Dlaczego Jezus jest Bogiem JHWH - argumenty za

Dyskusje o zrozumieniu istoty i atrybutów Boga
Awatar użytkownika
Realista
Posty: 1327
Rejestracja: 10 maja 2009, 19:33
wyznanie: Kwakrzy
O mnie: Wciąż na nowo odkrywam istotę człowieczeństwa w moim Mistrzu Jezusie z Nazaretu.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Realista » 21 sie 2012, 11:29

Kinia pisze:jak to nie wynika?
Izajasz 9:6, Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.
Jan 20:28 Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój

Jednośc orzecznika nie implikuje jedności natury. Gdyby tak było to zarówno CI do, których stałą się mowa Boga Jan 10.35-36 jak i król Izraela Psalm 45.7 również by posiadali nature boską.
Heb 1:8, 10 Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. 9 Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. 10 Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa.

Ten sam błąd założenia nie wiem, który z tych fragmentów implikuje boską naturę?
Nie pojmujesz jednej rzeczy...Jezus na ziemi nie był Bogiem, natomiast po zmartwychwstaniu i przemianie już tak! odzyskał całą swoją boskość.
ten fragment wszystko tłumaczy:

Dla Boga rzeczy implikujące wewnętrzną sprzecznośc są niemożliwe; Bóg nie moze umrzeć, kłamać, cierpieć, być kuszony analogicznie Nigdy nie może przestać Być Bogiem!

Filipian 2:5-8 5 To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. 6 On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, 7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, 8 uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. 9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, 10 aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. 11 I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca.

Niby co ten tekst ma wyjaśniać? Dosłowne Jego odczytanie przeczy Twoim fantastycznym wręcz teoriom.
W skrócie imię Jezus nadano czlowiekowi narodzonemu za panowania cesarza Augusta w Betlejem Judzkim. I to Ten człowiek był w postaci Bozej nie ktoś przed Nim.
Kiedy zaś był w owej postaci bożej? Ano wtedy, gdy zywiołom rozkazywał, gdy chorych uzdrawiał, grzechy odpuszczał, martwych wzbudzał, odbierał od ludzi cześć. Wyniszczył się zas z owej postaci, i przyjął postać niewolnika gdy pozwolił z siebie lzyć, a następnie bestialsko zamordować. Postać oznacza tutaj kształt zewnetrzny nie nature w sensie ontologicznym na co wskazuje użycie Morphe w Biblii oraz jego wszystkie derywaty oraz fakt, iż Bóg z natury boskiej nie może się WYNISZCZYĆ poniewaz przestał by byc Bogiem co jest niedorzeczne.
W taki sposób interpretował to Erazm z Rotterdamu, Ambroży z Mediolanu czy Frycz Modrzewski i jest to jedyna logiczna i zgodna z kontekstem interpretacja tego fragmentu.

Bóg może wszystko, więc dlaczego nie mógłby posłać, np. część siebie na ziemie? pamietać trzeba, że umysł nasz nie ogarnia Boga, baaa nawet nie wiemy co nas czeka po śmierci...


Bóg może tylko dokonać to co nie pociaga za sobą sprzeczności np; ni moze kłamać Hebr 6.18 (BT) niemożliwe jest, by skłamał Bóg skoro nas zumysł nie ogarnia Boga to po co nam fantazjowanie o posłaniu jakiejś Jego cześci skoro Biblia o tym milczy?


Nominatissimus Acerrimusque Socinismi defensor...
http://christianismirestitutio.pl/
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19404
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 22 sie 2012, 09:04

Pan Jezus zawsze był Bogiem, a kiedy był na ziemi był także człowiekiem.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Kinia
Posty: 898
Rejestracja: 18 wrz 2011, 19:00
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Kinia » 22 sie 2012, 09:56

Realista nie bardzo Cię rozumiem..raz wygląda jakbyś pisał, ze Jezus miał naturę boską, a raz, że nie..co dla Ciebie oznacza, że był w postaci bożej? dwa wykluczające się zdania
Kiedy zaś był w owej postaci bożej? Ano wtedy, gdy zywiołom rozkazywał, gdy chorych uzdrawiał, grzechy odpuszczał, martwych wzbudzał, odbierał od ludzi cześć

Ten sam błąd założenia nie wiem, który z tych fragmentów implikuje boską naturę?

co dla Ciebie oznacza postać boża? i co znaczy"wyniszczył się"? Bóg jest zawsze, więc jak może siebie "wyniszczyć"?

dla mnie Jezus to Bóg w ludzkim ciele..i to by było na tyle..na pewno nie dojdziemy w jaki sposób został zrodzony z Ojca, ale to juz inna bajka

a ten fragment: On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, 7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, 8 uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.

rozumiem w ten sposób, że Jezus przed narodzeniem, bedac Bogiem, nie wykorzystał tego, aby pokazać się jako Bóg na ziemi lecz przyjął postać człowieka, aby być na równi z ludźmi...
nie wszystko dla wszystkich musi być logiczne, bo o zrozumienie trzeba się modlić, więc nie gadaj mi o Erazmie czy innych interpretatorach i nie pisz, że fantazjuje, bo ja tak rozumiem Boga i cały czas proszę Go o zrozumienie!

na koniec zostawiam Cię z tym fragmentem

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. (26) Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. (27) Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.


Awatar użytkownika
Ferdek
Posty: 3145
Rejestracja: 24 paź 2010, 01:58
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Mazowsze
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Ferdek » 22 sie 2012, 10:11

Albertus pisze:nesto!

1.Co uznałbyś za dowód że Jezus jest Bogiem?

Nie wiem czy Ci to wystarczy, ale dla mnie jednym z dowodów na to, iż JEZUS=JAHWE jest ten weset, który mowi dobitnie o tym, o co pytasz:

J 1:1 "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo."
Jest to bardzo proste do zrozumienia.

Tu kilka innych potwierdzeń:
Tyt 2 "(10) niczego sobie nie przywłaszczają, lecz niech okazują zawsze doskonałą wierność, ażeby pod każdym względem stali się chlubą dla nauki naszego Zbawiciela, Boga. (11) Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom (12) i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, (13) oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa"

J 8:58 "Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem."

J 20:27-28 "Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym.
Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój!"

nesto pisze:Wiem, że strasznym jest przyznanie mi racji, bo kłóci się to z całym waszym pojmowaniem Boga, ale taka jest prawda i logika.

Jezus jest sługą Boga.
Nawet najpotężniejszy z najpotężniejszych i największych nigdy nie dorówna Bogu.
Bóg to Bóg, a Jezus jest jego sługą.

Nikt nie przyzna Ci racji, bo głosisz fałsz i doszukujesz sie logiki tam, gdzie jest to proste. Mówiąc ze Jezus jest sługa Boga, stawiasz w nie wesołym świetle Ewangelię, bo to że Jezus jest Bogiem potwierdzają wersety które wkleiłem powyżej.

Albertus pisze:Do dojścia do pełnej , prawidłowej doktryny wiary potrzebne są jeszcze decyzje Kościoła odnośnie interpretacji biblii i Tradycji apostolskiej w sprawach najistotniejszych.

Kto ma większy autorytet dla Ciebie jeśli chodzi o dojście do pełnej i prawidłowej wiary? Decyzje Kościoła, czy Duch Święty?


JEZUS ŻYJE!!! Halle lu YAH!!!
Byłbym tchórzem, gdybym widział, że atakowana jest Boża Prawda, a pozostałbym bierny...,
bo nawet pies szczeka gdy widzi, że jego pan jest atakowany - Jan Kaliwin
Awatar użytkownika
Realista
Posty: 1327
Rejestracja: 10 maja 2009, 19:33
wyznanie: Kwakrzy
O mnie: Wciąż na nowo odkrywam istotę człowieczeństwa w moim Mistrzu Jezusie z Nazaretu.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Realista » 22 sie 2012, 10:26

Kinia pisze:Realista nie bardzo Cię rozumiem..raz wygląda jakbyś pisał, ze Jezus miał naturę boską, a raz, że nie..co dla Ciebie oznacza, że był w postaci bożej? dwa wykluczające się zdania

Otóż nigdzie nie twierdzę, że Pan Jezus miał naturę boską. Być w postaci Bożej nie oznacza posiadania boskiej natury, gdyż postać czy też kształt nie jest kategorią ontologiczną. Dosyć jasno to wyjasniłem był w postaci Bożej, gdy moca udzielona mu przez Boga wzbudzał z martwych, odpuszczał grzechy, chorych uzdrawiał, demonom rozkazywał etc...


co dla Ciebie oznacza postać boża? i co znaczy"wyniszczył się"? Bóg jest zawsze, więc jak może siebie "wyniszczyć"?

Co oznacza postać boża masz wyżej. Dopiero co sama twierdziłaś, że na ziemi nie był Bogiem więc ja pytam Ciebie jak Bóg może się wyniszczyć z natury boskiej? Wyniszczył się oznacza dosłownie uczynił pustym to jest wyzbył się postaci Bożej a przyjął postać niewolniczą, którą apostoł przeciwstawia postaci Bożej! Obie te postacie nie oznaczaja natury tylko stan i kondycję. Kondycja niewolnicza oznacza stan w którym Jezus był traktowany jak niewolnik ubliżano mu bito Go i zamordowano. Przez analogię kondycja Boża to stan w którym dokonywał cudów etc.. czyniąc się pustym czy też wyniszczając porzucił jeden stan i przeszedł w drugi.

dla mnie Jezus to Bóg w ludzkim ciele..i to by było na tyle..na pewno nie dojdziemy w jaki sposób został zrodzony z Ojca, ale to juz inna bajka

Jezus jest Bogiem poprzez apoteozę nie z natury. Podobnie jak Salomon czy Ci o których sam Bóg powiedział, iż są Bogami.


rozumiem w ten sposób, że Jezus przed narodzeniem, bedac Bogiem, nie wykorzystał tego, aby pokazać się jako Bóg na ziemi lecz przyjął postać człowieka, aby być na równi z ludźmi...
nie wszystko dla wszystkich musi być logiczne, bo o zrozumienie trzeba się modlić, więc nie gadaj mi o Erazmie czy innych interpretatorach i nie pisz, że fantazjuje, bo ja tak rozumiem Boga i cały czas proszę Go o zrozumienie!

Zatem źle odczytujesz ów tekst ponieważ to Jezus Chrystus był w postaci Bożej a imię Jezus nadano dzieciątku w Betlejem, zatem to człowiek Jezus po narodzeniu był w postaci Bożej a nie jakiś enigmatyczny byt, który stał się tymże Jezusem i ten sam człowiek był w postaci niewolniczej. Odczytywanie tego tekstu w oderwaniu od jasno określonego podmiotu w tym fragemcie jest interpretacją życzeniową.
Ostatnio zmieniony 22 sie 2012, 10:28 przez Realista, łącznie zmieniany 1 raz.


Nominatissimus Acerrimusque Socinismi defensor...

http://christianismirestitutio.pl/
Kinia
Posty: 898
Rejestracja: 18 wrz 2011, 19:00
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Kinia » 22 sie 2012, 10:27

Jezus jest sługą Boga.

ale komu Jezus miał służyć?ludziom czy Bogu? Jezus jest sługą, ale OD Boga..Jego słuzba nie polegała na tym co my rozumiemy słuzeniem, czyli praniu, sprzataniu, gotowaniu..słuzył nam nauczając nas, słuzył jako Nauczyciel, w koncu służył jako narzędzie Boga dla zbawienia nas


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19404
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 22 sie 2012, 11:15

Realista pisze:... to Jezus Chrystus był w postaci Bożej a imię Jezus nadano dzieciątku w Betlejem, zatem to człowiek Jezus po narodzeniu był w postaci Bożej a nie jakiś enigmatyczny byt, który stał się tymże Jezusem i ten sam człowiek był w postaci niewolniczej. Odczytywanie tego tekstu w oderwaniu od jasno określonego podmiotu w tym fragemcie jest interpretacją życzeniową.
Pan Jezus był od zawsze, jego ziemskie imię nie jest powodem zaistnienia, a tylko wskazaniem na ziemską misję. Pan Jezus nie jest enigmatycznym bytem, ale Bogiem objawiającym się w ST np. w Dan 10:5n.
Odczytywanie tekstu Słowa Bożego musi być w kontekście całości, a całe Słowo Boże mówi że Pan Jezus jest Bogiem, którego widzimy tak:

List do Hebrajczyków 2:9 Widzimy raczej tego, który na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów, Jezusa, ukoronowanego chwałą i dostojeństwem za cierpienia śmierci, aby z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego.

Błąd wszystkich tych, którzy odmawiają uznania boskości Pana Jezusa polega na niedostrzeganiu sposobu, w jaki Pan Jezus dokonał swojego dzieła, zapomnają o tym że :

List do Filipian 2:6 Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu.
7 Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem,
8 Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to do śmierci krzyżowej.

Pan Jezus jest prawdziwym Bogiem, tym samym co Ojciec i Duch Święty.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 22 sie 2012, 12:12

agent terenowy pisze:A czy Bóg może mieć swojego Boga?

"dlatego
namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy".(Hebr 1,9)
Jakoś od jakiegoś czasu mnie dziwi, że Ojciec jest nazwany Bogiem Jezusa, także po zmartwychwstaniu, Jezus mówi o Ojcu, że jest jego Bogiem. A jakoś nie widać, żeby Ojciec nazwał Syna swoim Bogiem.
Podobnie z Głową.
Ojciec jest Głową Jezusa a nie odwrotnie.
Zastanawiajace...
Pewnie. Ukazuje unizenie się Jezusa.
Jakoś nie widze aby Ojciec cokolwiek odziedziczył od swtórczy wszechświata - czyli od Jezusa :)
pewnie czyni go to gorszym Bogiem ;)

TAK Ojciec nie jest SYNEM.
Argumentacja jednościowców polega jak zwykle na miesznaiu cech pierwszorzednych z ROLAMI.

Np Bycie Ojcem implikuje dla nich odmiennośc ontyczną od syna ... to jakby twierdzić że Tata Kazika nie jest TAKIM SAMYM człowiekiem bowiem jest Ojcem a nie synem ;)

A mąz człowiek głowa żony jest odmiennyn bytem od człowieka kobiety ;)


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy

"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 22 sie 2012, 12:35

Realista pisze: Co oznacza postać boża masz wyżej. Dopiero co sama twierdziłaś, że na ziemi nie był Bogiem więc ja pytam Ciebie jak Bóg może się wyniszczyć z natury boskiej? Wyniszczył się oznacza dosłownie uczynił pustym to jest wyzbył się postaci Bożej a przyjął postać niewolniczą, którą apostoł przeciwstawia postaci Bożej! Obie te postacie nie oznaczaja natury tylko stan i kondycję. Kondycja niewolnicza oznacza stan w którym Jezus był traktowany jak niewolnik ubliżano mu bito Go i zamordowano. Przez analogię kondycja Boża to stan w którym dokonywał cudów etc.. czyniąc się pustym czy też wyniszczając porzucił jeden stan i przeszedł w drugi.


To jest manipulacja tekstem :)

Interpretacja Realisty jest nierelana.
to co on twierdzi - na tyle na ile rozumiem brzmi:

Chrystus był człowiekiem w formie bozej - tak jak ty czy ja ... czyli zwykły normalny człowiek. Jako ze jestesmy wszyscy na obraz Boga to kazdy normalny człowiek jest w formie bozej.
Chrystus jednak odrzucił ta formę bożą i stał sie sługą ... niewolnikiem i to do smierci krzyzowej.
zmiana formy to przemiana z normalnego człowieka na sługę...


Przyjrzyjmy sie jednak tekstowi.

2:6 ὃς ἐν μορφῇ θεοῦ ὑπάρχων οὐχ ἁρπαγμὸν ἡγήσατο τὸ εἶναι ἴσα θεῷ
2:7 ἀλλ᾽ ἑαυτὸν ἐκένωσεν μορφὴν δούλου λαβών ἐν ὁμοιώματι ἀνθρώπων γενόμενος
2:8 καί σχήματι εὑρεθείς ὥς ἄνθρωπος ἐταπείνωσεν ἑαυτὸν γενόμενος ὑπήκοος μέχρι θανάτου θανάτου δὲ σταυροῦ


Co mówi tekst?

(6) On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem,
(7) lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
(8) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.


Paweł przedstawia Chrystusa w postaci bożej - μορφῇ θεοῦ - postac boża to postać władcza - Bóg jest Panem i władcą a Elohim to tytuł władcy - to jeden z podstwowych tytułów Boga.
Jest to skontrastowane z postacią sługi - μορφὴν δούλου - postać sługi to postac unizona - człowiek ma być sługa Boga i jego rola to słuzyć Bogu i panowac nad stworzeniem.

Problem z tym że Paweł pisze że stał się sługa w sposób DZIWNY ;)
jaki?
STAŁ się podobny do ludzi! TO JEST jego stanie sie sługą.
dosłownie - ὁμοιώματι - takim samym co do rodzaju. ( tak jak komputer IBM jest komputerem jak Dell ale nieco odmiennym )
Jak widać z tego tekstu - unizenie się skutkowało u Jezusa STANIEM SIĘ CZŁOWIEKIEM.

To słowo "Stał sie" jest tym samym słowem co we frazie - słowo STAŁO sie ciałem. Okresla przemianę czegoś. i Chrystus w wyniku tej przemiany "uczynienia się pustym" stał się człowiekiem.

Najprostsze powiązanie jest tu z opuszczeniem swojej chwały którą miał u Ojca ale ją porzucił dla zbawienia ludzi..
(5) A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. (Ew. Jana 17:5, Biblia Tysiąclecia)

Jest to też zgodne z kontekstem filipian 2 - który ukazuje że mamy szukać "chwały/ godności / wywyżesznia" innych a nie swojej chwały.


Widać więc, że Idea postaci bozej jako normalnego człowieka przepada.
Bowiem właśnie u Pawła normalny człowiek na obraz Boga jest slugą. ( widac to także w tym że Chrystus nazwany jest przez Ojca w momencie posłania sługą tuż po swoim chrzcie a nie dopiero przed ukrzyzowaniem)

Potwierdza to także werset 7.b który podaje że Chrytus uznany jako człowiek w zewnętrznym przejawie, wtedy siebie BRADZIEJ uniża....

Widac więc że mamy dwie akcje Stanie się SŁUGA -> upodobnienie się do ludzi.
A potem druga unizenie się do śmierci krzyżowej.

Dla naszego zbawienia Chrystus nie tylko stał się człowiekiem ale też w tym człowieczeństwie unizył się do strasznej smierci...


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: jj » 22 sie 2012, 13:24

Realista pisze:
jj pisze:Podobnie jest z twoja argumentacja. Juz sam wstep zniecheca swoim ewidentnym dysonansem w stosunku do Slowa Bozego. Przed Eliaszem nie zegnie sie wszelkie kolano, przed Jeshua - tak.


Z tego, iż Bóg obdarował Chrystusa całą władza na niebie i ziemi nie wynika tożsamość ontologiczna więc na próżno z taka zawziętością sprzeciwiacie się Słowu Bożemu, które mówi wyraźnie, iż Jedynym Prawdziwym Bogiem jest Ten, który posłał Jezusa Chrystusa Jan 17.3. O Panu Jezusie podobnie jak o innych Bożych mężach możemy mówić jako o Bogu lecz poprzez apoteozę.


Nie nie, nie wykrecaj kota ogonem. Mowilismy o Imieniu, ktore Jezus odziedziczyl i o pelni Boskosci, a nie o calej wladzy, ktora oczywiscie posiada Bog jedynie.
Podales przyklad Eliahu, co sie wyklada "On Bogiem" i uzyles tego, jako argumentu rownoleglego do Imienia Jezusa, przed ktorym to Imieniem zegnie sie wszelkie kolano.

Pyatanie:
- Kto to jest JHVH_zbawiciel, ktory posiada cala pelnie Boskosci?

Teraz sprobuj paralelizowac. :)


PawełSz
Posty: 553
Rejestracja: 29 maja 2012, 11:13
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: PawełSz » 22 sie 2012, 16:54

JHWH to tylko imię,
Bóg nie ma osobistego imienia ,
na górze Synaj Bóg powiedział :" Jestem który Jestem".
W językach Słowiańskich "Bóg" pochodzi z sanskrytu,jest zapożyczone i oznacza "szczęście".
Jezus został Bogiem jeszcze przed stworzeniem świata,
jest Synem Bożym od zawsze.
Szatan był zazdrosny o jego miejsce,o miejsce Jezusa- bo miał dostęp do rozmów ze swoim Ojcem.
Po drugie został on zrodzony ,tak jak ludzie.
To w ludziach jest cała poniekąd tajemnica Boga-gdy jeszcze byli nieśmiertelni w raju.


Tylko Bogu chwała :)
Powtórzonego Prawa 6:4 "4 Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym"
PawełSz
Posty: 553
Rejestracja: 29 maja 2012, 11:13
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: PawełSz » 22 sie 2012, 17:02

Jezus jest odbiciem Boga,
Jezusa można porównać do transformator-który przesyła prąd na cały świat.
a Boga do elektrowni.
a duch święty jest odpowiedzialny za przewodzenie prądu( drut).
Tak to rozumie.


Tylko Bogu chwała :)
Powtórzonego Prawa 6:4 "4 Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym"
Awatar użytkownika
Realista
Posty: 1327
Rejestracja: 10 maja 2009, 19:33
wyznanie: Kwakrzy
O mnie: Wciąż na nowo odkrywam istotę człowieczeństwa w moim Mistrzu Jezusie z Nazaretu.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Realista » 23 sie 2012, 08:27

Widać więc, że Idea postaci bozej jako normalnego człowieka przepada.
Bowiem właśnie u Pawła normalny człowiek na obraz Boga jest slugą. ( widac to także w tym że Chrystus nazwany jest przez Ojca w momencie posłania sługą tuż po swoim chrzcie a nie dopiero przed ukrzyzowaniem)

Potwierdza to także werset 7.b który podaje że Chrytus uznany jako człowiek w zewnętrznym przejawie, wtedy siebie BRADZIEJ uniża....


Zmieniasz podmiot wypowiedzi, gdyż Paweł od początku do końca mówi o czlowieku Jezusie i to On nie ktoś przed Nim był w postaci Bożej.
Postać sługi czy właściwiej niewolnika nie oznacza natury, gdyż nie każdy człowiek jest niewolnikiem. Jezus stając się podobny ludziom stał się jak Samson, człowiekiem pospolitym. Analogicznie gdy Bóg mówi Jam rzekł Bogami jesteście lecz jak ludzie pomżecie! Jak inni pospolici ludzie, gdyz ludźmi byli.

Podales przyklad Eliahu, co sie wyklada "On Bogiem" i uzyles tego, jako argumentu rownoleglego do Imienia Jezusa, przed ktorym to Imieniem zegnie sie wszelkie kolano.

Pyatanie:
- Kto to jest JHVH_zbawiciel, ktory posiada cala pelnie Boskosci?


To się zastanów czy ze zginania kolana chcesz dowodzić rzekomej natury boskiej czy z imienia! Nazwanie Jezusa Immanuelem nie oznacza, ze On jest YHWH. Tak jak imię Elijahu nie implikuje iz ów jest samym Bogiem. Imię Michal nie oznacza, ze ów tak nazwany jest Jak sam BÓG.


Nominatissimus Acerrimusque Socinismi defensor...

http://christianismirestitutio.pl/
Awatar użytkownika
nesto
Posty: 3634
Rejestracja: 05 wrz 2011, 12:51
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Wyzwolony z KRzK
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: nesto » 28 sie 2012, 16:05

Ta Jezusowa "postać Boża" oznacza, że Jezus był obrazem, odbiciem Boga, jego wybranym, a dalszy ciąg oznacza, że mimo wszystko, choć mógł na tym poprzestać uniżył się i stał się pokornym sługą Boga, odrzucając swoją wielkość i wykonując woją misję. Zrobił to wszystko dla chwały Boga, który go stworzył.


Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 28 sie 2012, 16:24

Realista pisze:
Widać więc, że Idea postaci bozej jako normalnego człowieka przepada.
Bowiem właśnie u Pawła normalny człowiek na obraz Boga jest slugą. ( widac to także w tym że Chrystus nazwany jest przez Ojca w momencie posłania sługą tuż po swoim chrzcie a nie dopiero przed ukrzyzowaniem)

Potwierdza to także werset 7.b który podaje że Chrytus uznany jako człowiek w zewnętrznym przejawie, wtedy siebie BRADZIEJ uniża....


Zmieniasz podmiot wypowiedzi, gdyż Paweł od początku do końca mówi o czlowieku Jezusie i to On nie ktoś przed Nim był w postaci Bożej.


Nieprawdé napisałeś.
tekst mówi.

(5) To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. (6) On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, (7) lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi.

Tekst ukazuje jednoznacznie ze mamy być podobni do Chrystusa JEZUSA ( nie mówi tu nic o JEGO CZŁOWIECZEŃSTWIE )

Paweł roziwj myśl.
on ISTNIAŁ w postaci bozej i ...... stał się podobnym do ludzi ....
Widać JENDIOZNACZNIE przejście od postaci bożej do stanis się człowiekiem....


Realista pisze: Postać sługi czy właściwiej niewolnika nie oznacza natury, gdyż nie każdy człowiek jest niewolnikiem.


ale stanie się CZŁOWIEKIEM już to oznacza.

Realista pisze:
Jezus stając się podobny ludziom stał się jak Samson, człowiekiem pospolitym.


A człowiek w formie bozej nie jest pospolity?
Kiedy Jezus stał sie sługą?
w Chrzcie Janowym!

Realista pisze: Analogicznie gdy Bóg mówi Jam rzekł Bogami jesteście lecz jak ludzie pomżecie! Jak inni pospolici ludzie, gdyz ludźmi byli.

A kto to są SZCZEGÓLNI LUDZIE?
gdzie o nich mowa?
;)


jak widac uprawiasz mitolgię pomijając słowa Pawła STAŁ się podobny ludziom.


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.

Wróć do „Bóg”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości