depresja

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11990
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

depresja

Postautor: magda » 24 lut 2018, 11:05

W mojej rodzinie zarzyła się taka dziwna rzecz moja młodziutka bratanica chciała popełnić samobójstwo, jest ona katoliczką i twierdzi ze chrześcijanką w zwiezku z czym znalazłam taki film o depresji i środkach antydepresyjnych https://www.youtube.com/watch?v=Pt0UmOabgME
Co dało mi do myślenia i mam pytania . Czy chrześcijanin taki prawdziwy nowonarodzony moze mieć depresja i łykać takie leki. Moje przemyslenia to to ze chrześcijanin moze byc smutny , mieć krótkie okresowe spowodowane niekorzystną sytuają ,stany przygnębienia ale depresji w której człowiek nie kontroluje siebie i nie jest w stanie sam wziąc sie w garśc i musi łykać takie srodki bo nad soba nie ma kontroli to jest niemożliwe dla chrześcijanina . W Biblii nie ma zadnych przykładów depresji , jest za to przypadek Saula który pod demonicznym wpływem miał stany depresyjne . W ogóle Biblia nie mówi o czyms takim jak depresja a stany depresyjne opisane w Biblii są zawsze spowodowane działamem złych duchów . Jak może chrześcijanin nowonarodzony nie kontrolować swoich emocju do tego stopnia ze próbuje sie zabić i musi łykać tabletki

Ga 2:20 ubg "Z Chrystusem jestem ukrzyżowany: żyję, ale już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie."

Czy Zyjący w człowieku Chrystus moze mieć depresję, nie kontrolować swoich emocji i czy musi łykać takie badziewie . Czy człowiek któremu nie wystarczy pomoc Boza , nie wystarczy Jezus , nie ma wiary w pomoc Boga , nie liczy na niego a musi połknać tabletkę i potem się próbować zabić , czy to nie brak wiary i wpływ demoniczny powoduje takie stany. ?Bo zrozumiałe ze niechrześcijanin nie majacy Boga ucieka sie do takich tabletek zmieniajacech psychikę tak jak ci ludzie na filmie mówią ze pod wpływem tych leków nie jest sie sobą , ale co z chrześcijanami ,którzy mają Chrystusa w sercu i pokój Boży w zwiazku z tym. Czy można być chrześcijaninem nie bedąc sobą majac sztucznie chemocznie zmienioną psychikę? Biblia w ogóle nigdy nie mówi o chorobach psychicznych a wszelkie takie objawy okresla działaniem demonicznym . Co w naszych czasach o tym mozna powiedzieć, czy postawe Biblijną o tych demonach odrzucić jako nienowoczesną czy jednak tak to jest jak mówi Biblia .?

Proszę odpowiedziec w miarę szubko bo wyszłam ze szpitala i idęznów do drugiego gdzie też nie ma wifi a bardzo mnie poruszyła ta sprawa. Bo co innego jak się łyka aspiryną antybiotyki czy nawet chemioterapie a co innego zmieniać sobie psychike chemicznie to jak narkomania czy co o tym myślicie , chcę wiedzieć znac wase zdanie bo sie pokłuciłam z bratową , jak to jest Biblijnie?????


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17584
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: KAAN » 24 lut 2018, 12:14

magda pisze:W mojej rodzinie zarzyła się taka dziwna rzecz moja młodziutka bratanica chciała popełnić samobójstwo, jest ona katoliczką i twierdzi ze chrześcijanką w zwiezku z czym znalazłam taki film o depresji i środkach antydepresyjnych....
Co dało mi do myślenia i mam pytania . Czy chrześcijanin taki prawdziwy nowonarodzony moze mieć depresja i łykać takie leki.
Sprawy psychiki są związane mocno z ciałem. Zrozumienie tematu może być znacznie łatwiejsze kiedy uświadomimy sobie że człowiek jest troisty. Zbawiony duch ma społeczność z Bogiem, ale jest tłumiony przez ludzkie uczucia, duszę (psyche) oraz ciało które są obciążone grzechem. Nowo narodzony duch stoi w opozycji do cielesności człowieka i każdy zbawiony człowiek ma większe lub mniejsze problemy z opanowaniem ciała i pragnień duszy. Z tych powodów człowiek wierzący miewa problemy cielesne w tym i z psychiką. Problemy psychiczne wynikają czasami ze złym funkcjonowaniem ciała; mam w rodzinie osoby mające chorobę hashimoto, to autoagresja skierowana na tarczycę, która wydziela hormony w nieprzewidywalny sposób i jej działanie jest bardzo upośledzone. Hormony powodują wielkie problemy emocjonalne, stany lękowe, pobudzenie, albo przeciwnie, apatię, depresję i inne tego typu przypadłości. Ciało i psychika nie są jeszcze naprawione w wyniku naszego zbawienia, ale duch nasz wewnętrzny duchowy rozum i uleczone sumienie związane z duchem ma na całą istotę człowieka wpływ który kieruje nas do uświęcenia i upodabniania się do Zbawiciela. To są bardzo trudne rozważania, człowiek jest jednością a jednocześnie ma odrębne "części" co jest trudne dla nas do samo zrozumienia. O ile trudniejsze w tym kontekście jest zrozumienie troistości Pana Boga!
Problemy psychiczne nie mówią o człowieku że jest zbawiony czy nie, a problemy psychiczne czasami muszą być leczone chemią, np hormonami albo psychotropem. Zdarzało się, że ludzie w depresji popełniali samobójstwo lub zabójstwo bo nie wzięli dawki leku.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Noemi
Posty: 1400
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: Noemi » 24 lut 2018, 12:15

nie znam się za bardzo na depresji ,ale jeśli leki pomagają to niech bierze ,na yuotube mozna trafić na różne głupoty które ludzie nagrywają a które nijak się mają do rzeczywistości ,lepiej porozmawiać na ten temat lekarzem ,można bardziej pomóc niż odradzając korzystania z pomocy medycznej


Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1549
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: MrSponge » 24 lut 2018, 13:37

Biblia nie wymienia wszystkich chorób. Na przykład nie mamy świadectwa, żeby chrześcijanin mógł mieć raka, a jak jest to wiemy... Depresja jest chorobą cywilizacyjną, chorobą "naszych czasów". Dopiero jest badana więc co ją wywołuje, co jest katalizatorem jej występowania to ciągle temat dyskusji i to szerokiej. Chrześcijanie jeżeli chorują, to muszą się leczyć i prosić Boga o uzdrowienie. Tyle...

Próba samobójcza może świadczyć o fatalnym stanie duchowym. Można zakładać, że jest to osoba nie nawrócona.


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3294
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: Efendi » 25 lut 2018, 08:59

Skoro chrzescijanie moga zachorowac na raka, aids czy ospe to nie wiem dlaczego mieliby nie moc zachorowac na depresje? Choroba jak kazda inna. To jakies dziwne wymysly neocharyzmatykow ze chrzescijanie nie moga miec depresji i nie powinni chodzic do psychologa czy psychiatry


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11990
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: magda » 25 lut 2018, 15:06

po pierwsze ona próbowała popełnic samobójstwo nie z powodu depresji a dopiero po lekach przeciwdepresyjnych. Efendi to że depresję nazaywa się na swiecie choroba nie oznacza ze tak na prawdę jest Biblia uczy co innego i wszystkie choroby psychiczne łączy z działaniem i wpływem demonicznym , ja w Biblii nie znalazłam nigdzie chorób psychicznych za to dziwne nieracjonajne zachowania zawsze wiązane są w Biblii z wpływem ze świata duchowego. to że nauka nazwała sobie to chorobami nie oznacza że tak jest zwłaszcza że w Biblii tego się chorobami nie nazywa, nauka różne fałszywe rzeczy namdaje do wierzenia jak ewolucja ale ja wole myśleć Biblijnie i zawsze biorę pod uwagę jak Biblia się do tego odnosi zwłaszcza Jezus . Jest wielka róznica między rozwolnieniem, rakiem i swierzbem a schizofrenią gdzie wyraźnie schizofrenik słyszy głosy z innej rzeczywistosci , czy depresją gdzie bez powodu człowiek nie kontroluje smutku strachu i innych swoich emocji i ma tak wyraźne działanie djabelskie jak chęc samobójstwa.
1Sm 16:14 bw "A gdy od Saula odstąpił Duch Pański, zaczął go trapić duch zły, też od Pana."
1Sm 16:15 bw "Rzekli tedy słudzy Saula do niego: Oto duch zły od Boga trapi cię;"
1Sm 16:23 bw "A gdy duch zły od Boga opadał Saula, Dawid brał harfę i grał na niej, i przychodziła na Saula ulga, i było mu lepiej, a duch zły odstępował od niego."
1Sm 18:10 bw "Następnego dnia wstąpił w Saula zły duch od Boga, tak iż w domu popadł w szał; Dawid grał na harfie jak co dzień, Saul zaś trzymał w ręku włócznię."
A człowiek niemy to dla ciebie tez chory i nic jego choroba nie ma wspólnego z demonami a jednak Biblia uczy co innego
Mt 9:33 bw "A gdy demon został wypędzony, niemy przemówił. I zdumiał się lud, i mówił: Nigdy coś podobnego nie pokazało się w Izraelu."
A slepota czy nie sprawa demoniczna
Mt 12:22 bw "Wtedy przyniesiono do niego opętanego, który był ślepy i niemy; i uzdrowił go, tak że odzyskał mowę i wzrok."
Dalej uważam ze człowiek nawrócony nie będzie miał deprasji co najwyzej smutek , przygnębienie chwilowe spowodowane jakaś przyczyna a nie depresję bez powodu. Jednak myśląc o człowieku ze jest on złozony z ciała i duszy i ducha zawsze widzę problem z ciałem a nie psychiką , w iblii jest też opisany problem z ciałem i jego zachciankami a nie problem psychiczny, wydaje mi się ze to ciało pcha do grzechu i to ciało trudno okiełznać i nad nim panować a nie ducha czy duszę . Nie widze w Biblii żadnego przykładu problemów z duchem czy duszą a tylko z panowaniem nad ciałem.

Ga 5:17 bw "Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie."


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
breath
Posty: 126
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: breath » 25 lut 2018, 16:04

[quote="magda"]W mojej rodzinie zarzyła się taka dziwna rzecz moja młodziutka bratanica chciała popełnić samobójstwo, jest ona katoliczką i twierdzi ze chrześcijanką w zwiezku z czym znalazłam taki film o depresji i środkach antydepresyjnych https://www.youtube.com/watch?v=Pt0UmOabgME
Co dało mi do myślenia i mam pytania . Czy chrześcijanin taki prawdziwy nowonarodzony moze mieć depresja i łykać takie leki. Moje przemyslenia to to ze chrześcijanin moze byc smutny , mieć krótkie okresowe spowodowane niekorzystną sytuają ,stany przygnębienia ale depresji w której człowiek nie kontroluje siebie i nie jest w stanie sam wziąc sie w garśc i musi łykać takie srodki bo nad soba nie ma kontroli to jest niemożliwe dla chrześcijanina . W Biblii nie ma zadnych przykładów depresji , jest za to przypadek Saula który pod demonicznym wpływem miał stany depresyjne . W ogóle Biblia nie mówi o czyms takim jak depresja a stany depresyjne opisane w Biblii są zawsze spowodowane działamem złych duchów . Jak może chrześcijanin nowonarodzony nie kontrolować swoich emocju do tego stopnia ze próbuje sie zabić i musi łykać tabletki
Magdo, współczuję sytuacji, ale postaram się napisac cos ze swej strony.Prawdziwy, nowonarodzony chrześcijanin może mieć wiele chwile słabości, ale idzie z tym do Boga i jemu oddaje te trudności.Ale jesli, zanim poprosi Boga o pomoc, zacznie brać prochy to raczej na Boga nie liczy. I taki czlowiek próbuje po swojemu działać.I wiem, o czym mówie, bo wielokrotnie miałam trudne sytuacje, takie, że na ludzki sposób wydawałoby się, że nie ma nic więcej,że ten świat mnie zniszczy.I też miałam stany depresyjne, ale nigdy nie zwątpiłam w Bożą opiekę nade mną.Generalnie, nie wierzę w depresje chrześcijan.Można mieć dołek, czasem narzekać, ale branie prochów to raczej dla ludzi ze świata/


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11990
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: magda » 25 lut 2018, 16:35

ja mam też takie zdanie , wiadomo ze jeśli chrzescijninowi ktos umrze czy straci prace czy nie umie sobie poradzic z czymś to jest przygnębiony czasem nawet rozpacza ale nie wyobrażam sobie zeby dopuścić zembymsie nie kontrolowała , żeby napływały do mnie jakieś uczucia obce nad którymi nie mam żadnej kontroli ze nie liczę na Boga a lecę po prochy równie dobrze mozna sie w tedy upijać czy naćpać bo to takie rozwiązanie tylko legalne . Jednak mamy przecież Boga który nas wyciąga z róznych ciężkich sytuacji który nas doprowadził do nawrócenia i jakieś zaufanie do niego musi chrześcijanin mieć przecież.Ja nawet depresjo nie uważam za chorobę, ta mja bratanica wchodziła w złe towarzystwo i nie wiadomoo co wyorawiała bratowa nie powie ale wiem że nie ma żadnych depresji bez przyczyny i ze ta przyczyną zawsze jest odejscie od Boga po prostu nie można sobie polatać po terenie djabelskim jak to młodzi ludzie robią i nie mieć konsekwencji takich czy innych .ja bym jej odstawiła leki i bardzo intensywnie zabrać się za Biblię i zaufać Bogu inne wyjście jet do nicego nie prowadzące tylko do nałogu łykania psychotropów.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
breath
Posty: 126
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: breath » 25 lut 2018, 17:37

magda pisze:ja mam też takie zdanie , wiadomo ze jeśli chrzescijninowi ktos umrze czy straci prace czy nie umie sobie poradzic z czymś to jest przygnębiony czasem nawet rozpacza ale nie wyobrażam sobie zeby dopuścić zembymsie nie kontrolowała , żeby napływały do mnie jakieś uczucia obce nad którymi nie mam żadnej kontroli ze nie liczę na Boga a lecę po prochy równie dobrze mozna sie w tedy upijać czy naćpać bo to takie rozwiązanie tylko legalne . Jednak mamy przecież Boga który nas wyciąga z róznych ciężkich sytuacji który nas doprowadził do nawrócenia i jakieś zaufanie do niego musi chrześcijanin mieć przecież.Ja nawet depresjo nie uważam za chorobę, ta mja bratanica wchodziła w złe towarzystwo i nie wiadomoo co wyorawiała bratowa nie powie ale wiem że nie ma żadnych depresji bez przyczyny i ze ta przyczyną zawsze jest odejscie od Boga po prostu nie można sobie polatać po terenie djabelskim jak to młodzi ludzie robią i nie mieć konsekwencji takich czy innych .ja bym jej odstawiła leki i bardzo intensywnie zabrać się za Biblię i zaufać Bogu inne wyjście jet do nicego nie prowadzące tylko do nałogu łykania psychotropów.

Magdo, ze wszystkim o czym piszesz, zgadzam się, że chrześcijanin z najciemniejszej doliny wyjdzie, bo Pan jest z nim.I żadne przeciwności, troski, czy nawet katastrofy nie sprawia, ze taki chrzescijanin bedzie czul się sam.Sam nigdy nie bedzie, poki ufa Jezusowi.Ale jest inny aspekt sprawy, o ktorej piszesz.Jest mloda osoba, ktora chciala sie targnac na swe zycie.Czy to naprawde byla chrzescijanka, nawrocona.Bo to, ze katoliczka, to niewiele znaczy,Ja nie oceniam, absolutnie, tylko cos mi nie gra tutaj.Ale być może za mało wiem.


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2477
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: Pan Piernik » 25 lut 2018, 23:49

Warto jednak zastanowić się nad 2 wersami 5 rozdziału listu apostoła Jakuba.
W wersecie 14 kiedy pisze: "choruje kto między wami..." apostoł używa słowa astheneia, które oznacza kogoś chorego ciałem, słowo to znaczy: wątły, upośledzony, niepełnosprawny, odnosi się do chorób ciała.
W wersecie 15 pisze tak: "a modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego..." tutaj w odnoszeniu do choroby zostało użyte słowo kamno - a znaczy mniej więcej tyle co dziś moglibyśmy przetłumaczyć być w depresji, bo znaczy: nie mieć radości życia, być przygnębionym.

Psychika jest nierozerwalną częścią nas - zostaliśmy zbawieni, myślicie, że Bóg leczy tylko naszą "cielesną część", że nie leczy naszej "psychicznej części"? Czy chemiczny dopalacz, którego zażywanie skutkuje zaburzeniami, halucynacjami itd. pełni funkcję opętania?
Czy nasz mózg może zachorować - jest organem fizycznym, a nie duchowym.
Kiedy rozetnie się czaszkę i zacznie stymulować odpowiednie miejsca na mózgu pacjent może mieć halucynacje, może przestać mówić, może widzieć inne kolory itd., może słyszeć głosy itd.
To skutek stymulacji mózgu czy opętanie - działanie złych duchów?

Nie widzę nic złego w korzystaniu z pomocy lekarzy psychiatrów.
Zróbcie sobie takie doświadczenie: co byłoby, gdyby to była wasza córka, chcielibyście jej pomóc?
Skorzystalibyście z pomocy lekarza? Nie?

A gdy wasze dziecko miałoby wypadek? Dlaczego wówczas poszlibyście do lekarza?
Co rożni rozrastanie się nowotworu od złej chemicznej pracy mózgu?


Naprawdę wiesz, w co wierzysz?
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2417
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 5
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: nadrozd » 26 lut 2018, 06:51

magda pisze: Jak może chrześcijanin nowonarodzony nie kontrolować swoich emocju do tego stopnia ze próbuje sie zabić i musi łykać tabletki




ja przeszedlem takie cos.
u chrzescijanina jednak depresja wyglada inaczej. nawet nie wszyscy to diagnozuja tak samo ;) ( bo chrzescijanin sam sie nie zabije i zazwyczaj takie skłonnosci odrzuca od siebie nie mowi tez w taki sposob na psychoterapiach i psycholog nie wie co sie dzieje)

wiesz z jednej strony ze nie jesteś w ciele masz nadzieje w Bogu...ale cos cie blokuje....
z drugiej strony poprostu szwankuje mózg...... mysli nie umiesz złąpac, nie kiontrikujesz ciala.

z jednej strony straszne przezycie ale z drugiej widzisz ze jest was dwoch.


niestety przez ta depresje pozno poszedlem do chrztu wodneg.
i mozliwe ze gdybym jeje nie przezyl to nie mial bym odwagi bo wczesniej bardzo sie bałem jak bliscy zareaguje... taka widac byla moja droga...


WYjasnie ci jescze w inny sposob. Wyobraz sobie ze przed nowodarodzeniem miałaś uciete NOGI.
Po nowonarodzeniu dalej ich nie masz w starym ciele.
Podobnie jest z chorym mózgiem,. podejmowal wczesniej złe decyzje, a skutki tych decyzji beda wplywac na ciebie bo to one wybraly ci otoczenie, prace zawod partnera,
i wplywaja na ciebie przez dluuuugi czas.
Ja dzieki temu ze miałem "depresje" odkrylem ze mózg to nie ja... to tylko takie narzedzie któremu wrzucam tematy do obróbki.
nauczylem sie z tego narzedzia lepiej korzystac.


Wspieraj ta osobe......... nawet jak bezdie nie miła.
Ma teraz ciezki okres, który jak go dorze przejdzie wiele nauczy.
Nauczy sie ufac bardziej Bogu i nie polegac tylko innych ludziach i na włąsnych siłąch.
Jej ciało , umysł i psychika wtedy bedzie uleczona......


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3294
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: Efendi » 26 lut 2018, 10:04

Skoro wg ciebie depresja nie jest choroba bo w Biblii tak nie jest napisane to znaczy ze aids tez nie jest choroba bo w Biblii nie jest tak napisane :)
Pytalas o nasze zdanie to napisalismy a i tak dalej upierasz sie przy swoim to po co dalej kontynuowac? Kazdy napisal swoje i tyle.


Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2417
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 5
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: nadrozd » 26 lut 2018, 18:56

Mozg w porownaniu do kompa to
sprzet - mozg - psychiatria
Oprogramowanie - psychika - psychologia

Sprzet moze sie zepsuc, a oprogramowanie zawiesic....


Niesadze by Magda takie niuanse brala pod uwage ;)
relacji miedzy cielesna psyche a duchowa czescia czlowieka bywaja wrzucane do jednegp wora.
JednaK to pierwsze to dalej tylko efekt uboczny dzialania ciala nic wiecej.

my sie bardzo czesto utozsamiamy z psychika i mozgiem zamist traktowac je jak narzedzie i organy ktore mozna kontrolowac.
Dzialamy troche po omacku...... bo nienucza nas jak to dziala, czlowieka nieswiadomego latwiej kontrolowac i manipulowac nim.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Problematyk
Posty: 16
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: Problematyk » 26 lut 2018, 19:38

Ja również mam depresje. Jestem nawrócony od ok 1.5 roku i i nigdy nie miałem problemów z psychiką, ale dopiero kiedy się nawróciłem. Mój problem polega na tym, że nie potrafię trwać w wierze, ufać Bogu. Po prostu co 2-3 dni atakuje mnie jakaś wątpliwość - np. że Bóg mi nie przebaczył moich grzechów, albo coś w tym stylu. I pomimo, że pragnę iść za Bogiem pomimo tej wątpliwości, to ta wątpliwość powoduje u mnie taki smutek, że nic na to nie potrafię poradzić, pomimo, że naprawdę pomimo tej wątpliwości pragnę dalej wierzyć. I co ja niby mogę z tym zrobić? Mam jakiś zryty łeb. Pomimo, że chce iść za Bogiem, nie potrafię, ten smutek zabiera mi całą chęć do życia. Czasem myślę, że w końcu już nie wytrzymam i to wszystko rzucę. Jednak nie mam do czego wracać, mam dość tamtego życia, jednak jestem co do tego bezsilny i powoli tracę nadzieje, że to się kiedykolwiek skończy. Próbowałem tyle razy modlić się więcej, prosić Boga, żeby dał mi siłe pomimo tych smutków iść dalej, zrzucać troski na niego. Jednak te smutki tak mnie dołują, że tracę całą siłę i jestem nerwowy na każdego i grzeszę z zdenerwowania. Bóg nie daje mi nawet żadnej podpowiedzi co robić. Stoję jak ten kołek i się z tym męczę, nie dość, że próbuje wszystkiego to żadnej drobniutkiej podpowiedzi Bóg mi nie daje. Chyba do tego chrześcijaństwa trzeba mieć silną wolę. Niby każdy mówi, że łaska, łaska, Bóg pomoże, a ja próbuje wierzyć ale nie mogę, mózg mi na to nie pozwala. I to nie trwa kilka tygodni ale dłużej..

I co ja mam zrobić?


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11990
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: depresja

Postautor: magda » 27 lut 2018, 02:09

nadrozd pisze:Wspieraj ta osobe......... nawet jak bezdie nie miła.
Ma teraz ciezki okres, który jak go dorze przejdzie wiele nauczy.
Nauczy sie ufac bardziej Bogu i nie polegac tylko innych ludziach i na włąsnych siłąch.
Jej ciało , umysł i psychika wtedy bedzie uleczona....


Nie z ta osobą jest b.młóda i nigdy w zadnej sprawie nie posłucha starej babki i ma taką postawę "gadaj zdrów a ja swoje wiem" zawsze i we wszystkim

Efendi pisze:Skoro wg ciebie depresja nie jest choroba bo w Biblii tak nie jest napisane to znaczy ze aids tez nie jest choroba bo w Biblii nie jest tak napisane
Pytalas o nasze zdanie to napisalismy a i tak dalej upierasz sie przy swoim to po co dalej kontynuowac? Kazdy napisal swoje i tyle.


Niekoniecznie o depresji i dziwnych zachowaniach jest pisane w Biblii ale nie nazywane jet to chorobą poczytaj w jakim stanie był król Nabuchodonozor w super depresji ale nie była to choroba i Saul też miał dziwaczne zachowania a o AIDS nie ma wcale mowy bo takich rzeczy nie było w tamtych czasach. druga sprawa to lepiej zamknąć wszystkie dyskusje na forum jak się kazdy raz wypowie , zaproponuj coś takiego zeby włączyc do regulaminu , może pomysł się spodoba ;P XP :rotfl:

nadrozd pisze:Sprzet moze sie zepsuc, a oprogramowanie zawiesic....


No i tu jest zagwozdka bo w kompie to wiesz znasz hierarchię że administrator jest nad gosciem a nad administratorem jest system komputera, jak administrator coś wywija to system moze tego nie przyjąć i odrzucić jeśli to coś jest dla systemu nie pasujace i szkodliwe. No tak jak to było że nie masz hasła administratora i musisz zrobic włam do kompa to musisz go oszukać bo inaczej system nie da ci uprawnień żeby wejsc tam gdzie nie można . jak był system X P to było łatwe oszukiwanie systemu wchodziłeś przez zegar bo to funkcja systemowa odpalałeś okno systemowe zegara jako gosc i dawałeś polecenie inne ale z godziną np żeby utworzył dla ciebie konto systemowe i z godziną i wchodziłeś gdzie chciałeś ale teraz w nowych systemach już jest coś takiego ze to niemożliwe takie zabezpieczenie które można porównac w człowieku do Ducha Bozego który cie zabezpiecza a nie wiemy jak jest to w człowieku czy duch czy dusza jest nadrzędna nad ciałem czy moze Dich Świety stał się tym naj naj najrzędniejszym czy ciało jest nadrzedne czy muzg czy duch. i róznych ludzi jest różnie niektórymi rządzi ciało ono jest szefem całego człowieka to tak jak ten systemXP ale jak to ma być u nowonarodzonych chrześcijan co już maja zabezpieczenie zapieczętowanie Duche Bozym???

Problematyk pisze:I co ja mam zrobić?
.

To proste nabyć duzo wiedzy Biblijnej z której się dowiesz że juz jesteś zbawiony dzieki Jezusowi i że on wszystko przebacza i zawsze się za nami wstawia to musisz po prostu wiedziec i zrozumieć że nie masz sie co martwic jesteś chrześcijninem i masz Jezusa , człowieku on dla ciebie umarł właśnie po to żebys ty mial wszystko przebaczone, bierz sie za Biblię. Twoje rozterki są stad że nie wiesz na pewno na czym stoisz a jeśli stoisz na Jezusie to stoisz na skale , nie zachwiejesz sie to djabeł chce zebys miał wątpliwosci , słuchaj Biblii a nie jego podszeotów . ofiara Jezusa jest ofiarą doskonała raz na zawsze zbawiającą . jestes zbawiony on cie zbawił i

J 10:28 bw "I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej."

Nikt żaden djabeł grzech nic cie z ręki Jezusa nie wyrwie , nie marudź jesteś w najlepszych rękach , pomyśl o tych co nie maja jezusa jacy są biedni. ty masz Ojca Boga własciciela wszechświata ciesz się człowieku bo masz z czego :D


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Filip i 8 gości