Ewolucja rozumienia eucharystii

Rozmowa o teologicznych różnicach międzywyznaniowych
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 20:21

Kiedy chleb przechodzi przez przełyk, to już nie jest chlebem?

W którym dokładnie momencie chleb już nie jest ciałem Chrystusa?
Ostatnio zmieniony 03 paź 2017, 20:27 przez saracen, łącznie zmieniany 1 raz.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Rembov » 03 paź 2017, 20:23

Chleb przestaje być chlebem gdy zostanie strawiony.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 20:28

Czyli do tego momentu to jeszcze ciało Chrystusa czy już nie? Jeśli nie, to do kiedy?


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Rembov » 03 paź 2017, 20:30

Skończ z rżnięciem głupa. Odpowiedź dostałeś już tutaj: viewtopic.php?p=537185#p537185


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 20:32

Czy zawsze jeśli nie masz argumentów obrażasz?

To jest prymitywne zachowanie.


Konia z rzędem temu, kto z zapodanych odpowiedzi wskaże dokładnie, kiedy ciało/chleb nie jest ciałem.

Jeden twierdzi to, drugi tamto. Lipa.

Jezus mówi, bierzcie i JEDZCIE... Nie mówi w którym momencie już go nie ma w chlebie, który jest do czasu strawienia chlebem.

He????


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Dragonar » 03 paź 2017, 20:52

Saracen - nie rozumiem, dlaczego jest to dla Ciebie takie istotne. Według katolicyzmu, Chrystus jest realnie obecny w chlebie i winie, dopóki trwają postaci chleba i wina, tj. dopóki możemy wciąż je nazwać chlebem i winem, nie zaś zdezintegrowaną materią organiczną, która już nie ma wiele wspólnego z pierwotnymi formami chleba i wina. Wątpię, aby było to sprecyzowane z taką dokładnością, jakiej oczekujesz.


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 20:56

Pytam zupełnie serio. Odpowiedź padła, że do czasu strawienia, czyli po tym co i Ty piszesz, ciało Chrystusa jest dosłownie zjadane, ale nie przetrawiane, bo Chrystus "uchodzi", że tak to ujmę przed procesem trawienia.
Czy żadna tęga mądra teologicznie głowa nie zastanawiała się nad tym problemem?

A może jest tak, jak katolicyzm poucza by hostii nie dotykać zębami, czyli ciało Chrystusa, które ląduje w jamie ustnej, przełyku, żołądku.

Pytanie o to, do którego momentu hostia jest ciałem Chrystusa jest zasadne. Alergiczne i nerwowe odpowiedzi na ten temat nie wnoszą nic do rozwiązania problemu.

Zatem?
Wskaże ktoś do kiedy Jezus jest obecny w hostii?
Ostatnio zmieniony 03 paź 2017, 21:08 przez saracen, łącznie zmieniany 1 raz.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Rembov » 03 paź 2017, 21:07

Kombinujesz jak koń pod górę.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 21:10

Nie znasz odpowiedzi na pytanie.
Jedna z najważniejszych prawd katolicyzmu, a Ty nie potrafisz na proste pytanie odpowiedzieć, pytanie o zasadność nazywania hostii/chleba dosłownie ciałem Chrystusa...

Jezus powiedział, bierzcie i jedzcie - czyli jeśli jest autentycznie w tym chlebie to polecił się... zjadać...

Zatem, jak jest z tym zjadaniem ciała Chrystusa?
Ostatnio zmieniony 03 paź 2017, 21:14 przez saracen, łącznie zmieniany 1 raz.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
marian62
Posty: 200
Rejestracja: 23 lip 2017, 13:44
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: marian62 » 03 paź 2017, 21:14

saracen pisze:
Konia z rzędem temu, kto z zapodanych odpowiedzi wskaże dokładnie, kiedy ciało/chleb nie jest ciałem.

Saracen dostałeś już odpowiedź.
Ile razy trzeba ci ją powtarzać?
Eucharystyczna obecność Chrystusa trwa dopóki trwają postacie eucharystyczne.
Postacie eucharystyczne nie trwają długo,ulegają zmianie,ulegają rozpuszczeniu.
Trwa to od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund u niektórych dłużej.


Bezpośredni skutek zasady sola scriptura - dziesiątki tysięcy wyznań protestanckich.Każdy odłam uważa, że jego nauka jest zgodna z Biblią, tyle że każdy głosi co innego...
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 21:15

Czyli... zjadanie tak naprawdę nie następuje.
Polecenie bierzcie i jedzcie jest niedopełnione, bo zanim ciało jest zjedzone, rozpuści się.
Zgadza się?
Ostatnio zmieniony 03 paź 2017, 21:17 przez saracen, łącznie zmieniany 1 raz.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Dragonar » 03 paź 2017, 21:17

saracen pisze:Czyli... zjadanie tak naprawdę nie następuje.
Zgadza się?

Co definiujesz jako zjadanie? :P Jeżeli coś włożyłeś do ust, pogryzłeś to i trafiła do żołądka, to to zjadłeś. Ale za Chiny nie rozumiem, do czego zmierzasz i jaki jest cel tej wiedzy...


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Rembov » 03 paź 2017, 21:20

Jasno widać, że saracenowi nie zależy o odpowiedzi na pytanie, którą zresztą już kilka razy otrzymał.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: saracen » 03 paź 2017, 21:23

Żadna precyzyjna odpowiedź nie padła do tej pory.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Ewolucja rozumienia eucharystii

Postautor: Rembov » 03 paź 2017, 21:26



Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.

Wróć do „Teologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości