Piernikowe różności

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 28 lut 2018, 18:33

Może jednak proszę o merytoryczne posty, a nie jakieś personalne wycieczki typu "Taki i owaki". Chwały to nie przynosi i marne świadectwo wystawia.
MrSponge
[/quote]


To do Ciebie
MrSponge


Znawca się znalazł, który nie potrafi swoich fantazji uzasadnić na podstawie Biblii :) , weź ty się do roboty i zacznij w końcu czytać Biblię.
Myślisz że wszelką głupotę mam na forum protestanckim zostawiać bez komentarza?
To forum odwiedzają ludzie poszukujący i bzdury mieszające ludziom w głowach trzeba odpowiednio komentować.
W jego pisaniu jest wiele fałszywej ideologii, ale jest tak zatopiona w słowa że niewprawny czytelnik tego nie wyłapie.
Piszesz bzdury z którymi nie warto dyskutować,
Nie wiesz, bo nie znasz Ewangelii.
Głupoty piszesz
Ty jesteś cały martwy, i duch i ciało, bo masz we wnętrzu martwotę.
Piszesz bzdury
Zamiast wypisywać głupoty czytaj Biblię
Jak się nie nawrócisz to pójdziesz do piekła
Nie masz właściwej wiary, sam jesteś pogrążony w błędzie a chcesz innych pouczać

pozdrawiam :)


Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Maria-Magdalena » 28 lut 2018, 19:08

Pan Piernik pisze:Nie czyń sobie obrazu...
Po prostu - różnimy się zdolnościami, charakterem itd., nie istnieje wzorzec chrześcijańskiej refleksji i chrześcijańskiego doświadczenia.

Dlatego, drogi czytelniku, jeżeli w moich poniższych kilku zdaniach, nie odnajdziesz niczego, co byłoby wspólne twoim doświadczeniom, nie uznawaj tego ani za gorsze, ani za lepsze. Z kolei, jeśli znajdziesz coś wspólnego - pamiętaj, że przeżywanie, doświadczanie, czy zdolność do refleksji nie czyni nikogo bardziej wartościowym.
Koniec wstępu :)


Myślę, że dobrze jest uczyć się przyjmowania człowieka takim jaki jest. Gdy opanuje się tę sztukę, wówczas będzie łatwiej przyjąć Boga takim jaki jest, a nie takim, jaki mieszka w naszych wyobrażeniach.


Pamiętam, jak na Fundamencie rekolekcji ignacjańskich miałam za zadanie wyobrazić sobie Boga-Ojca. Myślę, że takie wyobrażenie więcej mówi o samym człowieku, jego podejściu do wielu rzeczy w kontekście Boga.
Niejednokrotnie pokazuje naszą ludzką nędzę, a czasami strach, czasami marzeniowe podejście do życia, czasami Boga jako pana z siwą brodą, a czasami Boga-księgowego. Innymi słowa Boga, którego obraz nam wpojono.


Wskutek braku umiaru dobro zamienia się w zło, a cnota w wadę.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 28 lut 2018, 19:11

Dziś krótko czyli definicje
czyli jak definiujemy słowo Kościół

Aby uniknąć nieporozumień, dobrze jest wyjaśnić sobie o czym mówimy gdy używamy słowa "kościół"

1 - Cały lud Boży - wszystkich wieków, narodów, to społeczność wybranych. Reformatorzy mówili "Kościół niewidzialny"
2 - Zbór - czyli lokalna społeczność wierzących, to ekklesia - to słowo w kontekście wspólnoty ludzi gromadzących się wspólnie, aby wielbić Boga pada najczęściej w Nowym Testamencie.
3 - Wszyscy wierzący żyjący obecnie - dziś, teraz - na świecie - "Kościół powszechny/uniwersalny"
4 - "Kościół w Kościele" - najlepiej opisuje to przypowieść o polu, na którym rośnie pszenica i kąkol. Taki "Kościół w Kościele" to np. zbór, w którym (choć wszyscy spotykają się aby wielbić Boga i słuchać Jego Słowa, wszyscy identyfikują się z Chrystusem) obok zbawionych stoją ludzie niezbawieni (czyli tacy, których wiara w dniu ostatecznym okaże się nieprawdziwa).


Maria-Magdalena
Posty: 340
Rejestracja: 15 lip 2016, 20:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Maria-Magdalena » 28 lut 2018, 19:55

5 - kościół to ludzie, którzy starają się żyć jak Jezus Chrystus. I jak ich nauczał Nauczyciel.
Czy muszą należeć do zarejestrowanej organizacji wyznaniowej by nazywać się kościołem?
Czy musi łączyć ich też chrzest. :)


Wskutek braku umiaru dobro zamienia się w zło, a cnota w wadę.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 28 lut 2018, 21:22

Maria-Magdalena pisze:5 - kościół to ludzie, którzy starają się żyć jak Jezus Chrystus. I jak ich nauczał Nauczyciel.
Czy muszą należeć do zarejestrowanej organizacji wyznaniowej by nazywać się kościołem?
Czy musi łączyć ich też chrzest. :)


Ludzie, którzy starają się żyć jak Chrystus? To zdecydowanie za mało. Można żyć jak Sokrates i go naśladować, jak Budda i go naśladować itd.
To zdecydowanie za mało - choć z etycznego punktu widzenia (świeckiego) to właściwe działanie - naśladować Chrystusa-Nauczyciela

Czy muszą należeć do grupy wyznaniowej?
Powinni, dlatego że Kościół jest wspólnotą ze swej istoty, Kościół ma naturę wspólnotową - po prostu.

Czy łączy ludzi chrzest?
I tak i nie.

Przede wszystkim chrzest wyznaniem wiary w Chrystusa, to rodzaj publicznej deklaracji uznania Chrystusa - Panem.
Chrzest powoduje łączność, społeczność z Chrystusem, ochrzczony jest związany przez wiarę z Panem, w którego imieniu chrzczony.
To rodzaj poświęcenia do życia dla Chrystusa.
To w skrócie.

W Dziejach Apostolskich nie ma opisu tego, czego świadkami jesteśmy dzisiaj, czyli czasu pomiędzy nawróceniem, a chrztem. W pierwotnym Kościele, nawrócenie chrzest i włączenie do kościoła/zboru mogło być aktem jednorazowym.
Dopiero później wprowadzono katechumenat dla chcących wstąpić do Kościoła, czyli czas swoiście pojmowanego dojrzewania, czy poznawania prawd wiary. Dziś wszystko zależy od praktyki zborowej.
Chrzest włącza w pełnię życia wspólnoty zborowej - po chrzcie możemy szczerze nazywać się braćmi i siostrami, bo stanowimy wówczas "rodzinę".

Jeśli zapytasz, czy uważam, że chrzest katolicki może spełniać wymienione przeze mnie wyżej funkcje, czy ma takie znaczenie - odpowiem że nie.
Nie ma i nie może mieć - dlatego, że nie jest wyznaniem wiary chrzczonego, jest co najwyżej ceremonią, w czasie której to tzw. rodzice chrzestni deklarują w imieniu chrzczonego jego (chrzczonego) wiarę.


Prośba do ewentualnie czytających to katolików
Zaznaczam, że nie chcę tu rozmawiać o teologii.
Wolę wymianę poglądów które każdy może sobie przemyśleć - proszę moi katoliccy rozmówcy - uszanujcie to.
Jeśli zechcecie rozmawiać o teologii - poproszę moderację o powrót do działu, w którym nie możecie pisać.


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 28 lut 2018, 22:28

Po namyślę dopiszę jeszcze to, uważam mianowicie, że istnieje jeden wyjątek uznania katolickiego chrztu za ważny.
Kiedy katolik dokonuje aktu apostazji, to po nawróceniu zostaje ochrzczony aby w publiczny sposób wyznać wiarę w Chrystusa.
Moim zdaniem - może być tylko jeden wyjątek od tej reguły i w znacznej mierze zależy od pastora i starszych zboru i tzw, praktyki zborowej.
Tym wyjątkiem może być - moim zdaniem - sytuacja w której do zboru przychodzi katolik, który został ochrzczony w wieku dorosłym.
W takim przypadku było to świadome publiczne wyznanie wiary. I nie ma potrzeby go powtarzać. Taka dorosła, świadoma osoba już się publicznie w tym akcie przyznała do wiary w Chrystusa.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19397
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 01 mar 2018, 10:21

Pan Piernik pisze:Po namyślę dopiszę jeszcze to, uważam mianowicie, że istnieje jeden wyjątek uznania katolickiego chrztu za ważny.
Kiedy katolik dokonuje aktu apostazji, to po nawróceniu zostaje ochrzczony aby w publiczny sposób wyznać wiarę w Chrystusa.
Moim zdaniem - może być tylko jeden wyjątek od tej reguły i w znacznej mierze zależy od pastora i starszych zboru i tzw, praktyki zborowej.
Tym wyjątkiem może być - moim zdaniem - sytuacja w której do zboru przychodzi katolik, który został ochrzczony w wieku dorosłym.
W takim przypadku było to świadome publiczne wyznanie wiary. I nie ma potrzeby go powtarzać. Taka dorosła, świadoma osoba już się publicznie w tym akcie przyznała do wiary w Chrystusa.
Nonsensem jest używanie w stosunku do aktu chrztu określeń "ważny" albo "nieważny", akt chrztu jest wydarzeniem duchowym i jest wyznaniem wiary. Wyznanie wiary nie może być ważne lub nieważne, bo niby wobec czego.
Dywagacje na temat ważności chrztu pokazują duże niezrozumienie istoty chrztu, i drogi zbawienia. Ten temat pojawia się tam gdzie wspólnoty chrześcijańskie osiągnęły wysoki stopień skostnienia, przekształcenia w religię i utworzyły hierarchię kościelną.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 01 mar 2018, 10:41

Kaan jestem ciekaw, powiedz mi co ty właściwie skomentowałeś?
Do czego się odniosłeś, do jakich treści?
Do jakiego kontekstu?
Chciałbym uchwycić coś racjonalnego w twojej wypowiedzi, coś odnoszącego się do całości wypowiedzi.
Znowu rezonujesz i wydajesz sądy, czy przedstawiasz argumenty i racje?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19397
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 01 mar 2018, 10:49

Pan Piernik pisze:Kaan jestem ciekaw, powiedz mi co ty właściwie skomentowałeś?
Twoje zdanie na temat ważności chrztu.
Pan Piernik pisze:Znowu rezonujesz i wydajesz sądy, czy przedstawiasz argumenty i racje?
Jesteś jakiś nerwowy, nie potrafisz przyjąć zdania różniącego sie od twojego. Pomyśl trochę szerzej, nie potrafisz wyjść poza krąg swoich wyobrażeń o chrześcijaństwie. Każde zdanie które pokazuje ci bezsens twoich wypowiedzi strasznie cię denerwuje, nabierz trochę dystansu do siebie, bo nie będziesz sie rozwijał, zasklepiłeś się w sobie i każde stuknięcie w twoją skorupkę traktujesz jak atak na twoja osobowość. Wyluzuj trochę.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 01 mar 2018, 11:00

A jakie jest moje zdanie, jestem bardzo ciekaw.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19397
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 01 mar 2018, 16:15

Pan Piernik pisze:A jakie jest moje zdanie, jestem bardzo ciekaw.
Przeczytaj swój post jeśli zapomniałeś.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Kitka » 01 mar 2018, 16:21

KAAN pisze:Nonsensem jest używanie w stosunku do aktu chrztu określeń "ważny" albo "nieważny"
Dlaczego Kaan?
Przychodzi do Ciebie katolik, ochrzczony w wieku dorosłym. Przyłącza się do Twojej wspólnoty. Czy będziesz oczekiwał od niego chrztu?
KAAN pisze:akt chrztu jest wydarzeniem duchowym i jest wyznaniem wiary. Wyznanie wiary nie może być ważne lub nieważne, bo niby wobec czego.
Co to znaczy: "być ważnym wobec czegoś"?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19397
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 01 mar 2018, 17:12

Kitka pisze:
KAAN pisze:Nonsensem jest używanie w stosunku do aktu chrztu określeń "ważny" albo "nieważny"
Dlaczego Kaan?
Przychodzi do Ciebie katolik, ochrzczony w wieku dorosłym. Przyłącza się do Twojej wspólnoty. Czy będziesz oczekiwał od niego chrztu?
Nic nie będę oczekiwał, bo chrzest nie jest sprawą formalną, ale aktem duchowym, to katolik kiedy się nawróci powinien poprosić o chrzest. Najgorszą rzeczą w tym zakresie to przymuszać kogoś do chrztu. Chrztu nie można rozpatrywać w kategoriach ważny - nieważny, to część drogi wiary człowieka zbawionego. Nawrócony człowiek poznaje, że wolą Pana Jezusa jest to, żeby każdy wierzący dał się ochrzcić w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Kiedy pozna wolę Pańską będzie pragnął się ochrzcić na świadectwo swojej wiary i nawrócenia.
Chrzest został przez władze różnych tzw kościołów przerobiony na potwierdzenie poddaństwa człowieka władzy kościelnej i jest konieczny do przyjęcia deklaracji członkowskiej w zborze. Czasami naucza się że wierzący "musi" się ochrzcić, z czego rodzi się formalna ceremonia pusta duchowo, niezrozumiała dla chrzczonego i oglądających widowisko. Zbawiony człowiek rozumiejąc drogę zbawienia powinien chcieć się ochrzcić w wodzie aby ogłosić wszystkim swoje zbawienie w Panu Jezusie i okazać posłuszeństwo woli Pana. W naszych społecznościach czekamy na decyzję człowieka czy zechce się ochrzcić czy nie. To jego sprawa duchowa przed Bogiem.
Co to znaczy: "być ważnym wobec czegoś"?
Ważność lub nieważność musi być stwierdzona w świetle jakiegoś prawa, w tym wypadku prawa kościelnego, religijnego, moralnego. Ta ważność lub nieważność musi być stwierdzona przez jakiegoś sędziego, a przecież wiara, a tym samym akt wiary jakim jest chrzest, to nie jest akt prawny, ale relacja w ramach społeczności z Panem Bogiem.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 01 mar 2018, 18:08

Kaan, żeby wiedzieć co myślę o chrzcie, trzeba przeczytać nie tylko ostatni post, bo znowu dyskutujesz poza kontekstem.

Co do tej szczególnej sytuacji, to pytanie:
Dorosły człowiek nawraca się. Przyjmuje świadomie chrzest na wyznanie wiary w Kościele katolickim, po czym od niego odchodzi i przychodzi do twojego Kościoła.
Jak go traktujesz, jak brata?
Czy może zostać członkiem twojego zboru?
Może brać udział w wieczerzy?
Przecież się nawrócił i poprosił o chrzest.
Ma w twoim kościele poprosić o jeszcze jeden chrzest?


Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 01 mar 2018, 18:20

Maria-Magdalena pisze:Czy musi łączyć ich też chrzest. :)



Pomjajac chrzest wodny..... Ktory przechodza I niewierzacy..I nieswiadome osoby tez .. Bo kto I'm zabroni


To jest jest cos glebszego... Co war to przemyslec I przemodlic na spokojnie....
Jezus opisal take zjawisko ktore zawsze mnie fascynowalo...

"Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?"


W ktorym on jako czlowiek zamkniety w ludzkim ciele jest zanurzony nieskonczonym Ojcu. ... I ogarnia go jak gabke niesknczony ocean...... Jest wszedzie w nim I poza .... I tym sposobem on jest w ojcu a ojciec w nim ....


Gdzie indziej pokazuje ze bedzie chrzescijan laczyc taka jednosc jaka laczy jego I ojca.....



A my to splycamy do ekumeni I chrztu wodnego I poza to nie chcemy nic zobaczyc :( no many zdefiniowane opisane wspaniale zasady I wygodne Normy jakie sami se wymyslilismy czym jest chrzescijanstwo..... I poza nie nie wyjdzimy chocbysmy Sie mieli udusic wlasna ideoligia....


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 52 gości