Złożyłam w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. - świadectwo Oli

W tym temacie staramy się ukazać w miłości Ewangelię tym którzy nie mająć jeszcze więźi z Bogiem.
Awatar użytkownika
qla
Posty: 27
Rejestracja: 27 gru 2015, 18:17
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Złożyłam w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. - świadectwo Oli

Postautor: qla » 26 gru 2016, 21:24

Moje dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych gdyż moja mama zachorowała na depresję tuż po tym jak się urodziłam. Byłam jedynaczką i całe dnie spędzałam samotnie w swoim pokoju, bawiąc się lub marząc że to nieprawda – że mama mnie przytula, że wcale nie płacze, że wszystko jest w porządku. Zupełnie nie pamiętam mojej relacji z tatą w tamtym czasie, więc podejrzewam że raczej nie istniała oprócz tego, że fizycznie był w domu. W pierwszej klasie podstawówki bawiliśmy się z innymi dziećmi odgrywając jakiś film i pamiętam, że poczułam się bardzo dobrze kiedy dostałam swoją postać do „odegrania” – będąc zupełnie kimś innym. Już wtedy jako nieświadome niczego dziecko nie lubiłam siebie, straciłam swoją tożsamość i świat fantazji, marzeń i zabaw „w kogoś innego” stał się ucieczką od mojego ogromnego cierpienia. Pamiętam, że bardzo szybko zaczęłam kłamać, mocno urozmaicać swoje smutne życie różnymi historiami. Dorastając, zaczęłam imprezować, pić, palić papierosy, szukając akceptacji wśród znajomych ale zawsze marzyłam o wielkiej miłości, miałam swoje granice i zasady i rozglądałam się za przysłowiowym ,,księciem z bajki”.
W liceum przed moją maturą moi rodzice przeszli bardzo poważny kryzys przez co musieliśmy się wyprowadzić z tatą z domu – co prawda na jakiś czas ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałam. Wtedy pojawił się ,,on”. Byłam tak bardzo rozbita, że potrzebowałam kogokolwiek, jakiegoś oparcia, świadomości że ktoś mnie kocha. Niestety oboje nie wiedzieliśmy czym jest miłość. Stworzyliśmy bardzo zimny, trudny, wieloletni, burzliwy związek. Dziś wiem, że oboje nie dostaliśmy w życiu miłości więc nie potrafiliśmy też jej dawać ale ta relacja już zupełnie zniszczyła moje serce, straciłam poczucie własnej wartości. Imprezowałam, paliłam papierosy, zdarzyło mi się oglądać filmy pornograficzne. Nie potrafiłam już wydobyć z siebie żadnego pierwiastka dobra, co prawda nikogo nie zabiłam, nie okradłam ale miałam świadomość całego swojego wewnętrznego zła. Potrafiłam bez skrupułów obgadywać innych ludzi, wyśmiewać, kłamać, przeklinać, oglądać pornografię. Kiedyś nawet ksiądz wyrzucił mnie z konfesjonału, mówiąc że moje życie to ruina i nie jest w stanie nazwać mnie chrześcijanką. Mimo kilku prób, nie potrafiłam żyć inaczej.

Grzech Judy jest zapisany
żelaznym rylcem,
wyryty diamentowym ostrzem
na tablicy ich serc
i na rogach waszych ołtarzy.
Jer 17:1

Udawało mi się jakoś zabijać swoją pustkę imprezami i fantazjowaniem dopóki w moim życiu nie pojawiła się choroba. Tuż po obronie pracy licencjackiej okazało się, że mam boreliozę. Na początku byłam dobrej myśli ale okazało się, że leczenie wcale nie jest takie proste. Zastosowałam bardzo mocną antybiotykoterapię ale mój układ pokarmowy powiedział „NIE” i wylądowałam w szpitalu, gdzie lekarze traktowali w bardzo zły, przedmiotowy sposób. Obwiniali mnie o mój stan zdrowia, pytając co zrobiłam ze swoim organizmem a ja przecież chciałam wyzdrowieć... poczułam się tak bardzo bezradna i słaba i zaczęłam wołać do Boga żeby mnie ratował. Każdego dnia, od rana do wieczora prosiłam Boga o pomoc przez kilka miesięcy. Szukając ,,drogi wyjścia” na jednym z forum o boreliozie znalazłam wpis ,,byłem chory resztki zostały”. Kliknięcie otwierające tą stronę było najlepszą decyzją w moim życiu. Sebastian – autor bloga opisał swoje zmagania z chorobą i uzdrowieniu jakie przyszło od Boga. Zaczęliśmy o tym rozmawiać. Po kilku miesiącach zdecydowałam się pójść na spotkanie Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Akademickiego w Rzeszowie. Usłyszałam Ewangelię o Jezusie, o tym że żyje dziś, że umarł za mnie – za moje grzechy i choroby i chce mi pomóc.

Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. Dz 10:38

Słysząc tą dobrą nowinę i świadectwa innych chrześcijan których Bóg uzdrawiał z rozmaitych chorób zaczęłam z wiarą wołać do Boga o uzdrowienie mojego ciała. Ale Bóg okazał się o wiele lepszy niż myślałam – On nie chciał tylko mojego fizycznego zdrowia. On zdecydował mnie w całości, totalnie uzdrowić, uświęcić i oczyścić.

Ani ucho nie słyszało,
ani oko nie widziało,
żeby jakiś bóg poza Tobą czynił tyle
dla tego, co w nim pokłada ufność.
Iz 64:3

Kiedy zrozumiałam, że nie jestem w stania nic sama zrobić, że o własnych siłach nie wyprodukuję żadnego dobra, podłączyłam się do „źródła”. Obiecałam sobie, że codziennie będę czytać biblię i rozmawiać z Panem. Ludzie z Kościoła do którego trafiłam okazali się dla mnie ogromnym wsparciem i pomogli mi założyć te najważniejsze w moim życiu fundamenty. Bóg błyskawicznie zabrał z mojego życia tego chłopaka z którym byłam związana przez kilka lat i w wolności mogłam zacząć wszystko od nowa.
Kiedy codziennie zaczęłam spędzać czas z Panem okazało się, że Bóg jest fascynujący, dobry, miłosierny... Zrozumiałam, co Jezus zrobił dla mnie idąc na krzyż żeby wyciągnąć moje życie z ruiny i poczułam ogromną miłość, przewyższającą wszelką ludzką logikę. Wtedy odcięłam zupełnie od jakiejkolwiek religii – zapragnęłam relacji z Bogiem a nie zbioru zasad do wypełnienia. Pamiętam dzień w którym Bóg pokazał mi, że jest moim Ojcem. Wtedy zaczęło odbudowywać się moje poczucie własnej wartości. Czy można być niewartościowym będąc Córką Wszechmocnego Boga która oddał swojego jedynego Syna żeby mnie uratować? Totalnie zaufałam Bogu i wylałam przed Nim całe swoje serce – opowiedziałam o wszystkich zranieniach i o tym co przeżyłam i jak bardzo potrzebuję Jego pomocy, uzdrowienia i podniesienia. Bóg krok po kroku zaczął zmieniać mnie od środka – nigdy nie zostawiając ,,pustych miejsc”. On jest Bogiem wypełnienia. On nie tylko zabiera ból i strach – ale daje w to miejsce pokój, miłość, radość.

Duch Pana Boga nade mną,
bo Pan mnie namaścił.
Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim,
by opatrywać rany serc złamanych,
by zapowiadać wyzwolenie jeńcom
i więźniom swobodę;
aby obwieszczać rok łaski Pańskiej,
i dzień pomsty naszego Boga;
aby pocieszać wszystkich zasmuconych,
<by rozweselić płaczących na Syjonie>,
aby im wieniec dać zamiast popiołu,
olejek radości zamiast szaty smutku,
pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu.
Nazwą ich terebintami sprawiedliwości,
szczepieniem Pana dla Jego rozsławienia.
Zabudują prastare rumowiska,
podniosą z gruzów dawne budowle,
odnowią miasta zburzone,
świecące pustkami od wielu pokoleń.
Iz 61:1-4

Zaczęłam lubić siebie. Kiedy byłam sama, przestałam uciekać w świat fantazji i marzeń. Wiedziałam, że pustka, rozpacz i żal wypełnia Wielka, Nieograniczona Miłość. Ogromnym zwycięstwem w moim życiu było poczucie się dobrze w swojej własnej obecności. Wiedziałam, że Pan odbudowuje moją tożsamość i że staję się Osobą którą On zaplanował żebym była. Znalazłam swoją DROGĘ WYJŚCIA. Podczas tego ,,leczenia” dotarło do mnie, że kiedy byłam nieświadoma postępowałam w sposób niezgodny z Bożym zamysłem bo nie potrafiłam inaczej, natomiast teraz moją odpowiedzialnością jest utrzymanie mojego życia w czystości. Bo żadna moja decyzja nie pozostaje bez skutku – wszystko co robię ma na moje życie. Dobry lub zły – to już zależy od moich wyborów.

Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył. 5 Moj 30:19

A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. Ga 6:15

Kiedy myślałam o Bogu miałam masę pozytywnych uczuć. Ale uświadomiłam sobie, że to nie uczucia mówią o tym jak bardzo kocham Boga. To mój stosunek do Jego Słowa pokazuje czy to jest prawdziwe. Zdecydowałam się być naśladowcą nie tylko słuchaczem. Z Bogiem wszystko jest możliwe, więc poprosiłam Go żeby krok po kroku pokazywał mi grzechy które jeszcze zostały we mnie i żeby dał mi siłę do walki z nimi, do ,,ukrzyżowania” swojego ,,ja”. Bywały sytuacje kiedy Bóg uwalniał mnie błyskawicznie i nie zauważałam kiedy coś znikało z mojego życia. Ale stoczyłam też w swoim życiu wiele walk. Nie wszystkie były wygrane, ale im bliżej jestem Boga tym więcej zwycięstw widzę. Na przestrzeni czasu wiem jak bardzo zmieniam się i idę do przodu. Zapragnęłam służyć Panu całym swoim życiem. Powiedziałam Mu pewnego dnia, że jestem do Jego dyspozycji. To zdanie ,,poślij mnie” wypowiedziane ze szczerością spotkało się z odpowiedzią Boga. Dzięki Jego Łasce mogę tworzyć Kościół który jest moim domem – nie pustą religią. Tworząc wspólnotę ludzi, którzy chcą iść za Bogiem, podnoszą się nawzajem czuję że moje życie ma cel, sens. Chcemy dawać dalej to co Bóg nam dał i otoczyć opieką kolejnych ludzi – tak jak kiedyś ktoś otoczył opieką nas. W końcu dostałam miłość – więc mam co dawać. I chcę dawać.

Nie wiem co jeszcze Bóg dla mnie ma. Tak wiele rzeczy już się wydarzyło w moim życiu, ale na spełnienie niektórych obietnic wciąż jeszcze czekam. Wierzę, że On słyszy wszystkie moje modlitwy i wie lepiej niż ja co, jak i kiedy mi dać.

Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie. Koh 3 11

Cokolwiek się stanie – wiem, że jestem w Jego rękach. Nie dzięki mojej sprawiedliwości. Dzięki temu, że kiedy diabeł miał mnie w swoich rękach Jezus powiedział: Zostaw Olę. Ja pójdę. I poszedł na krzyż.

wydał na śmierć swoje życie i do występnych był zaliczony; on, który poniósł grzech wielu oraz wstawiał się za przestępcami. Iz 53 11


Szczęśliwy mąż, który złożył
swą nadzieję w Panu,
a nie idzie za pyszałkami
i za zwolennikami kłamstw.

Ps 40 5
Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 380
Rejestracja: 09 maja 2016, 10:17
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Złożyłam w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. - świadectwo Oli

Postautor: n.ellie » 26 gru 2016, 23:03

Piękne świadectwo - dziękuję! Chwała Panu!


I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13:2)
Obrazek
https://www.instagram.com/kobieta_z_biblia/
http://kobietazbiblia.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Luna
Posty: 124
Rejestracja: 23 mar 2016, 23:58
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Mazowieckie
O mnie: Już nie katoliczka, jeszcze nie oficjalnie protestantka. Licealistka.
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Złożyłam w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. - świadectwo Oli

Postautor: Luna » 26 gru 2016, 23:49

Niesamowite, jak Bóg potrafi zmienić życie! Dziękuję za piękne świadectwo :)


To all those people doing lines, don't do it, don't do it
Inject your soul with liberty, it's free, it's free
To all the kids with heroin eyes, don't do it, don't do it.
Because it's not, not what it seems
No, no it's not, not what it seems
Salvation, salvation, salvation is free
Salvation, salvation, salvation is free
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4792
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Złożyłam w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania. - świadectwo Oli

Postautor: Samolub » 27 gru 2016, 16:58

Dzięki za Twoją historię


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam

Wróć do „Dlaczego powinieneś uwierzyć Jezusowi? ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość