Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: emwu » 03 gru 2017, 14:56

Pora na coniedzielną recenzję zgromadzenia protestanckiego. Dzisiaj tytułowe zgromadzenie kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.

Budynek jest po gruntownym remoncie, więc wrażenia wizualne bardzo pozytywne. Wszystko błyszczy nowością, chociaż budynek został zrekonstruowany po zniszczeniach wojennych w 1957 r. Ciepło, ale nie gorąco, dobra wentylacja grawitacyjna.

Muzyka zdecydowanie na plus - pieśni do muzyki Bacha czy Haendla, z głęboka teologicznie treścią, górują nad pop-rockiem z refrenami powtarzanymi dwadzieścia razy. Po nabożeństwie nabrałem takiej ochoty na muzykę poważną, że w domu włączyłem oratorium "Juda Machabeusz" Haendla, które gra obecnie w tle [nieobeznanym z muzyka Haendla polecam na początek oczywiście "Mesjasza"]. Organista gra bardzo dobrze, brzmienie organów też satysfakcjonujące. Szkoda, że nie ma ekranów z wyświetlanymi treściami pieśni. Chociaż była pani kantor, treść śpiewanych pieśni mogłaby być wyraźniejsza. Na szczęście do dyspozycji są śpiewniki a numery pieśni są podawane, więc można śledzić tekst. A śledzić treść zdecydowanie warto, ponieważ te pieśni pogłębiają wiedzę o Bogu, zamiast powtarzać dziesiątki razy jedno zdanie.

Jeżeli chodzi o sferę duchową, czyli to, co powinno być najważniejsze, to trudno mi ferować wyroki po jednej wizycie, ale do dzisiejszego nabożeństwa i kazania nie mam żadnych zastrzeżeń. Trafiłem akurat na początek roku liturgicznego i pierwszą niedzielę Adwentu. Pan Jezus był w centrum, żadnej polityki ani mędrkowania niezgodnego z Biblią. Co bardziej zacietrzewionych może oczywiście drażnić liturgia, która częściowo przypomina katolicką, jednak dla mnie nie jest to przeszkodą, jeśli tylko treść nie stoi w sprzeczności z Biblią. Szczerze, to nawet wolę taką formę uporządkowania nabożeństwa, niż freestyle w garniturach i t-shirtach - zapewne to objaw starzenia się ;) . Liturgia luterańska, na ile zdołałem się zorientować, wywyższa Boga i Pana Jezusa, więc nie mam żadnych zastrzeżeń. Kazanie też było skupione na Bogu, Baranku i Jego wielkości oraz ostrzeżeniu przed światowymi potęgami, które mogą przysłonić Boga [obrazy z Księgi Objawienia Baranka z siedmiorgiem rogów i oczu, Obj. 5:6 i n.]. Wszystko podane w klarowny i wyważony sposób, bez szaleństw, zacietrzewienia i jakichś odlotów.

W sumie to nie mam wiele do dodania - planuję chodzić tam dalej aż do momentu ewentualnego uznania, że może warto włączyć się oficjalnie do wspólnoty. Na razie niczego nie deklaruję, bo powiedziałem sobie, że na każdą poważną decyzję w sprawach duchowych będę dawał sobie dużo czasu, liczonego w tygodniach a nawet miesiącach. Nic pochopnie.

Niezdecydowanych zachęcam do samodzielnego sprawdzenia, jak tam jest. Nie powinni doznać duchowej traumy a może spodoba im się uporządkowana, liturgiczna forma zgromadzania się :-)


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
Mycho
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2017, 21:59
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Phoenix, Arizona
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: Mycho » 03 gru 2017, 15:18

Masz racje, Jesus zachwycał się klęcznikami i śpiewnikami w synagodze. Dobre podejście, tak trzymaj jeszcze kilka pieśni, spotkań i masz zbawienie w kieszeni :D

Dobre organy przyspieszają progres !


Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: emwu » 03 gru 2017, 16:33

Mycho pisze:Masz racje, Jesus zachwycał się klęcznikami i śpiewnikami w synagodze. Dobre podejście, tak trzymaj jeszcze kilka pieśni, spotkań i masz zbawienie w kieszeni :D

Dobre organy przyspieszają progres !


Zastanawia mnie, dlaczego osoby pozbawione gustu, smaku artystycznego i ogólnej wrażliwości estetycznej są często tak bardzo agresywne wobec osób z większymi wymaganiami? Zarejestrowałeś się kilka tygodni temu a napisałeś dopiero wtedy, gdy pochwaliłem organy i muzykę czerpaną od najwybitniejszych kompozytorów wszech czasów [np. Bach i Haendel]. Jeżeli zadowalają Cię 3 akordy na krzyż na gitarze elektrycznej, łupanie bębnów, ta sama fraza powtórzona kilkadziesiąt razy, machanie rękami w górze i skakanie pod sceną - droga wolna, ale czemu atakujesz tych, którzy chcą uwielbiać Boga przy czymś odrobinę bardziej wyszukanym? Biblia mówi nam o tym, że wszystko ma się odbywać "godnie i w porządku" [1Kor 14:40].


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
Mycho
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2017, 21:59
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Phoenix, Arizona
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: Mycho » 03 gru 2017, 17:54

[quote="Efendi"]No coz w jednych kosciolach licza sie dobre organy a w innych dobra perksja i dobry telebim [/quote]

Pierwsze niebo:
- organy

Drugie niebo:
- dobre organy, perkusja, cymbały

Trzecie niebo:
- organy, perkusja, cymbały + telebim

A Ty do którego nieba zostałeś wrzucony Efendi? :nerd:

[quote="emwu"]Zastanawia mnie, dlaczego osoby pozbawione gustu, smaku artystycznego i ogólnej wrażliwości estetycznej są często tak bardzo agresywne wobec osób z większymi wymaganiami? Zarejestrowałeś się kilka tygodni temu a napisałeś dopiero wtedy, gdy pochwaliłem organy i muzykę czerpaną od najwybitniejszych kompozytorów wszech czasów [np. Bach i Haendel]. [/quote]

Wiem, wiem straszny ze mnie ignorant, nawet najlepsze cymbały i organy nie są w stanie mnie poruszyć. Muzyka klasyczna mnie nie pociąga, za 300 lat disco polo i techno house to też będzie klasyka. Nie sugerowałbym się tym na jakim insytumencie grano klasyke 300 lat temu bo nie było tego typu instrumentów 2 tys lat temu, a jak zagrasz je na odpowiednim przestrzeze na gitarze co do nuty z zachowaniem tempa to juz to klasyka nie będzie?

[quote="emwu"]Jeżeli zadowalają Cię 3 akordy na krzyż na gitarze elektrycznej, łupanie bębnów, ta sama fraza powtórzona kilkadziesiąt razy, machanie rękami w górze i skakanie pod sceną - droga wolna, [/quote]

Znam zespoly ktorych piosenki opieraja na trzech akordach i prostych tekstach ktore sie muzycznie lepiej prezentuja niz tzw klasyka rocka oparta na skalach ktore moze nawet dziecko znajace skale zegrac bo dzwieki z przypadku zawsze pasują i to się nazywa solowka. A teksty niektore proste sa glebokie tylko dla kogoś moga sie wydawac plytkie, czesto minie kilka lat zanim jakis ignorant zlapie ich przeslanie.

Co do bębnów (perkusji) to piękny I wyrafinowany instrument, a każde uderzenie w bęben może być artystyczne i pobożne drogi przyjacielu.

[quote="emwu"]machanie rękami w górze i skakanie pod sceną - droga wolna, ale czemu atakujesz tych, którzy chcą uwielbiać Boga przy czymś odrobinę bardziej wyszukanym? [/quote]

Według mnie większość tego typu spotkań i machania rękoma jest sztuczna bo automatycznie skopiowana i na siłe wdrażana co nie znaczy że są miejsca gdzie autentycznie chwali się taką muzyką Boga w pozytywnej atmosferze, a nie transie który opisujesz.

Nikogo nie atakuje, to Ty raczej wykluczasz formy pobożności nie odpowiadające Twojemu słuchowi muzycznemu. Co będzie jak dojdzie do agapy czy poczęstunku ! Czy zaczniesz wówczas oceniać wspólnote na podstawie wypieków? ^_^ lepsza Nescafe u Baptystów czy Maxwell House u Metodystów?

Możemy też zacząć szukać idealnych brył kościoła, a nawet witraży, ale przecież coś takiego jak formy pobożności czy estetyki to sprawy otwarte i nie ma co się nad tym rozwodzić narzekając jak to u innych muzyka jest nie pobożna bo głośna tylko zająć swoimi doznaniami.

[quote="emwu"]Biblia mówi nam o tym, że wszystko ma się odbywać "godnie i w porządku" [1Kor 14:40].[/quote]

No tak organy wymyślone 500 lat temu są godne i pożądne, a bęben ma 50 lat dopiero więc za 450 lat będzie godny i pożądny?


Mycho
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2017, 21:59
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Phoenix, Arizona
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: Mycho » 03 gru 2017, 18:13

Narzekasz strasznie, mieszkasz w Warszawie gdzie pod nosem masz mnóstwo wspólnot wszelkiego przekroju, podczas gdy wielu ludzi w kraju do najbliższego Zboru ma czasem 50 km.

Wystarczy wsiąść w autobus miejski poczytać książke muzyke w czasie podróży i w promieniu 30 minut jest kilkaset wspólnot

W wielu innych miastach wspólnoty przeżywają problemy finansowe, lokalowe, środowiskowe gdzie czasami latami przełamuje się różnorakie opory ażeby nie być uznanym za odchyłowców, dziwaków przez lokalnych ateistów czy katoli, podczas gdy Ty swobodnie możesz czerpać z pracy innych i wypracowanych latami dobrych fluidów nie jesteś w stanie niczego docenić.

To tak jak z luterańskim Cieszynkiem gdzie Pastorzy luterańscy nie znają realiów wspólnot diasporalnych w innych częściach kraju a z łatwością oceniają inne części Polski. Kiedy taki Pastor wyląduje na "prowincji" to nic mu się nie chce, ciągle by tylko spał i nagle w starciu z rzeczywistością okazuje się duchowym karłem.

Poczytaj ewangelie, albo weź przykład z apostołów, za dużo czasu spędzasz w Warszawie i gnuśniejesz duchowo :D wybacz ale tak to widze.

Możesz przecież założyć kościół domowy i zrobić wszystko po swojemu, jak przeznaczysz na to środki które wpłacasz na różne wspólnoty pomyłki to po roku nawet sobie witraże wstawisz i organy na suficie :D


Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1566
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: Filip » 03 gru 2017, 19:39

Bo jednak luteranie sa zorganizowani na sposob episkopalny czyli sa zupelnym przeciwienstwem kosciolow braterskich w tym wzgledzie.


Ściśle rzecz biorąc KE-A ma ustrój synodalno-konsystorsko-episkopalny. Najwyższym organem władzy w kościele jest synod, w którego skład wchodzą duchowni i świeccy. Biskup i konsystorz pełnią funkcje wykonawcze. Na poziomie lokalnym świeccy też mają dużo do powiedzenia, ponieważ najwyższą władzą w parafii jest zgromadzenie parafialne, którego ramieniem wykonawczym jest rada parafialna.


"The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: emwu » 03 gru 2017, 20:05

Efendi pisze:emwu tak sie zastanawiam. Czy na przyszlosc jescze myslisz o odwiedzeniu tego kosciola? Bo jednak luteranie sa zorganizowani na sposob episkopalny czyli sa zupelnym przeciwienstwem kosciolow braterskich w tym wzgledzie. Jak to "tolerujesz"?


Tak, mam zamiar, ponieważ obecnie scenę protestancką w Warszawie, oczywiście w dużym uproszczeniu, postrzegam tak [i tu uwaga: to wyłącznie moje bardzo subiektywne, osobiste spojrzenie, nie roszczące sobie pretensji do obiektywizmu. Tak mi się jawią te zbory a nie twierdzę, że na pewno takie są]:

Mainstream duchowy: głośno, rozrywkowo, koncertowo, młodzieżowo - baptyści, campbelliści [przynajmniej ci z muzyczką, bo są jeszcze bez muzyczki], ewangeliczni.

Sekciarstwo duchowe: Stowarzyszenie Zborów Chrześcijan, Kościół Wolnych Chrześcijan - osąd, rozbuchana do absurdu eschatologia [chorobliwe rozważania co będzie, gdy nas nie będzie, czyli po pochwyceniu Kościoła], wywyższanie się nad inne wyznania, przekonanie o własnej wyjątkowości i nieomylności [Filadelfia z objawienia to rzekomo właśnie ruch braterski wg ich teorii], silne ingerowanie w życie innych.

Charyzmatykami i ruchami z nurtu badackiego z zasady się nie zajmuję, więc nie mam zdania.

Jak już nie raz mówiłem, klerykalizmu nie znoszę. Tyle, że duch klerykalizmu nie jest zależny tylko od struktury, ale w dużej mierze od ludzkiego charakteru. Brat-darbysta w garniturze [i to nawet bez krawata ;) ] może być bardziej klerykalny niż katolicki ksiądz [znam to z praktyki, nie z teorii]. Muszę zatem lepiej poznać atmosferę u luteran, przekazywane treści, podejście do ludzi itd. Jeśli okaże się w porządku, to nie aspekty formalne, ale faktyczne będą dla mnie ważniejsze.

Lubię ruchy braterskie, spędziłem u zamkniętych 7 lat, byłem -naście razy u wolnych, tylko okazuje się, że ta wolność, która jest tam podkreślana, w praktyce bywa bardzo mocno ograniczona. Np. rygor doktrynalny u darbystów był taki, że ŻADNE nauki poza tymi od Darbiego i spółki nie były tolerowane.

Ostatnio [przedwczoraj] trafiłem na kilka stron na FB tworzonych przez znanych mi osobiście darbystów ze Śląska. Ilość jadu, sekciarstwa, krytykanctwa itp. zaniepokoiła mnie na tyle, że moja sympatia dla braci zaczęła się chwiać. Myślałem, że po iluś latach trochę odpuścili, ale wygląda na to, że jest tylko gorzej.

Nie oczekuję od luteran cudów - jeżeli spotkania będą utrzymane w podobnym tonie jak dzisiejsze, to mogę tam uczęszczać latami. To, co widziałem dzisiaj, w pełni mnie usatysfakcjonowało. Ale luteran znam zbyt słabo,żeby podejmować długofalowe decyzje. Jak pochodzę, to zobaczę.


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: kontousunięte1 » 03 gru 2017, 21:00

@emwu
Mam bardzo, bardzo podobne odczucia, które opisałeś w pierwszym poście. Z wszystkimi plusami się zgadzam. Dla mnie też ważne jest uporządkowanie, ważna jest oprawa muzyczna (jazgotu nie trawię), nauczanie - z tego, co w KEA słyszałam też jest biblijne i bez polityki.
Czuję się zachęcona twoją opinią i "umocniona".


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 786
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: diedmaroz » 03 gru 2017, 21:14

Emwu, którzy to są darbyści ze Śląska, tj. jakie zbory? Chodzi o KWCH?


17:20-21
A nie tylko za nimi proszę, lecz i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie;
Aby wszyscy byli jedno, jak ty, Ojcze, we mnie, a ja w tobie, aby i oni byli w nas jedno, aby świat uwierzył, że ty mnie posłałeś.
Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: emwu » 03 gru 2017, 21:25

==> diedmaroz
Nie, o Stowarzyszenie Zborów Chrześcijan w RP. Darbyści, czyli Stowarzyszenie Zborów Chrześcijan, mają tę dziwną cechę, że bardzo nie lubią być nazywani tak jak są zapisani w rejestrze związków wyznaniowych. Lubią o sobie mówić chrześcijanie albo bracia. Darbyści to dla nich określenie wręcz obraźliwe. Wielokrotnie im mówiłem, że każdy, kto interesuje się protestantyzmem, chce wiedzieć, kto stoi za daną organizacją, spotkaniem, stroną internetową itd. Niestety, minęło kilkanaście lat i niczego się nie nauczyli:

http://www.poznajjezusa.pl
http://www.rlch.pl
http://chrzescijanin.strefa.pl
i jeszcze kilka ich stron.

Stale ta sama maskarada, zamiast pisać otwarcie o swojej przynależności denominacyjnej i XIX-wiecznych korzeniach.nie wiem, czego się tak wstydzą, nie mają przecież jakichś religijnych zbrodni na sumieniu.

==> kontousunięte1
Podchodzę do tego spokojnie, daję sobie czas. Mam wieloletniego znajomego, byłego, ekstremalnego charyzmatyka [takiego, co nie zamykał nawet drzwi wejściowych na zamek wychodząc z domu, bo to grzech niewiary a wypędzanie demonów, języki itd. było na porządku dziennym], który od lat uczęszcza do luteran na Śląsku i znakomicie się tam odnalazł [chociaż z charyzmatycznych historii zrezygnował - życie i rzeczywistość go wyleczyły].


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
polk
Posty: 825
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: polk » 16 gru 2017, 14:48

emwu, dziękuję ci za tą budującą recenzję. Co do braterstwa to przecież biskup i pastor to też są bracia!


"Z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga" - List do Efezjan 2,8
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19324
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: KAAN » 17 gru 2017, 11:49

Emwu widzisz sprawę bardzo subiektywnie, nie identyfikujesz się z żadnym zborem i z tego wynika twój pogląd (błędny) na temat ruchu braterskiego. W zborach braterskich (KWCh) doktryna wiary jest pielęgnowana w sposób gorliwy, bo zdajemy sobie sprawę jak ważną rzeczą jest prawda Słowa Bożego. Twoje sformułowanie "sekciarstwo duchowe" zdradza że wierzysz w duchu liberalnym, dlatego prawda biblijna to dla ciebie niepoprawność "jedynej prawdy".
Źle rozumiesz wolność, dla ciebie wolność to samowola w głoszeniu poglądów i zachowaniu, nie rozumiesz zborów braterskich i wolności w Panu Jezusie.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
emwu
Posty: 106
Rejestracja: 25 lis 2017, 20:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: emwu » 17 gru 2017, 15:12

Protestantyzm, pomimo fasady w postaci deklarowania opierania się wyłącznie na Słowie Bożym, ma niezliczona ilość odmian. Dlatego jeśli protestant, taki jak Ty, KAAN, reprezentuje jakiś XIX-wieczny odłam i jeden z mnóstwa sposobów interpretacji Biblii a przy tym zarzuca innemu protestantowi, że jest liberałem, uprawia samowolkę itd., to jest to nie tylko niepoważne, ale też logicznie niespójne. To właśnie Twoje, ujawnione w powyższym wpisie przekonanie, że "ruch braterski", czyli kolejny odłam chrześcijaństwa, który potem jeszcze wielokrotnie się dzielił, jedynie pielęgnuje prawdę, potwierdza słuszność mojej diagnozy. Takie same metody psychomanipulacji stosują darbyści [którzy zresztą niezbyt poważają "wolnych", też zarzucając im samowolę itp]. Otóż uświadom sobie, że Twoje poglądy, zaczerpnięte z XIX-wiecznej Anglii nie są niczym szczególnym, lecz stanowią jedynie wariację na temat chrześcijaństwa. Historycznie i biblijnie nie mają żadnej przewagi nad wieloma innymi sposobami interpretacji Pisma. Jeżeli zarzucasz samowolę mi, to zapewniam Cię, że Ty stosujesz taką samą samowolę, bo z religijnej półki wybrałeś wg własnego widzimisię produkt z XIX wieku i go promujesz.

Zarzucasz mi też subiektywizm, co również jest nieporozumieniem, jeśli wychodzi z ust kogoś, kto z tysięcy wersji chrześcijaństwa wybrał sobie akurat tę XIX-wieczną, pochodzącą z Wielkiej Brytanii. To Ty jesteś skrajnie subiektywny, bo jak w sklepie z zabawkami wybrałeś sobie, nie wiedzieć czemu, jakiś zestaw doktryn. Wybrałeś, bo subiektywnie wydaje Ci się, że akurat to jest prawda, gdyż zbiegło się z Twoim rozumieniem Biblii. Innemu będzie pasował luteranizm, kalwinizm, campbellizm itp., oczywiście w rozmaitych mutacjach. Nie ma żadnego dowodu na wyższość Twoich doktryn nad doktrynami luterańskimi, kalwińskimi, darbystycznymi itp.

Protestantyzm z zasady jest samowolką i liberalizmem, gdyż powstał 1500 lat po narodzinach chrześcijaństwa, wymyślił sobie, że do wiary potrzebna jest wyłącznie Biblia, że dotychczasowe 1500 lat Kościoła to jeden wielki błąd, po czym rozwalił się na dziesiątki tysięcy odłamów stosownie do tego, co kto wymyślił na temat Biblii.

Konkludując, uważam, że Twoje zarzuty wobec mnie są wyjątkowo nieuczciwe, ponieważ sam uprawiasz samowolkę, nie licząc się w żaden sposób z historią chrześcijaństwa, wybierając sobie doktryny XIX-wiecznego odłamu jako sposób interpretacji Biblii i na dodatek zarzucając inaczej myślącym subiektywizm i samowolę.


"W tobie, jak i w każdym innym człowieku, istnieje wymiar świadomości, który jest o wiele głębszy niż myśl. To jest istota tego, kim jesteś. Można go nazwać obecnością, uwagą, bezwarunkową świadomością. Według starożytnych nauk jest to Chrystus w tobie lub natura Buddy w tobie. Odnalezienie tego wymiaru uwalnia ciebie i świat od cierpienia, które zadajesz sobie i innym, kiedy stworzone przez umysł „małe ja” kieruje twoim życiem i jest wszystkim, co znasz."
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19324
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: KAAN » 18 gru 2017, 10:59

emwu pisze:Protestantyzm, pomimo fasady w postaci deklarowania opierania się wyłącznie na Słowie Bożym, ma niezliczona ilość odmian.
Dlatego jeśli protestant, taki jak Ty, KAAN,
Nie rozumiesz protestantyzmu, ja nie jestem protestantem :)
reprezentuje jakiś XIX-wieczny odłam i jeden z mnóstwa sposobów interpretacji Biblii a przy tym zarzuca innemu protestantowi, że jest liberałem, uprawia samowolkę itd., to jest to nie tylko niepoważne, ale też logicznie niespójne.
Nie jestem odłamem i nie interpretuję Biblii. Masz własną liberalną wizję protestantyzmu, dlatego tak piszesz, nie masz spójnego obrazu wiary chrześcijańskiej, dlatego nie umiesz się zidentyfikować jako protestant.
To właśnie Twoje, ujawnione w powyższym wpisie przekonanie, że "ruch braterski", czyli kolejny odłam chrześcijaństwa, który potem jeszcze wielokrotnie się dzielił, jedynie pielęgnuje prawdę, potwierdza słuszność mojej diagnozy.
Twoja diagnoza wynika z niewiedzy na temat tego czym jest Kościół, zbór Boży. Widzisz tylko jakieś bliżej niekreślone granice, podziały których nawet nie umiesz właściwie zidentyfikować. Patrzysz na chrześcijaństwo w sposób religijny, a nie jako człowiek wiary.

Takie same metody psychomanipulacji stosują darbyści [którzy zresztą niezbyt poważają "wolnych", też zarzucając im samowolę itp].
To ty stosujesz tutaj na forum psychomanipulację przedstawiając fałszywie różne grupy chrześcijan i stawiając siebie ponad wszystkimi jako sędzia i wszystkowiedzący. A tak na prawdę to nie wiesz na czym polega wiara chrześcijańska.
Otóż uświadom sobie, że Twoje poglądy, zaczerpnięte z XIX-wiecznej Anglii nie są niczym szczególnym, lecz stanowią jedynie wariację na temat chrześcijaństwa.
Uświadom sobie, że twoje wariancje na temat protestantyzmu są twoimi fantazjami mającymi zapełnić pustkę spowodowaną brakiem oparcia w zborze; nie da się żyć poza społecznością zboru, radzę ci poszukać społeczności wierzących. Znam wielu takich motylków, którzy latają z kwiatka na kwiatek i nigdzie nie mogą znaleźć swojego miejsca, wszędzie im coś nie pasuje, ich sposobem na życie to ciągła krytyka wierzących.
Historycznie i biblijnie nie mają żadnej przewagi nad wieloma innymi sposobami interpretacji Pisma.
Fantazjujesz, nie znasz Pisma i dlatego tak piszesz. Wiara nie polega na interpretacji Pisma, ale na przyjęciu objawionego Słowa Bożego takim jakim jest.
Jeżeli zarzucasz samowolę mi, to zapewniam Cię, że Ty stosujesz taką samą samowolę, bo z religijnej półki wybrałeś wg własnego widzimisię produkt z XIX wieku i go promujesz.
Twoje zapewnienia nie mają mocy i autorytetu, wiara to nie towar w supermarkecie, a zbór to nie punkt handlowy, najpierw musisz uwierzyć Panu Jezusowi, a nie poszukiwać religii i interpretacji, wiara to nie interpretacja Pisma, ale osobiste zaufanie Bogu, Panu Jezusowi. Poszukując religijnej grupy, która by ci się podobała nie znajdziesz wiary i Pana Jezusa.
Zarzucasz mi też subiektywizm, co również jest nieporozumieniem, jeśli wychodzi z ust kogoś, kto z tysięcy wersji chrześcijaństwa wybrał sobie akurat tę XIX-wieczną, pochodzącą z Wielkiej Brytanii.
I to jest właśnie twój subiektywizm, twoje spojrzenie na wiarę chrześcijańską to półka w supermarkecie religii, w której przebierasz wśród tysięcy towarów religijnych. Pokazałeś dokładnie swój subiektywizm :)
To Ty jesteś skrajnie subiektywny, bo jak w sklepie z zabawkami wybrałeś sobie, nie wiedzieć czemu, jakiś zestaw doktryn.
Kolejny przykład twojego subiektywizmu i niezrozumienia czym jest wiara chrześcijańska, kolejny raz pojawia sie twój handlowy schemat myślenia. Ty nie wiesz czemu wierzę, a ja wiem komu uwierzyłem i jak mówią słowa jednej z pieśni chrześcijańskich " i nikt z Chrystusem mnie nie rozłączy" :) .
Wiara to nie zestaw doktryn.

Wybrałeś, bo subiektywnie wydaje Ci się, że akurat to jest prawda, gdyż zbiegło się z Twoim rozumieniem Biblii. Innemu będzie pasował luteranizm, kalwinizm, campbellizm itp., oczywiście w rozmaitych mutacjach. Nie ma żadnego dowodu na wyższość Twoich doktryn nad doktrynami luterańskimi, kalwińskimi, darbystycznymi itp.
Nic o mnie nie wiesz i piszesz według swojego handlowego wyobrażenia o mnie fałszywe tezy. Twoja retoryka zdradza, że obcy jest tobie sposób poznawania prawdy przez studium Słowa Bożego, piszesz o "dowodach" tak samo jak niewierzący lub ateiści. Wierzący ludzie nie zajmują się dowodami na temat swojej wiary, nie udowadniają nikomu że moje jest mojsze, ale głoszą Ewangelię zbawienia tym, którzy zechcą słuchać.
Protestantyzm z zasady jest samowolką i liberalizmem, gdyż powstał 1500 lat po narodzinach chrześcijaństwa, wymyślił sobie, że do wiary potrzebna jest wyłącznie Biblia, że dotychczasowe 1500 lat Kościoła to jeden wielki błąd, po czym rozwalił się na dziesiątki tysięcy odłamów stosownie do tego, co kto wymyślił na temat Biblii.
Nie rozumiesz protestantyzmu, myślisz o wierze jak katolicy w sposób instrumentalny, pragmatyczny. Czy widzisz w tym wszystkim Kościół i wiarę milionów zbawionych z wiary?
Konkludując, uważam, że Twoje zarzuty wobec mnie są wyjątkowo nieuczciwe, ponieważ sam uprawiasz samowolkę, nie licząc się w żaden sposób z historią chrześcijaństwa, wybierając sobie doktryny XIX-wiecznego odłamu jako sposób interpretacji Biblii i na dodatek zarzucając inaczej myślącym subiektywizm i samowolę.
Konkludując; twoje nieuczciwe zarzuty były pierwsze, a moje tezy są prostym wnioskiem z twoich wystąpień na tym forum, nie dysponujesz żadnym merytorycznym argumentem w swoich wystąpieniach poza swoją "handlową" teorią protestantyzmu. Nie znasz historii chrześcijaństwa, bo znawca by takich głupot nie pisał.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Luteranie - Pl. Małachowskiego - Warszawa

Postautor: biblijny » 18 gru 2017, 15:34

emwu pisze:Protestantyzm z zasady jest samowolką i liberalizmem, gdyż powstał 1500 lat po narodzinach chrześcijaństwa, wymyślił sobie, że do wiary potrzebna jest wyłącznie Biblia, że dotychczasowe 1500 lat Kościoła to jeden wielki błąd, po czym rozwalił się na dziesiątki tysięcy odłamów stosownie do tego, co kto wymyślił na temat Biblii.


Nie wiem, o czym mówisz. Chrześcijaństwo dzieli się na dwa odłamy: fundamentalizm, do którego ja należę, oraz liberalizm, w którym zawierają się takie odłamy jak katolicy, starokatolicy, mariawici, katolicy narodowi, prawosławni, luteranie, kalwini, adwentyści i wielu innych.

Najlepszym argumentem, że stanowisko, które reprezentujesz, jest błędne, jest to, że jako liberałowie rozwaliliście się na dziesiątki tysięcy odłamów, stosownie do tego, co kto wymyślił na temat Biblii i tradycji. Nie potraficie się dogadać w najprostszych kwestiach, np. w kwestii dogmatu o nieomylności papieża, niepokalanego poczęcia Maryi czy jej wniebowzięcia, a także kapłaństwa kobiet, czy w ogóle istnienia sakramentu kapłaństwa (!). Jak możesz twierdzić, że nurt, do którego przynależysz, jest prawdziwy, skoro jest tak chaotyczny doktrynalnie?


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 36 gości