Czy jest sens bycia chrześcijaninem w moim przypadku?

Dział pomocy przeznaczony dla osób poszukujących - nie będących członkami kościołów protestanckich. Tutaj możecie postawić swoje pytanie, wątpliwości, prośbę o radę, itd. Uwaga: odpowiedzi mogą udzielać wyłącznie osoby należące do kościołów protestanckich.
Marcinw
Posty: 19
Rejestracja: 26 mar 2018, 11:14
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Czy jest sens bycia chrześcijaninem w moim przypadku?

Postautor: Marcinw » 26 sie 2020, 10:28

Jak już wcześniej pisałem na forum cierpię na schizofrenie i naprawdopodobniej często zmieniam zdanie nawet na sprawy najważniejsze. Ostatnio np. usłyszałem jak radio watykanskie promowało heretyka Jamesa Martina (zwolennika udzielania błogosławieństw parom homoseksualnym). Wzbudziło to moją wściekłość i ponowne skierowanie się ku konserwatywnemu nurtowi protestantyzmu. Jednak czuję zrezygnowanie. Mam myśli samobójcze. Urodziłem się po prostu w głupich czasach. W czasach orwellowskich gdzie za myślenie konserwatywne grozi ostracyzm, a nawet utrata pracy i więzienie. Nie ma co się pocieszać, że tego typu zjawiska są głównie w krajach na zachód od Polski bo do nas też to może przyjść. Nie potrafię uwierzyć w chrześcijańską wersję opisu powstania świata i w młody wiek ziemi. Ponadto nie akceptuje chrześcijańskiego syjonizmu. Nie jestem antysemitą, ale styl życia większości współczesnych Żydów w Izraelu woła o pomstę do nieba. I powstaje pytanie: Dlaczego chrześcijanie mają popierać tak zdemoralizowany kraj? Chciałem wieść normalne życie jednak udawanie kogoś innego niż się jest to droga do nikąd. Nie wtargnę się na swoje życie gdyż nie chcę nikomu sprawić przykrości. Nie widzę sensu by żyć dalej. Żyję, bo muszę. Wolę już umrzeć niż żyć tak jak większość niewierzących rówieśników. Nie ma już dla mnie nadziei. Chciałbym po prostu zasnąć i nie obudzić się.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19439
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy jest sens bycia chrześcijaninem w moim przypadku?

Postautor: KAAN » 26 sie 2020, 11:47

Marcinw pisze:Ostatnio np. usłyszałem jak radio watykanskie promowało heretyka Jamesa Martina (zwolennika udzielania błogosławieństw parom homoseksualnym). Wzbudziło to moją wściekłość i ponowne skierowanie się ku konserwatywnemu nurtowi protestantyzmu. Jednak czuję zrezygnowanie. Mam myśli samobójcze.
Rozumiem twoje rozterki, w wielu wspólnotach dzieją się podobne rzeczy, jednak spróbuj nie odnosić tych grzechów do własnego życia, to nie twój ale ich grzech, oni z tego będą rozliczani, a twoje wzburzenia oznacza, że masz aktywne sumienie i masz prawidłowe reakcje na grzech. Samobójstwo to najgorsze rozwiązanie, jeśli poznasz Pana Boga w jego prawdziwym charakterze to zamiast tych myśli pojawią się myśli o miłości i łasce Pańskiej :)
Urodziłem się po prostu w głupich czasach.
Nie narzekaj, takich ludzi jest z 8 miliardów :D
W czasach orwellowskich gdzie za myślenie konserwatywne grozi ostracyzm, a nawet utrata pracy i więzienie. Nie ma co się pocieszać, że tego typu zjawiska są głównie w krajach na zachód od Polski bo do nas też to może przyjść.
Chrześcijanie za wyrażanie prawdy i postępowanie sprawiedliwe byli prześladowani w całej historii.
Nie potrafię uwierzyć w chrześcijańską wersję opisu powstania świata i w młody wiek ziemi.
Jeśli zaufasz Bogu, uwierzysz.
Ponadto nie akceptuje chrześcijańskiego syjonizmu. Nie jestem antysemitą, ale styl życia większości współczesnych Żydów w Izraelu woła o pomstę do nieba. I powstaje pytanie: Dlaczego chrześcijanie mają popierać tak zdemoralizowany kraj?
Syjonizm jest tak samo zły jak każda inna ideologia, nie ma wcale tak wielu chrześcijan syjonistów. Być może mylisz wiarę w przywrócenie królestwa Izraelowi które zostało przepowiedziane w proroctwach z syjonizmem, to dwie sprzeczne ze sobą idee.
Chciałem wieść normalne życie jednak udawanie kogoś innego niż się jest to droga do nikąd.
Więc nie udawaj i idź po pomoc do Pana Boga, życie bez Boga nie ma przyszłości to droga donikąd.
Nie wtargnę się na swoje życie gdyż nie chcę nikomu sprawić przykrości. Nie widzę sensu by żyć dalej.
Każde życie ma sens, problem w tym że jeszcze nie odkryłeś twojego sensu życia, być może ta rozmowa stanie się początkiem twojego przejrzenia na rzeczywistość także tą duchową.
Marcinw pisze:Żyję, bo muszę. Wolę już umrzeć niż żyć tak jak większość niewierzących rówieśników. Nie ma już dla mnie nadziei. Chciałbym po prostu zasnąć i nie obudzić się.
To nieprawda, jest dla ciebie nadzieja każdy ma drogę wyjścia z problemu. Jest wiele dróg, ale jedyna właściwa to ta która prowadzi pod krzyż Pański, musisz poznać Pana Jezusa jako Zbawiciela, jego miłość i łaskę. Inne drogi, omijające Pana Jezusa są złe.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.

Wróć do „Dla poszukujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 43 gości