Parę nurtujących pytań

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Parę nurtujących pytań. Słów parę o kościele widzialnym i niewidzialnym

Postautor: Yoko » 20 lis 2017, 09:15

berecik pisze:
Yoko pisze:Magdo, jeżeli się nie zgadzasz proszę o odpowiedź, lecz nie subiektywną, lecz na podstawie Bożego słowa :) Pozdrawiam serdecznie

Ależ oczywiście. Tylko dlaczego „Magdo”?


Post ten napisałam w odpowiedzi na wypowiedź Magdy, z której wypowiedzi odczytałam, że nie musi należeć do żadnego konkretnego kościoła tylko może chodzić i wybierać do woli gdzie akurat jej bliżej, wygodniej, gdzie jej bardziej pasuje co w danej chwili się dzieje (nabożeństwa u zielonych, środowe spotkania u baptystów itp itd).

Nie zgadzam się z taką postawą, że mając w mieście, w którym się mieszka ponad 40 zborów protestanckich, przyjmuje się postawę, że każdy może być zwiedzony więc nie zapuszczam korzeni w żadnym, tylko chodzę od jednego do drugiego. Za krótko znam Magdę (i tylko przez słowo pisane), także może jest jakiś powód, o którym Magda nie chce pisać. Wyraziłam swoje zdanie o tej konkretnej sytuacji, zachęcając, że jednak warto na dłuższy czas spróbować zakorzenić się w konkretnej wspólnocie i stać się jej budowniczym. Wtedy 3 podane przez ciebie rozwiązania (dotyczące rozwiązywania problemu) można wcielić w życie, ale jak mogę rozmawiać ze zwierzchnictwem, wskazując na problem w kościele, jeżeli nawet nie jestem członkiem tego kościoła - wtedy moja rola ogranicza się tylko do obserwowania, osądzania i plotkowania.

Cały twój powyższy post bardzo mnie zaciekawił, chętnie się do niego odniosę już czysto dyskusyjne, bez podpierania się konkretną sytuacją przedstawioną w tym wątku, ale może warto założyć na to osobny wątek? Mnie również bardzo interesuje zagadnienie "kościoła" i chętnie poszerzyłabym swoją wiedzę, ale także podzieliła się swoimi przemyśleniami, punktem wyjścia mogłaby być twoja wypowiedź i zobaczylibyśmy do czego nas by ta dyskusja poprowadziła :)


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12129
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Parę nurtujących pytań

Postautor: magda » 21 lis 2017, 21:54

A jedak jak widać dobrze zrobiłam ,że chodziłam do rzych zborów , Jak się okazuje u baptystów też kobiety nauczają czyli to ie dla mnie taki zbór który nauki apostolskiej nie stosuje, napisaliscie ze mam znalexc jeden i właśnie szukam i to usilnie i juz długo chodząc to tu to tam niestety dla mnie nie wszystkie zbory są osiągalne , jestem niepełnosprawna i za daleko nie dam rady teraz jest gorzej bo i siedzieć długo nie mogę będę musiała nosić kołnierz ortobedyczny ale się wstydze i nosze tylko w domu ale juz siedzenie 2 godziny jest dla mnie trudno i myslę ze niedługo odpadnie w ogóle problem chodzenia do koscioła bo się po prostu ne da zrobić, jeśli do tego czasu znajdę zbór to dobrze jeśli nie to będę sama z Jezusem . Na szczęscie Jezus nie odrzuca samotnych chrześcjijan

Luk 9:49-50 bw
(49) A Jan odpowiadając, rzekł: Mistrzu, widzieliśmy takiego, który w twoim imieniu wygania demony i zabranialiśmy mu, ponieważ nie chodzi z nami.
(50) Wtedy Jezus rzekł do niego: Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Parę nurtujących pytań

Postautor: Yoko » 22 lis 2017, 07:33

Magdo dziękuję za wyjaśnienie, to prawda, czasem ciężko z powodów fizycznych wysiedzieć taki czas w jednej pozycji. Jest dla mnie ogromna różnica między szukaniem a stanem, gdzie jest nam tak po prostu wygodniej chodzić od jednego do drugiego zboru. Szukanie determinuje w nas postawę, że prędzej czy później jesteśmy gotowi budować konkretny kościół. Magdo, zawsze bądź gotowana i otwarta na konstruktywną dyskusję. Piszę tak, gdyż widziałam zbyt wiele zborów, które upadły nie z powodu zwiedzenia, ale z powodu braku chęci ludzi do wskazywania na błędy i pomocy. Łatwiej było obgadać wizję, kierunek, w którym szedł kościół i postawę pastora (bo który kościół jest idealny) niż szczerze spróbować pomóc, rozmawiać, modlić się i budować. Tak, czasem niestety się nie da, ale o wiele szlachetniejsze jest choć próbowanie, rozmowa, propozycja pomocy niż z góry ocenianie :)

Byłam ostatnio świadkiem gdy kaznodzieja małego kościoła powiedział kazanie, które choć było dobre i na ważny temat, to jednak było niedopracowane, wkradały się małe błędy i szczegóły, które można by było lepiej sprawdzić. Większość ludzi skupiła się na obmowie i krytyce. Dostało mu się rykoszetem i Biblią po głowie. Kilka osób milczało, ale nie wahało się potem ocenić w małym gronie jak niebiblijny jest ten kościół. Jedna młoda dziewczyna podeszła do kaznodziei i spytała czy jest coś co może zrobić aby mógł skupić się na dopracowaniu swoich kazań. Okazało się, że mogła - ten mężczyzna oprócz pracy fizycznej zajmował się wychowywaniem małych dzieci (wdowiec). Kiedy przyszła w tygodniu wziąć dzieci na plac zabaw, efektem tej wolnej chwili było kilka świetnie przygotowanych niedzielnych nauczań. Bardzo mnie ta sytuacja poruszyła.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
berecik
Posty: 142
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Parę nurtujących pytań

Postautor: berecik » 22 lis 2017, 07:46

Znalezienie odpowiedniego zboru.
Każde miasto ma swoją specyfikę, duchowość. Zauważcie, że listy są pisane do miast. Każde z nich ma starszyznę. Nawet jeśli ci ludzie nie spotykają się ze sobą, tworzą zwierzchność (do tego dochodzi jeszcze zwierzchność niewidzialna). Są miasta, o których Jezus mówił – będzie musieli strząsnąć proch z sandałów (Mat. 10:11-14). Były takie, w których nie mógł dokonać żadnego cudu (Mar. 6:1-5). Fizyczna obecność kościoła nie mówi wszystkiego o duchowej kondycji wspólnoty.

Dobrze Yoko. Załóżmy nowy wątek, najlepiej w dziale liturgigki. Zobaczymy, dokąd nas zaprowadzi. Wstęp starałem się dać lekki, jak lekki był kościół założony przez Jezusa (Mat 11:29-30) :).

Kościół jako wolny wybór (Dz. Ap. 2:46)

Yoko pisze:Byłam ostatnio świadkiem gdy kaznodzieja małego kościoła powiedział kazanie, które choć było dobre i na ważny temat, to jednak było niedopracowane, wkradały się małe błędy i szczegóły, które można by było lepiej sprawdzić. Większość ludzi skupiła się na obmowie i krytyce. Dostało mu się rykoszetem i Biblią po głowie. Kilka osób milczało, ale nie wahało się potem ocenić w małym gronie jak niebiblijny jest ten kościół. Jedna młoda dziewczyna podeszła do kaznodziei i spytała czy jest coś co może zrobić aby mógł skupić się na dopracowaniu swoich kazań. Okazało się, że mogła - ten mężczyzna oprócz pracy fizycznej zajmował się wychowywaniem małych dzieci (wdowiec). Kiedy przyszła w tygodniu wziąć dzieci na plac zabaw, efektem tej wolnej chwili było kilka świetnie przygotowanych niedzielnych nauczań. Bardzo mnie ta sytuacja poruszyła.

Mnie też poruszyło to, co napisałaś.
Chwała Panu.


Daj mądrość wodzom w ich wojowaniach,
Błogosław Antka w nowych zadaniach,
Stół tych co Ciebie, miłosci szukają,
Daj pokój prawym,
Sąd... co zdradzają.

"Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i do czwartego pokolenia."
(4 Moj. 14:18) ... (Ps. 86:15) ...
Noemi
Posty: 1456
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Parę nurtujących pytań

Postautor: Noemi » 22 lis 2017, 15:03

magda pisze:jestem niepełnosprawna i za daleko nie dam rady teraz jest gorzej bo i siedzieć długo nie mogę będę musiała nosić kołnierz ortobedyczny ale się wstydze i nosze tylko w domu ale juz siedzenie 2 godziny jest dla mnie trudno i myslę ze niedługo odpadnie w ogóle problem chodzenia do koscioła bo się po prostu ne da zrobić, jeśli do tego czasu znajdę zbór to dobrze jeśli nie to będę sama z Jezusem . Na szczęscie Jezus nie odrzuca samotnych chrześcijan

Luk 9:49-50 bw
(49) A Jan odpowiadając, rzekł: Mistrzu, widzieliśmy takiego, który w twoim imieniu wygania demony i zabranialiśmy mu, ponieważ nie chodzi z nami.
(50) Wtedy Jezus rzekł do niego: Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami.

magda nie ma sie czego wstydzic to tylko kolnierz ktory jest ci niezbedny do normalnego funkcjonowania ,ludzie nosza okulary na nosie,sluchawki w uszach bo maja niedosluch ,podpieraja sie laskami ,wiec jest sporo roznych pomagaczy dla naszej koniecznej potrzeby ,nie ma co sie wycofywac ze spotkan z wierzacymi z powodu kolnierza .


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12129
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Parę nurtujących pytań

Postautor: magda » 22 lis 2017, 15:18

Kołnierz nosze w domu a laskę niestety nie noszę mam składaną i jak juz nie dajeę rady iśc to używam ale jednak mi wstyd ze taka ze mnie łamaga


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości