kobiety a nauczanie

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3295
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Efendi » 06 gru 2017, 19:32

No dla mnie to jest przegięcie. I dochodzi do takich wlasnie karykaturalnych sytuacji ze kobieta mowi spod sceny ;) A ambona to jak miejsce najswietsze w Swiatymi Jerozolimskiej gdzie tylko arcykaplan mogl wchodzic :D


breath
Posty: 126
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: breath » 06 gru 2017, 20:02

Efendi pisze:No dla mnie to jest przegięcie. I dochodzi do takich wlasnie karykaturalnych sytuacji ze kobieta mowi spod sceny ;) A ambona to jak miejsce najswietsze w Swiatymi Jerozolimskiej gdzie tylko arcykaplan mogl wchodzic :D

Powtarzam jestem w normalnym zborze.Wydawalo mi sie to oczywiste poki nie poczytalam tego tam... nie napisze nicka bo nie chce dostac bana.Coz u nas nie ma ambony a podium nie jest nijak swiete.A podium to jest otwarte dla wszystkich ktorych Duch Swiety prowadzi. A raczej zbor jest otwarty i normalny. Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 214
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 20:16

kontousunięte1 pisze:Kobiety NIE nauczają głupot, bo dopuszczenia kobiet do nauczania praktycznie nie ma.
Wszystkimi herezjami, nauczaniami zwodniczymi i zwodzicielskimi należy obciążyć tylko i wyłącznie mężczyzn.


Przykładów nauczających wbrew Biblii kobiet jest mnóstwo, że wspomnę tylko: Joyce Meyer, Ellen White, a w Polsce ks. Wiera Jelinek, pastor Joanna Kmiecik, kapłanki kościoła mariawitów i tysiące innych.

Kobiety były i są wykorzystywane przez mężczyzn. Trzymano je z dala od nauki i wymagano jedynie posłuszeństwa. Taka niewolnica i darmowa siła robocza.


Kult maryjny w Kościele katolickim wskazywałby na coś innego.

A jak już co mądrzejsza się trafiła to - czarownicę utopić lub spalić.


Królowa Bona Sforza, car Katarzyna Wielka itd.

Nic dobrego nie wynikło w żadnej dziedzinie życia z męskiego przywództwa.


Najwybitniejszym przywódcą wszechczasów był Pan Jezus Chrystus.
Módl się o swoje nawrócenie.


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 214
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 20:26

breath pisze:Zgadzam sie z toba.Ja mowilam swoje swiadectwo przed chrztem.Tak i z podestu i do mikrofonu.Przed calym zborem i nie bylam na to za glupia przeciwnie zachecano mnie do tego i jakos wynikiem tego nie bylo zgorszenie a wrecz przeciwnie.


Przykro mi, że trafiłaś do społeczności idącej raczej z duchem tego świata, niż trzymającej się wiernie Słowa Bożego.

Moj syn byl na moim chrzcie i nigdy nie zapomne tego co mi powiedzial. Jestem dumny z ciebie mamo tak brzmialy jego slowa.


W zborach Pańskich obowiązuje zasada "Sola Scriptura", co znaczy "Tylko Pismo". Oznacza to, że prywatna opinia Twojego syna nie ma przy rozstrzyganiu kwestii wiary i życia żadnego znaczenia.

Ale ja mam to szczescie ze trafilam do zboru ktory ma ogarnietego pastora i starszych.


Słowo Boże ukazuje tych ludzi w innym świetle.

Czy wg niego kobiey maja byc tylko elementem scenograficznym najlepiej gdy sa zawiniete w chusty i bezksztaltne ciuchy.Milczace i... nikomu niepotrzebne.A najlepiej jakby ich wogole nie bylo.


Kobieta jest równa mężczyźnie. Została stworzona, aby być niezastąpioną pomocą dla mężczyzny. Wspierać go i umacniać. Kobieta jest też rodzicielką, daje życie nowemu pokoleniu. Bóg użył kobietę, aby na świat mógł przyjść Zbawiciel. Kobiety służą również w zborze Pańskim: głoszą Ewangelię, pełnią służbę diakonis. Bez nich zbór nie mógłby istnieć.

Okrywanie włosów i szyi w domu modlitwy jest dobrym i biblijnym zwyczajem. Nawet córka Pana prezydenta Andrzeja Dudy okryła głowę, gdy składała wizytę papieżowi. Dom modlitwy jest domem skupienia i piękne kobiety mają w zwyczaju okrywać się, gdy do niego zmierzają. Nie jest to jednak wymóg absolutny: jeśli jakaś siostra chce obstawać przy swoim i epatować swoim pięknem nawet w czasie modlitwy - niech to robi. My jednak takiego zwyczaju nie mamy.


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
kontousunięte1
Posty: 8873
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kontousunięte1 » 06 gru 2017, 20:30

biblijny pisze:
kontousunięte1 pisze:Kobiety NIE nauczają głupot, bo dopuszczenia kobiet do nauczania praktycznie nie ma.
Wszystkimi herezjami, nauczaniami zwodniczymi i zwodzicielskimi należy obciążyć tylko i wyłącznie mężczyzn.


Przykładów nauczających wbrew Biblii kobiet jest mnóstwo, że wspomnę tylko: Joyce Meyer, Ellen White, a w Polsce ks. Wiera Jelinek, pastor Joanna Kmiecik, kapłanki kościoła mariawitów i tysiące innych.

Kobiety były i są wykorzystywane przez mężczyzn. Trzymano je z dala od nauki i wymagano jedynie posłuszeństwa. Taka niewolnica i darmowa siła robocza.


Kult maryjny w Kościele katolickim wskazywałby na coś innego.

A jak już co mądrzejsza się trafiła to - czarownicę utopić lub spalić.


Królowa Bona Sforza, car Katarzyna Wielka itd.

Nic dobrego nie wynikło w żadnej dziedzinie życia z męskiego przywództwa.


Najwybitniejszym przywódcą wszechczasów był Pan Jezus Chrystus.
Módl się o swoje nawrócenie.

Zacznę od końca, bo ... padłam ze śmiechu. To jeszcze mnie uświadom na twoją czy innego "nauczyciela" wykłądnię mam się nawrócić? Bo z Panem Jezusem jestem blisko od wielu lat.
Nazwać Jezusa - Boga,, Syna Bożego ... "przywódcą" to urąganie Mu. Chcesz powiedzieć, że On jest przywódcą takich oszołomów jacy w historii dawali czadu, mordując miliony?
Jak już brak argumentów to mi carycę Katarzynę przywołujesz? :eek: Czy ona była chrześcijańską nauczycielką? Nie ośmieszaj się. Faceci rządzą, ustawiają świat, który jest od wieków pogrążony w bagnie.
Kult maryjny? Co ma wspólnego z moim wpisem?
No, tak. Te 4 nazwiska kobiet, na które się powołujesz.... a na drugiej szali tysiące kłócących się panów - naszych "pasterzy - nauczycieli". Wiesz, Ellen W. nie była żadną nauczycielką. To chora osoba, wykorzystana przez panów adwentystów. O J>Mayer słyszałam, ale nie umiem się odnieść, bo tylko z forumowych dyskusji wiem, że to jakaś zwodzicielka. Pozostałe dwa nazwiska są mi obce.
Co chciałeś tym udowodnić? Jak dla mnie - sam potrzebujesz pilnie nawrócenia. Już ci na to kiedyś zwrócono uwagę.


Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2417
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 5
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: nadrozd » 06 gru 2017, 20:55

Kiedys slyszalem od wierzacej osoby miej wiece taka wizje ze w ten sposob wygladały relacje miedzy maria magdalena i 12 apostołami ;)
Ze kobiety pracowały a apostoliwie robili cala reszte ;)
https://www.youtube.com/watch?v=CHPDG0IuOBA

Problem w tym ze to raczej tylko wyobeażnia tej osoby....
Patrzacej przez swoj swiatopogląd i dopasowywujacej do niego to co czyta :(


Ten fragment ze kobietom nie wolno nauczac i wynosic sie nad meżów... Raczej sugeruje ze chodziło o zony biskupów meżów jednej żony.... Raczej rola męza bylo pilnowanie i nauczanie kościoła.


Kazanie to świadectwo nie nauczanie czesto.
I jak mąż lub pastor prosi o takie kazanie... Lub świadectwo. Bo sam wie ze Ona to zrobi lepiej niż on.
Pozatym wie co powie bo są razem od wielu lat...

To kobieta ma odmówić ?
Czy taka odmowa bedzie wynoszeniem sie nad męża
?
Troche głupio wygląda jak facet mówi za żone... I zastanawia sie czy nie piwiedział z jej historii za dużo...i w domu dostanie baty.... A tak czasem ;)

Napewno nie może byc tak jak na filmiku ze faceci bimbaja a kobieta sama ma ogarnać sprawy całego domu.... Bo taki faceci to nie meżczyzni tylko eklezja trutni ;)

Pozdrawiam wszystkie pracowite siostry nie tylko zakonne :)


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 214
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 21:03

kontousunięte1 pisze:To jeszcze mnie uświadom na twoją czy innego "nauczyciela" wykłądnię mam się nawrócić? Bo z Panem Jezusem jestem blisko od wielu lat.


Powinnaś podążyć za wykładnią tego nauczyciela, które nauczanie jest zgodne z przesłaniem Pisma Świętego. To właśnie Biblia jest papierkiem lakmusowym, za pomocą którego rozstrzygamy, czy jakaś nauka jest prawdziwa, czy zwodnicza.

Nazwać Jezusa - Boga,, Syna Bożego ... "przywódcą" to urąganie Mu. Chcesz powiedzieć, że On jest przywódcą takich oszołomów jacy w historii dawali czadu, mordując miliony?


Pan Jezus Chrystus jest Bogiem, Panem i Królem. Królowanie to pewna forma przywództwa.
Chrystus jest Królem nie tylko pobożnych, ale też bezbożników. Powiedział do Piłata: "Nie miałbyś władzy nade mną, gdyby nie została ci dana z nieba". Oznacza to, że również niegodziwcy mają swobodę działania dzięki dopustowi Bożemu.

Jak już brak argumentów to mi carycę Katarzynę przywołujesz? :eek: Czy ona była chrześcijańską nauczycielką?


Nie nie była. Była jednak wybitnym przywódcą. To między innymi za jej sprawą dokonał się rozbiór Polski. Przykład ten przywołałem, aby pokazać, że nie masz racji, twierdząc, że nie było w historii przykładów kobiet, które w męskim świecie osiągnęły sukces. Jak widzisz ów męski świat pozwolił na oszałamiający sukces wielu kobietom.

Co chciałeś tym udowodnić?


W zasadzie niczego nie udowadniam. Poświęcam swój prywatny czas, aby dostarczać rzetelnych informacji zbłąkanym duszom, które "przesiadują" w Internecie. Mam nadzieję, że te informację również Tobie pomogą. Potrzebujesz bowiem, jak każdy z nas, Bożej formacji i przemiany własnego "ja". W tej chwili jesteś w fazie buntu. Nie wiem, z czego to wynika. Być może jakiś mężczyzna Cię skrzywdził w przeszłości, a być może po prostu kościół, do którego przynależysz, nie wykłada właściwie prawd Bożych. Nic jednak straconego. Jeśli dołożysz starań, możesz wyzwolić się z goryczy, która Cię trapi.


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 06 gru 2017, 21:20

Wiesz Biblijny, problem pojawia się w momencie kiedy argumentując swoją wypowiedź odnoszę się do poszczególnych wersetów, tradycji żydowskiej, problemów pierwszego kościoła, sięgam do komentarzy biblijnych i analizuję greckie słowa, podczas gdy ty kontrargumentujesz swoimi subiektywnymi odczuciami i uogólnieniami typu:

biblijny pisze: Jeśli jakaś kobieta nabrałaby cech pozwalających na walkę z heretykami i obronę zboru przed zwiedzeniem, to z pewnością nie chciałbym, aby była moją matką, a już na pewno nie żoną.
(...)
Problem polega na tym, że tylko część mężczyzn zwodzi, podczas gdy prawie wszystkie kobiety nauczają głupot.
(...)


Mnie subiektywne odczucia nie interesują.

biblijny pisze:Kościoły, które złamały ten zakaz współcześnie (anglikański, luterański, kalwiński), pogrążyły się w ciemnościach.


Nie, kościoły te nie pogrążyły się w ciemnościach z powodu nauczania kobiet, ale pomału zaczęły odchodzić od podstawowych praw Ewangelii, w których Jezus pomału przestawał być w centrum. Problem ten jest bardzo złożony i wiele czynników się na niego złożyło, dlatego zwalanie winę na kobiety jest manipulacją i marną próbą udowodnienia swojej racji.

biblijny pisze:Jak widać, owo "trzymanie mikrofonu" również jest niezgodne z Pismem. Kobieta nie może:(...)
2. Przemawiać publicznie w zgromadzeniu, co obejmuje też "dzielenie się", "składanie świadectwa", "zachęcanie" itp.

Kobiecie wolno, a wręcz powinna ona:
3. Nauczać inne kobiety, jak kochać i być uległymi wobec swoich mężów.


W Nowym Testamencie greckie słowo tłumaczone jako pozwalam pojawia się zwykle w kontekście zezwalania komuś na robienie tego, czego dana osoba pragnie. Paweł mógł tutaj mówić o jakieś realnej, konkretnej sytuacji, w której kobiety w Efezie naprawdę pragnęły nauczać. Uczyć - Paweł używa formy czasownika greckiego słowa, które wyraża proces i częściej bywa tłumaczone jako "bycie nauczycielem" Także idąc twoim tokiem myślenia, NIE, NIE WOLNO, kobietom nauczać ani dzieci ani innych kobiet ponieważ NAUCZANIE to NAUCZANIE, a z tego co wiem Paweł nie sprecyzował "nie wolno kobiecie zabierać głosu, z wyjątkiem kiedy mówi do dzieci i innych kobiet". Więc wybacz, ale to co napisałam w poprzednim poście jest dla mnie bardziej spójne z całością całego Pisma Świętego niż twoja teoria, która po prostu się nie trzyma.

Tak jak pisałam: Paweł odwołując się do porządku stworzenia moim zdaniem broni tezy o uległości kobiet w dziedzinie sprawowania funkcji pasterskich. We wcześniejszych listach apostoła także porównywano cały kościół z Ewą. Mało dla mnie prawdopodobne jest, że Paweł stosuje tą ilustrację do wszystkich kobiet wszech czasów bo gdyby tak było, to dałby do zrozumienia, że kobiety łatwiej da się zwieść od mężczyzn, zaś ilustracja, której użył w 2 Kor 11:3 utraciłaby swą wymowę. Z tego co wiem, raczej apostoł Paweł by sobie nie przeczył.

biblijny pisze:Zacytowany przeze mnie fragment mówi o nauczaniu.


Nie, nie tylko. Fragment ten mówi o tym, że Paweł zabrania kobietom pełnić funkcje kierujące mężczyznami w kościele. To starsi mieli być tymi, którzy przewodzą zgromadzeniu. Bóg uczynił kobietę po tym jak uczynił mężczyznę aby była dla niego odpowiednią pomocą. W upadku widoczne jest potwierdzenie boskiego planu stworzenia. Ewa z natury nie miała być osobą decydującą i podejmującą się odpowiedzialności.

Więc jeszcze raz zaznaczę, że apostoł Paweł mówił o porządku nabożeństwa, w czasie kiedy kobiety nie potrafiły pisać ani czytać, mniej się orientowały w filozofii oraz prawie, przeważnie też nie znały sztuki retoryki, przez co nie wiedziały o czym była na zebraniach mowa. Przeszkadzały i przerywały zgromadzenie, a więc całkowicie uzasadnione dla mnie jest nakaz, aby pytały mężów w domu, jeżeli czegoś nie wiedziały.

A teraz już nie zadam pytania ale napiszę: W świetle dostępnej dla kobiet wiedzy uważam, że zakaz nauczania był tylko doraźnym rozwiązaniem zaś długotrwałym zachętą było "niech się uczą" (1 Tym.2:11).

Jezus nie zganił Marii za zajęcie "pozycji" ucznia, który przygotowywany był do głoszenia i nauczania.

Jezus nie zganił, a ty ganisz. Resztę już dopowiedzieli moi przedmówcy.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: diedmaroz » 06 gru 2017, 21:35

Joanna Kmiecik jest ordynowaną pastorką? A więc mój Kościół ordynuje kobiety? Czy jest pastorką tylko z nazwy, a głosi mimo to? Ktoś wie?


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3295
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Efendi » 06 gru 2017, 21:38

diedmaroz pisze:Joanna Kmiecik jest ordynowaną pastorką? A więc mój Kościół ordynuje kobiety?

Kosciol Zielonoswiatkowy (oficjalnie) nie ordynuje kobiet na pastorów.
Na chwile obecna jedyny w polsce kosciol ordynujacy kobiety na pastorow to kosciol reformowany (chco obecnie zadnej nie ma)


Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 06 gru 2017, 21:44

diedmaroz pisze:Joanna Kmiecik jest ordynowaną pastorką? A więc mój Kościół ordynuje kobiety? Czy jest pastorką tylko z nazwy, a głosi mimo to? Ktoś wie?


Nie, nie jest ordynowaną pastorką gdyż w kościele zielonoświątkowym kobiety nie mogą mieć statusu duchownego. Z tego co słyszałam, brzemię tworzenia kościoła w pewnym momencie było po równo rozłożone na obu małżonków. Podczas gdy powstawał ośrodek dla samotnych kobiet, żona pastora Kmiecika zajmowała się duszpasterstwem i po części przejęła obowiązki męża, dlatego kościół nazywał zarówno jego i jak i ją pastorstwem gdyż przez pewien czas oboje służyli kościołowi i nieśli brzemię tego powołania.

Daję sobie oczywiście przestrzeń na błąd w ocenie, gdyż nie znam ich osobiście, jednak wiem, że łatwiej ocenia się i wydaje osądy stojąc z boku niż gdy jest się "w butach" danej osoby. Jesteśmy powiedziałałabym specjalistami w rzucaniu kamieniami w innych ;)


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: diedmaroz » 06 gru 2017, 21:45

Doczytałam, że jest "pastorką" nauczającą kobiety.

Czy ja rzuciłam kamieniem? :O Zdziwiłam się ,bo @biblijny napisał, że źle naucza "pastor Joanna Kmiecik" więc myślałam, że coś się zmieniło w KZ.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 06 gru 2017, 21:53

Nie, nie do twojej wypowiedzi się odniosłam :) ja też doczytałam, że źle naucza pastor Joanna Kmiecik, a że to jest niesprawdzona i niezgodna z prawdą informacja, to już nie dociekam i zostawiam ile takich informacji i niesprawdzonych osądów jeszcze jest.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 214
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 22:13

Yoko pisze:W Nowym Testamencie greckie słowo tłumaczone jako pozwalam pojawia się zwykle w kontekście zezwalania komuś na robienie tego, czego dana osoba pragnie. Paweł mógł tutaj mówić o jakieś realnej, konkretnej sytuacji, w której kobiety w Efezie naprawdę pragnęły nauczać.


W Piśmie Świętym jest napisane:

"Jak we wszystkich zborach świętych (34) niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. " (1 Koryntian 14)

Mylisz się zatem, że chodzi o konkretny problem w konkretnej społeczności. Prawo wyrażone przez Apostoła obowiązywać ma we wszystkich zborach. Swój wykład Paweł kończy słowami:

"(37) Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim; (38) a jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany."

Interpretacja Twoja jest zatem chybiona.


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 06 gru 2017, 22:47

No dobra, miło mi się z Tobą dyskutuje :) mam nadzieję, że podzielasz ten entuzjazm ;)

biblijny pisze:
Yoko pisze:W Nowym Testamencie greckie słowo tłumaczone jako pozwalam pojawia się zwykle w kontekście zezwalania komuś na robienie tego, czego dana osoba pragnie. Paweł mógł tutaj mówić o jakieś realnej, konkretnej sytuacji, w której kobiety w Efezie naprawdę pragnęły nauczać.


W Piśmie Świętym jest napisane:

"Jak we wszystkich zborach świętych (34) niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. " (1 Koryntian 14).


Patrząc do czego odnosi się cytowany przez ciebie fragment, widzimy, że do prorokowania oraz do zadawania pytań.

"lecz jeśliby ktoś inny z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy. Możecie bowiem kolejno wszyscy prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali. A duchy proroków są poddane prorokom; albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić." 1 Kor 14:30-35

Mamy tutaj opis w ramach zagadnień dotyczących porządku, który powinien panować w kościele. Bo bierzemy przecież szerszy kontekst Pisma Świętego a nie tylko wyrwane z kontekstu slogany, prawda? Paweł czyni tutaj krótką dygresję do kwestii proroctw oraz zasad, które się do nich odnoszą, by podjąć temat przerywania przez niektóre kobiety nauk głoszonych podczas zgromadzeń. Skoro Paweł nie zmienia tematu przechodząc od powszechnej zasady milczenia kobiet (w. 34) do zadawania pytań (w.35), następnie zaś powraca ponownie do uniwersalnej zasady milczenia, to jego ogólne stwierdzenie na temat milczenia kobiet w kościele dotyczy jedynie konkretnej sprawy przedstawionej w wersecie 34a. Problemem jest tutaj słaba znajomość Pisma przez kobiety, nie zaś ich płeć.

Zgodnie ze zwyczajem, bardziej wykształceni słuchacze zadawali pytania w trakcie rozmowy. Uważano jednak za nieuprzejmość, jeśli czynili to ludzie nieuczeni, tak jak kobiety, które były znacznie mniej wykształcone w znajomości Pisma i publicznym przemawianiu od mężczyzn. Paweł nie oczekuje, by te niewykształcone kobiety poniechały nauki (cytowałam ten fragment wcześniej) lecz daje najbardziej postępowy model, jaki istniał w ówczesnych czasach - mężowie powinni szanować ich zdolności intelektualne i udzielić im nauk prywatnie.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18

Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości