Czczenie Boga przez chrześcijan i muzułmanów

Dyskusje o zrozumieniu istoty i atrybutów Boga
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 18 cze 2015, 10:59

Hm... możliwe, że źle interpretuję całość ciągu logicznego tej dyskusji. To bardzo ciekawy wątek :)


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4906
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 18 cze 2015, 17:12

Kamil M. -
Kamil M. pisze:Akurat nieznany Bóg ateńczyków raczej na pewno nie był Ojcem, nie miał Syna i bardziej przypominał metafizycznie Boga muzułmanów, niż Boga chrześcijan. Bóg chrześcijan, Ojciec, który zrodził Syna, był zgorszeniem. Nieznany Bóg właśnie był Bogiem... nieznanym, nieuchwytnym w ludzkich kategoriach, oddalonym od tego, co ziemskie, od relacji, doskonałą jednością i doskonałą abstrakcją. Taki jest właśnie Bóg muzułmanów i właśnie takiego obrazu Boga bronią, można powiedzieć, że to ostatni potomkowie filozofów na placu boju ;) To, że Bóg nie jest Ojcem, nie ma Syna, to stwierdzenia, których można się spodziewać od wykształconych Greków. Nieznany Bóg się właśnie nie objawia i trudno tez powiedzieć, by Bóg muzułmanów się objawił - on też jest "Nieznanym Bogiem". Objawił wiele rzeczy, ale de facto nie objawił Się, jesli porównamy to z chrześcijańską teologią.

To jedynie kolejny argument za tezą, że bóg muzułmanów nie jest tym samym Bogiem, co Bóg chrześcijan. Allah jest oddalony od człowieka, a najwyższą relacją, jaką może osiągnąć Allah ze swoim sługą, jest analogiczna do relacji pana i niewolnika. Natomiast przyznam Ci rację z tym: "Nieznany Bóg się właśnie nie objawia i trudno tez powiedzieć, by Bóg muzułmanów się objawił - on też jest "Nieznanym Bogiem". Objawił wiele rzeczy, ale de facto nie objawił Się, jesli porównamy to z chrześcijańską teologią.". To prawda, Allah jest właściwie niepoznawalny i o ile objawia sługom swoje plany i prawo, to nie objawia samego siebie. Dlatego niektórzy teologowie muzułmańscy wyrzekają się tezy, jakoby Allah miał stałą naturę, tak jak to jest w przypadku chrześcijańskiego Boga. Przede wszystkim nie chcą go ograniczać. Pewnego razu zapytałem muzułmanina, czy Allah jest osobą - odpowiedział, że nie takie określenie ograniczałoby Allaha.

Albertus -
Albertus pisze:Tylko że upada twoja koncepcja że jeśli Bóg ma inne cechy to jest to inny Bóg niż czczony przez chrześcijan.

Nie upada. Zresztą lepszej koncepcji nie ma, chyba że arbitralne i nieuzasadnione wybranie jednego z tytułów Boga, np. "Stwórca" i szukanie go u innych bogów.

Albertus pisze:Bo Bóg w wierzeniach żydowskich ma i miał inne cechy niż Bóg według wiary Chrześcijańskiej.

Za czasów Pana Jezusa nie miał innych cech, a jeżeli teraz ma, to tylko z powodu kreatywności późniejszych teologów judaizmu - Jezus przecież nie przyszedł po to, by zmienić obraz Boga, ale objawić Go w szerszym sensie, ponieważ Ojciec objawił się w umiłowanym Synu.

Albertus pisze:Wg wierzeń żydowskich Bóg właśnie przypomina Boga wg wierzeń muzułmanów...

Również są różnice.

Albertus pisze:Jaki naprawdę jest, Bóg objawił dopiero w Jezusie Chrystusie.

Zgadza się - w Chrystusie Bóg odsłonił więcej Siebie, jednak nie zaprzeczył Swojemu obrazowi w religii żydów za czasów ziemskiej misji Jezusa.

Klangman -
Klangman pisze:Ps. "Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela rzeczy widzialnych i niewidzialnych" - jeśli to łączy Żydów i Chrześcijan to również Muzułmanów. Chyba, że źle rozumiem.

Muzułmanie nie mogą powiedzieć, że Allah jest Ojcem. Gdy muzułmanie nazywają siebie braćmi, to domyślnie ich ojcem jest Abraham, typ pierwotnego monoteisty, hanif. Reszta chyba się zgadza.


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1571
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Filip » 18 cze 2015, 19:02

Czasem od prostej odpowiedzi "tak/nie" lepsza jest odpowiedź dialektyczna, ponieważ wyraża lepiej złożoność problemu. Rozumiem, że Twoją intencją Dragonarze jest zachowanie istotnej prawdy, że islam nie jest alternatywną drogą do tego samego Boga, a cześć oddawana przez muzułmanów nie jest równie dobrym odpowiednikiem chrześcijańskiej czci.

Jednak definitywne i kategoryczne stwierdzenie, że nie czcimy tego samego Boga jest sporym uproszczeniem. Rozważmy inny przykład: kiedy dwie osoby mówią o jednej rzeczy i zupełnie inaczej ją sobie wyobrażają. Dajmy na to, że grupa osób rozmawia o fotelu znajdującym się za drzwiami:

Osoba A nigdy tego fotela nie widziała. Mówi że jest czerwony, miękki i wygodny.

Osoba B widziała kiedy ten fotel, ale już dobrze nie pamięta. Mówi, że jest niebieski, twardy i niewygodny.

Osoba C widziała ten fotel niedawno. Mówi, że jest zielony, twardy i niewygodny.

Osoba D dobrze wie jak wygląda ten fotel, ale idealizuje go i wmawia sobie, że jest inny niż w rzeczywistości. Mówi, że jest zielony, miękki i wygodny.

itd.

Można powiedzieć, że te osoby mówią o różnych fotelach, ponieważ gdyby istniały w rzeczywistości fotele będące desygnatami podanych przez nich opisów, to byłyby to różne fotele.

Można powiedzieć, że jedynie osoba C mówi o istniejącym fotelu, podczas gdy pozostałe osoby podają opisy nie odpowiadające żadnemu rzeczywistemu obiektowi (mogą istnieć obiekty spełniające cechy podane przez nich, ale nie będą dodatkowo posiadały cechy znajdowania się w rzeczonym pomieszczeniu za drzwiami).

Najprawdopodobniej jednak powiemy, że wszystkie te osoby mówią o tym samym fotelu. Jednocześnie jednak wszystkie te osoby poza osobą C mają błędne mniemanie na temat tego jaki tenże fotel jest.

Oczywiście przypadek islamu, chrześcijaństwa i judaizmu jest o tyle bardziej złożony, że chodzi nie tylko o mówienie o Bogu, ale i o oddawanie mu czci. Z całą pewnością jest coś takiego jak prawdziwe oddawanie czci Bogu i możemy przypuszczać, że jest wielu chrześcijan, którzy tak naprawdę Boga wcale nie znają. Ale w potocznym użyciu tak restrykcyjne używanie zwrotu "oddawać cześć" nie jest normą.

W jakiś sense wszystkie religie odnoszą się co do intencji do tego samego bytu i określają go w ten sam sposób (Bóg Abrahama, Stwórca, jedyny etc.). Jednocześnie uważają, że pozostałe dwie w istotnej mierze mylą się co do tego kim on jest (Trójcą, bliski bądź daleki ludziom etc.). Z historycznego punktu widzenia jesteśmy jedną "rodziną". W pewnym momencie Żydzi dokonali schizmy (bądź z ich perspektywy my) i w którymś momencie na gruncie jakiejś judeochrześcijańskiej sekty zrodził się islam. Warto też pamiętać, że Allah to nie jest żadne imię własne Boga muzułmanów. To określenie Boga w ogóle po arabsku. Kiedyś oznaczało jakieś semickie bóstwo, potem monoteistycznego Boga. Dziś arabskojęzyczni chrześcijanie nazywają tak Boga w Trójcy Jedynego. ( Arb. Allah jest odpowiednikiem hbr. Elohim czy aram. Elah/Elaha).


Konkludując: w normalnych sytuacjach językowych bardziej zrozumiałe wydaje mi się powiedzenie, że muzułmanie czczą tego samego Boga, ale tkwią w wielkich błędach. Rozumiem jednak też pożyteczność bardziej stanowczych stwierdzeń i podkreślania różnic w kontekście współczesnych trendów do postrzegania wszystkich religii jako równoprawnych dróg do tego samego Boga.

Przy okazji chciałbym zauważyć, że celem wypowiedzi św. Pawła w Atenach było zbudowanie pomostu kulturowego ku nawróceniu Ateńczyków. Ich koncept filozoficznego "nieznanego Boga" na pewno nie był kochającym, zaangażowanym Bogiem-Ojcem chrześcijan. Jednak Paweł użył tej niedoskonałej platformy jako punktu zaczepienia dla mówienia im o Bogu. W podobnym kontekście muzułmańskie niedoskonałe pojmowanie Boga jest doskonałym punktem wyjścia do mówienia im o Ewangelii. Moi znajomi pochodzący z kraju muzułmańskiego mówili mi, że Jezus jest tam otaczany szacunkiem jako prorok. Ponoć droga niejednego muzułmanina do Boga zaczęła się właśnie od tego, że ktoś zainteresował go czymś co Jezus powiedział :-)


"The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4906
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 18 cze 2015, 20:27

Filip -

Filip pisze:Czasem od prostej odpowiedzi "tak/nie" lepsza jest odpowiedź dialektyczna, ponieważ wyraża lepiej złożoność problemu.

Zgadzam się. Dość wyraziście i jasno odpowiedziałem "nie" i podtrzymuję to, jednak na pewno przydałoby się wyjaśnić parę spraw - o ile nie twierdzę, że Allah muzułmanów i Bóg chrześcijan nie mają ze sobą nic wspólnego, to moja odpowiedź wynika z faktu, że podobieństwa są właściwie kroplą w morzu, gdy chodzi różnice i wręcz antychrześcijańskie nastawienie Allaha.

Filip pisze:Rozumiem, że Twoją intencją Dragonarze jest zachowanie istotnej prawdy, że islam nie jest alternatywną drogą do tego samego Boga, a cześć oddawana przez muzułmanów nie jest równie dobrym odpowiednikiem chrześcijańskiej czci.

Tak. Nie chodzi o sposób oddawania czci, ale o obraz Absolutu, który w koncepcji muzułmańskiej jest na tyle daleki od koncepcji chrześcijańskiej, że nie można dłużej mówić o tym samym bycie. Allaha z Jahwe zdają się łączyć zaledwie beztreściowe tytułu typu "Pan" i "Stwórca", które można przypisywać wszystkiemu, jeżeli nie odnosi się ich do prawdziwego Boga.

Filip pisze:Można powiedzieć, że te osoby mówią o różnych fotelach, ponieważ gdyby istniały w rzeczywistości fotele będące desygnatami podanych przez nich opisów, to byłyby to różne fotele.

Obstaję właśnie przy takim spojrzeniu. Moim zdaniem, gdy mowa o czczeniu tego samego Boga, liczy się to, Kim On jest, nie zaś tytuły, nazwy oraz imiona. Muzułmanie - co może być szokujące dla chrześcijan - mówią o Jezusie: "Mesjasz" oraz "Słowo" - mają na myśli jednak coś zupełnie innego, niż chrześcijańscy teologowie, gdy wypowiadają te słowa. Dowodzi to jedynie tego, że wnioskowanie o tożsamości Bogów/bogów na podstawie wspólnych tytułów, np. "Stwórca" jest nieodpowiednie.

U mnie wygląda to tak: Przypuśćmy, że jestem osobą C. Wiem, jaki dokładnie jest prawdziwy fotel:
- zielony,
- twardy,
- niewygodny.

Gdy przyjdzie do mnie osoba X i powie: "Wierzę, że fotel jest zielony.", odpowiem: "Tak, to mój fotel.". Podobnie z innymi cechami, które są prawdziwe odnośnie tego fotela, również podawanymi pojedynczo, po dwie lub po trzy, np. Gdy przyjdzie do mnie osoba Y i powie: "Wierzę, że fotel jest zielony oraz twardy.", odpowiem: "Tak, to mój fotel.". Inaczej to wygląda, gdy przychodzi osoba Z i mówi: "Wierzę, że fotel jest zielony, twardy i wygodny.". Wtedy odpowiem: "Nie, to nie mój fotel."

Podsumowując:
> Co może zostać zaakceptowane?
- cała prawda o fotelu,
- część prawdy o fotelu połączona z niewiedzą.
> Co nie może zostać zaakceptowane?
- całkowity fałsz na temat fotela,
- część prawdy o fotelu połączona z fałszem na jego temat.

Filip pisze:Najprawdopodobniej jednak powiemy, że wszystkie te osoby mówią o tym samym fotelu. Jednocześnie jednak wszystkie te osoby poza osobą C mają błędne mniemanie na temat tego jaki tenże fotel jest.

Analogia z fotelami jest dość ciekawa, lecz faktycznie nie oddaje istoty sprawy. Gdy w grę wchodzi monoteizm, to oczywiste jest, że wszystkie religie monoteistyczne będą zarzekać się, że czczą tego jedynego Boga i mówią właśnie o tym Bogu, bo najzwyczajniej w świecie innego nie ma. Niektóre tych z religii monoteistycznych będą mówić o tym Bogu całą prawdę, inne półprawdę, a jeszcze inne wyłącznie kłamstwo. Wszystkie będą odnosić się - w swoich słowach i modłach - do tego samego bytu, jednak tylko i wyłącznie z konieczności, jaką tworzy wiara monoteistyczna. Nie jest to żaden fundament jedności albo próba rozpoczęcia dialogu, ale działanie wynikające z logiki - skoro Bóg, kimkolwiek jest, jest tylko jeden, to każdy monoteista będzie odnosił się do jednego bytu i przypisywał Mu odmienne cechy. Być może jest to reductio ad absurdum, jednak idąc tym torem rozumowania, naprawdę czcimy boga satanistów teistycznych, dopóki mówią oni, że ich bóg jest jeden, no i dodają mu kilka odpowiednich tytułów.

Warto też pamiętać, że Allah to nie jest żadne imię własne Boga muzułmanów. To określenie Boga w ogóle po arabsku. Kiedyś oznaczało jakieś semickie bóstwo, potem monoteistycznego Boga. Dziś arabskojęzyczni chrześcijanie nazywają tak Boga w Trójcy Jedynego. ( Arb. Allah jest odpowiednikiem hbr. Elohim czy aram. Elah/Elaha).

O ile zgodzę się ze wszystkim, co tutaj napisałeś, to jedno zdanie budzi moje wątpliwości. Otóż rzeczywiście, Allah to określenie Boga w języku arabskim - to się zgadza. Jednak jednocześnie jest uważane za imię własne Boga oraz Jego tytuł, tj. "Bóg Jedyny". Mam na myśli to, że obie informacje są prawdziwe. Z książki pt. "Co tak naprawdę mówi Koran?" Mateena Elassa:

"Jednakże podczas gdy chrześcijanie uważają słowo "Al-lah" za zwyczajową nazwę Boga, muzułmanie sprzeciwiają się takiemu poglądowi i utrzymują, że imię "Allah" jest jedyne w swoim rodzaju, nie pochodzi od żadnego innego słowa i stanowi właściwe imię Boga (podobnie jak słowo "Jahwe" dla wyznawców judaizmu). Co ciekawe, imię "Allah" używane było w Arabii przed nastaniem islamu na określenie Stwórcy i najwyższego Dawcy życia w panteonie złożonym z bóstw i bogiń. Jednakże Mahomet zakwestionował taki stan rzeczy i oczyścił niebiosa ze wszystkich bóstw poza Allahem. Na skutek głoszonego przez niego całkowitego monoteizmu pojawiło się wiele dodatkowych imion Allaha (w formie atrybutów), które miały zastąpić cechy przypisywane dotychczas pomniejszym bóstwom. Pozostałe imiona są jednak jedynie atrybutami lub charakterystykami działania Boga w świecie. Osobistym imieniem Boga po wsze czasy będzie imię Allah." (str. 107).

Z powyższego powodu chrześcijanie arabscy byli atakowani za używanie imienia "Allah" w stosunku do Boga biblijnego. Chciano im tego zakazać prawnie. Gdy piszę o islamskim bogu, wolę pisać "Allah", gdyż w naszym kręgu kulturowym - niezależnie od tego, czy autor powyższego cytatu ma rację, czy nie - uchodzi za imię własne.

Filip pisze:Moi znajomi pochodzący z kraju muzułmańskiego mówili mi, że Jezus jest tam otaczany szacunkiem jako prorok. Ponoć droga niejednego muzułmanina do Boga zaczęła się właśnie od tego, że ktoś zainteresował go czymś co Jezus powiedział :-)

Pisałem tutaj w komentarzu do katolickiego dekretu, jak w praktyce wygląda szacunek do Jezusa jako proroka - w Koranie jest tylko tubą dla poglądów Mahometa. O ile nie jest tak powiedziane wprost, to jednak logicznie wynika z teologii islamskiej, że Isa narobił więcej szkód, niż przyniósł pożytku, a do tego zrobił z Allaha trolla i zwiał do nieba, zostawiając na ziemi żydów (idą do piekła), ortodoksyjnych chrześcijan (idą do piekła) i pogan (idą do piekła). :P

Ja słyszałem, że częściej prawdziwy Jezus objawia się muzułmanom w snach. :)


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 18 cze 2015, 20:53

Ciekawie piszecie. Dzięki Dragonarze za wzmiankę o Ojcu. Fakt, to robi różnicę. No ale Żydzi też nie nazywają Boga Ojcem. Czy się mylę?


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4906
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 18 cze 2015, 21:02

Klangman pisze:Ciekawie piszecie. Dzięki Dragonarze za wzmiankę o Ojcu. Fakt, to robi różnicę. No ale Żydzi też nie nazywają Boga Ojcem. Czy się mylę?

Wydaje mi się, że nazywają Go tak, w każdym razie tytułują się dziećmi Bożymi, o ile mi wiadomo. Sam Koran krytykuje żydów właśnie za to: "Powiedzieli żydzi i chrześcijanie: "My jesteśmy synami Boga i Jego umiłowanymi." Powiedz: "Dlaczegoż więc On karze was za wasze grzechy? Przeciwnie, wy jesteście tylko ludźmi spośród tych, których On stworzył. On przebacza temu, komu chce, i On karze tego, kogo chce. Do Boga należy królestwo niebios i ziemi i to, co jest między nimi. I do Niego zmierza wędrowanie."" (Koran 5:18). Filip będzie wiedział lepiej, jak sądzę. :)


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Albertus
Posty: 8962
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Albertus » 18 cze 2015, 21:15

Czytałem kiedyś książkę pt "Monoteizm pierwotny".

Pamiętam z niej właściwie tylko tytuł w którym zawarta jest zasadnicza koncepcja - istnienie śladów we wszystkich religiach tego pierwotnego monoteizmu który dopiero potem został skażony różnymi błędami i zmyśleniami i fałszywymi wyobrażeniami na temat Boga stwórcy
My chrześcijanie wiemy że to wypaczenie obrazu Stwórcy - Boga najwyższego i Jedynego to skutek ludzkiego upadku i grzechu ale przecież wspomnienie o Stwórcy pozostało.
Dla mnie twierdzenie że Bóg Stwórca którego czczą ludzie w religiach niechrześcijańskich jest inną osobą niż Bóg chrześcijan tylko dlatego że ci pierwsi mają na Jego temat inne i błędne wyobrażenia jest , delikatnie mówiąc. absurdalne.


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 18 cze 2015, 21:21

Hm... muszę sobie to wszystko poukładać.

Btw. Fajnie, że toczy się kulturalna dyskusja bez jadu i wzajemnych oskarżeń :)


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 18 cze 2015, 21:32

A jak rozumieć słowa Jezusa z Ewangelii Jana 8:24 "Wy macie diabła za ojca.."?
Czy kontekst zmieni ów radykalny przekaz?


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1571
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Filip » 18 cze 2015, 21:34

Dragonar to w sumie zależy od kontekstu w jakim to jest powiedziane :-)

Kiedy ktoś przychodzi i mówi: twój fotel jest zielony, twardy i wygodny, to moja odpowiedź naturalnie będzie: mówisz o jakimś innym fotelu.

Ale kiedy wiem, że ta osoba mówi o moim fotelu (bo rozmawiamy o tym jedynym fotelu za drzwiami), to powiem: Mówisz nieprawdę o tym fotelu.

Pytanie czy muzułmanie bardziej mówią nieprawdę o prawdziwym Bogu czy bardziej mówią o nieprawdziwym bogu :-P


"The Road goes ever on and on

Down from the door where it began.

Now far ahead the Road has gone,

And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4906
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 18 cze 2015, 21:59

Filip pisze:Pytanie czy muzułmanie bardziej mówią nieprawdę o prawdziwym Bogu czy bardziej mówią o nieprawdziwym bogu :-P

Czy mówienie nieprawdy o prawdziwym Bogu nie jest stworzeniem nowego i nieprawdziwego boga?

I jak z tymi Żydami, tak poza tym? Nazywają Boga Ojcem?


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Albertus
Posty: 8962
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Albertus » 18 cze 2015, 22:06

Klangman pisze:A jak rozumieć słowa Jezusa z Ewangelii Jana 8:24 "Wy macie diabła za ojca.."?
Czy kontekst zmieni ów radykalny przekaz?


Ponieważ nie znali Ojca, nie wierzyli w Jezusa i ich sposób myślenia i postępowania był diabelski.Tak myślę.

Czy jednak na tej podstawie możemy postawić tezę że wszyscy nieznający Ojca, odrzucający Jezusa żydzi są satanistami i ich bogiem jest diabeł i jemu oddają cześć?

Co na to Dragonar?


Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4906
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 18 cze 2015, 22:08

Albertus pisze:Czy jednak na tej podstawie możemy postawić tezę że wszyscy nieznający Ojca, odrzucający Jezusa żydzi są satanistami i ich bogiem jest diabeł i jemu oddają cześć?

Co na to Dragonar?

Nigdzie tak nie pisałem. Pisałem tylko, że tacy ludzie oddają cześć innemu bogu.


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1571
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Filip » 18 cze 2015, 22:15

Myślę, że kontekst decyduje.

Bo cała idea mówienia nieprawdy o czymś zakłada, że mówimy o właściwym obiekcie (pomimo, że mamy zapewne niepoprawną jego definicję). Ale w pewnych kontekstach można powiedzieć, że mówimy o dwóch różnych rzeczach.

Jednocześnie język to nie matematyka, trudno tu o jakieś jednoznaczne granice. Czy oneness pentacostals mówią o innym Bogu niż my? W pewnym sensie tak, w pewnym sensie nie.

Co do Żydów, owszem nazywają. Nie mogą nawet nie nazywać, bo prorocy nazywają w ST Boga Ojcem Izraela.


"The Road goes ever on and on

Down from the door where it began.

Now far ahead the Road has gone,

And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Albertus
Posty: 8962
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Albertus » 18 cze 2015, 22:32

Co do Żydów, owszem nazywają. Nie mogą nawet nie nazywać, bo prorocy nazywają w ST Boga Ojcem Izraela.


Ale nie uznają że może być Ojcem w tym sensie w jakim jest Ojcem Chrystusa.

Czy to znaczy że wierzą w innego boga niż my?

Czy świadkowie Jehowy wierzą w innego boga niż my?



Wróć do „Bóg”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości