Łowcy zwiedzeń

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Oberyn.
Posty: 3797
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 23 sie 2013, 21:06

Nie, bo dobry mój Tata przygotował mi choroby, klęski, biedę. Zamiast chleba daje mi kamień.


Każdy dobry Tata czasem uderzy swoje dziecko w ramach wychowania, a nie tylko nagradza prezentami.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 23 sie 2013, 21:29

Effata pisze:
Nie, bo dobry mój Tata przygotował mi choroby, klęski, biedę. Zamiast chleba daje mi kamień.


Każdy dobry Tata czasem uderzy swoje dziecko w ramach wychowania, a nie tylko nagradza prezentami.

Moze dać gatunek chleba, którego nie lubię, ale kamień?


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Oberyn.
Posty: 3797
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 23 sie 2013, 22:08

Nie da Ci kamienia, to oczywiste, ale mówienie, że Bóg zsyła tylko dobre rzeczy jest niebiblijne.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 23 sie 2013, 23:23

Effata pisze:Nie da Ci kamienia, to oczywiste, ale mówienie, że Bóg zsyła tylko dobre rzeczy jest niebiblijne.

Bóg dopuszcza złe rzeczy, ale bezpośrednio je daje szatan.
Ale to już było - inny wątek.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
ola7
Posty: 1205
Rejestracja: 31 gru 2012, 08:49
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: ola7 » 24 sie 2013, 12:42

believer pisze:samo określenie: łowcy zwiedzeń już niesie w sobie negatywną treść, natomiast Paweł zachęcał Berejczyków do porównywania ze Słowem i pisał o nich: szlachetnego usposobienia, a nie wyzywał ich od łowców zwiedzeń. Określenia tego używają ludzie, którzy się tego oceniania i porównywania ze Słowem boją.
właśnie nad tym się zastanawaiam, gdzie jest ta granica, że ze szlachetnego Berejczyka ktoś zamienia się w łowcę zwiedzeń.. czy badanie pism i bycie ostrożnym w przyjmowaniu czegoś musi wiązać się z ciągłym węszeniem, że coś jest nie tak, co czynią łowcy..
czy to, że ocenię coś negatywnie upoważnia mnie z automatu do piętnowania czy negowania.. czy nie wydaje wam się, że zbyt często mamy do czynienia z tym co belever określił jako
believer pisze:niektórzy tzw. łowcy zwiedzeń absolutyzują swoje zrozumienie, które jest cząstkowe, traktują je jako wykład właściwy Pisma i według tego swojego zrozumienia oceniają wiarę innych
.. właśnie!
chodzi mi konkretnie w tym temacie o znalezienie takiej granicy, która była by właściwą postawą jak u Berejczyków, a nie wchodzeniem w postawę łowcy.. kiedy jestem jak Berejczyk a kiedy zamieniam się w łowcę..
Bo to, że zwiedzeń jest obecnie mnóstwo to każdy wie a i Jezus ostrzegał, że tak będzie.. Warto może jednak pamiętać, że każde zwiedzenie ma swój początek w Prawdzie.. diabeł bierze dobrą rzecz i.. wykrzywia.. przeinacza.. nadbudowuje na niej soją prawdę czyli zło.. nie oznacza to, że źródło było złe, że do pewnego momentu mieliśmy do czynienia z Prawdą.. /diabeł zawsze atakuje prawdę, on nie tworzy nowych rzeczy, podrabia Boga, przeinacza to co On uczynił/
Więc - zastanawiam się czy nie wylewamy czasami dziecka z kąpielą negując całość gdy znajdziesz jedną plamę..? beliewer, sara, nie chodzi mi o bagatelizowanie zwiedzeń ale właśnie o wyolbrzymianie każdej plamy do rangi zwiedzenia co charakteryzuje postawę łowcy, jak również zbyt szerokie negowanie..
myślę, że fajne, zrównoważone stanowisko przedstawił doktorsky, na początku..
Kitka pisze:Ja jestem ostrożna. I pewnie można mnie odebrać, jako tą, która czasami coś piętnuje.
ja też nie twierdzę, że nigdy nie powinno się piętnować.. są z pewnością rzeczy, które trzeba pomalować na czerwono..
kruszynka pisze:NIENAWIŚĆ, PYCHA, ZAZDROŚĆ.......TO SĄ ZWIEDZENIA W KOŚCIELE!!!!!!! Tu popatrzmy.
według mnie jeśli się w tym trwa, to są to zwiedzenia, które potrafią wyrządzić nam tyle samo szkody co ewangelia sukcesu, kulty maryjne, czy wszelkie inne zwodnicze nauki które wykrzywiają obraz Boga..

Zwiedzeń jest wiele, diabeł jest w tym twórczy i aktywny..

Chodzi mi o znalezienie w tym wszystkim równowagi, właściwej postawy, aby nie przyjmować tego co wyprodukował diabeł, a zarazem nie grzeszyć osądzaniem i negowaniem innych, którzy być może po trosze dali się zwieść.. czy mam ich piętnować i zamykać się na wszystko co w ich życiu jest? czy Bóg ich odrzucił?


Wolność, jest darem od Boga i wyrazem Jego najwyższej Miłości do nas.
Sara
Posty: 1753
Rejestracja: 09 gru 2009, 10:10
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Sara » 24 sie 2013, 13:41

Myślę, że ta granica jest po prostu w Słowie Bożym. Nie wolno odrzucać kogoś dla nauk ludzkich, ale jesli nie naucza zgodnie ze Slowem, to jest odszczepieńcem. No i ta "plama"...myślę, że prawda z jakąkolwiek plamą to już jest niecała prawda, albo inaczej: prawda z domieszką kłamstwa. Najlepiej rozprawiać się z małymi plamami, a nie czekać, aż wszystko zamieni się w jedną plamę z 1% prawdy....

Co do nienawiści, pychy itp..- nadal uważam, że to nie ma natury zwiedzenia, to są po prostu GRZECHY i jeśli z tego nie pokutujemy, to faktycznie możemy utracić wiarę. Więc zdecydowanie przynosi nam to szkodę.

Jest taki rodzaj nauczania( falszywy), gdzie wmawia się ludziom, że mogą grzeszyć i nie muszą się tym przejmować, ponieważ "raz zbawieni są na zawsze zbawieni" i Bóg wybaczył im wszystkie przyszłe grzechy bez względu na to, czy żalują, czy nie, czy trwają w nich, czy nie. I to jest zwiedzenie, wskutek którego ludzie grzeszą: nienawidzą, są pyszni, plotkują, myślą tylko o sobie....Niemniej trwanie w grzechu choć może być efektem zwiedzenia( jak w tym przypadku) samo w sobie zwiedzeniem nie jest. Jest wyborem zła, wyborem grzechu, odrzuceniem prowadzenia Ducha Swiętego.


makesh
Posty: 2043
Rejestracja: 20 maja 2010, 16:12
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: makesh » 24 sie 2013, 17:14

Jaka ulga ze nie jestem juz lowca czarownic i jak dobrze mi z tym ze jestem zwyklym grzesznym smiertelnikiem ktory moze jedynie liczyc na laske.
Im mniej osadzam tym szczesliwej jestem. Dobrze ze Tatus jest wielki ze moge w Nim sie schowac od oaskarzyciela i od tych ktorzy analizuja brudy pod paznokciami.


Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 24 sie 2013, 17:57

Sara pisze:ale jesli nie naucza zgodnie ze Slowem, to jest odszczepieńcem.

Tu nie chodzi o nienauczanie zgodnie ze Słowem, bo ono jest to samo dla wszystkich. Tu chodzi o interpretację tego Słowo.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
ola7
Posty: 1205
Rejestracja: 31 gru 2012, 08:49
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: ola7 » 24 sie 2013, 18:02

Alleluja i chwała Bogu za ciebie makesh,
:mrgreen:


Wolność, jest darem od Boga i wyrazem Jego najwyższej Miłości do nas.
Sara
Posty: 1753
Rejestracja: 09 gru 2009, 10:10
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Sara » 24 sie 2013, 19:02

1 Piotr. 4:11
11. Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jego jest chwała i moc na wieki wieków. Amen.
(BW)

Myślę, że to jest prostsze, niż wielu sądzi. Wystarczy...czytać ze zrozumieniem i przyjmować to tak, jak jest napisane. Ludzie wypaczają Słowo bo chcą je dopasować do własnych wyobrażeń.
Dobrze ze Tatus jest wielki ze moge w Nim sie schowac od oaskarzyciela i od tych ktorzy analizuja brudy pod paznokciami.


Problem w tym, że nie chodzi o jakieś tam :brudy pod paznokciami"- ale o odstępstwo, które wiedzie na manowce...diabeł chodzi "jak lew ryczący szukając, kogo by pożreć"

Jeśli nie będziesz rozsądzać ze Słowem w ręku tego, czego Cię będą nauczać, jeśli nie nauczysz się myśleć krytycznie( konstruktywnie, nie mylić z krytykanctwem), jeśli nie będziesz rozsądzać proroctw- to sama wystawiasz się na niebezpieczeństwo. "Nabywaj mądrości i za wszystko co masz nabywaj rozumu"- dobrze jest wiedzieć w co i dlaczego się wierzy, a poza tym Duch Święty wskazuje drogę i nigdy nie przeczy Słowu Bożemu. Pomodlisz się do Maryi? Nie? No czemu, przecież Ty "nie osądzasz"...Pomodlisz się za zmarłych? Dlaczego nie? Problem w tym, że w tzw. chrześcijaństwie ewangelicznym ludzie też bywają zwodzeni- ale że "pod latarnią najciemniej", łatwiej ulec złudzeniom i urojeniom tam "produkowanym". Zamiast obrażać ludzi nazywając ich małostkowymi( "brud spod paznokci" wyciągają...)- lepiej się przyjrzeć temu, co piszą i wyciągnąć własne wnioski po uczciwym rozważeniu tematu ze Słowem w ręku. Bo niby dlaczego mamy bezgranicznie wierzyć jednym( tym od "laski" na przykład), a drugich w czambuł potępiać? Bądźmy mądrzy i obiektywni. Myślenie nie boli.

Tymczasem ja dziękuję Bogu za ludzi, którym się chciało prowadzić portale ostrzegające przed zwiedzeniami. Dzięki takim portalom mogłam przejrzeć na oczy i wyjść ze zwiedzenia- a tkwiłam kiedys po uszy w ewangelii sukcesu. Dziękuję Bogu za wszystkich, którzy podjęli niewdzięczną pracę ostrzegania innych, ten trud i ciężar wzięli na siebie nie zważając na wszystkie obelgi, wyzwiska i niesprawiedliwe osądy. Będę się o nich modlić, żeby się nie zniechęcili i "stawali w wyłomach"- bo stan dzisiejszego kościoła jest beznadziejny...
Zachęcanie do trwania w taki "samozadowoleniu"( nie wiem, jak to nazwać) to brak odpowiedzialności. Nie wolno przyjmować wszystkiego i nie należy być bezmyślnym w imię "niekrytykowania".

Ale prawda jest też taka: (5) Oni są ze świata, dlatego mówią tak, jak [mówi] świat, a świat ich słucha. (6) My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.

Są ludzie, do których Słowo nie przemawia. Oni mają zamknięte uszy, wolą kierować się uporem swojego złego serca. Nawet, jeśli sami o sobie twierdzą, że są ewangelicznie wierzący...


Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 24 sie 2013, 20:31

Sara pisze:Są ludzie, do których Słowo nie przemawia. Oni mają zamknięte uszy, wolą kierować się uporem swojego złego serca. Nawet, jeśli sami o sobie twierdzą, że są ewangelicznie wierzący...

A czy jesteś pewna, ze to ciebie nie dotyczy...?
Każdy tak mówi i ...w tym problem.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Sara
Posty: 1753
Rejestracja: 09 gru 2009, 10:10
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Sara » 24 sie 2013, 22:28

A czy jesteś pewna, ze to ciebie nie dotyczy...?


Tak, jestem pewna. Co nie znaczy, że się nie mylę, że wiem wszystko i że mam odpowiedź na każde pytanie. Ale wiem, że mieszka we mnie Duch Święty, że mnie prowadzi, Słowo jest dla mnie żywe, przemawia do mnie i zmienia mnie, jestem na drodze uświęcenia.

Widzisz, trzeba być pewnym tego, kim się jest, dokąd się idzie i szukać prawdy cały czas- inaczej będziemy "miotani wiatrem" to tu, to tam dając sobie wmawiać różne rzeczy.

Jest prawda i kłamstwo, jest TAK i jest NIE, a wszystko, co ponadto jest od złego. A Słowo rozdziela jedno od drugiego i wszystko staje się proste. Niektórym się to bardzo nie podoba, bo za bardzo "świeci", a jeśli się miłuje grzech lub nie ukrzyżowało swojego "ja"- to półmrok jest wygodniejszy...

Jeśli ktoś decyduje się być posłusznym Bogu w swoim sercu- tak naprawdę, nie na niby, to potrafi odróżnić dobro od zła, fałsz od prawdy, ma "władze wyćwiczone". Trzeba nasiąkać Słowem, modlić się, być szczerym do bólu i nie uciekać od niewygodnych rzeczy na swój temat.


Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 24 sie 2013, 22:58

Sara pisze:
A czy jesteś pewna, ze to ciebie nie dotyczy...?


Tak, jestem pewna. Co nie znaczy, że się nie mylę, że wiem wszystko i że mam odpowiedź na każde pytanie. Ale wiem, że mieszka we mnie Duch Święty, że mnie prowadzi, Słowo jest dla mnie żywe, przemawia do mnie i zmienia mnie, jestem na drodze uświęcenia.

Widzisz, trzeba być pewnym tego, kim się jest, dokąd się idzie i szukać prawdy cały czas- inaczej będziemy "miotani wiatrem" to tu, to tam dając sobie wmawiać różne rzeczy.

Jest prawda i kłamstwo, jest TAK i jest NIE, a wszystko, co ponadto jest od złego. A Słowo rozdziela jedno od drugiego i wszystko staje się proste. Niektórym się to bardzo nie podoba, bo za bardzo "świeci", a jeśli się miłuje grzech lub nie ukrzyżowało swojego "ja"- to półmrok jest wygodniejszy...

Jeśli ktoś decyduje się być posłusznym Bogu w swoim sercu- tak naprawdę, nie na niby, to potrafi odróżnić dobro od zła, fałsz od prawdy, ma "władze wyćwiczone". Trzeba nasiąkać Słowem, modlić się, być szczerym do bólu i nie uciekać od niewygodnych rzeczy na swój temat.

Prowadzę z tobą rozmowę, ale to nie znaczy, ze ciebie o coś posądzam. Po prostu to, co teraz napisałaś, wszyscy piszą: i ci zwiedzeni i ci niezwiedzeni.
Wydaje mi się, ze żadem wierzący, który jest przekonany na NIE, nie pójdzie w kierunku TAK. Jesteśmy przekonani o swojej słuszności, aż tu nagle - oświecenie i okaże się, jak bardzo błądziliśmy. Wierzący robią coś z przekonania o słuszności tego, w co wierzą. Nie wierzę, aby wierzący miłował grzech i wybrał "półmrok".


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
ola7
Posty: 1205
Rejestracja: 31 gru 2012, 08:49
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: ola7 » 25 sie 2013, 15:03

Sara pisze:Myślę, że ta granica jest po prostu w Słowie Bożym.
granica musi być w nas..
tak jak pisze Małgorzata, również odstępcy powołują się na Słowo Boże i nic dobrego z tego nie wynika..
Słowo Boże musi być w nas, Bóg ożywia je dla nas i wypisuje jego treść na naszych sercach.. jest nawet powiedziane - litera zabija.. widać więc że to za mało znać czy cytować wersety..

w jaki sposób rozpoznać człowieka w którego sercu wyryte są słowa Boga..??

ja myślę, że tylko po jednej rzeczy - po tym czy ma on charakter Chrystusa.. a konkretnie to co w Gal.5,22.. to jest znak po którym możemy rozpoznać..

wystarczająco wielu ludzi spotkałam którzy używają Słowa Bożego do tego aby ranić, deptać, poniżać..... to, że ktoś zna wersety i potafi się nimi posługiwać w celu wykazania swych racji nie oznacza jeszcze ani tego, że to święty, ani że nie jest zwiedziony..
Sama wiesz o tym najlepiej Sara


Wolność, jest darem od Boga i wyrazem Jego najwyższej Miłości do nas.
Sara
Posty: 1753
Rejestracja: 09 gru 2009, 10:10
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Sara » 25 sie 2013, 15:28

Prowadzę z tobą rozmowę, ale to nie znaczy, ze ciebie o coś posądzam


Zadałaś mi pytanie, to na nie odpowiedziałam.

Nie wierzę, aby wierzący miłował grzech i wybrał "półmrok".


Trudno to pojąć, ale czasem tak właśnie się dzieje. Mamy wolna wolę. Taki Demas np. umiłowawszy świat doczesny odszedł od Boga...

ja myślę, że tylko po jednej rzeczy - po tym czy ma on charakter Chrystusa.. a konkretnie to co w Gal.5,22.. to jest znak po którym możemy rozpoznać..


Sek w tym, że ludzie się świetnie kamuflują. Miły, gościnny, niepijący, ma fajną rodzinę, kocha zonę i dzieci, uczciwie pracuje, jeszcze służy w kościele i w akcjach charytatywnych. Powiedziałabyś, że to zwodziciel...? Często ci, którzy zwodzą przemawiają do nas z piedestału, nie zbliżysz się d niego na tyle, aby poznać, jaki owoc Ducha wydał w swoim życiu i czy ma Boży charakter. Przedstawia się jednak jako ktoś święty To po czym poznasz, że zwodzi...? Będziesz czekać, aż poznasz go na tyle, żeby cię...skrzywdził?

Fałszywych nauczycieli to najlepiej poznać po tym, że wykrzywiają Słowo Pańskie i podważają wiarę.
A po owocach to zdaje się poznaje się nie tyle nauczycieli, co proroków:
15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach.

Zatem jak najbardziej można i trzeba sprawdzać, czy czyjeś nauczanie zgadza się ze Słowem Bożym.

wystarczająco wielu ludzi spotkałam którzy używają Słowa Bożego do tego aby ranić, deptać, poniżać..... to, że ktoś zna wersety i potafi się nimi posługiwać w celu wykazania swych racji nie oznacza jeszcze ani tego, że to święty, ani że nie jest zwiedziony..


Piszesz o ludziach, którym brak postaw miłości- po prostu nie miłują oni bliźnich, nie troszczą się o drugiego człowieka i grzeszą pychą. Być może to taka współczesna kategoria faryzeuszy- obłudników, którzy lubią uchodzić za doskonałych a Słowo wykorzystują, aby innych poniżyć i podporządkować sobie.
To jest oczywiście zła postawa i taki człowiek potrzebuje napomnienia- a jeśli go nie przyjmuje, należy od niego stronić. Ale to nie ma nic wspólnego z ostrzeganiem przed zwiedzeniem w biblijny sposób.



Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości