Jak rozumiecie Mk 10:18

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
nan
Posty: 206
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Jak rozumiecie Mk 10:18

Postautor: nan » 25 maja 2018, 18:21

"Jezus mu rzekł: "Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg."

Ja rozumiem ten tekst w mniej więcej taki sposób: "A wiesz dlaczego nazwałeś mnie dobrym? Bo tylko Bóg jest dobry [a ja jestem bogiem]"
Ale nie ma w Biblii użytych słów typu "a wiesz", "bo", jak wtedy rozumieć ten werset w kontekście Boskości Jezusa? Nie wątpię w jego Boskość, jest cała masa wersetów potwierdzająca ją, nie mniej, ten wers jest dla mnie dość trudny.


Gdyż trzech jest świadczących w niebie, Ojciec, Słowo i Święty Duch, a ci trzej jedno są.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17775
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Jak rozumiecie Mk 10:18

Postautor: KAAN » 25 maja 2018, 19:05

Pan Jezus pokazał rozmówcy niekonsekwencje w jego myśleniu; gdyby uznał go za Syna Bożego nazwał by go Panem, a powiedział do niego "nauczycielu" i spytał o uczynki a nie o wiarę. Będąc jeszcze w ST Pan Jezus odpowiedział słusznie, że gdyby pytający wypełnił zakon byłby zbawiony, jednak czegoś mu brakowało. Mówiąc do Pana Jezusa nauczycielu dobry mówił jak do człowieka, nie jak do Syna Bożego, dlatego Pan Jezus spytał dlaczego w stosunku do człowieka używa określenia "dobry" podczas gdy dobry jest tylko Bóg. Przecież pytający wiedział z zakonu, że nie ma ani jednego sprawiedliwego (dobrego). Istniał rozdźwięk, niekonsekwencja pomiędzy tym co mówił a tym w co wierzył.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
nan
Posty: 206
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Jak rozumiecie Mk 10:18

Postautor: nan » 25 maja 2018, 20:49

Dzięki wielkie, teraz rozumiem ;-)


Gdyż trzech jest świadczących w niebie, Ojciec, Słowo i Święty Duch, a ci trzej jedno są.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12129
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Jak rozumiecie Mk 10:18

Postautor: magda » 25 maja 2018, 21:01

Pan Jezus miał i naturę Boska i ludzka i to nie po połowie ale był całkiem człowiekiem i całkiem Bogiem i jest wiele takich sytuacji kiedy Jezus mówi jako człowiek z naszego ludzkiego punktu widzenia a czasem jako Bóg , np że Ojciec jest wiekszy niz on ale też Duch Świety wyjaśnił przez apostoła ze Jezus uniżył samego siebie tak bardzo , dlatego napotkasz inne takie wypowiedzi Jezusa jako człowieka. Na szczęscie wiemy kim on jest na prawdę.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
nan
Posty: 206
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Jak rozumiecie Mk 10:18

Postautor: nan » 25 maja 2018, 21:46

magda pisze:Pan Jezus miał i naturę Boska i ludzka i to nie po połowie ale był całkiem człowiekiem i całkiem Bogiem i jest wiele takich sytuacji kiedy Jezus mówi jako człowiek z naszego ludzkiego punktu widzenia a czasem jako Bóg , np że Ojciec jest wiekszy niz on ale też Duch Świety wyjaśnił przez apostoła ze Jezus uniżył samego siebie tak bardzo , dlatego napotkasz inne takie wypowiedzi Jezusa jako człowieka. Na szczęscie wiemy kim on jest na prawdę.

to wiem, ale nie rozumiałem kontekstu, nie wiedziałem czemu powiedział to akurat w ten sposób


Gdyż trzech jest świadczących w niebie, Ojciec, Słowo i Święty Duch, a ci trzej jedno są.
typisb
Posty: 22
Rejestracja: 21 maja 2018, 21:22
wyznanie: Inne protestanckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Jak rozumiecie Mk 10:18

Postautor: typisb » 02 cze 2018, 12:30

Dosłownie, ja odbieram dosłownie, Jezus wychodzi z uczniami, może jest już na rogatkach, a tu podbiega człowiek (prawdopodobnie majętny), zmęczony pada przed Nim i prosi o radę. Coś na zasadzie: Jak żyć? Po chwili zdziwienia, pada jednoznaczne pouczenie. Żydzi "dobry" rezerwowali tylko dla określenia Najwyższego. Niektórzy z nich mogliby się obrazić i złapać za kamień.



Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości