Piernikowe różności

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
polk
Posty: 818
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: polk » 02 sty 2018, 20:02

Dzieki za to świadectwa o zielonoswiatkowcach. Również znam sporo zielonoświątkowców, niestety wszyscy mają w jakimś stopniu problemy psychiczne i wręcz demoniczne. W ich teologii można znaleźć dosłownie WSZYSTKO. Przerażające zwiedzenie.


"Nic bardziej nie przeszkadza w badaniu prawdy niż wcześniejsza zgoda na częściową prawdę"Jakub Arminiusz
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: magda » 02 sty 2018, 22:30

Ja czasem chodze do zielonych ale do zboru w Warszawie na Siennej a to taki pokazowy zbór ze nie dzieją sie jakies tam dziwne rzeczy , moze się dzieją ale nie oficjalnie na nabożeństwach , nie widziałam ,widziałam tylko jak sie modla z gaworzeniem.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
polk
Posty: 818
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: polk » 03 sty 2018, 11:42

Jak w takim razie ludzi odciągnąć od Zielonoświątkowców? Jak im "otworzyć oczy"?
Pamiętam, że mnie u zielonych szokowała długość kazań, które wcale nie były aż tak ciekawe, dodatkowo "olewanie" Wieczerzy Pańskiej, nacisk na ciągle coś nowego, emocjonalizm, brak stałości, wywyższanie sie tych którzy"mówili językami" i tych co "mieli sny". Pozatym ogromne podziały, można powiedziec, że mnożą sie przez podział. Sam pamiętam jak pewien zielony przekonywał mnie, że dzisiaj też są prorocy i Słowo Boże dalej jest objawiane. Mnóstwo przykładów skłóconych małżeństw, poranionych relacji. Porażka


"Nic bardziej nie przeszkadza w badaniu prawdy niż wcześniejsza zgoda na częściową prawdę"Jakub Arminiusz
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 03 sty 2018, 16:39

O wolności do błędu

polk pisze:Jak w takim razie ludzi odciągnąć od Zielonoświątkowców? Jak im "otworzyć oczy"?


Mój wpis był tylko odpryskiem tematu, w dziale, w którym nie mam ochoty pisać - to w ramach wyjaśnień.
Zielonoświątkowcy mnie ani ziębią ani grzeją. Nie ukrywam ani w realu, ani na forum mojej o nich opinii, ale
polk
nie zamierzam nikomu otwierać oczu, ani odciągać od zielonych.

Wyrażam opinię i opisuję to, czego byłem świadkiem, każdy na tej podstawie może wyrobić sobie własne osobiste zdanie (choć lepiej wyrabiać swe zdanie, na więcej niż tylko jednym poście Piernika).

Dlaczego wolność jest tak ważna?
Dlatego, że każdy odpowie przed Bogiem osobiście. Ja nie będę odpowiadał za żadne działanie zielonoświątkowców, tak jak żaden zielonoświątkowiec nie będzie odpowiadał za mnie.
Więcej, przed Bogiem nie ma zielonoświątkowców ani baptystów, ani nawet katolików, jest X, Y, Z, znany z imienia i nazwiska, są zbawieni i niezbawieni.
To perspektywa eschatologiczna.
Z perspektywy "teologicznej" trzeba pamiętać, że protestantyzm uwolnił ludzkie sumienia - przede wszystkim z niewoli katolicyzmu, ale też z tej wolności wynika odpowiedzialność, za siebie i za wspólnotę.
Każdy musi odnaleźć swoją "przestrzeń odpowiedzialności" i w jej ramach czynić to co jest słuszne, bo wynika z objawienia i to co uważa za słuszne, czyli co wynika ze zrozumienia objawienia.
Nie wiemy też nigdy, jak Bóg przemawia, jak się objawia innym, dlatego (to moje subiektywne zdanie) pozwalam każdemu na błądzenie, dlatego, że jestem powołany tylko do jednego - do wskazania na Chrystusa Zbawiciela i do niczego więcej.
TAK! Uważam, że ludzie mają prawo do błędu, tak jak ja mam prawo do tego, aby im o tym błędzie mówić.
Ale nie wyciągać, nie otwierać oczu.
Nie przypisujmy sobie takich zdolności.
Kiedy pada pytanie "jak to zrobić" - odpowiadam - mówić tylko prawdę.
Są różne rodzaje mówienia prawdy - można powiedzieć komuś, że się myli, że jest potępiony, że jest heretykiem. Można.
Ja wolę inną metodę. Nikomu tak nie mówię, chyba że chcę kogoś obrazić jak np. kaana (za co jeszcze raz przepraszam), ale kiedy nie chce obrazić po prostu pytam, aby każdy sam z siebie szukał odpowiedzi, bo to nie ja daję odpowiedzi - do odpowiedzi pobudza Duch święty kogo chce i jak chce.
To praca Ducha świętego sprawia, że człowiek "odkrywa prawdę".
Jedną najczęstszych reakcji, którą zaobserwowałem jest zdanie "ja nie chcę wierzyć w takiego Boga" - czyli suwerennego, wszechwładnego, panującego.
Dlatego, że wierzący mają utrwalony pewien konstrukt, cały system przekonań, w którym czują się bezpiecznie. Budują sobie taką konstrukcję i poruszają się w niej, a że jest to ich konstrukcja, to czują się tam bezpiecznie.
Wszystkie nieścisłości, wątpliwości, pytania, zostają odsunięte, jako niebezpieczne, burzące ludzką konstrukcję.
Kiedy padają niewygodne pytania, zmuszające do namysłu - konstrukcja upada.
Alternatywa jest prosta: wyprzeć pytania, wyprzeć refleksję, - nazwać szatańskim humanistycznym wynalazkiem i utwierdzić się we własnych przekonaniach - niespójnych - ale za to odpornych na zmianę, można też mimo wszystko spróbować zmienić swe przekonania.
Np. przestać wierzyć, że choroba jest od szatana, bez wiedzy Boga, że chrześcijanin nie choruje, że nie wiedzie mu się w życiu bo nie wierzy itd. Zamiast tego uświadomić sobie, że każdy jest w ręku Boga i wszystko dzieje się zgodnie z Jego wolą, że nie zdrowie, proroctwa, emocje, języki, czy nawet bogactwo jest ważne, ale dziecięctwo boże.

Jeśli to MY przekonamy do tego jakiegoś człowieka, to być może przekonamy go tylko do nowego systemu przekonań, do nowego konstruktu, a nie do Prawdy.
Do tego przekonuje Duch święty.
Dlatego mogę spierać się o to, dlaczego ich "proroctwa" czy "języki" to bzdura, ale nic poza tym, mogę argumentować, ale nie dlatego, że chcę kogoś wyrwać od zielonych, ale dlatego, że JA mam obowiązek tak argumentować.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: kontousunięte1 » 03 sty 2018, 16:59

Wielki szacunek, PP, i dziękuję. :-D


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 03 sty 2018, 18:21

Do namysłu - czyli: trzeba robić to co nakazane.
13 rozdział 1 Księgi Królewskiej

Następnie król przemówił do męża Bożego: Przyjdź ze mną do domu i pożyw się, to ci złożę dar. (8) Na to mąż Boży odrzekł królowi: Choćbyś mi dał pół twego domu, nie pójdę z tobą i nie będę jadł chleba ani też pił wody w tym miejscu, (9) bo tak mi nakazało słowo Pańskie: Nie będziesz jadł chleba ani też pił wody oraz nie powrócisz tą drogą, którąś przyszedł. (10) Poszedł więc inną drogą, nie wracając tą drogą, którą przyszedł do Betel. (11) Był zaś pewien stary prorok, mieszkający w Betel. Otóż jego synowie przyszli i opowiedzieli mu wszystko o czynie, jakiego w owym dniu dokonał mąż Boży w Betel, oraz powtórzyli swemu ojcu te słowa, które wypowiedział do króla. (12) Wtedy ich ojciec rzekł do nich: Którą drogą poszedł? Synowie jego wskazali mu drogę, którą udał się mąż Boży, przybyły z Judy. (13) On zaś rozkazał swoim synom: Osiodłajcie mi osła! Więc osiodłali mu osła, a on wsiadł na niego, (14) podążając za mężem Bożym. Kiedy znalazł go, siedzącego pod terebintem, przemówił do niego: Czyś ty jest mężem Bożym, który przyszedł z Judy? On zaś mu odrzekł: Ja. (15) Wtedy mu powiedział: Chodź ze mną do domu, abyś spożył chleb. (16) Ale on odrzekł mu: Nie mogę wrócić z tobą [i iść z tobą] ani też nie będę jadł chleba i pił z tobą wody w tej miejscowości, (17) bo Pan powiedział do mnie słowo: Nie będziesz tam jadł chleba ani pił wody i nie pójdziesz z powrotem tą drogą, którą przyszedłeś.


(18) Na to mu odparł: Ja też jestem prorokiem, jak i ty. Mnie też anioł rzekł słowa Pańskie: Zawróć go ze sobą do twego domu, aby spożył chleb i napił się wody. Oszukał go. (19) Dlatego tamten wrócił z nim, a później w jego domu spożył chleb i napił się wody.

(20) A gdy oni siedzieli przy stole, wówczas Pan skierował słowo do proroka, który go zawrócił z drogi. (21) Zawołał on do męża Bożego, przybyłego z Judy: Tak mówi Pan: Za to, że sprzeniewierzyłeś się słowom Pana i nie spełniłeś polecenia, które ci dał Pan, Bóg twój, (22) gdyż powróciłeś i spożyłeś chleb oraz napiłeś się wody w tym miejscu, o którym ci powiedział: Nie jedz tam chleba i nie pij wody! - twój trup nie wejdzie do grobu twoich przodków.


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 780
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: diedmaroz » 03 sty 2018, 21:33

Jestem w szoku gdy czytam co się dzieje i działo w KZ, może dlatego, że jestem w bardzo niewielkim zborze nigdy nie zaobserwowałam podobnych rzeczy.


Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Kitka » 04 sty 2018, 10:41

Pan Piernik przedstawia KZ ze swojego punktu widzenia. Smutny to obraz, ale... Nie przedstawia nauki KZ niemal w ogóle. Trafił na zbór, który poszedł za fałszywą nauką. Coś jak rydzykowe oddziały w KRK. Wszędzie trafić można na zwiedzenie, bo wszędzie diabeł zasiewa chwast.

Pytanie, czy należy wtedy uciekać? Czy głosić w porę czy nie w porę naukę Chrystusa? Prostować to, co wykrzywione?

Ja jestem w jednym z większych zborów KZ w Polsce już kilkanaście lat. Otarliśmy się o te różne fałszywe nauki. Mogłam uciec. Pytanie - dokąd?
Wolałam zostać i robić to, do czego czułam się powołana.

W naszym zborze nie ma dziwacznych proroctw, rzadko w ogóle bywają.
Nikt nie krzyczy, modlimy się dość spontanicznie, ale bez ekscesów.
Tak, modlimy się innymi językami.
Studiujemy Biblię na grupach domowych i widzę, jak Słowo Boże przemienia ludzi (mówię o naszej grupie, bo tych ludzi znam najbliżej)
Nie robimy ulicznych ewangelizacji, bo uznaliśmy, że docierać do człowieka możemy na inne sposoby, a uliczne zebrania przynoszą słabe efekty.
Nikt nie naucza religijnego marketingu (choć trzeba się tu pilnować, bo to przychodzi z zewnątrz, pełno tego dookoła)
Żadne cuda-wianki, rodzenia w duchu, uwalnianie ducha, galopy, mapy duchowe, itp. nie mają u nas miejsca. Próbowało się to to wśliznąć (przychodziło z miejsc typu Wieczernik Kielce, Kanaan Wrocław), ale nie uciekliśmy przed tym. To uciekło od nas.

Czy jest super? Bez zarzutu? Pewnie nie.
Pokażcie mi, gdzie jest?
Mamy swoje słabości, rzeczy nad którymi należy pracować, wiele do nauczenia się jest przed nami. Ale wierzę, że Bóg ma w swoich rękach KZ i Jego Słowo będzie nas prowadzić.

Aha... pan Ceroński to nie stricte KZ

Pan Piernik pisze:Do namysłu - czyli: trzeba robić to co nakazane.
13 rozdział 1 Księgi Królewskiej
Dobry, trudny fragment o słuchaniu Boga. O rozpoznawaniu fałszywego. O podążaniu za głosem Boga, którego słyszymy. Taki mocno zielonoświątkowy fragment. :)


Noemi
Posty: 1718
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Noemi » 04 sty 2018, 12:11

Kilka nie zawsze chcą słuchać,pomimo ostrzeżeń , czasami trzeba wyjść, nie oglądać się i nie wracać.


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 04 sty 2018, 17:39

Kitko, najłatwiej napisać, że trafiłem na zbór z fałszywą nauką.
A napisałabyś tak wiedząc, że pastorem tego zboru był prezbiter okręgowy i członek naczelnej rady kościoła?
A praktyki ze szkoły misji krajowej to też odosobnione przypadki?

Do dziś, po tylu latach, nie wiem, co to takiego "nauka kościoła zielonoświątkowego", dla mnie, to oksymoron.

Kitko, nie traktuj tego wpisu ponad to czym jest, czyli odpowiedzią na pytanie, dlaczego odszedłem z KZ-tu.

Niestety, ze swej natury, KZ, jako kościół "charyzmatyczny" narażony jest bardzo na wszelkie wpływy nowoczesności "charyzmatycznej", "duchowej", przez co rozumiem wszelkiego rodzaju praktyki "przekazywania, udzielania" tzw. "namaszczenia, autorytetu", "walki duchowej", "siły wiary", przez "świętych namaszczonych" .... pośredników, którymi czynią się ci ludzie.

Wskazując najpierw na samych siebie, opowiadają jak spotkali boga, anioła, jak z nimi rozmawiali.
Wskazują na swe niezwykłe "święte" praktyki pobożności, wzbudzając wokół siebie aurę świętych (znałem pastora, który nieustannie "modlił się na językach" kiedy był wśród ludzi, inny przy każdej okazji opowiadał, jak to przechadzał się "z panem" spacerując po ogrodzie, inny lubił wspominać o tym, ze czasem kiedy zaczyna modlitwę w piątek wieczorem, i jak mu się zdaje mija 20 minut "wspaniałego czasu z panem", to gdy kończy modlitwę okazuje się, że jest niedziela, bo tak płynie czas "z panem". Jeszcze inny opowiadał o swych ewangelizacyjnych sukcesach, inny o swych wspaniałych zdolnościach prowokowania, inny obdarzał ludzi mocą itd.itp.
Zawsze to oni byli w centrum.
I towarzyszące temu "udzielanie łask", rozdawanie nagród, czyli swego zainteresowania, pozwolenia poprowadzenia grupy domowej, albo wygłoszenia kazania.
Kto by nie posłuchał "świętego"? Któż by nie chciał być w jego towarzystwie? Itd.

Taka natura tego kościoła, że wszelka "duchowość jest w cenie".
Tym więcej znaczysz im bardziej "namaszczony" jesteś.
A potem dziel i rządź.

To następne powody mojego rozstania się przed laty (siedmioma) z KZ -tem


Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 04 sty 2018, 18:50

Panie Pierniku....

Czy dzisiaj tez w taki naiwny sposob podazasz za tym co inni ludzie mowia ?
Generalnie znam takich co identycznie reaguja ;) I pewnie za pare lat napisza identyczne swiadectwo .
Tylko ze to wlasnie rodzaj religuszy co bedac w krk zdecydiwali ze she zmienia jedna religie na druga ale dalej mentalnie w ten Sam spisob side zachiwuja...zamiast na pielgrzymki na konferencje, zaniast bibli kazania , zamiast faustyny inner nawiedzone ludzia, a zaniast papieza posluszenstwo kolegom z lawki koscielnej.

Czyli typowy nominalny pseudo protestant ;) z kiepska znajomoscia bibli I zycia.

Teraz najwyrazniej troszke dorosles I to bardzo dobrze ...


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 04 sty 2018, 20:24

Mialem na mysli sposob myslenia ;)
P Piernik opisal w co wtedy wierzyl I co robil jak mysl.
Nie bylo to zbyt madre.
Potem z z tego wyrosl I dobrze....

Mysle ze w obecnej formie jest dojrzalszy I nie take naiwny w mysleniu jak wtedy .


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Kitka » 04 sty 2018, 20:29

Pan Piernik pisze:Kitko, najłatwiej napisać, że trafiłem na zbór z fałszywą nauką.
A napisałabyś tak wiedząc, że pastorem tego zboru był prezbiter okręgowy i członek naczelnej rady kościoła?
A co to zmienia? Funkcja nie uświęca i nie daje wolności od błędu. Nawet naczelnemu biskupowi KZ, jest bardzo ludzki (w wymiarze słabości).
A praktyki ze szkoły misji krajowej to też odosobnione przypadki?
Nie znam takiej szkoły. Nic o tym nie wiem.
Niestety, ze swej natury, KZ, jako kościół "charyzmatyczny" narażony jest bardzo na wszelkie wpływy nowoczesności "charyzmatycznej", "duchowej", przez co rozumiem wszelkiego rodzaju praktyki "przekazywania, udzielania" tzw. "namaszczenia, autorytetu", "walki duchowej", "siły wiary", przez "świętych namaszczonych" .... pośredników, którymi czynią się ci ludzie.
jest narażony, ale nie bezradny wobec szerzących się złych nauk
Wskazując najpierw na samych siebie, opowiadają jak spotkali boga, anioła, jak z nimi rozmawiali.
Wskazują na swe niezwykłe "święte" praktyki pobożności, wzbudzając wokół siebie aurę świętych (znałem pastora, który nieustannie "modlił się na językach" kiedy był wśród ludzi, inny przy każdej okazji opowiadał, jak to przechadzał się "z panem" spacerując po ogrodzie, inny lubił wspominać o tym, ze czasem kiedy zaczyna modlitwę w piątek wieczorem, i jak mu się zdaje mija 20 minut "wspaniałego czasu z panem", to gdy kończy modlitwę okazuje się, że jest niedziela, bo tak płynie czas "z panem". Jeszcze inny opowiadał o swych ewangelizacyjnych sukcesach, inny o swych wspaniałych zdolnościach prowokowania, inny obdarzał ludzi mocą itd.itp.
Zawsze to oni byli w centrum.
I towarzyszące temu "udzielanie łask", rozdawanie nagród, czyli swego zainteresowania, pozwolenia poprowadzenia grupy domowej, albo wygłoszenia kazania.
Kto by nie posłuchał "świętego"? Któż by nie chciał być w jego towarzystwie? Itd.
Nigdy takiego ktosia nie spotkałam w kręgach KZ (mieliśmy raz dziwnych misjonarzy z USA, ale już nie przyjeżdżają). Poza KZ to i owszem, były takie kfiatki "namaszczonych".

Taka natura tego kościoła, że wszelka "duchowość jest w cenie".
Tym więcej znaczysz im bardziej "namaszczony" jesteś.
A potem dziel i rządź.
Nie wiem. U nas ostatnio na topie kazań jest miłość do drugiego człowieka, jak możemy służyć jedni drugim w zwykłym życiu, pogłębianie społeczności z Bogiem, wdzięczność, co to znaczy być częścią wspólnoty, czyli o zaangażowaniu i takie tam przyziemne, nienamaszczone sprawy. A na Szkole Niedzielnej - nowe narodzenie kontra Boże Narodzenie, grzech i pokuta, naśladowanie Chrystusa


Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Kitka » 04 sty 2018, 20:53

Nie zaprzeczam, że takie nauki są obecne w KZ. Zdaję sobie z tego sprawę. Jest to smutne.

Bardziej chodziło mi o to, że KZ nie jest zły z założenia, bo tak to przedstawił Pan Piernik, a przynajmniej ja to tak odebrałam (napisał: Moje zdanie o KZ jest tak samo złe, jak przed laty.).


Justyna
Posty: 207
Rejestracja: 05 mar 2013, 10:56
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Justyna » 04 sty 2018, 21:10




Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości