Czy prawdziwi chrześcijanie mogą iść do wojska ?

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 03 mar 2013, 15:23

Rembov pisze:
sa zakazy i to stanowcze do mieszania sie do zlego

To NIE JEST równoznaczne z zakazem służby w wojsku.

o tyle "to nie jest rownoznaczne z zakazem sluzby w wojsku" o ile wojny, okrocienstwa, mordy, nienawisc itp. nie sa rownoznaczne ze zlem...
Fakt, że święty Piotr NIE WEZWAŁ setnika Korneliusza do porzucenia służby w armii rzymskiej poświadcza....

opieraj sie na tym co MASZ ZAPISANE, a nie co masz NIE ZAPISANE w Pismie Swietym...


http://chlebznieba.pl/

zapraszam tu =>

https://wiarabiblijna.fora.pl/
Robertamigo
Posty: 1256
Rejestracja: 29 maja 2009, 14:57
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Bayern
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Robertamigo » 03 mar 2013, 15:29

Axanna pisze:
Rembov pisze:W żadnym z tych fragmentów, nawet w zaznaczonych częściach, nie ma ani zakazu pełnienia takiej służby, ani wezwania do jej porzucenia. Kolejną partię proszę.

identyczna postawe maja narkomani, dukajac ze w Pismie nie ma zakazu palenia marichuany, poligamisci tez maja taka postawe i wielu innych. Pytales o wersety pokazujace ze sluzba wojskowa nie jest do pogodzenia z podazaniem za Chrystusem - to Ci takie wersety podalam, ale (jak zazwyczaj) mial racje Pan Jezus, ze wiedzial ze rozmowy z pewnego typu "slugami Bozymi" sa bez sensu...

Luk 22:67-68 bw "(67) mówiąc: Jeżeli jesteś Chrystusem, powiedz nam. On zaś rzekł do nich: Choćbym wam powiedział, nie uwierzycie, (68) a choćbym pytał, nie odpowiecie."


Tez nie moge doczytac sie zakazu wypelnienia sluzby wojskowej w tekstach podanych przez Axane. Dostrzegam za to metodologiczny problem, zwiazany z procesem obiektywnego zrozumienia tekstu Biblijnego, (bo takowego zrozumeinia explicite byc nie moze) wsrod czlonkow roznorakich gmin, czy odlamow protestanckich.

Axano, uciekasz sie do odbierania tekstu Biblijnego w sposob subiektywny, intuicyjny (czyli zrelatywizowany do odbiorcy tekstu).


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 03 mar 2013, 15:51

Axanna pisze:
Fakt, że święty Piotr NIE WEZWAŁ setnika Korneliusza do porzucenia służby w armii rzymskiej poświadcza....

opieraj sie na tym co MASZ ZAPISANE, a nie co masz NIE ZAPISANE w Pismie Swietym...

No właśnie się opieram: Święty Piotr przychodzi do żołnierza głosić mu Dobra Nowinę, ale NIE wspomina o tym, że trzeba porzucić służbę w wojsku.
Wniosek: Nie widział problemu w tym, że chrześcijaninem zostanie zawodowy żołnierz.
Wniosek 2: NIE MA sprzeczności pomiędzy służbą w armii a byciem chrześcijaninem.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
DARK
Posty: 2913
Rejestracja: 01 sty 2013, 16:13
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: DARK » 03 mar 2013, 18:52

biooslawek pisze: Czy prawdziwi chrześcijanie mogą iść do wojska ?



Mogą, mogą. Biblia zawiera przykłady , gdzie setników nazywa się ludźmi pobożnymi. O jednym JEzus powiedział, że u żadnego człowieka w Izraelu ie znalazł takiej wiary.

10 Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: "Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.[Mt]

Nie powiedział zostaw wojsko , idź do domu.

Inny przykład:

1 W Cezarei mieszkał człowiek imieniem Korneliusz, setnik z kohorty zwanej Italską, 2 pobożny i "bojący się Boga" wraz z całym swym domem. Dawał on wielkie jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga. [Dz]

Coś nie klei mi się Twoja wizja wojska.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19415
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 03 mar 2013, 22:14

Rembov pisze:Akurat te słowa wypowiedział Jan Chrzciciel, a nie Chrystus.
Słuszna uwaga, dzięki.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
biooslawek
Posty: 1246
Rejestracja: 21 lut 2012, 01:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: biooslawek » 03 mar 2013, 23:30

Robertamigo pisze:A ap. Piotr nie chadzal z mieczem przypasanym do boku? Obowiazkiem kazdego obywatela jest obrona swojego kraju.


Hmmm, to ciekawe dlaczego Pan Jezus kazał mu go schować do pochwy zamiast razić nim rzymskiego okupanta. O rzymskich okupantach wyraził się wręcz odwrotnie:

Mateusza 5:38 „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Oko za oko i ząb za ząb’. 39 Ja jednak wam mówię: Nie stawiajcie oporu niegodziwemu; ale temu, kto cię uderzy w prawy policzek, nadstaw i drugi.(....) 41 a jeśli ktoś mocą władzy przymusza cię do służby przez milę, idź z nim dwie mile.

Przypomnij sobie też, jak Jezus nakazał postępować swoim naśladowcom, gdy zobaczą obleganą przez Rzymian Jerozolimę. Nie nakazał im walczyć z innymi Żydami, którzy Pana Jezusa odrzucili, tylko uciekać w góry:

Łukasza 21 :20 A gdy ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez obozujące wojska, wówczas wiedzcie, że się przybliżyło jej spustoszenie. 21 Potem niech ci w Judei zaczną uciekać w góry i ci, co są w niej, niech wyjdą, a ci w okolicach wiejskich niech do niej nie wchodzą;

Które wojny są Boże, a które szatańskie? W których chrześcijanin ma prawo mordować swoich chrześcijańskich braci po drugiej stronie linii frontu, tak iż byłoby to zgodne z jezusowym nakazem miłości braterskiej? Prawdziwi chrześcijanie, w których wojnach jakie miały i mają miejsce na świecie sumienie pozwalałoby wam, a nawet nakazywało brać udział? Które konkretnie były, są, Boże, a które szatańskie?


biooslawek
Posty: 1246
Rejestracja: 21 lut 2012, 01:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: biooslawek » 03 mar 2013, 23:59

DARK pisze:
biooslawek pisze: Czy prawdziwi chrześcijanie mogą iść do wojska ?



Mogą, mogą. Biblia zawiera przykłady , gdzie setników nazywa się ludźmi pobożnymi. O jednym JEzus powiedział, że u żadnego człowieka w Izraelu ie znalazł takiej wiary.

10 Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: "Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.[Mt]

Nie powiedział zostaw wojsko , idź do domu.


Najpierw zobaczmy, co Biblia mówi o Korneliuszu:

Dzieje Apostolskie 10 „(...)19 Kiedy Piotr rozważał w umyśle ową wizję, duch rzekł: „Oto szuka cię trzech mężczyzn. 20 Wstań przeto i zejdź na dół, i idź z nimi, nic nie powątpiewając, ponieważ ja ich wysłałem”. 21 Piotr zszedł więc na dół do tych mężczyzn i rzekł: „Oto ja jestem tym, którego szukacie. Z jakiego powodu jesteście tu obecni?” 22 Oni rzekli: **„Korneliusz, setnik, mąż prawy i bojący się Boga oraz cieszący się dobrą opinią u całego narodu żydowskiego, otrzymał za pośrednictwem świętego anioła Boskie polecenia, żeby cię wezwał do swego domu i posłuchał tego, co masz powiedzieć”**. 23 Zaprosił ich więc i ugościł.(...)34 Wtedy Piotr otworzył usta i rzekł: ** „Z całą pewnością dostrzegam, że Bóg nie jest stronniczy, 35 lecz w każdym\ narodzie godny jego upodobania jest człowiek, który się go boi i czyni to, co prawe. (...)44 Kiedy Piotr jeszcze mówił o tych sprawach, duch święty zstąpił na wszystkich słyszących to słowo. 45 A wierni, którzy przyszli z Piotrem — ci z obrzezanych — zadziwili się, ponieważ wspaniałomyślny dar ducha świętego został wylany także na ludzi z narodów. 46 Słyszeli bowiem, jak mówią językami i wywyższają Boga. Na to Piotr rzekł: 47 „Czy tym, którzy tak jak my otrzymali ducha świętego, może ktoś odmówić wody, żeby nie zostali ochrzczeni?” 48 Wówczas kazał ich ochrzcić w imię JezusaChrystusa. (...)"



Zanim przejdziemy do dogłębnego rozważenia przykładu setnika Korneliusza i zastanowimy się, czy jego przykład popiera tezy przeciwników chrześcijańskiej neutralności, to najpierw należyzaznaczyć,że Prawo Mojżeszowe nie zabraniało oddawania czci Jehowie Bogu ludziom z narodów.

Księga Wyjścia 12 " 48 **A jeśli jakiś osiadły przybysz przebywa z tobą jako przybyszi chce świętować Paschę dla Jehowy, niech zostanie obrzezany każdy mężczyzna, który jest u niego**. Dopiero wtedy może się zbliżyć, by ją świętować; i będzie jak rodowity mieszkaniec tej ziemi. Lecz żaden nieobrzezany nie może jej jeść. 49 **Jedno ma być prawo dla rodowitego mieszkańca i dla osiadłego przybysza, który przebywa pośród was jako przybysz”**."



Równocześnie mogli oni pozostawać na służbie swoich krajów jeżeli na stale nie zamieszkali pośród ludu Izraela, nawet jako wojskowi i inni urzędnicy państwowi. Przytoczę jeszcze kilkamerytorycznych wersetów popierających moją argumentację.



Dzieje Apostolskie 8 „26 Jednakże anioł Jehowy rzekł do Filipa, mówiąc: „Wstań i idź na południe ku drodze biegnącej w dół z Jerozolimy do Gazy”. (Jest to droga pustynna). 27 I ten, wstawszy, poszedł, **a oto Etiopczyk, eunuch — dostojnik królowej etiopskiej, kandaki —który był ustanowiony nad całym jej skarbem. Udał się on do Jerozolimy, aby oddawać cześć Bogu,** 28 ale już wracał i siedząc na swym rydwanie, na głos czytał proroka Izajasza.(...)”

[b]2 Królów 5 „[/b]A niejaki Naaman, **dowódca wojska króla Syrii**, stał się wielkim mężem przed obliczem swego pana i był poważany, gdyż poprzez niego Jehowa dał Syrii wybawienie; i mąż ten okazał się dzielnym mocarzem, chociaż był trędowaty. 2 Syryjczycy zaś wyruszyli jako oddziały grabieżcze i uprowadzili z ziemi izraelskiej małą dziewczynkę, i ta w końcu znalazła się u żony Naamana. 3 Po jakimś czasie powiedziała do swej pani: „Gdybyż to mój pan był u proroka, który jest w Samarii! Wtedy on uleczyłby go z trądu”. 4 Potem ktoś przyszedł i powiadomił jego pana, mówiąc: „Tak a tak powiedziała dziewczyna z ziemi izraelskiej”.5 Wówczas król Syrii rzekł: „Ruszaj!(....) Toteż Naaman przybył ze swymi końmi oraz rydwanami wojennymi i stanął u wejścia do domu Elizeusza. 10 Jednakże Elizeusz wysłał do niego posłańca, mówiąc: „Trzeba, byś poszedł i wykąpał się w Jordanie siedem razy, żeby ci wróciło twoje ciało; i bądź czysty”

(...)” 14 Wtedy poszedł i zanurzał się w Jordanie siedem razy, zgodnie ze słowem męża prawdziwego Boga; potem jego ciało znowu było jak ciało małego chłopca i stał się czysty.(...)15 Wówczas wrócił do męża prawdziwego Boga, on sam oraz cały jego obóz, i przyszedłszy, stanął przed nim, i rzekł: „Doprawdy, oto teraz wiem, że nigdzie indziej na ziemi nie ma Boga, tylko w Izraelu. **(...)W końcu Naaman rzekł: „Skoro nie, to proszę, by dano twemu słudze trochę ziemi — tyle, ile uniesie para mułów; bo twój sługa już więcej nie złoży całopalenia ani ofiary żadnemu z bogów oprócz Jehowy. 18 Oby Jehowa przebaczył twemu słudze tę oto rzecz: Kiedy mój pan przychodzi do domu Rimmona, żeby się tam pokłonić, i wspiera się na mojej ręce, a ja muszę się pokłonić w domu Rimmona, to gdy ja się kłaniam w domu Rimmona, oby Jehowa raczył przebaczyć twemu słudze w tej sprawie”. 19 Wtedy mu odrzekł: „Idź w pokoju”. Ten więc oddalił się od niego o szmat drogi.”

A więc nie wolno było nawróconym uprawiać bałwochwalstwa, ale dalej mogli służyć w swoich krajach, jako członkowie tych narodów. A więc przed nawróceniem z judaizmu na chrześcijaństwo setnik Korneliusz mógł z czystym sumieniem być żołnierzem swojego kraju, zwłaszcza,że Korneliusz nie był prozelitą! A jaka była różnica między Korneliuszem, a opisanym wcześniej przykładem etiopskiego eunucha, który niewątpliwie był prozelitą? Za odpowiedz niech posłużą dwa

„Dlaczego nawrócenie się Korneliusza było szczególnym wydarzeniem? Chociaż Korneliusz znał pisma proroków, dawał Żydom jałmużnę, bał się Boga, ciągle modlił się do Niego i używał Jego imienia, Jehowa, **to wbrew pewnym opiniom nie był prozelitą należącym do społeczności żydowskiej. Z Biblii wynika niezbicie, że był nieobrzezanym poganinem. W przeciwnym razie Piotr — który wiedział, co Prawo mówiło o osiadłym przybyszu — nie powiedziałby, że przebywanie z tym „człowiekiem innego rodu” jest dla niego jako Żyda niedozwolone (Kpł 19:33, 34; Dz 10:28). Gdyby Korneliusz był prozelitą, sześciu Żydów towarzyszących Piotrowi nie ‛zadziwiłoby się’ na widok wylania ducha świętego „na ludzi z narodów” (Dz 10:45; 11:12). A ponadto po co „zwolennicy obrzezania” mieliby wtedy toczyć z Piotrem spór w tej sprawie? (Dz 11:2).**

W rzeczywistości Korneliusz był **pierwociną nieobrzezanych pogan, którzy przyjęli chrystianizm.** Odtąd już poganie nie musieli przed wejściem w skład zboru chrześcijańskiego zostawać żydowskimi prozelitami — takimi jak etiopski eunuch. W tamtej historycznej chwili Piotr oświadczył: **„Z całą pewnością dostrzegam, że Bóg nie jest stronniczy, lecz w każdym narodzie godny jego upodobania jest człowiek, który się go boi i czyni to, co prawe” (Dz 10:34, 35)**. W dniu Pięćdziesiątnicy 33 r. Piotr pierwszy udostępnił Żydom możliwość należenia do „Drogi”, a teraz pierwszy zaniósł dobrą nowinę o wybawieniu nieobrzezanym poganom. Także Jakub był zdania, że właśnie w tym momencie „Bóg po raz pierwszy zwrócił uwagę na narody” (Dz 15:7, 14).”

„W jakim sensie Etiopczyk, któremu głosił Filip, był eunuchem?Nie ulega wątpliwości, że etiopski eunuch ‛ustanowiony nad skarbem królowej kandaki’, któremu głosił Filip, był obrzezanym prozelitą żydowskim (Dz 8:27-39). Nie uważano go za poganina — to Korneliusz został pierwszym nieobrzezanym poganinem, który przyjął chrystianizm (Dz 10). Skoro ów Etiopczyk wielbił Boga w świątyni w Jerozolimie, musiał wcześniej nawrócić się na religię żydowską i zostać obrzezany (Wj 12:48, 49; Kpł 24:22). W związku z tym nie mógł być eunuchem w dosłownym znaczeniu, gdyż Prawo Mojżeszowe zabraniało przyjmować kastratów do zboru izraelskiego (Pwt 23:1). Hebrajski odpowiednik wyrazu eunuch (sarís) w szerszym lub szczególnym znaczeniu mógł też określać dworzanina — np. w Rodzaju 39:1 nazwano tak Potyfara, który służył u faraona i był człowiekiem żonatym. Gdyby wspomniany urzędnik etiopski był eunuchem w dosłownym znaczeniu, nie mógłby być prozelitą, a w takim wypadku Filip nie mógłby go ochrzcić, ponieważ w tamtym okresie jeszcze nie rozpoczęto głoszenia dobrej nowiny nieobrzezanym poganom.”



Biblia nie mówi, jak potoczyły się losy Korneliusza setnika po tym, jak został chrześcijaninem. Ale bezsensowne jest mniemanie, że po tym, jak został zapoznany z naukami Chrystusa i po otrzymaniu daru ducha świętego pozostał on na służbie u cesarza, który uważał siebie za boga i wymagał boskiej czci. Po prostu taki pogląd ewidentnie zaprzecza istocie nauki, jaką głosił Jezus Chrystus i Jego wierni naśladowcy. Nauki, która została wyłuszczona w nakazach, licznych przytoczonych w niniejszym tekście przeze mnie wersetach. Ludzie, którzy go uparcie głoszą zdają się zapominać,że „Całe Pismo jest przez Boga natchnione (2 Tymoteusza 3:16)”.

Korneliusz otrzymał dar ducha świętego. A jakie owoce wydaje człowiek,na którego oddziałuje duch Boży? Czy człowiek będący z Boga może być żołnierzem i zabijać swoich współwyznawców, za których Jezus nakazał oddawać im życie i za których sam oddał swoje życie? Innymi słowy: czy człowiek namaszczony na członka Królestwa Bożego może postępować, jak Kain, który zabił swojego brata? Biblia nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do tego, kto jest ojcem zabójców.

Jana 8 "42 Jezus rzekł do nich: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, bo ja od Boga wyszedłem i tu jestem. Wcale też nie przyszedłem z własnej inicjatywy, lecz On mnie posłał. 43 Dlaczego nie wiecie, co mowię? Dlatego, że nie możecie słuchać mego słowa. 44 Wy jesteście z waszego ojca, Diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był zabójcą, gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma. Kiedy mowi kłamstwo, mowi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa. "

Galatów 5 „22 Natomiast owocem ducha [ducha, ktory zstąpił na Korneliusza] jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, 23 łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. 24 Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami.25 Jeżeli żyjemywedług ducha, to dalej też według ducha postępujmy porządnie. 26 Nie popadajmy w próżność, pobudzając się wzajemnie do współzawodnictwa, jedni wobec drugich pałając zawiścią.”


Pierwsi chrześcijanie woleli raczej ginąć na arenach rozszarpywani przez dzikie zwierzęta i płonąć na stosach niż oddawać boską cześć cesarzowi, lub insygniom wojskowym. Pierwsi chrześcijanie wzorem Jezusa stosowali się do Bożego Prawa, które nakazywało wyłączne oddanie Jehowie Bogu.

Mateusza 4 „8 Diabeł wziął go jeszcze na niezwykle wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz ich chwałę, 9 i rzekł do niego: „Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi cześć”. 10 Wtedy Jezus rzekł do niego: „Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: ‚Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę’.”

Prawo Mojżeszowe zakazywało oddawania bałwochwalczej czci symbolom państwowym o czym świadczą przeżycia proroka Daniela i jego młodych przyjaciół. Zacytujmy obszerne fragmenty opisujące ich przeżycia w niewoli babilońskiej. A prawo Boże się nie zmienia. Prawdziwych chrześcijan dalszym ciągu obowiązuje zakaz bałwochwalstwa.

Robertamigo pisze:Tez nie moge doczytac sie zakazu wypelnienia sluzby wojskowej w tekstach podanych przez Axane.


Bo trzeba czytać ze zrozumieniem. A tak przy okazji omówię jeszcze jeden temat, który się w tej dyskusji prędzej czy później pojawi.


Łukasza 3 „14 Pytali go [Jana Chrzciciela] również pełniący służbę wojskową: „A my co mamy czynić?” I rzekł im: „Nikogo nie nękajcie ani nikogo fałszywie nie oskarżajcie, lecz poprzestawajcie na swym zaopatrzeniu”.

Posługiwanie się tym wersetem w dowodzeniu tezy, że chrześcijanie nie są zobowiązani do
przestrzegania chrześcijańskiej neutralności opiera się na zasadniczym niezrozumieniu. Po
pierwsze chrzest Janowy miał inne znaczenie niż chrzest w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Miał on nawet inne znaczenie niż chrzest samego Jezusa! Chrzest Jezusa nie był na odpuszczenie grzechów, ponieważ Pan Jezus grzechu nie popełnił. Więc za co miałby okazywać skruchę? Sam
Jezus przy pewnej okazji postawił swoim przeciwnikom następujące, odważne wyzwanie:

Jana 8 „46 „46 Kto z was udowodni mi grzech?”

Chrztem w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego Jezus również nie mógł być ochrzczony, ponieważ nie mógłby być ochrzczony w swoje imię! Jezus nakazał ten chrzest dopiero po swoim zmartwychwstaniu.

Skoncentrujmy się raz jeszcze na wypowiedzi Jana Chrzciciela skierowanej do żołnierzy, którzy przybyli, aby ich zanurzył w Jordanie i pytali go o radę związaną z tym, w jaki sposób
mają pełnić uczciwą służbę wojskową. Dlaczego Jan Chrzciciel w tamtym czasie nie potępił służby wojskowej? Prawo Mojżeszowe, które obowiązywało za czasów służby Jana Chrzciciela, nakazywało, aby naród Izraelski posiadał regularną armię. W tym czasie Bóg posługiwał się tym narodem do wykonywania swoich wyroków. Np. nad Kanaanem, Filistynami i innymi wrogami ludu Bożego. Żeby nie było wątpliwości poprzyjmy to odpowiednimi wersetami.

Księga Liczb 1 "I Jehowa przemówił do Mojżesza na pustkowiu Synaj, w namiocie
spotkania, pierwszego dnia miesiąca drugiego, w drugim roku po ich wyjściu z ziemi egipskiej, i rzekł: 2 „Dokonajcie spisu ogólnej liczby zgromadzenia synów Izraela według ich rodzin, według domu ich ojców, stosownie do liczby imion — wszystkich mężczyzn, głowa po głowie, 3 od dwudziestu lat wzwyż, każdego stającego do wojska w Izraelu. Ty i Aaron macie ich spisać według ich zastępów. (...)44 Oto spisani, których spisali Mojżesz oraz Aaron i naczelnicy Izraela, dwunastu mężów. Każdy z nich reprezentował dom swoich ojców. 45 A wszystkich synów Izraela spisanych według domu ich ojców, od dwudziestu lat wzwyż, wszystkich stających do wojska było, 46 tak, wszystkich spisanych było sześćset"


2 Kronik 26 " 11 Uzzjasz miał również siłę bojową — tych, co szli oddziałami do
służby wojskowej, według liczby spisanych ręką sekretarza Jejela oraz urzędnika Maasejasza pod
kontrolą Chananiasza spośród książąt królewskich. 12 Ogólna liczba mężów będących głowami domów patriarchalnych, dzielnych mocarzy, wynosiła dwa tysiące sześćset. 13 A ich władzy podlegały wojska liczące trzysta siedem tysięcy pięciuset mężczyzn, którzy brali udział w wojnie jako potężne wojsko, by wspomagać króla przeciwko nieprzyjacielowi. 14 I Uzzjasz przygotowywał dla nich, dla całego wojska, tarcze i dzidy, i hełmy, i pancerze, i łuki, i kamienie do proc. 15 Sporządził też w Jerozolimie machiny wojenne, wynalazek konstruktorów, przeznaczone na wieże i na narożniki, by można było miotać strzały i wielkie kamienie. Toteż jego sława dotarła bardzo daleko, otrzymał bowiem zdumiewającą pomoc, aż urósł w siłę."


Jezus Chrystus wypełnił Prawo Mojżeszowe i nie obowiązuje ono chrześcijan. Bóg do wykonania
wyroku nad bezbożnym światem nie będzie posługiwał się już ludzkim wojskiem złożonym z Jego
chwalców, to znaczy naśladowców Jezusa. Jehowa Bóg i Jego Syn, Król Pan Jezus posłużą się do
wykonania wyroku na bezbożnym świecie świętymi aniołami. Wypowiedzi Słowa Bożego nie pozostawiają co do tego faktu cienia wątpliwości.

Mateusza 13 „47 „Ponadto królestwo niebios jest podobne do niewodu zapuszczonego w morze i zagarniającego ryby wszelkiego rodzaju. 48 Gdy się napełnił, wyciągnęli go na brzeg i usiadłszy, zebrali wyborne do naczyń, ale nieodpowiednie wyrzucili. 49 Tak właśnie będzie podczas zakończenia systemu rzeczy: aniołowie wyjdą i oddzielą niegodziwych od prawych, 50 i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytaćzębami.”

Mateusza 26 " 51 Ale oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę i dobył swego miecza, i uderzając niewolnika arcykapłana, odciął mu ucho. 52 Wtedy Jezus powiedział do niego: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą."

Objawienie 19 „11 I ujrzałem niebo otwarte, a oto biały koń. A siedzący na nim, zwany Wiernym i Prawdziwym, w prawości sądzi i prowadzi wojnę. 12 Jego oczy to ognisty płomień, a na jego głowie wiele diademów. Ma napisane imię, którego nie zna nikt prócz niego, 13 i jest przyobleczony w wierzchnią szatę spryskaną krwią, a imię, którym go zwą, brzmi Słowo Boga. 14 Również wojska, które były w niebie, podążały za nim na białych koniach, odziane w biały, czysty, delikatny len. 15 A z jego ust wychodzi ostry, długi miecz, aby mógł nim uderzyć narody, i będzie je pasł rózgą żelazną. On też depcze winną tłocznię gniewu srogiego zagniewania Boga Wszechmocnego. 16 A na swej szacie wierzchniej, mianowicie na udzie, ma napisane
imię: Król królów i Pan panów.”


Teraz chyba już nie ma wątpliwości co do tego, kim Wszechmogący Bóg posłuży się w największej wojnie Bożej, jaka się odbędzie już niebawem?

Mówi się, że Świadkowie Jehowy wbrew przekonaniom też się nie mogli odciąć. To że nie chcieli walczyć i zabijać, nie znaczy że wojna ich ominęła. I czy tego chcą czy nie, to dziś mogą żyć i głosić swoje poglądy,dzięki temu że ktoś ich kiedyś też obronił zbrojnie. Można też powiedzieć,że głoszą m.in. dlatego, że policja zastrzeliła dużo bandytów i nadal do nich strzela. No cóż świat Szatana rządzi się własnymi prawami, a Świadkowie Jehowy albo padają ofiarą tych rządów, albo korzystają na różnych rozwiązaniach. I tak w kółko Macieja. Prawdziwą stabilizację zapewni dopiero Królestwo Boże.

Mateusza 5 ”43 „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Masz miłować swego
bliźniego i nienawidzić swego nieprzyjaciela’. 44 Ja jednak wam mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, 45 żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach, ponieważ on sprawia, że jego słońce wschodzi nad niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i nieprawych. 46 Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie nagrodę? Czy tego samego nie czynią także poborcy podatkowi? 47 A jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż nadzwyczajnego czynicie? Czy tego samego nie czynią także ludzie z narodów?


Jak te wersety pogodzisz z udziałem chrześcijan w wojnach światowych, wojnach świata, którego bogiem jest Szatan?

A jak postępowali prawdziwi naśladowcy Pana Jezusa?

Dzieje Apostolskie 7 „59 I kamienowali Szczepana, a on błagał i mówił: „Panie Jezusie, przyjmij ducha mego”. 60 Potem, upadłszy na kolana, zawołał silnym głosem: „Jehowo, nie policz im tego grzechu”. Kiedy to powiedział, zapadł w sen śmierci.”

Dlaczego Bóg wytępił kananejczyków?

1. Dlaczego Kananejczycy mieli być usunięci z zajmowanych terenów? W pewnym sensie Kananejczycy mieszkali w tamtym regionie nielegalnie. Tereny te nie należały do nich. Dlaczego można tak powiedzieć? Jakieś 400 lat wcześniej Bóg przyrzekł wiernemu Abrahamowi, że ową ziemię da w posiadanie jego potomstwu (Rodzaju 15:18). Obietnicę tę spełnił, umożliwiając osiedlenie się tam narodowi izraelskiemu, który pochodził od Abrahama. Oczywiście ktoś mógłby argumentować, że skoro Kananejczycy już na tych obszarach mieszkali, to mieli do nich prawo. Czyż jednak ostateczna decyzja, kto gdzie będzie mieszkał, nie należy do Władcy Wszechświata? (Dzieje 17:26; 1 Koryntian 10:26).

2. Dlaczego Bóg nie pozwolił, by Kananejczycy żyli na tych terenach razem z Izraelitami? Ostrzegając swój lud przed Kananejczykami, Bóg powiedział: „Nie mają mieszkać w twojej ziemi, żeby cię nie przywiedli do grzechu przeciwko mnie. Gdybyś służył ich bogom, stałoby się to dla ciebie sidłem” (Wyjścia 23:33). Później prorok Mojżesz wyjaśnił Izraelowi: „Z powodu niegodziwości tych narodów Jehowa, twój Bóg, wypędza je” (Powtórzonego Prawa 9:5). Jak bardzo były one zdeprawowane?
W Kanaanie szerzyły się rozpasanie i pogański kult połączony ze składaniem ofiar z dzieci. Historyk biblijny Henry Halley wspomniał, że archeolodzy badający tamten region „znaleźli niezwykle dużo naczyń glinianych z prochami dzieci złożonych na ofiarę Baalowi [jednemu z głównych kananejskich bogów]”. Następnie dodał: „Okazało się, że cały ten teren był cmentarzem noworodków. (...) Kult praktykowany przez Kananejczyków polegał na tym, że w obecności swych bożków pławili się w rozpuście, uważając to za rytuał religijny; ponadto mordowali pierworodnych, składając ich w ofierze tym samym bóstwom. Ogólnie rzecz biorąc, Kanaan stał się jakby Sodomą i Gomorą obejmującą cały naród. (...) Archeolodzy prowadzący wykopaliska w ruinach miast kananejskich dziwią się, że Bóg nie zniszczył ich dużo wcześniej”.

3. Czy na świecie nie było wtedy innych zdemoralizowanych narodów? Dlaczego zginąć mieli tylko mieszkańcy Kanaanu? Bóg niejednokrotnie wykonywał wyroki wybiórczo. Na przykład kiedy „ziemia została napełniona przemocą”, sprowadził potop, który pochłonął wszystkich z wyjątkiem jednej rodziny — rodziny Noego (Rodzaju 6:11; 2 Piotra 2:5). Jehowa unicestwił też miasta Sodomę i Gomorę, ponieważ grzech ich mieszkańców stał się „bardzo ciężki” (Rodzaju 18:20; 2 Piotra 2:6). Ponadto zapowiedział sąd nad stolicą Asyrii, Niniwą, „miastem rozlewu krwi”, chociaż gdy tamtejsza ludność okazała skruchę i porzuciła złe postępowanie, odstąpił od wykonania wyroku (Nahuma 3:1; Jonasza 1:1, 2; 3:2, 5-10). Jeśli chodzi o Kananejczyków, to skazał ich na zagładę, by chronić Izraelitów — naród, z którego miał się wyłonić Mesjasz (Psalm 132:11, 12).
4. Czy unicestwienie Kananejczyków nie kłóci się z Bożą miłością? Na pierwszy rzut oka wytępienie Kananejczyków trudno pogodzić z Bożą miłością (1 Jana 4:8). Kiedy jednak wnikniemy w tę sprawę głębiej, w działaniach Jehowy bez trudu dostrzeżemy ów przymiot.
Bóg już znacznie wcześniej wiedział, że mieszkańcy Kanaanu coraz bardziej pogrążają się w niegodziwości. Nie wytracił ich jednak od razu. Czekał 400 lat, aż ‛ich wina się dopełniła’ (Rodzaju 15:16).
Jehowa wytępił Kananejczyków, gdy nie było już nadziei na poprawę. Ale nawet wtedy nie działał na ślepo — nie uśmiercił wszystkich. Wiedział, że niektórzy są gotowi się zmienić. Dlatego okazał miłosierdzie na przykład Rachab i Gibeonitom (Jozuego 9:3-11, 16-27; Hebrajczyków 11:31).
5. Jak Bóg miłości mógł kogokolwiek skazać na śmierć? Pytanie to jest o tyle zrozumiałe, że śmierć budzi bardzo przykre uczucia. W rzeczywistości jednak do tak zdecydowanego wystąpienia przeciw niegodziwcom skłoniła Boga właśnie miłość. Zilustrujmy to przykładem: Kiedy lekarze stwierdzą u pacjenta gangrenę, często pozostaje tylko jedno wyjście: amputacja chorej kończyny. Żaden chirurg raczej nie lubi wykonywać takiego zabiegu, ale zdaje sobie sprawę, że rozszerzenie się zakażenia pociągnęłoby za sobą gorsze skutki. Przeprowadza więc tę nieprzyjemną operację, ponieważ zależy mu na dobru pacjenta.
Podobnie Jehowa nie cieszył się z zagłady Kananejczyków. Sam oświadczył przecież: „Nie mam upodobania w śmierci niegodziwego” (Ezechiela 33:11). Zarazem powziął zamierzenie, zgodnie z którym w narodzie izraelskim miał się pojawić Mesjasz i utorować drogę do wybawienia wszystkim okazującym wiarę (Jana 3:16). W tej sytuacji Bóg po prostu nie mógł pozwolić, by odrażające praktyki Kananejczyków szerzyły się w Izraelu jak gangrena. Dlatego polecił wytępić te ludy. Dowiódł tym niezwykłej miłości — miłości, która skłoniła Go do podjęcia nieprzyjemnych działań dla dobra Jego wiernych czcicieli.
Ostatnio zmieniony 04 mar 2013, 00:10 przez biooslawek, łącznie zmieniany 1 raz.


biooslawek
Posty: 1246
Rejestracja: 21 lut 2012, 01:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: biooslawek » 04 mar 2013, 02:44

Przepraszam, że ja tak na raty, ale chcę napisać, co mam napisać, bo od jutra będę miał przez jakiś czas mało czasu na pisanie.

A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej? Przecież poniższe wersety nie mogą dotyczyć starożytnych Izraelitów, bo oni uczyli się sztuki wojennej!

Micheasza 4 „I stanie się pod koniec dni, że góra domu Jehowy będzie utwierdzona ponad szczytem gór i wyniesiona ponad wzgórza; i popłyną ku niej ludy. 2 I wiele narodów pójdzie i powie:

„Przyjdźcie i wstąpmy na górę Jehowy i do domu Boga Jakubowego; a on będzie nas pouczał o swoich drogach i będziemy chodzić jego ścieżkami”. Z Syjonu bowiem wyjdzie prawo, a słowo Jehowy — z Jerozolimy. 3 I wyda wyrok wśród wielu ludów oraz uporządkuje sprawy dotyczące dalekich, potężnych narodów. **I przekują swe miecze na lemiesze, a swe włócznie na noże ogrodnicze. Nie podniosą miecza, naród przeciw narodowi, ani się już nie będą uczyć wojowania**. (....) Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga, po czas niezmierzony, już na zawsze.”


Proszę zwrócić uwagę, iż Micheasz napisał, że naród przeciwko narodowi nie podniesie miecza i nie będą się uczyć sztuki wojennej. Na podstawie tych słów wielu mylnie zrozumiało, iż to proroctwo dotyczy czasów, kiedy już zapanuje Królestwo Boże i raj na ziemi. Jest to niewłaściwe zrozumienie i zaraz wyjaśnię dlaczego.

Świadkowie Jehowy stanowią ziemską społeczność braterską i jako jedyni chrześcijanie jednomyślnie odmawiają pełnienia służby wojskowej, nie ucząc się zabijania (sztuki wojennej). Chociaż członkowie tego Bożego narodu duchowego wywodzą się z różnych narodów, to nawet, jako ich członkowie czują się zjednoczeni ze swoimi duchowymi braćmi z innych narodów i nawet w przypadku konfliktu zbrojnego nie podnoszą broni na swoich braci i innych bliznich. W tym właśnie sensie naród przeciw narodowi miał nie podnosić w naszych czasach miecza!

ŚJ jako jeden naród wywodzący się z różnych narodów, które to narody chodzą w imieniu swojego boga (jak to ujął Micheasz), często krwawego boga wojny, składając mu krwawe ofiary, nie mordują się wzajemnie w imię nacjonalistycznych ideologii, miłując się tylko poza okopami. Świadkowie Jehowy natomiast chodzą w imieniu Prawdziwego Boga Jehowy i zachowują wzorem Jezusa chrześcijańską neutralność!

Jak wspomniałem niektórzy, w tym przeciwnicy chrześcijańskiej neutralności, usiłują odnosić te wersety do czasów, kiedy zapanuje już Królestwo Boże nad Ziemią, ale nie mają oni racji zpowodu, o ktorym już nieco wyżej nadmieniłem. Dlaczego? Ponieważ Micheasz wyraznie napisał, że wszystkie ludy (oddalone od życia Bożego) będą chodzić w imieniu swojego boga.

A przecież w Królestwie Bożym nie będzie się czcić innych bogów poza Jedynym i Prawdziwym Bogiem Jehową! Więc to proroctwo, jak samo o sobie świadczy, dotyczy „ końca dn i ”, to znaczy czasów ostatecznych. Czasów o których Jezus mówił w 24 rozdziale Ewangelii Mateusza.

W czasie, gdy prawdziwi chwalcy Boga zachowują neutralność wobec politycznych spraw tego świata i głoszą Ewangelię o nadchodzącym Królestwie Bożym.

Świadczył o tym królestwie na przykład Izajasz:

Izajasza 11 „6 I wilk pobędzie trochę z barankiem, a lampart będzie leżał z koźlęciem, jak również cielę i młody grzywiasty lew, i wypasione zwierzę — wszystkie razem; i będzie je prowadził mały chłopiec. 7 Krowa i niedźwiedzica będą się paść; ich młode będą leżeć razem. I nawet lew będzie jadł słomę tak jak byk. 8 I dziecię ssące będzie się bawić nad jamą kobry, a dziecko odstawione od piersi położy rękę na szczelinie świetlnej jadowitego węża. 9

Nie będą wyrządzać szkody ani przywodzić do zguby na całej mojej świętej górze; **gdyż ziemia będzie napełniona poznaniem Jehowy, tak jak wody pokrywają morze**.”



Jeżeli cała Ziemia będzie pełna poznania Boga, to jakże mógłby tam funkcjonować jakiś szkodliwy kult innego boga, za którym niewiernie mieli by chodzić członkowie jakichś narodów?

Przysłów 2 "Prostolinijni bowiem będą przebywać na ziemi i nienaganni będą na niej pozostawieni. 22 Niegodziwi zaś zostaną z ziemi wytraceni, a postępujący zdradziecko (niewierni) zostaną z niej wyrwani (wykorzenieni)."

Takie zrozumienie poświadcza też też proroctwo zawarte w Księdze Daniela, które mówi, że Królestwo Boże usunie wszelkie konkurencyjne rządy oraz ich fałszywe religie.

Daniela 2 "44 „A za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. **I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud**. Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone**"

(Królestwo Niebios), Królestwo o którego nadejście modli się codziennie miliony ludzi.

Mateusza 6 ”„Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. 10 Niech przyjdzie twoje królestwo.”

Po zacytowaniu tych wersetów chyba jest już jasne, że proroctwo Micheasza nie odnosi się do czasów, gdy już będzie panowało Królestwo Boże, tylko do czasów ostatecznych, naszych czasów i prawdziwych chrześcijan, którzy dzielnie zachowują chrześcijańską neutralność. Gdy jakiś tyran, który dojdzie do władzy, drogą demokratycznego głosowania postawi kogoś pod murem, to ten postawiony będzie miał świadomość, że na tego tyrana nie głosował żaden Świadek Jehowy, który w ten sposób obarczyłby się winą krwi.

A więc wbrew zapewnieniom sceptyków i wrogów chrześcijańskiej neutralności w Biblii istnieją wersety, które jednoznacznie odnoszą się do chrześcijan i które jasno mówią,że chrześcijanom nie wolno odbywać służby wojskowej.


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 04 mar 2013, 08:24

biooslawek pisze:Hmmm, to ciekawe dlaczego Pan Jezus kazał mu go schować do pochwy zamiast razić nim rzymskiego okupanta.

Popatrz na kontekst wydarzeń, a zrozumiesz.

A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej?

Nie stanowią.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
biooslawek
Posty: 1246
Rejestracja: 21 lut 2012, 01:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: biooslawek » 04 mar 2013, 09:33

Rembov pisze:
biooslawek pisze:Hmmm, to ciekawe dlaczego Pan Jezus kazał mu go schować do pochwy zamiast razić nim rzymskiego okupanta.

Popatrz na kontekst wydarzeń, a zrozumiesz.

A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej?

Nie stanowią.


Dziękuję za wyczerpujące i ambitne odpowiedzi.


Fedorowicz
Posty: 1404
Rejestracja: 30 sty 2012, 10:06
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Fedorowicz » 04 mar 2013, 09:40

biooslawek pisze:A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej? Gdy jakiś tyran, który dojdzie do władzy, drogą demokratycznego głosowania postawi kogoś pod murem, to ten postawiony będzie miał świadomość, że na tego tyrana nie głosował żaden Świadek Jehowy, który w ten sposób obarczyłby się winą krwi. A więc wbrew zapewnieniom sceptyków i wrogów chrześcijańskiej neutralności w Biblii istnieją wersety, które jednoznacznie odnoszą się do chrześcijan i które jasno mówią,że chrześcijanom nie wolno odbywać służby wojskowej.



Zgadzam się tu z biooslawkiem. Chrześcijanin nie uczestniczy w konfliktach zbrojnych i nie może odbywać służby wojskowej. Wersety Pism Chrześcijańskich wyraźnie na to wskazują. Ani Jezus, ani Apostołowie nie służyli w wojsku i nie walczyli na wojnach, nie uczestniczyli także w życiu politycznym.


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 04 mar 2013, 10:08

biooslawek pisze:
Rembov pisze:
biooslawek pisze:Hmmm, to ciekawe dlaczego Pan Jezus kazał mu go schować do pochwy zamiast razić nim rzymskiego okupanta.

Popatrz na kontekst wydarzeń, a zrozumiesz.

A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej?

Nie stanowią.


Dziękuję za wyczerpujące i ambitne odpowiedzi.

Lanie wody to jedynie rozmydlanie tematu. Jeżeli sam nie dostrzegasz, że Chrystus kazał schować miecz do pochwy, ponieważ udana obrona uniemożliwiła by Jezusowi śmierć na krzyżu, to ja nic nie pomogę.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
biooslawek
Posty: 1246
Rejestracja: 21 lut 2012, 01:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: biooslawek » 04 mar 2013, 10:39

Rembov pisze:
biooslawek pisze:
Rembov pisze:
biooslawek pisze:Hmmm, to ciekawe dlaczego Pan Jezus kazał mu go schować do pochwy zamiast razić nim rzymskiego okupanta.

Popatrz na kontekst wydarzeń, a zrozumiesz.

A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej?

Nie stanowią.


Dziękuję za wyczerpujące i ambitne odpowiedzi.

Lanie wody to jedynie rozmydlanie tematu. Jeżeli sam nie dostrzegasz, że Chrystus kazał schować miecz do pochwy, ponieważ udana obrona uniemożliwiła by Jezusowi śmierć na krzyżu, to ja nic nie pomogę.


A jak rozumiesz słowa "kto mieczem wojuje od miecza zginie"? Czy uważasz też, że Jezus rozsądnie mógł mniemać, że Piotr był w stanie pozabijać mieczem wszystkich uzbrojonych po zęby i licznie po niego przybyłych oprawców, tak iż był w stanie uniemożliwić mu śmierć krzyżową? Twoja argumentacja nie trzyma się kupy i to w pionie i poziomie.

Fedorowicz pisze:
biooslawek pisze:A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej? Gdy jakiś tyran, który dojdzie do władzy, drogą demokratycznego głosowania postawi kogoś pod murem, to ten postawiony będzie miał świadomość, że na tego tyrana nie głosował żaden Świadek Jehowy, który w ten sposób obarczyłby się winą krwi. A więc wbrew zapewnieniom sceptyków i wrogów chrześcijańskiej neutralności w Biblii istnieją wersety, które jednoznacznie odnoszą się do chrześcijan i które jasno mówią,że chrześcijanom nie wolno odbywać służby wojskowej.



Zgadzam się tu z biooslawkiem. Chrześcijanin nie uczestniczy w konfliktach zbrojnych i nie może odbywać służby wojskowej. Wersety Pism Chrześcijańskich wyraźnie na to wskazują. Ani Jezus, ani Apostołowie nie służyli w wojsku i nie walczyli na wojnach, nie uczestniczyli także w życiu politycznym.



Postawa Świadków Jehowy w obozach zagłady oczami faszystowskiego oprawcy Rudolfa Hössa. Oczywiście jego punkt widzenia jest dalece wypaczony, co niektórzy przeciwnicy chrześcijańskiej neutralności, jaką charakteryzowali się Świadkowie Jehowy podczas II wojny światowej, usiłowali wykorzystać w szerzeniu oszczerstw i umniejszaniu cierpień i zasług tych wiernych chrześcijan. To samo dotyczy sprawozdania IPN, do którego link podaję w dalszej części niniejszego tekstu. Nie można się spodziewać, że wszyscy ludzie, którzy Bogu nie służą będą przekazywać krystaliczną prawdę na temat postawy prawdziwych chrześcijan. Tacy ludzie przeważnie będą patrzeć na wszystko przez pryzmat własnych przekonań, a więc takie sprawozdania raczej nie będą do końca obiektywne. Niemniej to, co wielu z nich napisało daje wielkie świadectwo odnośnie zbożnej i bezkompromisowej wobec machinacji Szatana postawy Świadków Jehowy, która to postawa niewątpliwie przynosiła i dalej przynosi chwałę naszemu Niebiańskiemu Ojcu, tym samym pokazując,że Szatan jest perfidnym kłamcą i wrogiem Boga,a co za tym idzie wszystkiego, co święte, dobre i sprawiedliwe. Że jest wrogiem życia wiecznego,a więc jest wrogiem wszelkiego stworzenia na obraz i podobieństwo Boże. Poświadczają to też straszne zbrodnie, jakich dopuścili się, świadomie czy nie, jego poplecznicy na przestrzeni całych tysiącleci z holocaustem włącznie.

A oto co Rudolf Höss napisał na temat Świadków Jehowy w swojej biografii:


"(...)W Sachsenhausen przebywało wielu badaczy Pisma św. Wielu z nich odmówiło pełnienia służby wojskowej i dlatego zostali przez Reichsführer-SS skazani na śmierć. Rozstrzelano ich w obozie w obecności wszystkich więźniów, których w tym celu zwołano na apel. Badacze Pisma św. Musieli się temu przyglądać z pierwszych szeregów. Poznałem już wielu fanatyków religijnych w miejscach pielgrzymek, w klasztorach w Palestynie, na kolei hedżarskiej, w Iraku, Armenii, katolików, prawosławnych, muzułmanów, szyitów, i sunnitów, jednakże badacze Pisma św. w Sachsenhausen, a szczególnie dwóch spośród nich, przewyższali wszystko co dotychczas poznałem. Tych dwóch szczególnie fanatycznych badaczy Pisma św. odmawiało wykonania czegokolwiek, co tylko mogło mieć jakiś związek ze sprawami wojskowymi. Nie stawali na baczność, a więc nie zsuwali razem obcasów, nie przykładali rąk do szwów spodni, nie zdejmowali czapek. Mówili, że te oznaki czci należą się jedynie Jehowie, a nie ludziom. Nie istnieli dla nich żadni przełożeni.

Za jedynego zwierzchnika uznawali oni tylko Jehowę. Musiano tych dwóch usunąć z bloku badaczy Pisma św. i zamknąć w areszcie, ponieważ stale wzywali innych badaczy Pisma św. do podobnego postępowania. Eicke wielokrotnie skazywał ich na karę chłosty za ich niezdyscyplinowanie . (....) Po przejściu przez komisję poborową, którą - jak można było przypuszczać - całkowicie zbojkotowali, odmówili nawet podpisania wojskowych dokumentów, zostali przez Reichsfuhrera SS również skazani na śmierć.(....) Na swoją egzekucję biegli niemal kłusem. Nie chcieli w żaden sposób dać się wiązać, aby móc podnieść ręce do Jehowy. W olśnieniu i zachwycie, które nie miało w sobie nic ludzkiego, stali przed drewnianą ścianą.



**Tak wyobrażałem sobie pierwszych chrześcijańskich męczenników oczekujących na arenie na rozszarpanie ich przez dzikie zwierzęta**.



Szli oni na śmierć z jasnym obliczem, skierowanymi ku górze oczyma, złożonymi do modlitwy i podniesionymi rękoma. Wszyscy, którzy oglądali tę śmierć, byli wzruszeni, poruszony był nawet pluton egzekucyjny. Tą męczeńską śmiercią swoich współwyznawców badacze Pisma św. zostali jeszcze bardziej utwierdzeni w swej wierze świadków Jehowy. Wielu z tych, którzy już podpisali zobowiązanie, że nie będą więcej zajmować się zdobywaniem nowych wyznawców dla swojej wiary - miało im to pomóc w wydostaniu się na wolność - wycofało je gdyż chcieli nadal cierpieć dla Jehowy.

W normalnym życiu badacze Pisma św. byli w rzeczy samej ludźmi spokojnymi, pilnymi i zawsze chętnymi do udzielania pomocy innym. Zarówno mężczyźni jak i kobiety. (....)Jehowy. Tak też zapatrywali się na uwięzienie i pobyt w obozie koncentracyjnym. Chętniebrali na siebie wszelkie cierpienia i niedogodności. Wzruszająca była ich braterska miłość bliźniego, wzajemna troska o siebie i pomoc wszędzie tam gdzie to tylko było możliwe. (...)"

('Pamiętniki Rudolfa Hössa' str: 85-88.)


Chciałbym też dodać, że Rudolf Höss w swoich pamiętnikach używa, oprócz nazwy "Badacze Pisma Świętego", określenia "Świadkowie Jehowy". Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, to mogę zacytować odpowiednie fragmenty.
Ostatnio zmieniony 04 mar 2013, 10:42 przez biooslawek, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Rembov » 04 mar 2013, 10:55

biooslawek pisze:
Rembov pisze:
biooslawek pisze:
Rembov pisze:
biooslawek pisze:Hmmm, to ciekawe dlaczego Pan Jezus kazał mu go schować do pochwy zamiast razić nim rzymskiego okupanta.

Popatrz na kontekst wydarzeń, a zrozumiesz.

A jak rozumiecie te wersety. Czy nie stanowią one mocnego biblijnego dowodu na to, że prawdziwi chrześcijanie nie mieli się uczyć sztuki wojennej, to znaczy odbywać służby wojskowej?

Nie stanowią.


Dziękuję za wyczerpujące i ambitne odpowiedzi.

Lanie wody to jedynie rozmydlanie tematu. Jeżeli sam nie dostrzegasz, że Chrystus kazał schować miecz do pochwy, ponieważ udana obrona uniemożliwiła by Jezusowi śmierć na krzyżu, to ja nic nie pomogę.


A jak rozumiesz słowa "kto mieczem wojuje od miecza zginie"? Czy uważasz też, że Jezus rozsądnie mógł mniemać, że Piotr był w stanie pozabijać mieczem wszystkich uzbrojonych po zęby i licznie po niego przybyłych oprawców, tak iż był w stanie uniemożliwić mu śmierć krzyżową? Twoja argumentacja nie trzyma się kupy i to w pionie i poziomie.

Jak się dalszy ciąg wypowiedzi Chrystusa, to rzeczywiście się nie trzyma kupy. Jednak przeczytanie kolejnych zdań zmienia postać rzeczy:

Mt 26:52-54
52. Wtedy Jezus rzekł do niego: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną.
53. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów?
54. Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?

(BT)

I analogicznie u świętego Jana:

J 18:11
11. Na to rzekł Jezus do Piotra: Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?
(BT)

Ewidentnie chodzi o próbę zapobieżenia męce Chrystusa, a nie rzekomy sprzeciw Zbawiciela przeciwko posługiwaniu się bronią i służbie w wojsku.

A tekst o śmierci od miecza to jedynie przestroga, że jeżeli Piotr dalej będzie walczył, to w tym miejscu zginie w ten sposób, bo wielu mieczami walczyło, a jednak umarli we własnych łóżkach ze starości.
Ostatnio zmieniony 04 mar 2013, 10:59 przez Rembov, łącznie zmieniany 1 raz.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
biooslawek
Posty: 1246
Rejestracja: 21 lut 2012, 01:04
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: biooslawek » 04 mar 2013, 10:58

Świadkowie Jehowy i IPN

ŚWIADKOWIE JEHOWY W PRL (BIULETYN IPN NR 3 (38) MARZEC 2004) JAN MIŁOSZ, OBEP IPN POZNAŃ "ŚWIADKOWIE JEHOWY W WIELKOPOLSCE"

bioslawek.files.wordpress.com/201 1/11/c59bwiadkowie-jehowy-w-prlbiuletyn- ipn-nr-3-38-marzec- 2004.pdf

"Władze komunistyczne początkowo tolerowały Świadków Jehowy, sądząc, że ta grupa wyznaniowa może posłużyć do osłabienia wpływów Kościoła katolickiego w Polsce. Jednak doktryna wspólnoty mówiąca o mającym szybko nadejść Armagedonie – końcu świata – i wynikające z niej odsuwanie się jej członków od życia społecznego
oraz ich pełne podporządkowanie władzom wspólnoty czyniły próby ich pozyskania niemożliwymi. Ściągnęło to na Świadków represje i doprowadziło do pełnej delegalizacji wyznania.(...)"



Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 51 gości