Nie wolno kobiecie nauczać?

Rozmowa o teologicznych różnicach międzywyznaniowych
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Zbyszekg4 » 22 lut 2017, 15:11

Poniższe wersety z Pierwszego Listu do Tymoteusza 2,11-12 (podaję w kilku przekładach), budzą często kontrowersje, co stara się wyjaśnić autor pewnego komentarza, który niżej prezentuję (jak będzie zainteresowanie, to jeszcze dalsze wersety: 1Tm 2,13-15 - gdzie zbawienie i rodzenie dzieci Paweł łączy - mogę też przedstawić w formie komentarza).

Biblia Ewangeliczna EIB
1Ti 2:11-12 eib
(11) Kobieta niech się uczy w ciszy i z całą uległością.
(12) Nie pozwalam zaś kobiecie pouczać ani kierować mężem. Niech pozostaje w ciszy.

Biblia Paulistów (2008)
1Ti 2:11-12 pau
(11) Kobieta niech korzysta z nauki w cichości i w pełnej uległości.
(12) Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam. Niech nie wynosi się ponad mężczyzn i trwa w cichości.

Biblia Tysiąclecia, wyd. V (1999)
1Ti 2:11-12 bt5
(11) Kobieta niechaj słucha nauk w cichości, z całym poddaniem.
(12) Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem, lecz [chcę, by] trwała w cichości.

Biblia Warszawska (1975)
1Ti 2:11-12 bw
(11) Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości;
(12) nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie.

Przekład Dosłowny (2002)
1Ti 2:11-12 bpd
(11) Kobieta niech się uczy w cichości, we wszelkim poddaniu;
(12) natomiast nie pozwalam kobiecie uczyć ani kierować mężem; ale być w cichości.

============================================
1Tm 2,11-12 Nie wolno kobiecie nauczać?

Na pozór słowa te wydają się jasne i zrozumiale.
Czy jednak Paweł na pewno ma na myśli to, co nam się wydaje?
Jeśli tak, czy jest to zakaz uniwersalny, który obowiązuje bez względu na kontekst historyczny i okoliczności?

Analizowany przez nas werset oraz 1 Tm 2,13-15 stanowią sedno trwającej do dziś debaty
na temat miejsca i roli kobiety w Kościele, w domu i w społeczeństwie. Udzielenie odpowiedzi na
przytoczone wyżej pytania jest niezbędne do wyciągnięcia właściwych wniosków z tej debaty.

1 Tm 2,11-12 jest także trudny ze względu na
swój wydźwięk emocjonalny. Jako mężczyzna.
z pewnością nie mogę do końca zrozumieć,
w jaki sposób ten apostolski zakaz może wpływać na kobiety.
Mogę się tylko domyślać, jak
bardzo słowa te mogą się przyczyniać do ich po
czucia niższości. W naszych czasach uważa się,
że kobiety i mężczyźni są równi pod względem
możliwości intelektualnych i komunikacyjnych.
W kontekście takiego światopoglądu szczególnie
trudno jest zrozumieć i zaakceptować apostolski
zakaz Pawia. W jaki bowiem sposób pleć może
stanowić przeszkodę w pełnym wyrażaniu otrzymanych przez
Stwórcę darów serca, umysłu i ducha?

Na to pytanie często odpowiada się stwierdzeniem, zgodnie z którym
jasno określone męskie i kobiece role są nam nadane przez Boga,
a zakaz Pawła po prostu wyraża tę uniwersalną
zasadę. Odpowiedź taka jest jednak dość problematyczna. Opis stworzenia mężczyzny i kobiety
w Rdz 1 - 2, na którym opieramy swoje założenia dotyczące Bożego zamysłu, stwierdza bowiem,
że mężczyzna i kobieta są sobie równi
i wzajemnie się uzupełniają. Oboje zostali stworzeni na obraz Boga (Rdz 1,26-27). Obojgu
z nich powierzono władzę nad stworzonym porządkiem (Rdz 1.28). Ponadto, kobieta została
stworzona po to, aby mężczyzna nie był sam,
i aby być mu pomocą (Rdz 2.18) [ Hebrajskie słowo tłumaczone jako „pomoc" (w Rdz 2,18 i 2,20)
w odniesieniu do kobiety pojawia się w Biblii Hebrajskiej jeszcze tylko 16 razy.
We wszystkich tych przypadkach odnosi się ono do Boga jako tego,
który zbawia, wspiera i podtrzymuje swój lud (jak np. w Ps 46,2). Żadne z tych zastosowań nic sugeruje,
iż osoba ta pozostaje w stosunku niższości lub poddaństwa wobec kogokolwiek innego.
Słowo tłumaczone jako „odpowiednia dla" oznacza dosłownie „przed", co sugeruje, że osoby stoją
„twarzą w twarz", czyli są sobie równe, pozostają w relacji partnerskiej.]


Na przekór starożytnej koncepcji, zgodnie
z którą bogowie zrobili ludziom na złość, stwarzając kobietę z gorszego materiału, opis zawarty
w Księdze Rodzaju daje wszystkim do zrozumienia, że kobieta jest dokładnie z tej samej materii
co mężczyzna („kością z moich kości i ciałem z mego ciała” - Rdz 2,23). A zatem pogląd, zgodnie z którym
Bóg nadał kobiecie niższy status w domu, w Kościele i w społeczeństwie, nie jest tak naprawdę zgodny
z przesłaniem biblijnego porządku stworzenia.

Zarówno w myśli żydowskiej, jak i chrześcijańskiej, koncepcja niższego statusu kobiety
opiera się na biblijnym opisie Upadku (Rdz 3).
Niemniej jednak, z kontekstu Rdz 2-3 wynika, że słowa zawarte w Rdz 3,16 - „ku twemu mężowi
będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” - nie obwieszczają bynajmniej
Bożego zamysłu dotyczącego relacji pomiędzy mężczyzną a kobietą. Słowa te wyrażają raczej
rzeczywistość przeklętą, wynikającą ze zniszczonej relacji pomiędzy człowiekiem a jego Stwórcą.
Niższa pozycja kobiety i męska dominacja nie są zatem częścią Bożego zamysłu, ale
skutkiem ludzkiego grzechu.

Dla Pawła, celem zbawczego dzieła Chrystusa było uwolnienie Bożego stworzenia od przekleństwa Edenu.
I tak, ludzie „w Chrystusie” są nowym stworzeniem (2 Kor 5.17), wolnym od
więzów grzechu i jego skutków, obecnych w przestrzeni międzyludzkich relacji (Rz 6.5-7). W tym
nowym społeczeństwie stworzonym w Chrystusie nie obowiązują już stare, narzucone przez
kulturę i religię poglądy, zgodnie z którymi ktokolwiek mógłby być gorszy ze względu na pleć,
rasę czy status społeczny (Ga 3.26-28).

Nie ulega wątpliwości, że było to jedno z najważniejszych przekonań teologicznych Pawła.
Rozważając fragment 1 Kor 14,33-40, w którym Paweł pisze, że w Kościele kobiety „mają milczeć”,
przekonaliśmy się, iż nie był to uniwersalny nakaz stosowany powszechnie zarówno
przez apostoła, jak i przez członków pierwszych
wspólnot chrześcijańskich. We wspólnotach
tych było bowiem wiele kobiet, które zajmowały
w Kościele ważne, przywódcze stanowiska (Feba, Lidia, Ewodia, Syntycha, Pryscylla, Junia),
pełniąc funkcję diakonis (Rz 16.1), współpracownic (Rz 16,3), głosicielek Ewangelii (Flp 4,2-9),
apostołów (lub posłańców - Rz 16,7).
Duch Boży umacniał zarówno mężczyzn, jak
i kobiety, do głoszenia zbawczego dzieła Bożego
w Chrystusie (Dz 2,14-18). To, że kobiety aktywnie uczestniczyły
w proklamowaniu Ewangelii i modlitwie ustnej na zgromadzeniach, było więc
dla ówczesnych chrześcijan zupełnie naturalne (1 Kor 11).

W świetle powyższych rozważań, powodów,
dla których Paweł skierował taki zakaz do kobiet
we wspólnocie Tymoteusza, należy szukać w tym
właśnie tekście i w konkretnej sytuacji, do której
apostoł się odniósł. Skoro - jak się przekonaliśmy - niższa pozycja kobiety
nie wynikała ani z Bożego zamysłu leżącego u podstaw stworzenia,
ani też z porządku ustanowionego zbawczym dziełem Boga w Chrystusie, to nakazy
i zakazy dotyczące postępowania kobiet w 1 Kor
14 i 1 Tm 2 muszą odnosić się do negatywnych
zjawisk charakterystycznych dla tych właśnie
konkretnych wspólnot. Analiza 1 Kor 14 wykazała, że we wspólnocie chrześcijan
z Koryntu rzeczywiście miały miejsce sytuacje zasługujące na
krytykę. W I Tm 2 Paweł odnosi się zapewne do
podobnych sytuacji mających miejsce w zgromadzeniu Tymoteusza.

Czytając 1 Tm od razu nasuwa nam się myśl.
że problemem obecnym w tym zgromadzeniu
jest integralność wiary chrześcijańskiej. Niektórzy z członków
tej wspólnoty głoszą fałszywe
doktryny i poświęcają czas na zgłębianie mitów
i innych fantastycznych historii, które podważają
rozsądek i sens prawdziwej wiary (1 Tm 1,34).
Inni wdają się w próżne debaty i chcą zabłysnąć
jako nauczyciele, choć lak naprawdę kompletnie
nie rozumieją tego, o czym mówią (1 Tm 1,6-7).
W całym liście widoczna jest więc troska Pawła
o to, aby ochronić i zachować prawdę wiary chrześcijańskiej
(1 Tm 1,19; 2,4-7; 3,14-16; 4,1-3.6-7.16; 6,1-5.12).

Nie znamy tożsamości tych fałszywych nauczycieli ani pełnych treści ich nauk.
Niemniej jednak z wytycznych, jakie daje tamtejszym
chrześcijanom Paweł, możemy wywnioskować,
że skutkiem tych nauk było niewłaściwe ubranie
oraz zachowanie członków wspólnoty na zgromadzeniach (1 Tm 2.8-15),
jak również odrzucenie instytucji małżeństwa (1 Tm 4.3). W świetle
tego ostatniego aspektu heretyckich nauk, Paweł
zwraca szczególną uwagę na sytuację młodych
wdów w 1 Tm 5,9-15), którym nakazuje jak najszybsze ponowne wyjście za mąż, urodzenie
dzieci i zaangażowanie się w sprawy domu
(1 Tm 5,14). Jeśli bowiem te naturalne i społecznie pożądane funkcje są zaniedbywane
lub odrzucane, kobiety te stają się „bezczynne (...), rozgadane, wścibskie, rozprawiające o rzeczach
niepotrzebnych” (1 Tm 5,13).

W oparciu o te dane, możliwe są przynajmniej dwie możliwości interpretacji okoliczności
cechujących zgromadzenie Tymoteusza w Efezie:
(1) Kobiety w efeskim kościele wyróżniały się promowaniem heretyckich poglądów,
podważających przyjęte normy życia wspólnotowego i rodzinnego;
(2) kobiety w tym kościele były szczególnie podatne
na wpływy fałszywych nauczycieli.

Ten problem poruszony jest w 2 Tm 3,6-9, gdzie czytamy o tym, że kobiety stanowią łatwy
cel tych, którzy „przeciwstawiają się prawdzie" (2 Tm 3.8) - „nie mogą dojść do poznania prawdy" (2 Tm 3.7).
W każdym z powyższych przypadków, zakaz Pawła wspomniany w 1 Tm 2,11-12 musi być
rozpatrywany w kontekście zagrożenia płynącego z fałszywych nauk.
I tak, ogólny zakaz dotyczący „głoszenia nauki odmiennej" (1 Tm 1.3),
skupia się następnie na kobietach, które padają
ofiarami takiej nauki czy też same angażują się w jej rozpowszechnianie.

Zalecenie zawarte w 1 Tm 2,11: „Kobieta niechaj słucha nauk w cichości, z całym poddaniem",
skierowane jest więc do tych kobiet, które - pod wpływem głoszonych herezji - stały się
głośnymi i gorliwymi promotorkami poglądów
naruszających stabilność życia wspólnotowego
i domowego. „Poddanie", jakie Paweł im nakazuje, odnosi się najprawdopodobniej do
posłuszeństwa wobec starszych Kościoła, którzy strzegą
prawdy i porządku w odprawianiu poszczególnych praktyk. Zakaz nauczania spowodowany
jest natomiast ich zaangażowaniem w głoszenie
fałszywych nauk. I wreszcie - to, że nie mogą
one „przewodzić nad mężem” (1 Tm 2.12), odczytywać należy w kontekście odrzucenia autorytetu
innych - prawdopodobnie mężczyzn,
przewodzących kościołowi w Efezie, których ortodoksyjne, autorytatywne nauki kwestionowane
były przez heretyckie poglądy tych kobiet. Zastosowane tu rzadkie greckie sformułowanie,
tłumaczone jako „przewodzenie nad kimś", niesie ze
sobą negatywne konotacje „zagarniania” czy „uzurpowania sobie” władzy.

Dlatego też, ograniczenia dotyczące miejsca i uczestnictwa kobiet
w posłudze efeskiego kościoła najprawdopodobniej skierowane są przeciwko kobietom
zaangażowanym w głoszenie fałszywej nauki, które naruszyły właściwy porządek sprawowania władzy
w Kościele (której w innych przypadkach Paweł kobietom nie odmawia) poprzez uzurpowanie
sobie pewnych praw i chęć zdominowania mężczyzn, przewodzących efeskiej wspólnocie
chrześcijan.
Paweł przechodzi następnie do
uzasadnienia swojego stanowiska, odwołując się
do wybranych fragmentów Księgi Rodzaju.
===============================================


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1100
Rejestracja: 11 sty 2008, 19:47
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Warszawa
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Michał » 23 lut 2017, 00:16



Ochrzczony na wyznanie wiary 27 XI 2016
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Zbyszekg4 » 23 lut 2017, 07:18

Michał pisze:Co do tego rodzenia dzieci:
https://www.youtube.com/watch?v=8BkAhuz6YWI

O rodzeniu dzieci też chyba dam komentarz, ale w powyższym nagraniu ten pan Piotr Setkowicz uogólnia Pawłowe słowa: "nie pozwalam zaś kobiecie nauczać" na cały Kościół, co jest wielce nieprawdopodobne, że o to akurat apostołowi chodziło [argumenty są w komentarzu zaczynającym ten temat].

PS. Michale, słuchasz tych komentarzy pana Piotra? Warto?


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: jj » 23 lut 2017, 09:11

Od samego poczatku Kosciola istniala funkcja nauczyciela, a nie nauczycielki. Nie chodzi tu o nauczanie dzieci, ani kobiet, ani o gloszenie Ewangelii przed zgromadzeniem. Tego Pawel nie ogranicza. Chodzi o stala funkcje nauczyciela danej spolecznosci i tu, wg Pawla, nie moze tej funkcji piastowac kobieta.

Kobieta nie moze takze "przemawiac z autorytetem" nauczyciela/pastora do zgromadzenia. Ale to juz dotyczy innego fragmentu.


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Zbyszekg4 » 23 lut 2017, 16:37

1Kor 14,33-34. Czy kobiety mają milczeć?

Dla czytelnika, który pragnie dobrze interpretować nauki Boga objawione w Piśmie Świętym i z pełnym posłuszeństwem podążać za Chrystusem,
fragment 1 Kor 14.33-34 stanowi źródło kilku poważnych pytań.

Pierwsze pytania nasuwają się nam od razu po przeczytaniu tego fragmentu oraz kilku kolejnych wersetów:
czy w ogólnym przesłaniu Nowego Testamentu mieści się założenie, zgodnie z którym kobiety powinny być wykluczone z aktywnego udziału w słownych formach chrześcijańskiego kultu?
Dlaczego nie pozwalano im się wypowiadać?
O jakim „Prawie" mówi werset 1 Kor 14,34?
Jak powinniśmy rozumieć „milczenie" w kontekście „poddania"?

Kolejne pytania rodzą się, kiedy rozpatrujemy fragment 1 Kor 14.33-34 w jego bliższym i dalszym kontekście biblijnym.
Jak to możliwe, że Paweł pisze najpierw o obowiązku nakrywania głów przez kobiety, kiedy się modlą i głoszą Ewangelię (1 Kor 11,3-16), po czym w dalszej części tego samego listu zakazuje kobietom zabierać głos podczas zgromadzeń?
Jak powinniśmy odnieść się do wyraźnej sprzeczności pomiędzy tym zakazem a faktem, że w pierwszych latach chrześcijaństwa wiele kobiet bardzo aktywnie uczestniczyło w życiu Kościoła?

Fragment, który analizujemy, znajduje się na końcu dłuższej części listu (1 Kor 11 - 14), w której Paweł omawia kwestie problematyczne związane ze sprawowaniem kultu we wspólnocie chrześcijan. Najpierw odnosi się do ubrania, jakie powinni mieć na sobie chrześcijanie, którzy modlą się i prorokują (1 Kor 11,2-16), następnie - do zachowania podczas spożywania Wieczerzy Pańskiej (1 Kor 11,17-34) i wreszcie - do charakteru, funkcji i wykorzystywania czy też nadużywania darów Ducha Świętego (1 Kor 12 – 14), ze szczególnym uwzględnieniem ekstatycznego zjawiska „języków" oraz „prorokowania" (1 Kor 14.1-25).

Z najbliższego kontekstu (1 Kor 14,26-40) analizowanej przez nas wypowiedzi wyraźnie wynika, że niektórzy chrześcijanie przywiązywali zbyt dużą wagę do zjawiska polegającego na przemawianiu niezrozumiałym językiem. Nadmierna gloryfikacja tej umiejętności spowodowała chaos i dezorientację w całym zgromadzeniu (zobacz komentarz do 1 Kor 14.5). Dlatego też, zwracając się do tych, którzy przemawiają językami (1 Kor 14.27-28), Paweł wzywa do zachowywania pewnego porządku: „Jeżeli korzysta ktoś z daru języków, to niech mówią kolejno dwaj, najwyżej trzej". Apostoł zaleca również, aby ktoś tłumaczył te wypowiedzi pozostałym członkom zgromadzenia (I Kor 14.27), gdyż bez tego są one niezrozumiałe i słuchacze mogą odnieść wrażenie, że osoby przemawiające językami oszalały (1 Kor 14,23). Jeżeli zaś nie ma tłumacza, człowiek obdarzony darem języków „nie powinien mówić na zgromadzeniu" (1 Kor 14.28).

Paweł zaleca także zachowywanie porządku, zwracając się do tych, którzy otrzymali dar proroczego przepowiadania Ewangelii (1 Kor 14,29-33) - prorocy powinni przemawiać „po dwóch albo po trzech", nie zaś wszyscy jednocześnie. Celem wszelkich wypowiedzi publicznych powinno być „budowanie" Kościoła (1 Kor 14,26) poprzez pouczanie i podnoszenie na duchu wszystkich jego członków (1 Kor 14.31).
Według apostoła ten cel można osiągnąć tylko wówczas, gdy podczas zgromadzeń panuje lad i porządek. „Bóg bowiem nie jest Bogiem zamieszania, lecz pokoju" (1 Kor 14,33; zobacz również 1 Kor 14.40).

Formułując powyższe zalecenia i porady, Paweł odnosił się do obecnych we wspólnocie chrześcijan sytuacji, które utrudniały realizację
Bożego zamysłu. Dlatego też, apostoł usiłował nakierować członków Kościoła na właściwą drogę.
Analizowany przez nas fragment zalicza się zatem do tekstów „korygujących", odnoszących się do konkretnych sytuacji lokalnych, które wymagały poprawy. Wypowiedź, zgodnie z którą „kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć", można zatem potraktować jako autorytatywny nakaz („to, co wam piszę, jest nakazem Pańskim" - 1 Kor 14,37) dotyczący konkretnej sytuacji mającej miejsce w Koryncie (i sytuacji podobnych - np. tej. o której mowa w 1 Tm 2,11-12).

Nie należy więc zbyt pochopnie formułować wniosku, że nakaz Pawła odnosi się do wszystkich kobiet we wszystkich wspólnotach kościelnych.
Potwierdzeniem tego, że nakaz apostoła dotyczy jednej, konkretnej sytuacji, są zarówno inne wypowiedzi Pawła, jak i praktyki stosowane w założonych przez niego wspólnotach chrześcijańskich, w których aktywne uczestnictwo kobiet w słownych formach kultu oraz sprawowanie przez nie ról edukacyjnych czy przywódczych było powszechnie akceptowane.

Paweł sam podkreśla przecież w tym samym liście, jak ważne i wartościowe jest pełne uczestnictwo kobiet we wspólnej modlitwie i przepowiadaniu Ewangelii (1 Kor 11.5.13). Jedyną rzeczą, jaką apostoł krytykuje u kobiet, jest ich nieodpowiedni wygląd - brak nakrycia głowy, który symbolizuje odrzucenie zwyczajów kulturowych/religijnych i stanowi utrudnienie dla całej wspólnoty. Paweł stwierdza więc w tym kontekście, że wszystkie „Kościoły Boże" nie uznają innej praktyki (1 Kor 11,16), czyli zgadzają się co do faktu, iż kobieta modląca się i prorokująca w miejscu publicznym musi mieć nakrytą głowę.
Gdyby Paweł rzeczywiście uważał, że kobiety nie powinny zabierać głosu w kościele, to nie spędziłby tyle czasu na pouczaniu ich o stosownych nakryciach głowy, ale po prostu zakazałby im głośnego modlenia się i prorokowania na zgromadzeniach.

Wniosek, zgodnie z którym Paweł uznawał i cenił aktywne uczestnictwo kobiet w słownych formach kultu, potwierdza się również w innych
tekstach Nowego Testamentu.
I tak – głoszenie „dzieł Bożych" (czyli dzieł dokonanych poprzez Jezusa z Nazaretu - Dz 2.11.22-36) interpretowane jest w wygłoszonym w dniu Pięćdziesiątnicy kazaniu Piotra jako wypełnienie proroctwa zawartego w Joela 3,1-2, zgodnie z którym w dniach ostatnich, pod natchnieniem wylanego na ludzi Ducha Świętego, „synowie wasi i córki wasze prorokować będą (...). Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach" (Dz 2,17-18). Dla potwierdzenia tych proroczych słów, które zaczęły wypełniać się podczas Pięćdziesiątnicy, św. Łukasz podaje przykład Filipa, którego cztery córki zaangażowane były w prorocką posługę głoszenia Dobrej Nowiny (Dz 21.8-9).

W świetle dowodów, zgodnie z którymi w pierwszych latach Kościoła kobiety - pod natchnieniem Ducha Świętego - angażowały się w posługę Słowa na równi z mężczyznami, trudno jest traktować pouczenie Pawła jako kategoryczny i uniwersalny nakaz odnoszący się do wszystkich
wspólnot kościelnych w każdych czasach. Powinniśmy traktować go raczej jako pouczenie dotyczące konkretnego problemu w Kościele Korynckim, który musi zostać skorygowany.

Jak już wspomnieliśmy, problemem tym było zamieszanie i dezorientacja wiernych podczas zgromadzeń. Sytuacja ta najwyraźniej spowodowana była niewłaściwym wyrażaniem zarówno daru prorokowania, jak i daru przemawiania językami (1 Kor 14.26-31). Jest więc prawdopodobne, że zalecenie zachowywania milczenia wiąże się w jakiś sposób z udziałem kobiet w niewłaściwym wyrażaniu tych darów. Możliwe, że korynckie chrześcijanki - pod wpływem powszechnego w ich środowisku poczucia wyzwolenia od wszelkich norm kulturowych i religijnych - wprowadzały szczególny zamęt swoimi niezrozumiałymi, nietłumaczonymi przez nikogo wypowiedziami (glosolalia) i nader entuzjastycznie oddawały się prorokowaniu, przez co utrudniały tak naprawdę modlitwę całemu zgromadzeniu. Mogły na przykład mówić jednocześ nie z innymi, tworząc hałas, w którym „pouczanie i podnoszenie na duchu” innych chrześcijan
stawało się niemożliwe.

To, że związek pomiędzy kobietami proszonymi o milczenie, a chaotycznym sposobem wyrażania daru języków i prorokowania rzeczywiście istnieje, znajduje poparcie w dwóch analogicznych stwierdzeniach zawartych w tym fragmencie. Zwracając się do osób, które przemawiają językami bez tłumacza, przez co reszta zgromadzenia nie może ich zrozumieć, Paweł pisze: „nie powinien mówić na zgromadzeniu" (1 Kor 14.28). Następnie, w 1 Kor 14,34 apostoł stosuje
podobne sformułowanie: „kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć", przy czym w obydwu tych nakazach zastosowany jest ten sam grecki czasownik sigati.

Po drugie, odnosząc się do kwestii chaotycznego sposobu wyrażania daru prorokowania (1 Kor 14,29-32), Paweł ponownie wzywa pewne osoby do milczenia, tak aby umożliwić wypowiedzi ustne także innym chrześcijanom. W sformułowaniu „pierwszy niech zamilknie" (1 Kor 14,30) apostoł znów stosuje ten sam czasownik sigad.
Ponadto, uświadamiając prorokom uczestniczącym w zgromadzeniach, iż istnieje pomiędzy nimi wzajemna zależność, Paweł pisze: „A dary duchowe proroków niechaj zależą od proroków!" (1 Kor 14,32), przy czym greckie słowo przetłumaczone jako „zależeć od" to liypotassó. Jest to ten sam wyraz, który pojawia się w 1 Kor 14,34, gdzie Paweł wzywa kobiety do milczenia słowa mi: „mają być poddane".
Innymi słowy – apostoł nakazuje prorokom, aby byli poddani innym prorokom (czyli sobie nawzajem) w Kościele.

Jeśli - co jest wysoce prawdopodobne - wśród proroków wprowadzających na zgromadzeniach największy chaos była także liczna grupa kobiet, możliwe, że Paweł wzywał je właśnie do poddania innym prorokom po to, aby podczas zgromadzeń panował ład i porządek (I Kor
14.32-33). Analogie pomiędzy nakazami milczenia i poddania sugerują, że problem chaosu związanego z wyrażaniem daru prorokowania i mówienia językami był szczególnie dotkliwy wśród chrześcijanek w Koryncie i to właśnie w tym kontekście muszą być interpretowane skierowane do kobiet nakazy Pawła.

W analizowanym przez nas fragmencie jest jeszcze jedna kwestia, która musi zostać pokrótce wyjaśniona. Otóż - na jakim „Prawie" opiera
się nakaz dotyczący poddania kobiet (1 Kor 14,34)? Zakładając, że chodzi o ich poddanie mężczyznom/mężom uczestniczącym w zgromadzeniach, niektórzy interpretatorzy sięgali po uzasadnienie do tekstów Starego Testamentu i dochodzili przeważnie do wniosku, że „Prawo" to opiera się na Rdz 3,16. Niemniej jednak, przeciwko takiej teorii przemawiają dwa fakty.
Po pierwsze - Paweł nigdy nie odwołuje się do tego fragmentu, pisząc o relacjach pomiędzy mężczyznami a kobietami. Poza tym, z kontekstu Rdz
2-3 wynika bardzo wyraźnie, że zawarte w 3,16 słowa: „ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” nie odzwierciedlają Bożego zamysłu panowania mężczyzny nad kobietą, ale raczej przeklętą rzeczywistość spowodowaną ludzkim grzechem.
Paweł doskonale wiedział, że zbawcze dzieło Chrystusa uwolniło człowieka od przekleństwa rzuconego nań w rajskim ogrodzie.

Inni badacze Pisma Świętego dopatrują się w sformułowaniu Pawła („jak to Prawo nakazuje") odniesienia zarówno do żydowskich, jak i pogańskich norm społecznych, zgodnie z którymi kobiety nie powinny być dopuszczane do głosu na szerszym forum - takie ograniczenia rzeczywiście istniały w zdominowanych przez mężczyzn kulturach. Niemniej jednak, choć apostoł pisze, że kobiety powinny „być poddane”, nie wymienia osób, wobec których to poddanie ma się realizować. Nie ma zatem pewności, że chodzi o mężczyzn/mężów.

Bardziej prawdopodobne wydaje się więc to, iż Paweł ponownie odnosi się do stwierdzenia, zgodnie z którym prorocy powinni być poddani innym prorokom (zobacz 1 Kor 14.32). Przy takim założeniu odpowiedź
na pytanie o to, komu lub czemu kobiety powinny być poddane, zawiera się we wcześniejszym wersecie: innym prorokom lub zasadzie porządku, która ma swoje źródło w Bogu (1 Kor 14,33).
Nadrzędna zasada Pawła dotycząca życia we wspólnocie chrześcijan i publicznego sprawowania kultu jest niezmienna - sprzeczne z wolą Bożą jest wszystko, co utrudnia głoszenie Ewangelii, powoduje chaos zamiast rozwoju, zniechęca zamiast zachęcać i buduje egoizm zamiast wspólnego dobra. Skoro zatem kobiety w Koryncie czy też w innych młodych wspólnotach kościelnych wykorzystują swoje dary w sposób niezgodny z Bożym zamysłem, to kategorycznie należy nakazać im milczenie. Zasada ogólna, która leży u podstaw tego nakazu, dotyczy natomiast zarówno kobiet, jak i mężczyzn we wszystkich kościołach.

Zobacz również komentarz do 1 Tm 2,11-12. viewtopic.php?f=57&t=16115


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2842
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: kruszynka » 23 lut 2017, 18:09

Zbyszek, przeczytałam ten pierwszy Twój wpis.
Tzn nie Twój. Nazwałeś go autorem komentarza.

Otóż ów autor stara się nas przekonać, że zalecenie "niech milczą" nie jest uniwersalnym, lecz wywołanym sytuacją w pewnym zborze/zborach. Sytuacją określoną i czasowo i terytorialnie.

Zbyszekg4 pisze:W oparciu o te dane, możliwe są przynajmniej dwie możliwości interpretacji okoliczności
cechujących zgromadzenie Tymoteusza w Efezie:
(1) Kobiety w efeskim kościele wyróżniały się promowaniem heretyckich poglądów,
podważających przyjęte normy życia wspólnotowego i rodzinnego;
(2) kobiety w tym kościele były szczególnie podatne
na wpływy fałszywych nauczycieli.

Ten problem poruszony jest w 2 Tm 3,6-9, gdzie czytamy o tym, że kobiety stanowią łatwy
cel tych, którzy „przeciwstawiają się prawdzie" (2 Tm 3.8) - „nie mogą dojść do poznania prawdy" (2 Tm 3.7).

Jeżeli to co zacytowałam z Twojego posta jest jedynym argumentem za milczeniem kobiet, znaczy że owe problemy się zdezaktualizowały?


Czy dziś uzasadnione byłyby ograniczenia dotyczące miejsca i uczestnictwa kobiet
w posłudze kościoła? Czy nie należałoby więc skierować przeciwko kobietom
zaangażowanym w głoszenie fałszywej nauki, które naruszyły właściwy porządek sprawowania władzy
w Kościele - poprzez uzurpowanie sobie pewnych praw i chęć zdominowania mężczyzn, przewodzących efeskiej wspólnocie
chrześcijan jakichś.....zakazów?

Zakaz ten jest wskazany - twierdzę również na podstawie obserwacji złego wpływu i chęci zdominowania mężczyzn.

Zbyszekg4 pisze:Mogę się tylko domyślać, jak
bardzo słowa te mogą się przyczyniać do ich po
czucia niższości.

Myślę, że nie występuje takie poczucie.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Zbyszekg4 » 23 lut 2017, 18:40

komentarz pisze:(1) Kobiety w efeskim kościele wyróżniały się promowaniem heretyckich poglądów,
podważających przyjęte normy życia wspólnotowego i rodzinnego;
(2) kobiety w tym kościele były szczególnie podatne
na wpływy fałszywych nauczycieli.

To się dzieje współcześnie też z mężczyznami w Kościele!
Więc uniwersalna zasada jest taka, by takim osobom płci obojga przeszkadzać, aby się to, co złe nie roznosiło na lewo i prawo...
Z całego kontekstu wynika, że w Efezie i Koryncie (polecam opracowanie o 1Kor 14,33-34) to kobiety wtedy wiodły prym w złem... - Paweł reagował!
Dziś by pewnie nie tylko kobiet to dotyczyć musiało...


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2842
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: kruszynka » 23 lut 2017, 19:03

Mnie chodzi o to, że w artykule/komentarzu nie znalazłam argumentu w ....argumencie.
Mianowicie: zasada - a kobiety niech milczą - jest wynikiem specyficznej sytuacji w danym miejscu.
Poza tym czasem i miejscem już nie mamy o czym rozmawiać, bo problem nie istnieje. Mamy więc , powiedzmy, notkę historyczną.

Jeżeli owa specyficzna sytuacja miałaby miejsce i gdzie indziej.....należałoby przyjąć zakaz.....za słuszny.....rozumiem?

Zbyszekg4 pisze:Dziś by pewnie nie tylko kobiet to dotyczyć musiało...

Pewnie.

Wiesz. Słuchałam wiele nauczań obu płci.....pozostaję przy męskich autorytetach :) i nie ze względu na uprzedzenia pciowe ;-)
Coś w tym jest . Najprawdopodobniej mądrość.
1Kor 11:23 bw "Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1100
Rejestracja: 11 sty 2008, 19:47
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Warszawa
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Michał » 24 lut 2017, 00:18

Jeśli chodzi o komentarze Setkowicza, to dość dobrze przedstawiają kontekst, czasem też jest zwracana uwaga na dokładne znaczenie jakiegoś greckiego słowa.


Ochrzczony na wyznanie wiary 27 XI 2016
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13005
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Zbyszekg4 » 27 lut 2017, 13:41

Czy są tu na forum osoby, które mają argumenty za powszechnością zakazu nauczania przez kobiety w Kościele? - bo powyżej są 2 opracowania/komentarze, które tłumaczą, że to był ówczesny, lokalny problem w Koryncie i Efezie...


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
INTERNETOWE ROZMAITOŚCI - mój blog
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Janek
Posty: 2717
Rejestracja: 11 sty 2015, 14:30
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Janek » 14 mar 2017, 17:43

Ciekawe dlaczego Apostoł Paweł pisał
że kobieta powinna zająć się rodzeniem
i tak zostanie zbawiona,a nie przez nauczanie.
Ciekawe dlaczego napisał,że to Ewa została zwiedziona.
Ciekawe dlaczego wśród 12 nie było żadnej i co pisał kohelet hmm.


Dokładnie to chodzi tam chyba o doktryny.
Bo coś tam ogólnie odezwać to się może
ale oczywiście nie w zborze.

Chusta na głowie i ani mru mru i słuchanie
takie jest jej Biblijne zadanie
a nie doktryn nauczanie
jaśnie panie :-D

Przecedzasz komara a....

Tyle z moje strony :-D
A może jeszcze na koniec wkyładzik
https://www.youtube.com/watch?v=DQK-moGwFQM

Pozdrawiam


Awatar użytkownika
grodek
Posty: 38
Rejestracja: 28 sty 2014, 19:10
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
Lokalizacja: Rybnik
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: grodek » 11 lut 2018, 13:24

Co to za nauka że jak kobieta będzie rodzić dzieci to zostanie zbawiona? Tych co głoszą o nieutracalności zbawienia?


Noemi
Posty: 1451
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nie wolno kobiecie nauczać?

Postautor: Noemi » 11 lut 2018, 17:38

grodek zapoznałeś sie z regulaminem ?



Wróć do „Teologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 7 gości