Wasz pogląd na grzech

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
nesto
Posty: 3634
Rejestracja: 05 wrz 2011, 12:51
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Wyzwolony z KRzK
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: nesto » 19 cze 2016, 17:23

Grzechem jest również (piszę do katolików) okłamywanie naiwnych w celu uzyskania dostępu do ich intymnych spraw, pod płaszczykiem odpuszczania grzechów.


Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4751
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: Samolub » 19 cze 2016, 17:48

Kasart pisze:Jak już wspominałem ja nie potępiam niczego. Jestem dumny z tego w co wierzę. Jednakże nie zwracam uwagi na to w co wierzą inni. Ich wiara, ich problem.


Noi very good, to jeszcze przestań oczerniac Chrzescijan chowajac sie pod plaszczykiem Twojego rzekomego Chrzescijanstwa i bedziesz perfect


Kasart pisze:Nawet w niektórych kulturach Chrześcijańskich samobiczowanie jest odznaką wiary i okazaniem miłości wobec Boga. Popiera się to dualistyczną koncepcją natury człowieka, w której dusza i ciało walczą między sobą o prymat. Nie musi mieć to odrazu wydźwięku seksualnego


Bo Ty wyznajesz jakas forme dostosowania sie do opini innych, za to najmniej interesuje Cie prawdziwe nauczanie Chrzescijanskie w tym Ewangelia jaką prezentuje Kosciol. Dlatego Twoje wypowiedzi maja charakter czysto gdybologiczny ktorym sie karmisz. Napisales

Kasart pisze:Podczas pobytu w ZK osoba taka ma zrozumieć, że jej zachowanie jest naganne.


A wczesniej

Kasart pisze: człowieka i wskazują jak niewiele jest wart. Wszyscy ci ludzie podchodzą nawet do pedofila czy mordercy z wielkim szacunkiem i jest to zachowanie, które najbardziej przyciąga,


Nikt nie odnosi sie do morderstwa czy pedofilii z szacunkiem, moze do czlowieka ktory pragnie poprawy oraz nastepuje w nim przemiana.

W przypadku ciezkich przestepcow potrzeba izolacjii oraz resocjalizacjii, ktora nie odbywa sie z dnia na dzien. Tylko czesc przestepcow w ZK dozna zmiany, a wobec czesci tylko wizja kary moze spowodowac ze osoba taka wstrzyma sie czy nie dokona napadu, zabojstwa, aktu gwaltu czy pedofilii

Trudno by przestepca kreowal sie na ofiare. Wazne jest zadoscuczynienie oraz poprawa. Kazdy kto zaluje popelnionego czynu rozumie nienawisc ofiar oraz slusznosc swojej kary. To taki czlowiek powinien liczyc na wczesniejsze zwolnienie, a swoim postepowaniem udowadnia ze jest wartosciowym czlowiekiem, po wyjsciu z wiezienia interesuje sie losem ofiar choc nigdy nie wejdzie na sile w ich zycie.

Ty zas reprezentujesz postawe roszczeniowa, wybielasz siebie samego, demonizujesz ofiary, nie zostales zresocjalizowany. Widzisz wszystko pod katem starego czlowieka, tego typu retoryka ze Pastor w ZK jest mily by nie dostac w morde, a wiezniowie nie doznaja nawrocenia, chyba ze na podstawie przychylnych reakcjii otoczenia.

Moze odwrotnie, ta osoba stara sie aby otoczenie odbieralo ją przychylnie, szuka glebszego sensu w zyciu, analizuje swoje bledy, ma dosc zycia w stylu innych wiezniow, zauwaza ze miejsce oraz ludzie wsrod ktorych sie znalazl/znalazla to nie jego droga. To jest postawa człowiela chcacego zmiany i naprawy, potrzebujacego pomocy, dobrej relacjii z drugim czlowiekiem w tym wypadku np Pastorem.

Ty jednak zauwazasz to co złe i nie potrafisz porzucic złego


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: Thor » 19 cze 2016, 18:14

Kasart pisze:Czym jest? Czy istnieje hierarchia grzechów? itp.


napiszę krótko i bez szukania cytatów z Biblii, bo nie za bardzo mam czas.
więc według mojego poznania, wygląda to tak.
grzech w układzie NT to grecki termin "hamartia" od a + meros część, udział, - brak udziału z powodu nietrafienia do celu, niepowodzenie, upadek, potknięcie. czasami jest to bunt. zawsze pociąga za sobą gniew Boga i zawsze jest to zniewaga Boga.
w ST był zamknięty katalog grzechów, w NT takiego katalogu nie ma, jest raczej on otwarty.

jak to już Albertus napisał są różne grzechy o różnym stopniu ciężaru gatunkowego i niosą różne skutki zarówno dla osoby je popełniającej jak i społeczeństwa, skutki natury zdrowotnej ale i duchowej. niektóre grzechy sprawiają, że wiara może umrzeć, a bez wiary w zasadzie nie ma zbawienia.
mimo że w ST były różne sankcje w życiu doczesnyn za różne kategorie grzechów, to w życiu pozagrobowym sankcja była jedna - potępienie i skazanie na piekło. W NT w zasadzie jest tak samo, ale najważniejsze przykazanie to przykazanie miłości Boga i ludzi

Mr 12:28-31
28. Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie, który im się przysłuchiwał, gdy rozprawiali ze sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?
29. Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.
30. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą.
31. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych.
(BT)

na tym opiera się całe prawo oraz ewangelia. miłość zakrywa wiele grzechów Bóg chce bardziej ludzkiego miłosierdzia niż ofiary, rozumianej jako przestrzeganie ślepe przykazań.

jedynym grzechem nie do odpuszczenia jest blasphemia przeciwko Duchowi Świętemu. grecki termin blasphemia to inaczej znieważenie, zniesławienie w wulgarny sposób.


Najważniejszym dla mnie osobiście wersetem jest ten:
Łuk. 16:10
10. Kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny, a kto w najmniejszej jest niesprawiedliwy i w wielkiej jest niesprawiedliwy.
(BW)


Jk 2:10-11
10. Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie.
11. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział także: Nie zabijaj. Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa.
(BT)

Tak więc nie ma sensu w sumie zestawianie się z innymi w myśl zasady, ja jestem w sumie ok, bo tylko mam drobne kłamstewka albo spóźniam się z wypłatą pracownikowi, ale nie cudzołożę. Z punktu widzenia bożej sprawiedliwości, ten co spóźnia się z wypłatą jest tak samo winny jak ten co jest pedofilem albo masowym mordercą. Obydwaj potrzebują łaski zbawienia i są w sumie na tym samym poziomie (relacja pozioma a nie pionowa).

Już w ST widzimy, że Bóg oczekuje przede wszystkim tego, aby grzesznik wyznwał, przyznał się że popełnił grzech. To jest pierwszy krok do tego, by się poprawić i odwrócić w końcu od grzechu. W NT znowu widzimy to samo, ale jest to jakby bardziej uwypuklone. Nawrócenie, pokuta (metanoja), spowiedź zarówno w momencie uwierzenia, jak i po uwierzeniu, gdy człowiek już chodzi w Bogu. Bóg chce czcicieli w Duchu i w prawdzie. Tych, którzy starają się wypełniać nauki Pisma, a nie tylko słuchają uszami lub czytają oczami, ale olewają to w dzień powszedni. Tak więc ewangelia to przede wszystkim podkreslenie ofiary Chrystusa i łaska odpuszczająca grzechy, a nie perfekcjonizm w wypełnianiu przykazań, który prowazi do obłędu.

I na koniec słówko odnośnie względności grzechów.
Tak właśnie tak jest. Same czyny nie świadczą o tym, że popełniono grzech. Istotne są bowiem intencje, tzw. zamysły serca, które bada Duch boży. Tak więc ginekolog co wkłada paluszki swe w pochwę cudzej mężatki nie dopuszcza się grzechu, choć technicznie rzecz biorąc "łamie" literę szeregu przykazań.
Wreszcie pojęcie grzechu może być wykrzywione nawet wtedy, gdy ktoś jest prowadzony przez Ducha Świętego. Widać to wyraźnie na przykładzie pojęcia wszeteczeństwa, które w okresie XVI-XIX wieku dotyczyło również stosunku małżeńskiego, gdy małżonkowie przy współżyciu doświadczali przyjemności nawet przy płodzeniu potomstwa w "misjonarskiej" pozycji. Tak to widział zarówno Luter, chyba cały protestantyzm, jak i katolicyzm. Sumienie i pojęcie grzechu może więc być kształtowane przez ludzkie filozofie i to czego Bóg nie uważa za grzech ludzie mogą uważać i tego nauczać i wymagać, co widać po np. środkach antykoncepcyjnych typu prezerwatywa czy innych obszarach....


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: krecik » 20 cze 2016, 10:52

Thor pisze: Z punktu widzenia bożej sprawiedliwości, ten co spóźnia się z wypłatą jest tak samo winny jak ten co jest pedofilem albo masowym mordercą. Obydwaj potrzebują łaski zbawienia i są w sumie na tym samym poziomie (relacja pozioma a nie pionowa). 
[...]
jak to już Albertus napisał są różne grzechy o różnym stopniu ciężaru gatunkowego i niosą różne skutki zarówno dla osoby je popełniającej jak i społeczeństwa, skutki natury zdrowotnej ale i duchowej. niektóre grzechy sprawiają, że wiara może umrzeć, a bez wiary w zasadzie nie ma zbawienia.
mimo że w ST były różne sankcje w życiu doczesnyn za różne kategorie grzechów, to w życiu pozagrobowym sankcja była jedna - potępienie i skazanie na piekło. W NT w zasadzie jest tak samo, ale najważniejsze przykazanie to przykazanie miłości Boga i ludzi


Dostrzegam tutaj jakąś nispójność, albo może opacznie rozumiem ?
Chodzi mi o relacje pionową, czyli człowiek-Bóg. Oraz poziomą, czyli między ludźmi. Bo jeżeli każda nieprawość powoduje sankcje potępiające, to te poziome, między pracodawcą który nie wypłaca na czas, również ? Czy może już niekoniecznie ???


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: Thor » 20 cze 2016, 11:07

krecik, tak oczywiście, te relacje między pracodawcą a pracownikiem w sensie duchowym są relacjami poziomymi, co nie zmienia faktu, że firma jest układem hierarchicznym, w którym jest przełożony i podwładny. sankcje potępiające dotyczą takiego pracodawcę, który nie wypłaca na czas (choć mógłby, tylko "usprawiedliwia " swe działania "okolicznościami"). ale to tylko był przykład. chodzi o to, że wśród chrześcijan relacje powinny być poziome, a nie pionowe, jak się niestety zdarza tu i ówdzie.


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: krecik » 20 cze 2016, 12:06

Thor pisze:krecik, tak oczywiście, te relacje między pracodawcą a pracownikiem w sensie duchowym są relacjami poziomymi, co nie zmienia faktu, że firma jest układem hierarchicznym, w którym jest przełożony i podwładny. sankcje potępiające dotyczą takiego pracodawcę, który nie wypłaca na czas (choć mógłby, tylko "usprawiedliwia " swe działania "okolicznościami"). ale to tylko był przykład. chodzi o to, że wśród chrześcijan relacje powinny być poziome, a nie pionowe, jak się niestety zdarza tu i ówdzie.


Ale niezależnie które relacje szfankują, (pionowe czy poziome) to i tak mają identyczne konsekwencje. Ty zaś piszesz że są grzechy o różnym ciężarze i niosą różne skutki. Właśnie tego nie rozumiem ?


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wasz pogląd na grzech

Postautor: Thor » 20 cze 2016, 18:47

są grzechy o różnym ciężarze i niosą różne skutki społeczne, fizyczne czy duchowe. dajmy na to takie przykłady:

1. psychopatyczny morderca, który morduje bo uważa, że ma do tego prawo. jeśli działa w pojedynkę, to skutkiem tego będzie utrata życia kilku może kilkudziesięciu osób, i tragedie rodzinne w podobnej skali
jeśli ten człowiek sięga po władzę jak np. Hilter czy Stalin, to zorganizowany system eksterminacji powoduje tragedię dziesiątków milionów ludzi. widzimy więc, że ten sam rodzaj grzechu może przynieść domienny zasięg społeczny stąd i inny jest ciężar takiego grzechu masowego w skutkach od pojedynczego.

2.złodziej, który okrada sklepy. przynosi on różnej skali straty, zazwyczaj małej wielkości, chyba że okradnie jubilera. jeśli jest to kleptoman to będzie kraść drobne rzeczy typu batonik za 1 zł albo kostkę cukru z kawiarni. Zupełnie inaczej traktujemy człowieka, który nie tylko okrada, ale napada kogoś i rabuje ofierze mienie. Ciężar gatunkowy takiego postępku jest większy niż kleptomana czy zwykłego złodzieja.

3. kłamca. jeśli kłamca staje w sądzie i pod przysięgą składa fałszywe oskarżenie przez co ktoś zostaje skazany na długoletnie więzienie lub karę śmierci, to mamy do czynienia praktycznie z cięzarem gatunkowym z pkt. 1. jeśli jednak kłamca sieje kłamstwa w firmie i np. wciska ludziom towary, zatajając istotne informacje o nich lub wprowadzając nabywcę w błąd przez podawanie fałszywych cech, to skutki tego kłamstwa choć mogą być rozległe społecznie nie są aż tak poważne jak w pierwszym omówionym przypadku kłamstwa. Wreszcie jeśli kłamca po prostu w rozmowie towarzyskiej zmyśla historyjki, i nie wpływa to w żaden sposób krzywdzący na słuchaczy to owe kłamstwo jest "lekkiego" typu, nie przynosi wielu negatywnych konsekwencji, zwłaszcza gdy otoczenie wie, że człowiek ten jest chory na zespół psychoorganiczny, w którym wystepują złudzenia pamięciowe i konfabulacje. Wreszcie są kłamstwa takie jak filmy i ksiązki beletrystyczne, które służą tylko rozrywce i nikt zdrowy psychicznie nie bierze ich na poważnie, nie bierze za prawdę, a więc i nie ponosi szkody.

Ale są tez kłamstwa, które mają katastrofalne, dalekosiężne skutki wykraczające poza życie doczesne, tu na ziemi. Przykładem są kłamstwa lub wymysły teologiczne nauczycieli wiary, które skutkują tym, że ludzie którzy w nie uwierzą popadają w poważne kłopoty moralne, albo tracą wiarę a przez to i zbawienie. Tego typu grzech kłamstwa jest w zasadzie jednym z najcięższych grzechów równoważnych szerzeniu bałwochwalstwa lub ezoteryki, spirytyzmu, okultyzmu itd. Skutkiem tego bowiem jest utrata zbawienia przez rzeszę ludzi,
tymczasem nawet grzech z pkt 1 - masowy mord nie musi prowadzić do tak masowego posłania ludzi do piekła.

są takie bardzo wymowne wersety z biblii nt temat:

Łk 11:44-46 "44. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą.
45. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz.
46. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie."

Mt 23:13-14 " 13. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą.
14. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami."


Podobny ton widzimy w ustach św. Piotra, skierowany do nadgorliwców chrzescijańskich:


Dz 15:10-12 " 10. Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać.


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 28 gości