nawet 'Prawo Miłości' było znane ze Starego Testamentu (przytoczony już Łuk. 10:25-28; 3 Moj. 18:18; 5 Moj. 6:5).

Izrael był i jest zbudowany na Mojżeszu i prorokach. Kościół nowego przymierza na Mojżeszu, prorokach i apostołach. Taki jest nasz fundament:

Efez. 2:19-20
19. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,
20.
Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,
(BW)
Mojżesz też był prorokiem (5 Moj. 18:15)

Opoką, na której położony został fundament Izraela jest Bóg (1 Moj. 49:24), (2 Sam. 23:3), (Izaj. 30:29).
Na tej samej Opoce oparty został kościół Jezusa (Mat. 16:13-18)

Yoko pisze:Nie będzie to już dłużej Kościół Starego Przymierza wybranego narodu Izraela, lecz Kościół Nowego Przymierza wybrany z każdego szczepu, języka, plemienia i narodowości.

Biorąc pod uwagę trwałość i niezbędność przymierzy wcześniejszych, oraz niedoskonałość przymierza Aaronowego, ofiary z cielców i kozłów, można powiedzieć, że nowe przymierze nie pojawiło się w miejsce starego, ale je dopełniło, udoskonaliło, uwieńczyło. Niestety :) jest to ciągle przymierze z Izraelem, do którego poganie po prostu dołączyli, zostali wszczepieni. Tak mówi Słowo: Oto idą dni mówi Pan - że zawrę z domem izraelskim i z domem judzkim nowe przymierze. (Jer. 31:31) To Izrael jest szlachetnym drzewem oliwnym (Rzym. 11:17-24), a my dołączonymi gałązkami. Nie wszystkie gałązki spośród Izraela zostały odłamane, wiele nadal tam jest i ma się dobrze. Nie chodzi tu bynajmniej o wyższość Izraela, ale pewien porządek, którego ani Żydzi, ani my nie wymyśliliśmy, tylko sam Bóg. Poza tym bycie szlachetnymi zawsze niosło za sobą koszty, których wielu nie chciałoby ponosić. Dziś oprócz wierzących z Izraela ponoszą je również wierzący z pogan.


Błogosław Panie Andrzeja, Beatkę,
Jarkowych Dowódców, Sejmową Gromadkę,
Stół tych co Ciebie, miłosci szukają,
Daj pokój prawym,
Sąd... co zdradzają.

"Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i do czwartego pokolenia."
(4 Moj. 14:18) ... (Ps. 86:15) ...
Awatar użytkownika
berecik
Posty: 127
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: berecik » 28 lis 2017, 05:23

Yoko pisze:
berecik pisze:Póki pomagają, wspierają całość, wszystko jest w porządku. Ale kiedy zaczynają przeszkadzać trzeba umieć z nich zrezygnować. I z tym bywa problem. Plewy zyskują rangę ziarna i powstaje mix, przez co kościół przestaje wyłącznie pomagać. Obraz zaczyna się zaciemniać i pewne zasiewy z czasem zanikają. Choć potencjał życia nadal jest wielki i wystarczy jeszcze na miesiące i lata, rozpoczyna się proces destrukcji. Potem powstaje nowy kościół, z nową energią, z niezłomnym postanowieniem trzymania się samej Prawdy.


Bardzo ciekawa myśl. Czy to jest luźna obserwacja czy bazujesz na jakiś konkretnych doświadczeniach?

Będąc od lat coraz bardziej świadomym chrześcijaninem nie mogę nie posiadać doświadczeń. Szanuję zwyczaje kościołów, które dane mi jest odwiedzać. Doceniam sam fakt, że ludzie się spotykają i słuchają Słowa. Stopień poznania w każdym jest inny, to oczywiste, jak i to, że nauka może odbiegać od Pisma. Jeżeli coś dostrzegam dzielę się spostrzeżeniami i biorę pod uwagę, że sam mogę się mylić. Każdy osobiście musi weryfikować co, w jakim duchu jest mu przekazywane - nie tylko w kościele. Pasterz odpowiada za nauczanie, ale nie za nasze zbawienie.

Mamy wolny wybór
Mądrość woła głośno na ulicy, na placach podnosi swój głos, woła na rogu ulic pełnych wrzawy, wygłasza swoje mowy w bramach miasta: jak długo wy, prostaczkowie, kochać się będziecie w prostactwie, a wy, szydercy, upodobanie mieć będziecie w szyderstwie, a wy, głupcy, nienawidzić będziecie poznania? (Przyp. 1:20-22 Bw)

Widziałem przegrane batalie. Batalie to nie znaczy wojny. Batalie po których jakiś teren był przejmowany przez przeciwnika. Niestety zwykle wspólnota tego nie zauważała, bo gdyby widziała, zapewne by reagowała. W każdym zgromadzeniu są obszary pod obstrzałem, pola minowe i strefy anektowane. Dobrze je znać. Osoby młode w wierze, pełne zapału i z małym doświadczeniem przyjmują wszystko z ufnością. Bo przecież w tym wszystkim jest wiele dobrych rzeczy.
Większą wartość ma wg mnie kościół obity, ale walczący, niż okazały, dynamiczny, który dla określonych korzyści poszedł na współpracę z innymi panami. Choć i w takim Bóg działa i przeprowadza swój plan.

Jakże niezbadane są wyroki jego i nie wyśledzone drogi jego! (Rzym. 11:33)


Błogosław Panie Andrzeja, Beatkę,
Jarkowych Dowódców, Sejmową Gromadkę,
Stół tych co Ciebie, miłosci szukają,
Daj pokój prawym,
Sąd... co zdradzają.

"Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i do czwartego pokolenia."
(4 Moj. 14:18) ... (Ps. 86:15) ...
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11188
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: magda » 04 gru 2017, 19:54

Niedługo z tych wszystkich kościołów wyjdą ci co są Jezusowi bo w każdym sa ludzie ktorzy są szczerze wierzący tak też było z a czasów ST . Myslałam ze Tym Babilonem z którego trzeba będzie wyjść to bylł tylko KRK ale sie myliłam Babilonem są wszystkie koscioły ilegajace zwiedzeniu i które są w Ekumenii z takiego konglomeratu "Jednej swiatowej religii" trzeba będzie wyjść i wtedy sie okaże jaka wąska jest ta droga i jak niewielu nią pójdzie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Mycho
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2017, 21:59
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Phoenix, Arizona
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Postautor: Mycho » 04 gru 2017, 22:59

Skąd wiesz czy nie jest jeszcze węższa?
Zresztą nikt chyba nie twierdzi, że jakaś wspólnota składa się wyłącznie ze zbawionych ludzi :D

A jeśli masz na myśli ekumenie to są ludzie w tych wspólnotach co są jej niechętni, ale zamiast porzucać swoje wyznanie to raczej działają w swoim zakresie. Więc trochę nieodpowiednim jest podejście formalistyczne, że jak jakiś tam kościół/przywódca idzie w światową jedną religje to ma to duchowy wymiar dla wszystkich członków.

Zresztą wszystko się może jeszcze do góry nogami wywrócić :D



Wróć do „Liturgika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości