Czy modlitwa na językach zanikła?

Dział pomocy przeznaczony dla osób poszukujących - nie będących członkami kościołów protestanckich. Tutaj możecie postawić swoje pytanie, wątpliwości, prośbę o radę, itd. Uwaga: odpowiedzi mogą udzielać wyłącznie osoby należące do kościołów protestanckich.
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 780
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: diedmaroz » 23 lip 2017, 17:19

Też jestem w KZ i szokuje mnie co piszesz, zupełnie różne od moich doświadczeń.


Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
christianinroman
Posty: 289
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: christianinroman » 23 lip 2017, 21:26

Biblijny. Oczywiście mogę się mylić i chwała Panu Bogu za to, że nikt z wierzących w Pana Jezusa nie ma PEŁNEGO POZNANIA, ale mamy cząstkowe. W Ciele Pana Jezusa członki wzajemnie się wspierają i budują.Wiem Bracie,że jesteś w Kościele Wolnych Chrześcijan w Warszawie i wyobraź sobie, że dzisiaj byłem we Wrocławiu w zborze KWCh " Wspólnota Biblijna" i tam przed Wieczerzą usłużyłem Słowem Bożym,na co mi zezwolono, a przecież jestem w innej '' denominacji". To właśnie sprawia wolność Chrystusowa i Duch Swiety, który obdarowuje jak chce. Jesteśmy wszyscy jedno, nawet taką pieśń śpiewaliśmy, a to za sprawą Pana Jezusa który nas zbawił i połączył w jedno. Pozdrawiam cię w imieniu Pańskim.


christianinroman
Posty: 289
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: christianinroman » 23 lip 2017, 21:50

kasiapelasia. raduje się dusza i serce moje,że jesteś wolna od nauk organizacji śJ.Ja byłem trochę krócej, bo 14 lat, ale dzięki niech będą Panu naszemu, ze nam łaskę okazał i dał się poznać jako żywy Bóg. Od ponad 17 lat z radością i wdzięcznością spożywam Wieczerzę.
Co do daru mówienia innymi językami, to wspólnoty ewangeliczne popadają z jednej skrajności w drugą skrajność. Z nauki naszego Pana wynika i to tak oczywiściei jano, że On oczekuje OWOCU, byśmy wydawali; bo cóż mu pomoże to,że będzie się pięknie modlił ( np.na językach ) a nie będzie owocu Ducha- list do Galacjan 5:22-23. pozdrtawiam Cię serdecznie wpanu Jezusie, Roman z Wrocław/polanica/Kłodzko


Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: biblijny » 23 lip 2017, 23:27

kasiapelasia pisze:Dlaczego KAAN?...dlaczego jest tyle denominacji i każda co innego naucza.


Zwróć uwagę na to, co napisał Apostoł Jakub w 3 rozdziale swojego listu: " (2) Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień; jeśli kto w mowie nie uchybia, ten jest mężem doskonałym, który i całe ciało może utrzymać na wodzy. "

Dopóki nie powróci Chrystus i nie naprawi wszystkiego, na świecie będzie panował zamęt religijny. Musisz się do tego przyzwyczaić.

Powinno być Boże prowadzenie, w jednym duchu...


Ono jest, ale nie wszyscy przez swoją cielesność się Duchowi poddają.

Ty piszesz o tym, że nie ma daru języków, a w KZ jest to przymus.


Pismo Święte mówi wyraźnie o darze Ducha Świętego, który polega na mówieniu językami. Z 14 rozdziału I Listu do Koryntian wynika, że dar ten był dany ludziom, by budowali swoją wiarę.

Pismo Święte zapowiada też, że dar języków, podobnie jak inne dary, przeminie. Kiedy? W 13 rozdziale I Listu do Koryntian czytamy, że wtedy, gdy "nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie. (11) Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię, myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię; lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce. (12) Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany. "

Niektórzy uważają, że zapowiedzianym przez św. Pawła nastaniem doskonałości jest spisanie Nowego Testamentu. Wówczas należałoby uznać, że dar języków już nie funkcjonuje.
Inni uważają, że św. Paweł pisze o doskonałości w kontekście powrotu Pana Jezusa na ziemię. W tym przypadku należałoby uznać, że dar języków jest nadal aktualny.

Osobiście skłaniam się ku tej drugiej interpretacji - uważam, że św. Paweł pisząc o doskonałości miał na myśli raczej powrót Pana Jezusa. Dlatego nie wykluczam, że jakiś chrześcijanin może i dziś dysponować takim darem. Nie zaobserwowałem jednak nigdy w życiu manifestacji tego daru, a to, co wyprawia się w niektórych zborach o charakterze zielonoświątkowym, nie przypomina mi tego daru.

Skoro twierdzisz, że posiadasz dar mówienia językami, to albo masz ten dar, albo wydaje Ci się, że go masz, ponieważ uległaś presji swojego zboru. Na tym etapie nie jesteśmy w stanie tego rozsądzić i obawiam się, że Tobie również będzie bardzo trudno.

Jeśli nie masz daru to nie masz ducha.


Nie, nawet Kościół zielonoświątkowy tak nie naucza.

Modlę, się i proszę Boga o mądrość w tym wszystkim. Gdzieś się pogubiłam. Tzn. , że ten dar języków co posiadam to mój wymysł? To demon?


Jeśli Twoje wypowiedzi na forum są szczere, to nie jest to demon. Albo jest to dar Ducha Świętego, albo wytwór Twojego umysły, poczyniony w dobrej wierze, pod presją otoczenia.

Nie wiem, co robić...


Przede wszystkim uspokój się. Jesteś młodą osobą - całe życie jest przed Tobą.
Weź pod uwagę, że poznawanie Pana Jezusa i Jego nauki to pewien proces. Wymaga to czasu. Nigdy nie jest tak, że wszystko wiemy i wszystko rozumiemy już dzień po nawróceniu. Czasami trzeba lat, aby uświadomić sobie pewne prawdy biblijne.

Módl się i podtrzymuj więź z innymi chrześcijanami, nawet w dotychczasowym zborze zielonoświątkowym. Zapraszam Cię też na korespondencyjny kurs biblijny: http://www.j1213.org , który z pewnością pomoże Ci uporządkować myśli.

Jestem tym zmęczona.


Odpocznij zatem. Pomódl się: Panie Jezu, nic z tego nie rozumiem, ale wiem, że mnie kochasz i będziesz mnie prowadził, jeśli będę Ci posłuszna. Daj mi mądrość i odwagę. Amen.

A potem pośpij trochę.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: biblijny » 23 lip 2017, 23:30

Sebek pisze:To jest dokładnie to co burzy moją wiarę heh. Bóg dał nam Swoje słowo ale każdy rozumie je inaczej. Dlatego przestałem uczęszczać na nabożeństwa itd.


To tak jakbyś powiedział: Nie będę chodził do żadnej szkoły, bo niektórzy nauczyciele popełniają błędy ortograficzne.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: biblijny » 23 lip 2017, 23:35

kasiapelasia pisze:Pastor dzwonił kilka razy do mnie po tym jak się wycofałam, czułam że to nie jest Boże. Powiedział AM mu o tym. To stwierdził że mam demona. Nie wiem czego pastor się boi. Może bardziej chce mnie ratować...no i to cała historia.


Jeśli faktycznie tak rzeczy się mają, wówczas należałoby zrezygnować z tego zboru.
Podtrzymuję propozycję kursu biblijnego przez internet.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
kasiapelasia
Posty: 160
Rejestracja: 19 kwie 2016, 07:56
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: kasiapelasia » 24 lip 2017, 06:43

Bardzo dziękuję za pomoc. Wszystkim. Na pewno napiszę co postanowiłam.
W szczególności Tobie ,, biblijny,,.
Idę spać bo jestem po nocnej zmianie pozdrawiam w Panu.


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 780
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: diedmaroz » 24 lip 2017, 11:06

Czy mogłabyś mi na prv napisać z jakiego miasta ten zbór? Nie chciałabym się naciąć kiedy podróżuje i chodzę na nabożeństwa do innych zborów.


Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
kasiapelasia
Posty: 160
Rejestracja: 19 kwie 2016, 07:56
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: kasiapelasia » 24 lip 2017, 12:12

Jasne


Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: biblijny » 24 lip 2017, 18:11

kasiapelasia pisze:Bardzo dziękuję za pomoc. Wszystkim. Na pewno napiszę co postanowiłam.
W szczególności Tobie ,, biblijny,,.
Idę spać bo jestem po nocnej zmianie pozdrawiam w Panu.


Proszę.
Nie spiesz się zbytnio z tym postanawianiem. Skończ jeden kurs biblijny, potem drugi. Odwiedź inny zbór, będąc na przykład na wakacjach. Daj sobie np. rok na zastanowienie się.
Potem wszystko się ułoży. Już wiem, że podjęłaś kurs w Szkole Biblijnej "Hosanna". Z doświadczenia wiem, że to pomaga.
Powodzenia!


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Torcik
Posty: 445
Rejestracja: 20 sty 2016, 14:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: Torcik » 24 lip 2017, 20:44

biblijny pisze:
Sebek pisze:To jest dokładnie to co burzy moją wiarę heh. Bóg dał nam Swoje słowo ale każdy rozumie je inaczej. Dlatego przestałem uczęszczać na nabożeństwa itd.


To tak jakbyś powiedział: Nie będę chodził do żadnej szkoły, bo niektórzy nauczyciele popełniają błędy ortograficzne.

To chyba nie jest to samo.
Tkwiąc w jakimś zborze, w którym głosi się zwodnicze nauki nie jest dobre. Można ponieść duchowe szkody. Często nieodwracalne. A przecież w grę wchodzi zbawienie, życie wieczne i inne bardzo ważne sprawy.
Namawiasz do różnych kursów, cóż...to jest i dobre i wątpliwe.
Kiedy byłam takim protestanckim świeżakiem też chciałam dużo i szybko poznać co i jak. Całkiem nieświadomie ukończyłam kurs zorganizowany przez adwentystów.
Nikt jasno i otwarcie nie pisał o tym, każdy promuje kursy jako biblijne, tylko oparte na Piśmie św., ale dobrze wiemy, jak różne są interpretacje tego samego Pisma św. przez różne denominacje.
Kasiapelasia, ja bym uciekała z tego zgromadzenia.
Sebek, rozumiem twój dylemat.


Ateistka - dla tutejszych fundamentalistów.
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: biblijny » 24 lip 2017, 21:30

Torcik pisze:
biblijny pisze:
Sebek pisze:To jest dokładnie to co burzy moją wiarę heh. Bóg dał nam Swoje słowo ale każdy rozumie je inaczej. Dlatego przestałem uczęszczać na nabożeństwa itd.


To tak jakbyś powiedział: Nie będę chodził do żadnej szkoły, bo niektórzy nauczyciele popełniają błędy ortograficzne.

To chyba nie jest to samo.


Nie jest - to prawda. Jednak analogia jest uprawniona.
Są rzeczy dobre, których pragniemy. Zmierzając ku tym rzeczom możemy jednak zetknąć się ze złem. Ale czy to znaczy, że mamy z obawy przed złem rezygnować z dążenia do rzeczy dobrych? W żadnym razie.

Czy młody mężczyzna ma zrezygnować z małżeństwa, ponieważ są kobiety, które zdradzają swoich mężów? Czy młoda kobieta ma zrezygnować z macierzyństwa, ponieważ czasami dzieci chorują i umierają? I wreszcie: czy mamy zrezygnować z szukania społeczności z dziećmi Bożymi, ponieważ istnieje pewne ryzyko, że natrafimy na grupy odstępcze. Żadną miarą.

Postawa, którą wykazujesz, jest w istocie defetystyczna, destrukcyjna. Człowiek w stanie naturalnym już jest potępiony i związanie się z grupą odstępczą mu nie pomoże, ale przecież też nie zaszkodzi. Jednak jeśliby trafił dobrze, może pozyskać cały świat - może odnaleźć zbawienie.

Ponieważ rodzimy się jako oddzieleni od Boga, wyruszając na poszukiwanie Prawdy możemy tylko zyskać. Nie mamy nic do stracenia. Jeśli z braku odwagi lub lenistwa nie podejmiemy trudu szukania tego, co prawdziwe, wówczas możemy tylko stracić.

Dlatego Twoja postawa jest z gruntu zła i nierozsądna. Jest szkodliwa.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 955
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: Czekoladowy » 25 lip 2017, 13:05

Dlatego Twoja postawa jest z gruntu zła i nierozsądna. Jest szkodliwa.

A ja uważam że nie do końca. Te wątpliwości są jak najbardziej sensowne

Używając Twojej analogii do szkoły, ja bym powiedział że to jest tak jakbym przygotowywał się do matury, a w szkole każdy nauczyciel przedstawiałby mi inne rozwiązania tych samych zadań. I zmieniając szkoły dalej otrzymywałbym różne odpowiedzi, każdy twierdziłby że on rozwiązuje zadania poprawnie, a inni mają złą metodę. Jednocześnie nie byłbym w stanie ocenić kto ma rację bo przecież każdy z nauczycieli ma większą wiedzę ode mnie.
To jest wyraz tego, co wg. mnie cechuje protestantyzm ewangelikalny - kryzys autorytetu. Bo jeśli autorytet ma na poparcie swoich tez jedynie twierdzenie, że on rozumie dobrze, to przy pojawieniu się drugiego takiego samego autorytetu, nie ma powodu by wierzyć jednemu albo drugiemu, a więc autorytet obu zostaje zniweczony. A nasza sytuacja mnoży się przez setki.
Potrzebne jest więc kryterium zewnętrzne do ocenienia tego, kto jest godny zaufania. Bo jedynie wewnętrzne (patrz, to jest moja metoda obliczeń i dobry wynik) jak widać nie wystarcza. Zresztą do takiego kryterium odwołaliście się wcześniej prezentując genezę współczesnego "mówienia językami" z historycznego punktu widzenia i to był bardzo dobry argument.

Odwołując się zaś do tekstu źródłowego:
dlaczego jest tyle denominacji i każda co innego naucza. Przecież, używają Słowa Bożego tego samego co każdy i tak jak napisałeś, każdy ma Ducha Świętego? Powinno być Boże prowadzenie, w jednym duchu...Jak to jest, że każdy inaczej interpretuje Słowo Boże w spoleczenstwach?

Myślę, że Sebek słusznie zorientował się w tym, że powtarzane wciąż przez każdego nauczyciela z osobna teksty o jego Bożym prowadzeniu w rozumieniu Biblii nie mają żadnej mocy przekonania. Tak samo zapewnienie, że Bóg prowadzi wszystkich wierzących w rozumieniu Biblii wydaje się nie mieć poparcia w rzeczywistości. Z tym, że wg. mnie problem nie jest w tym, że Bóg rzeczywiście chrześcijan nie prowadzi, ale w tym, że widocznie ma zamiar ich prowadzić inaczej, niż oni to sobie wymyślili i oczekiwali. Widocznie Boże prowadzenie nie polega na tym, że Bóg każdemu "szepcze na ucho" właściwą interpretację Biblii.


Już raczej nie odwiedzam forum, w razie czego proszę o kontakt mailowy.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19197
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: KAAN » 25 lip 2017, 14:33

Czekoladowy pisze:To jest wyraz tego, co wg. mnie cechuje protestantyzm ewangelikalny - kryzys autorytetu.
Kryzys autorytetu jest mozliwy wtedy, gdy autorytet przenosi się na człowieka. Wśród wierzących nie ma żadnego kryzysu autorytetu, bo autorytetem jest Bóg i jego Słowo.
Bo jeśli autorytet ma na poparcie swoich tez jedynie twierdzenie, że on rozumie dobrze, to przy pojawieniu się drugiego takiego samego autorytetu, nie ma powodu by wierzyć jednemu albo drugiemu, a więc autorytet obu zostaje zniweczony.
Właśnie wskazałeś ten problem: "on rozumie dobrze", to wyrażenie myśli że Słowo należy interpretować i człowiek staje się autorytetem od którego to zrozumienie płynie do ludzi. Właściwe myślenie powinno się zamykać w zachęcie: Sprawdźmy w Słowie co jest napisane na ten temat, co Słowo uczy na ten temat. Jełsi będziemy to stosować w chrześcijańskim życiu to unikniemy tworzenia się "klubów" wyznawania jakiejś doktryny i związanych z nimi "prezesów" tych klubów, którzy roszczą sobie prawo bycia autorytetem dla innych. Naszą zasadą powinno być przedstawianie autorytetu Słowa ponad moim autorytetem. Mój autorytet jest zależny od mojego eksponowania autorytetu Słowa.
Problemem są szkoły produkujące pastorów, których autorytet pochodzi od prestiżu szkoły i samego faktu wykształcenia teologicznego. Biblia jednak uczy że mądrość tego świata (uniwersytecka) jest niczym wobec mądrości Bożej. Jednym z największych zagrożeń jest właśnie zastępowanie autorytetu Biblii autorytetem nauki.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Torcik
Posty: 445
Rejestracja: 20 sty 2016, 14:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Czy modlitwa na językach zanikła?

Postautor: Torcik » 25 lip 2017, 15:26

Dlatego Twoja postawa jest z gruntu zła i nierozsądna. Jest szkodliwa.

Wręcz przeciwnie. Ostrożności w tych sprawach nigdy dość. Wyraźnie widać, jak podzielone są zbory/denominacje. Jak różnie wykładają to samo Pismo. Jak sprzeczne wymagania mają (w tym wątku - skrajność: od obowiązku mówienia językami po - języków w ogóle nie ma obecnie).
Wystarczy posłuchać kazań i wykładów z różnych stron internetowych (różnych zborów, różnych szkół biblijnych)...można obłędu dostać. Niby każdy głosi tylko biblijnie, ale różnice są ogromne. I, niestety, nowi, swieży w wierze gubią się i w skrajnych przypadkach w ogóle odchodzą od wiary, a już od kościołów na pewno.
KAAN, sam podawałeś linka do wykładu na YT i ja ten wykład z zainteresowaniem wysłuchałam. Niby w Ameryce i Kanadzie, ale to już u nas jest.
Autorytety leżą i nie wiadomo w końcu kogo słuchać.
Piszesz, że odnieść się do PŚw. jasne, ale zauważ, że czytając Pismo Święte człowiek początkujący w wierze i poznaniu może wyciągnąć mylne i różne wnioski, może najzwyczajniej w świecie pogubić się. A więc jednak wykład Słowa i autorytet nauczyciela jest potrzebny i wręcz konieczny. Inaczej może się to skończyć:"każdy sobie rzepkę skrobie" (katolicy nam zarzucają to i obawiam się, że często słusznie - czytając posty i tematy na forum można to potwierdzić). Mówienie, że Duch św.prowadzi każdego - owszem. To pytanie moje takie jest: dlaczego On prowadzi różne denominacje i poszczególnych wierzących w różne strony?
Ostatnio byłam w miejscu, gdzie o protestantyzmie w ogóle nie słychać. Panuje prawosławie i katolicyzm (głównie greko). No i co ma protestant robić z swoją wiarą? Czy spowiedź, czy Komunia-Wieczerza, samo czytanie Biblii itd.itd. Pytań jest mnóstwo. I jeszcze zauważyłam odnośnie szkół biblijnych i kursów (tak na marginesie) - ŚJ bardzo często organizują takie zakamuflowane nauczanie. Pisałam wcześniej, że dawno temu trafiłam nieświadomie na ADS, a co by było gdybym wpadła na kurs ŚJ? albo inną odstępczą organizację?


Ateistka - dla tutejszych fundamentalistów.

Wróć do „Dla poszukujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 36 gości