Pewność zbawienia - fragment książki

Rozmowa o teologicznych różnicach międzywyznaniowych
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: Zbyszekg4 » 16 cze 2017, 14:07

O, Kaanie, coś nas łączy (poza tym, że nas tak dużo dzieli)... Miałem pole, jako i Ty teraz masz...
To jak nie będziesz go akurat uprawiał, to zerknij na te wersety, co to o nich wiesz...

Co do 1Kor 15 to tak też można to rozumieć, nie przeczę, że dobrze piszecie (życie jednak pokazuje, że są ludzie prawdziwie wierzący, którzy porzucili drogę wiary - i nie mogę się zgodzić, że oni nigdy nie wierzyli; to tak łatwo im zarzucić... ale nikt z ludzi nie udowodni tego, zatem ja wolę myśleć, że jednak porzucenie wiary jest możliwe, bo Bóg nie czyni nas marionetkami, gdy się nawracamy...)


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8387
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: wuka » 16 cze 2017, 14:16

Zbyszekg4 pisze:O, Kaanie, coś nas łączy (poza tym, że nas tak dużo dzieli)... Miałem pole, jako i Ty teraz masz...
To jak nie będziesz go akurat uprawiał, to zerknij na te wersety, co to o nich wiesz...

Co do 1Kor 15 to tak też można to rozumieć, nie przeczę, że dobrze piszecie (życie jednak pokazuje, że są ludzie prawdziwie wierzący, którzy porzucili drogę wiary - i nie mogę się zgodzić, że oni nigdy nie wierzyli; to tak łatwo im zarzucić... ale nikt z ludzi nie udowodni tego, zatem ja wolę myśleć, że jednak porzucenie wiary jest możliwe, bo Bóg nie czyni nas marionetkami, gdy się nawracamy...)

Czy nie uważasz, że dość śmiesznie ta "dyskusja" wychodzi? Najpierw przez kilka stron wymuszasz wręcz na ludziach odpowiedzi, a jak ci odpowiadają to ty i ta :-( k podsumowujesz po swojemu. Po co tak naciskasz, skoro odpowiedzi wszystkie znasz? I od swoich poglądów nie odstąpisz aniani...?
Dziwne.
Skoro nie mamy pewności, to lepiej "hulaj dusza", po co sobie gitarę zawracać i żyć czujnie, skoro nie wiem, czy dzień przed śmiercią i tak nie odpadnę? Już chyba pisałam, ale powtórzę: mnie to bardzo zniechęca, osłabia, odrzuca od wiary. :-(


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2847
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: kruszynka » 16 cze 2017, 14:41

Zbyszekg4 pisze:(życie jednak pokazuje, że są ludzie prawdziwie wierzący, którzy porzucili drogę wiary - i nie mogę się zgodzić, że oni nigdy nie wierzyli; to tak łatwo im zarzucić... ale nikt z ludzi nie udowodni tego

A jednak......
1J 2:19 bw "Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas."
Zbyszekg4 pisze:zatem ja wolę myśleć, że jednak porzucenie wiary jest możliwe, bo Bóg nie czyni nas marionetkami, gdy się nawracamy...)

A jednak...
J 10:29 bw "Ojciec mój, który mi je dał, jest większy nad wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki Ojca."


A zatem, Zbyszek:
A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie,
(2) i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8387
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: wuka » 16 cze 2017, 14:44

Dzięki, Kruszynka. Bo już mi się całkiem smutno zrobiło...


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: Zbyszekg4 » 16 cze 2017, 14:51

Cieszę się, wuko, żeś pocieszona :)
Niech tak pozostanie, a naszym celem nie jest od wiary odpadanie, ale w niej trwanie!


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: Zbyszekg4 » 16 cze 2017, 17:58

wuka pisze:Czy nie uważasz, że dość śmiesznie ta "dyskusja" wychodzi? Najpierw przez kilka stron wymuszasz wręcz na ludziach odpowiedzi, a jak ci odpowiadają to ty i ta k podsumowujesz po swojemu. Po co tak naciskasz, skoro odpowiedzi wszystkie znasz? I od swoich poglądów nie odstąpisz aniani...?
Dziwne.

1Kor 15 to tylko taki poboczny wątek, zasadniczy jest ten, że Biblia ukazuje zbawienie w 3 czasach (piszę to już tyle razy) - i jak jest coś tu dziwnego, to milczenie Kaana (i nie tylko) na ten temat...
Ale jak nie chcecie o tym mówić to trudno, jakoś to zdzierżę! - "na klatę wezmę", jak mawia koleżanka, która ma dużą klatę... :hihi:


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2847
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: kruszynka » 16 cze 2017, 18:37

Zbyszekg4 pisze:Ale jak nie chcecie o tym mówić to trudno, jakoś to zdzierżę!


Dobrze więc. Tak brzmi dobra dla nas nowina:
(9) Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.[/i]

Na końcu jest kropka. Ty stawiasz tam przecinek!

I o takiej postawie mówi 1 Kor 15.1-2.! Ten werset jest właśnie dla Ciebie ostrzeżeniem o frytkach.

Nawet jeżeli Twoje poczucie sprawiedliwości jest mocno dotknięte faktem, że ci co mówią o sobie, iz uwierzyli i są zbawieni a....nie przestrzegają (dajmy na to) zakonu (tej nadal obowiązującej części).
Gdybam, oczywiście, że to właśnie Twoje poczucie sprawiedliwości jest dotknięte. Ale coś musi być na rzeczy, skoro nie od dziś prowadzisz krucjatę ku
zabraniu pewności tym, którzy jakże "niesłusznie" ją posiadają. Przecież tylko uwierzyli!

Ofiara Jezusa jest doskonała i zachęcam Ciebie Zbyszek, do odpowiedzenia sobie na pytanie - dlaczego jest doskonała. Serio serio. :)


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: Zbyszekg4 » 16 cze 2017, 19:14

Kruszko, nie o tym wersecie mówiłem, ale dzięki za pouczenie...
Też mam słowo: Jezus mówi - "trwajcie we Mnie".
On nie mówi: trwacie we Mnie i już trwać będziecie... - ale mówi jakoś inaczej: tak dynamicznie - TRWAJCIE
[serio, serio :) ]


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2847
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: kruszynka » 17 cze 2017, 10:43

Zbyszekg4 pisze:Kruszko, nie o tym wersecie mówiłem

Nam się może zdawać, że nie o tym wersecie mówimy.

Główną zbroją szatana jest ewangelia śmierci.
A Jezus śmierć przezwyciężył.

Odpowiadając na pytanie: jaki to ma skutek dla nas i na pytanie: dlaczego ta ofiara była doskonała - zblizymy się do prawdy o zbawieniu, a oddalimy od naszej sprawiedliwości.
Zbliżywszy się, rozumiemy, że nie da się potem rozważać czasu przyszłego/niepewnego w temacie zbawienia i pewności zbawienia.

Jeżeli rozważasz czas przyszły w tym temacie to tak jakbyś uważał, że przed jego osiągnięciem......jest czas aby jeszcze coś miało/ musiało się zdarzyć. Znaczy się : tego nadprzyrodzonego cudu trzeba coś dodać.

Bo ludzie uważają, że grzech jest większy niż krzyż .
Zbyszekg4 pisze:ale dzięki za pouczenie...


Paweł po latach chodzenia z Panem mówił: abym mógł go poznać.
I tego nam życzę :)


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8387
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: wuka » 17 cze 2017, 12:46

Może warto zapytać siebie - czy jestem domownikiem w Domu Bożym? Nie mając pewności zbawienia właściwie jestem ciągle na wylocie. Niby mam dom, jako niby domownik, ale muszę być spakowana, bo w każdej chwili może mi ktoś kazać zwijać się i już jestem bezdomny.
A do tego w tym momencie, kiedy Bóg obiecuje zbawienie wierzącym, uważam Go za kłamczuszka, bo trochę dał mi nadziei, ale nigdy nic nie wiadomo...
Jak pogodzić jedno z drugim?


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: Zbyszekg4 » 17 cze 2017, 13:23

wuka pisze:Może warto zapytać siebie - czy jestem domownikiem w Domu Bożym? Nie mając pewności zbawienia właściwie jestem ciągle na wylocie. Niby mam dom, jako niby domownik, ale muszę być spakowana, bo w każdej chwili może mi ktoś kazać zwijać się i już jestem bezdomny.
A do tego w tym momencie, kiedy Bóg obiecuje zbawienie wierzącym, uważam Go za kłamczuszka, bo trochę dał mi nadziei, ale nigdy nic nie wiadomo...
Jak pogodzić jedno z drugim?

Ale czemu Bóg miałby być "kłamczuszkiem"? On obiecuje i realizuje - jednak nie w sposób bezwarunkowy! Bóg ustalił warunki, na których jesteśmy zbawieni i mamy pewność zbawienia! Zaczyna się od zawierzenia Jemu - co jest jak wszczepienie w Chrystusa: Krzew winny; a potem Jezus mówi jasno: trwaj we Mnie, dzień po dniu... dzień po dniu...
[uważam, że można przestać trwać w Chrystusie, a wtedy zajdzie zmiana - czytajcie Jana 15]


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8387
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: wuka » 17 cze 2017, 13:31

Zbyszekg4 pisze:
wuka pisze:Może warto zapytać siebie - czy jestem domownikiem w Domu Bożym? Nie mając pewności zbawienia właściwie jestem ciągle na wylocie. Niby mam dom, jako niby domownik, ale muszę być spakowana, bo w każdej chwili może mi ktoś kazać zwijać się i już jestem bezdomny.
A do tego w tym momencie, kiedy Bóg obiecuje zbawienie wierzącym, uważam Go za kłamczuszka, bo trochę dał mi nadziei, ale nigdy nic nie wiadomo...
Jak pogodzić jedno z drugim?

Ale czemu Bóg miałby być "kłamczuszkiem"? On obiecuje i realizuje - jednak nie w sposób bezwarunkowy! Bóg ustalił warunki, na których jesteśmy zbawieni i mamy pewność zbawienia! Zaczyna się od zawierzenia Jemu - co jest jak wszczepienie w Chrystusa: Krzew winny; a potem Jezus mówi jasno: trwaj we Mnie, dzień po dniu... dzień po dniu...
[uważam, że można przestać trwać w Chrystusie, a wtedy zajdzie zmiana - czytajcie Jana 15]

Wobec tego, co piszesz ja kompletnie cię nie rozumiem. Skąd więc twoje dopytywanie się ciągle w kółko o jakieś czasy przeszłe, przyszłe?...
No właśnie dlatego z Boga robi się kłamcę, że skoro człowiek uwierzył, stał się domownikiem, to go Boży Duch prowadzi i nic nie wyrwie człowieka z rąk Jego. Jest domownikiem, a nie ciągle na wylocie. Mieszka w domu, jest dzieckiem Boga, bratem Pana Jezusa...On to wszystko powiedział, w różnych miejscach NT mamy to spisane. I nie ma co jakiś jeden werset wyłupywać i czepiać się, a jak przychodzi do dyskusji to ty się zgadzasz i sam sobie zaprzeczasz. Albo ja już całkiem zgłupiałam. Możliwe.


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: Zbyszekg4 » 17 cze 2017, 14:23

Nie zgłupiałaś Wuku, spoko... :shy:

Zbawienie jest procesem, stąd czytamy o nim jako przeszłym, teraźniejszym i przyszłym wydarzeniu/stanie. Zbawienie to uratowanie od czegoś; tu: od Bożego słusznego gniewu i potępienia! Gdy topielca się uratuje z wody, to co prawda on już jest na brzegu bezpieczny... w tej chwili. Ale czy to sprawia, że on już nigdy więcej nie może wpaść do wody i znów się topić?!

W procesie zbawienia/zbawiania kluczowe jest trwanie w Chrystusie!
I o ile trwasz w Chrystusie, to Jego doskonałość przykrywa wszystkie ludzkie nasze braki i masz pewność zbawienia: dziś!
Będziesz dalej jutro w Nim trwać - to jutro pewność zbawienia też będzie Twoja...
Za 10 lat też możesz być pewna zbawienia - warunek jest jeden: TRWANIE W CHRYSTUSIE, bo poza Nim zbawienia nie ma i o żadnej pewności zbawienia nie może wtedy być mowy, gdy brak tego trwania!
Czy jednak dziś możesz wiedzieć, co będzie za tydzień czy 10 lat?... Czy Bóg osoby nawrócone ubezwłasnowolnia - pozbawiając ich woli wyboru? Nie wierzę w takie uprzedmiotowienie wierzącej osoby przez Ojca w niebie, tak jak i nie wierzę, że kochający ziemski rodzic, chce mieć w domu chodzący "przedmiot" (ubezwłasnowolnienie), zamiast wolnej osoby...
Miłość - a Bóg jest Miłością - daje wolność wyboru! Bóg - jak to jest w 5Mojż 30 ukazane - kładzie przed nami do wyboru 2 drogi: życia i śmierci; ale nie tylko daje ten wybór, ale też radzi: wybierz życie, i ostrzega o skutkach braku takiego wyboru... Tak działa miłość!

A wracając do ogrodu...
Niektórzy uważają chyba, że jak się już raz zostało wszczepiony w Krzew-Chrystusa, to już nigdy ten stan nie może ulec zmianie; uważam inaczej, stąd te nasze tu pisanki...
Czytanie Jan 15 czy Rz 11 mi pokazuje, że Bóg - jak Ogrodnik - wszczepia, pielęgnuje, przycina oraz również odcina... On nie daje dożywotniej gwarancji wiecznego bezpieczeństwa nikomu, tylko dlatego, że kiedyś został wszczepiony w Krzew; liczy się nie tylko wszczepienie, ale dalsze potem TRWANIE (i to na Bożych zasadach), oraz owocowanie, dojrzewanie, dorastanie: od duchowego niemowlęcia (gr. teknon), poprzez podrostka (gr. paidion), aż do dziedzica (gr. hyios).
Gdy tego brakuje, to wszczepiona latorośl... usycha! A co się robi z uschniętymi gałązkami, to chyba każdy wie... a jak nie wie, to do Jan 15 zapraszam: tam Jezus robi wykład "ogrodniczy"...
:)


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8387
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: wuka » 17 cze 2017, 15:06

cyt.:[/quote]
Zbawienie jest procesem, stąd czytamy o nim jako przeszłym, teraźniejszym i przyszłym wydarzeniu/stanie. Zbawienie to uratowanie od czegoś; tu: od Bożego słusznego gniewu i potępienia! Gdy topielca się uratuje z wody, to co prawda on już jest na brzegu bezpieczny... w tej chwili. Ale czy to sprawia, że on już nigdy więcej nie może wpaść do wody i znów się topić?!

W procesie zbawienia/zbawiania kluczowe jest trwanie w Chrystusie!
I o ile trwasz w Chrystusie, to Jego doskonałość przykrywa wszystkie ludzkie nasze braki i masz pewność zbawienia: dziś!
Będziesz dalej jutro w Nim trwać - to jutro pewność zbawienia też będzie Twoja...
Za 10 lat też możesz być pewna zbawienia - warunek jest jeden: TRWANIE W CHRYSTUSIE, bo poza Nim zbawienia nie ma i o żadnej pewności zbawienia nie może wtedy być mowy, gdy brak tego trwania!
Czy jednak dziś możesz wiedzieć, co będzie za tydzień czy 10 lat?... Czy Bóg osoby nawrócone ubezwłasnowolnia - pozbawiając ich woli wyboru? Nie wierzę w takie uprzedmiotowienie wierzącej osoby przez Ojca w niebie, tak jak i nie wierzę, że kochający ziemski rodzic, chce mieć w domu chodzący "przedmiot" (ubezwłasnowolnienie), zamiast wolnej osoby...
Miłość - a Bóg jest Miłością - daje wolność wyboru! Bóg - jak to jest w 5Mojż 30 ukazane - kładzie przed nami do wyboru 2 drogi: życia i śmierci; ale nie tylko daje ten wybór, ale też radzi: wybierz życie, i ostrzega o skutkach braku takiego wyboru... Tak działa miłość![/quote]
==============================================================================
A czy to prawda, że jak wpadniesz do wody raz, i zostaniesz uratowany, to kiedy wpadniesz drugi raz to już nikt ręki nie poda? Czy ziemski rodzic, kiedy mu się przeciwstawisz upomni cię jeden raz, a jak drugi raz popełnisz błąd to ci manatki wystawi za próg i kopniakiem potraktuje?
Ty nazywasz Boga miłością, a właśnie do tego, twoim zdaniem sprowadza się Jego miłość.
Wybacz, nie rozumiemy się.
Jezus - Duch św. daje trwanie, daje i chęć i wykonanie. Jeśli jednak mówisz mu "nie" to faktycznie nigdy nie byłeś Jego.
Ja nie mam pewności, że za 10 lat a nawet za dzień czy dwa nie upadnę. Wcale nie wiem, czy jak przyjdą wielkie próby to nie powiem, "nie". Ale ufam, że Bóg nie dopuści nic, czemu bym nie sprostała, jeśli jestem dzieckiem Jego. I wcale nie czuję się jak kukła bez własnej woli. Nigdy tak się nie czułam.


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 643
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pewność zbawienia - fragment książki

Postautor: diedmaroz » 17 cze 2017, 15:11

To jest dokładnie ten mętlik, o którym pisałam. Po samym narodzeniu na nowo wszystko było proste, a potem zauważyłam, że Biblią można podeprzeć tak różne nauki, nierzadko sobie zaprzeczające.. A każdy mówi, że jest prowadzony przez Ducha Prawdy, każdy podkreśla cytatami :(


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)

Wróć do „Teologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości