Kobiety w Biblii

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Kobiety w Biblii

Postautor: Maria-Magdalena » 28 mar 2018, 09:57

Kobiety które szły za Jezusem i te które szły do Jezusa...W pierwszym i drugim przypadku powodowała to ich wiara.
Za Jezusem szli także apostołowie, święcie przekonani, że jedynie oni mają monopol na spotkanie, rozmowę z Panem.
A historia o pogance - kobiecie kananejskiej ukazuje oblicze Jezusa, który pochyla się nad każdym, kto wzywa imienia Jego.

Mt 15, 21-28

Wiara kobiety kananejskiej8

21 Potem Jezus stamtąd i podążył w stronę Tyru i Sydonu. 22 A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha». 23 Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami!» 24 Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela»9. 25 A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi!» 26 On jednak odparł: «Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom». 27 A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów». 28 Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

źródło: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=258

W najtrudniejszym momencie jakiego doświadczyłam, tu na tym forum, gdzie moja wiara w Jezusa była wyśmiewana, lekceważona, dyskredytowana...Duch Pocieszyciel przyszedł w tych słowach o Kobiecie Kannanejskiej - pogance z krainy Kanaan - która szukała ratunku u Jezusa i której wiara uzdrowiła jej córkę.

Ta historia ma swój początek w moim życiu zanim dotarłam tu gdzie jestem...ale o tym wiedzą jedynie najbliżsi.

Generalnie myślę, że apostołowie robią sporo hałasu w zachwytach nad sobą...a kobiety które odnajdujemy na kartach PŚ robią swoje w ciszy idąc za Umiłowanym.
Nie ma sensu zastanawiać się nad faktem, dlaczego w całym PŚ nie ma ani jednej Ewangelii którą napisałaby kobieta. Nawet księgi Judyty, Estery czy Rut spisali mężczyźni...
Takie były czasy...ale czy coś się od tamtej pory zmieniło?


Film dokumentalny "Mea maxima culpa: Milczenie kościoła ; reżyser Alex Gibney
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17943
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: KAAN » 28 mar 2018, 10:16

Maria-Magdalena pisze:... o Kobiecie Kannanejskiej - pogance z krainy Kanaan - która szukała ratunku u Jezusa i której wiara uzdrowiła jej córkę.
...
..ale czy coś się od tamtej pory zmieniło?
Wiele się zmieniło; Pan Jezus złożył ofiarę krzyża, powstał Zbór Boży, prawda została objawiona w Panu Jezusie. Dlatego ty, chcąc wierzyć prawdziwą wiarą musisz porzucić starotestamentowy obraz kobiety pogańskiej identyfikując się z pogaństwem. Prawdziwa wiara jest przedstawiona w Biblii i żeby ją znaleźć musisz porzucić swój katolicki obraz Pana Jezusa i wiary chrześcijańskiej. Katolika można odnieść do obrazu kobiety pogańskiej tkwiącej w swoim bałwochwalstwie i w pewnym momencie wołającej ze swojego pogaństwa do Pana Jezusa uznając go Panem. Tak samo katolik poznający prawdziwego Pana Jezusa przedstawianego w Biblii musi uznać, że okruchy prawdy o Panu Jezusie spadające ze stołu dzieci Bożych są uzdrawiającym darem dla niego i musi uznać, że to nie jego stół katolicki jest stołem Pańskim tylko stół dzieci Bożych zgromadzonych w Zborze Bożym jest tym prawdziwym Pańskim stołem przy którym posilają się dzieci Boże.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Maria-Magdalena » 28 mar 2018, 10:20

KAAN, czy mógłbyś pozwolić wypowiedzieć się wpierw innym?
Zwłaszcza, że to temat o kobietach i dla kobiet.


Film dokumentalny "Mea maxima culpa: Milczenie kościoła ; reżyser Alex Gibney
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17943
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: KAAN » 28 mar 2018, 10:28

Maria-Magdalena pisze:KAAN, czy mógłbyś pozwolić wypowiedzieć się wpierw innym?
Zwłaszcza, że to temat o kobietach i dla kobiet.
A dlaczego innym, dlaczego dla kobiet? To dotyczy mężczyzn także, wszystkich to dotyczy, zwłaszcza ze temat mężczyzn też poruszyłaś w swoim poście. Wiem ze moje słowa są ci niewygodne, bo burzą twój zamysł wprowadzenia myśli, że każdy ma swoją wiarę, może tkwić w swoim pogaństwie i jednocześnie wyznawać Pana Jezusa we właściwy sposób. Ja to wyczuwam na kilometr.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: kontousunięte1 » 28 mar 2018, 11:19

KAAN, w jakim pogaństwie tkwi MM?
Na litość Boską. Przecież ona jest u luteran, najczęściej. Ja też jestem u luteran, bo mam wybór między dżumą a cholerą.
Narobiło się jakichś dziwnych zborów kilkuosobowych albo jednoosobowych (plus rodzina) i wszystkich innych macie za pogan? Nie jesteś pierwszy, który ma w pogardzie każdego, kto jest poza waszym "układem". :-(
Co do kobiet. One zawsze były spychane na drugi plan. I w życiu i w Biblii. Ale Pan Jezus pokazał, że traktuje je tak samo, jak człowieka-mężczyznę. A nawet więcej. W wielu przełomowych momentach mamy opisane pierwszeństwo kobiet.
One znały swoje obowiązki i były odważne. Kiedy wszyscy panowie uciekli, kiedy nikt nie śmiał iść do grobu, one były tam, gdzie nakazywał obowiązek i ich tradycja.
Pod krzyżem był tylko Jan i kobiety. Mówi wam to coś?


Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Kitka » 28 mar 2018, 11:28

Maria-Magdalena - gdyby Cię interesowało - jest taka seria książek Francine Rivers "Rodowód Łaski" - o kobietach z rodowodu Jezusa - Tamar, Rachab, Rut, Batszeba i oczywiście Maria. Pięknie pisane powieści o kobietach, które Bóg wybrał, kobietach o kontrowersyjnej historii życia. Polecam :)

Maria-Magdalena - życzę Ci, aby Bóg częściej do Ciebie przemawiał przez swoje Słowo.
Niech Cię zachęca i wzmacnia Twoją wiarę według swojej woli.
Nie ma nic lepszego niż uchwycić się Jezusa - jak ta kobieta kananejska

Kobieta zanurzona w Bogu zna swoją wartość i dywagacje o mężczyznach piszących Ewangelie, i dlaczego nie kobiety pisały, że może są gorsze, itp... są jej zbędne :)

A jest jeszcze jedna super książka dla kobietek - "Urzekająca" J.S.Eldredge - jak Bóg przemawia do kobiet, zgodnie z ich naturą, walorami charakteru i potrzebami, które w sobie nosimy; inaczej niż do mężczyzn, którzy bądź co bądź, w sposób odmienny widzą rzeczywistość.

Ja lubię to nasze kobiece zawiłe spojrzenie na świat, wielowątkowość myśli, burzę emocji, a przez to i pewną labilność, gadatliwość - Bóg miał w tym cel.

Dlaczego to kobiety były pierwsze u grobu? - pomijając fakt, że miały się zająć ceremoniałem - kto jak kto, ale babki nie mają problemu z rozpowszechnianiem informacji ;)


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: kontousunięte1 » 28 mar 2018, 11:49

Francine Rivers znam i sporo czytałam. Wszystkie jej książki są ciekawe, ale tej drugiej nie znam. To powieść, czy co? Droga jest :roll: ;-)


Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Kitka » 28 mar 2018, 12:07



kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: kontousunięte1 » 28 mar 2018, 12:15

Dzięki. Wypatrzyłam na allegro w przyzwoitej cenie.


Noemi
Posty: 1497
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Noemi » 28 mar 2018, 12:55

kontousunięte1 pisze:KAAN, w jakim pogaństwie tkwi MM?

wielka radość że M-M chce się zbliżyć i poznać Boga takim jakim jest , zostawić stare życie zacząć nowe aby iść za Jezusem i być Jego uczniem ,to że odwiedza Luteran nie czyni jeszcze z niej osoby na nowonarodzonej ,nie mozna kogoś utwierdzać w przekonaniu że jest na wlaściwej drodze jeśli na niej nie jest , można w ten sposób wyrządzić wielką szkodę osobie poszukującej


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: kontousunięte1 » 28 mar 2018, 13:11

Nikt nikogo w niczym złym nie utwierdza. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego wszystkich spoza własnego zbiorowiska się potępia. Czy wy naprawdę wierzycie, że WSZYSCY katolicy, od tych sprzed reformacji, aż po dziś sa potępieni? Gdzie Boża moc i sprawiedliwość przez 2 tysiące lat, skoro oni wszyscy mieli takie a nie inne poznanie, tak a nie inaczej byli nauczani, prowadzeni...
Czy ja mam uwierzyć, że wszystkie pokolenia mojej katolickiej rodziny są w piekle, a ja jedna jestem zbawiona, bo dane mi było poznać Biblię i uwierzyć "biblijnie"?
Nie kupuję tego.
A chyba gorszą szkodą, moim zdaniem, jest pozbawianie człowieka nadziei i ciągłe podważanie jego wiary.
Protestanci nie mają monopolu na zbawienie.
Każdy człowiek ma szanse przed Bogiem, dopóki żyje. Tylko Bóg zna motywy i serce i wie jak potocza się losy. Trzeba mieć słoniową skórę, aby przyjmować te wszystkie "objawienia" forumowe.


Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Kitka » 28 mar 2018, 13:15

Noemi pisze:
kontousunięte1 pisze:KAAN, w jakim pogaństwie tkwi MM?

wielka radość że M-M chce się zbliżyć i poznać Boga takim jakim jest , zostawić stare życie zacząć nowe aby iść za Jezusem i być Jego uczniem ,to że odwiedza Luteran nie czyni jeszcze z niej osoby na nowonarodzonej ,nie mozna kogoś utwierdzać w przekonaniu że jest na wlaściwej drodze jeśli na niej nie jest , można w ten sposób wyrządzić wielką szkodę osobie poszukującej
Przyjmijcie wreszcie do wiadomości,że można na nowo się narodzić i być w KRK. Czasem wyjście następuje szybko, czasem dłuuugo. Nowe narodzenie jest niezwiązane z denominacją.
Więc nie wyrokujcie o MM. Nie macie pojęcia, w którym miejscu drogi zbawienia jest, więc nie występujcie przeciwko Duchowi, który daje życie, bo może być tak, że i MM dał, a wy ją sprowadzacie do poziomu poganki. Zważcie w majestacie swojego moderatorstwa, że nie macie uprawnień do Takiego osądu nad człowiekiem.
Kiedy byłam katoliczką nowonarodzoną, żeby nie było dla Was wątpliwości, najbardziej zniechęcały mnie do jakichkolwiek zmian właśnie osoby takiego pokroju, jak Kaan - ciągłe wytykanie błędów, tego nie rób, tamto zrób, to Bóg chce od ciebie, tamtego nie wolno. Nie miałam ochoty ich słuchać. Bóg SAM przeprowadził mnie przez niejedną wątpliwość.
MM też na pewno prowadzi.


Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Maria-Magdalena » 28 mar 2018, 13:38

Noemi pisze:
kontousunięte1 pisze:KAAN, w jakim pogaństwie tkwi MM?

wielka radość że M-M chce się zbliżyć i poznać Boga takim jakim jest , zostawić stare życie zacząć nowe aby iść za Jezusem i być Jego uczniem ,to że odwiedza Luteran nie czyni jeszcze z niej osoby na nowonarodzonej ,nie mozna kogoś utwierdzać w przekonaniu że jest na wlaściwej drodze jeśli na niej nie jest , można w ten sposób wyrządzić wielką szkodę osobie poszukującej


Noemi, a walenie pałką po głowie nie wyrządza szkody?

Z całym szacunkiem, ale w historii kobiety kanaanejskiej dla mnie najważniejsze jest to, że Jezus pochylając się nad poganką, jednocześnie pokazał apostołom właściwe dla nich miejsce .
Apostołowie mają iść za Jezusem, nie uprzedzając /wyprzedzając Go.
Czy to takie trudne, by zrozumieć, że wola Pana, a nie apostoła jest najważniejszą, jedyną, słuszną i zbawienną?
Czy to takie trudne, by zrozumieć, że Jezus ocenia/osądza kto jest poganinem, a kto nie?
Więc z całym szacunkiem, ale proszę nie chodzić Bogu w kompetencje!

Jaśniej i delikatniej się da wyłożyć...


Film dokumentalny "Mea maxima culpa: Milczenie kościoła ; reżyser Alex Gibney
Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Maria-Magdalena » 28 mar 2018, 13:58

kontousunięte1 pisze:Co do kobiet. One zawsze były spychane na drugi plan. I w życiu i w Biblii. Ale Pan Jezus pokazał, że traktuje je tak samo, jak człowieka-mężczyznę. A nawet więcej. W wielu przełomowych momentach mamy opisane pierwszeństwo kobiet.
One znały swoje obowiązki i były odważne. Kiedy wszyscy panowie uciekli, kiedy nikt nie śmiał iść do grobu, one były tam, gdzie nakazywał obowiązek i ich tradycja.
Pod krzyżem był tylko Jan i kobiety. Mówi wam to coś?


Jezus rozumiał kobiety. Co więcej, traktował je na równi i myślę, że bardziej okazywał im swoją miłość niż apostołom - którzy zwyczajnie byli zazdrośni. ;)

Kitka pisze:Maria-Magdalena - gdyby Cię interesowało - jest taka seria książek Francine Rivers "Rodowód Łaski" - o kobietach z rodowodu Jezusa - Tamar, Rachab, Rut, Batszeba i oczywiście Maria. Pięknie pisane powieści o kobietach, które Bóg wybrał, kobietach o kontrowersyjnej historii życia. Polecam :)


Ależ jak najbardziej jestem zainteresowana. Dziękuję Ci :)

Kitka pisze:Nie ma nic lepszego niż uchwycić się Jezusa - jak ta kobieta kananejska


To prawda. Słodka prawda.

Kitka pisze:Kobieta zanurzona w Bogu zna swoją wartość i dywagacje o mężczyznach piszących Ewangelie, i dlaczego nie kobiety pisały, że może są gorsze, itp... są jej zbędne :)

Kitka uśmiecham się i jestem pełna radości czytając to co napisałaś.

Kitka pisze:A jest jeszcze jedna super książka dla kobietek - "Urzekająca" J.S.Eldredge - jak Bóg przemawia do kobiet, zgodnie z ich naturą, walorami charakteru i potrzebami, które w sobie nosimy; inaczej niż do mężczyzn, którzy bądź co bądź, w sposób odmienny widzą rzeczywistość.


Znam ten tytuł i autorów. Są małżeństwem. Jednak w tamtym czasie, odrzucało mnie od niej. To było "wieki" temu. Czas wrócić i spróbować.

Kitka pisze:Ja lubię to nasze kobiece zawiłe spojrzenie na świat, wielowątkowość myśli, burzę emocji, a przez to i pewną labilność, gadatliwość - Bóg miał w tym cel.

Ja też!!!
Myślę, że Samarytanka na którą Jezus czekał przy studni, też powiedziałaby tak o sobie. Kobiecość jest darem, cudownym darem Boga. I trzeba czerpać z tego daru widzenia świata, czucia świata w szerszym pryzmacie niż tu i teraz.

Chciałabym, abyśmy dzieliły się tym, jak Kobiety w Biblii towarzyszyły/ motywowały nas - kobiety.

Mężczyzn o to nie pytam, bo oni z kobietami nie potrafią/ nie chcą rozmawiać. Myślą z uporem maniaka, że muszą łopatologicznie nauczać.
Jezus taki nie był względem kobiet.


Film dokumentalny "Mea maxima culpa: Milczenie kościoła ; reżyser Alex Gibney
Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Kobiety w Biblii

Postautor: Maria-Magdalena » 28 mar 2018, 14:18

kontousunięte1 pisze:Nikt nikogo w niczym złym nie utwierdza. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego wszystkich spoza własnego zbiorowiska się potępia. Czy wy naprawdę wierzycie, że WSZYSCY katolicy, od tych sprzed reformacji, aż po dziś sa potępieni? Gdzie Boża moc i sprawiedliwość przez 2 tysiące lat, skoro oni wszyscy mieli takie a nie inne poznanie, tak a nie inaczej byli nauczani, prowadzeni...
Czy ja mam uwierzyć, że wszystkie pokolenia mojej katolickiej rodziny są w piekle, a ja jedna jestem zbawiona, bo dane mi było poznać Biblię i uwierzyć "biblijnie"?
Nie kupuję tego.
A chyba gorszą szkodą, moim zdaniem, jest pozbawianie człowieka nadziei i ciągłe podważanie jego wiary.
Protestanci nie mają monopolu na zbawienie.
Każdy człowiek ma szanse przed Bogiem, dopóki żyje. Tylko Bóg zna motywy i serce i wie jak potocza się losy. Trzeba mieć słoniową skórę, aby przyjmować te wszystkie "objawienia" forumowe.

Nic dodać, nic ująć.


Film dokumentalny "Mea maxima culpa: Milczenie kościoła ; reżyser Alex Gibney

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości