nurtujące wątpliwości

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6343
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Imperator » 15 kwie 2015, 21:36

kruszynka pisze:Czułam, że nie odpowiecie mi na to pytanie.


Udzielilem odpowiedzi na Twoje pytanie - ale moze nie w sposob jaki oczekiwalas. :-)


Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl
Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6343
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Imperator » 16 kwie 2015, 00:16

Vrijer pisze: A gdzie pdoziewała sie Glossolalia przez -nascie wiekow chrzescijanstwa?


Rozne heretyckie grupki w Europie mialy ekstatyczne bablanie jako czesc ich doswiadczenia.

Mam ciekawsze pytanie do mowiacych jezykami...

Czy patrzycie na swoje mowienie jezykami jako cos co daje wam pewnosc ze trwacie w Chrystusie? W prawdziwej wierze? W Jego kosciele? Czy mowienie jezykami jest dla was dowodem ze jestescie zbawieni? Jak to jest?


Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 16 kwie 2015, 07:55

Udzielilem odpowiedzi na Twoje pytanie - ale moze nie w sposob jaki oczekiwalas.
_________________

Tak, bo oczekiwałam, że poprostu odpowiecie mi na pytanie - co byście zrobili, gdyby pewnego razu, podczas modlitwy, ku waszemu zdumieniu, zaczęlibyście modlić się w jakimś nie zrozumiałym dla Was języku......

W sumie......okazuje się jakimś problemem ta odpowiedź :) Nadal jej oczekuję.

Imperator pisze:Czy mowienie jezykami jest dla was dowodem ze jestescie zbawieni? Jak to jest?

Nie. Nic z tych rzeczy :roll:

Ja zaczęłam się modlić językami jakieś 2 lata po narodzeniu. Tak jak pisałam w pytaniu do Was: nagle i ku mojemu zaskoczeniu.A przez ten czas nie "zabiegałam", a już na pewno nie wymyślałam sobie ich, bo po kiego? Nigdy też nie byłam zdania, że jest to dowód na cokolwiek. (ps nie jest to żadne sylabizowanie, a jeśli u kogoś zasłyszę właśnie powtarzanie to sylabizowanie i to w zborze, bez wykładu to....nie podoba mi się to, ale nie mam odwagi o tym gadać, bo to jakaś święta krowa chyba jest)


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
aska
Posty: 1618
Rejestracja: 01 kwie 2008, 22:02
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: aska » 16 kwie 2015, 08:07

mjsystem pisze:
Imperator pisze: Czytalem artykuly analizujace mowiacych jezykami charyzmatykow
Nie gniewaj się, ale ilu badaczy jeszcze "badało" dary Ducha Świętego? Jest to zmierzalne?
1 Kor 1.
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
Czy da się zmierzyć i tłumaczyć języki anielskie?


ale nie chodzi o to, że języki to mowa aniołów tylko użyta tu została figura stylistyczna na zasadzie " gdybym nawet był ze złota".
języki to ludzka mowa, jak za dni Zielonych świat.
a Ducha nikt nie jest w stanie zmierzyć to jasne.

kruszynko ja nie wiem co bym zrobiła, po prostu nie wiem choć powiem Ci że raczej nie ma takie ewentualności. przezyłam kilka razy takie doświadczenie jakby zanurzenie w osobie Pana Jezusa w Duchu i nie było żadnych specjalnych fajerwerków, ale spokój i cisza, słodko, błogo do takiego stopnia że myslałam że chce odejść z tego świata i nie byłoby mi niczego żal...
rozkosz która pamietam aż boli, bo dawno sie nie zdarzyła..
tej rozkoszy pragnę, pragnę aby móc odświezyć moją miłość, móc być choć w sieni przybytku. :)


Kościół nie tak bardzo Zielonoświątkowy
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 16 kwie 2015, 08:15

aska pisze:ja nie wiem co bym zrobiła, po prostu nie wiem

Wiesz czemu o to pytam?
Bo nie chcę już czytać tyrad na temat co kto myśli w tym temacie, ale...........szukam praktycznej rady. Od mądrych braci. O.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
aska
Posty: 1618
Rejestracja: 01 kwie 2008, 22:02
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: aska » 16 kwie 2015, 08:22

rozumiem, bo sama kiedys pytałam o ten temat wielu ludzi, a do swego doszłam sama.
:)


Kościół nie tak bardzo Zielonoświątkowy
mjsystem
Posty: 928
Rejestracja: 07 lut 2015, 13:26
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: sprecyzowana
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: mjsystem » 16 kwie 2015, 11:06

kruszynka pisze:Wiesz czemu o to pytam?
Bo nie chcę już czytać tyrad na temat co kto myśli w tym temacie, ale...........szukam praktycznej rady. Od mądrych braci. O.

"Który nas też uczynił sposobnymi sługami nowego testamentu, nie litery ale ducha; albowiem litera zabija ale duch ożywia." - 2 Kor. 3:6.


Jan. 15:10 Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego.

Kor. 2.4 A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
Oberyn.
Posty: 3797
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 16 kwie 2015, 11:33

Czy patrzycie na swoje mowienie jezykami jako cos co daje wam pewnosc ze trwacie w Chrystusie? W prawdziwej wierze? W Jego kosciele? Czy mowienie jezykami jest dla was dowodem ze jestescie zbawieni? Jak to jest?


Mówienie językami jak i same dary zostały na przestrzeni lat u chrześcijan zamienione rangą. W dzisiejszych czasach to one mają często pierwszeństwo i to one są miarą tego jaki jest zbór czy dana osoba. Oczywiście jest to ogromny błąd zielonoświątkowców, że stawiają dary ponad Chrystusa. Co więcej wiele fałszywych darów naprowadza wzrok na człowieka, wtedy okazuje się chwałę człowiekowi. Zobaczcie ile "obdarowanych" w Ameryce robi show swojej osoby. Gdzie w tym wszystkim jest Chrystus? Daleko na uboczu. Dlatego prawdziwe działanie Ducha Świętego przez dary zwraca wzrok na Chrystusa. W Biblii, gdy działały dary, to ludzie zawsze wielbili Boga i nawracali się do Chrystusa, a nawet jeśli chcieli zrobić bogów z ludzi (przykład Barnaby i Pawła), to oni jako prawdziwi słudzy zawsze zwracali wzrok ludzi na Chrystusa. Niestety zielonoświątkowcy sie zdewaluowali i Chrystus jest z boku, a otoczka, śpiew, emocje i inne rzeczy na pjerwszym miejscu. Później w wielu zborach mamy duchowe dzieci i karły, które nigdy nie osiągną doskonałości w Chrystusie. Winę ponoszą oni sami i pastorzy, którzy karmią ich tą papką. Dlatego odpowiadając na pytanie: nie, języki nie dają mi pewności zbawienia, ani tego, że trwam w Chrystusie czy w Kościele. Pewność zbawienia to nie są języki czy inne rzeczy. Dlatego, że dary zawsze prowadzą do Chrystusa. Są ważnym dodatkiem do życia Kościoła, ale nie są jego centrum, bo w centrum jest Chrystus.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
aska
Posty: 1618
Rejestracja: 01 kwie 2008, 22:02
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: aska » 16 kwie 2015, 11:39

Oberyn. pisze:
Czy patrzycie na swoje mowienie jezykami jako cos co daje wam pewnosc ze trwacie w Chrystusie? W prawdziwej wierze? W Jego kosciele? Czy mowienie jezykami jest dla was dowodem ze jestescie zbawieni? Jak to jest?


Mówienie językami jak i same dary zostały na przestrzeni lat u chrześcijan zamienione rangą. W dzisiejszych czasach to one mają często pierwszeństwo i to one są miarą tego jaki jest zbór czy dana osoba. Oczywiście jest to ogromny błąd zielonoświątkowców, że stawiają dary ponad Chrystusa. Co więcej wiele fałszywych darów naprowadza wzrok na człowieka, wtedy okazuje się chwałę człowiekowi. Zobaczcie ile "obdarowanych" w Ameryce robi show swojej osoby. Gdzie w tym wszystkim jest Chrystus? Daleko na uboczu. Dlatego prawdziwe działanie Ducha Świętego przez dary zwraca wzrok na Chrystusa. W Biblii, gdy działały dary, to ludzie zawsze wielbili Boga i nawracali się do Chrystusa, a nawet jeśli chcieli zrobić bogów z ludzi (przykład Barnaby i Pawła), to oni jako prawdziwi słudzy zawsze zwracali wzrok ludzi na Chrystusa. Niestety zielonoświątkowcy sie zdewaluowali i Chrystus jest z boku, a otoczka, śpiew, emocje i inne rzeczy na pjerwszym miejscu. Później w wielu zborach mamy duchowe dzieci i karły, które nigdy nie osiągną doskonałości w Chrystusie. Winę ponoszą oni sami i pastorzy, którzy karmią ich tą papką. Dlatego odpowiadając na pytanie: nie, języki nie dają mi pewności zbawienia, ani tego, że trwam w Chrystusie czy w Kościele. Pewność zbawienia to nie są języki czy inne rzeczy. Dlatego, że dary zawsze prowadzą do Chrystusa. Są ważnym dodatkiem do życia Kościoła, ale nie są jego centrum, bo w centrum jest Chrystus.


tak, i nie ujęłabym tego lepiej :)


Kościół nie tak bardzo Zielonoświątkowy
mjsystem
Posty: 928
Rejestracja: 07 lut 2015, 13:26
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: sprecyzowana
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: mjsystem » 17 kwie 2015, 08:24

Oberyn. pisze:Oczywiście jest to ogromny błąd zielonoświątkowców, że stawiają dary ponad Chrystusa. Co więcej wiele fałszywych darów naprowadza wzrok na człowieka, wtedy okazuje się chwałę człowiekowi.
Troszkę zgeneralizowałeś całą denominację, wiele zborów ( znam je osobiście) nie praktykuje powyższego, lecz używają darów w cieniu Chrystusa.
Aczkolwiek z całym kontekstem się zgadzam. :) Sam zaprzestałem mówienia językami około 10 lat temu i okazało się, że w moim przypadku nie widzę zmian, natomiast Duch podpowiada mi o co mam się modlić. ;-)


Jan. 15:10 Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego.



Kor. 2.4 A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
Oberyn.
Posty: 3797
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 17 kwie 2015, 15:55

Tak to wygląda, ale nie to miałem na myśli, bo sam uważam się za zielonoświątkowca, ale bardziej reformowanego.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 17 kwie 2015, 17:15

mjsystem pisze: Sam zaprzestałem mówienia językami około 10 lat

Tak postanowiłeś, bo uznałeś, że ten dar nie jest Ci potrzebny, czy to wynik krytycznych słów nt tego daru?


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
mjsystem
Posty: 928
Rejestracja: 07 lut 2015, 13:26
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: sprecyzowana
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: mjsystem » 17 kwie 2015, 18:31

Oberyn. pisze:Tak to wygląda, ale nie to miałem na myśli, bo sam uważam się za zielonoświątkowca, ale bardziej reformowanego.
Czyli mamy podobne zdanie :)

kruszynka pisze:mjsystem napisał/a:
Sam zaprzestałem mówienia językami około 10 lat

Tak postanowiłeś, bo uznałeś, że ten dar nie jest Ci potrzebny, czy to wynik krytycznych słów nt tego daru?

10 lat temu nie było takiej nagonki. Tak właściwie to jeszcze wtedy wszystkie denominacje "w miarę" trwały w jedności.
Mówienia językami zaprzestałem po traumatycznym przeżyciu. Dziś się zastanawiam a przede wszystkim proszę gorliwie Boga o wyjaśnienie tej kwestii, bo mam wrażenie, że moje mówienie nie było darem lecz sugestią przy chrzcie w Duchu. Mam inny dar Ducha, który rzeczywiście rozumiem i jest przydatny do życia z Chrystusie. :)


Jan. 15:10 Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego.



Kor. 2.4 A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 17 kwie 2015, 18:38

mjsystem, dzięki za odpowiedź.
mjsystem pisze:bo mam wrażenie, że moje mówienie nie było darem lecz sugestią przy chrzcie w Duchu.
No właśnie, sugestia! Pamiętam jak u mnie było. Pastorowie po nałożeniu rąk zaczęli wymagać ode mnie takiej modlitwy, bym nie ograniczała Ducha, pastorka szarpała moją brodą, by mi pomóc.......
Czułam się napastowana i zniesmaczona.

Jak wspomniałam język pojawil się 2 lata później, podczas modlitwy, bez czyjejś ingerencji . :!: czy tam....bez osobistego życzenia


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
mjsystem
Posty: 928
Rejestracja: 07 lut 2015, 13:26
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: sprecyzowana
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: mjsystem » 17 kwie 2015, 18:45

No właśnie, sugestia! Pamiętam jak u mnie było. Pastorowie po nałożeniu rąk zaczęli wymagać ode mnie takiej modlitwy, bym nie ograniczała Ducha, pastorka szarpała moją brodą, by mi pomóc.......
Czułam się napastowana i zniesmaczona.

Jak wspomniałam język pojawil się 2 lata później, podczas modlitwy, bez czyjejś ingerencji . czy tam....bez osobistego życzenia
_________________
:)
PS, pewnie zobaczymy się w Tychach 10-go :thumbup:


Jan. 15:10 Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego.



Kor. 2.4 A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości