Jakich zmian dokonał w was Jezus Chrystus?

W tym temacie staramy się ukazać w miłości Ewangelię tym którzy nie mająć jeszcze więźi z Bogiem.
josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Jakich zmian dokonał w was Jezus Chrystus?

Postautor: josta » 27 maja 2014, 23:06

Co się w was zmieniło od czasu nawrócenia?
Może jakies cechy charakteru zniknęły, Bóg wam cos wyraźnie pokazał, że wymaga zmian i Jego mocą zmieniło się wasze podejscie, myslenie, zycie? :)


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 28 maja 2014, 17:24

josta pisze:Co się w was zmieniło od czasu nawrócenia?


To co, ja pierwsza? No to lecim:

1. Zniknął okultyzm i wróżbiarstwo (20 lat praktyki)
2. Pokochałam samotność jako dobrą (wcześniej szukałam miłości, związku do grobowej deski)
3. Zniknęło melomaństwo (pochłaniało 3/4 mojego wolnego czasu, nie mówiąc o pieniądzach na płyty, koncerty, sprzęt...)
4. Zniknęło życie towarzyskie typu urodziny, sylwestry (typu hulanki do białego rana)
5. Prawie zniknęła TV (gzie nie cykniesz to seks w wielkim mieście, lub gotowe na wszystko :mrgreen: )
6. Zmniejszyło się grono przyjaciół (do tych co nie bluźnią Bogu, taka kategoria wcześniej nie istniała)
7. Nie powiem (jak obok)
8. Pojawił się spokój (w obliczu problemów, których mam pełną kieszeń)
9. Zaczęłam odczuwać gniew (wobec chrześcijan, którzy nie kochają bliźniego; kiedyś nigdy nie odczuwałam gniewu)

Będę myśleć dalej.

Żadna z tych zmian nie jest efektem moich wyborów, ani wysiłków. To rzeczy, które stopniowo pojawiają się, ja jestem zaskoczona i za nie dziękuję.

Dobrze, że nie zapytałaś: co jeszcze jest do zmiany, bo punktów byłoby więcej. Liczę, że tego nie zrobisz :mrgreen:


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: josta » 28 maja 2014, 21:23

Dzięki za podzielenie się:).
Wiele punktów, które wymieniłaś podzielam i podobnie jak Ty nie chcę myśleć o tym,
co jeszcze zostało ;P


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
login2
Posty: 352
Rejestracja: 25 lut 2014, 14:38
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: login2 » 29 maja 2014, 07:16

Wiele można by pisać ale jedna rzecz z której naprawdę się cieszę to to że po kilku latach od nawrócenia zauważyłem w sobie coś czego nigdy nie miałem. Zacząłem się wzruszać i nie raz jak słyszę, czy czytam jakiś fragment z Pisma albo słyszę jakieś świadectwo to normalnie łzy aż się cisną do oczu.


Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 31 maja 2014, 09:54

Login 2 - mam to samo. Zresztą inaczej po nawróceniu czyta się Biblię. Ja bym powiedziała - ze zrozumieniem.
Przybyło mi cierpliwości, nadziei, radości, spokoju. Inaczej patrzę na świat i ludzi. mam wrażenie, że lepiej ich rozumiem.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4


Grażyna
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 03 cze 2014, 17:21

Jest jeszcze coś ważnego- Bóg jest Osobą, której ufam w 100% i nie ma nikogo, kto byłby przeze mnie obdarzony takim zaufaniem. Cokolwiek się dzieje, On jest i wie, co robi. Na Nim można się oprzeć. Kiedyś takiej wiary nie miałam. Jakość życia uległa ogromnej zmianie na lepsze.
Po nawróceniu, zanim podejmę jakąś ważną decyzję, zastanawiam się, co o tym sądziłby Pan Jezus. Jak trzeba, proszę Go o pomoc. Mniej emocji, więcej rozsądku i spokoju takim decyzjom towarzyszy.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
mthomas
Posty: 41
Rejestracja: 07 cze 2014, 12:05
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: mthomas » 07 cze 2014, 12:33

Wiara w Jezusa wywróciła moje życie o 180 stopni, ale nie powiem, że zostało wywrócone do góry nogami - prędzej, postawiło na nogi (kolejność przypadkowa):

1. zaakceptowałem siebie, w sensie - zrozumiałem, że w oczach Boga jestem kimś ważnym, wartościowym, kimś za kogo warto oddać życie.
2. drastycznie zmalało spożycie alkoholu - obecnie to praktycznie tylko spożywane podczas doniosłych wydarzeń typu (narodziny dziecka brata, wesele)
3. pojawił się etos pracy - z leniwego pasożyta zmieniłem się w pracusia. Podczas studiów drastycznie zaprzestałem używania ściąg, większość egzaminów zdawałem ustnie
4. zmieniłem swoje postrzeganie innych ludzi, od mężczyzn dużo więcej wymagam, względem kobiet jestem bardziej pobłażliwy
5. zamiast szukać dziewczyny na jedną noc zacząłem szukać żony na całe życie - znalazłem.

To chyba tyle - z kluczowych rzeczy.


josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: josta » 12 cze 2014, 22:02

Super, chwała Panu!
Dziękuję za wpisy:)


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 17 cze 2014, 19:59

plułam na chrześcijan, odwróciłam się, skłaniałam się ku sekcie a On wciąż czekał... jestem zaskoczona tą zmianą, świeżusieńką, bo dopiero dziś coś mnie oświetliło...

znaki były wcześniej:
- jak chciałam popełnic samobójstwo w wieku 14lat i szukałam czegoś w domowej apteczce zostałam porwana jakby w zaświaty, stanęłam przed wielką bramą, tam postac z kluczem i głos: wracaj, nie wykonałaś zadania
-byłam z własnej winy i głupoty na krawędzi życia i śmierci a jednak żyję - próby samobójcze,samookaleczenia jak i ten g-t przez dosypanie mi czegoś do piwa i wywiezienie mnie na odludzie
-dysocjacja podczas próby g-tu w wieku 16lat, czułam jakby częśc mnie się unosiła nad ciałem dzięki czemu nie zaniedbałam nauki i miałam odwagę prosic o pomoc
-czułam obecnośc Aniołów, w tym Archanioła Michała który razu pewnego kazał mi się modlic
-po pogrzebie bardzo wierzącej, niepełnosprawnej Ani wyznaliśmy sobie z (obecnie)mężem miłośc
-czułam się i czuję narzędziem gdy pomagam na forum pomocy niedoszłym samobójcom gdzie jestem moderatorką
-czuję wyraźnie głosy Boga, czuję Jego gniew i kiedy mnie niesie na rękach


mirka
Posty: 920
Rejestracja: 29 lip 2010, 21:07
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: mirka » 19 cze 2014, 22:47

Przede wszystkim pokazal mi ze mnie kocha.Czekal na mnie kiedy nie chcialam byc
Jemu posluszna.Byl wobec mnie cierpliwy.
Przyszlam pierwszy raz do zboru ( nie majac najmniejszego zamiaru sie nawracac)
I tam mnie dotknal, nie wiedzialam co to jest, poczulam przeogromna milosc, lzy laly mi
sie z oczu, odwrocilam sie do tylu i zapaytalam siedzaca tam osobe: cos sie ze mna
dzieje nienormalnego.
A ona mi odpowiada: to Duch Swiety dziala.
Plakalam przez dwie godziny, byly to lzy pokoju, milosci i radosci.Moja mama, ktora
siedziala obok mnie polozyla swoja reke na moim ramieniu i modlila sie o mnie rowniez plakala bo wiedziala ze sie w tym momencie nawrocilam, ona plakala z radosci bo dlugie lata modlila sie o swoje dzieci.
Kochany nasz Pan Bog ja wysluchal a mnie przyjal z otwartymi rekami jak ojciec, ktory przyjmuje marnotrawne dzieci.Uwolnil mnie od wielu nalogow: papierosy, ploty.........
Prowadzi mnie droga i na koncu tej drogi czeka by mnie przywitac w swoim Krolestwie.Czeka na wszystkie swoje dzieci.
Chwala Jemu na wieki.


koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 26 cze 2014, 10:37

z wczoraj:
Jezus usunął moje myśli samobójcze, miałam wizję że niesie mnie na rękach...

a dziś ten spokój...


Hagnes
Posty: 63
Rejestracja: 25 cze 2014, 22:46
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Częstochowa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Hagnes » 26 cze 2014, 18:47

Jezus dał mi:

1. Spokój i ulge
2. Akceptacje siebie
3. Chęć dzielenia się miłością ze wszystkimi
4. Radość
5. Nowe możliwości rozwoju duchowego
6. Cudowną więź którą z każdym dniem pogłębiam
7. Uwolnił mnie od zgubnego wpływu ateizmu

To dopiero początek a tyle zmian :)


` Jesus, you are
You are everything !

m.youtube.com/watch?v=k2R_7yiYX28&feature=kp
Coco
Posty: 315
Rejestracja: 25 kwie 2014, 18:28
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Coco » 14 lip 2014, 15:12

Bardzo krótki czas jestem nawrócona, ale jak na razie nie jestem już w smutnym bagnie niewiedzy i nieświadomości tego, co stanie się ze mną po śmierci.


Awatar użytkownika
Niente
Posty: 890
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: ma w sobie tyle sił?
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Niente » 16 lip 2014, 18:39

PAN Jezus zmienił moje pojmowanie świata... Zrozumialam ze nie wszystko jest takie łatwe jakim się wydaje.
Pan postawił na mojej drodze wiele dobrych ludzi, chrześcijan, na mojej drodze. Uwolnił mnie od nałogów takich jaj autoagresja, narkotyki, tytoń... Przestalam chodzić na imprezy.
Dostalam ogromna dawkę pokoju i usunął mój lęk przed śmiercią.
Jest naprawdę wiele rzeczy za które mogę Mu dziękować... Nauczył mnie cierpliwości i pokory (nadal to robi).
Spadalam w dol... Po równi pochyłej... Ale on to zatrzymał i wlal w moje serce milosc . poczucie bezpieczeństwa. Chwala Mu za to!


 <3 Doswiadcz mnie i sprawdź w ogniu o Panie! Pragnę być niezmienna jak Twoje słowo i prawdziwa jak Twoje zmartwychwstanie. Wytworz we mnie hooponé i prowadź swoimi ścieżkami. <3 

Masz jakieś pytania? Chcesz porozmawiać o Panu Bogu? Chętnie porozmawiam na skype, zapraszam do napisania na pw :)
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 26 lip 2014, 23:17

Nauczył mnie wiary, choć wszystko się wali. Nauczył mnie milczenia, większego spokoju,wybaczenia, cierpliwości i niepoddawania się rozpaczy. I za Ci Panie Jezu dziękuję.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna

Wróć do „Dlaczego powinieneś uwierzyć Jezusowi? ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości