"prywatna ekumenia"

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

"prywatna ekumenia"

Postautor: magda » 11 lip 2015, 16:34

Tytuł dałam w cudzysłowie a chodzi mi o to ze mam siostre protestantkę i ona uważa że powinna mieć relacje z każdym kto jest wierzący w Jezusa np katolik jeśli ten człowiek jest "dobrym człowiekiem" i postepuje jak samarytanin. Daje przykład przypowieści o dobrym Samarytaninie że sSamarytanie byli bałwochwalcami i wierzyli w różne bożki a Jezus postawił za przykład Samarytanina i chce nawiązać relacje z naszym siostrzeńcem księdzem który zadawał się z moim bratem zatwardziałym katolikiem uważa ze niewazne jak ktos wierzy ale jest samarytaninem to ny jestesmy gorsze bo nie ro bimy tyle dobrego . Noe pisała bym o tym ale u mojej sieostry były kolezanki z koscioła i mnie zakrzyczały że postępuję jak ten faryzeusz co to sie modlił " dziekuję ci Boze że nie jestem taki jak ten celnik" i że ja to faryzeusz i wszystkie były za taka "prywatną ekumenią" co wy na to . Wielu katolickich ksiezy pracuje misyjnie i robią duzo dobrego , pomagaja w krajach 3 go świata ludziom nawet innych wyznań wiec ja na tle takiego ksiedza to jak faryzeusz i jak to w końcu z tym jest.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 11 lip 2015, 17:00

magda pisze:Wielu katolickich ksiezy pracuje misyjnie

Wielu prostestanckich pastorów i "zwykłych" braci /siostry też/ pracują na misjach. Tylko,że tak się w Polsce o tym nie trąbi-to raz.
A 2-to wielu ateistów to dobrzy ludzie,jak Samarytanin z przypowieści i co z tego wynika?
Ekumenizm to ekumenizm. Ja tam pogadać mogę z każdym, ale niekoniecznie jest to brat czy siostra w wierze. Czy jestem faryzeuszem?
No to jesteśmy dwie. :-P ;-)


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 11 lip 2015, 17:21

To nie tak ja też gadam z róznymi ludźmi i zadaje sie bo np chodzę do tej misji dla pijaków a tam sa różni ludzie i niewierzacy też ale np czy ja mam sie czuc jak podły zarozumiały i nadety faryzeusz że nie chce mieć znajomości z księdzem ktory zadawał sie z moim nawiedzinym Maryjnie bratem i mu on bardzo pasował to wiem ze mnie nie bedzie taka znajomość pasowała bo powiem mu co myślę o roznych katolickich takich tam różnościach i koniec znajomosci bedzie od razu to w ogóle po co zaczynac ma biblie niech "sprawdzi czy tak sie rzeczy mają " jak w KK co mi do tego to nie poganin co nie wie nic o Jezusie po co mi taka znajomośc.. No ale właśnie jak to jest że protestanci uwazaja moją postweę za faryzejską jedna to mi powiedziała ze pasuje do synchedrynu , a uwazaja ze wielu dobrych ludzi wejdzie do królestwa Bożego mimo wierzeń niezgodnych z Biblią bo są dobrymi Samarytanami. No Hare Krishna są dobrymi samarytanami bo karmią bezdomnych itp. Nie wiem jak do tego podejść czyli prywatnie to trzeba być ekumemicznym a juz jako kościół to jest to nie teges.???


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
aska
Posty: 1618
Rejestracja: 01 kwie 2008, 22:02
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: aska » 12 lip 2015, 08:12

wydaje mi się, że co innego współpraca z katolikami na niwie charytatywnej, a co innego np.wspólna modlitawa..nie do tego samego Jezusa.


Kościół nie tak bardzo Zielonoświątkowy
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 12 lip 2015, 16:41

1Kor 5:11 bw "Lecz teraz napisałem wam, abyście nie przestawali z tym, który się mieni bratem, a jest wszetecznikiem lub chciwcem, lub bałwochwalcą, lub oszczercą, lub pijakiem, lub grabieżcą, żebyście z takim nawet nie jadali.

Mamy nawet nie jadac to oznacza ze zżadna współpraca nie ma mieć miejsca widziałam misje w Afryce , owszem karmią ( nie we wszystkich) i staraja sie ich kształcic jakieś tam zajęcia sportowe ale przy okazji wtaczają im do głów kult Maryjny czy ja miałabym do tego przykładać rękę. Właśnie bo część protestantów jest z nazwy protestantami i owszem mówia o zbawieniu z łaski a potem mi taka protestantka wyjeżdza ze wielu "dobrych" ludzi będzie zbawieonych bo są lepsi ode mnie i wiecej robia dla drugiego człowieka jak ten Samarytanin. No i tworza zbawienie z uczynków. Jakoś tego nie kumam , Dzis mi siostra powiedziała ze nie mam sie wywyższać bo oni sa na innym etapie na którym ja byłam w młodosci i skąd wiem że nie będą nawróceni w moim wieku. No to na tej zasadzie ten werset co podałam by był nieważny. nie umiem z tym dojsc do zrozumienia.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: andevi » 12 lip 2015, 21:29

Rozumiem, że tu chodzi o relacje w rodzinie? To jeszcze trudniejsze :(
Duch ekumenizmu ( znaczy się wszytkie bożki do jednego wora, ziarno prawdy jest wszędzie w każdej kulturze posiane, a religią spinającą ten bajzel jest tolerancja) - od tego moim zdaniem trzeba się radykalnie odcinać. Człowiek jednak jest człowiekiem, i nie przestał być Twoim krewnym. Jezus również za niego umarł. Okażesz mu miłość i miłosierdzie głosząc ewangelię, dając możliwośc poznania Prawdy w Jezusie i tym samym zbawienia.
Ja sama jestem z tych, co czarne nazywają czarnym, białe białym. Mam z tego powodu wiele przykrości, również od braci ze zboru. W Holandii religią państwową jest tolerancja, a jeśli pójdziesz dalej, to się dowiesz, że islam, judaizm i chrześcijaństwo wyznają tego samego Boga. Trzeba rozmawiać z ludźmi, którzy myślą, że Allach to to samo co Jahwe, a Isa muzułmanów to Jezus chrześcijan. Trzeba ujawniać, czym jest fałszywa religia i że ona do zbawienia nie prowadzi.
Kluczem jednak do wszystkiego jest Miłość. Jezus też nie wzbraniał się przed gościną u faryzeuszy. Choć tak na marginesie, pewnie czuł się na takiej uczcie u Szymona jak student na zaliczeniu i ciekawe, czy rozstroju żołądka nie miał :lol: A Piotruś, jeśli Mu towarzyszył, pewnie nie jeden talerz potłukł, mocno wkurzony :hihi:

Wczoraj ewangelizowałam na ulicy. Modliliśmy się m.in. o uzdrowienie. Podeszło do nas dwóch młodych marokańskich mężczyzn. Jeden pokazał rany na nogach i poprosił o modlitwę. Miał jakąś paskudną alergię. Siostra pomodliła się w Imię Jezusa. A potem spytała go, czy zna Jezusa. On mówi : tak, z islamu. Ona na to, czy wie, że Isa uzdrawiał i czy wierzy w to, że i jego może uzdrowić? Chłopak mówi, że bardzo możliwe, słyszał o tym. Daliśmy mu kontakt do braci i poprosiliśmy, by dał znać, co z jego nogami.
Widzisz, znaki i cuda są na potwierdzenie ewangelii. Często jest tak, że ludzie nie przyjmują naszych słów, przyjmą jednak nasze błogosławieństwo, przyjmą uzdrowienie w Imię Jezusa. I to może być pierwszy krok do tego, by zaczęli szukać.


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 12 lip 2015, 21:42

Nie jest to tak jak w Holandii jak opisujesz tu nie chodzi o to zże mojej siostrze i tym chrzescijankom ze zboru trzeba cos głosić one wszystko dawno wiedza tylko im się zdaje ze to pycha jeśli sie uważamy za lepszych od bałwochwalców na przykład bo byliśmy tacy sami przed nawróceniem a moze jesteśmy gorsi bo tamci katolicy wiele robią dla Boga wicej niż my bo pomagają biednym itp, Ja nie mogę powiedziec słowa i napomnieć nikogo bo od razu jestem zakrzyczana że kim ja jestem zeby sądzić kogos byłam kiedys gorsza a teraz na stare lata to tylko się w pychę wbiłam ze jestem zbawiona i nowonarodzona a jestem jak faryzeusz a nie jak pokorny celnik.. Czyli nie mam być pewna zbawienia bo jestem pyszna i osadzam. nie mam też prawa nikogo napomnić bo kiedys byłam taka sama lub gorsza itp a trzeba szanować katolików bo wiecej robią dla ludzi sa jak dobrzy samarytanie i co z tego że ich nauczono takk wierzyć jak wierzą, No to już jeden krok od odejscia od zbawienia niezasłuzonego z łaski do zbawienia z uczynków i pomalutku można dojść do tego co opisujesz że jest w Holandii. Ale przecież moja sieostra nie jest głupia i była wychowana na Biblii i co teraz robić , Moze ja rzeczywiście wbiłam sie w pyche???


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: andevi » 12 lip 2015, 23:27

Co innego respekt dla człowieka i jego dobrych czynów, a co innego mówienie, że katolicyzm to fałszywa religia. Ja też mam z tym problem.
Kiedyś rozmawiałam z pewną siostra z mojego zboru, sama też wyszła z katolicyzmu. Zakrzyczała mnie! Bo powiedziałam jasno, że Bóg katolików to nie Bóg Biblii, że mają innego mesjasza, innego Ducha, inną ewangelię. Wiesz dlaczego? Nie wyczułam momentu. Było to akurat w przeddzień rocznicy śmierci jej syna, zmarł na raka jako katolik. Ją to po prostu paliło jak cierń, że syn się nie nawrócił do końca życia, że mimo głoszenia KRK nie porzucił. Atakując mnie próbowała uciszyć własne sumienie, nałożyły się na to jeszcze silne emocje związane z żałobą. Po prostu niewłaściwy moment, niewłaściwa osoba, i... niezamierzony nietakt z mojej strony.

Wczoraj natomiast miałam okazję dać swoje świadectwo pewnej siostrze, która już od 1969 roku jest misjonarzem. I ona nie tylko, że przyjęła moje świadectwo, ale i potwierdziła to, że Eucharystyczny to anty-mesjasz.
Może to więc zależy od własnego doświadczenia człowieka, któremu świadczysz? Psy i świnie na perłach się nie znają, a jak je przed nie rzucasz, to się zwracają przeciw tobie, atakują,gryzą. Coś w tym obrazie danym przez Jezusa jest...


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 13 lip 2015, 08:18

andevi pisze:Co innego respekt dla człowieka i jego dobrych czynów, a co innego mówienie, że katolicyzm to fałszywa religia.


Ja rozumiem że katolik sie obraża jak mu sie wprost móe=wi że to czy tamto jest fałszem , jak tak robił Jezus w stosunku do faryzeuszy to chcieli go nawet zabić no wiadomo , ale ja mówię do protestantek znających pismo , mówie do siostry z którą długie lata studiowałam razem Biblie i modliłam sie to nie katoliczka i to od wielu lat i ona ma teraz tendencje do bratania się z katolikami tak jak chce znalesc tego siostrzeńca księdza nie wiem po co bo ta moja siostra której jest to syn to dawno sie na nas wypięła i nie dawała znaku życia do tego stopnia że nawet nie wiemy gdzie mieszka, co mnie obchodzi jej syn ksiądz ktorego widziałam ostatno\io jak miał może 5-6 lat i teraz to ona chce z nim komitywę , pewnie spędzać swieta itp. No nie uważam ze protestant powinien się bratac z katolikiem i to księdzem , który moze wziąć Biblie i wszystko przeczytać to nie poganin co to trzeba mu powiedzieć o Jezusie bo nie słyszał . Żyje sie na codzień z katolikami ale nie musimy jeszcze sprowadzać sobie do domu ksiezy. W ogóle kwestia tego że protestantki cenią uczynki jako podstawę zbawienia . bo o to głównie poszło ze z powodu uczynków takich ja D.Samarytanin wielu katolików będzie zbawieonych. O to głownie poszło.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: andevi » 17 lip 2015, 00:10

magda, wiesz, tak sobie myślę, że najgorszy materiał dla ewangelizatora, to nie katoliccy księża i teolodzy, a właśnie takie osoby, co to i Ducha Świętego mają, i ducha ekumenizmu, i jeszcze przy okazji ducha dominacji, manipulacji i kontroli. Od takich obrywa się mocno, i najgorsze, że nigdy nie wiesz, kiedy mówią z Ducha, a kiedy od siebie :/

A pogoń tego ducha kompromisu u siostry! Sprzeciw się jego wpływowi na Ciebie. Jej problem, jeśli kuzyna księdza chce odszukać, nie Twój. Ty uświadomiłaś, a teraz zostaw, ale nie pozwól się atakować i niszczyć.
Wiesz, ja mam ten komfort, że moja polska katolicka aż po torsje rodzinka sama przestała wścibiać nosa w moje sprawy i kontaktu nie utrzymuje, a i ja go nie szukam. Ot, dwa razy do roku paczka z Holandii, posty na Facebooku i szloss :thumbup:


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 17 lip 2015, 08:54

Ja tak nie mogę bardzo jestem zżyta z siostrą przez całe zycie i ona jest protestantką, no nie wiem skad u niej to przekonanie ze dla Boga dobry samarytanin to priorytet w ocenianiu ludzi a nie posłuszeństwo jezusowi, i to że jeśli odrzucamy przedstawicieli religii fałszywej to jesteśmy jak ten faryzeusz wbici w pyche a mamy być jak ten modlacy sie celnik. No wiem każy by chciał taki byc ale jak to ze nie można odrzucac jak ktos jawnie Boga obraża bałwanami , no przeciez ich nie kamienuje czy nie karam w jakikolwiek sposb tylko nie chcę zeby mieli wpływ na moja rodzineę i jak sama wiesz z katolikiem nie ma rozmowy prawie z zadnym chyba ze o bzdetach, a jeśli zaczniesz o Bogu to już zaraz klapa a ja lubię o Bogu i lubię swobodnie sobie porozmawiać mam taka potrzebę w życiu.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości