Robię coś źle

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
Pat777
Posty: 68
Rejestracja: 09 sie 2016, 11:58
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Robię coś źle

Postautor: Pat777 » 12 sie 2016, 15:50

Myślałem ,że jestem nowo narodzony ,ale znów dzisiaj zacząłem grzeszyć i przestałem chodzić z duchu :-( . Nie wiem co ciągle robię źle. Wogule się na nowo narodziłem?


"Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus," 1 Tym 2:5
"Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. 2 Tym 4:3-4
Jerzy S.
Posty: 69
Rejestracja: 07 sie 2016, 23:52
wyznanie: Inne ewangeliczne
O mnie: Zwolennik kongregacjonalizmu o ustroju synodalno-prezbiterianskim.
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Robię coś źle

Postautor: Jerzy S. » 20 sie 2016, 18:09

Bracie!
Nie tak szybko daj sie oszukac Szatanowi.
Nie sadze zeby Baptysci przyjeli Cie na czlonka bez narodzenia na nowo. To dobry Kosciol.
Nie wiem ile masz lat i jaki staz w wierze.
Ale wiedz, ze wszystkim zdarza sie upadac.
Niektorych wad wierzacy nie moga wykorzenic latami.
U niektorych pewne grzechy wracaja po latach. Nawet nalogi.
Kroczenie za Panem to nieustanne zmaganie.
Dojrzalosc przychodzi po latach najczesciej gdy czlowiek juz jest stary.
Ponadto sumienie mlodych braci i siostr jest bardzo wrazliwe i czasem uwazaja za grzech cos co tak na prawde grzechem nie jest.
Miej wiare w laske i milosierdzie Boze ktore trwa na wieki.


Podjalem sie pracy pionierskiej w celu zalozenia nowej Wspolnoty Chrzescijanskiej typu kongregacjonalnego o ustroju synodalno-prezbiterianskim, gdyz uwazam ze tego typu ustroj jast najodpowiedniejszy dla cech narodowych Polakow i byl pierwotnym ustrojem Kosciola Jezusa. Chcial bym tez pomoc istniejacym kosciolom w zrozumieniu, ze ustroj episkopalny nie daje Kosciolowi pelnych mozliwosci rozwoju, apelujac o reformacje i odnowe w Duchu Swietym.
sługa
Posty: 4
Rejestracja: 21 sie 2016, 16:41
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: PL
O mnie: PSALM 13
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Robię coś źle

Postautor: sługa » 21 sie 2016, 18:27

Pat777

Mnie również zdarzył się okres odejścia od Pana już po tym kiedy narodziłem się na nowo. Najgorsze w takiej sytuacji jest poczucie odejścia od Pana i ciągłe obwinianie siebie- ten kontrast między takim stanem a tym jakie było życie kiedy żyło się tak, żeby Mu się podobać jest czymś, czego nowo narodzony chrześcijanin nie może znieść- skoro więc czujesz, że jest coś nie tak, to znaczy że wszystko jest jak powinno :)

Dla mnie wielką pomocą była świadomość, że skoro jestem zbawiony, to moja dusza została już zapieczętowana i obojętnie jak bardzo bym nie upadł, to i tak nie będę oddzielony od Ojca po śmierci. Wdzięczność za tą bezwarunkową miłość powinna skłonić Ciebie do modlitwy o pomoc. Dwa- skoro otrzymałem Pocieszyciela, to wiedziałem że wyjście z grzechu i powrót do Boga i trwanie w nim jest możliwe. Potem jest.. no, może nie z górki, ale zawsze Bóg spełniał swoją obietnice i dawał mi siłę żeby wygrywać tą walkę. W końcu z Bogiem u boku bitwa musi być wygrana :) Zachęcam Ciebie do szczerej modlitwy i czytania Pisma, to jest pierwszy krok który pozwoli Ci rozpocząć walkę. Bóg jest Bogiem prawdy, skoro obiecał wspierać Ciebie w tej sprawie, to możesz już uznać Twoją prośbę o jego pomoc za już spełnioną :)


Awatar użytkownika
wisnia2168
Posty: 383
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:18
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Lokalizacja: Świdnica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Robię coś źle

Postautor: wisnia2168 » 22 sie 2016, 05:02

To nie jest tak, że "nowonarodzisz się" i hip hip hurra- nie grzeszysz.
Życie niestety nie ma nawet najmniejszej możliwości żeby tak wyglądać ze względu na naszą grzeszną naturę.
Zasada nieustannej reformacji i codziennego topienia starego Adama, by mogło narodzić się coś nowego w Chrystusie- to jest droga chrześcijanina ;)
Więc się nie przejmuj ale wyjdź z błędu że pokonasz grzech w 100% za życia na ziemi ;)


Teza 62: Prawdziwym skarbem Kościoła jest najświętsza Ewangelia chwały i łaski Bożej.

Moja strona Jedynie Krzyż
https://www.facebook.com/JedynieKrzyz/
Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6343
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Robię coś źle

Postautor: Imperator » 22 sie 2016, 10:42

Pat777 pisze:Myślałem ,że jestem nowo narodzony ,ale znów dzisiaj zacząłem grzeszyć i przestałem chodzić z duchu :-( . Nie wiem co ciągle robię źle. Wogule się na nowo narodziłem?


Pat777, kilka mysli na ten temat:

Gdy Bóg nawraca grzesznika i wyprowadza go z grzechu w stan łaski, uwalnia go od jego naturalnych więzów grzechu i jedynie przez swoją łaskę umożliwia mu, aby chciał i czynił to, co jest duchowo dobre. Jednak pewne zepsucie pozostaje w grzeszniku. Tak więc jego wola nigdy nie będzie w pełni doskonała i poddana temu, co dobre, ponieważ ma skłonność do złego.

Dopiero wtedy, gdy wejdzie w stan chwały, człowiek będzie zdolny do tego, by w swej całkowitej i doskonałej wolności pragnąć tylko i wyłącznie dobra.

Bóg ciągle przebacza grzechy wszystkim usprawiedliwionym. Nigdy nie mogą oni utracić swego usprawiedliwienia. Mogą jednak z powodu grzechu popaść w ojcowski gniew Boga. I Bóg zazwyczaj nie przywraca ich do swojej łaski, póki się nie ukorzą, nie wyznają swoich grzechów, nie poproszą Boga o przebaczenie, nie opamiętają się i nie odnowią wiary.

Prawdziwi wierzący mogą przeżywać wahania co do pewności zbawienia; czasami bardziej, czasami mniej. Mogą okazać się niedbałymi w zachowaniu go, jeśli na przykład pozwolą sobie, aby jakiś szczególny grzech zranił ich sumienie i zasmucił Ducha Świętego; albo na przykład ogarnie ich jakaś mocna pokusa; czy też wyda im się, że odeszła od nich Boża obecność i ogarnęła ich ciemność, co Bóg dopuszcza nawet wobec tych, którzy boją się Jego imienia. Jednak cokolwiek by się nie wydarzyło, pewne rzeczy niezmiennie w nich pozostają - nowa natura zrodzona z Boga, życie wiary, miłość do Chrystusa i braci, szczerość serca i świadomość obowiązku - z tych powodów oraz przez dzieło Ducha Świętego nadal wykonywane w nich, pewność zbawienia może w odpowiednim czasie znowu ożyć. Do tego czasu, te same wpływy zachowują ich od zupełnej rozpaczy.

Gdy zgrzeszysz to wracaj do Chrystusa po przebaczenie.

1J 1:8-15 bt5 "(8) Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. (9) Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (10) Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki."


Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 31 gości