dekrety

Rzut oka na historię eklezjalną
Scott
Posty: 286
Rejestracja: 08 lip 2009, 12:42
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Scott » 23 gru 2009, 22:17

Małgorzato, ja prosiłem o wszystko co mówi Biblia.
Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości2 słowa, drugiemu umiejętność poznawania2 według tego samego Ducha, 9 innemu jeszcze dar wiary3 w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, 10 innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo4, innemu rozpoznawanie duchów4, innemu dar języków4 i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków4. 11 Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.
1Koryntian 12:8-10

Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa - [do stosowania] zgodnie z wiarą; 7 bądź to urząd diakona - dla wykonywania czynności diakońskich3; bądź urząd nauczyciela - dla wypełniania czynności nauczycielskich; 8 bądź dar upominania - dla karcenia. Kto zajmuje się rozdawaniem, [niech to czyni] ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, [niech działa] z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo.
Do Rzymian 12,6-8
Jest jeszcze List do Rzymian 14, List do Efezjan 4,11
Duch Swiety nie jest skrepowany w dzialaniu, a katalogi sa rozne, wiec nie ma sztywnego katalogu charyzmatow.


www.mamre.pl

Soli Deo Honor Et Gloria
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 24 gru 2009, 10:44

Scott pisze:Duch Swiety nie jest skrepowany w dzialaniu, a katalogi sa rozne, wiec nie ma sztywnego katalogu charyzmatow.


Oczywiście, że Duch Święty wieje skąd chce i dokąd chce. Jego działanie jest nieograniczone, ale lista charyzmatow opisana w Biblii i nic do niej dopisywać nie potrzeba. Gdyby miało być inaczej Bóg na pewno wspomniałby o tym.
Odnoszę wrażenie, że Ty Scott tylko droczysz się za mna, bo czyż trzeźwo myślący człowiek nazwie jakieś dekrety ustanowione przez człowieka w XXI wieku nowymi darami DUcha???? I to jeszcze dotyczące domniemanej nieskazitelności jakiś tam grzesznych ludzi o co najmniej wątpliwej reputacji?? Czyż nieskazitelny jest ten, który przez lata "zamiatal pod dywan" molestowanie w kościele irlandzkim? Jak papież może to czynić? Ma na sumieniu wiele krzywdy ludzkiej.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 24 gru 2009, 14:01

Specjalnie dla Ciebie, UVF, skopiowałam. Abyś mi nie pisal, że "nie jest to w dobrym tonie".
Nowym darem Ducha Świętego nazwał prymas Henryk Muszyński sobotnie dekrety uznające heroiczność cnót Jana Pawła II oraz męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki.

Dla prymasa dekrety te są dowodem na pełnię chrześcijaństwa obu Polaków. A każdy święty - wskazał - jest dla chrześcijanina orędownikiem w życiu codziennym.

- Zupełnie inne drogi, różne posługi i miejsce w Kościele. Jeden (Popiełuszko) męczeństwo krwi, a drugi (Jan Paweł II) nie waham się powiedzieć - faktyczne męczeństwo życia. Całe życie oddał Kościołowi aż do ostatniego tchu - powiedział prymas Muszyński.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Scott
Posty: 286
Rejestracja: 08 lip 2009, 12:42
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Scott » 24 gru 2009, 14:40

Dowodzenie tego że Duch Święty jest ograniczony w działaniu na podstawie jednego cytatu. Jest zwyczajnie niebiblijne.

Wiecej o charyzmatach masz tutaj:
http://chomikuj.pl/omyk/Charyzmaty+-+na ... ks.+Cyrana

I tutaj:
TEOLOGIA CHARYZMATÓW

Bibliografia nt. charyzmatów dziś jest już bardzo bogata.

W jęz. polskim (biblistyka) m.in.:

* S.Chłąd, Charyzmaty i ich dawca według 1Kor 12-14, CzST 12-13 (1985) 143-178
* Tenże, Charyzmaty w Rz 12,6-8, RBL 39,1(1986)24-32
* Tenże, Charyzmaty tajemniczego impulsu i charyzmaty urzędu, CzST 15-16(1987-1988)19-30.
* F. A. Sullivan “Charyzmaty”. Warszawa 1991.
* K.McDonnell, G.T.Montaque, Inicjacja chrześcijańska a chrzest w Duchu Świętym. Świadectwo pierwszych ośmiu wieków, tłum. M Górnicki i W.Kustra, Kraków 1997.
* L.Stachowiak, Prorocy - słudzy słowa, Katowice 1980
* zob. Encyklopedia katolicka (KUL): “charyzmat” (szczególnie czytaj o charyzmacie w teologii systematycznej)



Ponadto:

* A.Vanhoye, I carismi nel Nuovo Testamento, Roma 1986.
* P.F. del Rio, Hablar en lenguas. Precedentes historico-literarios e interpretacion exegetica en el Nuevo Testamento, Romae 1977.
* D.Udoette, Prophecy and tongues. A pauline Theology of Charismata for Service in the Church [1 Cor 14], Romae 1993.
* G.Dautzenberg, Urchristliche Prophetie, Stuttgart-Berlin-Köln-Mainz 1975.
* V.Scippa, La glossolalia nel NT, Napoli 1982.
* H.Schürmann, Les charismes spituels, w: Eglise de Vatican II, II, Paris 1966, 541-73
* ...



Jeszcze kilkanaście lat temu nikomu nie przyszło na myśl, by wykładać biblijną teologię charyzmatów. Temat ten w naszych studiach okryty był wielkim milczeniem oraz nie wzbudzał zainteresowań teologów ani egzegetów. Nie wydawał się tematem aktualnym, ani interesującym. Jeśli chodzi o rozumienie charyzmatu, bardzo dobrze sytuację przedstawił jeden z teologów, P. de Sutter: “W teologii tradycyjnej termin charyzmat był zaledwie wspominany pod podziałem łaski oraz oznaczał nadzwyczajny dar udzielony wyjątkowo przez Boga jakiemuś chrześcijaninowi, nie dla jego osobistego dobra, lecz dla dobra Kościoła”. W słynnym Dictionnaire de Theologie Catholique (Vacant et Mangenot) wcale nie ma hasła “charyzmat”. Pojawia się on już na szczęście w naszej KUL-owskiej Encyklopedii Katolickiej.

1. Problem słownictwa.

Niektórzy egzegeci wspomniane milczenie o charyzmatach przypisują samemu słownictwu oraz jego tłumaczeniu, szczególnie na język łaciński. Rzeczownik grecki carisma nie znalazł sobie właściwego miejsca w terminologii łacińskiej i nie został zaadoptowany w języku łacińskim, czy to w Wulgacie, czy w podręcznikach łacińskich. Inaczej słowo carij (łaska), które przetłumaczono przez łacińskie “gratia”. Carisma występuje w Wulgacie tylko raz i to w transkrypcji w 1Kor 12,31: “Aemulamini autem charismata meliora”. Zakończenie w l. mn. greckiej, co wskazuje na charakter obcy tego słowa. W innych tekstach Nowego Testamentu, tam gdzie w języku greckim występuje to słowo, Wulgata najczęściej tłumaczy to przez - gratia, co sprawia, że zanika rozróżnienie między carij - łaska, a carisma- charyzmat. Rz 1, 11; 5, 16; 6, 23, 1Kor 1, 7; 12, 4.28.30, 1Tm 4, 14, 2Tm 1, 6, 1P 4, 10. W niektórych miejscach Wulgata oddaje ten rzeczownik przez donum - dar: Rz 5, 19; 11, 29; 1Kor 7, 7, tłumacząc znowu carisma przez donum zanika relacja istniejąca między carisma a dwrea (dar). I wreszcie dwa razy został przetłumaczony przez Wulgatę przez - donatio: Rz 12, 6; 2Kor 1, 11. To tłumaczenie powielało te niedoskonałości.

W czasach dawniejszych była w powszechnym użyciu przez teologów konkordancja łacińska, dlatego też pracując z takim warsztatem, nie rzucił się ten termin w oczy teologów. Należy zaznaczyć, że różnorodność słów użytych w języku łacińskim dla oddania jednego rzeczownika carisma stawia oczywisty i rzeczywisty problem, którym musimy się zająć. Mianowicie problem różności sensu słowa carisma w zależności od kontekstu.

Charyzmat, podobnie jak wiele innych słów odnosi się do rzeczywistości, bądź też jest użyte w sensie ogólnym, bądź też to samo słowo może mieć sens zacieśniony, techniczny (- najbardziej właściwy sens danego rzeczownika) lub quasi-techniczny. Jest niebezpieczeństwo dopatrywanie się sensu technicznego mechanicznie dla wszystkich miejsc, w którym występują słowa charyzmat w Nowym Testamencie, np. Rz 5, 15. Jeśli słowo charyzmat przetłumaczymy tu mechanicznie, otrzymamy następujący sens: nie tak jak upadek, tak i charyzmat - co nie oddaje wcale myśli Apostoła. Sytuacja semantyczna jest więc trudna i należy ją na początku dokładnie przestudiować.

2. Inne określenia charyzmatów.

Fakt, że teologowie łacińscy, nie używali terminu carisma nie oznacza wcale, że nie mieli żadnego pojęcia, które odpowiadałoby temu właśnie słowu carisma , i że nie zrozumieli nauki Pawłowej o charyzmatach.

Św. Tomasz w swej Sumie Teologicznej nie używa nigdy słowa charyzmat. Zna jednak samą rzeczywistość charyzmatów, lecz używa innej terminologii. Mówi mianowicie - gratia gratis data (łaska darmo dana), w przeciwstawieniu do - gratia gratum faciens (łaska czyniąca kogoś: wielkim, świętym - odnoszony do łaski uświęcającej). W dwujęzycznym wydaniu Summy Teologicznej dokonanej przez dominikanów włoskich, znaczenie łacińskie gratia gratis data jest często na język włoski tłumaczony przy pomocy słowa charyzmat (carisma). W indeksie słów gratia znajdujemy:

- łaski darmo dane,

- charyzmaty.

I od razu są przy tym ostatnim haśle odnośniki:

1. nie są wspólne dla wszystkich i nie są wszystkie równe;

2. Duch Święty rozdaje je jak chce i komu chce;

3. Bóg udziela charyzmatów ludziom mniej godnym;

4. niektóre charyzmaty dotyczą poznania, inne mówienia językiem;

5. charyzmaty są przypisane Duchowi Świętemu, który je rozdziela między ludzi przez aniołów;

6. charyzmaty były dawane dla pożytku innych.

Jest rzeczą możliwą dostrzec, że św. Tomasz cytuje często św. Pawła i to ten list, w którym tekst grecki ma słowo carisma, a więc przejął treść, ale nie odważył się stworzyć terminu, czy też użyć transkrypcji łacińskiej Pawłowego charyzmatu. Jest problemem czy nauczanie św. Tomasza nie dorzuca czegoś do nauczania św. Pawła. W tej samej dwujęzycznej edycji Summy cała sekcja została zatytułowana: Charyzmaty i stany doskonałości (IIa - IIae qu. 171 -189). Gdzie indziej Tomasz nie używa słowa carisma lecz mówi gratia gratis data. Tłumacz włoski natomiast oddaje to przez charyzmaty, albo łaski charyzmatyczne, przez to wyraźnie modyfikuje tekst Tomasza nadając mu bardzo współczesne tłumaczenie.

3. Współcześnie słowo, termin carisma wszedł już do języka kościelnej łaciny i dokonało się to na Soborze Watykańskim II. Sobór użył terminu carisma 14 razy w oficjalnych tekstach pisanych w języku łacińskim: KK 12, DM 4, DA 30, DM 23, DA 3, DK 9, KK 4, DM 5, KK 25, KO 8, KK 7, DK 10, DK 4. Co więcej rzeczownik carisma rozprzestrzenił się również w języku potocznym albo rozprzestrzenia się ciągle aktualnie, np. w jęz. francuskim słowo carisma nie występowało w pierwszych wydaniach “Petit Larousse”. Po raz pierwszy pojawiło się w wydaniu z 1964 roku, z taką oto definicją: “Nadzwyczajne dary duchowe udzielone przejściowo, przez Ducha Świętego grupie lub indywidualnym ludziom ze względu na wspólne dobro Kościoła”.

Przymiotnik “charyzmatyczny” w tym wydaniu jeszcze nie występuje, choć wszedł już do języka codziennego, języka politycznego (przywódca charyzmatyczny). W “Małym słowniku języka polskiego” pod redakcją Skorupki, Bałdeckiej charyzmat jeszcze nie występuje, natomiast w “Małej encyklopedii PWN” mamy hasło charyzma albo charyzmat i główny nacisk jest położony na znaczenie świeckie, socjologiczne. Jest wiele przykładów, które ukazują, że słowo carisma nie jest dla wszystkich jasne i jednoznaczne. Przykłady te pokazują, że rzeczownik carisma przyjmuje się już w języku potocznym, nie jest jednak dokładnie sprecyzowany.

4. Nowa rzeczywistość.

Nie chodzi tylko o sam fakt słownictwa, lecz pewne zjawisko przeżywane w Kościele, czy też poza Nim. W Kościele - łączy się ściśle z żywymi doświadczeniem naszych dni. Przed Soborem Wat. II niektóre fragmenty Nowego Testamentu o charyzmatach wzbudzały zainteresowanie historyczne, np. dar języków, glosolalia. Szczególnie glosolalia były uważane za zjawiska przeszłe, bez odniesienia do aktualnego życia Kościoła. Charyzmaty były przedstawiane jako dary Boga, bardzo użyteczne dla dziecięctwa Kościoła. Było to zjawisko dla tamtych czasów, w celu wspierania początków wiary. Był to przywilej, który zaniknął, bo Kościół wyrósł z dzieciństwa (tak uważano).

Egzegeta F.S. Gutjahr (komentator niemiecki 1 Kor) pisze o charyzmatach: “Charyzmat to prezent weselny dany przez Chrystusa swemu młodemu Kościołowi - Oblubienicy”. Bukiet weselny więdnie - pierwsze charyzmaty definitywnie zniknęły. Ponieważ nie było żywego doświadczenia tych zjawisk, stąd dyskusja na ten temat zdawała się być często szkolna. Stąd trudno o jasny pogląd na ten temat.

Już św. Jan Chryzostom w swej homilii mówił: “cały ten fragment 1Kor 12-13 jest bardzo niejasny, ta niejasność pochodzi z naszej ignorancji tego, co miało miejsce za czasów św. Pawła a nie wydarza się w naszych dniach”. (Homilia 29, 12, 1 Patrologia Graeca 61, 239). Inni Ojcowie podobnie ujmowali ten problem, do Wat. II.

Dziś nastąpiła zmiana tej sytuacji. Ta zmiana jednych dziwi, innych gorszy lub wprowadza znaki zapytania. W Kościele istnieją grupy chrześcijan, w których powtarza się doświadczenie Kościoła pierwotnego (glosolalia, uzdrowienia, chrzest w Duchu Świętym, wkładanie rąk). Z tej racji teksty NT o charyzmatach nabierają nowej aktualności (O. E.Tardif). Mimo tylu różnych znaków nie brak jednak wielu wątpliwości.

5. Aktualność charyzmatów dzisiaj.

Szczególnie trzy zjawiska wpłynęły na współczesny obraz charyzmatu:

a) ruch charyzmatyczny

czytaj: F. A. Sullivan “Charyzmaty …”. W-wa 1991.

Niektóre dane historyczne o Odnowie charyzmatycznej

Nie znamy początków odnowy charyzmatycznej w Kościele Katolickim. Przyjmuje się, że odnowa charyzmatyczna rozpoczęła się po Wat. II. Początki ruchu charyzmatycznego sięgają naszego wieku (1 I 1901r.). W stanie Kansas w USA zrodził się ruch odnowy charyzmatycznej. W grupach metodystów odrodziło się pragnienie wyższej świętości. Rozróżniali oni dwa etapy uświęcenia:

- doświadczenie w nawróceniu do wiary w Jezusa Chrystusa,

- dalsze doświadczenie uświęcenia - chrzest w Duchu Świętym, ten etap oznaczający początkowo głębsze życie chrześcijańskie.

Kaznodzieja metodystów zaproponował, aby znaleźć w Biblii symptomy tego drugiego chrztu (znaki): Dz 2,1-12; 10,44n.; 19,1-7. Jedynym, pewnym znakiem chrztu w Duchu Świętym jest dar mówienia językami. Zaczęli się modlić o otrzymanie tego daru. 1 stycznia 1901 r. studentka Agnieszka Ozman poprosiła lidera o włożenie na nią rąk. Wszyscy modlili się i doświadczyła glosolalii. W następnych dniach inni z tej grupy, potem cała grupa, ok. 30 osób otrzymała ten dar. Doświadczenie to oparte na opowiadaniu z Dz, gdzie słowo charyzmat nie występuje, grupa nazwała się pentekostalną. Doświadczenie to rozpowszechniło się w Kaliforni 1906 r. za sprawą czarnego kaznodziei W. J. Seymour.

W 1906 r. ruch ten dotarł do Europy i tak jak dzisiaj wzbudził u jednych otwartość, u innych opory (szczególnie Kościół luterański był nieufny i wrogi wobec tego ruchu). Historycy twierdzą, że ta niechęć była uzasadniona, bo w niektórych wspólnotach dochodziło do histerii (ekstazy). W 1907 r. policja interweniowała w Kassel w zgromadzenie pentekostalne. W 1909 władze licznych Kościołów protestanckich opublikowały tzw. deklarację berlińską “Die Berliner Erklärung”. Władze zdecydowanie potępiły ruch pentekostalny: “Niżej podpisani zabierają głos, aby przestrzec przed tzw. ruchem pentekostalnym. Po wspólnym przebadaniu w obliczu Pana wszystkich dokumentów doszliśmy do wniosku: tzw. ruch pentekostalny nie pochodzi z góry, lecz z dołu. Ma wiele zjawisk wspólnych ze spirytyzmem, działają w nim złe duchy, które mieszają fałsz z prawdą, by zwieść synów Boga. Tzw. charyzmatycy często byli opętani”. Dokument ten stwierdza, że uzdrowienia, glosolalia, proroctwa nie są same przez się znakiem pozytywnym, bo te zjawiska są też w niechrześcijańskich koncepcjach spirytystycznych, i konkluzja - “My wiemy, że była tylko jedna Piędziesiątnica (Dz 2)... nie oczekujemy nowej Piędziesiątnicy, tylko Paruzji Pana”. Dokument Berliński jest wśród protestantów jeszcze obowiązujący. Uznaje jednak (E. Krajewski w “Geistes Gaben”, Kassel 1963, 12-13), że pewne odłamy oczyściły się (grupy umiarkowane). One nie budzą jakiegokolwiek sprzeciwu.

Potem Rada Luterańskiego Kościoła USA zaczęła studiować problemy pastoralne i dogmatyczne grup pentekostalnych. Te relacje umieszczone zostały w zbiorze: “The Holy Spirit in the Life of the Church”, Minneapolis 1978.

W Kościele katolickim ruch pentekostalny rozpoczął się od 1967 r. w Pittsburghu w USA. Dwaj świeccy profesorowie Uniwersytetu Katolickiego brali udział w spotkaniach grup pentekostalnych. Uczestnicząc w tej wspólnocie przeżyli typowe dla tych grup doświadczenie. Przy wspólnej modlitwie z włożeniem rąk zaczęli mówić językami. Uformowani w tej grupie założyli grupę katolików i przekazali jej swoje doświadczenia i odtąd ruch ten rozprzestrzeniał się. W 1975 r. Kongres Międzynarodowy w Rzymie (10.000 uczestników z 40 krajów), a w 1981 r. na zgromadzeniu odpowiedzialnych za ruch byli uczestnicy z 94 krajów. W międzyczasie ruch przybrał nową nazwę - charyzmatyczny. To określenie odwołuje nas do tekstów św. Pawła o charyzmatach, a nie do wydarzenia Piędziesiątnicy z Dz. Teksty św. Pawła stają się dziś aktualne. Rodzi się pytanie, czy zjawiska dzisiejszych wspólnot charyzmatycznych odpowiadają charyzmatom, o których pisze św. Paweł.

Określenie “charyzmatyczny” jest kontestowane, bo sugeruje, że tylko członkowie danej grupy charyzmatycznej cieszą się charyzmatem w Kościele.

b) Charyzmat życia zakonnego.

Współcześnie bardzo mocno akcentuje się temat charyzmatów nie tylko w ruchu charyzmatycznym, ale również w innych środowiskach. W książce M. Augé “Carisma e Istituzione. Lo Spirito interroga i religiosi”, Roma 1983 (wykłady rzymskie u klaretynów) pojęcie charyzmat zostało odniesione do życia zakonnego, o ile ono jest specjalnym darem Ducha Świętego dla Kościoła w różnych formach życia zakonnego, o ile odpowiadają one różnym inspiracją. Dekret Soborowy o odnowie życia zakonnego: “Perfectae caritatis”, daje normę: przystosowana odnowa życia zakonnego obejmuje ustawicznie powracającą do pierwotnego ducha ożywiającego instytuty i na wierności każdej rodziny zakonnej duchowi założyciela.

W słowniku posoborowym zaczęto nazywać wierność statutowi - charyzmatem. Każde zgromadzenie chce lepiej poznać charyzmat założyciela i żyć według niego. Wat. II we wspomnianym dokumencie używa dwóch fragmentów ze św. Pawła, które zawierają w oryginale greckim słowo carisma. Tekst dekretu nie ma tego słowa bo cytuje Wulgatę: Rz 12, 6 - donationes, 1 Kor 12, 4 - gratia. Sobór odnosi do instytutów życia zakonnego wyrażenia, które św. Paweł odnosi do życia Kościoła charyzmatycznego. Te dwa teksty sprawiają, że słowo charyzmat z sensu osobistego przechodzi na sens wspólnotowy (zgromadzenia). Ta innowacja podchwycona przez zgromadzenia, dała im świadomość ich pozycji w Kościele.

W KPK z 1983 r. orientacja soborowa została zachowana. KPK używa Rz 12, 6 w odniesieniu do zgromadzeń, w których charyzmaty stanowią normę postępowania (por. też KKK 1175).

c) Sobór Watykański II a charyzmaty.

Na Wat. II trwały ożywione dyskusje na temat charyzmatów. Były dwie opcje:

- charyzmat rozumiany w sposób zacieśniony,

- charyzmat ujmowany w szeroki sposób.

1. Pogląd tradycyjny - charyzmat według tego ujęcia jako dar nadzwyczajny, cudowny, udzielony jest przez Boga rzadko, w wyjątkowy sposób niektórym ludziom. Takie ujęcie charyzmatu reprezentuje kard. E. Ruffini, który nie akceptował wyraźnie idei, że każdy chrześcijanin może mieć jakiś charyzmat. Przeciwnie, twierdził, że charyzmaty są bardzo rzadkie, stanowią one wyjątkowe objawienie, manifestację mocy Bożej, którą Bóg potwierdza swoją obecność i swoje działanie.

2. Charyzmat jest darem jakiejkolwiek łaski Bożej, udzielanej przez Boga dla budowania wspólnoty Kościoła i to udzielanej wszystkim wierzącym w Chrystusa. Reprezentantem tego ujęcia był kard. Suenens (por. Acta Synodalia Vaticani II, Vaticano 1972, t.2-3, 175-178). Aby uzasadnić to pojęcie charyzmatu powołał się nie na doktrynę, ale na praktykę Kościoła: “Czy każdy z nas (mówi o biskupach) nie zna w swojej diecezji świeckich, mężczyzn i kobiety, którzy są naprawdę powołani przez Boga. Osoby te zostały obdarzone przez Ducha Świętego różnymi charyzmatami w dziedzinie katechezy, ewangelizacji, działalności apostolskiej, działalności społecznej i charytatywnej. Bez tych charyzmatów udzielanych różnym wiernym urząd kościelny byłby zubożały i sterylny”.

Po długiej dyskusji przeważyła pozycja kard. Suenensa o charyzmatach i propozycja ta została przyjęta przez Wat. II. Ten tekst stanowi §12 Konstytucji o Kościele “Lumen Gentium”. Ten punkt 12 poświęcony jest szczególnie charyzmatom, nie jest jednak pierwszym tekstem soborowym, w którym zostały po raz pierwszy wspomniane charyzmaty.

a) Pierwsze teksty soborowe o charyzmatach.

Już w rozdz. 1 §4 mówiąc o dziele Ducha Świętego w Kościele, Sobór mówi, że: “Duch uposaża go (Kościół) w rozmaite dary hierarchiczne oraz charyzmatyczne”. Zwróćmy uwagę na rozróżnienie pomiędzy darami hierarchicznymi a charyzmatycznymi. To rozróżnienie zasługuje na uwagę oraz dyskusję. Należy się zapytać, czy to rozróżnienie oparte jest na NT, czy też wyraża późniejszy punkt widzenia teologii katolickiej. Czy to rozróżnienie hierarchiczne i charyzmatyczne jest zgodne z późniejszą nauką Soboru na temat charyzmatów? W dalszej nauce Sobór przypisuje także hierarchię darom Ducha Świętego. Podobne słownictwo znajduje się w §7, który mówi o Kościele jako Ciele Chrystusa i wspomina na nowo o działalności Ducha przez odwołanie się do 1Kor 12, 1-11: “Także w budowie, czy w konstrukcji Ciała Chrystusa uwidacznia się różnica członków i funkcji. Jeden jest Duch, który rozmaite swe dary (dona), rozdziela stosownie do bogactwa swego i do potrzeb posługiwania ku pożytkowi Kościoła”. “Wśród darów tych góruje łaska Apostołów (gratia), których powadze sam Duch poddaje nawet charyzmatyków” (1Kor 14). W tym fragmencie znajdujemy trzy różne terminy: 1) donum; 2) gratia; 3) charismaticus.

Z tekstu tego wyraźnie wynika, że sens terminu pierwszego dona - dary jest bardzo szeroki, gdy termin trzeci charismaticus jest bardziej zacieśniony. Termin gratia jest czymś pośrednim między jednym a drugim. Ostatnia fraza sugeruje, że Apostołowie nie należą do charyzmatyków. Powstaje pytanie, czy takie ujęcie terminu charyzmaticus zgodne jest z użyciem NT, czy też stanowi pewną ewolucję w stosunku do NT.

b) §12 “Lumen Gentium”

§12 traktuje o charyzmatach bardzo ogólnie, szeroko. Używa już rzeczownika charyzmaty, który w tym paragrafie występuje trzy razy, a w innych tekstach Soboru 10 razy. §12 został usytuowany w rozdz. II, który nosi tytuł “De populo Dei” i poprzedzają ten §12 dwa paragrafy poświęcone wspólnemu kapłaństwu Ludu Bożego. Pierwotnym tematem paragrafu nie były charyzmaty, lecz funkcja prorocka Ludu Bożego, czyli po aspekcie kapłańskim zajęto się aspektem prorockim. Święty Lud Boży uczestniczy w funkcji prorockiej Chrystusa. Chrystusowi tradycyjnie nadawano potrójną godność: królewską, kapłańską, prorocką. Cały Lud Boży uczestniczy w tej potrójnej godności Chrystusa (Ap 1, 6; 5, 10; 1P 2, 9). Piotr w mowie w dzień Piędziesiątnicy proklamuje spełnienie się przepowiedni Joela, który zapowiadał, że wszyscy otrzymają Ducha Świętego i będą prorokować: Dz 2, 16-18.

Wat. II nie uwypuklił godności królewskiej Ludu Bożego, natomiast położył nacisk na godność kapłańską, a następnie na godność prorocką. Ta godność prorocka wg Soboru jest wypełniana przez dawanie wszędzie żywego świadectwa wiary. Z tą godnością prorocką łączy dokument soborowy obecność charyzmatów: “Ponadto ten sam Duch Święty nie tylko przez sakramenty i posługi uświęca i prowadzi Lud Boży, oraz cnotami go przyozdabia, ale udzielając każdemu jak chce darów swoich, rozdziela między wiernych wszelkiego stanu także szczególne łaski (gratias), przez które czyni ich zdatnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzieł lub funkcji mających na celu odnowę i dalszą rozbudowę Kościoła zgodnie ze słowami: Każdemu dostaje się objaw Ducha dla wspólnego pożytku” - 1Kor 12, 7. A ponieważ te charyzmaty zarówno najznamienitsze jak i te bardziej pospolite, a szerzej rozpowszechnione są nadal stosowne i pożyteczne dla potrzeb Kościoła, przyjmować je należy z dziękczynieniem i ku pociesze”.

Tekst Wat. II przechodzi od doktryny do napomnienia, mówi, w jaki sposób te charyzmaty winny być przyjmowane. Są tu dołączone dwie rady:

1) rada roztropności, o dary nadzwyczajne nie należy ubiegać się lekkomyślnie ani spodziewać się zarozumiale ich owoców apostolskiej działalności;

2) kompetencja, sąd o autentyczności charyzmatów i o właściwym wprowadzaniu ich w czyn, należy do tych, którzy są w Kościele przełożonymi i którzy szczególnie powołani są by nie gasić tych darów, lecz badać wszystko i zachować to, co dobre (1Tes 5, 12).

Sens terminu dona, który tu występuje, może być najszerszy. Określenie gratiae speciales jest oczywiście bardziej zacieśnione i ścisłe. Słowo charyzmat występuje jako synonim gratia specialis - łaski specjalnej. Oczywiście nie wynika z tego, że charyzmat nie może być odnoszony do innych darów Ducha, np. mówimy charyzmat nieomylności (KK 25). Wydaje się, więc, że w §12 Sobór chciał dać dokładną definicję charyzmatu.

Co Sobór powiedział o charyzmatach:

1) Pierwszą cechą tego soborowego określenia charyzmatu jest rozróżnienie między sakramenta et ministeria z jednej strony a łaski specjalne, czyli charyzmaty - z drugiej strony. Znajdujemy tutaj pewne przeciwstawienie między instytucją a charyzmatami. Przeciwstawienie to nie jest jednak kompletne ponieważ działanie Ducha Świętego stwierdza się również w obydwu przypadkach: i w instytucji i w charyzmatach. Tekst Soboru rozróżnia więc dwa różne sposoby działania Ducha Świętego: jeden przez instytucję per sacramenta et ministeria, drugi bez pośrednictwa instytucji w sposób wolny, jak mu się podoba. W sposób nie do przewidzenia i zaplanowania.

2) Z tego wynika drugi rys soborowej nauki o charyzmatach. Charyzmaty są udzielane różnego rodzaju wiernym w Kościele, nie są zarezerwowane dla rządzących Kościołem, ani też dla wyświęconych w Kościele, albo dla członków zakonu, ani dla żadnej innej kategorii ludzi, lecz wylewane są przez Ducha dla wszystkich rodzajów wiernych. Członkowie hierarchii Kościoła nie są wyłączeni również z tych wiernych. Oni również mogą otrzymać łaski specjalne.

3) Uwaga! Sobór nie mówi, że każdy wierny ma swój charyzmat, jak to uważają niektórzy. Mówi tylko, że charyzmaty są rozdzielane wśród wiernych różnej rangi.

4) Jeżeli chodzi o naturę charyzmatów Sobór opiera się tutaj na rozróżnieniu między: gratia gratum faciens (inaczej: łaska uświęcająca), a gratia gratis data (św. Tomasz) - łaska darmo dana, tj. charyzmat. A więc Sobór rozumie charyzmaty funkcjonalnie, jako dary funkcjonalne i faktycznie tekst soborowy nie mówi o uświęceniu i o cnocie wiernego w związku z charyzmatami, lecz jedynie mówi o tym przy sakramentach i ministeriach. Duch Święty uświęca Lud Boży, prowadzi go i przygotowuje, przyozdabia cnotami przez pośrednictwo sakramentów i ministeriów (urzędów). Charyzmaty natomiast ustawione są w innej perspektywie, są one łaskami specjalnymi, przy pomocy których Duch Święty czyni niektórych wiernych zdatnymi i chętnymi do podejmowania różnych dzieł i funkcji pożytecznych do odnowy i rozwoju Kościoła. A więc nie ma mowy w tym kontekście o uświęceniu osobistym ani o postępie w cnocie, modlitwie, natomiast mowa jest przy tych charyzmatach o aktywności, o funkcji do przyjęcia dla pożytku innych, Dokładniej mówiąc chodzi tutaj przy charyzmatach o specjalną capacitas - dyspozycję w podejmowaniu takiej lub innej aktywności dla dobra Kościoła, odnowy Kościoła. Sobór cytuje tutaj św. Pawła 1Kor 12, 7.

Sobór rozróżnia charyzmaty co do ich jakości. W języku łacińskim clarissima - bardziej słynne, simpliciora - prostsze i latius diffusa -szerzej rozpowszechnione. Zauważa jednak, że wszystkie są bardzo przydatne i pożyteczne dla różnych potrzeb Kościoła i te clarissima i te simpliciora.

Wreszcie to rozróżnienie soborowe idzie w kierunku różnym niż poprzednie i sugeruje, że liczne charyzmaty mają jedną funkcję w zwykłym codziennym życiu Kościoła. Charyzmaty najprostsze i najbardziej rozpowszechnione raczej nie mają charakteru nieoczekiwanej nowości. Tu wydawało się, iż zakładano to wcześniej, w każdym charyzmacie. Odwołamy się do wypowiedzi kard. Suenensa, który mówił o charyzmacie do katechezy, do działalności charytatywnej, itp. “Nie wydaje mi się by charyzmaty najprostsze, najbardziej rozpowszechnione w tych dziedzinach były jakimiś ciągłymi innowacjami. Odpowiadają raczej zwykłemu aspektowi życia Kościoła”.

W tym tekście dostrzegamy, że istnieje wieczny problem napięcia między różnymi koncepcjami charyzmatu: charyzmaty jako nadzwyczajna inicjatywa Ducha Świętego i charyzmaty jako normalny aspekt życia Kościoła. I znowu można pytać, które z tych pojęć najbardziej odpowiadają nauce Pisma.

d) Katechizm Kościoła Katolickiego o charyzmatach

Można jeszcze pytać, co na temat charyzmatów znajdziemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego, wydanym w 30-tą rocznicę rozpoczęcia Vaticanum II. Oprócz wielu innych miejsc, KKK charyzmatom poświęca oddzielne nry:

799 Charyzmaty, zarówno nadzwyczajne, jak również proste i zwyczajne, są łaskami Ducha Świętego, bezpośrednio lub pośrednio służącymi Kościołowi; zostają udzielone w celu budowania Kościoła, dla dobra ludzi oraz ze względu na potrzeby świata.

800 Charyzmaty powinny być przyjmowane z wdzięcznością przez tego, kto je otrzymał, ale także przez wszystkich członków Kościoła. Są one rzeczywiście wspaniałym bogactwem łaski dla żywotności apostolskiej i dla świętości całego Ciała Chrystusa, pod warunkiem jednak, że chodzi o dary, które prawdziwie pochodzą od Ducha Świętego i żeby były wykorzystywane w sposób w pełni zgodny z autentycznymi poruszeniami tego Ducha, to znaczy w miłości, będącej prawdziwą miarą charyzmatów.

801 W tym sensie okazuje się zawsze konieczne rozeznawanie charyzmatów. Żaden charyzmat nie zwalnia z potrzeby odniesienia się do pasterzy Kościoła i od podporządkowania się tym, "którzy szczególnie powołani są, by nie gasić Ducha, ale doświadczać wszystkiego i zachowywać to, co dobre", by wszystkie charyzmaty, w ich różnorodności i komplementarności, współdziałały dla "wspólnego dobra" (1 Kor 12, 7).

Dla wyrobienia sobie szerszego pojęcia nt. Nauki KKK o charyzmatach przywołamy też inne teksty - pomijając m.in. te, które mówią o charyzmacie nieomylności i prawdy, już bez komentarza I głębszych analiz.

688 Kościół, wspólnota żyjąca w wierze Apostołów, który tę wiarę przekazuje, jest miejscem naszego poznania Ducha Świętego:

- w Pismach, które On natchnął;

- w Tradycji, której zawsze aktualnymi świadkami są Ojcowie Kościoła;

- w Nauczycielskim Urzędzie Kościoła, któremu On asystuje;

- w liturgii sakramentalnej, w której przez jej słowa i symbole Duch Święty prowadzi nas do komunii z Chrystusem;

- w modlitwie, w której wstawia się za nami;

- w charyzmatach i urzędach, które budują Kościół;

- w znakach życia apostolskiego i misyjnego;

- w świadectwie świętych, w którym ukazuje swoją świętość i kontynuuje dzieło zbawienia.

768 Aby Kościół mógł wypełniać swoje posłanie, Duch Święty "uposaża go w rozmaite dary hierarchiczne oraz charyzmatyczne i przy ich pomocy nim kieruje..." "Kościół więc, wyposażony w dary swego Założyciela i wiernie zachowujący Jego przykazania miłości, pokory i wyrzeczenia, otrzymuje posłanie głoszenia Królestwa Chrystusa i Boga i zapoczątkowania go wśród wszystkich narodów oraz stanowi zalążek i początek tego Królestwa na ziemi".

798 Duch Święty jest "Zasadą wszystkich żywotnych i rzeczywiście zbawczych działań w poszczególnych częściach Ciała". Na różne sposoby buduje On, całe Ciało w miłości: przez słowo Boże, które jest "władne zbudować" (Dz 20, 32); przez chrzest, przez który formuje Ciało Chrystusa; przez sakramenty, które dają wzrost i uzdrowienie członkom Chrystusa; przez "łaskę daną Apostołom, która zajmuje pierwsze miejsce wśród Jego darów"; przez cnoty, które pozwalają działać zgodnie z dobrem, a wreszcie przez wiele łask nadzwyczajnych (nazywanych "charyzmatami"), przez które czyni wiernych "zdatnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzieł lub funkcji mających na celu odnowę i dalszą pożyteczną rozbudowę Kościoła"

890 Misja Urzędu Nauczycielskiego jest związana z ostatecznym charakterem przymierza zawartego przez Boga w Chrystusie z Jego Ludem; Urząd Nauczycielski musi chronić go przed wypaczeniami i słabościami oraz zapewnić mu obiektywną możliwość wyznawania bez błędu autentycznej wiary. Misja pasterska Urzędu Nauczycielskiego jest ukierunkowana na czuwanie, by Lud Boży trwał w prawdzie, która wyzwala. Do wypełniania tej służby Chrystus udzielił pasterzom charyzmatu nieomylności w dziedzinie wiary i moralności. Realizacja tego charyzmatu może przybierać liczne formy.

910 "Świeccy mogą czuć się powołani do współdziałania ze swymi pasterzami w służbie dla wspólnoty kościelnej, dla jej wzrostu i żywotności, wybierając rozmaite posługi, według łaski i charyzmatów, jakich im Pan udzieli".

924 "Obok wspomnianych form życia konsekrowanego" stan dziewic obejmuje kobiety żyjące w świecie (lub mniszki), które poświęcają się modlitwie, pokucie, służbie braciom i pracy apostolskiej, stosownie do ich stanu i odpowiednich charyzmatów ofiarowanych każdej z nich. Dziewice konsekrowane mogą się zrzeszać, by wierniej wypełniać swoje postanowienie.

951 Komunia charyzmatów. We wspólnocie Kościoła Duch Święty "rozdziela między wiernych wszystkich stanów... szczególne łaski" w celu budowania Kościoła. "Wszystkim objawia się Duch dla wspólnego dobra".

1508 Duch Święty udziela niektórym specjalnego charyzmatu uzdrawiania, by ukazać moc łaski Zmartwychwstałego. Nawet najbardziej intensywne modlitwy nie przynoszą jednak uzdrowienia wszystkich chorób. I tak św. Paweł musi usłyszeć od Pana: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali" (2 Kor 12, 9), i że cierpienia, jakie znosi, mają sens, ponieważ "ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół" (Kol 1, 24).

2003 Łaska jest najpierw i przede wszystkim darem Ducha, który usprawiedliwia nas i uświęca. Jednak łaska obejmuje także dary, których Duch nam udziela, by włączyć nas w swoje dzieło, uzdolnić do współpracy w zbawianiu innych i we wzroście Ciała Chrystusa, czyli Kościoła. Tymi darami są łaski sakramentalne, czyli dary właściwe różnym sakramentom. Są to ponadto łaski szczególne, nazywane również charyzmatami, zgodnie z greckim pojęciem użytym przez św. Pawła, które oznacza przychylność, darmowy dar, dobrodziejstwo. Niezależnie od ich charakteru, niekiedy nadzwyczajnego jak dar czynienia cudów czy dar języków, charyzmaty są ukierunkowane na łaskę uświęcającą i mają na celu dobro wspólne Kościoła. Pozostają one w służbie miłości, która buduje Kościół.

2024 Łaska uświęcająca czyni nas "miłymi Bogu". Charyzmaty, szczególne łaski Ducha Świętego, są ukierunkowane na łaskę uświęcającą i mają na celu dobro wspólne Kościoła. Bóg działa także przez liczne łaski aktualne, które różnią się od stale obecnej w nas łaski habitualnej.

2684 W komunii świętych rozwinęły się w historii Kościołów różne duchowości. Osobisty charyzmat świadka miłości Boga do ludzi mógł być przekazany, jak na przykład "duch" Eliasza Elizeuszowi i Janowi Chrzcicielowi, by uczniowie mogli uczestniczyć w tym duchu. Duchowość znajduje się także w miejscu zetknięcia różnych prądów liturgicznych i teologicznych oraz świadczy o inkulturacji wiary w określone środowisko ludzkie i jego historię. Różne duchowości chrześcijańskie uczestniczą w żywej tradycji modlitwy i są niezbędnymi przewodnikami dla wiernych. W swojej bogatej różnorodności rozszczepiają one czyste i jedyne światło Ducha Świętego.







Powyższe wprowadzenie ujawniło brak zgody co do podstawowego problemu: czym są charyzmaty i jaka jest ich natura. W tekstach NT słowo “charyzmat” zostało użyte w różnych znaczeniach i dlatego trzeba badać jego znaczenie za każdym razem.





1) Etymologia, różne użycie tego terminu.

a) Język a rzeczywistość.

W formowaniu z sensu jakiegoś słowa istnieje zawsze jakieś wzajemne oddziaływanie między językiem a rzeczywistością, którą wyraża, miedzy słownikiem a doświadczeniem i tego musimy być świadomi przystępując do badania teologii charyzmatu. Kiedy się mówi o rzeczywistości duchowej, wtedy owe wzajemne oddziaływanie język a rzeczywistość jest bardzo mocne i obustronne - wzajemne. Język ma wpływ na rzeczywistość, a nawet przyczynia się do formowania tej rzeczywistości i wzajemnie rzeczywistość ma wpływ na język i powoduje pewną ewolucję języka. Spotykamy się ze zjawiskiem charyzmatu w Kościele dzisiaj i musimy to zjawisko nazwać. Weźmy przykład z rzeczywistości codziennej, mianowicie reklamy (reklama proszku - nazwa proszku nie ma wpływu na jakość prania, może mieć jedynie pewne wpływy na świadomość naiwnych klientów). Inaczej jest jednak gdy chodzi o rzeczywistość psychologiczną lub duchową. Fakt wyrażenia jej ma bezpośredni wpływ na samą rzeczywistość; mogę doświadczać pewnych uczuć: miłość, nienawiść, a nie wyrazić ich na zewnątrz. To uczucie będzie miało więc pewien stopień realności. Jeżeli dojdę aż do wyrażenia tego uczucia na zewnątrz zdobędzie ono nowy stopień rzeczywistości. Weźmy takie pragnienie jak nienawiść - miłość. To samo trzeba powiedzieć o intuicjach, myślach, doświadczeniach duchowych osobistych czy wspólnotowych. Język daje coś do kształtowania i ewolucji rzeczywistości, a więc ewolucja rzeczywistości na miarę języka. Jednak język i rzeczywistość nie mieszają się wzajemnie ze sobą. Z faktu, że w jakimś języku nie istnieje słowo - nie oznacza to, że ludzie posługujący się tym językiem nie mają odpowiedniej temu słowu rzeczywistości, psychicznej lub duchowej. W języku hebrajskim - biblijnym, np. nie istnieje słowo “obietnica”, ani też czasownik “obiecywać”, jednak odpowiadająca tym terminom rzeczywistość jest obecna w ST (Stary Testament jest czasem obietnic). Język hebrajski - biblijny nie posiada również czasownika, który oznaczałby, w znaczeniu właściwym i ścisłym “dziękować”, ma jednak rzeczywistość wdzięczności i wyraża ją słowami, które oznaczają chwalić, wyznawać, celebrować, błogosławić.

b) Carisma jest terminem ściśle biblijnym i chrześcijańskim. Rzadko poza NT występuje i wyraża rzeczywistość typowo chrześcijańską. Dla Greków jednak w czasach NT, sens fundamentalny rzeczownika carisma był łatwo zrozumiały, ponieważ chodziło o termin, uformowany z dobrze znanego Grekom rdzenia, przy pomocy potocznie używanej końcówki. W każdym języku jest rzeczą możliwą tworzenie neologizmów (nowe terminy). I mogą te neologizmy być w dwóch przeciwstawnych typach:

1) terminy całkowicie nowe, bez żadnego pokrewieństwa z terminami znanymi w danym języku. Gdy się słyszy to słowo pierwszy raz nie ma ono żadnego znaczenia, sensu, chyba że ktoś zna łacinę to może jakoś kombinować. A więc konieczne jest wyjaśnienie - Słownik wyrazów obcych.

2) słowo nowe, ale uformowane z rdzenia danego języka (koparka). Ma to słowo sens ponieważ zostało uformowane ze znanego czasownika i końcówki. Przynależy do pewnej rodziny słów.

W jęz. greckim carisma należał do tego drugiego typu neologizmu. Był to rzeczownik pochodzący nie od rzeczownika carij - łaska, lecz od czasownika carizomai, który oznaczał czynić coś miłego dla kogoś, jakąś miłą rzecz, wykazać komuś wspaniałomyślność, coś komuś podarować. W jęz. greckim końcówka carisma wyraża zwykle rezultat działania. Tę końcówkę -ma przeciwstawia się końcówkom: -moj -ij, które wyrażają czynność, np. praxij - czynność, praktyka; natomiast pragma - rzecz uczyniona; ktisij - stwarzanie; ktisma - stworzenie. Od carizomai pochodzi rzeczownik czynny carismoj, bardzo rzadki, ale występujący w języku greckim, oznacza akcję - czynność okazywania życzliwości, godzina życzliwości.

Z tej właśnie racji, dla Greka więc carisma, carismatoj było terminem stosunkowo łatwym do zrozumienia, oznaczał on dla niego - rzecz daną komuś z życzliwości, życzliwie, podarunek - a więc bardzo ogólny sens. Dopiero przy pomocy kontekstu można dokładniej sprecyzować, jakiego rodzaju jest ta rzecz dana, ta życzliwość, kto ją okazuje tą życzliwość, kto przyjmuje, do czego służy. Słowo to jest w ścisłej relacji z czasownikiem carizomai, rzeczownikiem carismoj, oraz dalsze pokrewieństwo z carij - łaska, która również oznacza życzliwość. Rzeczownik carisma łączył się również z czasownikiem eucaristein - dziękować (Eucharystia - dziękczynienie), czy z czasownikiem cairein - radować się, a więc jakaś życzliwość, dar, która sprawia radość komuś; dar, za który ktoś jest wdzięczny. A więc carisma samo przez się ma sens bardzo ogólny i nie przedstawia się nam jako termin techniczny. Natomiast może przyjąć sens terminu technicznego, podobnie jak każde słowo, jeżeli się wyspecjalizuje przez częste używanie tego słowa. I myślę, że my jesteśmy w takim okresie semantycznym rzeczownika carisma, w którym następuje jego precyzowanie.

c) Sytuacja semantyczna rzeczownika carisma

Sytuacja semantyczna terminu carisma w jęz. polskim - dzisiaj i w innych językach europejskich jest całkowicie różna niż to było w jęz. greckim. To samo słowo greckie zaadoptowano do jęz. polskiego. Dlaczego, więc nie ma ono takiego samego znaczenia? Jest wielką iluzją uważać, że jakieś słowo może zachować ten sam walor semantyczny i zostanie zaadoptowane do innego języka. Przeniesienie bowiem z jednego języka do drugiego, to tylko transkrypcja; wprowadza w sposób konieczny zmianę semantyczną.

Dlatego w naszym języku dzisiaj, carisma jest terminem wyizolowanym, bez własnej rodziny - jest to neologizm pierwszego typu. Jest to nowe słowo, którego znaczenie nie jest zrozumiałe bez wyjaśnienia. Nie ma ono bowiem własnego rdzenia, ani też słów pokrewnych, skąd więc mamy wiedzieć co znaczy to słowo, gdy usłyszymy to słowo carisma. To słowo nie ma żadnego związku etymologicznego dostrzegalnego dla współczesnego Polaka. Również nie ma związku z łaską, łaskę żeśmy przetłumaczyli, a więc nie łączy się z łaską, ani też ze słowem obdarzyć, czy dziękować; co najwyżej można by dostrzec jakiś związek z Eucharystią (charyzmat - Eucharystia - eucharystyczny). Też, ta możliwa relacja pozostaje niejasna, z tej po prostu racji, że Eucharystia w naszym języku jest neologizmem, a więc neologizm tłumaczony przez neologizm. Sens słowa w jęz. polskim nie może odpowiadać sensowi tego słowa z jęz. greckiego. Terminy te znajdują się w różnych sytuacjach semantycznych, niekiedy nawet przeciwstawnych. Grecki termin carisma posiada sens bardzo ogólny, może i następnie sens bardziej ścisły, techniczny, bardzo konkretny. Ten sens techniczny będzie zawsze się łączył z sensem ogólnym. W jęz. polskim, przeciwnie nie może być sensu ogólnego, charyzmatu ani jego kolokacji, ponieważ nie występuje już w tym samym kontekście lingwistycznym. Może na siłę przyjąć wymiar sensu technicznego, który odcina się od jęz. potocznego i równocześnie ma charakter ezoteryczny, niezrozumiały. Stąd też, aby zrozumieć ten rzeczownik carisma potrzebna jest inicjacja. Następnie termin ten jest zagrożony deformacjami, ponieważ ludzie u nas i wszędzie przypisują temu terminowi bardzo różnorodne niedokładne określenia. I ponieważ, nie ma punktu odniesienia w naszym języku dlatego to nieporozumienie staje się jeszcze bardziej niebezpieczne. Jest więc bardzo trudno określić sens rzeczownika carisma, w jęz. polskim. Dlatego też najczęściej, w słownikach sens ten jest definiowany w oparciu o teksty NT, ponieważ tam mamy najwięcej rzeczowników carisma.

Teksty NT nie są tak jasne w tej materii - nie dają nigdzie definicji carisma. Dlatego pozostaje możliwość różnych interpretacji i ocen. Dlatego też teksty NT wymagają również wyjaśnienia , przebadania i egzegezy.

Winniśmy jednak zaznaczyć, że nie jest rzeczą już dzisiaj możliwą przyjmować termin carisma w ścisłej zależności od tekstu NT. W rozumieniu tego terminu bowiem dokonała się wielka ewolucja. Każde żywe słowo ewoluuje, pogłębia swój sens i znaczenie, tak samo i carisma. Aby określić ewolucję tego znaczenia trzeba zwrócić uwagę na kilka elementów:

1) Refleksja teologiczna dawniejsza i współczesna nad tym rzeczownikiem.

2) Żywe doświadczenie charyzmatu w Kościele, osobiste i wspólnotowe. I niektóre z tych doświadczeń nazywamy dziś charyzmatycznymi, ponieważ dostrzega się w nich doświadczenia podobne do nowotestamentalnych. Doświadczenia nie powtarzają się, ponieważ zmieniają się okoliczności, sytuacja, historia, która ciągle się rozwija - ewoluuje. Wynika z tego, że sens terminu charyzmat nie pozostał niezmieniony w stosunku do pierwszego wieku. Np. w pierwszych wiekach nie było jeszcze zgromadzeń zakonnych, jak dzisiaj - Siostry Urszulanki takie czy inne.

Z tej sytuacji płyną pewne wnioski:

1) Nie jest rzeczą łatwą rozróżnić w sposób dokładny, w jakim sensie jest używany rzeczownik carisma w Kościele pierwotnym i do jakiej rzeczywistości jest on odnoszony w Kościele pierwotnym.

2) Dyskusja na ten temat jest bardzo pożyteczna dla Kościoła współczesnego ponieważ NT ma zawsze walor normatywny i wzorczy dla życia Kościoła.

3) Nie możemy jednak pretendować do tego, że wszystkie problemy rozstrzygną badania egzegetyczne. Byłoby to po prostu przedsięwzięcie nie realne i również z punktu widzenia teologicznego niezbyt sensowne. Egzegeza może jedynie przyczynić się częściowo, do zrozumienia oraz pogłębienia nauki o charyzmatach i w życiu, i w teologii Kościoła.

d) Użycie terminu carisma w NT.

Zwykłe spojrzenie na Konkordancję czy Statystykę słownictwa NT ujawnia nam bardzo ciekawe dane. W całym NT rzeczownik carisma występuje 17 razy: 16x u św. Pawła i 1x u św. Piotra.

Rozłożenie w listach św. Pawła nie jest regularne, jak się ma np. z rzeczownikiem carij, który występuje we wszystkich listach. Rzeczownik carisma natomiast jest nieobecny wogóle w 8 Listach Pawłowych. Natomiast występuje w 5 Listach Pawłowych: Rz - 6x; 1Kor - 7x; 2Kor - 1x; 1Tm - 1x; 2Tm - 1x.

Charyzmat nie jest słowem pierwszoplanowym w słownictwie św. Pawła Apostoła. To warto też wiedzieć, bo nieraz się dzisiaj zdaje dużo osób uważać, że św. Paweł zajmował się tylko charyzmatami. Gdy tym czasem ten termin pozostaje daleko w tyle za innymi terminami, dla przykładu: rzeczownik Theos (Bóg) - występuje u św. Pawła - 548x; Christos (Chrystus) - 379x; pistis (wiara) - 100x; doxa (chwała) - 77x; hamartia (grzech) - 64x; evangelion (Ewangelia) - 60x; charyzmat - 16x.

Charyzmat z liczbą 16, zajmuje pozycję mniej znaczącą niż wyliczone wcześniej tematy, czy rzeczowniki - słowa.

Przejrzymy po kolei wszystkie teksty, w których występuje rzeczownik carisma:

a) 1Kor

Rzeczownik charyzmat występuje 7x.

1Kor 1,7 - “dar łaski”

Chodzi tutaj o sytuację duchową Koryntian. Paweł rozpoczął tutaj swoje zdanie z dwoma rzeczownikami należącymi do tej samej rodziny: eucaristw - dziękuję Bogu i carij - łaska. Inne terminy są pokrewne. Carisma występuje tutaj w l. poj. (carismati - dativus), co suponuje istnienie wielości charyzmatów.

1Kor 7,7 - “dar”
.
Źródło i reszta:
http://www.moderator.nazwa.pl/Pomoce/Ch ... ynteza.rtf.


www.mamre.pl



Soli Deo Honor Et Gloria
UVF
Posty: 145
Rejestracja: 21 gru 2009, 23:38
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: UVF » 24 gru 2009, 16:33

Małgorzata pisze:Specjalnie dla Ciebie, UVF, skopiowałam. Abyś mi nie pisal, że "nie jest to w dobrym tonie".


Tak się robi, nie widzę w tym nic ciężkiego do zrozumienia, dziękuję, że wreszcie mam do czego się ustosunkować.

Nowym darem Ducha Świętego nazwał prymas Henryk Muszyński sobotnie dekrety uznające heroiczność cnót Jana Pawła II oraz męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki.

Dla prymasa dekrety te są dowodem na pełnię chrześcijaństwa obu Polaków. A każdy święty - wskazał - jest dla chrześcijanina orędownikiem w życiu codziennym.

- Zupełnie inne drogi, różne posługi i miejsce w Kościele. Jeden (Popiełuszko) męczeństwo krwi, a drugi (Jan Paweł II) nie waham się powiedzieć - faktyczne męczeństwo życia. Całe życie oddał Kościołowi aż do ostatniego tchu - powiedział prymas Muszyński


niezłe bzdury, ale czego się spodziewać po prymasie :lol:


OH GIVE ME A HOME, WHERE THERE'S NO POPE OF ROME
WHERE THERE'S NOTHING BUT PROTESTANT STAY
-------
wszystkie moje posty są tylko i wyłącznie moją opinią, wypowiadam się w swoim imieniu
Awatar użytkownika
Bogoljub
Posty: 487
Rejestracja: 08 gru 2009, 15:18
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: z daleka i bliska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Bogoljub » 24 gru 2009, 16:46

UVF pisze:niezłe bzdury, ale czego się spodziewać po prymasie :lol:


niezłe bzdury ale czego się spodziewać po protestancie

kontynuujemy w ten sposób?


przygoda z forum zakończona
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 28 gru 2009, 08:15

Małgorzata pisze:Sprawdzam poprawność z nauką biblijną, a nie z zasadami KK.

Nieprawda. Sprawdzasz poprawność z nauką protestancką, a nie z nauką Biblii.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 28 gru 2009, 15:39

Rembov pisze:Nieprawda. Sprawdzasz poprawność z nauką protestancką, a nie z nauką Biblii.


Kłamiesz. Mam w domu wiele wydań Pisma. Sprawdzam, porównuję. Sięgam nawet do greki, jeżeli mowa o NT. Udowodnij swoje zdanie. Zacytuj coś, co napisałam nie w oparciu o Biblię. Ona u nas jest jedynym autorytetem. U was niestety nie. Często powołujecie się na ojców kościoła i tradycję. To chyba o sobie pisałeś. Czekam jednak na przykład.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 28 gru 2009, 15:47

Małgorzata pisze:Kłamiesz. Mam w domu wiele wydań Pisma. Sprawdzam, porównuję. Sięgam nawet do greki, jeżeli mowa o NT.

Tak? To krótki test:

Namaszczenia chorych olejem przez prezbiterów w imię Pana.
Czy jest to praktyka biblijna?

Odpuszczanie i zatrzymywanie grzechów.
Czy jest to praktyka biblijna?

Nauczanie, że spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa jest konieczne do otrzymania życia wiecznego.
Czy jest biblijne?

Nauczanie, że usprawiedliwienie jest z czynów, a nie samej wiary.
Czy jest biblijne?

Nauczanie, że wiara i chrzest są konieczne do zbawienia.
Czy jest biblijne?

Nauczanie, że można i trzeba czcić inne osoby poza Bogiem.
Czy jest biblijne?


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 28 gru 2009, 22:56

Czy ja to wszystko napisałam?? Gdzie ? Podaj miejsce!


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
klarcia
Posty: 362
Rejestracja: 03 cze 2009, 17:58
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Niemcy
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: klarcia » 29 gru 2009, 03:54

Rembov pisze:
Namaszczenia chorych olejem przez prezbiterów w imię Pana.
Czy jest to praktyka biblijna?


Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone.
(Jk 5:14-15 )

Odpuszczanie i zatrzymywanie grzechów.


Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! 23 Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".
(J 20 22-23)

Nauczanie, że spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa jest konieczne do otrzymania życia wiecznego.


Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.
Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

(J 6 53-56)


Nauczanie, że usprawiedliwienie jest z czynów, a nie samej wiary.


Na początku chcę zaznaczyć, iż również nauka Kk twierdzi, że zbawia nas wiara, a uczynki są tylko jej pochodną.

Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: "Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!" - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą. Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna?
(Jk 2 14-20)

Nauczanie, że wiara i chrzest są konieczne do zbawienia.


Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony
(Mk 16, 16)

Nauczanie, że można i trzeba czcić inne osoby poza Bogiem.


Domyślam się, że chodzi Ci o cześć oddawaną Maryi i świętym.
Ma swoje umiejscowienie w tekstach Biblijnych, ale już nie literalnie interpretowanych.
Jest to temat, na długie opracowanie - właściwie Traktat.

Zaznaczę tylko, iż Luter nazywał Maryję:
- "największą niewiastą w niebie i na ziemi",
- "najwyższą, najszlachetniejszą, najświętszą Matką",
- "najdrogocenniejszym klejnotem po Chrystusie w całym chrześcijaństwie".

Kk, rozróżnia wyraźnie cześć należną człowiekowi od Czci oddawanej Bogu, nie przenosi na Maryję atrybutów Chrystusa.


"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia"
(Flp 4,13).
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 29 gru 2009, 08:47

Małgorzata pisze:Czy ja to wszystko napisałam?? Gdzie ? Podaj miejsce!

Gosiu, ja Cię nie pytam, czy to napisałaś. Ja Cię pytam, czy zbadałaś te nauki pod kątem, czy są one biblijne.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Awatar użytkownika
św.tomek
Posty: 3658
Rejestracja: 14 mar 2008, 12:00
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: św.tomek » 29 gru 2009, 09:52

klarcia pisze:
Rembov pisze:
Namaszczenia chorych olejem przez prezbiterów w imię Pana.
Czy jest to praktyka biblijna?


Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone.
(Jk 5:14-15 )


ech ta "biblijność" w wydaniu katolickim...
przypomina mi ona przepis hrabiego Dzieduszyckiego na mkaron cztrojajeczny: "weź cztery jaja i tonę mąki" :)

tutaj jest podobnie: cztery słowa z Biblii, tom komentarzy z tradycji


Nauczanie, że spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa jest konieczne do otrzymania życia wiecznego.


Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.
Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

(J 6 53-56)


Jezus sam objaśnia na początku o czym mówi:

Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.
(Jn 6:35)

mówi o wierze, a nie o sakramencie



Nauczanie, że wiara i chrzest są konieczne do zbawienia.


Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony
(Mk 16, 16)


Czyli uważasz, że np. w Jn 3:16 Jezus nas wprowadza w błąd: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

bo nie wspomoina ani o chrzcie, ani o eucharystii...



przy tak rozumianej "biblijności", to każdy wedle fantazji mógłby ustanowić sobie sakrment umywania nóg, sakrament rzucania cienia, sakrament nakładania śliny na oczy, sakrament picia wody żywej, sakrament wchodzenia przez bramę itd.itp....


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17715
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 29 gru 2009, 10:31

Rembov pisze: To krótki test:
Nie test tylko próba zaciemniania prawdy...
Namaszczenia chorych olejem przez prezbiterów w imię Pana.
Czy jest to praktyka biblijna?
Tyle że nie jest to żaden sakrament jak w KR.
Odpuszczanie i zatrzymywanie grzechów.
Czy jest to praktyka biblijna?
Tylko że nie jest to sakrament jak w KR i nie dotyczy winy przed Bogiem ale dyscypliny w społeczności - kontekst się kłania
Nauczanie, że spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa jest konieczne do otrzymania życia wiecznego.
Czy jest biblijne?
Znowu brak kontekstu i zaciemnianie prawdy przekazanej w obrazie ciała i krwi Pańskiej. Także i to nie jest sakramentem jak w KR.
Nauczanie, że usprawiedliwienie jest z czynów, a nie samej wiary.
Czy jest biblijne?
Oczywiście że niebiblijne i znowu podane bez kontekstu - próba zadymiania.
Nauczanie, że wiara i chrzest są konieczne do zbawienia.
Czy jest biblijne?
Tylko wiara. Kolejna próba zaciemniania prawdy.
Rembov pisze: Nauczanie, że można i trzeba czcić inne osoby poza Bogiem.
Czy jest biblijne?
Oczywista próba namawiania do bałwochwalstwa.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 29 gru 2009, 10:40

Przepiękny pokaz odrzucania tekstów Pisma Świętego i przyjmowania protestanckiego nauczania w ich miejsce.
Gratuluję.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.

Wróć do „Historia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości