kobiety a nauczanie

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kruszynka » 22 lis 2017, 19:33

Madzia. Pełna zgoda, co do strojów i okoliczności.
magda pisze: Ze mna gorsza sprawa bo nie mam ani jednej spódnicy

A ja nie mam ani jednych spodni. Nie cierpię spodni. Ale idą mrozy i cza będzie się do spodni przekonać. No i właśnie.

MMW mam w pobliżu zbór. Chyba Ci mówiłam. Byłam tam wiele razy na zgromadzeniach, wykładach i na konferencjach.
Rewelacja. Nauka biblijna, fajni ludzie. Mogłabym tam siedzieć 10 h dziennie i słuchać i karmić się.

Ale jak pomyślę o takich właśnie nakazach, o braku siwizny, czy cóś....to się zniechęcam......choć to może mój problem :)


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 23 lis 2017, 21:57

kruszynka pisze:Ale jak pomyślę o takich właśnie nakazach, o braku siwizny, czy cóś....to się zniechęcam......choć to może mój problem :)


To nie tylko Twój problem.

Pewnego dnia zawiozłem zainteresowaną osobę do pewnego zboru. Podczas pierwszego spotkania pastor wyjął gruby plik papierów i wręczył go tej osobie, mówiąc: to są zasady obowiązujące w naszym zborze. Przejrzałem ten plik i 99,99% była biblijna. Problem polegał na tym, że ja do tych prawd dochodziłem przez 20 lat.

Pismo mówi "Słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w osąd jego poglądów". Bóg okazuje nam cierpliwość, dając się nam poznawać przez lata. Proces ten trwa aż do śmierci.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12465
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: magda » 25 lis 2017, 00:31

No w niedziele musze juz w spódnicy wyskoczyć npójde chyba do lumpeksu i coś wywlekę stamtąd i tak będę nosić tylko do kościła bo nie znoszę spódnic bo to zaraz i rajstopy konieczne a nienawidzę jak mi sie jakaś guma na nogach opina bo się wychowałam w socjaliźmie jak rajstopy bywały bawełniane i luźne a potem jak tu juz sie nogi taką gumą Lajkrową oblekało to ja długie lata hasałam po sawannie bez njakich rajstop. Dlatego nie mogę sie przełamać do nich. Tu u nas dla kobiety spódnica czy sukienka to strój przyzwoity ale są kraje jak Chiny czy Pakistan ze kobieta w spódnicy czy sukience to tylko lekkich obyczajów a poządna to ma tunikę i spodnie. Co kraj to obyczaj


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
MMW
Posty: 820
Rejestracja: 06 sie 2008, 20:44
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: MMW » 25 lis 2017, 10:11

Widzisz, w ten sposób, w spódnicy i rajstopach, wyjdziesz z wielkiego Babilonu - piekło jest pełne kobiet w spodniach :rotfl:

Oczywiście to był żarcik kogoś, kto spędził tam 7 lat, więc nie miej mi tego za złe ;-) Ja się na razie nie wybieram, muszę dać sobie więcej czasu na jakąś poważniejszą decyzję, bo pójście do tak małego zboru, szczególnie w obliczu braku mężczyzn, to także ogromna odpowiedzialność, której jako tata 2-latka, ze szwankującym zdrowiem i pracującą popołudniami żoną, mogę po prostu nie udźwignąć.


Justyna
Posty: 206
Rejestracja: 05 mar 2013, 10:56
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Justyna » 25 lis 2017, 13:43

MMW pisze:Widzisz, w ten sposób, w spódnicy i rajstopach, wyjdziesz z wielkiego Babilonu - piekło jest pełne kobiet w spodniach :rotfl:

Oczywiście to był żarcik kogoś, kto spędził tam 7 lat, więc nie miej mi tego za złe ;-) Ja się na razie nie wybieram, muszę dać sobie więcej czasu na jakąś poważniejszą decyzję, bo pójście do tak małego zboru, szczególnie w obliczu braku mężczyzn, to także ogromna odpowiedzialność, której jako tata 2-latka, ze szwankującym zdrowiem i pracującą popołudniami żoną, mogę po prostu nie udźwignąć.


Czy to prawda, że u darbystów nie wybiera się starszych, tylko sam Duch św. wskazuje?


MMW
Posty: 820
Rejestracja: 06 sie 2008, 20:44
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: MMW » 25 lis 2017, 14:14

Justyna pisze:Czy to prawda, że u darbystów nie wybiera się starszych, tylko sam Duch św. wskazuje?


Tak i to jest rzecz, która bardzo mi się u nich podoba. Starszym nie zostaje się przez wybór w postaci np. głosowania, tylko przez życie, słowa, zachowanie, służbę itp. Innymi słowy: przez świadectwo życia. Od strony Bożej można mówić o Duchu Świętym, który uzdalnia do tych działań a pozostali wierzący to rozpoznają i uznają. Jednak bez ceremonii, tytułowania itd., o wynagrodzeniu nie wspominając.

Nie znalazłem lepszego systemu w żadnym innym zborze. Każdy inny toczy mniejsza lub większa klerykalizacja i biurokratyzacja, walka o przywództwo i związane z tym pieniądze, o utrzymanie się na stanowisku i związane z tym szukanie sojuszników, usztywnianie struktury na skutek formalnie ustalonych funkcji itd.


Justyna
Posty: 206
Rejestracja: 05 mar 2013, 10:56
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Justyna » 25 lis 2017, 19:20

Nie znalazłem lepszego systemu w żadnym innym zborze. Każdy inny toczy mniejsza lub większa klerykalizacja i biurokratyzacja, walka o przywództwo i związane z tym pieniądze, o utrzymanie się na stanowisku i związane z tym szukanie sojuszników, usztywnianie struktury na skutek formalnie ustalonych funkcji itd.[/quote]

To dobrze. Zawsze zastanawialo mnie, że protestanci mówią o sola scriptura a mają np. pastora lub radę zborową , o których Pismo św. milczy :)


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kontousunięte1 » 25 lis 2017, 19:25

A mnie coś w tym temacie rozśmieszyło. Wspominacie o jakimś kilkuosobowym zborze, gdzie same babuleńki są, a chłopów brak. No i w zaparte...nawet, gdyby było środowisko samych kobiet, a kobieta jakaś mądra biblijnie (od Boga) się znalazła...to co? Babki do domu marsz, bo nie ma chłopa? :eek:
Jakoś śmieszy mnie to i dziwi. To dopiero jest przecedzanie komara... Ale chłop musi być: głupi, pazerny na kasę, chodząca wada :roll: ale ... ma nauczać ;) :?:


Justyna
Posty: 206
Rejestracja: 05 mar 2013, 10:56
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Justyna » 25 lis 2017, 20:47

Efendi pisze:
Justyna pisze: To dobrze. Zawsze zastanawialo mnie, że protestanci mówią o sola scriptura a mają np. pastora lub radę zborową , o których Pismo św. milczy :)


Jak to milczy?? Jest napisane o starszych i diakonach.


Tak, a o pastorach milczy. Rady zboru w ogole nie ma wspomnianej ..


Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 25 lis 2017, 20:53

Justyna pisze:To dobrze. Zawsze zastanawialo mnie, że protestanci mówią o sola scriptura a mają np. pastora lub radę zborową , o których Pismo św. milczy :)


Nie milczy :)

"I On ustanowił innych pasterzami..." Ef.4:11
Służba pastora (pasterza) jest również jedną z pięciu służb danych przez Chrystusa. W kontraście do służby apostolskiej i prorockiej, które na ogół były odrzucane przez kościół, służba pastoralna została zaakceptowana na przestrzeni wieków. Słowo „pastor" może być użyte w bardzo szerokim sensie, jednak w ścisłym jego I znaczeniu odnosi się do tych, którzy otrzymali ściśle określoną służbę pasterza, daną Kościołowi po wniebowstąpieniu Jezusa.

"Ra'ah" = opiekować się stadem, wypasać, ogólnie rządzić jest tłumaczone na pastor, pasterz, dozorca, paść ((Jr 2:8, 3:15; 1 M 46:32,34; Iz.44:28; 1M 4:2; Ps.23:1). Nowotestamentowe greckie słowo "Poimen" przetłumaczone na „pasterz" 17 razy i na „pastor" 1 raz (Mat.9:36,25,32; 26:31; Mk 6:34; 1P 2:25; Hbr 13:20) „Poimiano" = „opiekować się jako pasterz lub paść" (lub przen. dozorca) tłumaczone na "paść, rządzić". (Mat.2:6; Łk.17:7; J 21:16; Dz 20:28; 1Kor 9:7; 1P 5:2); "Poimne" = „stado" (dosł. lub przen.), ,Poimnion"= „stado", grupa wierzących. Pojęcia te pokazują, że pastor jest to ktoś, kto opiekuje się lub pasie stado; karmi je, przewodzi mu i nadzoruje je. Pastor pełni nadzór nad trzodą Bożą, nad wierzącymi. Pastor jest pasterzem. Koncepcja pasterza jest jedną z najstarszych w Biblii. W całym Piśmie znajdujemy tego przykłady, szczególnie w historii Hebrajczyków. Służba pasterska była „obrzydliwością" dla Egipcjan (1M 46:34). Tym jest i teraz służba pastorska dla bezbożnego świata.

Mojżesz był „głównym dowódcą" Bożego stada, narodu Izraela. Nie mógłby opiekować się nimi sam, brzemię było zbyt ciężkie. Przez słowo mądrości od Jetry Mojżesz wybrał wykwalifikowanych ludzi, aby dzielili to brzemię wraz z nim. Mojżesz był „pierwszym pośród równych", a później pośród innych „starszych", którzy nieśli z nim ciężar. Sprawowali władzę nad tysiącami, setkami, pięćdziesiątkami, dziesiątkami, itd. Wszyscy byli odpowiedzialni za ludzi przed Mojżeszem. Chrystus jest głównym pasterzem, zarządcą stada, składającego się z Jego owiec, który powierza swój lud służbie pastorów. Oni zaś są przed nim odpowiedzialni za tyle owiec, ile otrzymali (Hbr 13:7,17,24).


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 26 lis 2017, 02:08

Yoko pisze:
Justyna pisze:To dobrze. Zawsze zastanawialo mnie, że protestanci mówią o sola scriptura a mają np. pastora lub radę zborową , o których Pismo św. milczy :)


Nie milczy :)

"I On ustanowił innych pasterzami..." Ef.4:11
Służba pastora (pasterza) jest również jedną z pięciu służb danych przez Chrystusa.


Rolnik i narkoman rozmawiając o "trawie" używają tego samego słowa, lecz mają na uwadze całkowicie różne rzeczy. Tak jak "biskup" opisany w Biblii i "biskup hierarchiczny" występujący w Kościele katolickim, to dwie całkowicie różne posługi, tak "pasterz" opisany w Biblii" i "pastor", o którym mowa, to też całkowicie różne funkcje.

We fragmencie, który zacytowałeś, jest mowa o pasterzach, czyli braciach wyposażonych w dar sprawowania duchowej opieki nad innymi. Zwykle dar pasterski otrzymują bracia starsi. Zatem mężczyzna może być starszym zboru wyposażonym w dar pasterski, dar nauczania itd.

Pastorzy natomiast, których pełno w większości zborów protestanckich, to duchowni hierarchiczni, wyraźnie odróżniający się godnością od pozostałych starszych, będąc zazwyczaj ich przełożonymi. W wielu zborach jest nawet tak, że starsi stanowią ciało doradcze dla pastora.

Praktyka ustanawiania pastorów jest niebiblijna, niepotrzebnie zaciemnia opisaną w Piśmie strukturę zboru, jest zarzewiem wielu konfliktów i nieporozumień. Jest to praktyka szkodliwa, ponieważ nakłada na jednego z członków zboru (czyli pastora) nieproporcjonalnie więcej obowiązków, odbierając tym samym możliwość służby innym braciom. Wreszcie praktyka ta łamię zasadę powszechnego kapłaństwa świętych, ponieważ spośród wszystkich członków wyróżnia jednego, któremu przysługuje miano "duchownego". Konsekwencją określenie jednego z braci mianem "duchownego" jest uczynienie z pozostałych członków "laikatu", a to też jest niebiblijne.

Znam co prawda wielu pastorów, których Bóg używał we wspaniały sposób, jednak używał ich pomimo tego, że byli pastorami, a nie dzięki temu.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: emwu » 26 lis 2017, 06:21

:arrow: biblijny

Miałem sam coś napisać, ale lepiej bym tego nie ujął :-)


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kontousunięte1 » 26 lis 2017, 10:09

Co mieści się pod pojęciami:
- powszechne kapłaństwo,
- nie ma żyda ani (...), mężczyzny ani kobiety.
Generalnie - jesteśmy równi, czy mężczyźni są równiejsi?


Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: emwu » 26 lis 2017, 13:14

Nie jestem jakimś zajadłym przeciwnikiem nauczania przez kobiety [nie jest to dla mnie fundamentalny aspekt wiary] i gdybym musiał, zapewne wytrzymałbym w zborze z "pastorką". Jednak Biblia jest na tyle jednoznaczna, że trudno podejmować mi rzeczową polemikę z przeciwnikami nauczania kobiet, np. z tym:

1Tm 2:11-13 bw
(11) Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości;
(12) nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; (...)


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kontousunięte1 » 26 lis 2017, 13:22

Tylko, że ja też uważam, że kobiety NIE powinny nauczać. Jednak z czego to wynika? Tylko, o ile pamiętam Paweł jednym zdaniem napisał: nie pozwalam kobietom nauczać". I tyle? Paweł spory wewnętrzne w konkretnym kościele "łagodził".
Mnie to zastanawia w kontekście tej konkretnej sytuacji, gdzie nie ma mężczyzn, jest tylko środowisko wierzących kobiet (nie piszę o tym zborze z Warszawy, ale o sytuacji, być może, niejednego środowiska). Co więc mają zrobić? Ani Wieczerza, ani nauczanie, no...ani ani.
Z tą uległością też bym dyskutowała. Uważam, że jak chłop (sorki) głupi i niekumaty, to jednak kobieta (w rodzinie na przykład) musi sobie radzić, wziąć odpowiedzialnośc. Mówcie co chcecie, ale Paweł akurat , moim zdaniem, z kobietami miał niewiele wspólnego i takie rady (szczególnie na obecną naszą rzeczywistość) można wysłać na drzewo.
No i chciałabym wiedzieć, co oznacza "powszechne kapłaństwo" (to znaczy, ja wiem, co oznacza, ale granice damsko-męskie proszę wytłumaczyć)_.



Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości