Biblia kontra kult maryjny

Rozmowa o teologicznych różnicach międzywyznaniowych
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 07:21

Przeemek pisze:ja już jedną podałem kierując sie wzorem z tradycji apostolskiej i Pisma Świetego. A ty jeszcze nie, a twoje wysuwane tezy na bazie niesprecyzowanego pojęcia, są tylko twierdzeniami bez pokrycia jakiegoś chwata, który twierdzi coś, czego i tak boi sie dalej rozwinąć dwukrotnie już zapytany, i że to coś opiera na jednej z definicji, której też nawet jeszcze nie wskazał


Nie szkodzi, że nie wskazałem. Tak jak mówiłem, zdanie jest prawidłowe przy zastosowaniu jednego ze znaczeń Kościół. Prawidłowość występuje niezależnie od przedstawienia szczegółowych dowodów, czy ich zrozumienia przez rozmówcę.

To co przekazuje nam Pismo i tradycja apostolska jest napisane w Biblii i pielęgnowane w ekklezjach, pod przewodnictwem Ducha Świetego i na fundamencie Chrystusa.

Piękna teoria. Praktyka pokazuje, że "ekklezje" robią z Biblii co chcą. Gdyby było inaczej, mielibyśmy jedną interpretację Biblii, a nie dziesiątki tysięcy.

A kto jest teraz w niebie i został mianowany świętym to określa tylko sam Bóg i mówi Pismo o kilku wyjątkach.

To nie wyjątek, ale reguła. Bóg jest sprawiedliwy i tak samo traktuje tych, którzy na to zasługują. A co mówi Pismo, wyjaśnia Kościół, a nie Przeemek.

Więc skoro nazwałeś Tradycje wyjaśnieniem przekazu apostolskiego objawienia, a potem napisałeś że nie musza być zbieżne?

Zacytuj gdzie mówię o Tradycjach w liczbie mnogiej i mówię, że nie muszą być zbieżne.

ślepą uliczką jest właśnie podążanie za organizacją religijną która przywłaszczyła sobie mandat wykładania wiary i działania Ducha Świetego, oraz duchowe dziedzictwo Ojców wiary pierwszych pokoleń chrześcijaństwa, opierając się przy tym na nieweryfikowalnej Tradycji

Jeśli uznajemy, że ślepą uliczką jest podążanie za wykładnią wiary Kościoła, to nie ma najmniejszego powodu, aby uznawać część przekazu Kościoła zapisanego na kartkach i zwanego Biblią. Jeśli wierzymy w pewien przekaz, to nie poprzez techniczną formę jego przedstawienia.
Zapisanie fragmentu Objawienia nie uwiarygadnia go w żaden obiektywny sposób, w stosunku do jego uzupełniającego ustnego wyjaśnienia.
Tym bardziej nonsensowne jest uznanie za wiarygodne jednego z wyjaśnień podawanych poza Kościołem, niż wyjaśnienia Kościoła.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: nadrozd » 25 sty 2018, 07:42

A jaki jest cel tych obnoszenia Tych chocholow z kamienia, i drewna ?
Tych placzacych krwia figur ?


To tez jest kult Maryjny ? czy to tylko extremum ?


Bo pomijajac te dziwne extrema..... to tam sama sztuka piekne obrazy czy pieta, piesni
jak Ave Maryja (do ktorej linie melodyczna zreszta protestant skomponowal ;) ) taka zwykla cześć czy istnienie Postaci Marii w kulturze
Raczej nikomu wiekszych problemow nie sprawia mysle..... do momentu jak krok miedzy czcią a kultem nie zostanie przekroczony.
wtedy to co moglo byc piekne robi sie dziwne i paskudne.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 10:26

nadrozd pisze:A jaki jest cel tych obnoszenia Tych chocholow z kamienia, i drewna ?
Tych placzacych krwia figur ?

Sens obnoszenia chochołów z kamienia i drewna jest taki, jak sens obnoszenia chochoła z papieru i farby drukarskiej.
Krótko mówiąc, wszystko zależy od nas. Jeśli środki przekazujące treść traktujemy instrumentalnie, to stają się chochołem, jeśli prowadzą nas do celu, który jest poza nimi, to chochołem nie są.
Obrazy są święte nie dlatego, że są obrazami, ale że treść o której opowiadają jest święta. Podobnie Pismo dlatego jest święte, że treść o której mówi jest święta, a nie dlatego, że alfabet który go tworzy jest święty. Wszystko można traktować instrumentalnie, lub treściowo, jako formę lub jako treść.
Jeśli widzisz Boga w piśmie, rzeźbie, obrazie poprzez treść, to jest ok. Ale jeśli widzisz tylko litery, kamień albo farbę, to chyba jest problem.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: kontousunięte1 » 25 sty 2018, 10:55

Chwat.
Tylko, że twój Kościół do wierzenia podaje (i to zobowiązuje! każdego katolika) do wierzenia w dogmaty (choćby z palca wyssane - maryjne). I wiele innych spraw, które obowiązują katolika.
Nie ma swobody i dowolności. Magisterium postawiło się ponad Bogiem, ponad naukami Pana Jezusa, ponad wszystkim. Ogłosili, że kto nie wierzy w każdą podaną informację :oops: (dogmat) ten stawia się poza Kościołem, jest z automatu apostatą i heretykiem i JEST PRZEKLĘTY.
Więc to nie jest takie hopsiup, jak ci się wydaje i jak próbujesz nam tu wcisnąć. Są konsekwencje: albo ktoś wierzy Bogu objawionemu na kartach Pisma św., albo poddaje się władzy ludzi i ich naukom do wierzenia podanym. :roll:


Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 11:18

kontousunięte1 pisze:Chwat.
Tylko, że twój Kościół do wierzenia podaje (i to zobowiązuje! każdego katolika) do wierzenia w dogmaty (choćby z palca wyssane - maryjne). I wiele innych spraw, które obowiązują katolika.
Nie ma swobody i dowolności. Magisterium postawiło się ponad Bogiem, ponad naukami Pana Jezusa, ponad wszystkim.

Idąc takim tokiem myślenia, to można Mojżeszowi zarzucić, że postawił się ponad Bogiem, bo podał Dekalog, którego nakazów i zakazów trzeba przestrzegać, a dowolności i swobody nie ma. Jest to oczywiście wynaturzeniem, prawda?

albo ktoś wierzy Bogu objawionemu na kartach Pisma św., albo poddaje się władzy ludzi i ich naukom do wierzenia podanym

Bóg nie objawił się na kartach Pisma, tylko się urodził jako człowiek.
Samo Pismo nic nie mówi, bo jest niejednoznaczne. Ta niejednoznaczność dla niektórych jest wadą (katolicy) a dla niektórych zaletą (protestanci) bo daje im możliwość indywidualnego osądu wyczytanej treści, bo jak Ty to mówisz daje "swobodę i wolność".


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Przeemek
Posty: 406
Rejestracja: 24 wrz 2017, 15:28
wyznanie: Brak_denominacji
O mnie: Najważniejszy dla mnie jest Pan i relacja z Nim: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." (Mt 22,37).
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: Przeemek » 25 sty 2018, 11:34

chwat pisze:Nie szkodzi, że nie wskazałem. Tak jak mówiłem, zdanie jest prawidłowe przy zastosowaniu jednego ze znaczeń Kościół. Prawidłowość występuje niezależnie od przedstawienia szczegółowych dowodów, czy ich zrozumienia przez rozmówcę.


Kierując się Pismem Świętym, żadne z tych definicji nie spełniają prawidłowości twojego stwierdzenia.

chwat pisze:Piękna teoria. Praktyka pokazuje, że "ekklezje" robią z Biblii co chcą. Gdyby było inaczej, mielibyśmy jedną interpretację Biblii, a nie dziesiątki tysięcy.


Również praktyka pokazała, że organizacje religijne jak KK też robiły z Bilbią co chciały, a wynikiem takich zachowań jest taka intepretacja Biblii, że mają różne Tradycje dzisiaj, nie wspominając o okresach, w których jego zwierzchnicy wykazali nie raz pogardę do Pisma Świętgo.

chwat pisze:To nie wyjątek, ale reguła. Bóg jest sprawiedliwy i tak samo traktuje tych, którzy na to zasługują. A co mówi Pismo, wyjaśnia Kościół, a nie Przeemek.


Skoro uważasz za regułę zabieranie ludzi do nieba przez Boga, to musisz podzielać opinię protestancką o pewności zbawienia? A co mówi Pismo, na pewno nie określa chwat, do tego opierając się na nie zdefinowanych pojęciach. Powtarzanie wkółko pewnych stwierdzeń, nie spowoduje że staną one się prawdą. Gdzieś już czytałem o takich technikach indoktrynacji, nie wiedziałem że katolicy też ją stosują.

chwat pisze:Zacytuj gdzie mówię o Tradycjach w liczbie mnogiej i mówię, że nie muszą być zbieżne.


Najpierw odpowiedz mi na pierwotnie zadane pytanie, a potem zadawaj swoje. Widać że cały czas uciekasz od odpowiedzi na zagadnienie Tradycja, więc napisz po prostu że nie odpowiesz i możemy skończyć temat.


chwat pisze:Jeśli uznajemy, że ślepą uliczką jest podążanie za wykładnią wiary Kościoła, to nie ma najmniejszego powodu, aby uznawać część przekazu Kościoła zapisanego na kartkach i zwanego Biblią. Jeśli wierzymy w pewien przekaz, to nie poprzez techniczną formę jego przedstawienia.
Zapisanie fragmentu Objawienia nie uwiarygadnia go w żaden obiektywny sposób, w stosunku do jego uzupełniającego ustnego wyjaśnienia.
Tym bardziej nonsensowne jest uznanie za wiarygodne jednego z wyjaśnień podawanych poza Kościołem, niż wyjaśnienia Kościoła.


Podążanie za wykładnią tradycji apostolskiej i Pisma Świętego nie można nazwać ani uznać za ślepą uliczkę, ponieważ możemy ufać w prawdziwość treści zawartych w tej drugiej. Za ślepą uliczkę można spokojnie uznać organizaje religijne, przywłaszczające sobie mandat do wykładania i przedstawiania tej wiary. W rękach Boga leży sposób, forma przekazywania i przedstawiania objawienia, i żadna organizacja religijna nie ma na to mandatu, co jest jasno opisane w Piśmie Świętym.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: kontousunięte1 » 25 sty 2018, 11:41

chwat pisze:
kontousunięte1 pisze:Chwat.
Tylko, że twój Kościół do wierzenia podaje (i to zobowiązuje! każdego katolika) do wierzenia w dogmaty (choćby z palca wyssane - maryjne). I wiele innych spraw, które obowiązują katolika.
Nie ma swobody i dowolności. Magisterium postawiło się ponad Bogiem, ponad naukami Pana Jezusa, ponad wszystkim.

Idąc takim tokiem myślenia, to można Mojżeszowi zarzucić, że postawił się ponad Bogiem, bo podał Dekalog, którego nakazów i zakazów trzeba przestrzegać, a dowolności i swobody nie ma. Jest to oczywiście wynaturzeniem, prawda?

albo ktoś wierzy Bogu objawionemu na kartach Pisma św., albo poddaje się władzy ludzi i ich naukom do wierzenia podanym

Bóg nie objawił się na kartach Pisma, tylko się urodził jako człowiek.
Samo Pismo nic nie mówi, bo jest niejednoznaczne. Ta niejednoznaczność dla niektórych jest wadą (katolicy) a dla niektórych zaletą (protestanci) bo daje im możliwość indywidualnego osądu wyczytanej treści, bo jak Ty to mówisz daje "swobodę i wolność".

Nie wciskaj mi kitu o Mojżeszu. Zupełnie nieadekwatne porównanie.
Lepiej odnieś się merytorycznie do poprzedniego wpisu, a nie próbuj zaciemniać (chociaż mnie to nie dziwi, w tym jesteście doskonali). ;-)


Przeemek
Posty: 406
Rejestracja: 24 wrz 2017, 15:28
wyznanie: Brak_denominacji
O mnie: Najważniejszy dla mnie jest Pan i relacja z Nim: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." (Mt 22,37).
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: Przeemek » 25 sty 2018, 11:44

chwat pisze:Idąc takim tokiem myślenia, to można Mojżeszowi zarzucić, że postawił się ponad Bogiem, bo podał Dekalog, którego nakazów i zakazów trzeba przestrzegać, a dowolności i swobody nie ma. Jest to oczywiście wynaturzeniem, prawda?
".


Różnica polega na tym, że chociażby poprzez cuda jakie lud żydowski widział na własne oczy, ludzie mogli wierzyć że Dekalog pochodzi od Boga, Mojżesz nigdy nie przypisał sobie spisania. A teraz ludzie muszą wierzyć organizacji, opierającej sie na neweryfikowalnej Tradycji, która twierdzi że to ona spisała Pismo Święte i nie raz w historii swojego istnienia pokazała, że nie ma nic wspólnego z tradycja apostolską I prawdziwymi nakazmi Boga. Próbujesz znaleźć jakieś pokrętne wyjaśnienia, podając przykłady, które w rzeczywistości nie są analogiami, jakie starasz się wykazać.


Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 12:14

Przeemek pisze:Kierując się Pismem Świętym...

Co jest w Piśmie świętym i jak się nim kierować określa Kościół, nie Przeemek.
Równie dobrze mógłbym słuchać Eskimosa albo Buszmena, którzy ledwie umieliby czytać i chcieli mi wykładać i interpretować Pismo święte.

Również praktyka pokazała, że organizacje religijne jak KK też robiły z Bilbią co chciały, a wynikiem takich zachowań jest taka intepretacja Biblii, że mają różne Tradycje...

Mają różne tradycje, ale Tradycję jedną, nie myl pojęć. A że Kościół zapisał Biblię jak chciał, to nic nowego, takie prawo Kościoła. Biblię zapisaną w takiej formie, uznał za najskuteczniejszą w przekazywaniu Objawienia.

Skoro uważasz za regułę zabieranie ludzi do nieba przez Boga...

Zacytuj, że powiedziałem, że tak uważam.

Najpierw odpowiedz mi na pierwotnie zadane pytanie, a potem zadawaj swoje

Ja nie zadaję pytań. Pytania zadaję tym, o których wiedzy mam jako takie mniemanie.
Ciebie prosiłem o wskazanie cytatu, że powiedziałem to, co Ty usiłowałeś kłamliwie twierdzić, czyli następującej wypowiedzi rzekomo mojego autorstwa: "nazwałeś Tradycje wyjaśnieniem przekazu apostolskiego objawienia, a potem napisałeś że nie musza być zbieżne".
Cytat się nie pojawia, co mnie nie dziwi, bo takowego nie ma. Pytaniem jest, czy Przeemek kłamie celowo, czy omyłkowo?

Podążanie za wykładnią tradycji apostolskiej i Pisma Świętego nie można nazwać ani uznać za ślepą uliczkę, ponieważ możemy ufać w prawdziwość treści zawartych w tej drugiej.

Wykładni tradycji apostolskiej nie znam, znam Tradycję Apostolską, przekazuje ją Kościół, nie Przeemek.
Podobnie jest z treścią Pisma świętego, wyjaśnia go Kościół, nie Przeemek.

Różnica polega na tym, że chociażby poprzez cuda jakie lud żydowski widział na własne oczy, ludzie mogli wierzyć że Dekalog pochodzi od Boga, Mojżesz nigdy nie przypisał sobie spisania. A teraz ludzie muszą wierzyć organizacji, opierającej sie na neweryfikowalnej Tradycji
Mojżesz jak i Kościół przekazują Objawienie od Boga, żaden nie przypisuje sobie autorstwa przekazu.
Jeśli cuda miałyby uwiarygadniać przekaz Mojżesza, to oczekuję teraz tego samego rodzaju dowodu od Przeemka, na uwiarygodnienie Przeemkowego "przekazu" interpretacji Biblii, czyli cudu jego autorstwa.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: kontousunięte1 » 25 sty 2018, 12:24

Dodaj - twój Kościół.
Wierz sobie w co chcesz, ale nas w to nie mieszaj.


Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 12:28

Ależ kontousunięte1, czy ja Cię w coś mieszam? To Ty zadajesz mi pytania, to ja odpowiadam i tyle. Rad byłbym usłyszeć od Ciebie odpowiedź na to co powiedziałem.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: KAAN » 25 sty 2018, 12:34

chwat pisze: A że Kościół zapisał Biblię jak chciał, to nic nowego, takie prawo Kościoła..
To dotyczy tylko KK, Kościół to nie jest KK. Katolicy rzeczywiście robią co chcą z Biblią, ale to już nie jest ta sama Biblia którą otrzymał Kościół (nie mylić z KK) od Boga.
Podobnie jest z treścią Pisma świętego, wyjaśnia go Kościół,
Nie mylić z KK.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 12:46

Powiedzmy sobie szczerze: każda grupa wyznaniowa zwana Kościołem robi z Biblią "co chce". Dotyczy to również KK. Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.
Wg mnie najbardziej racjonalne jest w tej sytuacji zaufanie kontynuatorowi dwutysiącletniego przekazu, niż przekazowi mającemu lat sto z okładem.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: KAAN » 25 sty 2018, 14:27

chwat pisze:Powiedzmy sobie szczerze: każda grupa wyznaniowa zwana Kościołem robi z Biblią "co chce".
To nie jest prawda, to ludzie nie wierzący w świętość Słowa Bożego robią co chcą bo nie zdają sobie sprawy z wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem za to co robią.
Dotyczy to również KK.
W tym wypadku tak.

Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.
Ale istnieje wewnętrzny autorytet który rozstrzyga sprawę, dlatego ci, którzy zaufali Bogu w jego Słowie są najbliżej prawdy i mogą mieć pewność w to co wierzą. Poza tym istnieje duchowy powód dla którego KK nie może mieć autorytetu w ustalaniu prawdy a Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność. Polega to na tym że w Zborze Bożym przebywa Duch Święty i każdy zbawiony ma Ducha Świętego który daje zdolność zrozumienia przekazu Słowa. Nie mówię że każdy indywidualnie ma pełną zdolność do zrozumienia wszystkiego, ale że Zbór Boży jako całość ma taką zdolność, pomimo ułomności jednostek.

Wg mnie najbardziej racjonalne jest w tej sytuacji zaufanie kontynuatorowi dwutysiącletniego przekazu, niż przekazowi mającemu lat sto z okładem.
KK nie kontynuuje przekazywania pierwotnego przekazu, KK kontynuuje wykrzywianie Słowa dla własnych potrzeb. To powrót do podstaw (do fundamentu) chrześcijaństwa daje oczyszczenie od naleciałości i herezji dając możliwość odnowienia właściwych relacji wierzących do Boga i jego Słowa.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
chwat
Posty: 1254
Rejestracja: 10 kwie 2017, 00:10
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: "...aby wszyscy stanowili jedno..."
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Biblia kontra kult maryjny

Postautor: chwat » 25 sty 2018, 15:18

KAAN pisze:To nie jest prawda, to ludzie nie wierzący w świętość Słowa Bożego robią co chcą bo nie zdają sobie sprawy z wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem za to co robią.
Mylisz wolność decydowania z prawidłowością decydowania.
Wszystkie grupy wyznaniowe robią z Biblią co chcą, czy są w tym działaniu odpowiedzialni i wierzący, nie zmienia faktu, że robią co chcą.

Dotyczy to również KK

W tym wypadku tak.
W każdym przypadku, również w Twoim osobistym.

Nie istnieje zewnętrzny autorytet w stosunku do Biblii (jeżeli zechcemy kwestionować KK) który kwestię rozstrzyga.
Ale istnieje wewnętrzny autorytet który rozstrzyga sprawę
A oczywiście, że istnieje. Istnieje nawet 46 tyś wewnętrznych autorytetów, trochę pechowo te autorytety się różnią. Co jak widać nie przeszkadza niektórym mowić, że autorytet jest.

Zbór Boży (zbawieni z łaski na podstawie wiary) ma taką zdolność.
Szkoda, że nie ma zdolności stwierdzenia, czy ktokolwiek jest zbawiony.

Wg mnie najbardziej racjonalne jest w tej sytuacji zaufanie kontynuatorowi dwutysiącletniego przekazu, niż przekazowi mającemu lat sto z okładem.
KK nie kontynuuje przekazywania pierwotnego przekazu, KK kontynuuje wykrzywianie Słowa dla własnych potrzeb.
Oczywiście można wierzyć każdemu kolejnemu nowemu "oświeconemu" mówiącemu: stary wykrzywia Słowo, a ja kontynuuję.
Ja jednak argumentowałem, że racjonalniej jest ufać kontynuatorowi, niż nowalijce. Stwierdzenie ot tak z marszu "stary kontynuator wykrzywia" waloru argumentu nie przedstawia. Dwutysiącletni kontynuator nie przestaje być od takiego stwierdzania dwutysiącletnim kontynuatorem, a nowalijka nowalijką.


Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewniają urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. (Iz 55, 10-11)

Wróć do „Teologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości