Pomocy

Dział pomocy przeznaczony dla osób poszukujących - nie będących członkami kościołów protestanckich. Tutaj możecie postawić swoje pytanie, wątpliwości, prośbę o radę, itd. Uwaga: odpowiedzi mogą udzielać wyłącznie osoby należące do kościołów protestanckich.
Bartek1999
Posty: 2
Rejestracja: 11 sie 2017, 18:31
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Pomocy

Postautor: Bartek1999 » 11 sie 2017, 18:35

Hej Witajcie !
Jestem Bartek i mam 18 lat.Przechodze najcięższy okres swojego życia i szukam pomocy.Od 5 lat dobrze znam prawdę o Bogu miałem nerwice lękową i nauczanie indiwidualne.Ale potem zmieniło się wszystko koledzy dziewczyna z którą jestem do dziś.Zaczeły mi imponować używki sex zabawa muzyka wszystko co złe myślałem i miałem za dobre.W te wakacje wszystko sie zmieniło nerwica wróciła muzyki słuchać już nie mogę ponieważ mam ataki nerwów i paniki.Jestem w stanie odwrócić się od grzechów tylko za pomocą Boga.Modlę sie codziennie do niego o pomoc ale nigdy mnie nie wysłuchał.I ciągle popadam w grzech ponieważ nie ma w moim sercu spokoju i miłości.Modlę sie do Jezusa o spokój ale nie doznaje go każdy kto się nawraca mówi o wielkiej radości ja nigdy tego nie miałem.Nie mogę czytać Biblii ponieważ mam ataki paniki Jezus mnie nie wysluchuje.Modlę się o znak o jakiś drogowskaz ale ciągle cisza może Jezus mnie nie chce.Nie wiem co robić jestem tak wystraszony tym stanem w nocy cały się trzese chce mi się wymiotować.Nie mogę słuchać o Biblii Jezusie jestem nie dowiarkiem bardzo mocnym.Gdy sobie myśle o historii biblijnej to mam myśli ze mnie to nie interesuję że nuda i wogóle.Co robić przepraszam że nie schludnie ale pisze to podczas ataku.Proszę i błagam o pomoc.Czy moje życie musi tak wyglądać odkąd znam Boga (5 lat) przerwałem to wszystko ale nigdy ale to nigdy nie czułem spokoju w sercu.Tak bardzo tego potrzebuje.Radości i spokoju.
Czuje nie nawiść do wielu osób może nie nienawiść ale żal.Czuje że nie ma dla mnie już ratunku tyle razy byłem blisko Boga ale w końcu zostawiałem to dla ziemskich przyjemności.Nie ma już dla mnie ratunku czuje się jakby w martwym punkcie.Czuje wielki strach i zagubienie.
Hej Witajcie !
Jestem Bartek i mam 18 lat.Przechodze najcięższy okres swojego życia i szukam pomocy.Od 5 lat dobrze znam prawdę o Bogu miałem nerwice lękową i nauczanie indiwidualne.Ale potem zmieniło się wszystko koledzy dziewczyna z którą jestem do dziś.Zaczeły mi imponować używki sex zabawa muzyka wszystko co złe myślałem i miałem za dobre.W te wakacje wszystko sie zmieniło nerwica wróciła muzyki słuchać już nie mogę ponieważ mam ataki nerwów i paniki.Jestem w stanie odwrócić się od grzechów tylko za pomocą Boga.Modlę sie codziennie do niego o pomoc ale nigdy mnie nie wysłuchał.I ciągle popadam w grzech ponieważ nie ma w moim sercu spokoju i miłości.Modlę sie do Jezusa o spokój ale nie doznaje go każdy kto się nawraca mówi o wielkiej radości ja nigdy tego nie miałem.Nie mogę czytać Biblii ponieważ mam ataki paniki Jezus mnie nie wysluchuje.Modlę się o znak o jakiś drogowskaz ale ciągle cisza może Jezus mnie nie chce.Nie wiem co robić jestem tak wystraszony tym stanem w nocy cały się trzese chce mi się wymiotować.Nie mogę słuchać o Biblii Jezusie jestem nie dowiarkiem bardzo mocnym.Gdy sobie myśle o historii biblijnej to mam myśli ze mnie to nie interesuję że nuda i wogóle.Co robić przepraszam że nie schludnie ale pisze to podczas ataku.Proszę i błagam o pomoc.Czy moje życie musi tak wyglądać odkąd znam Boga (5 lat) przerwałem to wszystko ale nigdy ale to nigdy nie czułem spokoju w sercu.Tak bardzo tego potrzebuje.Radości i spokoju.
11:43
Czuje nie nawiść do wielu osób może nie nienawiść ale żal.Czuje że nie ma dla mnie już ratunku tyle razy byłem blisko Boga ale w końcu zostawiałem to dla ziemskich przyjemności.Nie ma już dla mnie ratunku czuje się jakby w martwym punkcie.Czuje wielki strach i zagubienie.


christianinroman
Posty: 186
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pomocy

Postautor: christianinroman » 11 sie 2017, 22:17

Bartek1999. Jesteś w błędzie, gdyż Chrystus nikogo nie odrzuca, a raczej szuka zgubionych owiec. Jeżeli nie odrzuciłeś Chrystusa, w tym zrozumieniu że nie chcesz Go znać, to apostoł Piotr pisze : ,,A cierpliwość Pana naszego uważajcie za RATUNEK ( ..)'' - 2 list Piotra 3:15a. Ja tego doświadczałem od Pana Jezusa, chociaż na to nie zasługiwałem. Niech Duch Święty, Duch Prawdy objawi pocieszy i da ci poznanie woli Ojca.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11206
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pomocy

Postautor: magda » 12 sie 2017, 13:10

Bartek , pomyśl sobie na spokojnie jak ci ten nastrój trochę przejdzie a nawet zapisz . Jak widzisz swoje życie bo widzisz je w fałszywym świetle . To djabeł który na pewno istnieje bo może w niego nie wierzysz jest sprawca tego zamętu w twoim życiu . On jeśli widzi że ktoś jest już Jezusowy to bardzo taką osobę atakuje zwłaszcza młode i takie które dopiero spróbowały isć za Jezusem, próbuje takie osoby oderwać od wiary , takie ataki wielu przeżywa . Wiec usiadż sobie i zobacz czy rzeczywiście twoje zycie jest takie bezadziejne jak teraz je widzisz i jak djabeł ci chce pokazać ze jest . Ja też byłam na początku atakowana tak jak ty a moze nawet gorzej upadałam bardzo często i to mnie utwierdzało w tym ze jestem beznadziejna i daleka od Boga a jest właśnie wprost przeciwnie , ci którzy ida za djabłem i światem nie są tak gnębieni. Ja sobie wzięłam kartkę i napisałam dobre rzeczy które mi dał Bóg , np zdrowie , nie jestem kaleką , inteligęcję bo widziałam ze są tacy co jej nie mają za grosz, rodziców , jakieś normalne mieszkanie , jakąs pracę i perspektywy ze sie utrzymam , dał mi męża dzieci zdrowe i była to długa lista po drugiej stronie wypisałam złe rzeczy i jak je wypisałam to stwierdziła ze nie Bóg mi je dał a ja sama sobie tego nagrabiłam, i zaczęłam sie uwalniać po kolei z tego co uważałam za złe nie wychodziło mi wszystko ale na początek odeszam ze złego towarzystwa które mnie najbardzoej prowokowało do złego , przemyślałam które z moich przemyśleń są podszeptami djabelskimi . trzeba pomalutki jednemu zabierze tokrótko a inny musi poswiecić lata . Ty już poszedłeś za Jezusem , uwierzyłes wiec jesteś jego teraz chodzi o proces uswięcanie a to jest proces . I nie myśl ze Bóg cię nie słucha bo słucha , nie zawsze działa tak jak byśmy chcieli ale wierz mi nawet to co teraz wydaje się złe to w przyszłości sprawi ze będziesz mądrzejszy, twardszy o odporniejszy na działania djabelskie tak jak pisał Jakub

Jam 1:2-5 bw
(2) Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie, (3) wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość, (4) wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków.
(5) A jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana.

Właśnie nie proś Boga zeby usunął z twojej drogi próby a żeby dał ci mądrosć dzięki której przemyślisz i unikniesz zła wyjdziesz z próby obronną ręką i zdobędziesz doświadczenie, Nie zakładaj ze ci sie od razu uda wszystkie próby życiowe ominąć lub wyjść cało . Proś Boga o wsparcie w dobrych sprawach i żeby ci dał siłę do walki bo jak wiesz nie jest to łatwa walka

Ef 6:12 bw "Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich."

Dlatego już apostoł przewidział ze bedzie taka walka i podał jak sie zabezpieczać:

Eph 6:11-17 bw
(11) Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi.
(12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
(13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się.
(14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości (15) i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju, (16) a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; (17) weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.

Jak widac , prawda,sprawiedliwosc, głoszenie,wiara,pewnosć zbawienia w Jezusie Słowo Boże to jest najważniejsze , przemyśl każdą z tych rzeczy, sprbój się nie zajmować tylko swoimi emocjami a np pisać na tym forum i komus tym pomagać na pewno masz coś do powiedzenia , nawet to co napisałeś juz niejednemu pomoże bo moze przeczyta kto ktoś kto ma podobne problemy zobaczy ze nie jest sam z takimi problemami przeczyta odpowiedzi innych i już zrobiłeś duzo dobrego bo ten temat jest i zawsze mozna tu zaglądać . próbuj pomalutku walczyć . Na pewno nie jest to łatwe i wielokrotnie poczujesz ze wymiękasz ale pwiedz sobie djabeł tak chce zebym tak myślał teraz mi sie nie udało ale nie dam sie nie zostawie tego tak jak nie teraz to potem a dam radę , myśl tak pozytywnie przecież may Jezusa mamy zbawienie on sie za nami wstawia , mamy orędownika u ojca nie jesteś sam

1J 2:1 bw "Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy."

,najbardziej powtarzaj sobie że nie jestś przecież sam masz zawsze Jezusa bo on nigdy nie opuszcza człowieka to też podszept djabelski on chce zebys wątpił . Nigdy nie zapominaj że djabeł jest i działa bo on chce żebys zapomniał i w niego nie wierzył.

1P 5:8 bw "Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć."

On chce pochłonąć tych co należa do Jezusa dlatego tak jest trudno, ale nie jesteśmy w tym sami.
Módl sie ciągle, ja sie modlę jak ta wdowa jak nie mam odpowiedzi to dalej prosze i proszę i wielokrotnie dostają to o co prosze i wiele razy nie od razu Bóg często chce żebyśmy też sami włożyli jakiś wysiłek

Luk 18:3-8 bw
(3) Była też w owym mieście pewna wdowa, która go nachodziła i mówiła: Weź mię w obronę przed moim przeciwnikiem.
(4) I przez długi czas nie chciał.
Potem zaś powiedział sobie: Chociaż i Boga się nie boję ani z człowiekiem się nie liczę, (5) jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, by w końcu nie przyszła i nie uderzyła mnie w twarz.
(6) I rzekł Pan: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia powiada! (7) A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie? (8) Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę.

No i tak trzeba wytrwale nie zawsze od razu Bóg odpowiada pros o pokój a w końcu zobaczysz że dostaniesz. Powiedz sobie że zeby nkie wiem co to się nie dam w końcu zwycięze bo Jezus jest ze mną i wierz mi tak sie stanie tylko wytrwaj w tych próbach, wielu je przechodzi.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Bartek1999
Posty: 2
Rejestracja: 11 sie 2017, 18:31
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pomocy

Postautor: Bartek1999 » 14 sie 2017, 17:41

Witajcie !
Nie będę ukrywał że jest ze mną coraz gorzej.Mama zapropnowała mi wizytę u psychiatry w celu dostania recepty na leki na uspokojenie.Myślicie że to mi może jakoś pomóc?


Awatar użytkownika
magda
Posty: 11206
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pomocy

Postautor: magda » 14 sie 2017, 23:01

Możesz się ćpać jakimiś uspokajaczami ale to nie jest leczenie powodu twojego stanu tylko objawów . Ja bym jednak sie starała przemyśleć swoją sytację i nie jechać na emocjach, zwrócic się do Boga . Nie wiem co ci poradzic jeśli nie jesteś zainteresowany sam o siebie zawalczyć to cóz bierz te prochy na pewno bedziesz miał namiwstkę tego ze wszystko jest OK. Czy ty sie zastanawiasz nad tym co piszesz , ze mną jest żle co to znaczy ze nad swoim muzgiem nie panujesz ze ktos nim kręci a ty jesteś bezwolna marionetką czy co , człowieku to twój mózg i alboty nim będziesz władał albo mozesz go przytłumić lekami innego wyjścia nie ma . po prostu myśl nie pozwalaj zeby targały tobą jakieś emocje nad którymi nie masz kontroli. Człowiek musi swój mózg kontrolować i jego myśli i działana , jeśli tego nie moze to będzie świrem lub zajmą sie nim demony , Ty masz być trzeżwomyślącym człowiekiem bo inaczej świat zrobi z ciebie wariata


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11206
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Pomocy

Postautor: magda » 15 sie 2017, 00:27

Bartek to ty masz okiełznac swój mózg swoje emocje i sam decydować jak twoje zycie ma wyglądać a nie emocje mają toba kierować .Musisz swoje zycie i swoje odczucia wziać w swoje ręce nie bądx bezwolny i nie daj się ponosić czemuś czego nie kontrolujesz bo to zła droga. Ten świat jest wystarczająco zły zeby jeszcze pozwolić sobie na niepanowanie nad sobą. Leki nie załatwiają sprawy ale rób jak chcesz sam decydujesz w co wchodzisz.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Dla poszukujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości