Strona 2 z 5

: 10 gru 2012, 13:33
autor: kontousunięte1
Jak zarabiasz 1200 zł i dostaniesz w grudniu 400 zł mandat to świąt już nie masz, ani rodzina.
_________________

Ja mam każdego misiąca 545zł, a mandatów nie mam. Bardziej niż mandaty przerażają mnie stale rosnące ceny wszystkiego. :]

: 10 gru 2012, 16:40
autor: fantomik
Hm. Decydując się na złamanie prawa drogowego tak naprawdę musimy wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i tyle. To nie Rząd jest tutaj winny, że Ty złamałeś dopuszczalną prędkość (i aż się dziwię, że bronię rządu ;))

W Kalifornii na każdym skrzyżowaniu w sumie jest tabliczka ile wyniesie Cię mandat jeśli przez nie przejedziesz na czerwonym świetle ;) Prosty układ -- widzisz $320 i w sumie podejmujesz decyzję, czy masz zamiar to zapłacić czy nie ;-) u nas też by się przydały kwoty przy znakach zakazów myślę (tj. złamanie tego zakazu/nakazu będzie kosztowało Cię 320zł).

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)

: 10 gru 2012, 18:46
autor: apiro
Hm. Decydując się na złamanie prawa drogowego tak naprawdę musimy wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i tyle.

Dokładnie o to chodzi.[quote="fantomik"] (tj. złamanie tego zakazu/nakazu będzie kosztowało Cię 320zł).
To bardzo dobry pomysł.Ciekawe dlaczego nie stosuje się u nas.Może to powstrzymało by niektórych oszołomów drogowych.
Ja DZIŚ na pewno nie załapię się na mandat,bo autko stoi w warsztacie /jutro odbiór/. :lol-sweat: :lmao:

: 13 gru 2012, 17:00
autor: Ferdek
Tyle że dziś w naszym kraju ci co strzegą prawa na drogach, bardziej robią prowokacje i polowanie niżeli pilnowanie. Policja powinna pilnować porządku na drogach, a nie polować na piratów drogowych, by zaliczyć wyznaczony przez komendanta "dzienny utarg". To wszystko co się wprowadza u nas, czyli fotoradary, nieoznakowane radiowozy itd..., bardziej ma służyć łataniu budżetu niżeli pilnowaniu porządku - takie mam wrażenie.

A podatki to fakt. Gdyby były mniejsze, to gospodarka ruszyła by z miejsca i to myślę że dosyć ostro, a czarna strefa zatrudnienia, zapewne by spadła - tak samo jak bezrobocie. To samo dotyczy ubezpieczania.

: 14 gru 2012, 11:04
autor: Chcę wierzyć
fantomik pisze:Hm. Decydując się na złamanie prawa drogowego tak naprawdę musimy wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i tyle. To nie Rząd jest tutaj winny, że Ty złamałeś dopuszczalną prędkość (i aż się dziwię, że bronię rządu ;))

W Kalifornii na każdym skrzyżowaniu w sumie jest tabliczka ile wyniesie Cię mandat jeśli przez nie przejedziesz na czerwonym świetle ;) Prosty układ -- widzisz $320 i w sumie podejmujesz decyzję, czy masz zamiar to zapłacić czy nie ;-) u nas też by się przydały kwoty przy znakach zakazów myślę (tj. złamanie tego zakazu/nakazu będzie kosztowało Cię 320zł).

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


To jest system prewencyjny. Wysokie kary powinny być dla tych którzy popełnią jakieś przestępstwo.
To jest ustanawianie prawa aby złoto płynęło do budżetu a nie walka z przestępczością.
Zamiast wydawać tyle na nowe systemy radarowe (zdjęcia itp) zamontować w znakach drogowych i samochodach transpondery redukujące prędkość samochodu i po kłopocie.

Powiedzmy na drodze publicznej jest ograniczenie do 30 km/g. Co 300 m na tej drodze są ustawione garby mające wymusić zredukowanie prędkości. Jednak aby samochód swobodnie przejechał przez garb trzeba zredukować prędkość do 15/20 km/h. Przez cały odcinek 5 km hamujesz do prędkości 15 km/h a później przyspieszasz do 40/50 km/h a jeżeli jedziesz 30 to wszyscy oprócz nauki jazdy wyprzedzają cię na podwójnej ciągłej i na pasach dla pieszych.

Fantomik,
nie mów że zawsze przechodzisz przez ulicę tylko w dozwolonych miejscach albo wyprzedzasz samochód z dozwoloną prędkością.

Dlaczego państwo nie jest zainteresowane tym aby obywatel miał prawo do należnego mu bezpłatnego leczenia. Tak jak obywatel powinni płacić kary i zwracać pieniądze tym którzy z powodu nieudolnego systemu musieli skorzystać z prywatnej poradni ale prawo działa tylko w jedną stronę czyli w tą w którą jest to z korzyścią dla państwa.

: 17 gru 2012, 18:55
autor: fantomik
Chcę wierzyć pisze:Fantomik,
nie mów że zawsze przechodzisz przez ulicę tylko w dozwolonych miejscach albo wyprzedzasz samochód z dozwoloną prędkością.

Cóż przy wyprzedzaniu rzeczywiście nasz kodeks drogowy jest kontrowersyjny (możesz sobie wyliczyć ile trwa wyprzedzenie jadąc 50km/h kogoś kto jedzie 45km/h) i przyznam, że w sumie to dzięki Twojemu postowi się dowiedziałem (googlując), że określenie aby manewr wyprzedzania wykonać sprawnie nie zawiesza ograniczenia prędkości. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy z tego naszego prawnego bubla, w mojej opinii ale mogę zrozumieć niechęć do zmiany tego zapisu w kodeksie.
Co do przejść dla pieszych od czasu studiów staram się przechodzić tylko na przejściach dla pieszych i tylko na zielonym świetle (chyba, że przejścia nie ma w odległości "na oko" 75m). Staram się też nie deptać trawy (chyba, że w miejscach w sumie do tego wyznaczonych jak place zabaw dla dzieci) i chodzę "na około" czasami nawet i dość śmieszne odległości (a przynajmniej inni się ze mnie śmieją :P).

Konsekwencje finansowe w praktyce są jedynymi konsekwencjami (za wyłączeniem ograniczenia wolności czy piętnowania społecznego, które akurat jest aktualnie w sumie niezgodne z prawem) jakie działają. Problem w tym jak przy takich "środkach konsekwencji" nie czynić z tego elementu uzupełniania "deficytu budżetowego" na co wskazałeś ale to jest inny temat innej dyskusji.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)

Re: Podatki i granice jakie mozna akceptowac

: 17 gru 2012, 22:11
autor: Hardi
treewood pisze:Moje pytanie brzmi:
Jak wysokie podatki chrzescijanin wg Was moze znosic?

jak zostanę prezydentem to zniosę wszystkie podatki, głosujcie na mnie ;)

i jeszcze dodrukuję pieniądze i rozdam każdemu po 10 milionów ;)

Re: Podatki i granice jakie mozna akceptowac

: 17 gru 2012, 22:18
autor: fantomik
Hardi pisze:
treewood pisze:Moje pytanie brzmi:
Jak wysokie podatki chrzescijanin wg Was moze znosic?

jak zostanę prezydentem to zniosę wszystkie podatki, głosujcie na mnie ;)

i jeszcze dodrukuję pieniądze i rozdam każdemu po 10 milionów ;)

Dobre ;-)

Re: Podatki i granice jakie mozna akceptowac

: 18 gru 2012, 11:03
autor: Lash
Hardi pisze:
treewood pisze:Moje pytanie brzmi:
Jak wysokie podatki chrzescijanin wg Was moze znosic?

jak zostanę prezydentem to zniosę wszystkie podatki, głosujcie na mnie ;)

i jeszcze dodrukuję pieniądze i rozdam każdemu po 10 milionów ;)
czyżbyś był charyzmatycznym przywódcą ;)
:] :] :] ;)


odnośnie podatków - maksymalnie 100% .... mozna znosić ....

Fantomiku w Anglii sa inne rozwiązania - chodze po trawnikach i można przechodzić na czerwonym świetle :O

Re: Podatki i granice jakie mozna akceptowac

: 23 gru 2012, 14:09
autor: Ferdek
Hardi pisze:
treewood pisze:Moje pytanie brzmi:
Jak wysokie podatki chrzescijanin wg Was moze znosic?

jak zostanę prezydentem to zniosę wszystkie podatki, głosujcie na mnie ;)

i jeszcze dodrukuję pieniądze i rozdam każdemu po 10 milionów ;)

Produkcja 1gr wynosi około 5gr, tak ze nie wiem czy to by się udało.

Płacenie podatków to względne stwierdzenie, bo czy osoba nie pracująca ich nie płaci? Oczywiście że płaci.

PS: Dziecko w momencie kiedy sie rodzi już płaci podatki.

: 29 gru 2012, 00:57
autor: Piotrek.
Nie płaci tylko lub aż podatku dochodowego , podobnie jak osoba , której roczny dochód nie jest wyższy niż 3 tys. z groszami.

Myślę , że powszechne obrzydzenie do podatków w Polsce bierze się z często występującego braku szacunku do pracy , zarówno własnej jak i przede wszystkim cudzej , który rodzi rozczeniowość , ogólny egoizm oraz niewłaściwe zarządzanie finansami publicznymi.

To powoduje niejednokrotnie sprzeczność , bo ludzie , którzy w polsce sprzeciwiają się jakiemukolwiek wsparciu ze strony państwa , emigrują do państw o modelu socjalnym by czerpać tam korzyści..

: 29 gru 2012, 09:06
autor: de Ptysz
Piotrek. pisze:To powoduje niejednokrotnie sprzeczność , bo ludzie , którzy w polsce sprzeciwiają się jakiemukolwiek wsparciu ze strony państwa , emigrują do państw o modelu socjalnym by czerpać tam korzyści..

Ano prawda, wielu psioczy na socjal, ale jak dotąd to właśnie do takich krajów emigruje najwięcej osób. Nie widziałem za to jeszcze, aby ktoś wyjechał np. do Somalii, czyli modelowego kraju libertariańskiego (brak działającego rządu, brak podatków, brak regulacji socjalnych, powszechny dostęp do broni itp.) ;-)

: 29 gru 2012, 10:28
autor: Ferdek
Piotrek. pisze:Nie płaci tylko lub aż podatku dochodowego , podobnie jak osoba , której roczny dochód nie jest wyższy niż 3 tys. z groszami.

Myślę , że powszechne obrzydzenie do podatków w Polsce bierze się z często występującego braku szacunku do pracy , zarówno własnej jak i przede wszystkim cudzej , który rodzi rozczeniowość , ogólny egoizm oraz niewłaściwe zarządzanie finansami publicznymi.

To powoduje niejednokrotnie sprzeczność , bo ludzie , którzy w polsce sprzeciwiają się jakiemukolwiek wsparciu ze strony państwa , emigrują do państw o modelu socjalnym by czerpać tam korzyści..

Odpowiedz sobie na pytanie, co gwarantuje konstytucja obywatelowi, później co państwo na tej podstawie robi by zachować zapisy konstytucyjnej gwarancji i zobaczysz, że nie jest to takie proste jak by sie mogło wydawać - no chyba ze ktoś zarabia 8 tysiaków miesięcznie, to Ok, można cwaniakować.

: 29 gru 2012, 10:58
autor: Piotrek.
Ferdek pisze:Odpowiedz sobie na pytanie, co gwarantuje konstytucja obywatelowi, później co państwo na tej podstawie robi by zachować zapisy konstytucyjnej gwarancji i zobaczysz, że nie jest to takie proste jak by sie mogło wydawać - no chyba ze ktoś zarabia 8 tysiaków miesięcznie, to Ok, można cwaniakować.


Fakt , że niewiele. Niestety w naszym pięknym kraju wiele rozchodzi się "po bokach" i przez rozmaite układziki.

Ale spróbuj sobie wyobrazić , że ktoś w Polsce np. chce wprowadzić elementy państwa opiekuńczego. Z jaką odezwą społeczeństwa by się to spotkało , nie trzeba się długo zastanawiać. Zaraz pojawiły by się głosy "socjalista/komunista/lewak [niewłaściwe skreślić] kradnie nasze pieniądze , nie będziemy komuś do czegoś dopłacać".

Szkoda , że w Polsce brakuje jakiegoś poczucia wzajemnej wspólnoty , chęci zrobienia czegoś , by zmienić choćby swoją okolicę.

Osobiście nie uważam , żeby słuszne było np. długie utrzymywanie bezrobotnych na zasiłkach czy wypłacanie nienależnych pieniędzy za nie wiadomo co. Ale jednak każdy człowiek , niezależnie od swojego pochodzenia powinien mieć w miarę wyrównany start w życiu , tak aby sam zadecydował czy chce być kimś na poziomie , czy alkoholikiem spod budki z piwem.

Powyższa kwestia dotyczy także szeroko i powszechnie reklamowanej działalności charytatywnej. Wzbudzające litość reklamy z kalekimi dziećmi są często emitowane a nawet pojawiają się na bilbordach.. Nie jestem przeciwny pomocy ze strony ludzi , ale myślę , że pomoc potrzebującym powinna być domeną państwa , bo jeśli człowiek jest zdany na łaskę innych , nie jest wolny. A to podstawa demokratycznego państwa.

: 29 gru 2012, 11:59
autor: de Ptysz
Piotrek. pisze:Osobiście nie uważam , żeby słuszne było np. długie utrzymywanie bezrobotnych na zasiłkach czy wypłacanie nienależnych pieniędzy za nie wiadomo co. Ale jednak każdy człowiek , niezależnie od swojego pochodzenia powinien mieć w miarę wyrównany start w życiu , tak aby sam zadecydował czy chce być kimś na poziomie , czy alkoholikiem spod budki z piwem.

I otóż to. To właśnie jest moim zdaniem sednem opieki socjalnej - my dajemy ci możliwości, a co ty z nimi zrobisz, to już twoja sprawa.

Powyższa kwestia dotyczy także szeroko i powszechnie reklamowanej działalności charytatywnej. Wzbudzające litość reklamy z kalekimi dziećmi są często emitowane a nawet pojawiają się na bilbordach.. Nie jestem przeciwny pomocy ze strony ludzi , ale myślę , że pomoc potrzebującym powinna być domeną państwa , bo jeśli człowiek jest zdany na łaskę innych , nie jest wolny. A to podstawa demokratycznego państwa.

Poniekąd też racja. Gdyby wszystko oprzeć na skrajnej dobrowolności, jak chcą libertarianie, to społeczeństwo szybko samo by się zawaliło.

Zgadzam się, że Polacy mają przede wszystkim zniszczoną kulturę spółdzielczości i z taką mentalnością nie da się póki co zbudować niczego konstruktywnego.

pytania pomoc randka