Podatki i granice jakie mozna akceptowac

Tu robimy burze mózgów.......
Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 29 gru 2012, 15:12

Pisząc równe szanse miałem na myśli między innymi równy dostęp do edukacji , opieki zdrowotnej itd. Oraz także nauki zawodu , która obecnie odbywa się w formie bezsensownych szkoleń z funduszy unijnych , które nic nie dają...

W czasie swojej dotychczasowej edukacji miałem jedno obowiązkowe szkolenie właśnie z takich środków , dotyczące rzekomo "technik skutecznego uczenia się". I muszę stwierdzić , że z większym nonsensem nie spotkałem się do tej pory. Polegało ono min. na wzajemnym przedstawianiu się , rysowaniu mapy myśli oraz przedstawieniu metod zapamiętywania. Jedna z nich polegała na tym , aby skojarzyć wszystkie cyfry z czymkolwiek i następnie układać historyjkę z nimi po kolei...
Ehh , chyba żadna organizacja nie marnotrawi tak pieniędzy jak UE. Jeżeli szkolenia dla bezrobotnych odbywają się w podobny sposób , to tylko ręce załamywać.

Uważam , że pomoc potrzebującym np. dotycząca żywności powinna się opierać na wydawaniu talonów na określone produkty czy również bezpłatnych posiłkach dla dzieci. A nie na wypłacaniu pieniędzy , które mogą pójść na "przelew" alkoholu czy zakup innych szkodliwych używek , które tylko spotęgują istniejącą patologię.


Awatar użytkownika
okidoki
Posty: 2068
Rejestracja: 17 lip 2008, 13:55
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: okidoki » 09 sty 2013, 01:00

Piotrek. pisze:Uważam , że pomoc potrzebującym np. dotycząca żywności powinna się opierać na wydawaniu talonów na określone produkty czy również bezpłatnych posiłkach dla dzieci. A nie na wypłacaniu pieniędzy , które mogą pójść na "przelew" alkoholu czy zakup innych szkodliwych używek , które tylko spotęgują istniejącą patologię.

Przyglądam się dyskusji na forum, liberałowie twierdzą, że państwo marnotrawi pieniądze i lepsza jest pomoc oddolna, socjaliści twierdzą, że bogaci nic od siebie nigdy nie dają i państwo opiekuńcze jest konieczne. Prawda jest taka, że nawet najlepszy system ekonomiczny, gdyby został wprowadzony, nie zlikwiduje całkowicie ubóstwa, jeżeli my osobiście coś z tym nie będziemy robić. Nie istnieje doskonały ustrój gospodarczy, ponieważ niedoskonała jest ludzka natura.

Bóg jest realistą, wie, że ludzie nie będą Go słuchać:

" Gdyż nie braknie ubogich na tej ziemi, i dlatego nakazuję ci: W ziemi swojej otwieraj szczodrze swoją rękę przed swoim bratem, przed nędzarzem i biedakiem."

Dobre pytanie ile powinniśmy dawać? Kiedy dajemy za mało? Salomonowe rozwiązanie znalazłem u Lewisa,

Nie sądzę, żeby było możliwe ustalenie, ile należy oddawać potrzebującym. Obawiam się, że w tym przypadku jedyną niezawodną zasadą jest dawać więcej niż to, co jest nam samym niepotrzebne. Inaczej mówiąc, jeśli nasze wydatki na własny komfort, luksusy, rozrywki itp. są nie mniejsze od podobnych wydatków innych osób o zblizonych dochodach, zapewne dajemy zbyt mało. Jeśli dobroczynność nie daje nam we znaki ani w niczym nie zawadza, moim zdaniem jest zbyt skromna. Pewnych rzeczy powinniśmy sobie odmówić z powodu wydatków na cele dobroczynne. ( Chrześcijaństwo po prostu)

Teraz każdy może sobie sam podumać czy jest wystarczająco szczodry dla biednych i potrzebujących. :)


"abyście mogli dać odprawę tym, którzy się chlubią rzeczami zewnętrznymi, a nie tym, co w sercu" (2Kor 5,12) "ukryty wewnętrzny człowiek", który "jedynie ma wartość przed Bogiem" (1P3,4) Dla Boga nie liczy się czy coś osiągnęliśmy, ale kim jesteśmy.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15827
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 09 sty 2013, 08:32

Piotrek. pisze:Uważam , że pomoc potrzebującym np. dotycząca żywności powinna się opierać na wydawaniu talonów na określone produkty

Tak, odbierzmy im resztę godności i traktujmy jakby byli umysłowo chorzy i niezdolni do podejmowania decyzji. Świetny pomysł na to aby ubóstwo uczynić "strukturalnym", zresztą ten społeczny eksperyment jest już przeprowadzony w USA gdzie mamy możliwość obserwowania aktualnie trzecie już pokolenie ludzi "wychowanych" przez państwo na "znaczkach żywnościowych" i jak się okazuje zostali "wychowani" naprawdę doskonale gdyż "dzieci ich dzieci" owej pierwszej "testowej" grupy nawet nie rozumieją już co to jest praca. Kompletne uzależenienie od rządu osiągnięte, nawet Orwell byłby dumny.
okidoki pisze:Pewnych rzeczy powinniśmy sobie odmówić z powodu wydatków na cele dobroczynne.

Przyznam, że te wnioski usłyszałem wcześniej od kogoś innego ale w pełni się z nimi zgadzam. Zauważ jednak, że Lewis nie namawiał abyśmy wszystkich (innych) opodatkowali tak aby im to zawadzało ;) Dobroczynność z definicji musi zakładać, aby osoba "dobroczyniąca" wiedziała dokładnie ile finansów przeznacza na ten cel (a nie tak jak to jest w naszych podatkach lub w sumie na całym świecie) i obowiązkowo musi być to zgodne z jej wolą (musi świadomie godzić się na owe "zawadzanie") inaczej w praktyce jest to przymus, a nie szczodre (i ofiarne) dawanie, które Bóg jak wiemy miłuje. Więc w praktyce "wymuszając" pomaganie potrzebującym przez "podatki", w dodatku bez podawania informacji zwrotnych (ile z Twoich podatków poszło na dokarmianie dzieci z rodzin ubogich w ostatnim roku?) jest tak naprawdę wchodzeniem w kompetencje Ducha Świętego i pozbawiamy ludzi błogosławieństwa jakie płynie z ofiarnego dawania.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 10 sty 2013, 15:46

fantomik pisze:
Piotrek. pisze:Uważam , że pomoc potrzebującym np. dotycząca żywności powinna się opierać na wydawaniu talonów na określone produkty

Tak, odbierzmy im resztę godności i traktujmy jakby byli umysłowo chorzy i niezdolni do podejmowania decyzji. Świetny pomysł na to aby ubóstwo uczynić "strukturalnym", zresztą ten społeczny eksperyment jest już przeprowadzony w USA gdzie mamy możliwość obserwowania aktualnie trzecie już pokolenie ludzi "wychowanych" przez państwo na "znaczkach żywnościowych" i jak się okazuje zostali "wychowani" naprawdę doskonale gdyż "dzieci ich dzieci" owej pierwszej "testowej" grupy nawet nie rozumieją już co to jest praca. Kompletne uzależenienie od rządu osiągnięte, nawet Orwell byłby dumny.
okidoki pisze:Pewnych rzeczy powinniśmy sobie odmówić z powodu wydatków na cele dobroczynne.

Przyznam, że te wnioski usłyszałem wcześniej od kogoś innego ale w pełni się z nimi zgadzam. Zauważ jednak, że Lewis nie namawiał abyśmy wszystkich (innych) opodatkowali tak aby im to zawadzało ;) Dobroczynność z definicji musi zakładać, aby osoba "dobroczyniąca" wiedziała dokładnie ile finansów przeznacza na ten cel (a nie tak jak to jest w naszych podatkach lub w sumie na całym świecie) i obowiązkowo musi być to zgodne z jej wolą (musi świadomie godzić się na owe "zawadzanie") inaczej w praktyce jest to przymus, a nie szczodre (i ofiarne) dawanie, które Bóg jak wiemy miłuje. Więc w praktyce "wymuszając" pomaganie potrzebującym przez "podatki", w dodatku bez podawania informacji zwrotnych (ile z Twoich podatków poszło na dokarmianie dzieci z rodzin ubogich w ostatnim roku?) jest tak naprawdę wchodzeniem w kompetencje Ducha Świętego i pozbawiamy ludzi błogosławieństwa jakie płynie z ofiarnego dawania.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


Nie mówię o odbieraniu godności i nie sprzeciwiam się wydawaniu pieniędzy w postaci zasiłków potrzebującym. Człowiek też musi mieć wolność i swobodę wydawania własnych pieniędzy. Potrzebujący to też w większości ludzie nie odróżniający się od innych.

Ale zauważ , że jakaś ich część to nałogowi alkoholicy , którzy nawet nie chcą wyjść z tego nałogu i chyba w tej sytuacji ma to uzasadnienie.. Lepiej taką osobę nakarmić i np. dać jej odzież niż stwarzać możliwości do powiększania nałogu...

Rozwiązania powinny być uwarunkowane sytuacją.

Z tego co się orientuje , obecnie praktykuje się wydawanie talonów na obiady w barach mlecznych i do marketów na zakupy , ale niestety nie tylko dla uzależnionych od alkoholu a dla wszystkich... Szkoda. Na szczęście nie tylko w ten sposób działa pomoc.

Pomoc ze strony państwa musi być dostępna , bo inaczej dzieci będą dziedziczyć status materialny po rodzicach a to już zakrawa na feudalizm a na pewno na istną latynizację gospodarki..


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15827
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 10 sty 2013, 16:04

Piotrek. pisze:Pomoc ze strony państwa musi być dostępna , bo inaczej dzieci będą dziedziczyć status materialny po rodzicach a to już zakrawa na feudalizm a na pewno na istną latynizację gospodarki..

Chyba nie widziałeś jak to działa chociażby w USA, "znaczki na jedzenie" i inne "programy pomocy społecznej" właśnie spowodowały, że dzieci dziedziczą stan materialny po rodzicach i żadne z nich nie chce nawet pracować (bo po co? oni nawet mają telewizory kolorowe w domach, jedzenie dostają bez finansów, mają gdzie mieszkać itp itd).

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 10 sty 2013, 19:59

fantomik pisze:
Piotrek. pisze:Pomoc ze strony państwa musi być dostępna , bo inaczej dzieci będą dziedziczyć status materialny po rodzicach a to już zakrawa na feudalizm a na pewno na istną latynizację gospodarki..

Chyba nie widziałeś jak to działa chociażby w USA, "znaczki na jedzenie" i inne "programy pomocy społecznej" właśnie spowodowały, że dzieci dziedziczą stan materialny po rodzicach i żadne z nich nie chce nawet pracować (bo po co? oni nawet mają telewizory kolorowe w domach, jedzenie dostają bez finansów, mają gdzie mieszkać itp itd).

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)



Nie mówiłem , że zachwalam jakieś tam znaczki. Ale pomoc jest konieczna , bo jeśli jej by nie było , to powiedz mi , po co byłoby próbować coś zmieniać , skoro z góry byłoby wiadomo , że to jak porywanie się z motyką na słońce ? Młoda osoba , która nie ma zapewnionych jakiś tam warunków , nie może się np. skupić na nauce , aby wyjść na kogoś , tylko choćby chwytać się dorywczo jakiejś roboty by pomóc w utrzymaniu rodzicom. Zauważ , że nie zawsze bieda wynika z lenistwa. Czasem np. jedno z rodziców poważnie zachoruje i co wtedy ? Nie zawsze jedno może utrzymać całą rodzinę. Warto nie raz zebrać się na odrobinę empatii i wczuć w sytuację innych a nie z uporem tępego korwinowca krytykować "socjalizm" , którego nie ma..


Awatar użytkownika
de Ptysz
Posty: 1414
Rejestracja: 07 lis 2011, 20:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Mazowieckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: de Ptysz » 10 sty 2013, 20:56

Bo liberałowie nie chcą zrozumieć, że biednym często nie tyle się jest, co nim bywa. Dlatego też w imię ochrony dynamiki społecznej chcą zlikwidować pomoc socjalną, która przecież istnieje właśnie po to, aby tą dynamikę ułatwić :-?


Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1J 4:20
Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego 1 Kor 10:22
Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 10 sty 2013, 21:28

de Ptysz pisze:Bo liberałowie nie chcą zrozumieć, że biednym często nie tyle się jest, co nim bywa. Dlatego też w imię ochrony dynamiki społecznej chcą zlikwidować pomoc socjalną, która przecież istnieje właśnie po to, aby tą dynamikę ułatwić :-?


Liberalizm jako "ideologia wolności" w ten sposób przeczy sama sobie , bo jeśli człowiek jest zależny od dobrej woli innych , kiedy nie może liczyć na państwowe wsparcie , nie jest wolny. Takie podejście niestety produkuje całe masy nieprzydatnych państwu ludzi , które narzeka , że brakuje rąk do pracy , tylko nie ma kto jej wykonać.. A wystarczyłoby dać tym ludziom szanse by podnieść swoje umiejętności.

Taki anachroniczny liberalizm obecnie występuje już tylko w Ameryce Łacińskiej (Chile znakomity przykład konserwatywnego liberalizmu w praktyce) i krajach 3. świata. Chyba to nie nasz cel , co ?

Podejście jako , że pomoc socjalna likwiduje chęć do pracy jest poniekąd błędne. Nie wszyscy tak podchodzą. Zresztą to typowe dla krajów , które wyrosły z niższego kręgu cywilizacyjnego , tj. prawosławny wschód oraz katolickie centrum i południe. Nie trzeba tego szerzej omawiać , bo przykład widać gołym okiem , jaka jest sumienność choćby w Skandynawii czy Niemczech a jaka we Włoszech czy naszym pięknym kraju.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16951
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 11 sty 2013, 09:48

de Ptysz pisze:Bo liberałowie nie chcą zrozumieć, że biednym często nie tyle się jest, co nim bywa. Dlatego też w imię ochrony dynamiki społecznej chcą zlikwidować pomoc socjalną, która przecież istnieje właśnie po to, aby tą dynamikę ułatwić :-?
Państwowa pomoc socjalna jest skrajnie nieefektywna i demoralizująca, i piszę to na podstawie obserwacji ludzi którzy są dotowani przez państwo oraz naszego zboru, który pomaga potrzebującym. Państwowa pomoc powinna zniknąć i pieniądze powinny zostać oddane ludziom, którzy mając więcej mogą się dzielić z innymi.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16951
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 11 sty 2013, 09:52

Piotrek. pisze:Liberalizm jako "ideologia wolności" w ten sposób przeczy sama sobie , bo jeśli człowiek jest zależny od dobrej woli innych , kiedy nie może liczyć na państwowe wsparcie , nie jest wolny..
A jak dostaje od państwa to jest wolny?
Takie podejście niestety produkuje całe masy nieprzydatnych państwu ludzi , które narzeka , że brakuje rąk do pracy , tylko nie ma kto jej wykonać.. A wystarczyłoby dać tym ludziom szanse by podnieść swoje umiejętności.
A przecież jest wysokie bezrobocie... o czym ty piszesz?
Podejście jako , że pomoc socjalna likwiduje chęć do pracy jest poniekąd błędne.
Jest prawdziwe, znam takich co nie chcą pracować i żyją z zasiłków.
Nie wszyscy tak podchodzą.
Niektórzy są w tym systemie bo nie mają wyjścia, państwo zagrabiło nawet dobroczynność poprzez wysokie podatki.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15827
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 11 sty 2013, 14:06

de Ptysz pisze:Dlatego też w imię ochrony dynamiki społecznej chcą zlikwidować pomoc socjalną, która przecież istnieje właśnie po to, aby tą dynamikę ułatwić

I w praktyce jakoś zawsze ją utrudnia (nie tylko pomoc społeczna, inne interwencjonistyczne legislacje również jak wysoka płaca minimalna). Nie wiem ilu osobom, którzy z zależnych bądź niezależnych od nich czynników stali się ubodzy pomagałeś/pomagasz ale niestety państwowa służba społeczna w polsce (i nie tylko) nie jest wcale nakierowana na to aby tych ludzi ze stanu ubogiego wyrwać.

Rozwiązania systemowe (i państwowe) ze "stajni libertariańskiej" były proponowane nie raz (tj. odwrócony podatek dochodowy), niestety wymagają one wygaszenia aktualnych struktur ministerialnych znajmujących się w dużej mierze marnotrawieniem pieniędzy przeznaczanych na pomoc społeczną więc takie legislacje rzecz jasna mają małe szanse na przejście przez rząd, który jak wiemy zawsze chce, niczym gremlin, tylko powiększać swoje wpływy i zagarniać dla siebie coraz więcej z naszego życia i naszych sfer odpowiedzialności :-(

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
vanity
Posty: 576
Rejestracja: 10 sty 2013, 17:41
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: vanity » 11 sty 2013, 16:47

Czy sa jeszcze na tyle naiwni ludzie co daja sie nabierac na te propagande o pokoleniach zyjacych jak paczki w masle z socjala ? Ci biedni ludzie nie sa szczesliwi, zyja tak bo sa ofiarami systemu, sa ubezwlasnowolnieni w tym systemie z powodu m.in braku porzadnej edukacji i warunkow do niej (jest to zaprogramowane przez system chcacy nadrobic niz demograficzny w sprytny sposob dla elit tworzac niewyksztalconych niewolnikow pracujacych ciezko za talerz zupy) z powodu braku znajomosci, wsparcia rodziny, szukaja ucieczki od depresji w alkoholu, wpadli w dol psychiczny i spoleczny z ktorego bardzo trudno sie wydostac i zrozumiec tym ktorzy ten problem analizuja zza wygodnych biurek i miekkich foteli przy kubku goracej Lavazzy, jako zestaw liczb.

Kazdy kto widzial od kuchni jak pomoc socjalna jest udzielana doskonale wie ze jest to tak scisle kontrolowane niczym dzialalnosc SBecji w PRLu z pelnymi teczkami i wywiadami srodowiskowymi.
Rozdmuchany medialny/rzadowy atak na socjala jest spowodowany szukaniem ciec przez rzady, a najlatwiej jest ja znalezc u najslabszych i najliczniejszych, argumentujac te dzialania naduzyciami ktore sa marginalne.
W MOPSach, ZUSach pracuja ludzie wyksztalceni i inteligentni z bazami danych gdzie sortujac tabele wedlug ilosci pobranych pieniedzy sa wstanie podswietlic podejrzane osoby i szybko zweryfikowac to w tak automatyczny sposob jak banki automatycznie wysylaja oferty kredytowe tym ktorym stan konta spada ponizej pewnego limitu.


Piotrek.
Posty: 3697
Rejestracja: 17 gru 2012, 11:03
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek. » 15 sty 2013, 18:05

vanity pisze:Czy sa jeszcze na tyle naiwni ludzie co daja sie nabierac na te propagande o pokoleniach zyjacych jak paczki w masle z socjala ? Ci biedni ludzie nie sa szczesliwi, zyja tak bo sa ofiarami systemu, sa ubezwlasnowolnieni w tym systemie z powodu m.in braku porzadnej edukacji i warunkow do niej (jest to zaprogramowane przez system chcacy nadrobic niz demograficzny w sprytny sposob dla elit tworzac niewyksztalconych niewolnikow pracujacych ciezko za talerz zupy) z powodu braku znajomosci, wsparcia rodziny, szukaja ucieczki od depresji w alkoholu, wpadli w dol psychiczny i spoleczny z ktorego bardzo trudno sie wydostac i zrozumiec tym ktorzy ten problem analizuja zza wygodnych biurek i miekkich foteli przy kubku goracej Lavazzy, jako zestaw liczb.

Kazdy kto widzial od kuchni jak pomoc socjalna jest udzielana doskonale wie ze jest to tak scisle kontrolowane niczym dzialalnosc SBecji w PRLu z pelnymi teczkami i wywiadami srodowiskowymi.
Rozdmuchany medialny/rzadowy atak na socjala jest spowodowany szukaniem ciec przez rzady, a najlatwiej jest ja znalezc u najslabszych i najliczniejszych, argumentujac te dzialania naduzyciami ktore sa marginalne.
W MOPSach, ZUSach pracuja ludzie wyksztalceni i inteligentni z bazami danych gdzie sortujac tabele wedlug ilosci pobranych pieniedzy sa wstanie podswietlic podejrzane osoby i szybko zweryfikowac to w tak automatyczny sposob jak banki automatycznie wysylaja oferty kredytowe tym ktorym stan konta spada ponizej pewnego limitu.




Mogę troszkę na ten temat powiedzieć , bo moja mama pracuje prawie od 20 lat w jednym z warszawskich MOPS-ów.

Życie jak pączek w maśle z socjala to wyssana z palca bajeczka. "Pomoc potrzebującym" poza szczególnymi przypadkami , to nic innego jak opłacenie 1-go rachunku nie częściej niż raz na kwartał oraz częściowe obniżenie czynszu , jeśli ktoś mieszka w komunalnym.

Szczególne przypadki to min. : rodziny zmagjące się z uzależnieniami , ubogie wielodzietne , z chorymi przewlekle osobami oraz gdy nikt nie pracuje.

Wtedy mogą oni (jeśli finanse na to pozwalają) otrzymywać kupony na obiady do mleczaków , bony na zakupy w jakimś markecie. Czasem (niezwykle rzadko) doraźniejsze wsparcie.

Nie wiem jaki jest próg na zasiłek rodzinny i w jakiej jest on wysokości (na pewno śmieszny), ale np. jeśli nic się nie zmieniło , to jeszcze w ubiegłym roku aby biedne dziecko w wieku szkolnym mogło dostawać jakieś stypendium z tego tytułu , o wysokości nie przekraczającej 100 zł miesięcznie oraz liczyć na częściowy zwrot za książki albo jakiś dodatek na zakup przyborów , to dochód w jego rodzinie na osobę nie mógł być wyższy niż 300-coś z groszami...

Szkoły też czasem wspierają uczniów. Wiem , że z niektórych powodów taki ktoś może mieć opłacone obiady , czy z kasy rady rodziców zapłacone za wycieczkę klasową.

Co do wizyt pracowników MOPS-u w domach zainteresowanych , to uważam , że jest to naprawdę dobry pomysł , bo nie raz mogłoby się zdarzać , że ktoś dobrze zarabiający "na czarno" ze swojej pazerności , wyciągaga rękę po kolejne.. I dochodziłoby do sytuacji , że osoba bez grosza , mieszka w willi i jeździ limuzyną:D

Obecne bezrobocie w dużej mierze wynika z bezsensownego procesu kształcenia. System szkolnictwa uprawia sztukę dla sztuki , zamiast dawać ludziom możliwości , których i tak jest naprawdę niewiele , bo nie wspomniawszy o przysłowiowych "humanistach" , nawet wiele osób z technicznym wykształceniem nie ma w Polsce zbyt szerokich perspektyw , bo staliśmy się dyskonto-i-montownio-landem. A do tych potrzeba ludzi bez wykstałcenia albo najzwyklejszych robotników , nie specjalistów. Jedynie chyba zawody medyczne są gwarancją zatrudnienia , chociaż poza lekarzem i dosyć często farmaceutą , reszta opłacana jest poniżej przyzwoitości , jeśli chodzi o stosunek obowiązków i odpowiedzialności do zapłaty. (pielęgniarka/ratownik)

Więc jeśli kogoś kusi wizja takiego życia na garnuszku państwa , to zapraszam do rzucenia pracy i przestawienia się na hojne wsparcie ze strony państwa.


Michelle
Posty: 50
Rejestracja: 11 wrz 2012, 23:19
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Szczecin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Michelle » 29 sty 2013, 09:39

Bardzo pali mnie ta kwestia, więc muszę wtrącić swoje dwa grosze:
Pal już licho liberałów, bo to bezduszna zaraza już drugą kadencję zżerająca Polskę.
Ale jak ci wszyscy nasi kochani rządzący deklarują się, że są chrześcijanami - mieliśmy walkę o krzyż, obronę życia poczętego, pogrzeby w pysznych katedrach, gdy ktoś ważny wyciągnie się do góry brzuchem na przekór bycia żywym - to gdzie, u licha, chrześcijanskość na co dzień?
Łatwo zapomnieć o Panu i jego przykazaniach, będąc na wygodnym stołku. Jak chcą coś zmienić, niech może zaczną od siebie? 1300 zł każdemu posłowi na miesiąc, bez dodatków i przywilejów - może wtedy przejrzą na oczy?
Ale nie, bo po co. Niech się tłamsi głupi lud. Też jest w tym jego wina, bo nie potrafi twarzy podnieść z tego gnoju i pokazać, kto rządzi. Demokracja to władza ludu, Polaczkom się o tym zapomniało. Polaczki zapomniały, ze mamy wybory? Może zamiast narzekać, pójść do urny?
Ktoś powie, że nie ma na kogo głosować, bo tylko 3 czy 4 partie się liczą. A jest trochę mniejszych, może mają nawet lepszy program niż cyrk pod krzyżem. Trzeba tylko trochę odwagi. Bez ryzyka nie ma zabawy.
Jeśli mamy siłę, by tłuc się o eurodotacje, to tym bardziej, by zmienić coś wewnątrz.
Pozostaje jeszcze mentalność Polaków. Ale jakim zakichanym cudem udało się w dwudziestoleciu międzywojennym tak szybko rozbudować COP? To jest ta sama Polska, o którą walczyli przodkowie. Jak się chce, to naprawdę można. Bog z tymi, którzy walczą za sprawiedliwość.
Media sprawy nie ułatwiają, robią pranie mózgu zamiast czegoś uczyć. To też jest problem. W szkołach bardzo brakuje patriotycznego nauczania - Europa jest na pierwszym miejscu,
Poczekajmy do wyborów, a przez ten czas trochę odwagi.
Wiem, metne wywody dziewuchy, która nic nie wie o życiu. A jednak od lat widzę, co się dzieje w kraju, z tym wiąże przyszłość zawodową. Widzę wiele ludzkich dramatów i nie potrafię przejść obojętnie, odwrócić głowę i udawać, że jest fajnie, bo jesteśmy EUROPEJCZYKAMI...


Awatar użytkownika
wuka
Posty: 8581
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: wuka » 29 sty 2013, 11:11

Ja coraz częściej zastanawiam się czy w ogóle można akceptować nie tylko podatki,ale grabież jaka ma miejsce na każdym kroku w tym kraju. Mam na myśli to,że wypracowane /podkreślam wypracowane, a nie wyłudzone za bumelankę i cwaniactwo/ emerytury i renty są urągające godności. Wspomnę też o śmieciowych umowach i mini pensjach. Jak to możliwe,że dochód miesięczny jest niższy niż rachunki, które stale rosną zgodnie z zapowiedziami wielce świątobliwego Rostowskiego /alfa i omega ZŁA/.
Dlaczego muszę zrezygnować z kupowania leków,których nie używanie wkrótce mnie zabije?
Jak to możliwe,że promuje się zdrową żywność i zdrowy tryb życia /pływalnia,rower itd.itp.,wakacje dla złapanie oddechu itd.itp./ skoro wielu nawet na chleb z margaryną brakuje, a co tu mówić o zakupie rowerów,karnetach na pływalnie itd. Czy nie jest skandalem,że młody człowiek nie szuka pracy,bo nie ma pieniędzy nawet na dojazdy żeby tej pracy poszukać,nie mówiąc już o wynajęciu potem jakiegoś pokoju,utrzymaniu się?
Takich bulwersujących sytuacji jest tak wiele,że można by napisać książkę.
Ale nasze szanowne media tylko duperelami się zajmują, a głosu milionów obywateli po prostu się nie słyszy.
Każda grupa zawodowa próbuje strajkami wymusić kolejne przywileje.A zwykle są to grupy,które na tle innych mają i tak "raj na ziemi".


"Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym, nie krzywdź nikogo." W.Szekspir

Wróć do „Gdybolologia - Krolowa Nauk :)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości