O ciele Pańskim i niegodnym uczestnictwie w Wieczerzy

Dział niepolemiczny.
Miejsce dla budujących artykułów lub własnych przemyśleń ukazujących stanowisko teologiczne. Tylko dla protestantów.
Reformed_Pastor
Posty: 183
Rejestracja: 11 kwie 2010, 16:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: None specified
Kontaktowanie:

O ciele Pańskim i niegodnym uczestnictwie w Wieczerzy

Postautor: Reformed_Pastor » 17 gru 2013, 10:10

Wstająca i siadająca ławka - Douglas Wilson

Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej, Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije. Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije. – 1 Koryntian 11:27-29

Przed dyskusją nt. teologii grzechu popełnionego w cytowanych wersetach, najpierw musimy zidentyfikować, co nim jest. Ów grzech jest rozpoznany i nazwany na końcu 29 wersetu. Polega on na „nie rozpoznawaniu ciała Pańskiego”. Pierwszym fundamentalnym błędem jest szukanie ciała Pańskiego w chlebie i kielichu, zamiast w miejscu, w którym zwykle ciała Chrystusa nie zauważamy, a którym są ci, którzy wstają i siedzą w naszej ławce. W poprzednim rozdziale mamy powiedziane, że kielich i chleb są koinonia, uczestniczeniem, społecznością w krwi i ciele Chrystusa (1 Kor 10.16). Następny werset mówi, że my, ilu nas jest, jesteśmy jednym chlebem i jednym ciałem z powodu wspólnego uczestnictwa (1 Kor 10.17).

Dlaczego odsunięcie dzieci od Wieczerzy Pańskiej, z powodu tego, że nie są w stanie sprostać wyzwaniu metafizyki eucharystycznej z chlebem i winem umieszczonymi pod teologicznym mikroskopem – jest straszliwym pominięciem powyższej kwestii. Ci, którzy są chlebem, powinni otrzymywać chleb, zaś ci, którzy odsuwają najmniejszych z powodu „nie rozpoznawania” ciała, sami go nie rozpoznają. Człowiek, który twierdzi, że ktoś inny nie może przystąpić do Stołu Pańskiego, ponieważ nie jest zdolny do badania siebie, ewidentnie nie bada siebie. Badaj siebie, mówi Apostoł. Czy nie stawiasz jakiś niebiblijnych i niepotrzebnych barier między sobą, a innym członkiem ciała Chrystusowego? To był realny problem w Koryncie i to nadal jest problemem dzisiaj.

Inną ważną kwestią, którą powyższy fragment Pisma podnosi jest pytanie, co oznacza niegodne jedzenie i picie? Jest to jedna z różnic między reformowanym, a luterańskim zrozumieniem Wieczerzy Pańskiej. Reformowane twierdzi, że mamy do czynienia z amanducatio indigna, niegodnym jedzeniem i zaprzecza, że jest to manducatio indignorum, spożywanie (Chrystusa) przez niegodnych.

Dyskusja dotyczy tutaj odmiennego spojrzenia na „realną obecność” w chlebie i winie. Co Paweł ma na myśli mówiąc, że niegodnie spożywający je i pije własny sąd (w.29). Jedno spojrzenie mówi, że spożywa on własny sąd, ponieważ je i pije nierozpoznanego Chrystusa (w chlebie i winie). Jednak inne spojrzenie, które reprezentuję, mówi, że jest on potępiony, ponieważ je i pije znierozpoznanym Chrystusem (ciało Chrystusa go otacza). Z tego powodu jest winny ciała i krwi Pańskiej. Nasza naturalna tendencja polega na lokalizowaniu świętokradztwa w nieodpowiednim traktowaniu elementów, aniżeli tam, gdzie Apostoł Paweł je umiejscawia: w naszym traktowaniu braci i sióstr. Czy rozpoznajesz ciało w ciele? Oto jest pytanie.

Nawiasem mówiąc, dotyczy to również, naszego traktowania braci i sióstr, którzy różnią się z nami na temat tego, co pociąga za sobą spożywanie Wieczerzy Pańskiej. Przypuśćmy, że z mojej perspektywy człowiek robi wszystko w niewłaściwy sposób. Używa soku zamiast wina, obchodzi Wieczerzę raz na kwartał i traktuje ją jedynie jako zwykłą pamiątkę... ale kocha wszystkich w kościele ze szczerego serca. Jest prawdziwym uczestnikiem Wieczerzy, podczas gdy bardziej ortodoksyjny człowiek spożywa ją w niegodnie, pijąc wino potępienia i robi to co tydzień gardząc świętymi. Jest winny ciała i krwi Pańskiej.

Każdy, kto zapomina, że Wieczerza jest przymierzowym posiłkiem, zapomniał, że jest ona miejscem przesiewania.

wpis z bloga autora: dougwils.com
tłum. P. Bartosik.
opublikowano: http://www.pbartosik.pl/2013/12/wstajac ... ilson.html


Zapraszam na mój blog: pbartosik.pl
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 17 gru 2013, 14:00

Wypowiedź Pawła jest kontynuacją wcześniejszej jego wypowiedzi gdzie upomina członków społeczności o nie należytym spożywaniu wieczerzy. Człowiek który nie ma świadomości, że uczestniczy w wieczerzy przez którą wspominamy śmierć Pana Jezusa może w sposób lekkomyślny traktować zwyczaj dzielenia się chlebem. Przed takim lekkomyślnym traktowaniem wieczerzy przestrzega wierzących Paweł wskazując, że taki człowiek "sąd własny je i pije".

1 Korynt 11:20 - Wy tedy, gdy się schodzicie w zborze, nie spożywacie w sposób należyty Wieczerzy Pańskiej;
11:21 - każdy bowiem zabiera się niezwłocznie do spożycia własnej wieczerzy i skutek jest taki, że jeden jest głodny a drugi pijany.
11:22 - Czy nie macie domów, aby jeść i pić? Albo czy zborem Bożym gardzicie i poniewieracie tymi, którzy nic nie mają? Co mam wam powiedzieć? Czy mam was pochwalić? Nie, za to was nie pochwalam.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/

Wróć do „Czytelnia ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość