Strona 7 z 7

Re: kobiety a nauczanie

: 07 gru 2017, 15:02
autor: kontousunięte1
No i podtrzymuję swoją opinię. Wystarczy popatrzeć na sytuację na świecie od zarania dziejów po dzień dzisiejszy.
Kobieta już racji bycia matką chroni życie i dzieci (nie tylko własne). Gdyby kobiety rzeczywiście miały jakikolwiek wpływ realny na przebieg historii wątpię czy świat byłby już nawet nie na krawędzi, ale ciągle i od wieków unurzany we krwi, w bitwach, wojnach.
Ty to nazywasz "moją nienawiścią do mężczyzn". Nazywaj sobie, jak chcesz. To nie kobiety zajmują się polowaniami (mordowanie zwierząt dla przyjemności) i wszelkim złem. A my mamy rodzić, usługiwać i wołać do was:"tak panie mój i władco".
Weź przemyśl i tu głodnych kawałków nie wciskaj.

Re: kobiety a nauczanie

: 07 gru 2017, 16:04
autor: kontousunieteMtl
kontousunięte1 pisze:No i podtrzymuję swoją opinię.



kontousunięte1...jestes wielka...naprawde szanuje cie za to..... :)

To, co prezentuja tutaj niektorzy "nauczyciele" to typowy meski szowinizm, wynikajacy z osobistych kompleksow....

Jak sie tak dobrze przyjrzec Pawlowi, to on tez czasami jakis taki niedowartosciowany sie wydaje......


Natomiast np. Jan, Piotr sa skromni....zrownowazeni....opanowani....sympatyczni......co nie przeszkadza im w byciu bardzo konkretnymi i stanowczymi..... :) widac w nich dzialanie Ducha Bozego juz przy pierwszym "zetknieciu" sie z nimi....

Pawel jest jakis taki despotyczny ......co nie znaczy, ze go odrzucam...zeby znowu nie bylo..... :->


A w ogole to zetknelam sie z wypowiedzia niedowiarka (mezczyzny calą gęba), ze "jesli Bog rzeczywiscie istnieje, to napewno jest kobieta".....


Osobiscie chetnie przebywam w towarzastwie, gdzie mezczyzni podejmuja najwazniejsze decyzje po skonsultowaniu ich z madrymi kobietami.....A jesli jeszcze do tego maja poczucie humoru.....to ich natychmiast zaczynam "uwielbiac".....

Uwazam jednak, ze kobiety z racji swojej natury nie powinny pelnic funkcji nauczycielskich w zborach chrzescijanskich....Natomiast towarzystwo kobiety (madrej zony) ma zawsze bardzo dobry wplyw na nauczyciela....

Do "nauczycieli" objetych celibatem jestem bardzo sceptyczna....zeby nie powiedziec ,ze mnie od mich odrzuca....


Najbardziej zapisal mi sie w pamieci ksiadz, ktory udzielal nam kiedys nauk przedslubnych...kleska totalna i kompromitacja....

Re: kobiety a nauczanie

: 07 gru 2017, 16:28
autor: nan
kontousunięte1 pisze:A my mamy rodzić

A kto ma rodzić? mężczyzna?

kontousunięte1 pisze:usługiwać

Nie

kontousunięte1 pisze:i wołać do was:"tak panie mój i władco".

Tymbardziej nie, gdyby moja przyszła żona tak do mnie powiedziała, to zrobiłoby mi się smutno i poważnie zastanowiłbym się nad tym, co skłoniło ją do takiego powiedzenia, poważnie bym z nią o tym porozmawiał.

Re: kobiety a nauczanie

: 07 gru 2017, 17:01
autor: kontousunieteMtl
nan pisze:
kontousunięte1 pisze:i wołać do was:"tak panie mój i władco".

Tymbardziej nie, gdyby moja przyszła żona tak do mnie powiedziała, to zrobiłoby mi się smutno i poważnie zastanowiłbym się nad tym, co skłoniło ją do takiego powiedzenia, poważnie bym z nią o tym porozmawiał.


Tak trzymaj, nan.... :->

"Panow i wladcow" pelno np. w islamie....Same obrzydliwe trutnie.... :-(

Re: kobiety a nauczanie

: 08 gru 2017, 06:25
autor: nadrozd
No to wlasnie .....
Jezus uczniom nogi umywal,
I mowił ze kto chce chce byc najwiekszy.....
Łk 22:26 bp "Lecz wy tak nie postępujcie. Ale największy z was niech stanie się jak ten najmłodszy, a przełożony jak ten, co usługuje."



Miłość sprawia ze chcesz coś dać z siebie....
I umywasz nogi.... Bo czystemu tylko nogi trzeba umyc.

A nie wytykanie błedów ..... I rozkazywanie jak w wojsku.
Relacje generał szeregowy... ;) szeregowy ma nie myslec tylko wykonac rozkaz i bez dyskusji.....

Re: kobiety a nauczanie

: 15 gru 2017, 11:01
autor: KAAN
Yoko pisze:Problemem jest tutaj słaba znajomość Pisma przez kobiety, nie zaś ich płeć.
Problemem jest niezrozumienie prządku Bożego; w całej historii Pan Bóg uczył człowieka, że przewodnictwo i służba duchowa w zakresie społeczności należy do mężczyzn, służba kapłańska ST, apostołowie, nauczyciele, starsi, pomocnicy, nadzorcy są wymieniani w Biblii jako mężczyźni, taki jest Boży porządek. Ewa została zwiedziona, ale to Adam jest odpowiedzialny za grzech, w Adamie mamy dziedzictwo grzechu i w drugim Adamie (Chrystusie) mamy dziedzictwo łaski i zbawienia. Dlatego kobieta nie może niszczyć porządku jaki ustalił Bóg. Inne aspekty zostały opisane np. w 1Kor 11.
Płeć w konfrontacji z Bożym porządkiem jest przeszkodą w usługiwaniu słowem kobiet.

Re: kobiety a nauczanie

: 15 gru 2017, 13:21
autor: kontousunięte1
To bardzo "dziękujemy" mężczyznom za zwodzicielskie nauki, za rozłamy, podziały itd.itp.

Re: kobiety a nauczanie

: 15 gru 2017, 15:05
autor: KAAN
kontousunięte1 pisze:To bardzo "dziękujemy" mężczyznom za zwodzicielskie nauki, za rozłamy, podziały itd.itp.
Niestety mężczyźni są odpowiedzialni za znakomita większość zwiedzenia, herezji, zbrodni religijnych. Podobnie mężczyźni są odpowiedzialni za większość wojen, zbrodniczych ruchów politycznych, akceptacji homoseksualizmu, promowania aborcji, a nawet za ruch feministyczny. To wszystko zło powstało w wyniku działalności mężczyzn.

Re: kobiety a nauczanie

: 15 gru 2017, 16:20
autor: kontousunięte1
KAAN pisze:
kontousunięte1 pisze:To bardzo "dziękujemy" mężczyznom za zwodzicielskie nauki, za rozłamy, podziały itd.itp.
Niestety mężczyźni są odpowiedzialni za znakomita większość zwiedzenia, herezji, zbrodni religijnych. Podobnie mężczyźni są odpowiedzialni za większość wojen, zbrodniczych ruchów politycznych, akceptacji homoseksualizmu, promowania aborcji, a nawet za ruch feministyczny. To wszystko zło powstało w wyniku działalności mężczyzn.

Podzielę się taką osobistą refleksją. Uważam, że gdyby ludzie trzymali się nakazów Bożych w kwestiach damsko-męskich, to wiele spraw byłoby uporządkowanych. Być może wielu nieszczęść i rozczarowań nie miałoby w ogóle miejsca. Jak by to było wspaniale, gdyby każdy wziął odpowiedzialność za to, co jest mu przypisane z Bożego "nadania". Kobieta nie musiałaby "robić za chłopa", mężczyzna byłby opiekunem rodziny, ale wszystko stoi na głowie. Ludzie są przeciążeni, pogubieni i jedni na drugich zwalają winę. To jest droga do nikąd. Obawiam się, że wszystko zabrnęło już tak daleko, że ludzie sami sobie nie poradzą i musimy wyczekiwać sądów Bożych i powrotu Pana Jezusa, Jego rządów, bo te ludzkie są do bani :roll:

Re: kobiety a nauczanie

: 18 gru 2017, 23:57
autor: magda
Efendi poddana mężczyżnie żona niekoniecznie musi być mimozą, przecież mogą dyskutować w domu. Jednak rola kobiety jest inna a faceta inna. już nawet sama natura na to wskazuje , ja kiedyś poszłam do pracy jak dzieciak miał pół roku . mąz pracował na zmiany i bywał w domu czasem rano i kiedyś wrociłam z roboty a on mówi " koniec tej twojej pracy, dziś mały próbował mi possać cycka , czy ty sobie to wyobrażasz, brak mu matki , zajmiesz sieę dzieciakiem a ja wezmę wiecej dyżurów " i Ja nie dyskutowałam bo jednak chłop jest do czego innego a kobieta do czego innego i wcale to nie jest coś gorszego przecież, poddałam sie jego decyzji i uważam ze nie jest to złe.

pytania pomoc randka